Dodaj do ulubionych

Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć?

26.12.05, 14:29
Czy Kościół jako instytucja jest nam potrzebny? Czy potrzebna jest nam grupa
ludzi, którzy sądzą, że mają prawo w imieniu Boga, ustalać co jest grzechem,
a co nie? Faktem przecież jest, że wiekszość zadeklarowanych, praktykujących
katolików, to ludzie wybiórczo przestrzegający zasad ustalonych przez
Kościół... Więc po co się oszukiwać...
Obserwuj wątek
    • Gość: greta Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.05, 14:35
      nie musisz mieć kościoła, żeby dobrze żyć. można przecież dobrze żyć i być
      ateistą. ważne tylko, żebyś miał jakiś drogowskaz moralny, którym mógłbyś się
      kierować w życiu. i żebyś swoim postępowaniem nie krzywdził innych.
      • Gość: nomenia Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 16:33
        Do czego właściwie jest potrzebny kościół? Bo do wiary to na pewno nie.


        !
    • Gość: Iza :) Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.chello.pl 26.12.05, 14:36
      Nie jest potrzebny . Każdy ma przeciez swój własny kodeks moralny , rozpatruj
      swoje poczynania w pojęciu dobra i zła , a nie grzechu .
      • ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 26.12.05, 14:41
        I wielu ludzi postępuje wlaśnie tak, jak Ty napisałaś, a do tego jeszcze chodzą
        do kościoła, bo tak są przyzwyczajeni... Tylko, w takim przypadku, po co?
        • kynos2 Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 26.12.05, 14:44
          "Bóg nie lubuje się w świątyniach pobudowanych rękoma,ale w czystym i pokornym
          sercu".
          • ksiazemaly Glupota czy wyrafinowanie 26.12.05, 15:08
            Trafny cytat. Zastanawiaja mnie ludzie ktorzy smigaja do kosciolka, do komuni,
            spowiedzi..., a pozniej dalej robia swoje- czyli nie zyja zgodnie z wieloma
            zasadami Kosciola kat. (z ktorymi czesciowo sie nie zgadzam). Czy nie traca oni
            swojego czasu w tym kosciele..., czy nie robia z siebie nierozumnych
            glupcow...? Dlaczego wiekszosc z nich zacznie sie w to wszystko wczowac dopiero
            w wieku emerytalnym?:)
            • Gość: greta Re: Glupota czy wyrafinowanie IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.05, 15:15
              ciężko powiedzieć, dlaczego tak robią. może chodzą do kościoła bo boją się
              gniewu Bożego, "bo tak wypada", "tak trzeba", "bo co sąsiedzi powiedzą". a w
              wieku emerytalnym coraz bliżej do śmierci.
              • ksiazemaly Re: Glupota czy wyrafinowanie 26.12.05, 15:21
                a poza tym, to w wieku emerytalnym tez jest latwiej, bo i pokus mniej;)
            • wanda43 Re: Glupota czy wyrafinowanie 26.12.05, 15:55
              To nie calkiem tak,jak piszesz.Wielu jest takich,jak ja,co nigdy nie
              przywiązywali wagi do spraw wiary i kosciola,dopoki kosciol nie zaczął wciskac
              sie wszedzie,gdzie sie da.To spowodowalo moje glębsze zainteresowanie historią
              kosciola katolickiego i Biblią.Teraz jestem nie tylko ateistką,ale i antyklerykalem.
              • ksiazemaly Re: Glupota czy wyrafinowanie 26.12.05, 16:02
                Ja nie mam nic do Kosciola. Krytykuje tylko zachowania sprzeczne z logika... Bo
                skoro tylu mamy katolikow, to skad taka powszechnosc postaw i zachowan zupelnie
                niezgodnych z zasadami Kosciola... I na jakiej podstawie ktokolwiek ustanawia
                np przykazania koscielne?:)
                • wanda43 Re: Glupota czy wyrafinowanie 26.12.05, 16:13
                  W skrocie odpowiem ci tak : jacy pasterze,taka owczarnia.
                  Skoro kosciol katolicki nie przestrzega przykazan Boga i sobie je pozmienial,to
                  jakze wierni mają przestrzegac?
                  • kynos2 Re: Glupota czy wyrafinowanie 26.12.05, 16:23
                    W Polsce niema księży,są tylko faryzeusze,którzy kupczą słowem bożym według ich
                    mniemania.
    • adam81w Nie ! Nie jest nam zupelnie potrzebny 26.12.05, 17:18
      a i wierzyc tez nie musimy . czlowiek nie ma obowiazku wyznawac zadnej
      religijnej wiary .
      ---
      www.ateista.blog.pl
      www.alternatywa.com
    • ksiazemaly Czy i ewentualnie jakie zmiany...? 26.12.05, 23:30
      W takim razie czy Kosciol powinien wprowadzic zmiany, np dotyczace
      antykoncepcji, itp. Czy w przypadku tego typu zmian instytucja ta by sie nie
      osmieszyla? W koncu w bardziej blachej sprawie- post podczas Wigilii-
      wprowadzono zmiany, ktore udowodnily, ze te wszystkie koscielne zasady nie
      sa "jedynie sluszne"...
    • zloty_delfin Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 27.12.05, 00:04
      Czy Kościół jako instytucja jest nam potrzebny?

      "Nam" to znaczy komu? Społeczności forum "Społeczeństwo"? Ja mogę się
      wypowiadać tylko za siebie a mnie jest potrzebny.
      • ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 27.12.05, 00:08
        "Nam", czyli kazdemu z nas z osobna. A skoro Tobie jest potrzebny, to powiedz
        jeszcze do czego?
        • zloty_delfin Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 27.12.05, 00:17
          Jest mi potrzebny, bo czuję się częścią tej Wspólnoty.
          • ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 27.12.05, 00:19
            Jako wspolnota- ok, rozumiem. A jako instytucja?
            • zloty_delfin Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 27.12.05, 00:33
              Jako istytucja też. Nie jestem anarchistką.
              • ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 27.12.05, 00:36
                np do czego? do zajmowania "oficjalnego stanowiska" w waznych sprawach?
                • zloty_delfin Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 27.12.05, 00:57
                  Tak, do tego też.
                  • zloty_delfin Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 27.12.05, 01:21
                    W razie potrzeby napiszę do czego jeszcze, przepraszam za lakoniczność, ale idę
                    spać:)
                    • ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 27.12.05, 23:33
                      W sumie to jest taka potrzeba:)
                      • zloty_delfin Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 19:03
                        ksiazemaly napisał:

                        > W sumie to jest taka potrzeba:)

                        Wywołałeś mnie do tablicy, ale jak tak sobie obserwuję wymianę zdań, obawiam
                        się, że będzie to dyskusja jak ze ślepym o kolorach (przepraszam za porównanie,
                        nasunęło się samo).
      • Gość: jaija Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.12.05, 00:11
        Jeśli ktoś jest niepewny siebie i potrzebuje wsparcia w innych, to może kościół
        (jakikolwiek) jest mu bardzo potrzebny. W sumie w kościele chodzi o wspólnotę,
        o to, by wspólnie się modlić (Gdzie dwaj lub trzej gromadza się w imię
        moje...). Ale z drugiej strony - jak się jest dobrym człowiekiem, nie krzywdzi
        się nikogo, to można nawet nie wierzyć, a żyć po bożemu i to nawet samemu :p
      • Gość: to_ja Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 00:52
        i bardzo dobrze, że jest Ci potrzebny. Korzystaj z coraz to nowobudowanych
        kościołów (na Ursynowie warszwskim, na każdym skrzyżowaniu jest wielki
        kościół !). Nie krytykuję Ciebie i nie neguję Twoich potrzeb, ale nie wiem
        dlaczego księża budują aż tyle kościołów zamiast przeznaczyć te pieniądze np.
        na wybudowanie domów dla bezdomnych, których w każdej dzielnicy jest mnóstwo.

        Jestem osobą wierzącą ale do kościoła nie chodzę. Nie jest mi on potrzebny,
        żeby pomodlić się, porozmawiać z Bogiem a wręcz rozpraszali mnie rozmawiający
        wokół sąsiedzi, 'tacowy' krytykujący wzrokiem za zbyt niski datek, szuranie
        butami itp. Poza tym, kazania są tak naiwne, że pytałam się Boga dlaczego
        JEGO 'przedstawiciele na ziemi' traktują mnie jak debila.

        Bardzo lubię wchodzić do kościołów gdy nie ma mszy. Wszędzie, gdzie jestem
        zawsze to robię i jestem pod wrażeniem przepychu, pięknych rzeźb i obrazów
        (szczególnie w Europie) i cudownego chłodu i surowości wystroju (np. na Kubie)

        Ale jak widzę żebraków przy kościele to zastanawam się czy z tej tacy księża
        coś uszczkną i im dadzą tak jak nasza religia nakazuje? Pewnie nie, ale ksiądz
        z ambony każe się nam dzielić z biedniejszymi...
        • Gość: jood Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.p.lodz.pl 30.12.05, 23:54
          ale nie wiem
          > dlaczego księża budują aż tyle kościołów zamiast przeznaczyć te pieniądze np.
          > na wybudowanie domów dla bezdomnych, których w każdej dzielnicy jest mnóstwo.
          >
          Nie wybudowali za twoje pieniądze, więc nic ci do tego. Za kogo się uważasz, że chcesz mówić innym, na co mają wydawać swoje pieniądze. Sam, zamiast kupować nowy samochód czy telewizor, oddaj te pieniądze na bezdomnych.

          ozpraszali mnie rozmawiający
          >
          > wokół sąsiedzi, szuranie butami itp

          To samo mówiła mi moja była. Odpowiedziałem jej: "powiedz po prostu, że ci się nie chce, i bądź w porządku z samą sobą, a nie szukaj wykrętów"

          'tacowy' krytykujący wzrokiem za zbyt niski datek,

          Nie kompromituj się wymyślaniem takich idiotyzmów.

          > Jestem osobą wierzącą ale do kościoła nie chodzę. Nie jest mi on potrzebny,
          > żeby pomodlić się, porozmawiać z Bogiem

          Wiara chrześcijańska ma to do siebie, że daje człowiekowi absolutną wolność - możesz robić wszystko to, na co ci przyjdzie ochota. Musisz tylko być świadomym konsekwencji wystąpienia na przykład przeciw przykazaniom. Skoro uczestnictwo w mszy nie jest ci potrzebne do szczęścia - nikt tam cię na siłę nie będzie ciągnął. Jeżeli wierzysz w Boga - miej tylko świadomość, że możesz ponieść konsekwencje swojej postawy, jeżeli okazałaby się ona być błędną.
    • ksiazemaly Czysta fantastyka, ale... 27.12.05, 01:11
      ... ciekawe jakie stanowisko by zajely wladze koscielne (nie tylko katolickie),
      gdyby okazalo sie, ze we Wszechswiecie (poza Ziemia) istnieje zycie i w dodatku
      jest na wyzszym poziomie rozwoju (inteligencji) niz ludzkosc. Jakby nam
      to "wytlumaczono"...;)
      • zloty_delfin Re: Czysta fantastyka, ale... 27.12.05, 01:16
        ksiazemaly napisał:

        > ... ciekawe jakie stanowisko by zajely wladze koscielne (nie tylko
        katolickie),
        >
        > gdyby okazalo sie, ze we Wszechswiecie (poza Ziemia) istnieje zycie i w
        dodatku
        >
        > jest na wyzszym poziomie rozwoju (inteligencji) niz ludzkosc. Jakby nam
        > to "wytlumaczono"...;)

        Chyba za twardo chodzę po ziemi, by zastanawiać się nad tym "co byłoby gdyby".
        Nie wiem jakie stanowisko przyjęłabym sama, a co dopiero kościelni
        hierarchowie. Ale fajnie, że masz wyobraźnię i z niej korzystasz. Dobranoc!
        • Gość: Rebus Re: Czysta fantastyka, ale... IP: *.chello.pl 27.12.05, 15:26
          no to nie pofantazjowaliście;)
    • autenty Nie jest potrzebny 28.12.05, 01:29
      • Gość: m A o jakiej wierze mówimy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 10:54
        Jesli mówimy o wierze w Boga Ojca ,Syna i Ducha św., w Jezusa, w Biblie to
        trzeba by spytac sie samego Boga co On na to...
        A On powowłał Kościół do istnienia w dodatku stanowiąc się Jego Głową.
        Jakości Koscioła tj. ludzi należących do tej wspolnoty raczej (raczej na pewno)
        nie stwierdzi sie pozostając poza nim i wierzac jedynie szczatkowym informacjom
        podawanym przez Tv ,tudziez wierzac własnym sczatkowym, indywidualnym
        doświadczeniom, czesto wyniesionym z własnego domu...
        • Gość: medrek Re: A o jakiej wierze mówimy... IP: *.chello.pl 28.12.05, 12:27
          Moze i powolal, ale zapewne to miala byc wspolnota a nie zbiurokratyzowane
          instytucje (nie mam tu na mysli tylko Kosciola kat), mowiace spolecznosci pzez
          setki lat, co jest dobre a co zle. I w dodatku wciskajac ciemnoty w stylu:
          odpust (dawniej za kase), post (nieprzestrzeganie go to podobno grzech- a tu
          sie nagle okazuje, ze w Wigilie jednak nie obowiazuje- a byc moze nie
          jeden "biedak" sie ze zjedzenia miesa w ten dzien kiedys spowiadal), swiete
          obrazy, swieci ludzie... Toz to pod wieloma wzgledami sredniowiecze jeszcze...
          Ale jak funkcjonuje!! Bo przeciez w kazdej epoce duchowni nalezeli do ludzi
          wyksztalconych i to oni to wszystko rozkrecali...
          • Gość: m Re: A o jakiej wierze mówimy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 23:14
            kazda wspolnota jest zinstytualizowana jesli chce zachowac jednosc i to przez
            wieki. Nieprawda jest ,ze pierwsze gminy chrzescijanskie nie mialy żadnej
            organizacji ani hierarchi-wystraczy przeczytac Dzieje Apostolskie,aby to dobrze
            zobaczyc. Posluszenstwo bylo tam bezwzględne no i istniała bezwzgledna
            wspólnota dóbr...Dziesijeszy Kościól jest bardziej elastyczny pod takimi
            wzgledami. natoamsit naiwnościa jest myslec,że trwała, duza,miedzynarodowa
            wspólnota może obejsc sie bez uczonych, hierarchii, władzy, posiadania itd.
            Mysle,ze tak piszącto, u fundamentów masz jakies poczucie winy i pewna
            herezje, ktora oddziela zycie duchowe od materialnego. W zyciu chrzescijanskim
            takiego rozdziału nie ma -wszytsko jest dobre i swiete co słuzy budowaniu dobra
            i miłosci.
            • lowcadup Re: A o jakiej wierze mówimy... 28.12.05, 23:33
              tylko dla czego piszesz tak ogólnie? ktoś postawił konkretne pytania, a tu...
              piękne slówka i tyle...
              • Gość: m Re: A o jakiej wierze mówimy...do law IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 16:38
                Cytuje:

                Moze i powolal, ale zapewne to miala byc wspolnota a nie zbiurokratyzowane
                instytucje (nie mam tu na mysli tylko Kosciola kat), mowiace spolecznosci pzez
                setki lat, co jest dobre a co zle. I w dodatku wciskajac ciemnoty w stylu:
                odpust (dawniej za kase), post (nieprzestrzeganie go to podobno grzech- a tu
                sie nagle okazuje, ze w Wigilie jednak nie obowiazuje- a byc moze nie
                jeden "biedak" sie ze zjedzenia miesa w ten dzien kiedys spowiadal), swiete
                obrazy, swieci ludzie... Toz to pod wieloma wzgledami sredniowiecze jeszcze...
                Ale jak funkcjonuje!! Bo przeciez w kazdej epoce duchowni nalezeli do ludzi
                wyksztalconych i to oni to wszystko rozkrecali...


                Widzisz tu jakies pytania??? Bo ja ogólna nieznajomosc religii.
    • lowcadup Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 28.12.05, 23:09
      Wiele osób twierdzi, że "tak". W takim razie do czego ta instytucja jest
      potrzebna? Co zrobila dobrego dla ludzkosci (czy może więcej było tego złego)?
      To prosze nie wmawiaż mi, że instytucja daje poczucie wspólnoty..., bo
      wspólnota to przecież ludzie...
      • Gość: m Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 23:17
        Nie rozumiem co rozumiesz pod pojeciem "instytucja". Mozna tak piszac mając na
        uwadze hierarchie, władze jednocząca, wspolne prawa, wspolne posiadanie:
        kościoły itd. Nie wiem i nie rozumiem ,czemu wielu z Was uznaje to za zło?
        Jesli słuzy to ogólnemu dobru, jedności, trwałosci, dobru organizacji to trzeba
        sie cieszyc, a nie narzekac. Mysle,że wchodzi tu w gre zwykła zawisc ludzka....
        • Gość: Asia Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.245.114.28.Dial1.SanJose1.Level3.net 29.12.05, 00:22
          Czy firma jest potrzebna zeby utrzymac wysokie standardy czy po
          prostu wystarczy malorolny chlop zeby wyprodukowac komputer.
          Czy do przekazania nauki potrzebne sa uniwersytety, czy po prostu
          wystarczy indywidualne czytanie ksiazek i robienie eksperymentow w zlewie.

          Oczywiscie nikt nic takiego nie zaproponowalby dla nauki, chyba
          zeby ja chcial zniszczyc. Te same cele przyswiecaja autorom
          watkow antykoscielnych i to nie tylko w Polsce.

          www.caucusforamerica.com/opinion.art.php?pID=263
          • irish_english_working_girl Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 00:44
            uwazam, ze niektorzy ludzie potrzebuja religii, ze wzgledu na niewystarczajacy poziom rozwoju
            duchowego. religia w ich przypadku jest jak drogowskaz, wskazuje co jest dobrem a co zlem, bo sami nie
            potrafia dokonac takiego rozroznienia, za bardzo przeszkadza im w tym racjonalny umysl.
          • ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 00:53
            To nie jest wątek antykościelny. To jest poprostu moja wątpliwość... Bo czy
            wiara ma się rozwijać? Po co? Przecież wiara jest w ludziach. U fundamentów
            chrześcijaństwa stoją ludzie, a nie instytucja... Jest Pismo Św. A instytucja
            może to wszystko tylko skomplikować... Odłamy, celibaty, wynoszenie ludzi na
            ołtarze, polityka... Czy to jest potrzebne aby wierzyć i być w tej wierze
            spełnionym? Moim zdaniem to jest niekonieczne...
            • irish_english_working_girl Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 00:58
              oczywiscie ze nie jest to konieczne, ale niektorym ludziom to potrzebne, bo oprocz tego co w
              poprzednim poscie pisalam, tak ich zaprogramowano od 2000 lat. i Tyle. cieszmy sie z zyjemy w czasach
              wolnosci wyznania i wzrastajacej, nawet w Polsce, tolerancji religijnej wobec osob ktore do Kosciola nie
              chca nalezec.
              • ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 01:09
                to fakt- niektórzy smigają do kościoła z przyzwyczajenia, bo tak ichwychowano.
                Mam znajomego, który był przez wiele lat ministrantem, rodzina- fanatyczni
                katolicy, on co niedziele + wszelkie Swieta jest na mszy. A mi się wydaje, że
                on "tego wszystkiego" nie rozumie... Powiedział, że u spowiedzi nie
                mówi "wszystkiego" bo by ksiądz padł na zawał. Ponadto żyje w kolejnym już
                konkubinacie, a swój pierwszy raz przeżył z prostytutką... I takich ludzi jest
                więcej. Może nie aż do tego stopnia, ale jednak nieświadomych- robiących na
                mszy "dobre wrażenie"... Choć obym się mylił...
                • Gość: Asia Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.245.119.232.Dial1.SanJose1.Level3.net 29.12.05, 02:02
                  >uwazam, ze niektorzy ludzie potrzebuja religii, ze wzgledu na niewystarczajacy
                  >poziom rozwoju duchowego. religia w ich przypadku jest jak drogowskaz, wskazuje
                  >co jest dobrem a co zlem, bo sami nie
                  >potrafia dokonac takiego rozroznienia, za bardzo przeszkadza im w tym
                  racjonalny >umysl.

                  uwazam, ze niektorzy ludzie potrzebuja studiowac nauke, ze wzgledu na
                  niewystarczajacy poziom rozwoju naukowego. Nauka w ich przypadku jest jak
                  drogowskaz, wskazuje co jest prawda a co falszem, bo sami nie
                  potrafia dokonac takiego rozroznienia, za bardzo przeszkadza im w tym racjonalny
                  umysl.


            • Gość: Asia Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.245.119.232.Dial1.SanJose1.Level3.net 29.12.05, 02:09

              > To nie jest wątek antykościelny. To jest poprostu moja wątpliwość... Bo czy
              > wiara ma się rozwijać? Po co? Przecież wiara jest w ludziach. U fundamentów
              > chrześcijaństwa stoją ludzie, a nie instytucja..

