profesor.wilczur
02.06.07, 11:26
tzw.postcoitalne,żąda aby na koloniach wychowawcy mieli je pod ręką a także
aby byli dodatkowi wychowawcy tzw. instruktorzy życia seksualnego.
Milczeliście gdy były parady
milczeliście gdy Senyszyn wymachiwała pejczem na paradach!
milczeliście gdy tańczył Kalisz jak nimfetka
teraz zajmują się naszymi dziećmi!
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9912&wid=8899975&rfbawp=1180776142.685&ticaid=13da3
Wanda Nowicka, szefowa Federacji uważa, że na koloniach nastolatki często
przeżywają swój pierwszy raz, dlatego powinny mieć zapewnioną ochronę przed
niechcianą ciążą. Organizacja będzie się domagać od ministra edukacji, by
wychowawcy lub lekarze na obozach i koloniach dla młodzieży mieli do
dyspozycji antykoncepcję postkoitalną. Stosuje się ją w ciągu 72 godzin po
stosunku, w nagłych przypadkach, np. w przypadku pęknięcia prezerwatywy.
Federacja chce również, by na każdym obozie była odpowiednio przeszkolona
osoba odpowiedzialna za edukację seksualną nastolatków. Podczas kursów dla
wychowawców kolonijnych nie pada ani jedno słowo dotyczące seksu wśród
młodzieży. Także szkoły w żaden sposób nie edukują dzieci jak uchronić się
przed niechcianą ciążą. Winę za to ponosi Ministerstwo Edukacji, twierdzi
Nowicka.