cichy__wielbiciel
13.01.07, 11:18
Zostanie cenzorem jest najwieksza obelga jaka moze spotkac normalnego
obywatela. Wszelkie werbalne wyrazenia tego nie sa tak odrazajace jak sam ten
fakt. Wlasnie z tego powodu osobniki obrazone maksymalnie same przez swe
postepowanie kryja sie pod zaslona "administratora". "aesa" lub innymi
czapkami niewidkami.
Dyskusja o kondycji cenzorow jest tym co cenzorow najbardziej denerwuje.
Mobilizuje to ich do brutalnych dzialan cenzorskich. Latwo to sprawdzic na
oslej lawce. Wyjatkowo rozciagliwe staje sie wtedy cos falszywie nazwane
regulaminem. Cenzor stosuje nieistniejace paragrafy (22) i nie chce tlumaczyc
sie z czegokolwiek, a w szczegolnosci z legalnosci swych dzialan.
Tak "idealy" "Solidarnosci" siegnely bruku. Warto bylo jesc ta zabe?