              Ano wiara ma sie rozwijac. W ludziach sa zalazki wiary ale jesli im bedziesz
              wpajac ze mordowanie jest dobre jak w przypadku SS czy NKWD, to beda uwazali ze
              czynia madrze. Ktos im musi przeczytac nie zabijaj i pokazac w calym swietle
              jakie to wazne przykazanie i nie tylko to. Widzisz malyksiaze, nie masz pojecia
              na czym polega osiagniecie czegos co nazywa sie "excellence". Ile trzeba
              zrozumiec zeby uwierzyc. Widzisz tych cwiercinteligentow co masowo obalaja
              religie na tym forum nie dajac nic w zamian. Wiara, sztuka, muzyka, rzezba,
              nauka: wszystko to rodzi sie w okreslonym kontekscie instytucjonalnym. Samo
              kopiowanie Biblii wymagalo wyspecjalizowanych pisarzy placonych przez okreslona
              instytucje.
            • zloty_delfin Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 19:50
              ksiazemaly napisał:

              > To nie jest wątek antykościelny. To jest poprostu moja wątpliwość...

              Godnym pochwały jest, że nikogo ani niczego nie wyśmiewasz, tylko pytasz.

              >Bo czy wiara ma się rozwijać? Po co? Przecież wiara jest w ludziach. U
              fundamentów
              > chrześcijaństwa stoją ludzie, a nie instytucja...

              Tak, ale skoro Ci ludzie poszli w świat głosić Ewangelię wszystkiemu stworzeniu
              aż po krańce ziemi, to chyba dla porządku lepiej było nadać tej tworzącej się
              wspólnocie pewne ramy organizacyjne, na wzór działajacych wcześniej żydowskich.
              Kościół tamtego okresu nazywany był "gminą chrześcijańską", której życie
              toczyło się w ramach wspólnoty zydowskiej. Wyznanie wiary w Chrystusa,
              udzielanie chrztu, wspólne łamanie chleba "na Jego pamiątkę" doprowadziły
              jednak do wyodrębnienia się oddzielnej gminy. Elitę stanowiło tam Dwunastu, a z
              nich najbardziej liczył się Szymon zwany Piotrem. Takie były początki Kościoła
              jako instytucji, skoro przez tę instytucję rozumiesz "grupę ludzi, którzy
              sądzą, że mają prawo w imieniu Boga, ustalać co jest grzechem, a co nie"- czyli-
              jeżeli się nie mylę- kapłanów.


              >Jest Pismo Św. A instytucja może to wszystko tylko skomplikować...

              Ok, jest Pismo Św. ale jest też TRADYCJA.

              >Odłamy, celibaty, wynoszenie ludzi na ołtarze, polityka... Czy to jest
              potrzebne aby wierzyć i być w tej wierze spełnionym? Moim zdaniem to jest
              niekonieczne...

              Nie jest konieczne. Każdy chyba w coś wierzy, chociażby w siebie. Ale nie
              odmawiajcie tym ,którzy m.in. wierzą w Kościół, wyznawania wiary tak jak im się
              to podoba.
    • kostka.s TAK!!! Zdecydowanie jest potrzebny. Bo jesli 29.12.05, 04:58
      nie zostaniesz przez kosciol indoktrynowany, czyli nie wbije ci ktos w glowe
      szeregu nawykow, zachowan, kompleksow, zahamowan, lekow, sposobu analizy
      konkretnych danych, oraz nie zaprogramuje ci mozgu na odrzucanie innych
      konkretnych danych to twoja wiara bedzie tyle warta co ogien z sieczki. Spotkasz
      pierwszego lepszego liberala i twoja wiara przeminie z wiatrem, albowiem
      zaczniesz krytycznie myslec - bez lekow przed pieklem. Po prostu zaczniesz myslec.

      Bez kosciola bedziesz zgnilym niewierzacym lub co najwyzej agnostykiem - bez
      zycia duchowego, doznan oraz wartosci. Wprawdzie dorobisz sie innego zycia
      duchowego, doznan oraz wartosci ale ... eeee, co to za zycie duchowe z innymi
      wartosciami oraz doznaniami.
      • ubogacona Re: TAK!!! Zdecydowanie jest potrzebny. Bo jesli 29.12.05, 16:15
        no niby tak, Stanislawie, ale dodaj do tego co Asia wypisuje - ponizej. Rozsadna
        dziewczyna z tej Asi jest.



        kostka.s napisał:

        > nie zostaniesz przez kosciol indoktrynowany, czyli nie wbije ci ktos w glowe
        > szeregu nawykow, zachowan, kompleksow, zahamowan, lekow, sposobu analizy
        > konkretnych danych, oraz nie zaprogramuje ci mozgu na odrzucanie innych
        > konkretnych danych to twoja wiara bedzie tyle warta co ogien z sieczki. Spotkas
        > z
        > pierwszego lepszego liberala i twoja wiara przeminie z wiatrem, albowiem
        > zaczniesz krytycznie myslec - bez lekow przed pieklem. Po prostu zaczniesz mysl
        > ec.
        >
        > Bez kosciola bedziesz zgnilym niewierzacym lub co najwyzej agnostykiem - bez
        > zycia duchowego, doznan oraz wartosci. Wprawdzie dorobisz sie innego zycia
        > duchowego, doznan oraz wartosci ale ... eeee, co to za zycie duchowe z innymi
        > wartosciami oraz doznaniami.
    • Gość: to_ja Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 05:26
      czy jest, czy nie - to dla każdego sprawa indywidualna. Ale jedno jest pewne:
      nie wpływa na zmianę postępowania ludzi - również tych 'chodzących do
      kościoła', czyli jest nie przekonywujący i nieskuteczny. Ilu z Was żyje zgodnie
      choćby z 10-cioma przykazaniami (a księża?), dla ilu z Was ważniejsze jest
      dobro duchowe od materialnego (a dla księży?) - a od tylu lat ksiądz 'grzmi' z
      kościelnej ambony! A może to tylko księża nie stają na wysokości zadania w
      krzewieniu nauk kościoła?, ale wszyscy...?

      A może należy rozgraniczyć Kościół jako budowlę od jego 'obsady' czyli księży?
      • Gość: Asia Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.245.116.255.Dial1.SanJose1.Level3.net 29.12.05, 06:00
        Kosciol jest potrzebny chocby dlatego zeby pokazywac ludziom
        jak bardzo sa sklonni do zla (oczywiscie oprocz oswieconych
        ateistow jak Robespierre, Hitler, Lenin czy Stalin).
        Kosciol nie jest potrzebny do wiary w kota przebiegajacego
        przez droge, do wrozenia z fusow, to kultu narkotykow (np. peyote).
        Nie jest potrzebny do wiary w socjalizm jako jedynie sluszna droge
        czyh w rase nadludzi. Kosciol jest wrecz przeszkoda dla eliminacji
        chrzescijanstwa o ktorej tak marza na tym forum.

        Natomiast Kosciol jest niezbedny do przekazu historii zbawienia,
        do pokazywania drogi do zbawienia, do udzielania sakramentow ktore
        ustanowil Chrystus. Skoro Chrystus powiedzial: "a na tej skale zbuduje Kosciol
        moj" to coz kogo moze obchodzic co powiedzial jakis tam ksiazemaly.
        • ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 12:25
          Napisałaś:
          > Natomiast Kosciol jest niezbedny do przekazu historii zbawienia,
          > do pokazywania drogi do zbawienia, do udzielania sakramentow ktore
          > ustanowil Chrystus. Skoro Chrystus powiedzial: "a na tej skale zbuduje Kosciol
          > moj" to coz kogo moze obchodzic co powiedzial jakis tam ksiazemaly.
          A czy Chrystus powiedział: "ustanowcie sobie przykazania kościelne, sakramenty,
          dziesiątki świąt kościelnych, no i jako nieomylni- nadajcie ludzom miano
          świętych oraz wmawiajcie naiwnym, ze jakis obraz lub figurka są święte..."???
          Chyba ta instytucja się troche zagalopowała lub raczej zapomniała...
          • rududu10 Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 13:47
            Kosciol nie jest potrzebny aby wierzyc. przynajmniej nie Kosciol katolicki, ktory nijak sie dzisiaj ma do
            wierzen pierwszych chrzescijan. mysle ze kazdy z natury jest dobry i ma w sobie pewna forme wiary, do
            ktorej rozwijania i rozumienia potrzebni sa moze "medrcy", ludzie ktorzy moga cos wytlumaczyc,
            podyskutowac, ale na pewno nie instytucja, ktorej przedstawiciele dyktuja innym jak maja zyc oraz jak
            pod przykrywka wiary i obrzedow religijnyhc, uprzykszac zycie sobie i bliznim. nie oszukujmy sie, co
            by tam na temat Kosciola katolickiego nie myslec, jego koniec moim zdaniem jest bliski. bo sie okzal
            niewydolny. bo nie potrafil dac ludziom tego czego naprawde potrzebowali. osobiscie nie uwazam sie
            za wojujacego antyklerykala, bo nie w przciwienstwie do wielu wypowiadajacych sie na tym forum,
            obrzucanie Kosciola inwektywami wcale mnie szczegolnie nie bawi. juz od jakiegos czasu nie jestem
            katolikiem, bo mialam zbyt wiele do zarzucenia tym doktrynom, ktorych niegdy nie rozumialam i
            Kosciolowi jako instytucji. co nie zmienia faktu, iz jako osoba nie kierujaca sie zadnym zewnetrznie
            okreslonym systemem moralnym, jestem przeciwna takim zjawiskom jak eutanazja, malzenstwa
            homoseksualne, w pewnym stopniu rowniez aborcja. nie pytajcie mnie dalczego, po prostu czuje ze to
            nie jest ok.


            • ubogacona Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 16:21
              uz od jakiegos czasu nie jestemkatolikiem, bo mialam zbyt wiele do zarzucenia
              tym doktrynom, ktorych niegdy nie rozumialam iKosciolowi jako instytucji. co nie
              zmienia faktu, iz jako osoba nie kierujaca sie zadnym zewnetrznie
              okreslonym systemem moralnym, jestem przeciwna takim zjawiskom jak eutanazja,
              malzenstwahomoseksualne, w pewnym stopniu rowniez aborcja. nie pytajcie mnie
              dalczego, po prostu czuje ze tonie jest ok.


              Wlasnie!!! A czy wiesz dlaczego tak czujesz?! Bo to wprost od Boga pochodzi
              obrzyd do wyzej wymienionych zjawisk paskudnych. Do tego aby tak wlasnie
              odczuwac nie potrzebne jest wcale nauczanie Kosciola. Czlowiek rodzi sie z ta
              wiedza, po prostu.
            • Gość: m Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 16:45
              Kosciol nie jest potrzebny aby wierzyc. przynajmniej nie Kosciol katolicki,
              ktory nijak sie dzisiaj ma do
              wierzen pierwszych chrzescijan.

              To czesto powtarzane tu zdanie. Czy moge sie dowiedziec jaka jest Wasza wiedza
              na temat :Kościól pierwszych chrzescijan a dzisiejszy?Wiara pierwszych
              chrzescijan a dziesiejszych?
              • rududu10 Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 17:52
                po pierwsze to dyskusja, z tego co rozumiem, toczy sie na temat kosciola (katolickiego), a nie wiary
                chrzescijanskiej jako takiej. a midzy tymi dwoma nie mozna przciez stawiac znaku rownosci. Idee na
                ktorych opiera sie chrzescijanstwo sa piekne, podobnie jak idea komunizmu.
                no oczywiscie pierwszych chrzescijan bylo malo, wiec latwiej bylo nimi kierowac. to z czasem
                potrzebna sie stala organizacja, do zarzadzania duszami, majatkami, sprawowania wladzy. no i
                dokonaly sie jakies kierowane politycznymi podzialami na odlamy, reformacje i inne strasznosci. po
                drugie w poczatkach chrzescijanstwa bycie chrzescijaninem to bylo cos prawdziwego, ich wiara byla
                szczera i gleboka. ilu teraz takich prawdziwych chrzescijan mozna spotkac. odnosze wrazenie ze
                wiekszosc chodzacych do kosciola to za bardzo nie wie po co. chodza bo sie przyzwyczaili, dla
                sasiadow, zeby mnie obgadywali, no i zeby po smierci ksiadz na cmentarzu pochowal. a ile z tych ludzi
                rozumie nauki kosciola, a jesli nie rozumie to tak naprawde wierzy i stosuje w praktyce. fajnie, ze sa
                obrzedy, sakramenty, swieci itd., tylko ktory przecietny wierny rozumie ich symbolike. niby to wszystko
                ma pomagac w rozwuje duchowym (odpowiednik-zbawienia?), ale do tanga trzeba dwojga. a jaka moze
                byc z tego korzysc dla znudzonego katolika, ktorego tak naprawde niewiele to wszystko wzrusza.
                przeciez nie chodzi tutaj chyba o jakies obrzedy magiczne?
          • Gość: m Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 16:43
            A czy Chrystus powiedział: "ustanowcie sobie przykazania kościelne, sakramenty,
            dziesiątki świąt kościelnych, no i jako nieomylni- nadajcie ludzom miano
            świętych oraz wmawiajcie naiwnym, ze jakis obraz lub figurka są święte..."???
            Chyba ta instytucja się troche zagalopowała lub raczej zapomniała...

            No widzisz.. własnie tak powiedzał,wiec to Ty masz problem z nieznajmomoscia
            tego co powiedział Jezus,a nie Kościół.
            ps.Kościoł nie mówi,ze obraz czy figurka sa święte. Gdzie tak mówi?
            A swietymi nazywano w Biblii wszytskich chrzescijan. Dalej bedziesz sie
            upierał ,ze wiesz wiecej o wierze niz wierzacy?
            A moze ja wiem o Tobie więcej niz Ty sam o sobie? Co Ty na to?
            • rududu10 Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 17:54
              po pierwsze to dyskusja, z tego co rozumiem, dotyczy kosciola (katolickiego), a nie wiary
              chrzescijanskiej jako takiej. a midzy tymi dwoma nie mozna przciez stawiac znaku rownosci. Idee na
              ktorych opiera sie chrzescijanstwo sa piekne, podobnie jak idea komunizmu.
              no oczywiscie pierwszych chrzescijan bylo malo, wiec latwiej bylo nimi kierowac. to z czasem
              potrzebna sie stala organizacja, do zarzadzania duszami, majatkami, sprawowania wladzy. no i
              dokonaly sie jakies kierowane politycznymi podzialami na odlamy, reformacje i inne strasznosci. po
              drugie w poczatkach chrzescijanstwa bycie chrzescijaninem to bylo cos prawdziwego, ich wiara byla
              szczera i gleboka. ilu teraz takich prawdziwych chrzescijan mozna spotkac. odnosze wrazenie ze
              wiekszosc chodzacych do kosciola to za bardzo nie wie po co. chodza bo sie przyzwyczaili, dla
              sasiadow, zeby mnie obgadywali, no i zeby po smierci ksiadz na cmentarzu pochowal. a ile z tych ludzi
              rozumie nauki kosciola, a jesli nie rozumie to tak naprawde wierzy i stosuje w praktyce. fajnie, ze sa
              obrzedy, sakramenty, swieci itd., tylko ktory przecietny wierny rozumie ich symbolike. niby to wszystko
              ma pomagac w rozwuje duchowym (odpowiednik-zbawienia?), ale do tanga trzeba dwojga. a jaka moze
              byc z tego korzysc dla znudzonego katolika, ktorego tak naprawde niewiele to wszystko wzrusza.
              przeciez nie chodzi tutaj chyba o jakies obrzedy magiczne?
            • Gość: ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.chello.pl 29.12.05, 20:49
              To walnij jakims cytatem, a nie tylko pustymi frazesami. Gdyby to bylo takie
              oczywiste tonie powstaloby tyle odlamow od samego kosciola kat. Oni przeciez
              maja swoje racje i nie mozna ich podwazyc taka wypowiedzia jak Twoja...
              • rududu10 Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 01.01.06, 10:59
                przede wszystkim, to nie zalezy mi na podwazaniu cudzych racji, tylko na wyrazeniu mojej opinii. a
                cytatem, nie walne, bo nie odczuwam potrzeby podpierania sie czyims autorytetem, a moze nawet przez
                kogos innego sformulowanymi "pustymi frazesami" dla wzmocnienia moich wlasnych.
          • Gość: Echo Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? IP: *.245.117.134.Dial1.SanJose1.Level3.net 29.12.05, 18:02
            > Chyba ta instytucja się troche zagalopowała lub raczej zapomniała...

            Chrystus ustanowil Kosciol i powiedzial ze bramy piekielne nie przemoga go.
            Na jakiej podstawie Ty obalasz Kosciol?
            • rududu10 Re: Czy Kościół jest potrzebny aby wierzyć? 29.12.05, 18:09
              tak Kosciol jako wspolnote wiernych. nie ma wzmianki o instytucji.
    • jorubijka Ja i tak nie wierzew te bzdury, czary, krasnoludki 29.12.05, 18:49
      swiete Mikolaje, cudowne obrazy panienek, bogow i Bogow, jezusow, ufo - jestem
      wolna do bycia nie_zniewolona.
    • ksiazemaly Czy Kościół jest potrzebny aby uzyskac zbawienie? 29.12.05, 21:25
      No to troche z innej beczki. Powyzsze pytanie skierowane jest glownie to
      switnych teoretykow... Jak sie na to zagadnienie zapatrujecie? A jesli jest
      potrzebny, to czy jest tylko jeden sluszny?
      • Gość: Gostek Re: Czy Kościół jest potrzebny aby uzyskac zbawie IP: *.w86-201.abo.wanadoo.fr 29.12.05, 21:33
        Zanim sie wypowiem, to czy moglabym sie dowiedziec czym jest to tajemnicze "zbawienie"? Czy to chodzi
        o pojscie po smierci do nieba?
        • ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby uzyskac zbawie 29.12.05, 21:37
          To juz jest pytanie do "swietnych teoretyko wiary". Mam na myśli powszechnie
          obowiazujace rozumienie tego pojecia- dla niektorych byc moze doslowne
          przeniesienie do nieba:)
          • Gość: Gostek Re: Czy Kościół jest potrzebny aby uzyskac zbawie IP: *.w86-201.abo.wanadoo.fr 29.12.05, 23:05
            a po co to komu potrzebne? nie rozumiem jaki jest sens dazenia do czegos tak abstrakcyjnego i
            niedookreslonego?
            • Gość: Gostek Re: Czy Kościół jest potrzebny aby uzyskac zbawie IP: *.w86-201.abo.wanadoo.fr 29.12.05, 23:05
              ...dazenie do zbawienia dla samego dazenia
              • Gość: ksiazemaly Re: Czy Kościół jest potrzebny aby uzyskac zbawie IP: 87.207.70.* 29.12.05, 23:25
                a moze byles "po drugiej stronie"?:)
                • Gość: Gostek Re: Czy Kościół jest potrzebny aby uzyskac zbawie IP: *.w86-201.abo.wanadoo.fr 30.12.05, 00:16
                  nie rozumiem...
                  • Gość: Asia Kosciol to najkrotsza droga do zbawienia IP: *.245.119.89.Dial1.SanJose1.Level3.net 30.12.05, 03:02
                    Dlatego wielu wychowanych na protestantyzmie, masowo przechodzi na katolicyzm
                    bo nagle odkrywaja ze KK (wraz z ortodoksyjnymi) najlepiej przechowal przeslanie
                    Chrystusa.
    • findesieclista TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary nie bed 30.12.05, 03:09
      nie bedzie. Moze niezbyt dostojnie to wyglada ale proces indoktrynacji nie jest
      niczym inny jak programowanie.Jednostka poprawnie zaprogramowana ma bardzo male
      szanse na to aby programu pozbyc sie badz ulec wplywom pogladow sprzecznych z
      podstawowym programem. te sa po prostu odrzucane i wymazywane. Mozna wiec
      probowac "nawrocic" dana jednostke wielokrotnie a za kazdym razem bedzie to
      robota od poczatku - i bez trwalych skutkow, nawet gdy wyglada w danym dniu na
      przekonanego.
      • Gość: Asia Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni IP: *.245.121.84.Dial1.SanJose1.Level3.net 30.12.05, 05:41
        W swiecie zlozonym z instytucji, KK musi byc instytucja. Zreszta KK zalozyl wiele
        instytucji poczynajac od Universytetow. Setki szpitali, ochronek, domow dziecka,
        szkol etc. Od Indii po Ameryke nie ma lepszych szkol niz katolickie. Nie bylo by
        to mozliwe bez Kosciola-Instytucji ktora oprocz dzialalnosci religijnej buduje z
        roku na rok nowe instytucje. Oczywiscie to wszystko wprawia katolikofobow o bol
        zebow i wymyslaja w jaki sposob by ten Kosciol rozwalic. Moge tylko zacytowac:
        "a bramy piekielne nie przemoga go."
        • Gość: Asia Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni IP: *.245.121.84.Dial1.SanJose1.Level3.net 30.12.05, 06:35
          Cala ta dyskusja pokazuje ze nie macie pojecia co to jest WIARA.
          Myslicie ze jak ktos powie "wierze w cos wiekszego" to juz jest wierzacy.
          Ale jasno stoi napisane "nie kazdy kto mowi Panie Panie wejdzie do Krolestwa
          Niebieskiego, ale ten ktory czyni wole Ojca ktory jest w Niebiesiech."

          Niedawno odwiedzilam sierociniec dla uposledzonych i nieuleczalnie chorych
          dzieci. Obserwowalam jak zakonnice z anielska cierpliwoscia podaja im jedzenie,
          sciela lozka, wyprowadzaja na spacer. To sa dzieci o ktorych wiekszosc rodzicow
          juz dawno zapomniala albo nie bylo ich stac na ciagla opieke. To jest dobitny
          przyklad jak pojedyncze osoby nie sa w stanie sie poswiecic dla tych biedakow
          i dlaczego instytucja jaka jest zakon jest konieczna zeby zebrac fundusze,
          zbudowac budynek i opiekowac sie tymi nieszczesnikami. To jest wlasnie przyklad
          wiary, WIARY heroicznej. Nie wyobrazam sobie pielegniarek ktore pracuja od...do
          i zrobia te sama ogromna robote bez wiary religijnej.
          • Gość: Gostek Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni IP: *.w86-201.abo.wanadoo.fr 30.12.05, 11:19
            no tak, ale nadal nie uzyskalismy odpowiedzi na pytanie o to czym jest zbawienie. moze uczeni obroncy
            Kosciola raczyli by nam odpowiedziec, zamiast wznosic peany na tamat wielkosci Kosciola i donioslosci
            wiary, bo zanim zacznie sie wierzyc to trzeba przeciez wiedziec dlaczego.
            • Gość: Asia Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni IP: *.245.114.110.Dial1.SanJose1.Level3.net 30.12.05, 21:37
              > no tak, ale nadal nie uzyskalismy odpowiedzi na pytanie o to czym jest zbawieni
              > e.

              Jak to sie ma do tematu? Zbawienie polega na ostatecznym polaczeniu sie Bogiem.
              Dlatego jesli ktos przez cale zycie robil wszystko zeby temu zapobiec wtedy nie
              mozna nic poradzic. Pieklo polega na dobrowolnym odrzuceniu daru Zbawienia.
              Tak jak samobojstwo jest dobrowolnym (nie zawsze) odrzuceniem daru zycia.
              Aborcja jest odrzuceniem daru zycia dla najblizszej osoby.

              Nie wiem ktory to teolog pisal o "ekonomii zbawienia" czyli ukladach
              organizacyjnych to na Ziemi, ktora najwiekszej liczbie ludzi daje mozliwosc
              zrozumienia Ewangelii i wcielenia jej w swoje zycie. Chrystus tez nie od razu
              szedl i glosil Ewangelie na caly swiat. Zaczal od Zydow bo mial tylko 3 lata
              na wypelnienie misji. Reszte zostawil Kosciolowi.
              • ksiazemaly Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni 30.12.05, 22:21
                Czy w takim razie niezaleznie od wyznania jesli bedziemy wierzyc (np jako
                czlonkowie Islamu) i czynic dobro, to zostaniemy zbawieni? Bo jesli nie to
                dlaczego Kosciol kat. nie prowadzi intensywnej dzialalnosci na terenach
                zajmowanych przez wyznawcow tej religii. Toz to jest chyba m. in.
                wspomniana "reszta"... Czy moze przewazaja tu wzgledy polityczne i kalkulacje??
                • zloty_delfin Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni 30.12.05, 22:36
                  ksiazemaly napisał:

                  > Czy w takim razie niezaleznie od wyznania jesli bedziemy wierzyc (np jako
                  > czlonkowie Islamu) i czynic dobro, to zostaniemy zbawieni? Bo jesli nie to
                  > dlaczego Kosciol kat. nie prowadzi intensywnej dzialalnosci na terenach
                  > zajmowanych przez wyznawcow tej religii. Toz to jest chyba m. in.
                  > wspomniana "reszta"... Czy moze przewazaja tu wzgledy polityczne i
                  kalkulacje??

                  W prezentacji deklaracji "Dominus Jesus" w sali prasowej Stolicy Świętej 5
                  września 2000 roku, ówczesny prefekt Kongregacji d/s wiary, kardynał Josef
                  Ratzinger powiedział: "Drogę do zbawienia stanowią nie religie jako takie, lecz
                  dobro, które jest w nich obecne i to dobro rozumiane jako działanie Ducha
                  Chrystusowego".
                  Czy jest to odpowiedź na Twoje pytanie?
                  • ksiazemaly Tak to jest odpowiedz na moje pytanie... 30.12.05, 22:43
                    ... piekne sa to slowa i bardzo madre. Dobrze, ze po tysiacleciach Kosciol
                    doszedl do takich wnioskow.
                    • zloty_delfin Re: Tak to jest odpowiedz na moje pytanie... 31.12.05, 00:51
                      Twoja postawa, Ksiązemały, wzbudza mój wielki szacunek.
                • Gość: Asia Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni IP: *.245.114.110.Dial1.SanJose1.Level3.net 30.12.05, 22:39

                  Islam odrzuca DAR ZBAWIENIA ktory uzyskalismy przez poswiecenie Chrystusa.

                  To trudny temat czy ktos kto sie wysadza w tlumie niewinnych ludzi moze
                  byc zbawiony nawet jesli zgodnie z koranem wierzy ze z chwila gdy pierwsza
                  kropla krwi wycieknie z jego ciala, dostaje sie natychmiast w objecia 72 hurys
                  etc. Chrystus takze umarl za te biedne indoktrynowane istoty. Dlatego nie jestem
                  w stanie powiedziec czy pomimo popelnionych zbrodni maja szanse na Zbawienie.
                  Podejrzewam ze jesli maja, to ktos inny kto ich poslal do hurys moze miec
                  problemy. Mysle ze niektorzy papieze w KK tez moga miec problemy.
                  Odpowiedzialnosc jest zawsze proporcjonalna do swiadomosci czynienia ZLA.
                  Dlatego kazdy z nas ma obowiazek nazywania zla po imieniu, wbrew temu co robi
                  lewicowa maszyna propagandowa atakujaca Bogu ducha winnych ludzi a uzasadniajaca
                  zbrodnie Saddama. W miedzyczasie chlopcy nie szczedza czasu zeby pokazac co
                  krzyzowcy robili 900 lat temu i nawet im sie nie wymknie ze byl wczesniejszy
                  podboj chrzescijan na Bliskim Wschodzie, systematyczne niszczenie sanktuariow
                  chrzescijanskich np. grobu w ktorym byl pochowany Chrystus, czy rozmaitych
                  kosciolow ktore byly niszczone zeby uzyskac material do budowy meczetu Al Aksa.
                  Kazdy bioracy udzial w takiej ohydnej propagandzie bedzie surowo osadzony.




                  > Czy w takim razie niezaleznie od wyznania jesli bedziemy wierzyc (np jako
                  > czlonkowie Islamu) i czynic dobro, to zostaniemy zbawieni? Bo jesli nie to
                  > dlaczego Kosciol kat. nie prowadzi intensywnej dzialalnosci na terenach
                  > zajmowanych przez wyznawcow tej religii. Toz to jest chyba m. in.
                  > wspomniana "reszta"... Czy moze przewazaja tu wzgledy polityczne i kalkulacje??
                  • ksiazemaly Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni 30.12.05, 22:48
                    spojrz lepiej na odpowiedz (cytat) zlotego_delfina... to jest prawdziwe, madre
                    chrzescijanstwo... A odnoszac sie do Twojej wypowiedzi pytam: czy nalezy ich
                    Twoim zdaniem nawracac i jesli tak to dlaczego Kosciol nie ratuje tych
                    zagubionych duszyczek (czyzby ze wspomnianych wzgledow politycznych/strefy
                    wplywow itp)?
                    • Gość: Asia Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni IP: *.245.114.110.Dial1.SanJose1.Level3.net 31.12.05, 00:42
                      Nie moge sie porownac z kompetencja i madroscia bylego szefa tak bardzo
                      pogardzanej Sw. Inkwizycji. Kosciol wiele razy usilowal wystawic islamowi
                      kawe na lawe. Ale jest to jedyna religia gdzie odstepstwo jest karane smiercia
                      wiec o jakimkolwiek "nawracaniu" nie moze byc mowy. To zreszta czyni islam
                      bardzo odpornym na wszelkie racjonalne argumenty ale jest bardzo skuteczne wobec
                      moralnego relatywizmu. Wielu aktywistow komunistycznych we Francji jest dzis
                      imamami. Swiezo nawroceni czesto przepasuja sie bombami i wysadzaja w powietrze.
                      Ci ludzie zagubieni w relatywizmie moralnym, ktory zreszta opanowal wielu
                      katolikow na Zachodzie, zaczynaja z powrotem szukac poczucia przynaleznosci do
                      systemu wartosci absolutnych.

                      Kosciol powinien glosic prawde, co zreszta czyni na przykladzie Ratzingera,
                      czesto za duza cene.


                      > spojrz lepiej na odpowiedz (cytat) zlotego_delfina... to jest prawdziwe, madre
                      >
                      > chrzescijanstwo... A odnoszac sie do Twojej wypowiedzi pytam: czy nalezy ich
                      > Twoim zdaniem nawracac i jesli tak to dlaczego Kosciol nie ratuje tych
                      > zagubionych duszyczek (czyzby ze wspomnianych wzgledow politycznych/strefy
                      > wplywow itp)?
                      • zloty_delfin Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni 31.12.05, 00:50
                        Gość portalu: Asia napisał(a):

                        > Nie moge sie porownac z kompetencja i madroscia bylego szefa tak bardzo
                        > pogardzanej Sw. Inkwizycji. Kosciol wiele razy usilowal wystawic islamowi
                        > kawę na ławę.

                        C.d. Prezentacji "Dominus Jesus": "Nie wolno jednak zamykać oczu na błędy i
                        przeklamania obecne w religiach świata".

                        Tak sobie czytam Twoje wypowiedzi i mam wielką prośbę: zaglądaj tu częściej!
                        • Gość: Asia Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni IP: *.245.114.110.Dial1.SanJose1.Level3.net 31.12.05, 01:06
                          > Tak sobie czytam Twoje wypowiedzi i mam wielką prośbę: zaglądaj tu częściej!

                          Dzieki, bede sie starac, ale nie zawsze mam wakacje:)

                          Serdecznie pozdrawiam.

                          Asia

                          PS. Mnie tez sie bardzo podobaja Twoje wypowiedzi
                          • zloty_delfin Re: TAK!!! Bez wczesnego zaprogramowania wiary ni 31.12.05, 01:10
                            U mnie już noc, więc mówię "dobranoc", a Tobie życzę miłego dnia:-)
          • aktsieta nic konkretnego same pierdoły 30.12.05, 11:41


            • Gość: ksiazemaly Płęta? IP: 87.207.70.* 30.12.05, 17:04
              A kto spłętował?? Ten kto nie miał nic do powiedzenia...;)
              • aktsieta Re: Płęta? 30.12.05, 20:26
                :)
                • Gość: malgosia puenta? IP: *.acn.waw.pl 30.12.05, 22:55
                  jest tylko jeden problem
                  jesli ja nie bede chodzila do kosciola, to moje dzieci nie poznaja wiary i nie
                  beda ludzmi wierzacymi..
                  bo jak sie tego dowiedza, jakie moje dzialania moga ich przekonac, ze jest bóg?
                  słowa? jednak chyba ta instytucja jest potzrebna..

                  chyba, ze zkaldam, ze nie musza nawet znac slowa bóg..i byc tylko przyzwoitymi
                  ludzmi..
                  • ksiazemaly Re: puenta? 30.12.05, 23:03
                    Zwroc uwage, ze dziecko wierzy nawet w sw. Mikolaja, wiec dlaczego ma Ci nie
                    uwierzyc, ze istnieje Bog? jesli do tego zostanie zapoznane z Pismem Sw., to i
                    bez Kosciola bedzie wierzyc i zyc zgodnie z wola boza. Czyz tak?:)
                    • Gość: Asia Re: puenta? IP: *.245.113.120.Dial1.SanJose1.Level3.net 31.12.05, 19:06

                      Odpowiadasz na :

                      ksiazemaly napisał:

                      > Zwroc uwage, ze dziecko wierzy nawet w sw. Mikolaja, wiec dlaczego ma Ci nie
                      > uwierzyc, ze istnieje Bog? jesli do tego zostanie zapoznane z Pismem Sw., to i
                      > bez Kosciola bedzie wierzyc i zyc zgodnie z wola boza. Czyz tak?:)

                      I znow wracamy do slowa "excellence". Do wiary w czarnego kota, pukania w drewno
                      etc. niepotrzebna jest instytucja. Do poznania tak skomplikowanej doktryny jaka
                      jest chrzescijanstwo Kosciol jest niezbedny. Piszesz o protestanckiej doktrynie
                      ze samo czytanie Biblii wystarcza (stad tyle sekt, czesto zwalczajacych sie
                      nawzajem). Tymczasem w Bibli pisze ze "Pismo nie jest do inndywidualnej
                      interpretacji." Raz napiszesz ze wspolnota jest konieczna, wiec zaczynamy od
                      specjalistow od jezykow, hostorii, teologii etc. i juz mamy instytucje. Dodajmy
                      slowa Chrystusa: "ktorym grzechy odpuscicie sa im odpuszczone" a juz masz
                      instytucje sakramentalna jak koscioly ortodoksyjne i katolicki. Dojdziesz do
                      sukcesji Piotra i masz KK.
    • Gość: de Tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 23:56
      Gdybyś ty ustalał co jest grzechem, nie było by grzeszników
      • ksiazemaly Re: Tak 30.12.05, 23:58
        Gość portalu: de napisał(a):

        > Gdybyś ty ustalał co jest grzechem, nie było by grzeszników

        Skad tak daleko idacy wniosek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka