agakras12
22.08.05, 17:33
Jak mam postąpić. Kilka miesięcy temu wprowadził się do mnie mój mężczyzna
życia. Oboje jesteśmy po nieudanych związkach wiec decyzja była przemyślana.
Ona miał i ma psa, Dogu de Bordeaux . Nie wiele wiedząc o tej rasie,
zgodziłam się również przyjąć psa pod swój dach. Mijają miesiące a ja mam
coraz bardziej dosyć tego psa. Sprawia mi dożo problemu, strasznie bałagani
ślini się, wiecznie są kałuże śliny na podłodze, nie wspomnę już o strasznym
linieniu. Lubię porządek a przy psie – dużym psie jest to trudne do
utrzymania. Moja pierwszą czynnością po wejściu do domu to jest sprzątanie.
Od pewnego czasu, namawiam mojego kochanego abyśmy znaleźli jakiś, nowy dom
dla psiaka. Oczywiście zdaje sobie sprawę że nie jest to łatwe posunięcie,
nie jest łatwo oddać psa z którym się zżył . Ale ja już dłużej nie mogę.
Teraz większość czasu przebywa na balkonie , a co będzie jak przyjdzie jesień
i zima. Denerwuje się, chodzę przygnębiona bo z jednej strony chcę aby psiak
zmienił miejsce zamieszkania a z drugiej nie zręcznie mi jest namawiać mojego
faceta aby się oddał swojego przyjaciela, bowiem że nie jest to dla niego
łatwe. Nie chce aby pies popsuł między nami relacje. Poradźcie co mam
zdobić. Powinnam delikatnie nalegać i trzymać się swojego czy dla dobra
związku przeboleć to wszystko.
Pozdrawiam