Dodaj do ulubionych

Bajki homoseksualne dla dzieci

25.11.08, 17:34
W koncu w Polsce zostana wydane bajki homoseksualne dla dzieci. Jedna z nich
bedzie opowiadac o dwoch zakochanych w sobie pingwinach (bajka oparta na
faktach z biologii - pingwiny lacza sie czesto w naturze w pary homoseksualne
do konca swojego zycia, to gatunek bardzo monogamiczny).
Ja uwazam, ze to bardzo dobrze - promocja tolerancji homoseksualizmu powinna
odbywac sie od najmlodszych lat. Dla dziecka wtedy stanie sie zupelnie
naturalne, ze niektorzy panowie mieszkaja z panami, a nie tylko z paniami.
Homofobia i reakcje agresywne wobec homoseksualistow przestanie wtedy istniec,
tak jak to jest obecnie w Europie Zach.
Nie jest zreszta prawda, ze bajki o tematyce homoseksualnej to cos nowego,
istnieja od tysiacleci - np. w arabskich 'Opowiesciach z 1001 nocy' az roi sie
od watkow homofilnych. Heterofilia to nie jedyna dopuszczalna filia czy sie to
komus podoba czy nie.
Wiecej:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5959226,_Polska___Homoseksualne_bajki_dla_dzieci_trafia_do.html
Dajcie znac, jak zobaczycie, gdzie te bajki mozna kupic :)
Obserwuj wątek
    • 1memorka Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 17:46
      Jestem przeciwna i już. Ale i tak jestem na przegranej pozycji,
      zatem oby były ładnie wydane i bez przemocy. Dziecko uczy się przez
      naśladownictwo. Tolerancji można uczyć inaczej.
      Dziecku nalezy pokazywać poprawne wzorce, a gdy dorośnie samo
      wybierze. To tak samo jakby dać niemowlaka na wychowanie parze
      homoseksualnej.
      To co sprzeczne z naturą jest niezdrowe.
      • arek103 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 18:06
        1memorka napisała:

        > Jestem przeciwna i już. Ale i tak jestem na przegranej pozycji,
        > zatem oby były ładnie wydane i bez przemocy.

        Tak, homofobia jest na szczescie na przegranej pozycji... ;)

        > Dziecko uczy się przez
        > naśladownictwo. Tolerancji można uczyć inaczej.

        A jak na przyklad?

        > Dziecku nalezy pokazywać poprawne wzorce, a gdy dorośnie samo
        > wybierze.

        No wlasnie, poprawnym wzorcem jest niedyskryminacja homoseksualistow.
        Niepoprawnym wzorcem jest homofobia.

        > To tak samo jakby dać niemowlaka na wychowanie parze
        > homoseksualnej.

        No i co? Wielu niemowlakow wychowuje sie w parach homoseksualnych.

        > To co sprzeczne z naturą jest niezdrowe.

        Homoseksualizm jest zgodny z natura, wystepuje powszechnie w swiecie i ludzi i
        zwierzat:
        pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t
        • 1memorka Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 22:18
          arku masz dzieci? bo ja tak i to całkiem spore. Syn już prawie
          dorosły ma uroczą dziewczynę, pracuje, studiuje dziennie i trenuje.
          Mam troskliwego, kochającego męża i dom do którego wszyscy
          uwielbiamy wracać. Takie wzorce przekazałam dzieciom - i już widać
          efekty mojego wychowywania.
          Uczę tolerancji moich chłopaków od urodzenia, wszak nie dotyczy ona
          tylko homoseksualizmu. Dzieci moje były tolerancyjne już w
          piaskownicy, w przedszkolu, szkole, wszak wszedzie są ludzie i
          taborety. Rozmawialiśmy o ćpunach, prostytutkach, pijakach,
          nierobach...
          Dosyć długo pracowałam z gejem i z lesbijką. Miałam dla nich
          życzliwy stosunek. Więc nie pisz mi o homofobii.
          Jestem przeciwna temu aby pary homoseksualne wychowywały dzieci, i
          nie pisz mi, ze to dobre...bo ocenisz takie rodziny dopiero za 20-40
          lat, bo dopiero wtedy będzie wiadomo czy dobrze wychowali.
          Homoseksualizm nie jest zgodny z naturą, bo życie by wymarło wieki
          temu. Homoseksualizm robi się coraz bardziej popularny i to mnie
          przeraża, ale cóż, medycyna coraz silniejsza, wojen coraz
          mniej...Kiedyś dżuma dziesiątkowała ludzkość, teraz wytępimy się
          sami. Osądzą nas za 1000 lat.
          • arek103 Homoseksualizm ulatwia rozmnazanie 26.11.08, 19:36
            1memorka napisała:

            > arku masz dzieci? bo ja tak i to całkiem spore.

            Mam dzieci i to calkiem spore.

            > Syn już prawie
            > dorosły ma uroczą dziewczynę, pracuje, studiuje dziennie i trenuje.

            Prawie dorosly? Jak studiuje dziennie to raczej musi byc dorosly. Na studia
            dzienne nie przyjmuje sie osob nieletnich.

            > Mam troskliwego, kochającego męża i dom do którego wszyscy
            > uwielbiamy wracać. Takie wzorce przekazałam dzieciom - i już widać
            > efekty mojego wychowywania.

            Jesli dzieci twoje bylyby homoseksualne to na nic takie wzorce. Wiekszosc
            homoseksualistow wychowala sie w domach jak twoj. Wzorce nijak sie maja do
            orientacji homoseksualnej.

            > Uczę tolerancji moich chłopaków od urodzenia, wszak nie dotyczy ona
            > tylko homoseksualizmu. Dzieci moje były tolerancyjne już w
            > piaskownicy, w przedszkolu, szkole, wszak wszedzie są ludzie i
            > taborety. Rozmawialiśmy o ćpunach, prostytutkach, pijakach,
            > nierobach...

            Wspaniale.

            > Dosyć długo pracowałam z gejem i z lesbijką. Miałam dla nich
            > życzliwy stosunek. Więc nie pisz mi o homofobii.

            Zyczliwy? Nie za bardzo wierze.

            > Jestem przeciwna temu aby pary homoseksualne wychowywały dzieci, i
            > nie pisz mi, ze to dobre...

            A ja jestem podobnie jak ksiadz Szostak zwolennikiem aby pary homoseksualne
            wychowywały dzieci i uwazam, ze to jest dobre.

            > bo ocenisz takie rodziny dopiero za 20-40
            > lat, bo dopiero wtedy będzie wiadomo czy dobrze wychowali.

            Homoseksualisci od zawsze wychowuja dzieci i od zawsze sa rodzicami. Ich dzieci
            maja orientacje seksualna taka jak reszta populacji.

            > Homoseksualizm nie jest zgodny z naturą,

            Homoseksualizm jest zgodny z natura. A wsrod zyraf i bizonow zachowania
            homoseksualne sa czestsze niz hetero. Prosze bardzo:
            pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t
            > bo życie by wymarło wieki
            > temu.

            Zycie by wymarlo gdyby na Ziemi bylo 100% bezplodnych heteroseksualistow. I nie
            wymarloby gdyby na Ziemi bylo 100% plodnych homoseksualistow. Przeciez gej z
            lesbijka moga miec dziecko, a nieplodny heteroseksualista z nieplodna
            heteroseksualistka nigdy! Homoseksualizm zreszta ulatwia rozmnazanie, prosze bardzo:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=72159732&s=0
            > Homoseksualizm robi się coraz bardziej popularny

            Nie, to tylko mowi sie o nim wiecej. Homoseksualistow jest tylu ilu ich bylo. I
            co ciekawe w Holandii nie jest ich wiecej, mimo, ze tam wszyscy ucza sie o
            homoseksualizmie od malego dziecka.

            > i to mnie
            > przeraża,

            To raczej glupota (albo fobia) przerazac sie nieistotnymi rzeczami.

            > ale cóż, medycyna coraz silniejsza, wojen coraz
            > mniej...Kiedyś dżuma dziesiątkowała ludzkość, teraz wytępimy się
            > sami.

            Kto nas niby wytepi?

            > Osądzą nas za 1000 lat.

            Kto, za co i dlaczego za 1000 a nie za np. 500 czy 2500 lat?
      • hypatia69 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 26.11.08, 19:47
        "Dziecko uczy się przez naśladownictwo. (...) Dziecku nalezy
        pokazywać poprawne wzorce, a gdy dorośnie samo wybierze. To tak samo
        jakby dać niemowlaka na wychowanie parze homoseksualnej."
        Genialne!!! I dlatego właśnie homoseksualiści zazwyczaj byli
        wychowywani [oraz płodzeni - zwróć uwagę] w rodzinach
        heteroseksualnych i stąd ich ciągoty czerpane z nieodpowiednich
        wzorców. Gratuluję logiki na podstawowym poziomie, Memorko.
    • prskchx Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 17:48
      Typowe w świecie zwierząt są zachowania homoseksualne a nawet biseksualne...
      • arek103 typowe w swiecie zwierzat... 25.11.08, 18:02
        prskchx napisał:

        > Typowe w świecie zwierząt są zachowania homoseksualne a nawet biseksualne...

        Typowe w świecie zwierząt są zachowania homoseksualne, biseksualne i
        heteroseksualne. Tu masz wiecej na ten temat:
        www.neww.org.pl/pl/news/news/1,2962,1.html
        pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t
        • zamurowany Re: typowe w swiecie zwierzat... 25.11.08, 22:57
          To, że coś się czasem zdarza, nie znaczy jeszcze, że jest "typowe". Równie
          dobrze można napisać, że grypa, czy też daltonizm są typowym stanem u człowieka.
          • arek103 powszechne w swiecie zwierzat (i ludzi) 29.11.08, 15:06
            zamurowany napisał:

            > To, że coś się czasem zdarza, nie znaczy jeszcze, że
            jest "typowe". Równie
            > dobrze można napisać, że grypa, czy też daltonizm są typowym
            stanem u człowieka
            > .

            Ani grypa ani daltonizm to nie jest stan. Ale owszem, grypa to
            choroba typowa dla czlowieka.
            Homoseksualizm wsrod zwierzat jest powszechny, a u niektorych
            gatunkow jest dominujaca forma kontaktow seksualnych:
            pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t
            kopalniawiedzy.pl/homoseksualizm-zwierzeta-901.html
        • prskchx Re: typowe w swiecie zwierzat... 26.11.08, 16:17
          No właśnie, dziękuję za dowód, coś jeszcze napiszesz?
          • arek103 Re: typowe w swiecie zwierzat... 26.11.08, 20:04
            prskchx napisał:

            > No właśnie, dziękuję za dowód, coś jeszcze napiszesz?

            O czym?
          • arek103 Re: typowe w swiecie zwierzat... 26.11.08, 20:04
            prskchx napisał:

            > No właśnie, dziękuję za dowód, coś jeszcze napiszesz?

            O czym mam ci napisac? Co chcesz jeszcze wiedziec?
    • Gość: lol Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: 84.234.4.* 25.11.08, 17:56
      Już widzę jak te bajki stają się OBOWIĄZKOWĄ lekturą najmłodszych.
      • prskchx Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 17:59
        A dlaczego mają być OBOWIĄZKOWĄ lekturą dla dzieci??
        coś jeszcze zapodasz?
        • Gość: lol Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: 84.234.4.* 25.11.08, 18:02
          Tego nie wiem. Ale wcale nie zdziwiłbym się gdyby jakiś mistrz wpadł na tak "genialny" pomysł. Bo wiesz... Walka z homofobią i takie tam "mądrości" ;)
          • arek103 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 18:07
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > Tego nie wiem. Ale wcale nie zdziwiłbym się gdyby jakiś mistrz wpadł na tak "ge
            > nialny" pomysł. Bo wiesz... Walka z homofobią i takie tam "mądrości" ;)

            Obowiazkowa to powinna byc edukacja seksualna, na ktorej obowiazkowo powinno sie
            uczyc tolerancji wobec homoseksualistow.
            • Gość: lol Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: 84.234.4.* 25.11.08, 18:12
              Edukacja seksualna to nie lekcja tolerancji tylko lekcja o seksie. Ponadto dlaczemu tylko wobec homosiów? Jesteś nietolerancyjny wobec bi i hetero.
              • arek103 A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? 26.11.08, 20:08
                Gość portalu: lol napisał(a):

                > Edukacja seksualna to nie lekcja tolerancji tylko lekcja o seksie.

                Edukacja seksualna to jest lekcja o sprawach plci, w tym o seksie, rozmnazaniu,
                popedzie seksualnym, fizjologii, antykoncepcji i tolerancji.

                > Ponadto dlac
                > zemu tylko wobec homosiów? Jesteś nietolerancyjny wobec bi i hetero.

                A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? A jak?
                • Gość: lol Re: A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? IP: 84.234.4.* 26.11.08, 21:12
                  > Edukacja seksualna to jest lekcja o sprawach plci, w tym o seksie, rozmnazaniu,
                  > popedzie seksualnym, fizjologii, antykoncepcji i tolerancji.
                  Co do pierwszych pięciu zgoda. Natomiast tolerancja jest dużo szerszym pojęciem i nie rozumiem dlaczego akurat na lekcjach o edukacji seksualnej miałoby się znaleźć miejsce dla tego tematu.

                  > A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? A jak?
                  A kto tak powiedział? Gdzie? Kiedy?
                  • arek103 Re: A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? 27.11.08, 01:53
                    Gość portalu: lol napisał(a):

                    ...
                    > > A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? A jak?

                    > A kto tak powiedział? Gdzie? Kiedy?

                    Ty, tu, wczoraj:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=87695768&a=87697392
                    • Gość: lol Re: A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? IP: 84.234.4.* 27.11.08, 07:41
                      Nie ma tam słowa o dyskryminacji heteryków. Masz zwidy.
                      • arek103 Re: A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? 27.11.08, 16:21
                        Gość portalu: lol napisał(a):

                        > Nie ma tam słowa o dyskryminacji heteryków. Masz zwidy.

                        Przeciez twierdziles tam, ze jestem nietolerancyjny wobec heteroseksualistow. Na
                        czym mialo by to polegac?
                        • Gość: lol Re: A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? IP: 84.234.4.* 27.11.08, 19:54
                          Nietolerancja to nie to samo co dyskryminacja. Nie wiedziałeś?
                          • arek103 Re: A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? 27.11.08, 20:11
                            Gość portalu: lol napisał(a):

                            > Nietolerancja to nie to samo co dyskryminacja. Nie wiedziałeś?

                            A mozliwa jest dyskryminacja bez nietolerancji? Albo nietolerancja bez
                            dyskryminacji?
                            • Gość: lol Re: A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? IP: 84.234.4.* 27.11.08, 20:20
                              > A mozliwa jest dyskryminacja bez nietolerancji?
                              Raczej nie.

                              > Albo nietolerancja bez dyskryminacji?
                              Tak.
                              • arek103 Re: A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? 07.12.08, 18:02
                                Gość portalu: lol napisał(a):

                                > > A mozliwa jest dyskryminacja bez nietolerancji?
                                > Raczej nie.
                                >
                                > > Albo nietolerancja bez dyskryminacji?
                                > Tak.

                                To jak wyglada nietolerancja bez dyskryminacji? Podaj jakis przyklad.
                                • Gość: lol Re: A to hetero sa dyskryminowani w Polsce? IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 12.12.08, 20:39
                                  > Podaj jakis przyklad.
                                  Na przyklad nie toleruje obzarstwa. Ale nie chce grubasom niczego odbierac. Ani
                                  prawa do glosu (to bylaby dyskryminacja), ani prawa do kupowania tlustego zarcia
                                  (to tez bylaby dyskryminacja).
    • matylda1001 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 18:41
      Idea słuszna ale zaczyna mnie drażnić słowo "tolerancja". Już na
      wstępie zakłada, że to co tolerujemy jest czymś gorszym, co
      dopuszczamy wyjątkowo, jakby z litości albo dla świętego spokoju.
      Podobnie mam ze słowem "ofiara". Mówiąc o kims ofiara z góry
      zakładamy, że ten ktoś jest skazany na cierpienie.
      .................................................................
      1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
      2. Nie podajemy gościom kapci
      • arek103 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 21:01
        matylda1001 napisała:

        > Idea słuszna ale zaczyna mnie drażnić słowo "tolerancja". Już na
        > wstępie zakłada, że to co tolerujemy jest czymś gorszym, co
        > dopuszczamy wyjątkowo, jakby z litości albo dla świętego spokoju.
        > Podobnie mam ze słowem "ofiara". Mówiąc o kims ofiara z góry
        > zakładamy, że ten ktoś jest skazany na cierpienie.

        Masz racje.
      • Gość: pluskwa Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 20:37
        hihihi. oczywiście, że "toleruje" to, co jest dla mnie gorsze. toleruję
        żebraninę na ulicach. (czy toleruję majątek kulczyka?) toleruję homoseksualizm
        (czy toleruję heteroseksualistów?) toleruję komuchów i stare baby wypisujące w
        necie pierdoły. toleruję, bo uważam ich za gorszych.
        a co do "ofiary". pierwsze słyszę, by "ofiara" ciągnęła za sobą skojarzenie o
        skazaniu na cierpienie.
        • matylda1001 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 27.11.08, 00:47
          No dobrze, ale czy to rzeczywiście jest gorsze? Obiektywnie gorsze,
          czy gorsze jedynie z punktu widzenia oceniającego? Jeżeli dla kogoś
          np. lepszy jest nauczyciel matematyki od nauczyciela wychowania
          fizycznego, to czy znaczy to, że nauczyciela wychowania fizycznego
          należy tolerować? Obiektywnie obaj nauczyciele sa równi.

          >a co do "ofiary". pierwsze słyszę, by "ofiara" ciągnęła za sobą
          skojarzenie o skazaniu na cierpienie.<

          Ty może pierwszy raz słyszysz ale w moim odczuciu tak jest.

          .................................................................
          1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
          2. Nie podajemy gościom kapci
    • malavida Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 20:54
      Właściwie to wypowiedziałam się już na ten temat w innym temacie,
      wiec tutaj jedynie powtórzę moją opinię...
      Bardzo podoba mi się pomysł z homoseksualnymi bohaterami bajek
      cieszy mnie ogromnie fakt, że książka Parnella ukaże się także w
      polskim wydaniu.
      en.wikipedia.org/wiki/And_Tango_Makes_Three
      Dzieci już od najmłodszych lat należy uczyć tolerancji i szacunku
      dla odmienności. No właśnie...na tym pewnie polega cały problem, że
      Wam, drodzy forumowicze krzyczący przeciwko, termin "tolerancja"
      jest zupelnie obcy. Bajka o pingwinach gejach cieszy się dużą
      popularnością na całym świecie. To bardzo piękna i wzruszająca
      historia o dwóch pingwinach wysiadujących jajko i następnie
      wychowujących wspólnie małe pingwiniątko. Historia przesycona
      ciepłem i miłością. Nie ma w niej nic zdrożnego, czy też
      bulwersyjnego. Więcej kontrowersyjnych elementów znajdziecie
      w "Czerwonym kapturku" (wilk pożerający ludzi) czy też
      innych "tradycyjnych" bajkach.
      • migreniasta Jeszcze troszeczkę a "tradycję" nazwiesz 25.11.08, 21:25
        odmiennością i będę Cię błagała o tolerancję.
        Nie ośmieszaj się.Taką bajkę mogę przeczytać mojej Marysi,ale z komentarzem........
        • arek103 Jeszcze troszeczkę a zlodziejstwo nazwiesz tradycj 26.11.08, 20:28
          migreniasta napisała:

          > odmiennością i będę Cię błagała o tolerancję.
          > Nie ośmieszaj się.Taką bajkę mogę przeczytać mojej Marysi,ale z komentarzem....
          > ....

          Jeszcze troszeczkę a zlodziejstwo nazwiesz tradycja. Homofobia to nie jest zadna
          tradycja, lecz przestepstwo/wykroczenie podobnie jak np. kradziez.
      • acorns Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 21:33
        > Dzieci już od najmłodszych lat należy uczyć tolerancji i szacunku
        > dla odmienności.

        No to ucz - ale swoje. Od uczenia moich jestem ja.
        • arek103 Od uczenia twoich jest szkola, a nie ty. 26.11.08, 20:56
          acorns napisał:

          > > Dzieci już od najmłodszych lat należy uczyć tolerancji i szacunku
          > > dla odmienności.
          >
          > No to ucz - ale swoje. Od uczenia moich jestem ja.

          Nie. Od uczenia twoich jest szkola, a nie ty.
          • Gość: lol Re: Od uczenia twoich jest szkola, a nie ty. IP: 84.234.4.* 26.11.08, 21:13
            Nie. Od uczenia moich dzieci jestem ja, nie szkoła.
            • arek103 Od uczenia twoich dzieci jest szkola, a nie ty. 27.11.08, 01:58
              Gość portalu: lol napisał(a):

              > Nie. Od uczenia moich dzieci jestem ja, nie szkoła.

              Nie, od uczenia twoich dzieci jest szkola, nie ty. Ty jestes do tego za durny,
              kazdy zreszta jest w tym sensie, ze nie jest mozliwe przygotowanie jednego
              czlowieka do nauki wszystkiego, dlatego sa rozni nauczyciele od roznych
              przedmiotow. Moglbys oczywiscie zabronic chodzic dziecku do szkoly, ale wtedy
              zabiora ci dzieciaka do domu dziecka. W Polsce jest na szczescie obowiazek
              szkolny, i przez to jest ograniczenie widzimisie rodzicow, ktorzy mogliby chciec
              szkodzic swoim dzieciom.
              • lepian4 Re: Od uczenia twoich dzieci jest szkola, a nie t 27.11.08, 04:21
                Areczku, ty znowu "zbaczasz" z tematu, by pobluzgac na rozmowcach.
                Wrocmy do tematu. Chciales pogadac o bajkach dla homoseksualitow. Mi
                przypomniala sie kolejna bajka: Spongebob.

                Areczku, dla ciebie. Spongebo w calej swej okazalosci. Zwroc uwage
                na prezny mikrofon
                de.youtube.com/watch?v=KpT0yVmJRKg
                Ten pedal ze swym rozowym przyjacielem podbija juz nawet swym
                urokiem kraje arabskie:

                de.youtube.com/watch?v=AhIWPJg1MCE&feature=related
                Jak widzisz, areczku, spozniles sie zw swymi sensacjami
              • Gość: lol Re: Od uczenia twoich dzieci jest szkola, a nie t IP: 84.234.4.* 27.11.08, 07:50
                > Nie, od uczenia twoich dzieci jest szkola, nie ty.

                Nie. Od uczenia moich dzieci jestem ja, nie szkoła.

                Ty jestes do tego za durny,
                > kazdy zreszta jest w tym sensie, ze nie jest mozliwe przygotowanie jednego
                > czlowieka do nauki wszystkiego, dlatego sa rozni nauczyciele od roznych
                > przedmiotow.

                Na szczęście istnieje coś takiego jak hołmskuling. I ja z tej możliwości skorzystam. Czyli o doborze nauczycieli będę decydował sam, a więc w tym sensie będę uczył dzieci a nie szkoła.

                > Moglbys oczywiscie zabronic chodzic dziecku do szkoly, ale wtedy
                > zabiora ci dzieciaka do domu dziecka.
                > W Polsce jest na szczescie obowiazek
                > szkolny, i przez to jest ograniczenie widzimisie rodzicow, ktorzy mogliby chcie
                > c
                > szkodzic swoim dzieciom.

                Obowiązek szkolny o jakim mówisz (zapominając o hołmskulingu) nie jest obowiązkowy i nieposłanie dziecka do szkoły niekoniecznie oznacza odebranie praw rodzicielskich. I na pewno nie oznacza, że wtedy rodzic wyrządza dziecku jakąś szkodę.
                • tlenek_wegla Hehehehe 27.11.08, 07:56
                  Obowiazek nie jest obowiazkowy :)
                  • Gość: lol Re: Hehehehe IP: 84.234.4.* 27.11.08, 08:10
                    I co rżysz?
                    Nie ma obowiązku posyłania dziecka do szkoły. Poniał?
                • arek103 Re: Od uczenia twoich dzieci jest szkola, a nie t 27.11.08, 20:16
                  Gość portalu: lol napisał(a):

                  > Nie. Od uczenia moich dzieci jestem ja, nie szkoła.

                  Nie, od uczenia twoich dzieci jest szkola, nie ty.

                  > Na szczęście istnieje coś takiego jak hołmskuling. I ja z tej możliwości skorzy
                  > stam. Czyli o doborze nauczycieli będę decydował sam, a więc w tym sensie będę
                  > uczył dzieci a nie szkoła.

                  Oczywiscie, w Polsce jest taka mozliwosc. O doborze nauczycieli mozesz
                  decydowac, ale nie o programie nauczania. W przypadku home-schooling kontrola
                  programu nauczania jest bardzo scisla. Nawet jesli dobierzesz nauczycieli to i
                  tak nie woolno im wciskac dziecku litu, ze 2+2=5, albo, ze homoseksualizm to
                  zboczenie.

                  > Obowiązek szkolny o jakim mówisz (zapominając o hołmskulingu) nie jest obowiązk
                  > owy i nieposłanie dziecka do szkoły niekoniecznie oznacza odebranie praw rodzic
                  > ielskich. I na pewno nie oznacza, że wtedy rodzic wyrządza dziecku jakąś szkodę
                  > .

                  Ok, jak zapewniasz home-schooling to w porzo.
                  • Gość: lol Re: Od uczenia twoich dzieci jest szkola, a nie t IP: 84.234.4.* 27.11.08, 20:27
                    > Nie, od uczenia twoich dzieci jest szkola, nie ty.
                    Nie. Od uczenia moich dzieci jestem ja, nie szkoła.

                    > Oczywiscie, w Polsce jest taka mozliwosc.
                    Widzisz? Można nie posłać dziecka do szkoły. Czyli nie miałeś racji pisząc: "Moglbys oczywiscie zabronic chodzic dziecku do szkoly, ale wtedy zabiora ci dzieciaka do domu dziecka."
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=87695768&a=87764661

                    > W przypadku home-schooling kontrola
                    > programu nauczania jest bardzo scisla. Nawet jesli dobierzesz nauczycieli to i
                    > tak nie woolno im wciskac dziecku litu, ze 2+2=5, albo, ze homoseksualizm to
                    > zboczenie.
                    Co do matematyki (jako przykładu przedmiotu) zgoda - bredni uczyć nie wolno. Co do homoseksualizmu już nie, bo póki co edukacja omija "problem" seksualizmu (nie ważne jakiego), więc mogę opowiadać w tej kwestii co mi się żywnie podoba. Inna sprawa czy będę opowiadał brednie czy prawdę. Ponadto dziecko może mieć całkowicie indywidualny program nauczania. I o tym decyduje przede wszystkim rodzic.

                    > Ok, jak zapewniasz home-schooling to w porzo.
                    Dziękuję ci panie Dżonson!
                    • arek103 Re: Od uczenia twoich dzieci jest szkola, a nie t 07.12.08, 19:00
                      Gość portalu: lol napisał(a):

                      > > Nie, od uczenia twoich dzieci jest szkola, nie ty.
                      > Nie. Od uczenia moich dzieci jestem ja, nie szkoła.

                      Nie, od uczenia twoich dzieci jest szkola, nie ty. Gdybys mieszkal w buszu, to
                      ew. tak.

                      > > Oczywiscie, w Polsce jest taka mozliwosc.
                      > Widzisz? Można nie posłać dziecka do szkoły. Czyli nie miałeś racji pisząc: "Mo
                      > glbys oczywiscie zabronic chodzic dziecku do szkoly, ale wtedy zabiora ci dziec
                      > iaka do domu dziecka."
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=87695768&a=87764661

                      Zapewnienie dziecku home-schoolingu jest rownoznaczne z posylaniem go do szkoly
                      i nie oznacza, ze ty uczysz dziecko. Ucza je przychodzacy nauczyciele, a nie ty.

                      > > W przypadku home-schooling kontrola
                      > > programu nauczania jest bardzo scisla. Nawet jesli dobierzesz nauczycieli
                      > to i
                      > > tak nie woolno im wciskac dziecku litu, ze 2+2=5, albo, ze homoseksualizm
                      > to
                      > > zboczenie.
                      > Co do matematyki (jako przykładu przedmiotu) zgoda - bredni uczyć nie wolno. Co
                      > do homoseksualizmu już nie, bo póki co edukacja omija "problem" seksualizmu (n
                      > ie ważne jakiego), więc mogę opowiadać w tej kwestii co mi się żywnie podoba. I
                      > nna sprawa czy będę opowiadał brednie czy prawdę. Ponadto dziecko może mieć cał
                      > kowicie indywidualny program nauczania. I o tym decyduje przede wszystkim rodzi
                      > c.

                      Nie, podobnie jak nie wolno ci wciskac kitu, ze 2+2 to 5 tak i nie wolno ci
                      wciskac kitu, ze homoseksualizm to zboczenie i nie mozesz opowiadac w tej
                      kwestii co ci sie zywnie podoba. Tzn. mozesz, ale wtedy lamiesz prawo tak jak
                      przy opowiadanie, ze 2+2=5, po prostu klamiesz wtedy. Przed wstapieniem du Unii
                      Polska musiala nawet wprowadzic zapis w Kodeksie Pracy zabraniajacy
                      dyskryminacji ze wzgledu na orientacje seksualna.
                      • Gość: lol Re: Od uczenia twoich dzieci jest szkola, a nie t IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 12.12.08, 19:14
                        > Nie, od uczenia twoich dzieci jest szkola, nie ty.
                        Nie. Od uczenia moich dzieci jestem ja, nie szkoła.

                        > Gdybys mieszkal w buszu, to
                        > ew. tak.
                        Ale nie mieszkam w buszu.

                        > Zapewnienie dziecku home-schoolingu jest rownoznaczne z posylaniem go do szkoly
                        Nie jest rownoznaczne.

                        > i nie oznacza, ze ty uczysz dziecko. Ucza je przychodzacy nauczyciele
                        niekoniecznie

                        > Nie, podobnie jak nie wolno ci wciskac kitu, ze 2+2 to 5 tak i nie wolno ci
                        > wciskac kitu, ze homoseksualizm to zboczenie
                        No to zabron mi wciskania kitu wlasnym dzieciom :)
      • arek103 Czerwony kapturek gorszy od dwoch pingwinkow :) 26.11.08, 20:23
        malavida napisała:

        ...
        > Bardzo podoba mi się pomysł z homoseksualnymi bohaterami bajek
        > cieszy mnie ogromnie fakt, że książka Parnella ukaże się także w
        > polskim wydaniu.
        > en.wikipedia.org/wiki/And_Tango_Makes_Three
        > Dzieci już od najmłodszych lat należy uczyć tolerancji i szacunku
        > dla odmienności. No właśnie...na tym pewnie polega cały problem, że
        ...
        > bulwersyjnego. Więcej kontrowersyjnych elementów znajdziecie
        > w "Czerwonym kapturku" (wilk pożerający ludzi) czy też
        > innych "tradycyjnych" bajkach.

        Oczywiscie, w tym sensie czerwony kapturek jest jak najbardziej gorszy od dwoch
        pingwinkow :)
    • migreniasta Tolerujmy odchylenia Arka 25.11.08, 21:17
      Pozwólmy mu nadal pisać i nie obrzucajmy błotem.Przymknijmy oczy na jego bujną
      wyobraźnię i wiedzmy ,że jak Arek pisze ,że w baśniach się roi od wątków to w
      rzeczy samej roi się Arkowi.
      Zaraz dowiemy się ,iż Sindbad Żeglarz był pedałem a Żona szewca Maruufa lesbą.

      ps

      Aladyn ponoć był bi
      • arek103 A czytalas Opowiesci z 1001 nocy? 26.11.08, 21:00
        migreniasta napisała:

        > Pozwólmy mu nadal pisać i nie obrzucajmy błotem.Przymknijmy oczy na jego bujną
        > wyobraźnię i wiedzmy ,że jak Arek pisze ,że w baśniach się roi od wątków to w
        > rzeczy samej roi się Arkowi.

        Pozwolcie i tolerujcie! Ale nie tolerujcie wlsanej nietolerancji!!!

        > Zaraz dowiemy się ,iż Sindbad Żeglarz był pedałem a Żona szewca Maruufa lesbą.

        A czytalas Opowiesci z 1001 nocy? Akurat opowiesci o Sindbadzie jest tam
        mnostwo, ale nie pamietam zadnego watku homoerotycznego zwiazanego z Sindbadem.
        Jest tam za to mnostwo watkow takich, ze ksiaze ozenil sie z ksiezniczka, a krol
        w noc poslubna najpierw odwiedzil ksiezniczke, a potem ksiecia w lozku :)

        > ps
        >
        > Aladyn ponoć był bi

        Nie wiem, ale to calkiem prawdopodobne, ludzi bi jest przeciez mnostwo.
    • acorns Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 25.11.08, 21:28
      Dopóki decyzja kupić i dać dziecku do przeczytania czy nie kupić i nie dać
      będzie należała do mnie to ja mam to w dupie i te bajeczki i te pingwiny. Ale
      jak ktoś to bez mojej zgody poda mojemu dziecku to przywita się z moją maczetą
      bo w pierwszej złości to się zastanawiał nie będę.
      • arek103 Maczeta 26.11.08, 21:03
        acorns napisał:

        > Dopóki decyzja kupić i dać dziecku do przeczytania czy nie kupić i nie dać
        > będzie należała do mnie to ja mam to w dupie i te bajeczki i te pingwiny.

        Ale ty jestes wulgarny! I ty chcesz uczyc swoje dzieci - chyba rzucania miesem
        na prawo i lewo...

        > Ale
        > jak ktoś to bez mojej zgody poda mojemu dziecku to przywita się z moją maczetą
        > bo w pierwszej złości to się zastanawiał nie będę.

        Juz widze ciebie chojraka - ta maczeta moze ci przeciez wyladowac tam gdzie
        powyzej napisales, ze masz te bajeczki :)
    • hypatia69 Czkawka... 25.11.08, 21:42
      Już jakiś czas są takie...:
      Czerwony Kapturek na przykład...
      • matylda1001 Re: Czkawka... 25.11.08, 22:22
        Hypatio, gdzie sie podziewałaś? Trochę tu nudno bez Ciebie, no i
        Ktoś sie bardzo ucieszy...
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
        • hypatia69 Re: Czkawka... 26.11.08, 19:43
          Ciekawe, kto sie ucieszy... Jeszcze trochę będę niewidoczna.
          Obowiązki, obowiazki, obowiązki... Urwanie czyli jaj;)
          Ale miło, że ktoś mnie jeszcze jeszcze pamięta i że Matylda
          właśnie:)
      • arek103 Re: Czkawka... 26.11.08, 21:29
        hypatia69 napisała:

        > Już jakiś czas są takie...:
        > Czerwony Kapturek na przykład...

        Czerwony kapturek to bajka z przemoca!
        • hypatia69 Re: Czkawka... 03.12.08, 21:48
          Ale ta wersja jest też o homoseksualistkach:P
    • katrina_bush no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalność :) 25.11.08, 22:28
      no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalność :)

      zwłaszcza, że w Polsce teraz homofobiczne występy pewnych środowisk są
      traktowane wyłącznie jako egzotyczny folklor, pod hasłem: "śpiewać każdy może"...
      • acorns Re: no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalno 25.11.08, 22:42
        > no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalność :)

        Jeżeli pchanie drugiemu facetowi pały w owłosione dupsko jest normalnością to ja
        z dumą oświadczam że jestem nienormalny.
        • tlenek_wegla Re: no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalno 25.11.08, 22:47
          Nie jestes wszyscy. Kiedy w koncu do twoje owlosionej, zakutej paly to dotrze?
          • acorns Re: no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalno 25.11.08, 23:00
            A tobie o co chodzi? Jacy wszyscy?
        • katrina_bush co ty sobie myślisz - mało kogo to interesuje 25.11.08, 22:55
          acorns napisał:

          > > no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalność :)
          >
          > Jeżeli pchanie drugiemu facetowi pały w owłosione dupsko jest normalnością to j
          > a
          > z dumą oświadczam że jestem nienormalny.

          co ty sobie tam myślisz na temat innych ludzi - mało kogo to interesuje :-DDD

          śpiewać każdy może...
          • acorns Re: co ty sobie myślisz - mało kogo to interesuje 25.11.08, 23:00
            > co ty sobie tam myślisz na temat innych ludzi - mało kogo to
            > interesuje :-DDD

            Mnie za to nie interesuje co pedały ze sobą robią ani co myślą o nich ich
            wielbiciele. Tylko niech mi nie mówią co jest normalne a co nie i niech trzymają
            się z daleka od moich dzieci i od ich edukacji.
            • katrina_bush ale mi tam...bla, bla, bla 25.11.08, 23:06
              acorns napisał:

              > > co ty sobie tam myślisz na temat innych ludzi - mało kogo to
              > > interesuje :-DDD
              >
              > Mnie za to nie interesuje co pedały ze sobą robią ani co myślą o nich ich
              > wielbiciele. Tylko niech mi nie mówią co jest normalne a co nie i niech trzymaj
              > ą
              > się z daleka od moich dzieci i od ich edukacji.

              ale mi tam...

              bla, bla, bla

              to, co dla ciebie jest normalne a co nie - mało kogo interesuje

              :-DDD
        • matylda1001 Re: no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalno 25.11.08, 23:37
          Co ty z tym owłosieniem? kompleks jakis masz?
          .................................................................
          1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
          2. Nie podajemy gościom kapci
          • Gość: ekomazowsze Re: no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalno IP: *.cebit.com.pl 25.11.08, 23:57
            A dlaczego bajki maja byc tylko o pedalach?
            Jak postep to na calego ;)

            O sadystach, muzulmanach,zoofilach, nekrofilach iinnych patologiach.

            jak postep to na calego, niech tylko poslanka Sensyszyn nie wstydzi
            sie chodzic na paradach townosci z pejczem i w gumianym ubiorze.
      • arek103 Re: no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalno 27.11.08, 01:31
        katrina_bush napisała:

        > no i bardzo dobrze,najwyższy czas na normalność :)

        Oczywiscie :)
    • seth.destructor Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 26.11.08, 01:17
      Akurat przydadzą się jak gej z gejem zajdzie...
      • arek103 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 27.11.08, 01:32
        seth.destructor napisał:

        > Akurat przydadzą się jak gej z gejem zajdzie...

        Jeszcze lepsze by bylo jakby zaszedl heteroseksualista :)
    • lepian4 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 26.11.08, 04:26
      Njbardziej homoseksualna bajka dla dzieci, to smerfy. Tylu chlopa i
      jedna baba, a zadnemu nie przyszlo na mysl, by zaprosic ja do kina
      • mala.mi74 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 26.11.08, 08:16
        lepian4 napisał:

        > Njbardziej homoseksualna bajka dla dzieci, to smerfy. Tylu chlopa
        i
        > jedna baba, a zadnemu nie przyszlo na mysl, by zaprosic ja do kina

        W technikum mechanicznym tez zazwyczaj sa sami faceci to nie
        znaczy,ze sa to homoseksulaisci. W smerfach nie ma zadnych homo par
        i zadne normalne dziecko niczego takiego nie bedzie sie doszukiwac.
        Co innego niektórzy dorosli wszedzie widzacy seks- a to głowna
        przypadłosc homoseksualistów, niestety, takie fakty.
        Te bajki nie ucza tolerancji tylko uczą ,ze nie ma roznicy miedzy
        para hetero a homo i róznicy miedzy rodzina mamy i taty a dwóch
        tatusiów ,a stad juz blisko do wychowania dziecka na bi- albo homo-
        nie mówiac o stracie poczucia bezpieczenstwa u takiego dziecka. Ale
        to dopiero bedzie wychodzic w wieku dorosłym takiej osoby.
        Ci,ktorzy tworza takie bajki nie maja zielonego pojecia o
        ksztaltowaniu sie psychiki dziecka i jestem pewna ,ze raczej tworza
        je dorosli homoseksualisci niz pegdagodzy czy psychologowie
        dzieciecy.
        Jesli ktos chce oddac wychwowanie swojego dziecka w rece
        homoseksualistow to biedne takie dziecko...
        • gringo68 bajki homosksualne już są od dawna 26.11.08, 08:54
          i nie tylko homo, ale we wszelkiego wszelkiego rodzaju
          sexkonifiguracjach, oczywiście zgodnie z arusiowym postrzeganiem
          świata:

          Bolek i Lolek (classic homo/MMF z Tolą), Królewna Śnieżka i 7
          krasnoludków (gangbang), Czerwony Kapturek, Babcia i Wilk
          (threesome/animals), Kopciuszek (fetish), Śpiąca Królewna
          (necro/exploitation), Teletubisie (powszechne znane classic
          homo/group), Księga Dzungli (animals/interracial), opowieści Arka103
          (amateur)...
        • seth.destructor To można wychować dziecko na homoseksualistę/kę 26.11.08, 19:44
          A ja myślałem, głupi, że popęd seksualny jest wrodzony. A tu
          popatrzcie, jak powiedzmy samotna matka wychowuje córkę, w czym
          pomaga jej siostra, to wychowa ją na lesbijkę, a samotny ojciec
          zrobi z syna homika...
          • hypatia69 Re: To można wychować dziecko na homoseksualistę/ 26.11.08, 19:56
            Pewnie dlatego moja samotna matka ze starszą siostrą w tym babińcu
            zrobiły ze mnie heteroseksualistkę i same też tak mają. Ale matrwie
            się o córkę, bo mój nienormalny mężczyzna oprócz mnie i żółwicy
            zafundował potomstwu koszatnicę. Boję się pomyśleć, co z tego
            wyniknie... Pewnie homozooseksualne zamiłowanie do powolnych
            stosunków z gryzoniami...
          • mala.mi74 Re: To można wychować dziecko na homoseksualistę/ 27.11.08, 09:18
            seth.destructor napisał:

            > A ja myślałem, głupi, że popęd seksualny jest wrodzony. A tu
            > popatrzcie, jak powiedzmy samotna matka wychowuje córkę, w czym
            > pomaga jej siostra, to wychowa ją na lesbijkę, a samotny ojciec
            > zrobi z syna homika...

            To zle wmyslisz. Osobowosc czlowiek ksztaltuje się takze z tego co
            wrodzone,ale takze z wychowania i mentalnosci społeczesntwa w którym
            wyrasta. Nie jest zasdnym odkryciem,ze we wspólczesnym swiecie mamy
            coraz wiecej ludzie niedojrzałych osobowosciaowo, nie potrafiacych
            sprecyzowac swojej tozasmosci seksualnej, niezdolnych do trwałych
            zwiazków z jedna osobą, kobiety-modliszki, i mezczyn-piotrusiów
            panów, coraz wiecej ludzie eksprymentujacych z bi- lub homo- .
            mają przeciez na to błogosławienstwo mediów, mody, trendów,
            społeczesntwa itd.
            Dlatego to,ze wiele osób mozna terpia wyleczyc z nabytego homo czy
            bi JEST FAKTEM NAUKOWYM. Takie leczenie zaczyna się od leczenia
            niedojrzałosci emocjonalnej a nie od predyspozycji seksualnych.
      • arek103 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 27.11.08, 01:33
        lepian4 napisał:

        > Njbardziej homoseksualna bajka dla dzieci, to smerfy. Tylu chlopa i
        > jedna baba, a zadnemu nie przyszlo na mysl, by zaprosic ja do kina

        No prosze...
    • rudolf.ss Niedługo zrobią bajki o pedofilu Arturze :) 26.11.08, 13:24
      Hehe - niedługo zrobią bajkę dla dzieci o nauczycielu wuefu - dobrym
      pedofilu Arturze - który zakochał się w swojej uczennicy z 2 klasy
      podstawówki.
      • arek103 O pedofilu heteroseksualiscie - dodaj 27.11.08, 01:34
        rudolf.ss napisał:

        > Hehe - niedługo zrobią bajkę dla dzieci o nauczycielu wuefu - dobrym
        > pedofilu Arturze - który zakochał się w swojej uczennicy z 2 klasy
        > podstawówki.

        Czyli ten pedofil to heteroseksualista...
    • Gość: Magnus Czekam na rownie "normalne" bajki napisane przez IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.08, 16:11
      Fritzla.
      Pocieszajace jest to, ze tylko skrajnie lewackie srodowiska takie
      zasyfiale lektury beda swoim biednym dzieciom wtlaczac w umysl.
      Takie bajeczki na Zachodzie istnieja od lat.A poziom niecheci i
      odrazy do pederastow w szkolach na szczescie nie zmalal.Biedne
      lewackie dziecko zostanie na szkolnym boisku natychmiast outsiderem,
      kiedy zacznie cos chrzanic o teczowej propagandzie.I szybko zmieni
      zdanie,zeby nie zostac szkolna "ciota", badz "pedalem".:)
      • hypatia69 Re: Czekam na rownie "normalne" bajki napisane pr 26.11.08, 19:58
        Kolejna znakomita teoria, ze homoseksualizm bierze sie z poglądów
        politycznych. Lenin na pewno był gejem. I Kwaśniewski. I
        Mussolini...
        • Gość: lol Re: Czekam na rownie "normalne" bajki napisane pr IP: 84.234.4.* 26.11.08, 21:15
          Kaczor! Zapomniałaś o Kaczorze!
          :)
          • hypatia69 Re: Czekam na rownie "normalne" bajki napisane pr 03.12.08, 21:50
            Kaczor - lewakiem?:
            haneczka1950.blox.pl/resource/Ku_Klux_Klan_4_RP.jpg
            Nie możliwe, nie przy takim czymś:D
      • arek103 Re: Czekam na rownie "normalne" bajki napisane pr 27.11.08, 01:36
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > Fritzla.
        ...

        A co chcialbys poczytac?
        • Gość: Magnus Re: Czekam na rownie "normalne" bajki napisane pr IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 19:45
          Przeciez to ty propagujesz takie syfy.
      • arek103 Poziom niecheci i odrazy do homofobow. 27.11.08, 01:37
        Gość portalu: Magnus napisał(a):
        ...
        > Takie bajeczki na Zachodzie istnieja od lat.A poziom niecheci i
        > odrazy do pederastow w szkolach na szczescie nie zmalal.Biedne
        ...

        Raczej poziom niecheci i odrazy do homofobow.
        • Gość: Magnus Re: Poziom niecheci i odrazy do homofobow. IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.08, 19:47
          Biedny naiwniak.Malo wiesz o swiecie.
    • Gość: jedynydorosły Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.gprs.plus.pl 26.11.08, 16:55
      Nie jestem homofobem, nic nie mam do homoseksualistów, ale taka argumentacja
      mnie wkurza.
      >promocja tolerancji homoseksualizmu powinna
      > odbywac sie od najmlodszych lat.
      Bzdura. "Dziecko od najmłodszych lat" to znaczy od ilu? od 5 lat? Absolutny
      nonsens. To tylko indoktrynacja najmłodszych,a nie nauka. Dobrze o tym wie
      kościół wpychający się do przedszkoli. Choć stoi na drugim biegunie, metody są
      te same - wpoić dzieciom przeświadczenie, że coś jest "naturalne", oczywiste.
      Jakiekolwiek próby kierowania uwagi dzieci na sprawy seksu są nieodpowiedzialną
      głupotą. Naturalna ciekawość tematu pojawia się w 10-12 roku życia i nie ma
      żadnej sensownej przyczyny dla której należało by tą ciekawość rozbudzać u
      przedszkolaków.
      >bajka oparta na faktach z biologii - pingwiny lacza sie czesto w >naturze w
      pary homoseksualne
      > do konca swojego zycia, to gatunek bardzo monogamiczny

      Bla, bla, bla.
      A cóż to za źródła i cóż to za autorytety naukowe:
      Olivia Judson Porady seksualne dr Tatiany dla wszystkich stworzeń dużych i
      małych. Wprowadzenie do biologii ewolucyjnej seksu,

      Bruce Bagemihl, Biological Exuberance: Animal Homosexuality and Natural
      Diversity, St. Martin's Press, New York 1999.

      Jak ktoś poda poważne publikacje na temat częstości występowania homoseksualizmu
      u zwierząt, to możemy pogadać. W publikacjach wydawanych przez amerykańskie czy
      australijskie lokalne "uniwersytety" można znaleźć dowolną bzdurę, pewnie nawet
      dowód na płaskość Ziemi.

      • hypatia69 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 26.11.08, 20:19
        Jakkolwiek uważam Arka za rozgarniętego grabkami, to pozwolę sobie
        zauważyć spraw kilka. Otóż:
        Dla mnie sformułowanie "promocja tolerancji [dowolnego]-seksualizmu"
        jest z założenia jakąś idiotyczną figurą stylistyczną mającą na
        celu, ze na parady równości mają być zaganiani wszyscy bez wyjątku,
        ale niebawem promotorzy tych zbiegowisk zaczną opluwać
        heteroseksualnych nastolatków za trzymanie sie za rączki [zaznaczę
        dla niezorientowanych: nie znoszę zbiegowisk, *miętoszące* sie zaś
        publicznie parki dowolnej orientacji mnie wnerwiają i juz].
        "To tylko indoktrynacja najmłodszych,a nie nauka."
        Brednie.
        pl.wikipedia.org/wiki/Indoktrynacja
        Prędzej indoktrynacją mozna nazwać religię, a ściślej: katechezę
        [jak słusznie zauważasz] w przedszkolach i szkołach. Nikt nikogo nie
        namawia, zeby został gejem, bo to takie przewspaniałe. Chodzi raczej
        o to, żeby dziecko nie miało ochoty wymiotować od razu na widok
        dwóch trzymających sie za ręce mężczyzn czy kobiet i nie chciało ich
        bić.
        "Jakiekolwiek próby kierowania uwagi dzieci na sprawy seksu są
        nieodpowiedzialną głupotą. Naturalna ciekawość tematu pojawia się w
        10-12 roku życia i nie ma żadnej sensownej przyczyny dla której
        należało by tą ciekawość rozbudzać u przedszkolaków."
        Jaaaaasne. Widać, ze masz o tym spore pojęcie. Zapewne i masturbacja
        pojawia sie dopiero po 12 roku życia, zaś u kilku- czy
        kilkunastomiesiecznych dzieci wcale a wcale nie, bo to pewnie ADHD
        albo owsiki... I przedszkolaki nigdy nie pytają, skąd sie biorą
        dzieci, czemu Kasia nie ma siusiaka a Krzysio ma tak jak tata, tyle,
        że tata ma z futrem, a Krzysio małego i tak dalej. To nie ma nic
        wspólnego z seksem: ot, pytania natury technicznej czy coś.

        Poważne źródła? Nie wiem... Może być cś takiego?:
        pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t
        albo to
        I wklep sobie w gugla.
        A ja widziałam *niejednokrotnie psa usiłującego wydymać innego psa
        tej samej płci, królika i królika oraz nawet królika usiłującego
        wydymać kocura. Sądzisz, ze to zespół niedoebania? Nawet w stadkach
        koedukacyjnych króliczych i wśród kundli luzem?
        • Gość: jedynydorosły Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.gprs.plus.pl 26.11.08, 22:28
          Mam wrażenie, że mówimy o tym samym, ale inaczej oceniamy pewne fakty.
          piszesz z sarkazmem:
          I przedszkolaki nigdy nie pytają, skąd sie biorą
          > dzieci, czemu Kasia nie ma siusiaka a Krzysio ma tak jak tata, tyle,
          > że tata ma z futrem, a Krzysio małego i tak dalej. To nie ma nic
          > wspólnego z seksem: ot, pytania natury technicznej czy coś.
          i te pytania faktycznie nie mają dla dzieci nic wspólnego z seksem! Są objawem
          naturalnej ciekawości swojego ciała i w ogóle otaczającego świata. To dla
          dorosłych mają one seksualne konotacje.
          Podobnie dziecięca masturbacja ma niewiele wspólnego z seksem. To, że chłopiec w
          wieku np.2 lat bawi się siusiakiem przy okazji kąpieli uważasz za onanizm w
          "dorosłym" tego słowa znaczeniu? Daruj sobie...

          [zaznaczę
          > dla niezorientowanych: nie znoszę zbiegowisk, *miętoszące* sie zaś
          > publicznie parki dowolnej orientacji mnie wnerwiają i juz].

          A mnie nie. To nie moja sprawa. Może są bezdomni. Ale prędzej to manifestacja.
          Wolno im.
          Poważne źródła?
          Wstawiłaś link, ale chyba nie chciało ci się czytać, więc zacytuję jedno z
          pierwszych zdań:
          "Przy wyciąganiu wniosków z obserwacji zachowań zwierząt należy być ostrożnym,
          ponieważ pewne zachowania np. wyglądające jak kopulacja dwóch samców, bardzo
          często nie wynikają z pociągu seksualnego do osobników tej samej płci, lecz są
          zachowaniami rytualnymi o różnym podłożu społecznym."
          Dalej piszesz:
          A ja widziałam *niejednokrotnie psa usiłującego wydymać innego psa
          > tej samej płci, królika i królika oraz nawet królika usiłującego
          > wydymać kocura. Sądzisz, ze to zespół niedoebania? Nawet w stadkach
          > koedukacyjnych króliczych i wśród kundli luzem?
          To bardziej złożone niż Ci się wydaje. A czy widziałaś kiedy psa, królika,
          kocura, świnkę morską, czy jakiekolwiek inne bydlątko które DAŁO SIĘ WYDMUCHAĆ?
          I na koniec, żeby było jasne, jeszcze raz powtarzam- nie mam nic przeciwko
          gejom, lesbijkom, czy jak tam chcą, by ich nazywać. Mam natomiast alergię na
          manipulację i oszustwo bez względu na orientację czy wyznanie. Nie lubię, jak
          ktoś leci sobie i używa kłamliwych i manipulacyjnych, demagogicznych argumentów.
          • hypatia69 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 03.12.08, 22:02
            No to cudnie, że poglądy mamy zbliżone.
            Mniemam, ze pogląd na naeszgo wątkozałożyciela mozemy mieć wręcz
            identyczny;)
            Onanizm dzieciecy służy odczuwaniu przyjemności i rozładowaniu
            napięcia. Różnica polega jedynie na tym, ze dziecko nie miewa
            [chyba] orgazmu, a już na pewno dwuletni chłopiec nie ma takiego,
            jak jego tata.
            Mam wrażenie, ze przeciętny gej ma głęboko w poważaniu zarówno dwa
            pingwiny wysiadujące jedno jajko jak i parady równości. Dlatego też
            nie przejmuję się produkcjami forumowymi "gejów walczących", bo dla
            mnie to pajacowanie, a przy tym robi się nudne;)
      • arek103 U szympansow 75% zachowan seksualnych jest homo 27.11.08, 01:45
        Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

        ...
        > Jak ktoś poda poważne publikacje na temat częstości występowania homoseksualizm
        > u
        > u zwierząt, to możemy pogadać. W publikacjach wydawanych przez amerykańskie czy
        > australijskie lokalne "uniwersytety" można znaleźć dowolną bzdurę, pewnie nawet
        > dowód na płaskość Ziemi.

        To zalezy od gatunku. U szympansow bonobo zachowania homoseksualne stanowia ok.
        75% wszystkich zachowan seksualnych, stanowia wiec zdecydowana wiekszosc.

        'Wśród szympansów bonobo zaobserwowano najwyższą wśród zwierząt częstotliwość
        zachowań homoseksualnych. Studia sugerują 75% wszystkich seksualnych zachowań
        wśród szympansów tego gatunku stanowią kontakty homoseksualne. Spotykano samice,
        które wzajemnie masturbowały swoje okolice genitalne, przy czym zwykle jedna z
        samic leżała na grzbiecie, a druga na niej[14][15]. Wyłącznie heteroseksualne
        samice nie byłyby w stanie znaleźć przyjaciółek, a tym samym nie mogłyby
        zapewnić grupowej opieki swojemu potomstwu[3]. Gatunek ten klasyfikuje się jako
        biseksualny. Według Frans de Waal (autora Bonobo: The Forgotten Ape) szympansy
        bonobo używają seksu, aby rozwiązywać konflikty pomiędzy poszczególnymi
        osobnikami[16][17].'
        pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t
        kopalniawiedzy.pl/homoseksualizm-zwierzeta-901.html
        • Gość: jedynydorosły Re: U szympansow 75% zachowan seksualnych jest ho IP: *.gprs.plus.pl 27.11.08, 16:21
          Powoływanie się na wikipedię jako źródło wiedzy świadczy o poważnych lukach w
          wykształceniu. Każdy może zamieścić tam dowolną bzdurę, choć oczywiście jest to
          wygodny magazyn informacji, ale informacji do zweryfikowania Założę się, że nie
          czytałeś artykułu Frans de Waal. To mieszanka półprawd i pochopnie wyciąganych
          wniosków. U zwierząt działa instynkt. Zacytuję wikipedię, bo akurat tu powołuje
          się na poważne źródła:
          "Imprinting (ang.) po polsku wdrukowanie, naznaczenie lub wpojenie to
          obserwowane u młodych organizmów, występujące w ściśle określonym momencie
          rozwoju osobniczego (tzw. okres krytyczny czasami trwający ledwie kilka godzin)
          utrwalenie się (praktycznie nie podlegające modyfikacji) wzorca swojego rodzica,
          rodzeństwa oraz typowych dla gatunku zachowań. U pewnych gatunków, w okresie
          krytycznym, każdy poruszający się przedmiot (np. samochodzik ciągnięty na
          sznurku) lub organizm (lecz o cechach innych niż wrodzony wzorzec drapieżnika)
          zostanie uznany za matkę i utożsamiony. Jest to odpowiednik tego co u ludzi
          nazwalibyśmy samoświadomością.Wdrukowaniem jest również więź matka-dziecko oraz
          partner-partnerka u wielu gatunków utrzymujący się na całe życie. W okresie
          dojrzewania w dużym stopniu wdrukowaniu podlegają osobnicze preferencje
          seksualne. U wielu organizmów, w tym także u człowieka, podobne zjawiska również
          zachodzą, lecz są bardziej rozciągnięte w czasie i nie mają tak ostro
          zaznaczonego okresu krytycznego. Dlatego zwykle nie nazywamy ich wdrukowaniem."
          Sens wdrukowania jest oczywisty. Zwierzę musi wiedzieć kto jest jego opiekunem,
          za kim podążać i tak samo się zachowywać. W razie rozdzielenia, np. podczas
          ucieczki, powinno się zbliżyć do innego, podobnego osobnika, który się nim
          zaopiekuje. Jeśli po rozdzieleniu będzie w stanie się samo wyżywić, musi
          wiedzieć jak ma wyglądać jego przyszły partner.Wpojenie doprowadzić też może do
          powstania silnych więzi z innymi gatunkami (psy, ptaki, gryzonie), z którymi
          kociak się wychowuje. Udowodniono naukowo, że kot wychowywany od urodzenia np.
          ze szczurami, nigdy już na szczury nie będzie polować. Można więc powiedzieć, że
          wskutek wpojenia uważa ludzi i zwierzęta, z którymi przebywał we wczesnym
          dzieciństwie, za własnych pobratymców.
          Poza opisanymi powyżej rodzajami wpajania: afiliacyjnego (tego, gdzie zwierzę
          uczy się rozpoznawać np. swoich rodziców) i seksualnego (gdy uczy rozpoznawać
          partnerów płciowych), istnieją jeszcze inne.Niezależnie od tego, czego dotyczy,
          wpajanie ma zawsze związek ze ściśle określonymi wrodzonymi zachowaniami, choć
          czasami – tak jak w przypadku wpajania seksualnego – na jego efekty trzeba
          czekać dłużej.

          Nie powołuj się na zjawiska przyrodnicze, bo chodzisz po cienkim lodzie


          • arek103 Re: U szympansow 75% zachowan seksualnych jest ho 27.11.08, 16:33
            Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

            > Powoływanie się na wikipedię jako źródło wiedzy świadczy o poważnych lukach w
            > wykształceniu.

            Informacje o szympansach bonoba znajdziesz we wszelkich publikacjach
            biologicznych, zeby do nich miec dostep musisz zaplacic lub miec dostep do
            logowania sie poprzez np. odpowiednia biblioteke. Wikipedia akurat ma tu racje,
            Wikipedia generalnie jest rzetelna, i bardzo rzadko niescisla. Na temat
            homoseksualizmu wsrod zwierzat znajdziesz tez np. wiecej na stronach Muzeum
            Historii Naturalnej w Oslo, gdzie na ten temat w tamtym roku byla duza wystawa.
            Masz tu link:
            www.nhm.uio.no/againstnature/
            niewazne, czy homoseksualizm u zwierzat to wdrukowanie czy co innego, wazne, ze
            jest powszechny, a u niektorych gatunkow dominujacy. Homoseksualizm zreszta moze
            ulatwiac rozmnazanie.



    • matylda1001 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 27.11.08, 01:38
      Dzieci oczekują od dorosłych całej prawdy na temat otaczającego je
      świata. Nie mamy prawa ich oszukiwać, zatajać tego co nam sie nie
      podoba. Jeśli nie będziemy mówili o homoseksualiźmie to nie sprawimy
      w ten sposób, że zjawisko zniknie. Gorzej, wtedy, gdy dzieci
      dowiedzą się o tym w inny sposób zyskamy w ich oczach miano kłamców
      i głupców. Nasze dobre intencje wezmą w łeb, dzieci stracą do nas
      zaufanie. Prokreacja... Nikt już chyba nie odważy się opowiadac
      dziecku o bocianie, czy o kapuście. Mówimy, że dzieci się rodzą, że
      do tego potrzebna jest mamusia i tatuś, że dziecko przychodzi na
      świat wtedy, gdy rodzice się bardzo kochają. Nikt przy tej okazji
      nie opowiada dziecku co tatuś i mamusia dziewięć miesięcy wcześniej
      robili w łóżku. Pedofilia... czy w dzisiejszych czasach na miano
      mądrego zasłuży rodzic, który nie powie dziecku o zjawisku
      pedofilii? Przeciez powinno o tym wiedziec jeszcze zanim pierwszy
      raz wyjdzie samodzielnie na podwórko. Mądrzy rodzice uprzedzają
      dzieci, że może podejść do niego jakiś pan, czy pani i namawiac na
      coś wbrew ich woli. Tłumaczymy, jak powinno sie wtedy zachować, jaką
      przyjąc postawę. Jednak nie tłumaczymy dokładnie, co taki pedofil
      może dziecku zrobić, w jaki sposób może je wykorzystać. Tłumaczymy
      bez szczegółów. Podobnie z homoseksualizmem. Wystarczy dziecku
      zasygnalizować, że ludzie łączą się w pary, kobieta i mężczyzna, ale
      bywają też ludzie, którzy są w stanie pokochać tylko kogoś tej samej
      płci, że tak sie kochają, że chcą razem mieszkać, pomagać sobie,
      opiekować się sobą. To wystarczy. Dziecka nie zaskoczy widok dwóch
      przytulonych do siebie panów i napewno nie zechce naśladowac, jeśli
      urodziło sie na heteroseksualnego człowieka. Zyskamy to, że wyrośnie
      na człowieka normalnego, takiego, który nie musi nienawidzieć tylko
      dlatego, że nie rozumie. Jako matka dwóch dorosłych córek wiem, że w
      wychowaniu dziecka rzeczą najważniejszą jest szczerość i zaufanie.
      Raz złapani na kłamstwie lub głupocie nigdy nie odzyskamy
      wiarygodności a wtedy nie ma mowy o wychowaniu, wtedy możemy
      najwyżej wyhodować.
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • arek103 Ten twoj post powinni tu przeczytac wszyscy 27.11.08, 01:51
        matylda1001 napisała:

        ...
        > Raz złapani na kłamstwie lub głupocie nigdy nie odzyskamy
        > wiarygodności a wtedy nie ma mowy o wychowaniu, wtedy możemy
        > najwyżej wyhodować.

        Niekoniecznie, zawsze mozna sie poprawic, wytlumaczyc i zrehabilitowac w oczach
        dziecka :)
        No a poza tym to ten twoj post powinni tu przeczytac wszyscy.
        • matylda1001 Re: Ten twoj post powinni tu przeczytac wszyscy 27.11.08, 13:36
          >Niekoniecznie, zawsze mozna sie poprawic, wytlumaczyc i
          zrehabilitowac w oczach dziecka :)<

          Owszem, można próbować, ale rodzice, ktorzy sa w stanie tłumaczyć
          się przed dzieckiem ze swoich niedociągnięć to ludzie rozumni, a
          ludzie rozumni raczej nie kłamią. Poza tym zawsze, gdzieś na dnie
          duszy zostaje zadra, która każe dziecku byc ostrożnym. Lepiej więc w
          ogóle nie kłamać.
          ---------------------------------------------------------------
          "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
          • arek103 Re: Ten twoj post powinni tu przeczytac wszyscy 27.11.08, 16:37
            matylda1001 napisała:

            > >Niekoniecznie, zawsze mozna sie poprawic, wytlumaczyc i
            > zrehabilitowac w oczach dziecka :)<
            >
            > Owszem, można próbować, ale rodzice, ktorzy sa w stanie tłumaczyć
            > się przed dzieckiem ze swoich niedociągnięć to ludzie rozumni, a
            > ludzie rozumni raczej nie kłamią. Poza tym zawsze, gdzieś na dnie
            > duszy zostaje zadra, która każe dziecku byc ostrożnym. Lepiej więc w
            > ogóle nie kłamać.

            Oczywiscie, ze lepiej. Ale przeciez nikt nie jest idealny... Moze nie zaszkodzi,
            jak dziecko od czasu do czasu zobaczy, ze rodzic tez nie jest idealny? ;)
            • matylda1001 Re: Ten twoj post powinni tu przeczytac wszyscy 27.11.08, 18:38
              >Ale przeciez nikt nie jest idealny... Moze nie zaszkodzi, jak
              dziecko od czasu do czasu zobaczy, ze rodzic tez nie jest idealny? ;)
              <

              Tak, ale to zalezy od tego, czy rodzic mija się z prawdą z powodu
              kłamstwa, czy z niewiedzy. Ignorancję dziecko wybaczy, głupoty nigdy.


              ---------------------------------------------------------------
              "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
    • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.11.08, 07:48
      >Dla dziecka wtedy stanie sie zupelnie
      >naturalne, ze niektorzy panowie mieszkaja z panami, a nie tylko z >paniami.

      Zaraz, zaraz... Tylko skad to dziecko?. Czy zgodzi sie oblac biologie i
      twierdzic ze dziecko bierze sie z dwoch tatusiow albo dwoch mamus? A moze pani
      je pochwali i powie: "niektorzy wierza ze dziecko musi miec matke i ojca, ale
      nasza jedynie prawdziwa wiara nie dopuszcza takiej mozliwosci..." Poza tym,
      dziecko nie wie co to polityczna poprawnosc i moze zapytac skad tyle AIDSa w
      takich zwiazkach?
      • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.11.08, 07:54
        > Gość portalu: lol napisał(a):
        >
        > > Edukacja seksualna to nie lekcja tolerancji tylko lekcja o seksie.
        >
        > Edukacja seksualna to jest lekcja o sprawach plci, w tym o seksie, rozmnazaniu,
        > popedzie seksualnym, fizjologii, antykoncepcji i tolerancji.
        >

        Wydawalo mi sie ze edukacja seksualna powinna cos mowic o dzieciach i
        odpowiedzialnosci za zycie ludzkie. Ale dla wielu tutaj zycie ludzkie to co
        najwyzej statystyka. Nie wiem ale ja sie nie zgadzam z tymi stalinowskimi pogladami.
      • matylda1001 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 27.11.08, 13:31
        Na cóż zdadzą się wszelkie rozważania, skoro niektórzy maja mózgi
        impregnowane tak, że nie dotrze do nich żaden logiczny argument.
        Żeby zrozumieć, trzeba chciec zrozumieć. Bardzo się cieszę, że moi
        mądrzy rodzice nie wychowali mnie po kołtuńsku, że nauczyli mnie
        poszanowania dla cudzego życia, dla cudzych poglądów. Jedno pozwala
        mi zaakceptować wszelką "inność", która mnie otacza, a drugie
        pozwala mi rozmawiac z Echem.
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
        • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.11.08, 17:57
          > Na cóż zdadzą się wszelkie rozważania, skoro niektórzy maja mózgi
          > impregnowane tak, że nie dotrze do nich żaden logiczny argument.

          Najwyrazniej piszesz o sobie, sadzac po kompletnym niezrozumieniu na czym polega
          malzenstwo wg KK.
          • matylda1001 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 27.11.08, 18:15
            >Najwyrazniej piszesz o sobie, sadzac po kompletnym niezrozumieniu
            na czym polega malzenstwo wg KK.<

            :) Pewnie nie uwierzysz, ale jak pisałam poprzedni post to
            pomyslałam sobie, że odpowiesz własnie tak, jak przed chwilą
            przeczytałam. To, że tak się stało, to nie efekt mojej nadzwyczajnej
            intuicji, ale skromny zasób Twoich argumentów. Jesteś przewidywalna,
            aż do bólu. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale my tu rozmawiamy, a nie
            gramy w tenisa. Odbijanie piłeczki na nic się nie zda.


            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.11.08, 00:20
              >Jesteś przewidywalna,
              > aż do bólu. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale my tu rozmawiamy, a nie
              > gramy w tenisa. Odbijanie piłeczki na nic się nie zda.

              Zauwazylam ze grasz w tenisa, i za kazdym potknieciem atakujesz gracza.
              No bo jakby inaczej. Dyskusja nie polega na atakach osobistych, ja po prostu
              pokazuje ci w lustrze jak takie ataki wygladaja. Ty sie zloscisz ze pokazuje ci
              lustro.
      • arek103 A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? 27.11.08, 16:47
        Gość portalu: Echo napisał(a):

        > >Dla dziecka wtedy stanie sie zupelnie
        > >naturalne, ze niektorzy panowie mieszkaja z panami, a nie tylko z >pan
        > iami.
        >
        > Zaraz, zaraz... Tylko skad to dziecko?. Czy zgodzi sie oblac biologie i
        > twierdzic ze dziecko bierze sie z dwoch tatusiow albo dwoch mamus?

        Oczywiscie, ze dziecko obecnie moze sie wziac z dwoch mamus i dwoch tatusiow,
        technologie na to pozwalaja, u zwierzat robi sie takie eksperymenty.
        Ponadto - nie musi mieszkac dziecko wychowywane nie musi byc biologicznym
        dzieckiem obojga rodzicow. A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? Skad
        wiesz? Czasami nawet dochodzi do podmiany noworodkow w szpitalu:
        www.dziennik.pl/wydarzenia/article219857/Chca_dwoch_milionow_za_podmiane_dzieci.html
        > A moze pani
        > je pochwali i powie: "niektorzy wierza ze dziecko musi miec matke i ojca, ale
        > nasza jedynie prawdziwa wiara nie dopuszcza takiej mozliwosci..." Poza tym,
        > dziecko nie wie co to polityczna poprawnosc i moze zapytac skad tyle AIDSa w
        > takich zwiazkach?

        A skad mianowicie?
        • Gość: Echo Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.11.08, 18:00
          >Oczywiscie, ze dziecko obecnie moze sie wziac z dwoch mamus i dwoch >tatusiow,
          >technologie na to pozwalaja, u zwierzat robi sie takie eksperymenty.

          Myslales cos o kosztach materialnych i zdrowotnych? I ze nie wolno klonowac
          ludzi? Ale geje zrobia wszystko zeby zaspokoic swoj styl zycia. Koszta spoleczne
          sie nie licza.
          • matylda1001 Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? 27.11.08, 18:27
            >Myslales cos o kosztach materialnych<

            No proszę. Jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że chodzi o
            pieniądze. Trzeba było tak od razu...

            >I ze nie wolno klonowac ludzi? <

            Jeszcze nie wolno, ale chociaz jestem przeciwna takim eksperymentom,
            to wiem, że to tylko kwestia czasu.

            >Ale geje zrobia wszystko zeby zaspokoic swoj styl zycia<

            Słuchaj, wśród homoseksualistów sa durnie i dewianci, ale są też
            ludzie inteligentni i rozumni. Tak jak wszędzie. Nie mierz
            wszystkich jedną miarką, bo i Ciebie taką samą odmierzą.
            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • Gość: Echo Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.11.08, 21:17
              > No proszę. Jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że chodzi o
              > pieniądze. Trzeba było tak od razu...

              Sa miliony ludzi ktorzy moga miec zdrowe dzieci, ale nie maja pieniedzy na
              jedzenie. Ty i geje raczej wydaliby te pieniadze na klonowanie ktore bedzie
              produkowac glownie chore dzieci. Podobnie forsowanie dzieci z probowek
              gwaltownie zwiekszyla ilosc chorob genetycznych w populacji.

              > Jeszcze nie wolno, ale chociaz jestem przeciwna takim eksperymentom,
              > to wiem, że to tylko kwestia czasu.

              Postemp jest nieunikniony jak pieprzyli komunisci. Problemy sa duzo glebszej
              natury. Organizmy klonowane maja duzy odsetek chorob starczych
              bo np. DNA na koncach chromosomow zuzywa sie z czasem. Manipulacja mikropipeta
              tez prowadzi do uszkodzen DNA. Dlatego na kazdego sklonowanego ssaka rodza sie
              setki potworkow ktore trzeba zniszczyc. Wiem ze komuchy nie mialy problemow z
              niszczeniem ludzi, ale socjalizm mozna bylo przeczekac, wcale nie byl nieunikniony.

              > Słuchaj, wśród homoseksualistów sa durnie i dewianci, ale są też
              > ludzie inteligentni i rozumni.

              Do ktorych zaliczasz tych co chca klonowac dzieci (i eliminowac powstajace przy
              tym kalekie "odpady ludzkie")
              • matylda1001 Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? 28.11.08, 00:38
                >Ty i geje raczej wydaliby te pieniadze na klonowanie ktore bedzie
                produkowac glownie chore dzieci.<

                O...przepraszam! Znowu swoim zwyczajem zapędzisz się w kozi róg, a
                mnie będziesz kazała udowodnic, że nie jestem wielbłądem. Jaki jest
                mój stosunek do klonowania to przed chwila przeczytałaś. Po co więc
                zaczynasz pisac bzdety? Co do in vitro to widzę, że masz o tym
                pojęcie takie, jak ja o cerowaniu skarpetek. Nie brnij w głupotę.

                >Postemp jest nieunikniony jak pieprzyli komunisci <

                Komuniści nie mają nic do klonowania, więc ten swój dyżurny argument
                wsadz sobie do kieszeni. Głupi jest.

                >Do ktorych zaliczasz tych co chca klonowac dzieci (i eliminowac
                powstajace przy tym kalekie "odpady ludzkie")<

                Tu z kolei homoseksualiści nie mają nic do rzeczy. Do klonowania
                ludzi prędzej czy póżniej dojdzie, zrobia to naukowcy, niezaleznie
                od własnej orientacji seksualnej. Tego jednego jestem pewna. Cieszę
                się, że nie negujesz, iż wśród homoseksualistów sa ludzie
                inteligentni i rozumni.
                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                • Gość: Echo Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 28.11.08, 06:51
                  > Co do in vitro to widzę, że masz o tym
                  > pojęcie takie, jak ja o cerowaniu skarpetek. Nie brnij w głupotę.

                  Lepiej nie rob z siebie idiotki. Nie wyglada na to zebys czytala oryginalna
                  literature naukowa, wiec daje ci wyciag z prasy:

                  www.medicalnewstoday.com/articles/129717.php
                  > Cieszę
                  > się, że nie negujesz, iż wśród homoseksualistów sa ludzie
                  > inteligentni i rozumni.

                  Ja staram sie nie trzymac faktow. Natomiast jestem bezlitosna wobec ideologii
                  wszelkiej masci i agresywnej glupoty.
          • arek103 Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? 27.11.08, 20:38
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > >Oczywiscie, ze dziecko obecnie moze sie wziac z dwoch mamus i dwoch >t
            > atusiow,
            > >technologie na to pozwalaja, u zwierzat robi sie takie eksperymenty.
            >
            > Myslales cos o kosztach materialnych i zdrowotnych? I ze nie wolno klonowac
            > ludzi?

            To nie jest klonowanie.

            > Ale geje zrobia wszystko zeby zaspokoic swoj styl zycia. Koszta spoleczn
            > e
            > sie nie licza.

            Geje i tak maja czesto dzieci, np. z poprzednich zwiazkow heteroseksualnych.
            • Gość: Echo Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.11.08, 21:20
              > To nie jest klonowanie.

              Mowisz pewnie o tych dzielnych gejach co daja sperme na inseminacje lesbijek.
              Dzieci beda "dumne" z takich robotow (pardon rodzicow).

              > Geje i tak maja czesto dzieci, np. z poprzednich zwiazkow heteroseksualnych.

              Czyli jednak ich wstret do kobiet nie jest nieprzezwyciezalny.
              • arek103 Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? 27.11.08, 21:44
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > > To nie jest klonowanie.
                >
                > Mowisz pewnie o tych dzielnych gejach co daja sperme na inseminacje lesbijek.
                > Dzieci beda "dumne" z takich robotow (pardon rodzicow).

                To tez, ludzie tak robia czasem. Ale chodzi o co innego - pobierasz komorki
                macierzyste z dwoch osobnikow dowolnej plci i zamieniasz je na komorki plciowe,
                ktore laczysz. Powstaje nowy organizm. Ta metoda umozliwia nawet taka sytuacje,
                ze ojciec moze stac sie genetyczne matka (jego komorka macierzysta zostaje
                przeksztalcona w komorke jajowa) a matka ojcem (jej komorka macierzysta zostaje
                przeksztalcona w plemnik). Oczywiscie zarodek musi byc wszczepiony do naturalnej
                macicy (matki biologicznej lub zastepczej), sztuczne macice nie sa jeszcze na
                tyle doskonale.

                > > Geje i tak maja czesto dzieci, np. z poprzednich zwiazkow heteroseksualny
                > ch.
                >
                > Czyli jednak ich wstret do kobiet nie jest nieprzezwyciezalny.

                A kto ci powiedzial, ze geje maja wstret do kobiet? Tak jak i wielu
                heteroseksualnych mezczyzn nie ma wstretu do (niektorych) mezczyzn, za to wielu
                heteroseksualnych mezczyzn ma wstret do niektorych kobiet. Nie mow, ze
                podniecaja cie 80-letnie kobiety.
                • Gość: Echo Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 27.11.08, 22:06
                  >o tez, ludzie tak robia czasem. Ale chodzi o co innego - pobierasz komorki
                  >macierzyste z dwoch osobnikow dowolnej plci i zamieniasz je na komorki plciowe,
                  >ktore laczysz. Powstaje nowy organizm.

                  Pomijasz mejoze potrzebna do producji haploidalnych gamet, i testowanie tak
                  powstalych gamet. Jest to duuuuzo trudniejsze niz klonowanie.
                  • arek103 Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? 07.12.08, 17:39
                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                    > >o tez, ludzie tak robia czasem. Ale chodzi o co innego - pobierasz komorki
                    > >macierzyste z dwoch osobnikow dowolnej plci i zamieniasz je na komorki plc
                    > iowe,
                    > >ktore laczysz. Powstaje nowy organizm.
                    >
                    > Pomijasz mejoze potrzebna do producji haploidalnych gamet, i testowanie tak
                    > powstalych gamet. Jest to duuuuzo trudniejsze niz klonowanie.

                    Dla komorek macierzystych mejoza to zaden problem. Komorki te spokojnie moga
                    zamienic sie w komorki rozrodzcze, jak i we wszelkie inne komorki organizmu,
                    np,. komorki szpiku kostnego.
                    • Gość: OK Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 07.12.08, 22:57
                      > Dla komorek macierzystych mejoza to zaden problem. Komorki te spokojnie moga
                      > zamienic sie w komorki rozrodzcze, jak i we wszelkie inne komorki organizmu,
                      > np,. komorki szpiku kostnego.

                      To sa bajki homoseksualne. Jesli chcesz cos wiedziec o rzeczywistosci, to
                      poczytaj cos o biologii komorki.
                  • arek103 Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? 07.12.08, 17:47
                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                    > >o tez, ludzie tak robia czasem. Ale chodzi o co innego - pobierasz komorki
                    > >macierzyste z dwoch osobnikow dowolnej plci i zamieniasz je na komorki plc
                    > iowe,
                    > >ktore laczysz. Powstaje nowy organizm.
                    >
                    > Pomijasz mejoze potrzebna do producji haploidalnych gamet, i testowanie tak
                    > powstalych gamet. Jest to duuuuzo trudniejsze niz klonowanie.

                    Mejoza dla komorek macierzystych o zaden problem.
                    • Gość: Echo Re: A ty jestes pewien, ze twoje dzieci sa twoje? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.12.08, 01:27
                      > Mejoza dla komorek macierzystych o zaden problem.

                      Musiales to wykombinowac jak te statystyke: patrzac na sufit. Nie lubie ignorantow.
    • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.11.08, 03:39

      > W koncu w Polsce zostana wydane bajki homoseksualne dla dzieci. Jedna z nich
      > bedzie opowiadac o dwoch zakochanych w sobie pingwinach (bajka oparta na
      > faktach z biologii - pingwiny lacza sie czesto w naturze w pary homoseksualne
      > do konca swojego zycia, to gatunek bardzo monogamiczny).
      > Ja uwazam, ze to bardzo dobrze - promocja tolerancji homoseksualizmu powinna
      > odbywac sie od najmlodszych lat.

      Promocja homoseksualizmu juz sie odbywa. W Massachusetts dzieci maja bajki od
      dwoch krolach (nie o krolu i krolewnie). Tak oto uczy sie dziatwy ze racja stanu
      sie nie liczy i upadek krolestwa powinien im byc obojetny byle sie krolowie
      kochali. Nie musza stworzyc zadnej dynastii, o to postaraja sie barbarzyncy
      ktorzy nie wierza w bajki tylko rzeczywistosc.
      • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.12.08, 17:16
        Moga sie zamienic w grozna rzeczywistosc:

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6020609,Zarazal_HIV_i_nagrywal_swoich_partnerow_.html
        Nie tylko moll byl nosicielem postepu!
        • matylda1001 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 04.12.08, 01:52

          > Nie tylko moll byl nosicielem postepu!<

          A co to ma do rzeczy? kanalia to kanalia, niezależnie od orientacji.

          ................................................................
          1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
          2. Nie podajemy gościom kapci
          • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.12.08, 07:32
            > A co to ma do rzeczy? kanalia to kanalia, niezależnie od orientacji.

            Zgadza sie. Ale musi byc wiecej takich kanalii, bo jak wyjasnic te 60%
            przypadkow AIDS jest wsrod homoseksualistow?. Rozumiem te 40% wsrod narkoanow:
            sami sobie wstrzykuja.
            • matylda1001 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 04.12.08, 17:19
              >Ale musi byc wiecej takich kanalii, bo jak wyjasnic te 60%
              przypadkow AIDS jest wsrod homoseksualistow?. <

              Wcale nie musi być więcej. Po prostu geje częściej poddają się
              badaniu. Wielu ludzi hetero nosi wirus całymi latami, bez badań i
              podejrzeń, bo powszechnie głosi się, że to sprawa homoseksualistów.
              ----------------------------------------------------------
              Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
              • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.12.08, 03:43
                > Wcale nie musi być więcej. Po prostu geje częściej poddają się
                > badaniu. Wielu ludzi hetero nosi wirus całymi latami, bez badań i
                > podejrzeń, bo powszechnie głosi się, że to sprawa homoseksualistów.

                Widze ze masz mniej pojecia o badaniach epidemiologicznych i statystyce niz o
                cerowaniu skarpetek. Cala twoja dyskusja polega na gdybaniu, ideologii i
                osobistych atakach na tych co ci wykaza elementarne bledy.
                A wiec fakty: te 60% nie jest oparte na liczeniu tych co sie poddaja testom,
                tylko na ludziach zainfekowanych AIDSem. Kropka!!!
                • ekomazowsze2 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 05.12.08, 15:08
                  95 % zakarzen hiv to zakazenia gejowskie a nie 60%, tylko ze te dane nie sa
                  publikowane w obawie przed terrorez gejowskim.

                  geje sa tak porabani, ze uwazaja ze modnie jest miec hiva i specjalnie sie
                  zakarzaja.
                  Co dowodzi, ze gejow , muzulmanow i czarnych nalezy sie pozbyc i spoleczenstwo
                  powiino w drodze referendum byc zapytane czy te patologie nalezy tolerowac.
                • matylda1001 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 05.12.08, 21:09
                  >A wiec fakty: te 60% nie jest oparte na liczeniu tych co sie
                  poddaja testom, tylko na ludziach zainfekowanych AIDSem. Kropka!!!<

                  Zainfekowanych AIDS-em? a co to takiego? HIV-em chyba. AIDS to wynik
                  noszenia w sobie przez lata HIV. Jest zespołem nabytego braku
                  odporności, a nie wirusem, którym sie można zainfekować. No i
                  właśnie nie wiadomo ilu ludzi nosi w sobie ten HIV, bo sam w sobie
                  nie daje objawów, a heteroseksualni raczej sie nie badają. Badają
                  sie natomiast ludzie z grupy tzw. podwyższonego ryzyka, czyli
                  narkomani (jeśli jeszcze maja trochę rozumu) i homoseksualiści (ze
                  względu na charakter kontaktów intymnych). Widoczne czytujemy inne
                  publikacje. Rzucimy monetą, które lepsze?
                  ---------------------------------------------------------------
                  "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                  • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.12.08, 16:54
                    > Widoczne czytujemy inne
                    > publikacje. Rzucimy monetą, które lepsze?

                    Twoja bezczelnosc nie zna granic!. ~60% wszystkich zachorowan na AIDS jest wsrod
                    homoseksualistow. Podaj jakiekolwiek inne liczby albo publikacje. Ja rozumiem ze
                    lubisz bajki homoseksualne dla dzieci, ale tu chodzi o tragiczna rzeczywistosc
                    ktorej nie wolno rozmywac bajkami.
                    • matylda1001 Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 08.12.08, 17:23
                      >Twoja bezczelnosc nie zna granic!.<

                      I tym pogrążyłas sie w moich oczach ostatecznie. Nie mam zamiaru
                      niczego więcej Ci tłumaczyć i pszeszczekiwać się jak gó...arz. Jedno
                      Ci tylko powiem. Jeżeli ludzie homoseksualni częściej łapią wirusa
                      HIV to też przez takich ludzi, jak Ty. Ludzi, ktorzy zmuszają ich do
                      życia w ukryciu, zakłamaniu i wiecznym strachu przed odtrąceniem.
                      Nie mogąc tworzyc stałych związków szukają szybkiego seksu w
                      dworcowych toaletach. Skutki sama znasz.

                      .................................................................
                      1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                      2. Nie podajemy gościom kapci
                      • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.12.08, 03:32
                        > I tym pogrążyłas sie w moich oczach ostatecznie.

                        Nie obchodzi mnie to, chce FAKTOW!!!

                        > Ci tylko powiem. Jeżeli ludzie homoseksualni częściej łapią wirusa
                        > HIV to też przez takich ludzi, jak Ty. Ludzi, ktorzy zmuszają ich do
                        > życia w ukryciu, zakłamaniu i wiecznym strachu przed odtrąceniem.

                        Aha! Czyli nie kanalie ich zarazaja tylko ja:) Dzieki za bajki homoseksualne.

                        > Nie mogąc tworzyc stałych związków szukają szybkiego seksu w
                        > dworcowych toaletach. Skutki sama znasz.

                        A kto im zabrania zwiazkow jeden na jeden? A kto im przeszkadza mieszkac z kims
                        bez papierow? Albo spotykac sie w prywatnosci mieszkania? Przeciez nie zarazaja
                        sie w czasie wizyty w szpitalu czy dziedziczenia majatku. Czy ja posylam za nimi
                        policje? Albo ktokolwiek? Bajki, to nie jest dobre slowo: to sa UROJENIA!!!

                        Czyli AIDS sie lapie w dworcowych toaletach? FAKT: W latach 80-tych epidemiolog
                        zamknal laznie w San Francisco, gdzie geje przekazywali sobie HIV. Kto ich
                        zmusil gejow do zaskarzenia tej decyzji w imie wolnosci obywatelskich?.
                        Oczywiscie sad sie przychylil, tysiace zarazily sie w radosnych orgiach. Nikt im
                        nie zabranial zwiazkow monogamicznych. Od dawna moga miec takie zwiazki w
                        Ameryce ale poziom zakazen wsrod gejow ciagle rosnie. Uwazam ze dobrze jest ze w
                        Polsce nie ma lazni dla gejow. To nie jest przez "takich jak ja" bo nie glosuje
                        na zadna polska partie. Mimo ze mam polskie obywatelstwo. To jest zdrowy rozsadek.


                        • Gość: Echo Dobra wiadomosc!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.12.08, 03:45
                          Proporcje nowych zachorowan na AIDS wsrod gejow w Polsce sa nizsze niz np. w
                          Holandii. Komu to przypisac? Takim jak ja?:)
                          • Gość: Echo Re: Dobra wiadomosc!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.12.08, 04:10
                            hivinsite.ucsf.edu/global?page=cr03-pl-00
                            W 2007 bylo 716 nowych infekcji HIV w Polsce: 59 zwiazanych z narkotykami
                            reszta glownie droga plciowa.

                            W Holandii ilosc nowych zachorowan na AIDS w 2001 byla w 2001 0.2%
                            W Polsce w 2005 0.1% populacji (2 razy mniej).
                            Hiszpania 0.7% (zezwala na malzenstwa gejow).
                            USA - 0.6%
                            Dania - 0.2%
                            Francja - 0.4%
                            Belgia - 0.2%

                            Tak czy inaczej Polska szczesliwie jest na szarym koncu, a byloby pewnie jeszcze
                            nie mniej gdyby nie postempowi bojownicy i latwe panienki.


                            • Gość: Echo Errata IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.12.08, 04:22
                              Nie ilosc NOWYCH zachorowan tylko ZACHOROWAN (prevalence).
                              Ilosc nowych zachorowan w Polsce byla jak pisalam 716 (mniej niz 2 promille).
                            • Gość: Echo Holandia: dane z 2006 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.12.08, 05:01
                              www.euro.who.int/aids/ctryinfo/overview/20060118_30
                              "HIV prevalence in the Netherlands is highest among MSM and IDUs. People living
                              with HIV also account for a significant proportion of the prevalence of other
                              STIs. The proportion of MSM in newly recorded HIV cases increased to 59% in 2006
                              and among the STI clinic attendees 3.1% of MSM, 0.2% of heterosexual men and
                              0.1% of women were found HIV positive."

                              W Holandii proporcja nowych przypadkow HIV wsrod gejow (men having sex with men:
                              MSM) wzrosla do 59% w 2006, a wsrod narkomanow uczeszczajacych do kliniki 3.1%
                              gejow, 0.2% mezczyzn i 0.1% kobiet.
                              • Gość: Echo Czyli nie w ubikacjach dworcowych IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.12.08, 17:19
                                tylko w agencjach towarzyskich rozsiewa sie HIVa.

                                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6056605,Prokuratura_ujawnia_dane_nosiciela_wirusa_HIV.html
                                Jestem przeciwko agencjom towarzyskim, wiec pewnie to tez moja wina.
                                • pocoo Re: Czyli nie w ubikacjach dworcowych 12.12.08, 19:33
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                                  > tylko w agencjach towarzyskich rozsiewa sie HIVa.
                                  >
                                  Skąd Ty wytrzasnęłaś takie wieści?Używają tam dziurawych prezerwatyw? Którą agencję z tego powodu zamknęli? Mi na ten temat nic nie wiadomo.


                                  > Jestem przeciwko agencjom towarzyskim

                                  A to sobie bądź.
                                  • Gość: Echo Re: Czyli nie w ubikacjach dworcowych IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.12.08, 03:36
                                    >Którą age
                                    > ncję z tego powodu zamknęli? Mi na ten temat nic nie wiadomo.

                                    "Agencje" prowadzil ten dran jezdzac po Polsce i zarazajac ludzi. Podobno tacy
                                    to robia ze wstydu albo z niemozliwosci zawarcia zwiazku.
                                    Podobnie zreszta jak inni co nawiazuja kontakty z nieletnimi przez internet.
                      • Gość: Echo Re: Bajki homoseksualne dla dzieci IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 09.12.08, 05:57
                        > Ci tylko powiem. Jeżeli ludzie homoseksualni częściej łapią wirusa
                        > HIV to też przez takich ludzi, jak Ty.

                        Argument z broda! Byly tu cale watki na temat kondomow, ze jak geje biora
                        udzial w orgiach homoseksualnych to tak mocno sluchaja Ojca Swietego, ze za nic
                        nie zaloza kondomow. Daj sobie spokoj z tymi bajkami dla dzieci.
    • wdeszczurosne Re: Bajki homoseksualne dla dzieci 13.12.08, 22:47
      Bajka o dwoch kochajacych sie pingwinach nie musi byc zla. W koncu
      moze mowic o uczuciach, emocjach, relacjach, przyjazniach. Dziecko
      zinterpretuje taka bajke inaczej, niz osobnik dorosly.
      Smutne jest jedynie to, ze to dorosli lubia "infekowac" dzieci
      tematami, ktore nie sa dla nich przeznaczone. Wg mnie za duzo
      promocji seksu wokolo. Ani to subtelne, ani piekne, ani wyjatkowe.
      Takze nie jest problemem homoseksualizm, ale to, ze dzieci za szybko
      przestaja byc dziecmi, czesto wbrew woli i nieswiadomie. A to
      porazka nas, doroslych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka