Dodaj do ulubionych

Generał Jauzelski to bohater narodowy (a co, nie?)

13.12.06, 11:22
Zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. Spoko koleś. Tylko trochę z
czołgami przesadził. Wystarczyłyby makiety i pistolety na wodę.
Obserwuj wątek
    • kung_fu_plaster Re: Generał Jauzelski to bohater narodowy (a co, 13.12.06, 11:26
      Jauzelski? Powinno było być Jaruzelski, sorry.
      • kung_fu_plaster Re: Generał Jauzelski to bohater narodowy (a co, 13.12.06, 11:29
        Aha, byłbym zapomniał: ;).
    • w_r_o_c_l_a_w_i_a_n_i_e [...] 13.12.06, 12:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kung_fu_plaster Re: Bohater narodowy ... Związku Sowiekiego 13.12.06, 12:21
        Nie będziemy się chyba spierać o tak mało istotne szczegóły? Bohater to
        bohater. Można nawet powiedzieć: ikona pop-kultury.
    • Gość: bartek Re: Generał Jauzelski to bohater narodowy (a co, IP: 217.153.84.* 13.12.06, 12:33
      dla mnie Jaruzelski, to zwykły zdrajca narodu
      dobrze, że nasz papież Jan Paweł II Wielki wziął sprawy w swoje ręce i żyjemy
      teraz w wolnym kraju

      dziękuje Ojcze Święty
      • kung_fu_plaster Re: Generał Jauzelski to bohater narodowy (a co, 13.12.06, 12:43
        Moim zdaniem doskonale nadaje się na postać do jakichś odjechanych animacji.
        • billy.the.kid Re: Generał Jauzelski to bohater narodowy (a co, 13.12.06, 16:04
          dziekuje wojtyło. w wolnym kraju-za to za dużą dawką dawno nie spotykanej
          gruzlicy.
        • pyorunochron Animacja 13.12.06, 18:34
          kung_fu_plaster napisał:

          > Moim zdaniem doskonale nadaje się na postać do jakichś odjechanych animacji.

          Oczywiscie, moglby np. byc przedstawiany jako lody waniliowe.
          • kung_fu_plaster Re: Animacja 13.12.06, 20:33
            A po co jak lody waniliowe? Bez sensu... Po co zmieniać coś, co jest już gotowe
            i pachnie (albo śmierdzi) doskonałością (te okulary i ten mundur, i ten wyraz
            twarzy)? Pierwszy odcinek mógłby się zaczynać od tego jak to generał w
            okularach słonecznych na polecenie swoich czerwonawych zwierzchników (Marsjan)
            zakłada w Polsce "Solidarność" (która następnie wymyka mu się spod kontroli i
            generał musi - w swoim i swoich czerwonawych zwierzchników (Marsjan) mniemaniu -
            coś z tym koniecznie zrobić). To samograj.
    • Gość: Edward Fialkowski Re: Generał Jauzelski to bohater narodowy (a co, IP: *.hlrn.qwest.net 13.12.06, 16:48
      Jaruzelski nie wprowadzil stanu wojennego, poniewaz grozila nam sowiecka
      inwazja, bo zadna inwazja wowczas nam nie grozila / i to pomimo, ze wielu
      towarzyszy partyjnych z Komitetu Centralnego PZPR o taka interwencje w Moskwie
      prosilo/. Prawda jest bardziej prozaiczna. Jaruzelski wprowadzajac stan wojenny
      w Polsce bronil tylko - jak zreszta wczesniej wielokrotnie to obiecywal -
      skompromitowanego systemu jakim byl juz od dawna komunizm...Ale on sam, dobrze
      o tym wiedzac, nigdy sie przeciez do tego nie przyzna. I trzeba to uswiadamiac,
      nie tyle jemu samemu /on zna przeciez prawde/, ale tym co wierza w jego kolejne
      balamutne wypowiedzi, nie majace potwierdzenia ani w faktach, ani w zrodlach
      historycznych. Prof. Zbigniew Brzezinski, doradca prezydenta Stanow
      Zjednoczonych ds. bezpieczenstwa narodowego, twierdzi ze Kreml byl gotowy do
      uderzenia na Polske, ale w grudniu 1980 roku. Jednakze pod zdecydowanym
      naciskiem owczesnej administracji waszyngtonskiej i w obliczu jednoczesnego
      zaangazowania w wojne w Afganistanie, ostatecznie zaniechal swych planow. Poza
      tym w Moskwie zdawano sobie sprawe, ze koszty takiej interwencj bylyby zbyt
      wysokie. Polska to jednak nie Czechoslowacja. Alexander Haig, owczesny
      sekretarz stanu w rozmowie z Janem Nowakiem Jezioranskim powiedzial: "(...)
      ostrzegalismy Moskwe publicznie. Co wazniejsze, rzad sowiecki byl ostrzegany
      poufnie przez prezydenta i przedstawicieli nizszych szczebli przed
      konsekwencjami wojskowej interwencji. Sadze, ze te ostrzezenia byly skuteczne i
      wplynely na charakter tej interwencji. Przybrala ona posrednia forme stanu
      wojennego, chociaz planowana byla bardzo starannie i od dluzszego czasu w
      Moskwie przez zespol polsko-sowiecki.(...) W Waszyngtonie wszyscy zdawali sobie
      sprawe, ze ukrytymi autorami planu byly Sowiety"... Wiemy wiec, ze za planami
      stanu wojennego stalo obce mocarstwo, a wprowadzenie go w Polsce przez
      komunistycznych generalow bylo zwyklym aktem narodowej zdrady. Targowica XX
      wieku... Wszystkim apologetom Jaruzelskiego prgne przypomniec, aby z okazji 25
      rocznicy wprowadzenia stanu wojennego nie zapomnieli mu podziekowc: za ofiary
      kopalni "Wujek", za ofiary w Gdansku, Warszawie, Lubinie, Wroclawiu i Nowej
      Hucie. Za tysiace niewinnie przetrzymywanych w wiezieniach. Za smierc ks. J.
      Popieluszki. Wreszcie za przesuniecie o dziesiec lat przywrocenia Polsce
      wolnosci i niepodleglosci. Dluzsze podziekowanie, mam nadzieje, otrzyma
      Jaruzelski od wlasciwego sadu. I zeby wszystko bylo jasne dodam: nie chodzi tu
      wcale o jakikolwiek akt zemsty (emocje po tylu latach juz opadly), ale o zwykle
      ludzkie poczucie sprawiedliwosci. Edward I Fialkowski, Loveland, Kolorado.
      edwardf.com

      • mike.recz Re: Generał Jauzelski to bohater narodowy (a co, 13.12.06, 16:59
        Szanowny Panie Edwardzie. Ja jednak uważam,że wjechaliby bez skrupułów.Ta
        sytuacja mogła się rozwinąć dużo bardziej tragicznie.Pozdrawiam.
        • pyorunochron Rosjanie nie wjechaliby do Polski 13.12.06, 18:32
          mike.recz napisał:

          > Szanowny Panie Edwardzie. Ja jednak uważam,że wjechaliby bez skrupułów.Ta
          > sytuacja mogła się rozwinąć dużo bardziej tragicznie.Pozdrawiam.

          Dokumenty historyczne wskazuja, ze Rosjanie by nie wjechali wtedy do Polski. Nie
          mieli na to ochoty i zaczynaly im sie juz wlasne problemy.
          • jdbad Re: Rosjanie nie wjechaliby do Polski 14.12.06, 21:37
            O to masz dostęp do tajnych archiwów radzieckich. Gratuluję! Jak to zrobiłeś!?
        • Gość: Edward Fialkowski Re: Generał Jauzelski to bohater narodowy (a co, IP: *.hlrn.qwest.net 13.12.06, 18:50
          Ma Pan do tego prawo, aby tak uwazac. Przez dlugie lata walczylem w
          szeregach "Solidarnosci" /ale nie tylko/, miedzy innymi o wplnosc slowa,
          wolnosc wypowiedzi wlasnie. Za dyktatury Jaruzelskiego szlo sie za to
          niejednokrotnie do wiezienia. Szanuje Panskie prawo do wypowiedzi, chociaz nie
          zgadzam sie z Pana opinia na temat stanu wojennego. I to jest to, co zasadniczo
          rozni nas od komunistow...Pozdrawiam,
          Edward I. Fialkowski
          edwardf.com
          • mike.recz Re: Generał Jauzelski to bohater narodowy (a co, 13.12.06, 19:42
            Dziękuję dla Pana oraz wielu ludzi, którzy walczyli min. o wolność słowa i
            swobodę wypowiedzi.Z tego co mi wiadomo prof.Brzeziński nie wypowiedział się
            jednoznacznie co do możliwości interwencji w roku 81.Uważam iż nie ma
            możliwości stwierdzić tego obecnie jak byłoby.Można raczej dociekać co byłoby
            bardziej prawdopodobne. Dla mnie ważny jest fakt,że w tym powstaniu nie
            zginęło dużo więcej ludzi. Jeszcze raz pozdrawiam. Wpiszę się na Pańskiej
            stronie gdy będę tam jeszcze
            raz.
            • pocoo Re: Generał Jaruzelski to bohater 13.12.06, 20:12
              • tomas_torquemada Re: Generał Jaruzelski to bohater 14.12.06, 03:19
                przy takich imprezach zawsze dla jednych jest sie bohaterem..
                • Gość: polak1 Re: Generał Jaruzelski to bohater - negatywny IP: 139.48.149.* 14.12.06, 18:35
                  czarny charakter, polski mafioso, sprzedawczyk, sowiecki namiestnik, morderca.
                  Nic dobrego nie moge o nim powiedziec.
                  • Gość: chwila Re: Generał Jaruzelski to bohater - negatywny IP: *.chello.pl 14.12.06, 19:05
                    Mnie zastanawia jedno, jakim trzeba być człowiekiem, jaką mieć psychike, jakie
                    cechy osobowości by móc przyjaźnić się, ba, być na usługach ludzi, którzy
                    zamordowali mu matkę. Czy wystarczającą rekompensatą za zbrodnie na jego
                    rodzinie był błyskawiczny awans z podporucznika na generała w niespełna dwa lata?
                    I to go zadowoliło?
                    • Gość: polak1 Re: Generał Jaruzelski to bohater - negatywny IP: 139.48.149.* 14.12.06, 19:20
                      Trzeba byc popieprzonym. Czubkiem. Nienormalnym.
      • szefu13 A może było jeszcze prościej? 14.12.06, 21:34
        Powiem w prost: w żadną możliwość interwencji ze strony któregoś z Państw UW
        nie wierzę. Fikać do nas mógł tylko ZSRR ze względu na populację obywateli. Ale
        po co? PRzecież nikt nie był głupi i wszyscy wiedzieli, że w Polsce kumuna
        trzymała się dobrze i miała wystarczające środki, żeby jeszcze długo się
        trzymać. Zwłaszcza, że zwolenników PZPR-u było mniej-więcej tyle samo, co
        Solidarności. Nie mówię oczywiście o jakości i motywacji tego poparcia, ale
        takie proporcje wydaja się prawdziwe. Zresztą ostatecznie pochodzenie teorii o
        interwencji wyjaśnił IPN oświadczając, że było to kłamstwo zmontowane przez SB
        na zamówienie Jaruzelskiego. Poza tym na zdrowy rozum: gdyby to była prawda, to
        taki rzekomy sługus Moskwy jak Jaruzelski nie trąbił by o uratowaniu narodu
        przed ZSRR.
        Według mnie całą sprawa wyglądała o wiele prościej, a mianowicie:
        - system komunistyczny po prostu zbankrutował,
        - kolesie rządzący krajem wyczerpali już wszelkie możliwości obarczania winą za
        to przeróżne kozły ofiarne: stonka z USA już dawno odleciała, Syjoniści zostali
        wypędzeni do Syjonu, warchoły z Radomia spałowane, a towarzysz Kania nie chciał
        wziąć całej winy na siebie (no taki cham normalnie, a nie kolega),
        - w związku z powyższym można było albo wziąć winę na siebie i oddać władzę,
        albo co wydawało się kolesiom lepsze oddać władzę bez brania winy na siebie -
        niech nastęopcy sie tłumaczą z tego całego burdelu,
        - no tak, ale opozycja nie frajer i pierwsze, co zrobi po przejęciu władzy, to
        remanent i wskaże winnych - nie tędy droga,
        - i wtedy nasz generałek wpadł na genialny jego zdaniem pomysł: po pierwsze
        najpierw trzeba tą władzę przejąć i się ustawić, po drugie wpie..ć opozycji
        i narodowi tak, żeby albo się wszyscy zamknęli (co się stało w początkowej
        fazie) albo chcieli brać włądzę bezwarunkowo razem z całym nawarzony przez
        komunistycznych buraków piwkiem (co się stało przy okrągłym stole) i po trzecie
        oddać im to śmierdzące jajo zachowując sporo władzy (prezydent), całą kasę,
        odznaczenia, stanowiska i nietykalność.
        I tak się też stało - lądowanie kliki komunistów na cztery łapy - po to był
        Stan Wojenny. A okrągły stół musiał nastąpić, bo byśmy się tu pozabijali i jako
        taki był jedynym wyjściem z sytuacji w jaką nas wepchnął generałek. Potem
        okazało się na szczęście, że generałek i kolesie się mocno przeliczyli - nie
        przypuszczali, że wyjdziemy z gnoju w jaki nas wsadzili tak szybko, ale to już
        inna historia ...

        I jak się podoba moja teoria?
        • Gość: antypapista Re: A może było jeszcze prościej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 15:34
          Możesz se ją w sadzić w dupe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka