Dodaj do ulubionych

ZAŁATWIAM SPRAWY AGRESJĄ I PRZEMOCĄ.

IP: *.chello.pl 12.12.02, 22:57
Witam. Przedstawiam sytuację. Jest nas kilku. Każdy z nas ma kontakty na
wiele stron stolicy. Mam 16 lat. Mimo młodego wieku wdrążam się w twardy
świat. Chodzę do jednej z praskich szkół. Nie dawno starszy ode Mnie czub ,
zaczepił jednego z moich przyjaciół. Doszło do starcia między nimi. Mój
kolega wykorzystując swoje walory fizyczne powalił tamtego człowieka na
ziemię i wyczyścił nim podłogę. Tamten odgrażał się , że przyprowadzi
kolegów. Jako że mój kolega należał do mojej grupy , postanowiliśmy szybko i
umiejętnie wyjaśnić nieporozumienie. Kontaktując się z odpowiednimi ludźmi ,
ustawiliśmy się pod szkołą i on przyprowadził kogoś z rodziny i kilku swoich-
którzy jak się okazało , byli zwykłymi , przeciętnymi karłami. My też
przyprowadziliśmy swoich. A raczej przyjechali gablotą. Wszyscy byli to
ludzie bez karku , w skórkach , z siekierą pod kurtką. Podszedł do niego
jeden , odciągnął go na bok i powiedział Dosadnie co i jak. Prawie srał w
gacie jak tłumaczono mu w co się wplątuje. Raczej teraz będzie NAS omijał.
Jeśli nie , użyjemy bardziej drastcyznych środków...
Co o tym sądzisz?? Co zrobiłbyś na NASZYM miejscu??Jakie jest twoje zdanie??
Czy ty byś wezwał policję lub poszedł do dyrektra szkoły?? czy lubisz takie
bezproblemowe załatwianie spraw?? PISZCIE :-)))))))


Obserwuj wątek
    • Gość: zzz Re: ZAŁATWIAM SPRAWY AGRESJĄ I PRZEMOCĄ. IP: *.euro / 192.168.0.* / 217.96.117.* 13.12.02, 00:40
      Jak na 16-letniego twardziela to robisz zbyt mało błędów ortograficznych. zzz
      • Gość: Padrone Re: ZAŁATWIAM SPRAWY AGRESJĄ I PRZEMOCĄ. IP: *.chello.pl 13.12.02, 15:36
        Najwidoczniej jestem inteligentną osobą. A to czy jest jakis błąd w
        przedstawionej sytuacji nie ma sensu , ponieważ nie będe siedział i czytał w
        poszukiwaniu błędów ortograficznych tego co napisałem. I tak zrozumiałeś o co
        chodzi w mojej sytuacji , pozdrawiam.
    • prawie.dyplomata z oczywistych względów... 13.12.02, 10:52
      nie popiera Twoich poglądów. Rozwiązywanie problemów międzyludzkich w naszym
      społeczeństwie za pomocą agresji i przemocy wzbudza tylko jeszcze większą
      przemoc i agresję. A powiedz uczciwie i ręką na sercu co zrobisz, jak okaże
      się, że tamten drugi poskarży się konkurencyjnej grupie ludzi bez karku, w
      jeszcze lepszych gablotach, w droższych skórach, którzy ukrywają pod nimi nie
      siekiery, ale kałachy? I poprosi ich o pomoc? I ci wtedy? No, co wtedy? Czyżbyś
      młody człowieku nie wiedział o tym, że przemoc rodzi przemoc, agresja agresję?
      Czy jedyną dla Ciebie życiową filozofią pozostaje prawo dżungli, prawo
      silniejszego, silniejsi przeżyją, a słabym krzyżyk na drogę? Zastanowiwszy się
      głębiej wątek ten może posłuży do szerszej duskusji, choćz drugiej też strony
      może zaraz umrzeć, jeśli niepopularnymi okażą się przemoc i agresja.
      I jeszcze jedno pytanie nasuwa się pod koniec młody człowieku - czy chodzisz do
      Kościoła, czy jesteś wierzący? Jeśli tak, to porozmawiaj z księdzem o swoim
      problemie, albowiem chrześcijaństwo stosując metodę miłości i łagodności już
      ponad 2000 lat na świecie się rozprzestrzenia, zaś nie pomnę ile już ile
      religii opartych na agresji i przemocy znikło w mrokach historii...
      zadziwiony poglądami młodego człowieka prawie dyplomata
      • Gość: Lena Re: z oczywistych względów... IP: 213.216.82.* 13.12.02, 11:24
        prawie.dyplomata napisał:

        > nie popiera Twoich poglądów. Rozwiązywanie problemów międzyludzkich w naszym
        > społeczeństwie za pomocą agresji i przemocy wzbudza tylko jeszcze większą
        > przemoc i agresję. A powiedz uczciwie i ręką na sercu co zrobisz, jak okaże
        > się, że tamten drugi poskarży się konkurencyjnej grupie ludzi bez karku, w
        > jeszcze lepszych gablotach, w droższych skórach, którzy ukrywają pod nimi nie
        > siekiery, ale kałachy? I poprosi ich o pomoc? I ci wtedy? No, co wtedy?
        Czyżbyś
        >
        > młody człowieku nie wiedział o tym, że przemoc rodzi przemoc, agresja
        agresję?
        > Czy jedyną dla Ciebie życiową filozofią pozostaje prawo dżungli, prawo
        > silniejszego, silniejsi przeżyją, a słabym krzyżyk na drogę? Zastanowiwszy
        się
        > głębiej wątek ten może posłuży do szerszej duskusji, choćz drugiej też strony
        > może zaraz umrzeć, jeśli niepopularnymi okażą się przemoc i agresja.
        > I jeszcze jedno pytanie nasuwa się pod koniec młody człowieku - czy chodzisz
        do
        >
        > Kościoła, czy jesteś wierzący? Jeśli tak, to porozmawiaj z księdzem o swoim
        > problemie, albowiem chrześcijaństwo stosując metodę miłości i łagodności już
        > ponad 2000 lat na świecie się rozprzestrzenia, zaś nie pomnę ile już ile
        > religii opartych na agresji i przemocy znikło w mrokach historii...
        > zadziwiony poglądami młodego człowieka prawie dyplomata

        Prawie.dyplomato załamałeś mnie wpół. Jestem przeciwna agresji i podzieleam
        Twoje zdanie do słów "porozmawiaj z księdzem o swoim problemie". Dalej już nie
        podzielam. Jeśli Ty metody kościoła katolickiego stosowane przez całe wieki
        stawiasz za wzór młodemu człowiekowi, to chłopak może stos zapalić. Przykład
        nie trafiony. Religię łagodną i bez grama agresji stosują mnisi tybetańscy. Nie
        wychodzi im to na dobre jak widać. Żydom tez nie wolno było uzywać broni a
        odkąd nie stosują sie do nakazów religii mają sie lepiej. Widać i wartości
        muszą być poparte przyziemnymi mozliwościami. Nie popieram i nie w takim
        świecie chciałabym żyć.
        • prawie.dyplomata zaiste niedomówieniem małym wykazał się... 16.12.02, 15:33
          zapominając otwarcie dodać kilku słów na temat religijnych wojen i krzyżowych
          wypraw cechujących historię chrześcijaństwa i stosunków ówczesnych z innymi
          religiami. Jednakowoż pamiętać należy również o obecnym stanie świadomości
          międzynarodowej, w którym kraje oparte na światopoglądzie chrześcijańskim
          cieszą się o wiele dłuższym okresem pokoju i pokojowej współegzystencji, niż
          inne kraje na naszym świecie.
          Nie chcąc jednak w tym miejscu zaczynać dyskusji religijnych pozostaje z
          poważaniem prawie.dyplomata
      • Gość: Padrone Re: z oczywistych względów... IP: *.chello.pl 13.12.02, 15:42
        W dzisiejszym zmaterializowanym świecie nie ma miejsca na sentymenty. Nie jest
        to jedyne prawo - prawo dżungli - jak to nazywasz , ale jest ono w 80 %
        skuteczne , jeśli się umiejętnie wykorzysta. Polskie prawo karne jest skuteczne
        w 4o % - po prostu beznadziejnie. A co do tych grup bez karku - osoba ta nie
        odważy się skorzystać z pomocy kakiejśinnej grupy , poza tym jakakolwiek by ona
        nie była , zrezygnuje przy pierwszym spotkaniu.
        Co do wiary - tak jestem wierzący , praktykujący jednak mam wiele wątpliowści
        jak każdy młody człowiek, pozdrawiam .
        • prawie.dyplomata a moze prawo należałoby zmienić... 16.12.02, 15:38
          w taki sposób, aby nie 40% ale nawet 80% czy 95% charakteryzowano jego
          skuteczność. wspominając o tym nie można zapomnieć wąskich gardeł w postaci
          niedrożnych sądów, luk prawnych w przepisach, czy skorumpowanych prokuratorów,
          adwokatów czy sędziów (nie obrażając oczywiście tych uczciwych dodać należy, że
          ci skorumpowani stanowią zdecydowaną mniejszość, cień jednakowoż rzucając na
          całą profesję). A jeśli Ci twoi "biznesmeni" jak ich nazywasz są zaiste tacy
          mocarni i władczy, może dobrym sposobem byłoby zachęcenie ich do pracy nad
          legalnymi sposobami poprawiania prawa zamiast własnoręcznego tego prawa
          egzekwowania...
          jasnej przyszłości życzy prawie.dyplomata
    • Gość: ryjek Re: ZAŁATWIAM SPRAWY AGRESJĄ I PRZEMOCĄ. IP: *.crowley.pl 13.12.02, 16:29
      Witam,

      Odpowiem w ten sposób.

      Mierzi mnie taki sposób załatwiania spraw. Mierżą ludzie, którzy w ten sposób
      patrzą na świat i wszystko co jest z nimi zwiazane. Tacy ludzie istnieją,
      zawsze istnieli i pewnie będa istnieć, ale to zawsze będzie margines. Ogół nie
      ma kontkatu z takimi ludżmi, nie chcą go mieć.
      Może i taki sposób załatwiania spraw jest skuteczny, ale są jeszcze
      skuteczniejsze (choćby wspomniany kałach). Wyobraż sobie, co by się działo,
      gdyby wszyscy sie tak zachowywali - wyszedł byś za pare lat z żoną na spacer?
      To jest z gruntu złe - spośród ludzi o takim postrzeganiu "sprawiedliwości",
      solidarności itd. wywodzą się kryminaliści - ci ludzie nic pożytecznego nigdy
      nie wniosą. Szkodnicy, przestępcy i tzw. element. Takie jest postrzeganie tego
      typu spraw przeze mnie. Oczywiście nie wierzę, że masz 16 lat i należysz do
      takich gangów (bo to są lub niedługo będą gangi) - raczej tylko początek
      ciekawego tematu, wiec odpowiadam. Wiesz równie dobrze jak ja, że - nazwijmy
      to - normalny człowiek nie ma styczności na codzień z ludźmi, którzy cokolwiek
      postrzegają prze pryzmat siły, kolesi, i samodzielnego
      wymierzania "sprawiedliwości". Ludzie tak się nie zachowują - raczej są mili i
      uczynni - w najgorszym razie "nie chcą sie do tego mieszać". Człowiek w końcu
      sam sobie dobiera towarzystwo. Sytuacje, jakie opisałeś wyżej, to debilizm w
      najgorszym wydaniu, na dodatek o tyle nieprzyjemny i niebezpieczny bo
      wynikający z głupoty i powodujący przeświadczenie u takiego gówniarza, że jest
      to jedyna słuszna droga załatwiania spraw.
      Kupowałem ostatnio mieszkanie - najważniejszą rzeczą przy kupnie było to, czy w
      okolicy nie ma takich lujków, którzy stoją przed wejściami do budynków i...no
      własnie - i nawet ze sobą nie rozmawiają - oni tylko stoją, palą papierosy,
      piją piwo i zaczepiają przechodniów. Nie wiem dlaczego mi się to skojarzyło z
      tym co napisałeś, ale myslę, że to właśnie tacy ludzie, bez zainteresowań i
      perspektyw (z własnej winy) - tworzą środowiska, o jakich mowa.
      heh - to tylko tak w zarysie i w karykaturze - chciałbym napisać wiecej ale nie
      pora na to. pozdro.
      • Gość: Padrone Re: ZAŁATWIAM SPRAWY AGRESJĄ I PRZEMOCĄ. IP: *.chello.pl 13.12.02, 18:47
        wiesz , w tym co napisałeś jest trochę prawdy jednak w większości sie nie
        zgadzam. Ni eejstem w żadnym gangu , to jest głupota. Po prostu mam wsparcie od
        pewnych ludzi mających wpływy na stolicę i nie tylko. Nie jest to gówniarstwo i
        nie jest też tak jak ci sie skojarzyło - banda żuli spod bramy. Chyba
        całkowiecie mylisz pojęcie gangu , żuli , bandytów itd. Są to businessmani ,
        całkeim różni od gangów jak sądzisz. Poza tym wnieść mogą o wiele więcej
        pożytecznych rzeczy niż nie jeden Miller czy Kaczyński który dba o stołek i
        pensję zapewniając sobie i rodzinie przyszłość. Ja też jestem znajomym pewnego
        rodzaju rodziny , dzięki której mam oparcie z każdej strony. ażdy ma tylko
        jedno przeznaczenie. Poozdrawiam również
        PS. masz nowe mieszkanie?? ooo , a gdzie mieszkasz?? hehe , nie no
        żartuje :)))))
        • ignatz Re: ZAŁATWIAM SPRAWY AGRESJĄ I PRZEMOCĄ. 15.12.02, 11:58
          Biznesmeni z siekierą pod kurtką?
        • Gość: ryjek Re: ZAŁATWIAM SPRAWY AGRESJĄ I PRZEMOCĄ. IP: *.crowley.pl 16.12.02, 09:40
          No własnie o to mi chodzi. Chyba nie odżałowany pan Puzo namieszał Ci w głowie.
          Napisałes, że twoi znajomi mają wpływ na stolicę i że są biznesmenami - otóż
          biznesmen może mieć jakiś wpływ na coś - poza swoim biznesem - tylko
          nielegalnie. W Polsce nie jest trudne - mając pieniądze - mieć na coś wpływ,
          jednak wszystko to jest poza prawem. Jeśli ta twoja "rodzinka" ma "wpływ na
          stolicę" i robi z tego użytek, to - sorry - zwykli przestępcy. natomiast jeśli
          są uczciwymi biznesmenami, i pakują sie w takie układy, to nie moge się
          nadziwić bezmiarowi ich głupoty. Jeśli to jest paczka kolesi, którzy umówili
          się, że będą sie wzajemnie wspierać (nawet w takich sprawach jak opisałeś), no
          to są bardzo krótkowzroczni i głupi. To jest nieistotne. Ja nie rozumiem sedna
          sprawy. Jakie życie trzeba prowadzić, w jakim towarzystwie i jakie sprawy
          załatwiać, żeby MUSIEĆ załatwiać sprawy agresją i przmocą - jak napisałeś.
          Podtrzymuję zdanie, że "normalny" człowiek nie ma kontaktu z takimi sprawami,
          woli obracać sie w towarzystwie ludzi życzliwych, uczciwych itd. a sprawy
          załatwiać uprzejmie i zgodnie z prawem (może czasem to dłużej trwa, może czasem
          sie nie uda - ale to jest prawidłowe). Poza tym wypobraź sobie, że
          taka "opieka" ze strony "rodziny" powoduje - zwłaszcza u młodych ludzi,
          poczucie zupełnej bezkarności i prowokuje do łamania prawa - imponuje im to,
          ale to jest ich młody wiek - potem często żałują tego. Ludzie, których sie
          postraszy albo wyrządzi krzywdę przez "rodzinę" też tego nie zapomną i będa
          obmyslac jakies zemsty - czyli po jakims czasie życie w ciągłym stresie - bez
          sensu. Jednym słowem dla mnie totalna bzdura i gra nie warta świeczki.

          p.s. a co do żuli z bramy - dla mnie biznesmen z "wpływami w stolicy"
          i "blichtrem" typu uważaj koles bo ja cie załatwiem, bo znam tego i owego a w
          najgorszym razie przyjadę (przyjedziemy) i skuje ci mordę - to taki sam żul, a
          nawet gorszy bo ma wybór i perspektywy, czego nie zawzze można powiedziec o
          tych blokersach spod klatek.
          pozdro.
    • alfalfa Re: kitujesz i tyle /nt 13.12.02, 21:20
    • Gość: Kosmopolita Re: ZAŁATWIAM SPRAWY AGRESJĄ I PRZEMOCĄ. IP: *.pool.mediaWays.net 15.12.02, 20:03
      Dopoki nie trafisz na silniejszego albo bardziej zwariowanego.
      Tez duzo w zyciu widzialem, ale uwazam ze powinienes swoja energie wykorzystac
      do innych celow.
    • Gość: fan? Re: ZAŁATWIAM SPRAWY AGRESJĄ I PRZEMOCĄ. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 15:01
      "Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie" -patrz zabici gangsterzy z 1wszych
      stron gazet a wielu ,tych mniej waznych połamanych i w szpitalach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka