iryska2604
25.01.09, 18:48
Moje kocisko dziś zaszalało!Wyjęłam sobie kotlety z zamrazarki żeby mi sie
rozmroziły tak spokojnie bez pospiechu.Rano wypuszczałam psy i Kubuś sobie
wszedł bo on gdzies sie szlaja nocami -a ja jakoze niedziela i blady
świt-zanurkowałam pod kołderkę.Kot doszedł widac do wniosku ze suche zarcie
sobie urozmaici,wskoczył na szafkę i porwał 2 wielkie kotlety schabowe.Nic nie
słyszałam bo drzwi od sypialni były zamkniete.Wstałam i mówie do
meża:-dziwne,tu były kotlety...Znalezliśmy resztki pod ławką w
kuchni.Skubany.nigdy tego nie robił.Dobrze ze w zamrazarce miałam zapas.