Dodaj do ulubionych

rozne historie:| ZDRADA

12.07.08, 17:09
Czy wiesz co można nazwać zdradą i od którego momentu się zaczyna? Kochasz
swoją partnerkę, ale w twoich fantazjach pojawiają się też inne osoby? Nic
złego nie robisz, jednak czujesz się trochę winny. Czy flirt jest tylko
nieszkodliwą zabawą, czy platonicznym cudzołóstwem.


Czy wiesz jak dużo potrzeba aby zdradzić? Jak myślisz? Wystarczą lata,
miesiące, tygodnie a może tylko minuty? Kiedy tak naprawdę zaczyna się zdrada?
Co jest jej przyczyną?
Obserwuj wątek
    • lucinda Re: rozne historie:| ZDRADA 12.07.08, 20:55
      przeciez nie ma globalnej odpowiedzi na te pytania:)
      chcemy tutaj stworzyc jakas definicje? jakies normy? kazdy czuje inaczej...
      • only_aguska Re: rozne historie:| ZDRADA 12.07.08, 21:37
        Moze i inaczej.. Ale kazdy co innego mysli o zdradzie:P
      • only_aguska Re: rozne historie:| ZDRADA 13.07.08, 16:04
        Ale moze warto aby ktos kto chce sie wypowiedzial:P:)
        • middle_1 Re: rozne historie:| ZDRADA 13.07.08, 16:51
          zdrada zaczyna sie od myślenia o niej
          od przemilczania
          potem przychodzi czas na kłamstwo
          myśli odchodzą od bliskiej dotąd osoby
          ja poczułam, że zdradzam w chwili, kiedy podczas seksu z mężem otworzyłam oczy,
          zobaczyłam jego twarz i natychmiast szybko zacisnęłam powieki
          widziałam już nie męża, ale kogoś innego
          i nie chciałam aby jego obraz znikł
          zdradziłam, bo byłam zauroczona kimś innym,bo spotykałam się z nim w tajemnicy
          przed mężem
          choć seksu sensu stricte między nami nie było.....
          z nim nie było....
          to była moja pierwsza zdrada
          • only_aguska Re: rozne historie:| ZDRADA 13.07.08, 18:10
            <wow> Ale sie wydarzylo...:| Ja bym nie potrafila zdradzic...przynajmniej tak mi
            sie wydaje:| A twoj maz wie o tym;> Pierwsza zdrada...ale czy ostatnia...
            • anaonly Re: rozne historie:| ZDRADA 16.07.08, 07:57
              Też kiedyś myślałam że nie potrafiłabym zdradzić. Nawet nie nazywam
              sprawy po imieniu. Jak sobie przypomnę co czułam gdy rozmawiałam
              z "tym drugim" to mam chęć na powtórkę. Wiele razy żałowałam
              że "skoczyłam w bok" ale sa dni kiedy mam chęć to wszystko
              powtórzyć! W chwili gdy myślę o kimś innym w moim związku jest
              lepiej. Gdy kochanek da mi to czego potrzebuje wracam do domu
              odnowiona, czuję się piękna i ciesze się moim mężem. Czy to chore?
              Moze dla kogos tak. Dla mnie to jak witaminy!
              • middle_1 Re: rozne historie:| ZDRADA 16.07.08, 08:59
                rozumiem to bardzo dobrze
                to doskonałe samopoczucie, kiedy jest ktos kto je winduje :)
                mit o tym ,że kobiety sa zawsze monogamiczne nalezałoby odłozyć między bajki
                ale nie zmienia to faktu, że jesli jesteśmy w stałym związku i zdarzaja nam się
                skoki w bok - to jest to ewidentna zdrada
              • only_aguska Re: rozne historie:| ZDRADA 18.07.08, 17:39
                Ja mysle ze nie potrafilabym zdradzic ale tez mysle ze to samo pozniej
                wychodzi... Z drugiej strony nie wyobrazam sobie zycia z jednym mezczyzna;/
              • sierp22 Re: rozne historie:| ZDRADA 21.08.08, 19:53
                Znam to......
              • marlena_mill Re: rozne historie:| ZDRADA 22.08.08, 13:35
                rozumiem, że ty tez nie masz nic przeciwko temu gdy twój mąż wraca
                od innej i cieszy sie że ma taką "cudowną" żonę?
                • vadera12345 Re: rozne historie:| ZDRADA 26.12.08, 11:08
                  Otóż nie. Wówczas zgodnie z regułą Kalego pojawią się pretensje jek on mógł mnie
                  to zrobić. To się nazywa relatywizm moralny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka