Dodaj do ulubionych

co ćwiczyć

11.05.04, 06:44
He kobietki co ćwiczycie żeby schudnąć? Ja przez ostatnich parę dni biegałam -
ale że za często deszcz pada to mam za duzo wymówek w stylu: przecież nie
będę biegała po błocie:) Macie jakiś sport na tyle interesujacy i
niezniechecajacy by z przyjemnoscią do niego powracać bez względu na pogodę?
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: co ćwiczyć 11.05.04, 06:56
      Biegac nie znosze organicznie, ale od zawsze plywalam, przez dlugi okres
      regularnie cwiczylam w silowni, a teraz ten auaaerobic z 3 -4 razy w tygodniu.
      Cwicze glownie dla zdrowia i utrzymania miesniw dobrym stanie, ale sama
      widze,ze faktycznie sa efekty tych cwiczen, bo diety restykcyjnej nie prowadze.
      • gosiasta Re: co ćwiczyć 11.05.04, 07:11
        Ja to muszę działać symultanicznie - bo jak ćwiczę to mam wymówkę by zacząć
        żreć - bo przecież w końcu spalam, a stosuję dietkę - to po co jeszcze cwiczyć
        i tak schudnę i kółko się zamyka ogólnym bilansem że robię sie jeszcze grubsza,
        więc tym razem się nie dam zapędzić w ten kozi róg samousprawiedliwień :)
        • soffica Re: co ćwiczyć 11.05.04, 11:48
          Dla mnie niestety jedynym ruchem który toleruję i który nie wzbudza we mnie
          myśli "po cholerę tak się męczę" jest jazda na rolkach. Niestety można ten
          sport uprawiać tylko gdy jest sucho i ma się odpowiednie podłoże. Pływam
          kiepsko - choć lubię się "moczyć" w różnego rodzaju akwenach ;). I jeszcze
          spacerki. Próbowałam i siłowni i aerobiku - dla mnie to udręka :(. No i
          niestety myślę podobnie jak gosiasta, na nic przekonywanie samej siebie, że to
          przecież głównie dla zdrowia i kondycji.
          • anula36 Re: co ćwiczyć 11.05.04, 11:55
            Mnie woda, aquaaerobic i silownia nie meczy tylko poweruje i naprawde to lubie,
            bieganie i aerobic klasyzny meczyly mnie strasznie - teraz wiem czemu, mialam
            niedotleniony organizm, ale to wyszlo przypadkiem. Dlatego tez nie lubie
            chodzic po gorach.
            Ja teraz pracuje ze staruszkami i widze ze jednak osoby sparwne fizycznie
            lepiej trzymaja sie do poznej starosci,a ja chce dozyc 80 tki, wiec sie staram:)
    • smok-kati Re: co ćwiczyć 11.05.04, 15:05
      sama nie lubię biegać, a na siłownię, basen czy aerobic poprostu mnie nie stać. Ale znalazłam coś co lubię: taniec, callanetics i streching. Tylko gorzej z wprowadzeniem tego w życie. Muszę jakoś to zmieścić pomiędzy pracę obowiązki domowe i dwie córeczki :)) Lepsze to niż katowanie się dietami
      • anula36 Re: co ćwiczyć 11.05.04, 19:12
        callanetics jest super, dziala rewelacyjnie. Ja tylko dlatego cwicze
        na "zewntrz" w samej bardzo ciezko mi sie zmotywowac,podziwiam,ze przy pracy
        domu i dwoch diabelkach w skorze dziewczynek, masz jeszcze sile na cokolwiek-
        zwlaszcza cwiczenia.
      • soffica Re: co ćwiczyć 11.05.04, 21:33
        Ja też podziwiam! Po kilku godzinach z moim siostrzeńcem trzylatkiem mam ochotę
        przespać tydzień, chociaż kocham go nad życie. Ja nie mam nic do roboty,
        opierniczam się do bólu i nic mi się nie chce. Bezczynność powoduje jeszcze
        większą bezczynność :(
      • gosiasta Re: co ćwiczyć 12.05.04, 06:58
        Sama bieganie wybrałam między innymi dlatego ze jest tanie (kosztuje mnie tylko
        trochę nerwów). Choć raz wykosztowałam sie na karnet na aerobik (całe 70 zł i
        to ze zniżką dla studentów= niemalże waga:) ale skończyło się na tym że oddałam
        koleżance, skorzystałam może z połowy wejść i stwierdziłam ze nie warto
        wykosztowywać się na coś co i tak w końcu mi się znudzi - nie wiem czy dobrze
        robię. Ile Waszym zdaniem można poświęcić na sport (czasu, pieniędzy, nerwów:)
        • anula36 Re: co ćwiczyć 12.05.04, 10:34
          trzeba byc pasjonatem,zeby wykorzystac te karnety:) Ja kupuje wsciekle drogi za
          170 zl, ale zwraca mi sie juz kiedy jestem 3 razy w tyg na aquaerobiku, a
          czesto bywam 4-5 razy i jeszcze sie przymierzam do silowni w weekendy - w
          ramach tego samego karnetu "open". Ale pomyslcie,ze niektore panny ktore chodza
          ze mna potrafia zaliczyc w jedno popoludnie: TBC albo cos podobnego, godzine
          silowni i przychodza na aqua na 2 godziny!!! Te to maja zaciecie, czasem im
          zazdrosdzcze.
              • anula36 Re: co ćwiczyć 14.05.04, 00:19
                Powiem szczerze - jak trwoga.. to na silownie;)
                Przez 30 lat bylam okazem zdrowia, silna, odporna i w ogole dobre chlopskie
                geny, rumiana geba itp:)Do czasu. W zeszlym roku zaczelo mi koszmarnie nawalac
                serce, mialam juz wizje pierwszego zawalu, na szczescie okazalo sie ( po
                niezliczonych badaniach) ze to tylko objawy nerwicowe,nie mam zadnych zmian
                organicznych, ale wyszlo tez,ze mam dosc kiepskie krazenie ( bardzo puchly mi
                nogi,glownie w okolicach kostek).
                Trafilam na fajnego lekarza, ktory kazal mi przede wszystkim mniej przejmowac
                sie praca, oddawac sie przyjemnosciom i jakiemus hobby, lykac magnez, a przede
                wszystkim schudnac ( 1 kg tkanki tluszczowej o iles tam, zebym nie sklamala pol
                kilometra?- wydluza droge krwi z seca w cialo)i systematycznie cwiczyc.
                Cwiczac jednoczesnie wyrzucam stres z mysli, nabieram energii, chudne i
                naprawde widze poprawe- normalnie po 6 godzinach w pociagu mialam 2 sloniowe
                nogi przez 2 dni- tym razem byly juz tylko lekko podpuchniete.
                W zasadzie wszyskie objawy ustapily i ze strony serca i krazenia, a nie bralam
                zadnych lekow. To duza motywacja. Strasznie sie boje chorob i niesprawnosci,
                ograniczen jakie narzucaja. Pracy na razie nei zmienie, nie zanosi sie na to
                przynajmniej, ale moge chhociaz o tyle o siebie zadbac.
                • smok-kati Re: co ćwiczyć 14.05.04, 09:27
                  dziewczyny fajnie być na piedestale jakim mnie postwiłyście ale muszę sprostować, ja znalazłam to co lubię ale muszę to jeszcze wprowadzić do realizacji hihi:))do tych trzech pozycji chcem jeszcze dołożyć tai chi tylko problem w tym że ja nie widzę gdzie mam to wstawić pomiędzy całym tym czasem pełnym obowiązków :)) poradźcie coś jak to zrobić hihihi:)) może wy znacie jakiś sposób. a aquaareobic to pewnie fajna rzecz bo przy ćwiczeniach nie czujesz ciężaru własnego ciała a chudniesz :)) ja mogę tylko pomarzyć u mnie po pierwsze to nie ma takiego basenu nie mówiąc już o kosztach :)
    • gosiasta Re: co ćwiczyć 16.05.04, 01:13
      znalazłam super remedium na moje problemy z cwiczeniami niestety doraźne:(
      Poszłam z okazji moich najostatniejszych juwenalii w życiu na koncert Pizamy
      Porno - lał deszcz było błoto a ja bawiłam sie super:) Skakałam przez 2 godziny
      bolało mnie wszystko, ale skakalam nie mogłam zlapac oddechu, ale spiewałam. To
      było rewelacyjne a do tego z usmiechem na twarzy. Deptali mi nogi, pchali ale
      muzyka była rewelacyjna. Gorąco polecam załuję ze wczeniej nie chodziłam na
      koncery - lepsze od aerobiku a jaka zabawa meczysz sie nie myslac wcale o tym
      ze sie meczysz muzyka pozwala zapomniec o wszystkim i szalec:)
      • smok-kati Re: co ćwiczyć 16.05.04, 07:46
        tak koncerty i taniec w dyskotece to dwa wciągające pozytywnie nałogi sportowe :)) które chce się robić z przyjamnością i nie odczuwa się zmęczenia dopiero po kilku godzinach :)) ale są za to skutki na spadku wagi, tylko nie da rady tego robić codziennie niestety :))
        Kasia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka