kowianeczka Re: udzial specjalisty 09.05.05, 18:32 Przepraszam za szybko nacisnelam. Mam pytanie: czy istnieje mozliwosc wlaczenia porad niezaleznych specjalistow do forum "uzaleznienia"? kowianeczka Link Zgłoś
kowianeczka Re: udzial specjalisty 09.05.05, 18:38 tebe napisał: > W jakim sensie? > Witaj Tebe, na forum Zdrowie mozna niekiedy porozmawiac nt lekarstw, chorob i sposobow leczenia. Duzym problemem w Polsce(zreszta od dawna) jest uzaleznienie mlodych ludzi od alkoholu, narkotykow oraz netu. Tematy sa bardzo powazne, brakuje jednak fachowych dyskusji, brakuje kogos, z kim mozna bylo na ten temat porozmawiac. Wiem, ze najlepiej z takimi problemami pojsc do poradni, ale w ten sposob forum "zdrowie" w ogole nie mialoby prawa bytu, a jednak istnieje i pomaga. Czy bylaby mozliwosc, zeby choc raz w tygodniu, choc przez godzine specjalista- lekarz mogl odpowiadac na nasze pytania? pozdrawiam, kowianeczka Link Zgłoś
jabbur Re: udzial specjalisty 10.05.05, 16:04 Witaj, Polecam Ci ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=23474698 Administracja Forum nie ma nic przeciwko ciekawym gościom i ekspertom, niemniej nie możemy skoncentrować się na ich poszukiwaniu. Naszym priorytetem jest dbanie o funkcjonowanie forum. Jeżeli przy okazji znajdujemy osobę (bądź takowa się do na zgłasza), która chce dyskutować z naszymi użytkownikami, tym lepiej :) pozdrawiam, j/a Link Zgłoś
kowianeczka Re: udzial specjalisty 10.05.05, 16:46 Jabbur -dziekuje za link, zaraz pojde zadac pytanie. Poza tym sukces! :))))) Tebe spojrz, choc jeden uratowany : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23725664&wv.x=2&v=2&s=0 kowianeczka Link Zgłoś
kowianeczka Re: Tebe..z krainyTebow 09.05.05, 19:41 Tebe, naprawde prosze, zeby rozwazyc taka opcje. Zdaje sobie sprawe, ze specjalista od uzaleznien kosztuje, ale moze w ramach kreowania wlasnego wizerunku publicznego moglby sluzyc rada i wiedza? Oczywiscie moze zdazyc sie tak, ze kilka osob przeczyta i porzuci forum GW czujac sie od niego uzaleznionym, ale przeciez wlasnie o zdrowie chodzi! Poza tym, wciaz naplywaja nowi uczestnicy, wiec CPT (koszt dotarcia reklamy) bedzie utrzymany na stalym poziomie. Idac dalej tym torem mozna nawet powiedziec: uzaleznieni, ktorzy nie maja sil sobie dzis pomoc swoja obecnoscia istotnie przyczynili sie do wplywow Gazety czyli "zarobili na lekarza". Tak, smutny zart. Ten wpis tak naprawde nie jest zadnym zartem. Nie podpisza sie pod nim osoby uzaleznione od netu w obawie przed konfrontacja z problemem. Podpisza sie natomiast osoby, dla ktorych temat jest wazny, gdyz widzac kogos uzaleznionego w swoim blizszym lub dalszym otoczeniu (na osiedlu, w sklepie, pracy, szkole itp.) po rozmowach z profesjonalista, beda w stanie aktywnie pomoc. C Hhocby jeden wyzwolony z nalogu czlowiek bedzie sukcesem, rowniez Gazety. Prosze jedynie o zastanowienie sie nad taka ewentualnoscia. z wyrazami sympatii, kowianeczka Link Zgłoś
delphinee Re: Tebe..z krainyTebow 09.05.05, 19:49 a może sama poszukaj eksperta i daj namiary dla Administracji coby zweryfikowali jego/jej umiejętności :-) w/g mnie wystarczy dobry psychoterapeuta :-) pozdrawiam p/w Link Zgłoś
kowianeczka Re: czy potrzebny jest specjalista? 10.05.05, 10:14 delphinee napisał: > a może sama poszukaj eksperta i daj namiary dla Administracji coby zweryfikowal > i jego/jej umiejętności :-) > > w/g mnie wystarczy dobry psychoterapeuta :-) > pozdrawiam p/w > Dzien dobry! Nie istotnym jest jakiego rodzaju specjaliste mozna poprosic o konsultacje na forum. Powinna byc to osoba, ktora miala do czynienia w pracy zadowowej z uzaleznieniami, i co najwazniejsze, ma osiagniecia w tym zakresie. Nie jestem pracownikiem GW, zeby mowic, ktore adresy i nazwiska warto rozpatrzec , jezeli w ogole. Jestem przekonana, ze pracownicy Gazety z chwila podjecia decyzji o zatrudnieniu (zaproszeniu) specjalisty do udzialu w forum "Uzaleznienia" znajda stosowna osobe. Pomyslalam o niezaleznym specjaliscie, ktory moglby spojrzec na problem z dystansu, z perspektywy wlasnych zawodowych doswiadczen, sukcesow oraz porazek, ktory potrafilby mowic o problemie tak, iz nikt nie czulby sie personalnie dotkniety. Od dawna dobre intencje uczestnikow forum (kazdego uczestnika- musze podkreslic) nie przynosza juz oczekiwanego efektu. Efektowne sa jedynie agresja, slowne bijatyki oraz radosc, ze komus zmieniono jego wlasny wizerunek na gorszy. Tak, kazdemu z nas, czy to z wlasnej inicjatywy, czy pod wplywem emocji chwili i prowokacji (nawet Tebe)puszczaly nerwy i wychodzilo nasze gorsze "ja". I my - ci brzydcy- niczym "dzieci gorszego Boga" rozgoscilismy sie juz na stale zapominajac, ze kiedys bylismy inni.. fajni, przyjacielscy, sklonni do bezinteresownej pomocy. Od wielu rzeczy mozna sie uzaleznic, rowniez do stanow emocjonalnych np. od agresji, ktora zaslaniamy sie niczym za krotka koldra w mysl najlepsza forma obrony jest atak. Mozna tez sie wspol-uzaleznic i wlasnie to wspomniane zjawisko wystepuje najczesciej w gabinetach i poradniach ds uzaleznien. Do poradni bowiem przychodza osoby, ktore nie maja juz sily walczyc o normalnosc dla siebie i rodziny, jednak resztami wiary, nadziei i gasnacych uczuc po raz ostatni podejmuja heroiczny wysilek wyrwania sie z zakletego kregu. Wyrwania siebie i zabrania z niego swoich bliskich. I udaje im sie wygrac zycie na nowo. Naprawde jest to mozliwe! Problem alkoholizmu, narkomanii, lekomanii, siecioholizmu istnieje w Polsce, nawet jesli wszyscy zmiota temat pod dywan uznajac go za nieistotny. Tak samo jak rzadko na forum porusza sie tematy zaburzen snu, bezsennosci, wypalenia zawodowego, nerwicy, walki ze stresem, anoreksji, bulimii czy interseksualizmu bedacego przyczyna samobojstw. Ulomnosci natury ludzkiej w czasach komunizmu nalezalo tuszowac, nie moglo bowiem wzorcowe spoleczenstwo socjalistyczne miec defekty. Wciaz chcemy byc piekni i wzorcowi a nie wykoslawieni przez zycie, trudnosci. Chcemy byc silni, ale czy tacy jestesmy w istocie? Zdaje sobie sprawe, ze obecnosc specjalisty moze byc nie lada wyzwaniem. Bedziemy musieli zmierzyc sie sami ze soba, bedziemy musieli zadac sobie pytanie, czy ten problem mnie tez dotyczy i w jakim stopniu. Jesli tak, to mamy doskonala okazje, by dowiedziec sie jak nalezy postepowac w stosunku do siebie samej/samego, jak pomoc innym, jak likwidowac ogniska agresji, bolu, zalu. Zal to uczucie, ktore towarzyszy osobom uzaleznionym i wpsoluzaleznionym, wszystkie inne uczucia sa jedynie pochodnymi i umacniaja sie na jego bazie- jak rozrastajacy sie rak na zarazonej tkance. Przez wiele kolejnych lat mozna dyskutowac na forum o tym, jaka kawe wlasnie pije lub ten polityk jest c.h.j.(sorry Tebe), przy czym opinia o politykach w zasadzie jest taka sama- mozna na dobra sprawe wlasne wpisy kopiowac zmmieniajac tylko dane personalne. Setnie mozna potwierdzac beznadziejnosc innych ludzi czujac sie nieco lepiej, w koncu oni rzadza, mozna tez powiedziec skoro chce byc lepszy, madrzejszy, skoro lubie i szanuje siebie samego stawie czola rzeczywistosci, nawet tej koslawej. Moze zamiast tematow ucieczek od rzeczywistosci powiedziec :dosc! czas na konfrontacje? Aby wykonac taki ruch potrzeba jednak ogromnej odwagi cywilnej. Odwagi, by "zawalczyc" o sibie i oto co dla nas jest najwazniejsze. Tebe, jesli nie bedzie zainteresowania tematem zapomnijmy o tym. Nic na sile i wbrew. Klaniam sie, kowianeczka Przepraszam za bledy, ale mam za chwile spotkanie i musze isc. Link Zgłoś
kowianeczka Re: czy potrzebny jest specjalista? 10.05.05, 15:07 Jednak zapominamy. Na koniec z sasiedniego forum wynotowalam jedno ciekawe zdanie, ktore powiedzial Tebe. Tebe- napisales je w innym kontekscie i cytujac ponizej nie staram sie uprawiac manipulacji. To zdanie dalo mi duzo do myslenia. Ze swojej strony tez zamykam temat i oddalam zapytanie o specjaliste. kowianeczka ********************************************* "Lepiej niech idą do lekarza, internet stwarza iluzję pomocy w takich tematach." Tebe Link Zgłoś
kardiolog Re: nie wiem 10.05.05, 15:24 Ale odpowiem inaczej. Nawet gdybys Ty ( czy Tebe, czy ktokolwiek inny) sformulowala podobne pytanie lub odpowiedz nalezy pamietac o jednym: to NIE sprawa "ich", to "inni" (Tebe wylaczony; Tebe jest pracownikiem GW, nie dotyczy). Jesli problem rzeczywiscie istnieje dotyczy w mniejszym lub wiekszym stopniu WSZYSTKICH, ktorzy zbyt duza pija, zbyt mala spia, zbyt dlugo siedza w necie. Specjalista moze spowodowac, ze kazdy z nas moglby zdobyc sie (tryb przypuszczajacy dokonany) na refleksje. Nic wiecej, przeciez i tak kazdy zrobi z refleksja co zechce. Jeden wypije na jej konto dodatkowa butelke wodki, inny spedzi dodatkowa, nadprogramowa godzine na czacie, inny jeszcze wypali turboskreta. Zostaw ten temat. Internet stwarza jedynie iluzje pomocy, mowi Tebe. ILUZJE, rozumiesz? Internet stwarza iluzje. Uzaleznienia tez. kardiolog Link Zgłoś