13.02.05, 19:31
Kobiety do 20 roku życia są jak pchełki - z łóżka na łóżko,
między 20-40 jak flanele - nie do zdarcia,
a po 40 jak cebulki - jak się rozbiorą, to tylko płakać.






A faceci - do 20-stki jak flecik - raz dmuchniesz i już gra,
między 20-40 jak fortepian - 3 godz. strojenia, 2 min. grania,
po 40 jak konferansjer - on zapowiada, a gra już kto inny...
Obserwuj wątek
    • vivern Toasty gruzinskie 13.02.05, 19:47
      Przed bramą niebios stanęła grupa kobiet. Święty Piotr popatrzył na nie z
      niechęcią i powiedział:
      - Droga do niebios wymaga wspięcia się po tym długim, gładkim słupie!
      Mimo wielu prób, wszystkie ześlizgiwały się. Tylko ostatnia padła na kolana i
      zaczęła się modlić:
      - Panie, spraw, żeby ten słup pokrył się sękami i niech tych sęków będzie tyle,
      ilu mężczyzn miałam w swoim życiu!
      I stał się cud. Słup pokrył się tyloma sękami, że kobieta dostała się do nieba
      bez trudu.

      Panowie! Wypijmy za to, żebyśmy zawsze ułatwiali kobietom wstęp do nieba!

      A ode mnie dla pan: miejmy tylu mezczyzn aby sie moc do tego nieba dostac... ;D
    • vivern ;DD 13.02.05, 20:04
      Pani zadała dzieciom skonstruowanie pułapki na myszy. Na drugi dzień pani
      sprawdza prace. Podchodzi do Jasia. Jaś przyniósł deseczkę, w nią wbity gwóźdź i
      na tym gwoździu serek. Pani pyta jak to działa, no to on na to, że myszka
      podchodzi, je serek, aż nagle jej gardziołko nabija się na gwóźdź. Pani na to,
      że to zbyt makabryczne i że musi wymyśleć coś nowego.
      Na drugi dzień przynosi Jasiu inną deseczkę i na niej w dwóch miejscach
      przymocowany serek, a miedzy tymi serkami żyletka.
      - Jak to działa? - pyta nauczycielka.
      - Myszka podchodzi i zaczyna się zastanawiać, który serek zjeść, patrząc to raz
      na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak długo zastanawia się, i kręci główką,
      aż szyjka przerżnie się na tej żyletce... - informuje Jasio.
      No, ale to znowu było zbyt makabryczne, więc Jasiu miał znowu wymyśleć coś nowego.
      Na trzeci dzień przynosi Jasio swój wynalazek. Pani ogląda pułapkę i pyta:
      - Jasiu, dlaczego twój projekt to tylko mała deseczka?
      - To jest moja pułapka na myszy.
      - Więc powiedz, jak działa.
      - Ano myszka podchodzi do deseczki, chwyta ją w łapki, wali się nią po głowie i
      krzyczy: nie ma serka, nie ma serka!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka