Dodaj do ulubionych

nie oplaca sie byc najlepszym

04.07.07, 15:07
ominal mnie awans..czemu? bo jestem najlepszy w dziale i gdybym dostal awans,
przestal "produkowac" ciezko byloby znalezc kogos kto rownei dobrze sie w tym
balaganie odjandzie. za to pod uwage wziete byly dwie osoby. jedna, ktora robi
bardzo malo i ciagle narzeka na zla organizacje i ze wszystko mozen
zorganizowac lepiej..choc sama ma probelmy z organizacja swojego dnia pracy.
druga, ktora kompletnie sie nie zna na tym co robimy, za to jest na tyle
przecietna, ze mozna ja zastapic. no i wlasnie ta druga osoba zostala szefem
dzialu...

ludzie..nie oplaca sie byc niezastapionym...

Obserwuj wątek
    • niedo-wiarek Re: nie oplaca sie byc najlepszym 04.07.07, 15:16
      Ameryki nie odkryłeś ;)

      To oczywiście bardzo niesprawiedliwe, ale z drugiej strony warto pamiętać, że
      dobry specjalista i pracuś niekoniecznie nadaje się do kierowania ludźmi.
      • hypatia69 Re: nie oplaca sie byc najlepszym 04.07.07, 15:18
        Zawsze mi było wiadome, ze nie ma ludzi niezastąpionych... Ale to, co powyżej,
        to też prawda.
        • investor5 Re: nie oplaca sie byc najlepszym 06.07.07, 14:13
          "Największym błędem, jaki możesz popełnić, jest twierdzenie, że pracujesz dla
          kogokolwiek innego niż dla siebie." Brian Tracy

          Warto stale się rozwijać i doskonalić swoje umiejętności. Zgodnie z prawem
          siania i zbierania to zawsze przyniesie korzyści. Nieważne, czy będzie to awans,
          czy znalezienie lepszej pracy, czy też założenie własnej firmy - zawsze poprawi
          Twoja sytuację.

          Polecam też darmowy kurs internetowy Briana Tracy "7 kroków do osiągania celów":
          briantracy.zlotemysli.pl/lista.php
          • tetlian Opłaca się i to bardzo 08.07.07, 10:35
            Oczywiście, że się opłaca. Ja zawsze wszędzie byłem najlepszy. W podstawówce, w
            LO, na studiach. I teraz w pracy też do tego dążę. Zawsze dzięki temu miałem
            same korzyści.
            • Gość: sewa to tak jak ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 20:08
              Ja tez zawsze bylem najlepszy tylko niektorzy nauczyciele o tym nie wiedzieli
              ... ;-/ Moze w pracy beda madrzejsi i szybciej to zauwaza .... hahahaha
            • Gość: over Re: Opłaca się i to bardzo IP: *.centertel.pl 08.07.07, 21:15
              Nic nie nie opłaca, jak chcesz by dobrym w tym co robisz, to musi by jeden
              warunek - w zespole musisz miec kogos kto Cie zastapi inaczej Ci tzw. lepsi
              ktorzy sami nic nie potrafia zajada Cie, tak jak mnie w piatek dostalem dwa
              tygodnie urlopu a jutro poniedzialek i musze zapieradalac do roboty i tak to
              wyglada z punktu widzenia specjalisty, a nie jakiegos dupka menagera,
              to prawda - pieniadze to nie najwazniejsza rzecz, badziej liczy sie szacunek od
              tych ktorzy za Ciebie zbieraja sama smietanke i jesli przeczyta to jakis szef
              niech sobie to wbije do glowy
          • Gość: nikodem Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.chello.pl 09.07.07, 00:49
            No to ja polecę "Zasadę Dilberta" - znacznie częściej sprawdza się w życiu. To
            jest bardzo proste - poziom kompetencji jest odwrotnie proporcjonalny do
            stanowiska. O ile założymy, że inżynier projektujący układ ma poziom kompetencji
            1, to jego szef już tylko 0,5, szef wydziału 0,25. itd. aż dochodzimy do CEO,
            który równie dobrze mógłby się zajmować prowadzeniem firmy zajmującej się
            dystrybucją kartofli w dolnej części górnego Nilu. I niestety - im większa
            korporacja tym większą siłę ma ta zasada. Bo niestety częściej niż kompetencje
            mają znaczenie tzw. "układy". I nie jest to coś co występuje wyłącznie w Polsce.
            Tak jest po prostu wszędzie. Istotniejsze jest to, żeby Cię "nadszef" lubił i
            żebyś miał "dobry bajer", niż to żebyś był dobry w tym co robisz. Perfekcyjny
            kopacz rowów może co najwyżej dostać nową łopatę. Kierowanie grupą kopaczy rowów
            to mu się powierzy w sytuacji gdy nie ma nikogo innego na to stanowisko.
            Ewentualnie wyznaczający lubi naszego "perfekcyjnego kopacza rowów".
            • Gość: Michał Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: 193.109.212.* 09.07.07, 11:50
              Na wstępie zaznaczam, że nie jestem żadnym kierownikiem.
              To nie jest tak, że wszyscy na świecie się uwzięli na specjalistów i nie
              dopuszczają ich do stołków tylko po prostu potrzeba zupełnie innych umiejętności
              do kierowania zespołem niż do rozwiązania np technicznego problemu. Szef, który
              jest mocno skoncentrowany na technicznej części projektu nie będzie dobrym
              szefem choć będzie bardzo kompetentny w dziedzinie, w której pracuje a to
              dlatego, że np. nie będzie potrafił zdyscyplinować pracownika, skoncentrować
              się na całości zagadnienia (projektu) albo wpadnie w jakiś ślepy zaułek. Im
              wyższy szczebel tym wyższy poziom abstrakcji jest potrzebny. Umiejętność
              zdobywania znajomości to też jest bardzo ważna sprawa. Mając odpowiednie
              znajomości pewne sprawy można załatwić dużo szybciej i łatwiej. Tak ten świat
              jest skonstruowany i nie ma co z tym walczyć, że chętniej pomożemy komuś kogo
              znamy i lubimy.
              To jak dobry musisz być w tym co robisz zależy od szczebla na którym pracujesz!
              pozdrawiam
            • Gość: tomeczek to raczej "prawo Parkinsona" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 08:35
              Gość portalu: nikodem napisał(a):

              > No to ja polecę "Zasadę Dilberta" - znacznie częściej sprawdza się w życiu.

              Tu raczej ma zastosowanie "prawo Parkinsona": jeżeli nie można pozbyć się
              pracownika niekompetentnego, przesuwa się go tam, gdzie może narobić najmniej
              szkód, czyli do zarządu :)
            • niedo-wiarek Re: nie oplaca sie byc najlepszym 10.07.07, 10:00
              Warto jednak pamiętać, że w pewnych dziedzinach szef powinien być jednak
              kompetentny, a przynajmniej zorientowany. Niestety, filozofia zakładająca,
              żę "menedżerem" może być każdy ciemniak, byle miał znajomości, wyrządza w
              Polsce wiele szkód. Szczególnie widać to w sektorze państwowym. Przychodzi taka
              gambeta z partyjnego nadania i nie ma pojęcia, jak wykonywać podstawowe
              obowiązki. Na wyższych szczeblach jest jeszcze lepiej, bo można zwalić na
              jakiegoś specjalistę. Na szczeblach niższych zwala się na sekretarkę i w
              efekcie prymitywna biurwa terroryzuje cały zespół. Brrr...
        • Gość: Ludek Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: 88.220.41.* 07.07.07, 16:06
          Ale nie każdego opłaca się zastępować :)
    • nancyboy Re: nie oplaca sie byc najlepszym 04.07.07, 15:20
      Wolisz awans od podwyżki?
      • atari800xl Re: nie oplaca sie byc najlepszym 05.07.07, 17:01
        przy moich 9500 netto juz mam w nosie podwyzki.
        • Gość: uuuu Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.crowley.pl 06.07.07, 15:18
          A ile masz lat?
          • atari800xl 31 09.07.07, 12:50
        • Gość: Jasio Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.proxy.aol.com 08.07.07, 16:10
          atari800xl napisał:

          > przy moich 9500 netto juz mam w nosie podwyzki.


          Bede z toba szczery; to cieniutko. Jestes malo ambitny.
          Pozdrawiam
          • Gość: dzieja Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: 203.125.177.* 09.07.07, 01:17
            I tu sie myslisz Jasiu>>

            On wlasnie JEST ambitny a nie lapczywy i dlatego bardziej mu zalezy na awansie a
            nie podwyzce.
            jestes w powanzym bledzie jesli utozsamiasz ambicje tylko z pieniedzmi
    • Gość: ala Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 15:20
      jest to oczywiste,że kierownikiem zostaje osoba,ktora nie zna się na tym co się
      robi,bo ona nie będzie nic robić,dobrze jak nie będzie przeszkadzać w pracy głu
      pimi pomysłami "podszeptanymi" przez innych.A ci co znają się na robocie,będą
      ją robić za małe pieniądze,chyba,że pójdą tam gdzie płacą więcej.
    • piwi77 Po pierwsze, każdy jest do zastąpienia, 04.07.07, 15:29
      a po drugie, być dobrym i dobrze się sprzedawać, to nie to samo, a po trzecie
      być dobrym w produkcji, a być dobrym na kierowniczym stanowisku to dwie różne
      rzeczy, a po czwarte pełno jest dziwnych sytuacji z rozsądkiem nie mającym nic
      wspólnego.
      • Gość: ana Re: Po pierwsze, każdy jest do zastąpienia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:19
        i dlatego trzeba pracować dla siebie,albo dla tych co dobrze płacą,a nie zajmo
        wać się narzekaniem na niesprawiedliwość losu. Nie po to są funkcje kierownicze
        żeby na nich pracować,tylko brać pieniądze za kierowanie tymi,co pracują za dro
        bne pieniądze i pilnowanie ich,żeby za dużo nie zarobili albo sami nie zaczęli
        mysleć.Jest taki model kierowania "zespołem" ludzkim
      • Gość: Castorp Re: Po pierwsze, każdy jest do zastąpienia, IP: 192.193.245.* 06.07.07, 13:59
        a ja jestem w kolejnym dziale u mojego pracodawcy cenionym specjalistą i nie
        wiem czy chciałbym mieć kierownicze stanowisko. To robota nie dla mnie - wolę
        ekscytować się konretnymi zadaniami, energicznie działać, być odpowiedzialny za
        konkretne zadanie, a nie chodzić na spotkania, uzgadniać, zatwierdzać,
        podpisywać i wikłać się w spory i podlizywanie przez ewentualnych podwładnych.
        Niech żyją Samodzielne Specjalistyczne Stanowiska!
        • Gość: Ludek Re: Po pierwsze, każdy jest do zastąpienia, IP: 88.220.41.* 07.07.07, 16:10
          Tak, tak, jak mojej koleżance nie chcieli dac podwyżki, więc z kolegą zagrozili
          odejściem, to po ich odejściu (przecież firma nie ma pieniędzy!) musieli
          zatrudnić zamiast dwóch - pięć osób! fajnie, co nie? :
          • Gość: Daniel Re: Po pierwsze, każdy jest do zastąpienia, IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.07.07, 19:40
            Problem z wynagradzaniem czasem jest bardzo duży, czasem po zamianie 2 wysoko
            opłacanych pracowników na 5 nowych ma sie oszczędność rzędu 50% :-) W
            perspektywie nawet jak się 3 zwolni to tych 2 co zostanie już będzie na tyle
            doświadczona, że sama pociągnie całość. Jedynie sentyment do pracownika lub chęć
            ochrony wiedzy może powstrzymywać przed czystą ekonomią.
    • markus.kembi Re: nie oplaca sie byc najlepszym 04.07.07, 16:25
      A ja nie jestem najlepszy a wcale nie mam lepiej od Ciebie.
    • Gość: Zawiedziona Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 13:08
      Nie opłaca się być najlepszym....
      Właśnie kończę doktorat, nagrodzona nagrodami dla najlepszych młodych naukowców,
      super zdane egzaminy, wspaniłe CV i co....w Polskiej nauce nie ma miejsca dla
      młodych, nawet zdolnych. Przecież nikt nie wyrzuci ludzi , którzy nic juz nie
      robia alę sa kolegami ze studiów i tylko 10 lat im do emerytury zostało...nie ma
      miejsca dla zdolnych, pracowitych bo stanowią za duzą konkurencję i pokazuję ile
      można zrobić, pomimo małych nakładów, a nie tylko narzekać....no więc pozbędą
      sie mnie... Wyjeżdzam za granicę, gdzie młodych zdolnych w nauce potrzebują,
      doceniają i zatrudniają....
      Ale jestem zawiedziona...wolałabym zostać...tylko nie mam szans...po co Państwo
      kształci młodych naukowców"ścisłowców", jak potem nie ma dla nich tutaj
      miejsca...po co cała ta propaganda???
      • robot.obibok Re: nie oplaca sie byc najlepszym 06.07.07, 13:16
        heh mam dokładnie te same odczucia co wy.Po pierwsze zaproponowano mi
        doktorat-odmówię ponieważ i tak nie zrobię kariery na uczelni, a będę harować
        praktycznie za darmo.Po drugie doktorat przeszkadza w znalezieniu pracy
        niestety....Moją szefową została ostatnio osoba , która nie potrafi się wysłowić
        w ojczystym języku, skończyła wyższa szkołe czegoś tam , kierunek kompletnie nie
        związany z branżą w której pracuje , ale ma w tytule manager.Smutne , ale prawdziwe.
        • Gość: Ludek Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: 88.220.41.* 07.07.07, 16:14
          Kochany, to i tak lepiej niż u mnie. U mnie dyrektorem jednego z działów
          została pani po szkole średniej (robi licencjat na wyższej-niższej-szkole-byle-
          czego), ale za to ma długie nogi i pokazuje goły brzych, tudzież biust. Ale nie
          potrafi sklecić jednego zdania i pisze takie bzdety, że aż skręca. Niech se
          książki kupi i czyta, zamiast katalogów z kosmetykami :)
      • Gość: X Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.smrw.lodz.pl 07.07.07, 00:25
        A jak specjalność ?
    • Gość: arche Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: 195.6.159.* 06.07.07, 13:48
      heh... a moim zdaniem opłaca się być najlepszym - zawsze. Istnieje natomiast
      subtelna różnica między "byciem najlepszym" a "uważaniem się za najlepszego";p.
      Nasza samoocena niekoniecznie musi być trafna, odrobina krytycznego spojrzenia
      na własne umiejętności jeszcze nikomu nie zaszkodziła - znam to z autopsji;)
    • zibi63 Re: nie oplaca sie byc najlepszym 06.07.07, 14:39
      Oczywiście, że się opłaca, ale musisz to robić wyłącznie dla siebie. Lepiej
      zastanów się czy tam gdzie pracujesz jest Twoje miejsce. Czy Twoje zarobki
      (9500)są wynikiem jakości Twojej pracy. Czy wyróżniają Cię spośród innych
      pracowników. A może to tylko Tobie wydaje się, że jesteś najlepszy.Czy
      rozmawiałeś o tym z przełożonym, jakie jest jego zdanie na ten temat. Musisz go
      uświadomić, że dla Ciebie są ważne nie tylko zarobki ale i możliwość awansu.
      Dzisiaj takie czasy, że czekanie na to, że przełożony zauważy mnie i doceni i
      na siłę będzie "wpychał" pieniądze bo na to zasługuję, przynosi rozczarowanie.
    • estta1 Re: nie oplaca sie byc najlepszym 06.07.07, 15:09
      A tak z ciekawości zależało Ci żeby byc kierownikiem ? To Twoje marzenie,
      dążenie itp ? Coś co dawałoby Ci satysfkcje ? Jesli tak to mozesz czuc się
      zawiedziony a firma straci bo pewnie gdyby to było Twoje marzenie to doskonale
      bys się tam sprawdził. Ale może to tylko kwestia urazonej ambicji ? Jesli tak
      to odpuśc sobie bo szkoda zdrowie. A i zawsze możesz zmienić prace na taka w
      której dzieki kwalifikacjom bedziesz kierowniiem jesli jest tak dobry jak
      piszesz (a pensja o tym swiadczy ) to nie było by problemu, myślę że jakbys tak
      postawił sprawę to bys dostał tego kierownika.
    • Gość: M Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.07, 19:08
      A może Ty sie nie nadajesz na szefa? A Może Twoje odczucia, że jesteś taki dobry
      nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością?
    • kochanica-francuza Pewnie, że nie 06.07.07, 19:22
      Ludzie wyzyskują wszystkie twoje umiejętności naraz i można o...eć.
      • Gość: Sxc Re: Pewnie, że nie IP: *.as.kn.pl 06.07.07, 20:51
        Ludzie kochani. Naszego swiata nie zbudowali najlepsi tylko ci z ktorzy chcieli
        byc najlepsi...a znajdowali sie gdzies z tyłu.
        B.Gates olał studia....Albert Einstein tez kulał z nauka.
        Nawet Patton nie był najlepszy na studiach w West Point.
        Gdzie sa ludzie z naszych uczelni ktorzy byli nr 1 na roku??
        Tacy nigdy nic nie osiągneli. Zniszczyła ich presja bycia nr 1 dla innych nie
        dla siebie.Sam pamietam ludzi z mojego roku. Ja razem z kumplami bylismy gdzies
        pod koniec 3 dziesiatki. Ale to teraz 15 latek po studiach to własnie my mamy
        firme doradztwa finansowego zarabia sie przyzwoicie pracujemy dla siebie . A
        gdzie sa ci najlepsi?? Siedza w bankach i biora aspiryne bo serducho juz nie te
        wzrok nie ten...i zala sie ze radza nimi kretyni. Nie musisz byc najlepszy ale w
        swojej firmie takich zatrudniaj.:) Zawsze lepiej otaczac sie ludzmi madrzejszymi
        niz głupcami.
        • Gość: jjh Re: Pewnie, że nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 15:52
          Albert Einstein nie kulał z nauką - to mit. Był ponadprzeciętny w nauce
          przedmiotó ścisłych. Poczytaj życiorys.
        • Gość: As Re: Pewnie, że nie IP: *.65.rev.vline.pl 10.07.07, 09:14
          Gość portalu: Sxc napisał(a):

          > Ludzie kochani. Naszego swiata nie zbudowali najlepsi tylko ci z ktorzy
          chcieli
          > byc najlepsi...a znajdowali sie gdzies z tyłu.
          > B.Gates olał studia....Albert Einstein tez kulał z nauka.
          > Nawet Patton nie był najlepszy na studiach w West Point.
          >

          Chodzi o Mike'a Pattona, byłego wokalistę Faith No More ??
    • Gość: Commodore64 Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.4.udn.pl 06.07.07, 21:02
      Masz zupełną rację. Też jestem niezastąpiony, ma to swoje bardzo negatywne
      konsekwencje - nie ma możliwości, żeby poszedł na normalny urlop bez żadnej
      przerwy, bo firma w trakcie jednodniowej mojej nieobecności byłaby narażona na
      straty.
      A najgorsze jest to, że mam kierowniczkę mocno ograniczoną intelektualnie. Ale
      widocznie tak jest wszędzie...
      • Gość: nales Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.broker.com.pl 06.07.07, 23:03
        Zdecydowanie NIE!!!!!!!!!!
    • marinko5 zdecydowanie sie oplaca 06.07.07, 23:53
      byc najlepszym

      jestem najlepszy. mam dzieki temu kupe kasy, fajne zycie
      i nie musze tyrac ja wy sierotki

      czas wolny 24h/dobe
      • Gość: Raul Re: zdecydowanie sie oplaca IP: 195.175.37.* 07.07.07, 00:35
        zgadzam się - z tego powodu przybyło mi jedno zero do rocznych zarobków i ubyło
        wczesne wstawanie ... no i weekend zaczyna się czasem już w poniedziałek!
    • magdalenawojciechowska Re: nie oplaca sie byc najlepszym 07.07.07, 00:20
      > ludzie..nie oplaca sie byc niezastapionym...przetrwaja tylko sredniacy,
      najlepsi są najwieksza konkurencja...a noz widelec bedziesz chcial sie wdrapac
      na stolek szefa?a taki przecietniak tylko czeka na dotrwanie do emeryturki:)
      >
    • saksalainen Awansowanie tez ma plusy i minusy 07.07.07, 01:12
      Mieszkam w Niemczech, kraju gdzie (nie wiem czy wszedzie, ale z tego co wiem) własnie najlepsi awansuja. Efekt? Najlepsi fachowcy, zamiast robic to czego sie uczyli i co im sprawia przyjemnosc, zajmuja sie managementem. Owszem, za wieksza forse. I czesto wcale niezle. Ale w sumie marnuje sie ich talent.
      • Gość: xxx Re: Awansowanie tez ma plusy i minusy IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.07, 11:12
        To nie tak:
        - przymusu awansu nie ma i jezeli ktos chce dalej miec frajde jako specjalista,
        nikt go nie bedzie robil menedzerem na sile.
        - jezeli wspomniany specjalista ma ochote sprawdzic sie jako menedzer, Niemcy
        nie odcinaja mu drogi awansu. Dzieki temu zachowuja know-how i zadowolonego
        pracownika w firmie.

        I o to chyba chodzi....

    • Gość: urbero Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.chello.pl 07.07.07, 10:44
      Nie łam się. Jeżeli Twój szef ma do wyboru awansować przeciętniaka lub
      specjalistę, z pewnością ten pierwszy siądzie na wyższej gałęzi. Inaczej szef
      straci specjalistę...
      • Gość: xxx Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.07, 11:07
        > Nie łam się. Jeżeli Twój szef ma do wyboru awansować przeciętniaka lub
        > specjalistę, z pewnością ten pierwszy siądzie na wyższej gałęzi. Inaczej szef
        > straci specjalistę...

        Juz go stracil. Na miejscu atari800xl od razu staralbym sie znalezc nowa prace
        • Gość: Commodore 64 Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.07.07, 11:52
          Atari nie pękaj, trzymaj fason. Zdefiniuj sobie co chcesz robić, czy zarządząć,
          czy pracować - nie można na raz dwóch rzeczy robić tak żeby wyszło że jesteś
          najlepszym, albo jedno, albo drugie. Albo może ci zależy na większej kasie?
          Chyba nie, bo napisałeś tak. Albo może chcesz zobaczyć jak to jest być szefuniem
          :).
          • Gość: ww Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.07, 16:16
            raczej nie
          • atari800xl Re: nie oplaca sie byc najlepszym 09.07.07, 12:58
            wiesz..problem w tym, ze mnie si enie podoba organizacja mojego dzialu.
            poniewaz mam na codzien stycznosc z problemami, ktore rozwiazujemy, a dodatkjow
            jestem w tym "naj", to tym bardziej byloby korzystne dla firmy obsadzienie
            stanowiska kierowniczego osoba, ktora ma rozpoznanie, wie jak rozwiazac problem
            i ma to "uokumentowane". Przynajmniej pracowik ni emoglby powiedziec, ze cos
            jest nierealne skoro sam wiem, ze jest realne. Nowemu szefowi ludzie mowi, ze
            cos mozna rozwiazac lub zrealizowac, ale potrzeba na to np tygodnia. I wkurza
            mnie to bo na to trzeba 3 dni (max). A poniewaz facet nie ma pojecia wierzy w
            cuda, a ludzie sie opierniczaja. Nie chodzi o to, zeby pracowali jak osly, tylko
            o to, ze powinien im ktos pokazac jak nauczyc sie rozwiazywac zagadnienia, z
            ktorymi mamy do czynienia w sposob efektywny. A ktos kto siedz na gorze i nie ma
            o tym pojecia po prostu bedzie wierzyl, ze cos jest niewykonalne lub trudne..
    • Gość: marynka Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 20:51
      A mnie ominęła podwyżka, którą zgarnęła koleżanka, bo szef miał nadzieję że mu
      da dupy. Nie wiem czy dała czy nie, ale szefa już zwolnili, koleżanka ma kasę a
      ja figę z makiem bo nie daję wszystkim wszystkiego.
    • Gość: emigrator.co.uk Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.dyn.gotadsl.co.uk 07.07.07, 22:00
      atari daj sobie na luz,ja tez byłem ''naj'' w firmie,ale co z tego zadnych
      podwyzek i etc.,same 2j3by sie zbierało za innych nie odpowiedzialnych ludzi,
      miałem tego dosc i odeszłem.nie ma czego żałować,,,,niech oni załują ze stracili
      czowieka na którym mozna było polegac a kazdy wie jak jest z nowymi.wiec bądz
      kowalem własnego losu, a jak masz odwage to pracuj dla siebie a wtedy
      zadowolenie gwarantowane.
    • Gość: aaa nie opłaca! IP: *.dialog.net.pl 08.07.07, 16:43
      studiowałem na bardzo trudnej uczelni
      i co z tego mam?

      wstret do napisania magisterki...
      i mimo ze jestem najlepszy w robotniczym teamie...
      magistrzy :z koziej dupki: to stóp mi nie dorastają
      • Gość: over Re: nie opłaca! IP: *.centertel.pl 08.07.07, 21:29
        bo jestes takim samym jeleniem do roboty jak i ja, u nas jak przychodzi jakis
        magisterek do pracy to po 3 miesiacach okazuje sie ze juz go zwalniaja bo jest
        taki slaby poza papierem nic w glowie nie ma, rany boskie przecierz mlodzi
        ktorzy skoncza szkole nic nie potrafia, plec piekna potrafi sie tylko mizgac do
        facetow a potem placza ze sa molestowane, a faceci robia wsztystko aby awansowac
        • atari800xl Re: nie opłaca! 09.07.07, 12:52
          a moze to taka praca.... ze tytul mgr. nie potrzebny a jednyie tyutul mechanika
          samochodowego:)
    • kiszuriwalilibori Re: nie oplaca sie byc najlepszym 08.07.07, 19:41
      Atari, z takim podejsciem uwazaj tylko na jedno; aby ci od których uważasz się lepszy nie zaczęli ci podkładać świnek. Ja akurat miałem wątpliwa przyjmeność byc chyba najlepszym w dziale - ale nagle zaczęły sie jakieś kłopoty z dostarczeniem towaru na moje zamówienia itd... masa przeciętności jednak rządzi i nie lekcewaz tego
    • arius5 Widocznie nie nadajesz sie na kierownika 08.07.07, 22:25
      Nie kazdy dobry pracownik nadaje sie na kierownika, widocznie tamta osoba miala
      wieksze kompetencje.
      Albo to tylko Tobie wydaje sie, ze jestes najlepszy.
      • atari800xl Re: Widocznie nie nadajesz sie na kierownika 09.07.07, 13:00
        albo lepsze chody...
        w poprzedniej firmie bylem kierownikiem i wszytsko dzialalo ok.
        obecna frima zaoferowala mi jako specjaliscie 2 razy wiecej pieniedzy i
        mozliwosc szybkiego awansu..i na tym sie skonczylo... niestety...
    • Gość: antek Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: 77.252.66.* 09.07.07, 12:58
      atari800xl 04.07.07, 15:07 + odpowiedz


      ominal mnie awans..czemu? bo jestem najlepszy w dziale i gdybym dostal awans,
      przestal "produkowac" ciezko byloby znalezc kogos kto rownei dobrze sie w tym
      balaganie odjandzie. za to pod uwage wziete byly dwie osoby. jedna, ktora robi
      bardzo malo i ciagle narzeka na zla organizacje i ze wszystko mozen
      zorganizowac lepiej..choc sama ma probelmy z organizacja swojego dnia pracy.
      druga, ktora kompletnie sie nie zna na tym co robimy, za to jest na tyle
      przecietna, ze mozna ja zastapic. no i wlasnie ta druga osoba zostala szefem
      dzialu...

      ludzie..nie oplaca sie byc niezastapionym...


      Skąd to możesz wiedzieć człowieczku przecież ty nawet poprawnie napisać nie
      potrafisz i na pewno nie jesteś najlepszy co widać po całości twojej
      wypowiedzi, żałosny z kompleksami....
      • atari800xl Re: nie oplaca sie byc najlepszym 09.07.07, 13:01
        nie ma to jak konstruktywna krytyka. jak ktos pisze szybko to czasem nie zwaraca
        uwagi na literowki.
    • Gość: zz Re: nie oplaca sie byc najlepszym IP: *.crowley.pl 09.07.07, 14:14
      Nie spotkalam jeszcze osoby, ktora by o sobie powiedziala "jestem do niczego". Z
      kazdej strony slysze tylko "jestem super, ale nikt mnie nie docenia". Mam w
      pracy takich "super", "najlepszych", "niezastapionych", ktorzy naprawde sadza,
      ze sa najlepsi. Blad, pomylka. Sa do niczego! Nie wiele robia, sa powolni i
      niedokladni, nie potrafia sobie zorganizowac czasu. A jak to wyglada w ich
      oczach? Sa precyzyjni, maja b. duzo zajec i tylko dzieki im firma jeszcze
      funkcjonuje. I naprawde w to wierza.
      • jasmina_tdi Re: nie oplaca sie byc najlepszym 09.07.07, 16:07
        Ale co ma piernik do wiatraka? Tzn bycie najlepszym w tym, co sie robi, z
        zarządzaniem? Ktoś tu całkiem słusznie napisał, ze na pewnym szczeblu to bez
        roznicy, czy zarzadza sie handlem burakami czy oprogramowaniem - do zarządzania
        ludzmi potrzebne sa nieco inne cechy, niz do bezposredniego zarzadzania samym
        produktem itp.

        Pamietam, pare lat temu, pracujac w pewnej duzej firmie - byla tam panna, ktora
        wg mnie uosabiala tytana pracy - na maxa zroganizowana, wszystko pod linijkę,
        wiedza na temat produktu na granicy jasnowidzenia wręcz :) Zanim klient ja o
        cos poprosil, to ta miala opracowane 3 koncepcje, z czego jedną na wczoraj.
        Przez dwa lata zachodzilam w głowę, czemu wokol awansowali wszystkich, tylko
        nie ją. Przeciez byla najlepsza z nas wszystkich! Z perspektywy czasu dopiero
        widzę, ze była dobra, ale była tez pracoholikiem, który tonął w szczegółach.
        Gdyby została szefem zespołu, to utopiłaby w nadgodzinach cały ten zespół,
        siebie, i wszystko wokol. Miała wszystko - za wyjątkiem przestrzeni wokół
        siebie, i co za tym idzie - perspektyw.
      • atari800xl Re: nie oplaca sie byc najlepszym 10.07.07, 08:53
        > Nie spotkalam jeszcze osoby, ktora by o sobie powiedziala "jestem do niczego".
        > Z
        > kazdej strony slysze tylko "jestem super, ale nikt mnie nie docenia". Mam w
        > pracy takich "super", "najlepszych", "niezastapionych", ktorzy naprawde sadza,
        > ze sa najlepsi. Blad, pomylka. Sa do niczego! Nie wiele robia, sa powolni i
        > niedokladni, nie potrafia sobie zorganizowac czasu. A jak to wyglada w ich
        > oczach? Sa precyzyjni, maja b. duzo zajec i tylko dzieki im firma jeszcze
        > funkcjonuje. I naprawde w to wierza.


        by cmoze masz racje w tym co piszesz. ale wydaje mi sie, ze gdyby tak bylo to
        nie zarabialbym mniej wiecej 2 razy tyle co pozostali... nie wiem skad sie
        dowiedzieli, ze wiem, im sie to nie podoba... trudno sie dziwic. wiec wydaje mi
        sie, ze przenyjmniej roznica w zarobkach swidczy juz o tym, ze jest roznica w
        jakosci pracy.


    • nabogato Czas szukać nowego miejsca 09.07.07, 18:32
      Widzę, że jesteś człowiekiem ambitnym i inteligentnym. To coś nietypowego na tym
      forum, gdzie większość uczestników nie poradziłaby sobie z pracą w McDonaldzie.

      Jeśli utknąłeś w taki sposób jak opisujesz, to rozwiązanie jest tylko jedne -
      musisz szukać pracy w innej firmie. Tylko w ten sposób uzyskasz i awans i
      odpowiednią gratyfikację swoich wysiłków.

      nabogato.blox.pl - styl życia lepszych
      • anula36 Re: Czas szukać nowego miejsca 09.07.07, 23:13
        o widze ze tu tez sie lansujemy:)
        • dark.writer Re: Czas szukać nowego miejsca 30.08.07, 21:51
          a jak!
          i to z typowym dla tego typka wdziękiem
          nabogato - jedno jest pewne, ty byś sobie w McDonaldzie nie poradził
          wcale
      • atari800xl Re: Czas szukać nowego miejsca 10.07.07, 08:55
        ndzieki za slowa otuchy, juz mi troche przeszlo. choc przyznam szczerze, ze
        zaczalem sie juz rozgladac za inna firma. boje sie troche, ze gdzie indziej moze
        byc to samo. wiec rozgloadam sie za konkretnym stanowiskiem kierowniczym. na
        pewno nie popelnie tego samego bledu i nie zaczne na podobnym stanowisku z
        obietnica, ze byc moze bedzie lepiej.

        pozdro!



        > Widzę, że jesteś człowiekiem ambitnym i inteligentnym. To coś nietypowego na ty
        > m
        > forum, gdzie większość uczestników nie poradziłaby sobie z pracą w McDonaldzie.
        >
        > Jeśli utknąłeś w taki sposób jak opisujesz, to rozwiązanie jest tylko jedne -
        > musisz szukać pracy w innej firmie. Tylko w ten sposób uzyskasz i awans i
        > odpowiednią gratyfikację swoich wysiłków.
        >
        > nabogato.blox.pl - styl
        życia lepszych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka