Dodaj do ulubionych

Żądamy wyjaśnień

05.08.02, 12:49
W sprawie tego, co wiecie. I nie chodzi tu bynajmniej o kilka zdawkowych słów
od maas, czy stołka, ale o konkrety od osoby odpowiedzialnej za całosć forum.
znaczy się, zwierzchnika wszystkich wykonawców czarnej roboty.
O ile takowa jeszcze piastuje to stanowisko.

zdrv
zdzicha
-------
"Nie zgnębi mnie byle przytyk,
w dupie miejsce mam dla krytyk..."
Sztaudynger J.
Obserwuj wątek
    • zdzicha Re: Żądamy wyjaśnień 06.08.02, 23:19
      No to już wiemy, kto jest odpowiedzialny za to, co wiecie. Jest to niejaka
      Tamara O.

      Pani Tamaro,
      żądam wyjasnień oraz sprostowania.
      Tutaj. I tam też.
      Wyczerpujących, a nie takiego mydlenia oczu, jak tam, gdzie pani wie.

      zdrv
      zdzicha
      -------
      "Nie zgnębi mnie byle przytyk,
      w dupie miejsce mam dla krytyk..."
      Sztaudynger J.
    • nieto Re: Żądamy wyjaśnień 07.08.02, 01:06
      Ze niby o co chodzi???
      Bo ja i tam i tu , ale nie pojmuje mianowicie :((
      Wiec zadam wyjasnien

      nieto
      • Gość: pollak Re: Żądamy wyjaśnień IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.08.02, 01:08
        nieto napisała:

        > Ze niby o co chodzi???
        > Bo ja i tam i tu , ale nie pojmuje mianowicie :((
        > Wiec zadam wyjasnien

        Chodzi o wkładkę mięsną do każdej zupy.
    • wrew Czy to ławeczka... 07.08.02, 11:20
      ... dla szydełkujących? ;)
      • zdzicha Tak, to ta ławeczka 07.08.02, 11:36
        Tu mozesz sobie posiedzieć czekając do swiętego Dygdy co go nie ma nigdy.

        zdrv
        zdzicha
        -------
        "Nie zgnębi mnie byle przytyk,
        w dupie miejsce mam dla krytyk..."
        Sztaudynger J.
    • xiazeluka Żądamy wyjaśnień, dlaczego zdzicha jest nadgorliwa 07.08.02, 11:26
      zdzicha napisała:

      > W sprawie tego, co wiecie. I nie chodzi tu bynajmniej o kilka zdawkowych słów
      > od maas, czy stołka, ale o konkrety od osoby odpowiedzialnej za całosć forum.
      > znaczy się, zwierzchnika wszystkich wykonawców czarnej roboty.

      Ktoś jest odpowiedzialny za pojawianie się wpisów na Forum?
      • wrew Odpowiedzialność i współodpowiedzialność 07.08.02, 11:38
        xiazeluka napisał:

        > Ktoś jest odpowiedzialny za pojawianie się wpisów na Forum?

        Jest ktoś odpowiedzialny (autor) i są współodpowiedzialni. Ty też do nich
        należysz. I ja także. Współtworzymy atmosferę. A ona może sprzyjać popełnianiu
        przestępstw na forum lub nie. Mnie chodzi o to drugie. A Tobie?
        • xiazeluka Re: Odpowiedzialność zbiorowa - barbarzyństwo 07.08.02, 11:44
          wrew napisał:

          > Jest ktoś odpowiedzialny (autor) i są współodpowiedzialni.

          Odpowiedzialny za zabicie bliźniego jest tylko morderca, a nie policjant, który
          go łapie.

          > Ty też do nich należysz.

          Nie odpowiadam za wyczyny innych ludzi, podobnie jak nie odpowiadam za mord w
          Jedwabnem, gdyż nie było mnie wtedy nie tylko w tej miejscowości, ale i w ogóle
          na świecie.
          Krótko - nie jestem odpowiedzialny za idiotę z Gliwic, oszołomie
          odpowiedzialności zbiorowej.

          > I ja także. Współtworzymy atmosferę. A ona może sprzyjać popełnianiu
          > przestępstw na forum lub nie. Mnie chodzi o to drugie. A Tobie?

          Współtworzysz atmosferę przestępstw kryminalnych w Polsce? A to dopiero
          ciekawostka.
          Społeczność forumowa bez niczyjego - nawet Twojego - rozkazu dała solidarny
          odpór głupolowi. I to jest ta właściwa atmosfera, a nie kaganiec cenzury, który
          samobójczo promujesz.
          • wrew Nadinterpretacja, niezrozumienie, demagogia. n/txt 07.08.02, 11:49
            • xiazeluka Bełkot, głupota, pycha /nt 07.08.02, 11:52
              • wrew Re: Bełkot, głupota, pycha /nt 07.08.02, 11:57
                Zwróć uwagę, że ja Tobie nie ubliżam. Chyba że za ubliżające Ci uważasz
                słowo "demagogia". Jeśli tak, to przepraszam.

                Na tym polega tworzenie atmosfery, za jaką jesteśmy współodpowiedzialni.
                • xiazeluka Re: Bełkot, głupota, pycha 07.08.02, 11:59
                  wrew napisał:

                  > Zwróć uwagę, że ja Tobie nie ubliżam. Chyba że za ubliżające Ci uważasz
                  > słowo "demagogia". Jeśli tak, to przepraszam.
                  >
                  > Na tym polega tworzenie atmosfery, za jaką jesteśmy współodpowiedzialni.

                  W tej chwili jesteś zatem odpowiedzialny za tytuł tego postu - sprowokowałeś
                  mnie uparcie używanym słowem "demagogia". Pasuje wyjaśnienie? Bo dla mnie jest
                  idiotyczne - to różnica temperamentu polemicznego a nie jakiegoś unoszącego się
                  w powietrzu odoru.
            • men_ zacietrzewienie, beton, walenie głową w mur.,n/txt 07.08.02, 13:42
          • zdzicha Re: Odpowiedzialność zbiorowa - barbarzyństwo 07.08.02, 11:52
            xiazeluka napisał:

            > Współtworzysz atmosferę przestępstw kryminalnych w Polsce? A to dopiero
            > ciekawostka.

            O swięci i beatyfikowani wszystkich wyzwań!
            Wybaczcie bładzącemu albowiem nie on winien własnej głupocie.
            Jeżeli już jesteśmy przy przestępstwach kryminalnych, to pragnę nadmienić, że
            milczące przyzwalanie na przestępstwa jest właśnie motorem tychże. Jeżeli o tym
            nie wiesz, to wyjdź z domu.

            zdrv
            zdzicha
            -------
            "Nie zgnębi mnie byle przytyk,
            w dupie miejsce mam dla krytyk..."
            Sztaudynger J.
            • xiazeluka Re: Odpowiedzialność zbiorowa - barbarzyństwo 07.08.02, 11:54
              zdzicha napisała:

              > Wybaczcie bładzącemu albowiem nie on winien własnej głupocie.
              > Jeżeli już jesteśmy przy przestępstwach kryminalnych, to pragnę nadmienić, że
              > milczące przyzwalanie na przestępstwa jest właśnie motorem tychże. Jeżeli o
              tym nie wiesz, to wyjdź z domu.

              Na czym polega to przyzwolenie? Na tym, że nie reaguję, kiedy w sąsiednim
              mieście ktoś gwałci staruszkę? Powinienem telepatycznie połączyć się z ofiarą i
              gromko wzywać policję?
              A propos - jest Pani zwolenniczką stosowania kary śmierci?
              • zdzicha Re: Odpowiedzialność zbiorowa - barbarzyństwo 07.08.02, 12:03
                xiazeluka napisał:

                > Na czym polega to przyzwolenie? Na tym, że nie reaguję, kiedy w sąsiednim
                > mieście ktoś gwałci staruszkę? Powinienem telepatycznie połączyć się z ofiarą
                > i gromko wzywać policję?
                > A propos - jest Pani zwolenniczką stosowania kary śmierci?


                Przepraszam, odwołuję to co przed chwilą napisałam. Nie wychodź z domu pod
                zadnym pozorem. Droga do drzwi moze okazać sie zbyt kręta jak na Twoje
                ograniczone mozliwości.
                Na czym polega przyzwolenie? Ano na tym, ze np. dresiarze katują nastolatka na
                przystanku, a Ty na tym przystanku stoisz i sie przyglądasz; jak towarzyszącej
                Tobie kobiecie wyrywają torebkę na ulicy, a Ty sie tylko za złodziejami
                oglądasz. Telepatii nikt od nikogo nie wymaga, to jest oczywiste i zrozumiałe
                dla ludzi o przynajmniej przeciętnej inteligencji.

                zdrv
                zdzicha
                -------
                "Nie zgnębi mnie byle przytyk,
                w dupie miejsce mam dla krytyk..."
                Sztaudynger J.
                • xiazeluka Re: Przyczyny i skutki 07.08.02, 12:19
                  zdzicha napisała:

                  > Przepraszam, odwołuję to co przed chwilą napisałam. Nie wychodź z domu pod
                  > zadnym pozorem. Droga do drzwi moze okazać sie zbyt kręta jak na Twoje
                  > ograniczone mozliwości.

                  Samochwała w kącie stała.

                  > Na czym polega przyzwolenie? Ano na tym, ze np. dresiarze katują nastolatka
                  na
                  > przystanku, a Ty na tym przystanku stoisz i sie przyglądasz; jak
                  towarzyszącej
                  > Tobie kobiecie wyrywają torebkę na ulicy, a Ty sie tylko za złodziejami
                  > oglądasz. Telepatii nikt od nikogo nie wymaga, to jest oczywiste i zrozumiałe
                  > dla ludzi o przynajmniej przeciętnej inteligencji.

                  Typowo kobieca logika - mylenie skutków z przyczynami.
                  Aktem przemocy jest bicie lub kradzież, reakcja lub jej brak to następstwo
                  przestępstwa. Nie jestem odpowiedzialny za napastników, ale za konsekwencje
                  swojej reakcji (lub jej braku) na ten widok. Państwo natomiast macie pretensję,
                  że do napaści w ogóle doszło, rzekomo spowodowanej atmosferą bezczynności nie
                  dostrzegając, że reakcja przed napadem sama jest agresją...
                  • zdzicha Czy Twój nick... 07.08.02, 12:26
                    ... wziął się od banialuki?
                    Takie odnoszę wrazenie i w związku z tym oraz wyrobieniem sobie negatywnej
                    opinii na temat twojej zdolności rozumienia tekstu zaprzestaję dyskusji.
                    Ciao

                    zdrv
                    zdzicha
                    -------
                    "Nie zgnębi mnie byle przytyk,
                    w dupie miejsce mam dla krytyk..."
                    Sztaudynger J.
                    • xiazeluka Re: Czy Twój nick... 07.08.02, 12:37
                      zdzicha napisała:

                      > ... wziął się od banialuki?

                      Nie, od "zdzichy".

                      > Takie odnoszę wrazenie i w związku z tym oraz wyrobieniem sobie negatywnej
                      > opinii na temat twojej zdolności rozumienia tekstu zaprzestaję dyskusji.

                      Co dowodzi, że niczego Pani nie zrozumiała. Podobnie jak unikanie odpowiedzi na
                      niewygodne pytania.
          • wrew Re: Odpowiedzialność i współodpowiedzialność 07.08.02, 11:54
            xiazeluka napisał:

            > Odpowiedzialny za zabicie bliźniego jest tylko morderca, a nie policjant,
            > który go łapie.

            A co jeśli go nie łapie, a może? Za morderstwo oczywiście nie jest
            odpowiedzialny, ale czy jest całkiem czysty?

            To samo ze mną i Tobą. Nie odpowiadamy za posty gliwickie, ale obaj jesteśmy
            współodpowiedzialni za atmosferę, w której doszło do ich wysłania. Pytanie do
            Ciebie: kto w jakim stopniu jest współodpowiedzialny?
            • xiazeluka Re: Odpowiedzialność i współodpowiedzialność 07.08.02, 11:57
              wrew napisał:

              > A co jeśli go nie łapie, a może? Za morderstwo oczywiście nie jest
              > odpowiedzialny, ale czy jest całkiem czysty?

              Mowa jest o czynie przestępczym, a nie jego następstwach (lub ich braku).
              Według Twoich słów, policjant jest odpowiedzialny za zabicie kogoś przez
              mordercę.

              > To samo ze mną i Tobą. Nie odpowiadamy za posty gliwickie, ale obaj jesteśmy
              > współodpowiedzialni za atmosferę, w której doszło do ich wysłania. Pytanie do
              > Ciebie: kto w jakim stopniu jest współodpowiedzialny?

              Ja w żadnym, Ty natomiast, jeśli pomagałeś temu delikwentowi w redakcji postu,
              to owszem.
              W tej chwili ktoś kradnie komuś samochód - też jesteś za to
              współodpowiedzialny, północnokoreański zamordysto?
              • wrew Re: Odpowiedzialność i współodpowiedzialność 07.08.02, 12:01
                xiazeluka napisał:

                > wrew napisał:
                >
                > > A co jeśli go nie łapie, a może? Za morderstwo oczywiście nie jest
                > > odpowiedzialny, ale czy jest całkiem czysty?
                >
                > Mowa jest o czynie przestępczym, a nie jego następstwach (lub ich braku).
                > Według Twoich słów, policjant jest odpowiedzialny za zabicie kogoś przez
                > mordercę.
                >
                > > To samo ze mną i Tobą. Nie odpowiadamy za posty gliwickie, ale obaj jesteś
                > my
                > > współodpowiedzialni za atmosferę, w której doszło do ich wysłania. Pytanie
                > do
                > > Ciebie: kto w jakim stopniu jest współodpowiedzialny?
                >
                > Ja w żadnym, Ty natomiast, jeśli pomagałeś temu delikwentowi w redakcji
                postu,
                > to owszem.
                > W tej chwili ktoś kradnie komuś samochód - też jesteś za to
                > współodpowiedzialny, północnokoreański zamordysto?

                Masz poważne kłopoty z rozumieniem tego, co czytasz. To wyklucza dyskusję.
                Podobnie, jak Twoje upodobanie do obrażania.

                Żegnam.
                • xiazeluka Re: Odpowiedzialność i współodpowiedzialność 07.08.02, 12:24
                  wrew napisał:

                  > Masz poważne kłopoty z rozumieniem tego, co czytasz. To wyklucza dyskusję.

                  Nie zauważyłem u Ciebie skłonności do merytorycznych odpowiedzi, zatem wniosek
                  nasuwa się sam - to Ty masz problemy, które mi przypisujesz.

                  > Żegnam.

                  Oby na stałe.
                  • iwonad Aktualności ??? 07.08.02, 16:09
                    Chwilowe deżawi przeżyłam ;)
                  • wrew Rozumienie 07.08.02, 17:00
                    xiazeluka napisał:

                    > wrew napisał:
                    >
                    > > Masz poważne kłopoty z rozumieniem tego, co czytasz. To wyklucza dyskusję.
                    >
                    >
                    > Nie zauważyłem u Ciebie skłonności do merytorycznych odpowiedzi, zatem
                    wniosek
                    > nasuwa się sam - to Ty masz problemy, które mi przypisujesz.

                    Moje słowa: "Za morderstwo oczywiście nie jest odpowiedzialny, ale czy jest
                    całkiem czysty?" (chodziło o policjanta)

                    Twoje słowa: "Według Twoich słów, policjant jest odpowiedzialny za zabicie
                    kogoś przez mordercę.".

                    A teraz spokojnie to przeanalizuj, porównując to, co ja napisałem i to, co Ty
                    odebrałeś. Przemyśl raz jeszcze i odpowiedz uczciwie, czy rzeczywiście mnie
                    zrozumiałeś.

                    A merytorycznie to mogę rozmawiać z kimś, kto mnie nie obraża. To taki warunek
                    wstępny.

                    Żegnam ponownie.
                    • wrew Rozumienie - c.d. specjalnie dla xiazeluki 08.08.02, 01:15
                      Życie samo dopisało ilustrację tego, co miałem na myśli, a czego zrozumienie
                      okazało się za trudne dla Ciebie. Cytuję niżej fragment artykułu w
                      dzisiejszej "Rzeczpospolitej" nt. wydarzeń w szczecińskiej "Odrze". Dotyczy on
                      odpowiedzialności za brak działania policjantów obecnych przy tych zdarzeniach.
                      Proponuję, abyś spokojnie i powoli przeanalizował sobie i ten cytat:
                      "Na wydarzenia zareagował także minister spraw wewnętrznych i administracji. W
                      komunikacie dla prasy napisał, że oczekuje od szefa policji raportu "o
                      zawieszeniu w obowiązkach służbowych funkcjonariuszy, którzy podejmując decyzję
                      o nieinterweniowaniu na miejscu zdarzenia, nie dopełnili obowiązków
                      służbowych". Godzinę później wicekomendant miejski i szef Sztabu Komendy
                      Wojewódzkiej Policji w Szczecinie zostali zawieszeni."
                      • xiazeluka Rozumienie - c.d. specjalnie dla tępawego wrewa 08.08.02, 08:53
                        wrew napisał:

                        > Życie samo dopisało ilustrację tego, co miałem na myśli, a czego zrozumienie
                        > okazało się za trudne dla Ciebie. Cytuję niżej fragment artykułu w
                        > dzisiejszej "Rzeczpospolitej" nt. wydarzeń w szczecińskiej "Odrze". Dotyczy
                        on
                        > odpowiedzialności za brak działania policjantów obecnych przy tych
                        zdarzeniach.

                        Pseudokapitalisto wrewie, jak już zauważyłem, opanowałeś z powodzeniem trudną
                        sztukę pisania i czytania, co bardzo Ci się chwali i jest godne szczerego
                        podziwu. Myślę, że to dobra pozycja wyjściowa do podniesienia poprzeczki i
                        przystąpienia do ćwiczeń, mających na celu zdobycie kolejnej umiejętności,
                        czyli czytania ze zrozumieniem.
                        Ćwiczenia polegają na rozwiązaniu kilku prostych testów (pytania zamknięte):

                        1. Co było wcześniej:
                        a) hamowanie,
                        b) wtargnięcie przechodnia na jezdnię,
                        c) wypadek.

                        2. Morderca to osoba, która:
                        a) zabiła kogoś,
                        b) ma zamiar kogoś zabić,
                        c) być może kiedyś komuś przylutuje z główki.

                        3. Powstanie listopadowe:
                        a) już się odbyło,
                        b) właśnie się toczy,
                        c) ja tam nic nie wiem, ale wujek coś szykuje w piwnicy.

                        Jeżeli liczba prawidłowych odpowiedzi na ten test będzie większa niż 0
                        (słownie: zero), to zapraszam na dalsze wykłady. W wypadku przeciwnym - proszę
                        zwrócić się o ratunek do kowala, przynajmniej będziesz mógł powiedzieć z dumą
                        wszem i wobec, żeś kuty na cztery łapy.

                        Jeżeli co najmniej jeden punkcik uciułałeś, to czytaj dalej. Jeśli nie - to też
                        czytaj, bo co za różnica. Dla ułatwienia - zaczniemy od nieskomplikowanych zdań
                        prostych.

                        W Szczecinie doszło do naruszenia prawa. Policja nie zareagowała. Przełożeni
                        policjantów zostali ukarani.
                        [dla utrwalenia zdobytych właśnie wiadomości przypominam ciąg zdarzeń:
                        przemoc - bezczynność - opierdol]

                        Na razie wszystko jasne?
                        Jedziemy dalej, na nieco wyższym poziomie abstrakcji:
                        Gdyby policja zareagowała - nie byłoby sprawy. Nie zareagowała - popełniła
                        grzech zaniechania.
                        Nadążasz?
                        Sytuacja odwrotna:
                        Robotnicy idą chodnikiem w kierunku zakładów "Odra". Komisarz wrew ma widzenie
                        i kasandryczne wizje. Powodywany tym jasnowidztwem wydaje rozkaz ataku na
                        nikomu nie wadzących robotników. Robole dostają łomot i zostają rozpędzeni trzy
                        kilometry od bram zakładów "Odra".

                        Praca domowa: czy komisarz wrew zostanie za ten rozkaz pogładzony po główce,
                        czy raczej delegowany na ulicę do pilnowania krawężników w stopniu
                        posterunkowego?

                    • xiazeluka Re: Rozumienie 08.08.02, 08:56
                      wrew napisał:

                      > Moje słowa: "Za morderstwo oczywiście nie jest odpowiedzialny, ale czy jest
                      > całkiem czysty?" (chodziło o policjanta)
                      >
                      > Twoje słowa: "Według Twoich słów, policjant jest odpowiedzialny za zabicie
                      > kogoś przez mordercę.".
                      >
                      > A teraz spokojnie to przeanalizuj, porównując to, co ja napisałem i to, co Ty
                      > odebrałeś. Przemyśl raz jeszcze i odpowiedz uczciwie, czy rzeczywiście mnie
                      > zrozumiałeś.

                      Albo policjant nie jest odpowiedzialny albo jest. Innej możliwości nie ma.
                      Jeśli piszesz, że nie jest "całkiem czysty" to oznacza, że według Ciebie ma coś
                      wspólnego z czynem, za który normalny człowiek niko by nie oskarżył. Tak samo,
                      jak nie można kogoś częściowo zamordować albo być tylko trochę w ciąży.

                      > A merytorycznie to mogę rozmawiać z kimś, kto mnie nie obraża. To taki
                      warunek wstępny.

                      Sam się obrażasz rozumowaniem na poziomie pijanej blondynki.

                      > Żegnam ponownie.

                      I, jak widać, notorycznie rzucasz słowa na wiatr.
                      • wrew Re: Rozumienie 08.08.02, 09:49
                        xiazeluka napisał:

                        > Albo policjant nie jest odpowiedzialny albo jest. Innej możliwości nie ma.
                        > Jeśli piszesz, że nie jest "całkiem czysty" to oznacza, że według Ciebie ma
                        coś
                        >
                        > wspólnego z czynem, za który normalny człowiek niko by nie oskarżył. Tak
                        samo,
                        > jak nie można kogoś częściowo zamordować albo być tylko trochę w ciąży.
                        >
                        > > A merytorycznie to mogę rozmawiać z kimś, kto mnie nie obraża. To taki
                        > warunek wstępny.
                        >
                        > Sam się obrażasz rozumowaniem na poziomie pijanej blondynki.

                        Rozmowa z xiazeluką jest niemożliwa nie tylko z powodu niespełnienia przez
                        niego warunku wstępnego, jakim jest nieobrażanie interlokutora.

                        Otóż nie jest on w stanie pojąć, że np. policjant - nie ponosząc
                        odpowiedzialności za zamordowanie człowieka przez kogoś innego niż on sam -
                        odpowiada jednak za swoje działania i zaniechania wobec mordercy, o ile ten
                        morderca jest mu znany. Podobnie jest i w przypadku dziennikarza, którego
                        zadaniem jest zajmowanie się forum dyskusyjnym. Nie odpowiada on za konkretne
                        przestępstwa popełniane na forum przez ludzi innych niż on sam. Jednak jeżeli
                        swoimi wcześniejszymi działaniami i zaniechaniami dopuścił - wbrew
                        regulaminowi - do powstania atmosfery, w której przestępcy czują się tu, jak
                        ryby w wodzie, to też jest nie całkiem czysty (celowo używam słów, którymi
                        posłużyłem się poprzednio).

                        Na jeszcze innej zasadzie jesteśmy współodpowiedzialni za dojście do ekscesu
                        gliwickiego i ja, i xiazeluka. Pytam tylko, który z nas w jakim stopniu jest
                        współodpowiedzialny...

                        PS. Na szczęście w sprawie policjantów szczecińskich nie rozumowano w tak
                        ułomny sposób, jak robi to xiazeluka.
                        • Gość: luka Re: Rozumienie IP: *.k.mcnet.pl 08.08.02, 10:00
                          wrew napisał:

                          > Rozmowa z xiazeluką jest niemożliwa nie tylko z powodu niespełnienia przez
                          > niego warunku wstępnego, jakim jest nieobrażanie interlokutora.

                          Już Ci tłumaczyłem, matołku, że sam się obrażasz swoją głupotą.

                          > Otóż nie jest on w stanie pojąć, że np. policjant - nie ponosząc
                          > odpowiedzialności za zamordowanie człowieka przez kogoś innego niż on sam -
                          > odpowiada jednak za swoje działania i zaniechania wobec mordercy, o ile ten
                          > morderca jest mu znany.

                          Policjanci, jak wiadomo, znają z imienia i nazwiska każdego mordercę w karju,
                          łącznie z tymi, którzy jeszcze przestępstwa nie popełnili.

                          > Podobnie jest i w przypadku dziennikarza, którego
                          > zadaniem jest zajmowanie się forum dyskusyjnym. Nie odpowiada on za konkretne
                          > przestępstwa popełniane na forum przez ludzi innych niż on sam. Jednak jeżeli
                          > swoimi wcześniejszymi działaniami i zaniechaniami dopuścił - wbrew
                          > regulaminowi - do powstania atmosfery, w której przestępcy czują się tu, jak
                          > ryby w wodzie, to też jest nie całkiem czysty (celowo używam słów, którymi
                          > posłużyłem się poprzednio).

                          1. To ich regulamin i oni decydują jak go stosować. Jego istnienie to
                          potencjalna możliwość usunięcia czyichś wpisów, a nie zapowiedź cenzury.
                          2. Jak zapraszam kogoś do domu, to nie wysłuchuję pouczeń od jednego z gości,
                          iż inny mu się nie podoba. Niezadowolony może sobie w każdej chwili pójść, a
                          nie siedzieć z miną jakby popuścił i walić łyżeczką o spodek.
                          3. Atmosfera jest tu normalna - społeczność forumowa jednoznacznie potępiła
                          działalność tego prowokatora nie pytając się Ciebie o zdanie. I ta sama
                          społeczność mówi Ci "Odpierdol się, faszysto". Rób porządki w swojej
                          szufladzie, a nie cudzej.
                          Był sobie tutaj kiedyś niejaki Hans z Orlando, antysemicki świrus, produkujący
                          tonami nienawistne posty i działający większości dyskutantom na nerwy. Ale
                          kiedy Wybiórcza dała mu bana - to wszystkie znaczne nicki zaprotestowały
                          przeciwko temu wyskokowi Redakcji. Przemyśl sobie tę historyjnę, natręcie.

                          > Na jeszcze innej zasadzie jesteśmy współodpowiedzialni za dojście do ekscesu
                          > gliwickiego i ja, i xiazeluka. Pytam tylko, który z nas w jakim stopniu jest
                          > współodpowiedzialny...

                          Nie jestem odpowiedzialny za cymbała z Gliwic, podobnie jak nie jestem
                          odpowiedzialny za Twoją głupotę i niewolnicze upodobania.

                          > PS. Na szczęście w sprawie policjantów szczecińskich nie rozumowano w tak
                          > ułomny sposób, jak robi to xiazeluka.

                          W jaki sposób, głupku? Potępiłem bezczynność policji - za zaniechanie reakcji
                          na przestępstwo.
                          • wrew Uważaj. Nie pozwolę na to. 08.08.02, 10:34
                            Gość portalu: luka napisał(a):

                            > "Odpierdol się, faszysto".
                            • Gość: luka Re: Uważaj. Nie pozwolę na to. IP: *.k.mcnet.pl 08.08.02, 10:39
                              Na co, miłośniku totalitarnych metod zarządzania zasobami ludzkimi?
    • men_ Re: Żądamy wyjaśnień 07.08.02, 13:47
      "Jedni rodzą się za późno, a drudzy za wcześnie,

      To wielka sztuka zrodzić się współcześnie !"

      p.s.: nie muszę chyba podawać autora ?

      • wrew Re: Żądamy wyjaśnień 07.08.02, 16:02
        men_ napisał:

        > "Jedni rodzą się za późno, a drudzy za wcześnie,
        >
        > To wielka sztuka zrodzić się współcześnie !"

        Siebie oczywiście uważasz za... artystę, tak? ;)
        • men_ Re: Wrew, znowu sie pomyliłes, 07.08.02, 16:22
          jestem zimnym, pozbawionym skrupułów kapitalistą - w/g Twojej definicji
          wyzyskiwaczem :)
          • wrew A w sprawie czasu... 07.08.02, 16:37
            ... Twoich narodzin?
            No i wyzysku nigdzie nie definiowałem. Sam też jestem kapitalistą, więc po co
            miałbym to robić?
            • men_ Jezuuu, jestes kapitalistą ???? 07.08.02, 16:48
              Nie wierze, nie wierze, nie wierze ..etc:)))


              p.s.: a tak powaznie, jeżeli nim jesteś, to po co chcesz powrotu tamtego ?
              • wrew Re: Jezuuu, jestes kapitalistą ???? 07.08.02, 17:12
                men_ napisał:

                > to po co chcesz powrotu tamtego ?

                Men_, opanuj się i nie przypisuj mi bzdur. Już raz Cię o to prosiłem.
                A kapitalistą jestem, ale nie uważam tego za moją podstawową rolę społeczną.
                Tylko spokojnie! Nie zamierzam iść w ślady Marksa i pisać czegoś na
                wzór "Kapitału"!
                • xiazeluka Re: Jezuuu, jestes kapitalistą ???? 08.08.02, 09:01
                  wrew napisał:

                  > Men_, opanuj się i nie przypisuj mi bzdur.

                  Men_ wyciąga tylko logiczny wniosek z Twoich postulatów.

                  > A kapitalistą jestem, ale nie uważam tego za moją podstawową rolę społeczną.

                  To szalenie zajmujące - a jaka jest ta podstawowa rola społeczna, jeśli wolno
                  wiedzieć? Umieram z ciekawości.

                  > Tylko spokojnie! Nie zamierzam iść w ślady Marksa i pisać czegoś na
                  > wzór "Kapitału"!

                  Dlaczego nie? Masz zadatki - piszesz podobnie od rzeczy.
    • to_jaaa Re: Żądamy wyjaśnień 08.08.02, 17:08
      Ktoś jest odpowiedzialny za pojawianie się wpisów na Forum?

      Ty też zdzisiu!
      a właściwie o co Ci chodzi?
      pojawił si ę durny wątek
      został wykasowany
      redakcja poinformowała

      i o co jeszcze chcesz bić pianę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka