Dodaj do ulubionych

kto ma swoje korzenie na Podhalu a mieszka w Wawie

02.01.06, 14:33
witam goraco,
w Warszawie spotykam sporo osob, ktore urodzily sie gdzies tam ale do tej
pory(a mieszkam juz od 1989 w Warszawie) nie spotkalam nikogo kto pochodzi z
Zakopca lub okolic i na stale mieszka w Warszawie....prym w outsider'ach wioda
ludzie ze wschodniej czesci Polski....a moze oprocz ciesli nikt inny z Podhala
tutaj nie przebywa????
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agnes_magnes Re: kto ma swoje korzenie na Podhalu a mieszka w 02.01.06, 22:04
      Gdybym mieszkała w Zakopanem, to chyba nie przeniosłabym się nigdzie:)
      Ewentualnie do Krakowa, żeby mieć blisko w góry:)

      Zastanawia mnie, dlaczego np. Ty się przepowadziłaś? Nie masz ochoty wrócić na
      Podhale? Nie tęsknisz? Czy moze to była nagła silna miłość do Warszawy?

      Pozdrawiam.
      Ciekawska
      • soraya71 historia:-) 03.01.06, 21:16
        jak wyprowadzalam sie z Zakopca to wyjezdzalam z miejsca ktore w zaden sposob
        nie bylo podobne do obecnego Zakopanego, teraz chyba szybciej wyjechalabym z
        niego niz wtedy....
        1..w Krakowie nie mialam rodziny a w Wawie byly moje ciocie i wujowie,
        2..przyjechalam zeby sie uczyc, a mieszkac moglam u ciociwiec to byl jedyny
        powod wyboru Warszawy a nie Krakowa
        3.moja siostra czesto bywala w szpitalu Omega, wiec moglam ja czesciej
        odwiedzac, to byl tez powod wyboru Warszawy

        Oczywiscie biorac pod uwade odleglosc Krakowa tez wolalbym tam
        mieszkac...natomiast nigdy nie mialam zadnych milosci ukierunkowanych na jakies
        miast, jedyne odczucia zwiazane z tesknota, dusza miejsca to zawsze byly gory i
        beda nada, w pelni czuje sie ich czescia i mysle o nich jak o swojej
        rzeczy....Mysle ze zawsze teskni sie za miejscami, zapachami i wspomnieniami z
        dziecinstwa,ja oczywiscie tez tesknie za gorami, znajomymi czy rodzicami, domem
        ale nie stawiam tego w kategorii udreki..na Podhale przyjezdzam jak tylko moge
        najczesciej starajac sie omijac ferie i inne grupowe wyjazdy w gory, oczywiscie
        nie zawsze sie to udaje...W perspektywie czasu chce wrocic w gory i marze o
        swoim hoteliku, miloscia do gor i lazenia po nich , klimatu tez zarazil sie moj
        maz ktory jest z warszawy, sam chce tam zamieszkac wiec mam ulatwiony powrot:-))
        Teraz mamy dzieci i dla nich troche przekladamy te decyzje, oczywiscie jest
        jeszcze pracameza, ktora go tutaj jeszcze trzyma....przezylam pol zycia w gorach
        a 2 polowe w wArszawie i mysle, ze niemoglabym zyc odrzucajac drastycznie,
        ktores z miejsc....w tej chwili i wiecej mnie zyciowo wiaze z Warszawa (tutaj
        mamy swoje mieszkanie, przyjaciol,dzieci szkole i swoje zycie) natomiast
        :sleboda" jednak jest wgorach, gdzies tam wysoko na szczytach(moich:-)
        • agnes_magnes Re: historia:-) 03.01.06, 21:38
          Ładnie opisałaś swoją historię. Życzę spełnienia marzeń:)

          Jeśli chodzi o sam temat wątku (do którego sprowadziła mnie miłość do
          Podhala:)), to muszę przyznać, że nie spotkałam w Warszawie osoby, która
          przeprowadziła się tu z Podhala. Pewnie ma w tym duży udział odległość,
          bliskość innego pięknego miasta jakim jest Kraków, brak powodów do osiedlenia
          się właśnie tutaj i pewnie jeszcze wiele czynników. Oczywiście nie znam
          wszystkich ludzi mieszkających w Warszawie, ale studiują i pracują tu osoby z
          naprawdę różnych miejsc Polski i Europy, ale nikogo z Zakopanego i najbliższych
          okolic nie spotkalam. Tobie z kolei na pewno latwiej by było znaleźć takie
          osoby na forum miasta.

          Jeśli chodzi o Podhale to dodam jeszcze, że łatwiej spotkać znajomych ż
          Warszawy na Krupówkach niż na Nowym Świecie;)
    • cutsson Re: kto ma swoje korzenie na Podhalu a mieszka w 03.01.06, 22:26
      Dokladnie ja:)

      Przyjechalam z Zakopanego:)

      Tu dostalam prace i tu mam moje kochanie:)

      Wszyscy sie dziwia, a ja nie narzekam. Zakopane to niestety cale mnostwo ludzi,
      a sezon trwa prawie caly rok. Owszem, miejsce piekne i miejsca na spacery
      liczne, ale nie tylko tym zyje czlowiek:)

      Buziaczki dla Sorayi:)
      • soraya71 Zakopane 11.01.06, 11:00
        witam,
        masz racje, w Zakopanem sa wieczne tlumy, dlatego moi rodzice maja dom prawie
        pod granica slowacka.Chetnie przyjezdzam do Zakopca jak nie ma szczytu sezonu:-)
        W Warszawie ten tlum jakos sie rozklada(oczywiscie nie mam na mysli korkow:-)
        Jestes pierwsza osoba z mojego rodzinnego miejsca, ktora "spotkalam" w
        Warszawie....to az niemozliwe, majac na uwadze to, ze w Warszawie prawie wszyscy
        sa przyjezdni:-)
        Pozdrawiam

    • Gość: Raul oni mieszkaja w Chicago, a wawe maja gdzies IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 11.01.06, 23:41
      • soraya71 Re: oni mieszkaja w Chicago, a wawe maja gdzies 23.01.06, 11:34
        czasami sama chetnie zostawilabym ten caly polski grajdol i wyjechala gdzies
        daleko, moze nie do chicago, ale gdzies :-)
        Znam kilka osob, ktore miezkaja w Chicago, ale jeszcze zadna z nich nie
        rozmawialam na temat mieszkania tam...nie wiem co tych wszystkich ludzi tak
        ciagnie i pociaga w Chicago?
        • Gość: marysia75 Re: oni mieszkaja w Chicago, a wawe maja gdzies IP: *.246.81.adsl.skynet.be 23.01.06, 11:47
          Rodacy! ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka