22.08.05, 17:33
Jak mam postąpić. Kilka miesięcy temu wprowadził się do mnie mój mężczyzna
życia. Oboje jesteśmy po nieudanych związkach wiec decyzja była przemyślana.
Ona miał i ma psa, Dogu de Bordeaux . Nie wiele wiedząc o tej rasie,
zgodziłam się również przyjąć psa pod swój dach. Mijają miesiące a ja mam
coraz bardziej dosyć tego psa. Sprawia mi dożo problemu, strasznie bałagani
ślini się, wiecznie są kałuże śliny na podłodze, nie wspomnę już o strasznym
linieniu. Lubię porządek a przy psie – dużym psie jest to trudne do
utrzymania. Moja pierwszą czynnością po wejściu do domu to jest sprzątanie.
Od pewnego czasu, namawiam mojego kochanego abyśmy znaleźli jakiś, nowy dom
dla psiaka. Oczywiście zdaje sobie sprawę że nie jest to łatwe posunięcie,
nie jest łatwo oddać psa z którym się zżył . Ale ja już dłużej nie mogę.
Teraz większość czasu przebywa na balkonie , a co będzie jak przyjdzie jesień
i zima. Denerwuje się, chodzę przygnębiona bo z jednej strony chcę aby psiak
zmienił miejsce zamieszkania a z drugiej nie zręcznie mi jest namawiać mojego
faceta aby się oddał swojego przyjaciela, bowiem że nie jest to dla niego
łatwe. Nie chce aby pies popsuł między nami relacje. Poradźcie co mam
zdobić. Powinnam delikatnie nalegać i trzymać się swojego czy dla dobra
związku przeboleć to wszystko.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • annb Re: pomocy! 22.08.05, 18:08
      agakras12 a dlaczego ty sprzątasz po psie?
    • malaszaramysz Re: pomocy! 22.08.05, 18:10
      Pokochać psa:-))))))))

      To jest krótkowłosa rasa, nie linieje tak bardzo:-))

      Wyobraź sobie, jakie to szczęście,że to nie chart afgański.
    • artek1977 Re: pomocy! 23.08.05, 00:23
      A nie zgodziłby się na oddanie psa rodzicom, czy może jakimś znajomym, a żeby
      mu przykro nie było, to można wziąć jakiegoś mniejszego? Duży pies w
      mieszkaniu, to rzeczywiście kłopotliwa sprawa.
      • agakras12 Re: pomocy! 23.08.05, 08:48
        On twierdzi że przesadzam, że wcale tak źle nie jest. Ja nie sądzę abym
        przesadzała, uważam ze pies w bloku męczy i siebie i domowników. Tym bardziej
        taki pies, powinnien mieć więcej luzu. Jak mam go przekonać?
    • nancyboy Re: pomocy! 23.08.05, 10:17
      Znajdźcie jakiś kompromis. Na przykład - pies może zostać, ale twój facet musi
      po nim sprzątać.
    • yoma Re: pomocy! 23.08.05, 11:24
      Jeśli kobieta żąda wyboru między mną a psem, wybieram psa. Ten przynajmniej nie
      stawia ultimatów.
      • Gość: ferment Re: pomocy! IP: *.chello.pl 23.08.05, 13:27
        A jak jest z podobieństwem psa do jego pana, lub odwrotnie?
        Bo wybrany raczej nie należy do fanatyków czystości w mieszkaniu skoro ma
        śliniącego się psa, a Ty chyba lubisz żyć w czyściutkim mieszkanku?
        • yoma Re: pomocy! 23.08.05, 14:25
          Myślisz, że facet w ramach podobieństwa zostawia kałuże śliny na podłodze?
          Ratunku...
          • Gość: ferment Re: pomocy! IP: *.chello.pl 23.08.05, 16:29
            Pies tej śliny po sobie nie sprząta, nie sprząta też swej sierści, więc...?
    • facet123 Re: pomocy! 23.08.05, 13:37
      Przesadzasz.

      1. Niech on sprząta po psie. Jeżeli tak trudno mu się z nim rozstać, to
      przyjmie na siebie ten obowiązek.

      2. Skłonność do paranoicznie pedantycznego porządku jest wadą z którą czasem
      dobrze jest powalczyć. Ja żyję w domu z psem i dwoma kotami i faktycznie nieco
      brudzą, ale da się przeżyć.
    • Gość: agakras12 Re: pomocy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:48
      hmm, jakoś nie kwapi sie do sprzatania po swym publiku. Nie uważam że jestem do
      przesady pedantyczna, ale nie znosze gdy pod nogami świerszczy mi piach , dywan
      oblepiony jest sierscią i trzeba omijac kałurze śliny.
      • yoma Re: pomocy! 23.08.05, 15:49
        Wyrzuć dywan...
    • b-beagle Re: pomocy! 23.08.05, 15:58
      Radzę ci polubić psa najpierw pozbędzie sie psa a potem ciebie.Wspomnisz
      jeszcze moje słowa.Wiedziałaś ,że ma psa więc teraz nie narzekaj
      • yoma Re: pomocy! 23.08.05, 16:02
        W życiu nie pozbędzie się psa, chyba że jest ostatnią świnią ;)
        • Gość: ferment Re: pomocy! IP: *.chello.pl 23.08.05, 16:34
          Jeżeli facet jest do zatrzymania warto znosić psa, nzwet niekiedy posprzątać.
          Napewwno zrezygnować z dywanów. Od lat żyję bez nich i bardzo sobie to chwalę.
    • Gość: bassPL Re: pomocy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 17:25
      Oddać psa, który jest bezwarunkowym przyjacielem to klęka.
      No nie wyobrażam sobie, nie możesz tego żądać.
      Pociesz się że nie będzie wiecznie żył.
      • antediluvian Re: pomocy! 23.08.05, 18:42
        Gość portalu: bassPL napisał(a):

        > Pociesz się że nie będzie wiecznie żył.

        Dokladnie.. mozesz mu nawet w tym pomoc..
        • heureka7 Re: pomocy! 24.08.05, 13:47
          jezu, pieska trzeba choc troche polubic, a sprzataniem po nim zdecydowanie
          obarczyc jego Pana!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka