Dodaj do ulubionych

Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki!

IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 31.12.04, 02:55
zamknięty
Srednie tempo wzrostu gospodarczego Polski w latach 1951-60
(do r. 19955 Bierut, Gomulka od r. 1956) bylo 7.6%,
a w latach 1961-70 (praktycznie caly czas Gomulka) 6,1%.
Za Gierka wzroslo one (glownie dzieki kredytom) do 9.8% w latach 1971-75
(w latach 1976-80 spadlo do 1.2%).
W latach 1980-1988 (Jaruzelski) gospodarka Polski wzrastala
srednio o 1% rocznie, a w latach 1989-1995 (Balcerowicz!)
ZMNIEJSZALA sie o srednio 0.3% rocznie. Dopiero w latach
1990-1999 srednia wzrosla do ok. 4% rocznie, ale to i tak
znacznie mniej niz za tego pogardzanego przez forumowych oszolomow
Gomulki... :(
Obserwuj wątek
    • Gość: corgan za Gomułki w Polsce była nędza a nie rozwój IP: *.chello.pl 31.12.04, 03:00
      zamknięty
      ludzie pracowali 6 dni w tygodniu dodatkowo mając nadgodziny rzedu kilkaset
      godzin rocznie. Tyle ze pieniądze niewiele można bylo kupić. Dopiero za Gierka
      ludziom zaczeło sie zyc nieco lepiej ale to była ułuda na moment.

      Jasne! A statystyka PRLu jest baaaaaaardzo wiarygodna! hahahaha bo umrę ze
      śmiechu. Ciekawe kto wyrabiał ten 1% rocznie PKB za Jaruzelskiego skoro cały
      naród stał w kolejkach po takie luksusowe produtky jak mięso, ser, masło, buty,
      papier toaletowy, czekolade, fajki itp. hehehe
      • Gość: Sztukmistrz za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 31.12.04, 03:18
        zamknięty
        Za Gomulki ceny byly niskie, inflacja zas praktycznie
        zerowa. Czynsz byl nominalny, podobnie ceny zywnosci.
        Nie bylo bogato, ale tez nie bylo skrajnej nedzy jak dzis.
        Za Jaruzela zas PKB wzrastal, jak widac, wolno, ale wzrastal,
        bo w porownaniu do zapasci pod koniec lat 1970tych
        byl jednak rozwoj. Tyle, ze zachodnia propaganda
        wmowila naiwnym Polakom, ze moze byc lepiej, i wpadli
        oni z deszczu pod rynne... :(
        Dane cytuje zas za CIA i OECD!
        • Gość: Zacho Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 18:13
          zamknięty
          >Nie bylo bogato, ale tez nie bylo skrajnej nedzy jak dzis.
          Źle się robi jak się czyta takie brednie!!! Owszem była nędza wszyscy żyli w
          skrajnej nędzy.
          Mechanizm tej głupoty jest taki:
          1.Niech 10 znajomych zarabia po 500
          2.Jeśli po zmianach 1 zarabia 5 000, 2 po 2 000, 5-ciu po 1 000, a 2 jest
          bezrobotnych, ale jeden na czarno ma 1 000, a ten drugi z trudem uzbiera
          srednio 500 to:
          3.TO: są bogatsi czy biedniejsi? Ewidentnie bogatsi, ale ...
          4.Co powiedzą? Ten z 5 000 bogatszy, 1 z 2 000 bogatszy, drugi powie że bez
          zmian, z 5-cu po 1 000 2 "zbiedniało" jeden bogatszy, "bezrobotni zbiednieli"
          5.Efekt: mimo że 90% ma lepiej, tylko 30% tak powie, a 40% "zbiedniało".
          • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.01.05, 09:54
            zamknięty
            Zylem za Gomulki, nawet studiowalem na SGPiS za Gomulki, i tej nedzy
            nigdzie nie widzialem. Co wiecej, poziom studiow byl za Gomulki
            wyzszy (przynajmniej na mojej uczelni, czyli SGPiS) niz obecnie na
            czolowych uczelniach Australii. Wszycsy mieli prace, nie bylo bezdomnych,
            ludzie jezdzili Polskimi Fiatami 125P, jezdzilem co roku z rodzicami a
            pozniej kolegami na wakacje itd.
            A cyframi mozesz sobie zonglowac do woli.
            Fizycy w tym przoduja (slyszales o tzw. renormalizacji?)
            • Gość: BRvUngern-Sternber Stary ty masz wyraznie intencje chwalenia... IP: *.bg.am.lodz.pl 03.01.05, 18:01
              zamknięty
              Tych czasow .I STANOWCZO CHCIALBYM POWIEDZIEC ZE TAKIEJ INTENCJI NIE MOGE
              POPIERAC.Kwestia statystyk.To warto wiedziec ze sa one porownywalne dopiero od
              1954 roku.Danych z czasow Bieruta nie ma bo nie bylo GUSu.Jak je opracowywali
              mozesz sie zapytac prof.Leszka Zienkowskiego skadinad fanatycznego zwolennika
              Balcerowicza bo on byl glownym fachowcem przez cal PRL i do dzis.
              Czy mozna je porownac z dzisiejszymi?Mozna te dzisiejsze opracowuja te same
              zespoly i NIESTETY TEZ SA ZAWYZANE.A wiec FAKTEM JEST ze w PRL wzrost byl
              szybszy.Faktem tez jest ze ten system byl absurdalny i NIE DO PRZYJECIA.Co z
              tych faktow wynika?Totalna kompromitacja Balcerowicza i jego ludzi.Skoro PRL
              jest ciagle przywolywany (a nie ma tego u Czechow czy Wegrow choc jest w NRD)
              to jest to najlepszy dowod ze to co stalo sie w gospodarce po 1989 skonczylo
              sie totalna kleska.I ci ludzie odpowiedzialni za to powinni CONAJMNIEJ odejsc...
              • Gość: Sztukmistrz Re: Stary ty masz wyraznie intencje chwalenia... IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 04.01.05, 08:11
                zamknięty
                Widzisz, ja wtedy zylem, w tych czasach, i obserwowalem
                industrializacje Polski. Gus zas byl zawsze, roczniki sie nie
                ukazywaly przez pewien czas (chyba 1949-1954), ale to
                inna sprawa. Ja tylko przypominam, ze za Gomulki byl
                wzrost gospodarczy. Problemem bylo to, ze nie przekladal
                sie na rownie szybki wzrsot poziomu zycia ze wzgl. na
                militaryzacje gospodarki (LWP bylo silne jak Bundeswehra,
                dzis WP przgralo by wojne z Niemcami szybciej niz w r. 1939).
                Ot co... Co do reszty, to oczywiscie zgoda.
                "Cud" gospodarczy w III RP to wynik zadluzenia sie na
                ponad 100 mld USD i ostanio pomocy z UE...
                • darr.darek KAGAN a ty tu jako Sztukmistrz ??? 06.01.05, 17:50
                  zamknięty
                  daj se chłopie spokój z tym wychwalaniem komuny - po cholerę jechałeś do
                  Australii ?
                  Jedź na Białoruś i będziesz miał "radosny" okres PRL jak na dłoni, a nawet
                  lepiej bo Białorusini nie mają już kartek na mięso.
                  Jak nie wystarczy Ci Białoruś, to jedź do Koreii Północnej lub na Kubę.
                  • Gość: Sztukmistrz Re: KAGAN a ty tu jako Sztukmistrz ??? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 12:08
                    zamknięty
                    Kto wie? Na Kube z checia pojade, tylko musze
                    sie podciagnac z Hiszpanskim...
                  • damkon tesknota za socjalistycznym rajem 07.01.05, 19:30
                    zamknięty
                    Jak wspaniale bylo za PRL - zawola kazdy byly partyjny aparatczyk a
                    niekoniecznie odpowie mu ten, kto dobrze wie czym naprawde byl tamten system i
                    jak wiele zla wyrzadzil nam wszystkim!
                    Nie jest chyba dla Pana dziwnym fakt, ze dzisiaj tak wielu jeszcze teskni
                    za „dobrobytem” PRL-u, bowiem dla calej rzeszy partyjnych cwaniaczkow,
                    miglantow i kombinatorow tamtej epoki Polska Ludowa była prawdziwym rajem.
                    Kazdy, kto potrafil „ustawic sie” w socjalistycznym eldorado, zapewne w lezka w
                    oku wspomina tamte czasy. Ale PRL jeszcze nie umarl a zadra komunizmu bardzo
                    gleboko tkwi w wiekszosci z nas.
                    Wysyla Pan swojego rozmowce na Kube czy do Korei Polnocnej a przeciez „PRL”
                    znajdzie Pan jeszcze w Polsce i to praktycznie na kazdym kroku. Ile zakladow
                    pracy, fabryk, urzedow wyglada dzisiaj tak jak przed laty gdzie poczulby sie
                    Pan jak w czasach wspomnianego juz Wieslawa Gomulki? Naprawde nie trzeba jechac
                    na Bialorus, zeby mieć wrazenie ze tkwimy jeszcze bardzo mocno w PRL-u.
                    Myslenie rodem z socjalizmu ma sie wciaz u nas calkiem dobrze i z pewnoscia
                    wiele czasu musi uplynac zanim czesc z nas przestanie nazywac Balcerowicza
                    tepakiem i nieukiem ekonomicznym.
                    • Gość: Sztukmistrz Re: tesknota za socjalistycznym rajem? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 06:01
                      zamknięty
                      Balcerowicza pamietam z czasow, jak bylem asystentem na SGPiSie.
                      Ja pracowalem w Katedrze Przetwarzania Danych (chyba najmniej wtedy
                      politycznej na calej uczelni), a Balcerowicz specjalizowal sie
                      wtedy w ekonomii politycznej socjalizmu, i dorabial na Instytucie
                      Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR, bo byl on wtedy bardzo
                      partyjny. Wyczul pismo nosem, i jako szmata bez wlasnych
                      pogladow, z komucha stal sie szybko monetarysta i neoliberalem,
                      aby byc dalej przy zlobie. A negatywne efekty jego
                      idiotycznych reform do dzis czujemy w Polsce. Balcerowicz
                      nie ma pojecia o ekonomii, tylko nieco ja liznal na studiach,
                      bo mial on, jako dzialacz prokomunistycznych organizacji
                      typu ZMS, ulatwienia w zdawaniu egazminow (dodatkowe
                      konsultacje i podejscia itp.).
                      A za Gomulki raju nie bylo, ale tez nie bylo piekla
                      bezrobocia i bezdomnosci, nie bylo razacych roznic
                      w standarcie zycia i nie bylo zadluzenia zagranicznego,
                      ktore za Gierka osiagnelo ledwo ok. 20 mld USD, a
                      za Balcerowicza przekroczylo 100 mld USD. Nie sztuka
                      robic reforme jak Balcerowicz kosztem masowego bezrobocia
                      i olbrzymiego dlugu zagranicznego...
                      • Gość: Janosik Re: tesknota za socjalistycznym rajem? IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 06:54
                        zamknięty
                        Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):
                        > nie bylo zadluzenia zagranicznego,
                        > ktore za Gierka osiagnelo ledwo ok. 20 mld USD, a
                        > za Balcerowicza przekroczylo 100 mld USD. Nie sztuka
                        > robic reforme jak Balcerowicz kosztem masowego bezrobocia
                        > i olbrzymiego dlugu zagranicznego...

                        Przy wypisywaniu takich dyrdymalow, przyznajesz sie jeszcze, ze byles
                        asystentem na SGPiSie? Nie dokonuj tak publicznie projekcji swoich kompleksow.
                        Zadluzenie za Gierka bylo ogromne jak na tamte czasy. W roku 1975 (polowa jego
                        rzadow) zadluzenie zagraniczne Polski wynosilo ledwie ponad $8mld, czyli dwa
                        razy tyle co roczny eksport Polski. W roku 1980 Polska juz byla bankrutem.
                        Zadluzenie wynosilo $26mld przy rocznym eksporcie $ 7mld. Jako "asystent"
                        powinienes umiec wyciagnac wnioski w porownaniu z dniem dzisiejszym.
                        Milego dnia zycze :)



                        • Gość: Sztukmistrz Re: tesknota za socjalistycznym rajem? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 07:13
                          zamknięty
                          Juz pisalem, ze z powodu OGOLNOSWIATOWEGO kryzysu,
                          spadl eksport Polski, bo spadl popyt na zachodzie,
                          a to na skutek agresji israela na kraje arabskie, i
                          spowodowanego ta agresja naglego, zupelnie nie do
                          przewidzenia wzrostu cen ropy (reakcja OPEC na
                          agresje syjonistow).
                          W roku 1975 dlug zagraniczny Polski wynosil wedlug
                          danych OECD, Banku Swiatowego i IMF (MFW)
                          6.9 mld USD (8.8% PKB, per capita 202 dolary)
                          w roku 1980 21.9 mld USD (20.3% PKB, 613 dolarow per capita)
                          a obecnie (dane za koniec 2004) wynosi on 123 miliardy USD,
                          to jest 55% PKB i ok. 3,200 dolarow per capita.
                          I bedzie rosnac, zgodnie z prognozami OECD i The Economist.
                          Zanim zaczniesz mnie atakowac ad personam, zapoznaj sie
                          z pelnym obrazem stanu rzeczy...
                          • Gość: Janosik Re: tesknota za socjalistycznym rajem? IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 08:12
                            zamknięty
                            W dalszym ciagu nie rozumiesz faktow.
                            W ciagu dziesieciu lat rzadow Gierka zadluzenie Polski wzroslo
                            kilkudziesieciokrotnie. W latach 71-75 ponad 60% inwestycji, na ktore wzieto
                            przyczki i mialy one splacac dlug, bylo opoznionych. Petla zadluzenia zaciskala
                            sie coraz mocniej a mimo to zwiekszano zadluzenie. W rzeczywistosci wielkie
                            inwestycje z pierwszej polowy lat 70-tych przyspieszyly tylko upadek gospodarki
                            centralnie planowanej. Polska bowiem tak jak wczesniej pozostawala krajem
                            bardzo biednym a rzekome sukcesy gospodarcze byly wytworem partyjnych
                            propagandzistow. O ile wzrost gospodarczy w latach 71-75 wynosil 10% przez
                            realizowane inwestycje, to w nastepnej pieciolatce spadl do 1%. Ponadto exportu
                            Polskich towarow nie utrudniala tylko recesja na zachodzie. Przyczynily sie tez
                            klopoty z wdrazaniem zagranicznych licencji i technologii, niskiej jakosci oraz
                            przestarzale konstrukcje polskich towarow, stary park maszynowy. W latach 79-80
                            spadly realne dochody 50% polskich rodzin. W tych latach tez nastapil
                            bezwzgledny spadek dochodu narodowego, po raz pierwszy w historii PRL-u.
                            Zadluzenie bylo juz tak ogromne, ze zeby je obsluzyc Polska musialaby
                            przeznaczyc na to caly swoj eksport przez kolejne 4 lata, przy zalozeniu, ze
                            niczegoby nie importowala. W roku 1980 eksport nie wystarczal juz na splate
                            biezacych odsetek, ktore wobec tego byly dopisywane do dlugu. W przypadku firm
                            prywatnych taka sytuacja oznaczalaby po prostu bankructwo.
                            • Gość: KapitalnyKapitalzm Re: tesknota za socjalistycznym rajem? IP: *.nsw.bigpond.net.au 08.01.05, 10:44
                              zamknięty
                              Wszystkie pozyczki, ktore w bankach na Zachodzie zaciagal Gierek, mialy
                              gwarancje tamtejszych rzadow, inaczej by ich nie dostal, a rzady tamtejsze
                              wiedzialy co robily udzielajac zgody na owe pozyczki-pulapki.. niestety ten
                              prosty czlowiek ze Slaska, pretendujacy do miana technokraty na podstawie
                              dyplomu AGH otrzymanego bez studiow, byl o klase glupszy od nieslusznie
                              osmieszanego Gomulki, a jego premier Jaroszewicz do piet nie dorastal
                              Cyrankiewiczowi, premierowi Gomulki
                              • Gość: Sztukmistrz Re: tesknota za socjalistycznym rajem? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 11:19
                                zamknięty
                                Banki na tzw. zachodzie sa bowiem tylko formalnie
                                prywatne. Tak naprawde to sa pod scisla kontrola
                                rzadu i banku cnetralnego. To jest wygodniejsze
                                dla rzadu, bo w razie bankructwa banku moze uwmywac
                                rece, a z drugiej strony moze rzad latwo wplywac na to,
                                kto i na jakich warunkach dostaje pozyczki.
                                Oczywiscie, Gierek jako prosty Gornik, nie mial
                                pojecia o bankowosci. Myslal pewnie, ze owe pozyczki
                                daja mu z dobrego serca, z checi pomocy Polsce...
                            • Gość: Sztukmistrz Re: tesknota za socjalistycznym rajem? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 11:38
                              zamknięty
                              Gość portalu: Janosik napisał(a): W dalszym ciagu nie rozumiesz
                              faktow. W ciagu dziesieciu lat rzadow Gierka zadluzenie Polski
                              wzroslo kilkudziesieciokrotnie.
                              S: Bo za Gomulki bylo ono de facto zerowe! W roku 1970,
                              ostanim roku rzadow Gomulki wynosilo ono 800 MILIONOW dolarow,
                              czyli o.8 miliarda, a per capita ok. 25 dolcow,
                              a jako % PKB zaledwie 2%. A za rzadow Solidarnosci
                              (Balcerowicz i ska) wzroslo one z 39 miliardow w roku 1989 do
                              ponad 123 miliardow dzisiaj, czyli ponad trzykrotnie...
                              Wynosi ono dzis ponad 3 tys. USD per capita i prawie 55% PKB,
                              czyli jest praktycznie nie do splacenia (pod koniec epoki Gierka
                              dlug Polski wynosil zaledwie 20% PKB).

                              - W latach 71-75 ponad 60% inwestycji, na ktore wzieto
                              przyczki i mialy one splacac dlug, bylo opoznionych.
                              Petla zadluzenia zaciskala sie coraz mocniej a mimo to
                              zwiekszano zadluzenie. W rzeczywistosci wielkie
                              inwestycje z pierwszej polowy lat 70-tych przyspieszyly tylko
                              padek gospodarki centralnie planowanej.
                              S: Bzdura! Po prostu nastal swiatowy kryzys wywolany agresja
                              zydow na panstwa arabskie, i zwiazanym z tym olbrzymim wzrostem
                              cen ropy naftowej. Skonczyl sie wowczas "zloty wiek" kapitalizmu,
                              a w biednej Polsce nastal kryzys, bo nie miala Polska gdzie eksportowac,
                              jak rynki zagraniczne byly w recesji...

                              - Polska bowiem tak jak wczesniej pozostwala krajem
                              bardzo biednym a rzekome sukcesy gospodarcze byly wytworem partyjnych
                              propagandzistow. O ile wzrost gospodarczy w latach 71-75 wynosil 10% przez
                              realizowane inwestycje, to w nastepnej pieciolatce spadl do 1%.
                              S: Bo wtedy WSZEDZIE spadl wzrost, nastala STAGFLACJA (wiesz co to
                              jest?). W latach 1971-75 RFN rozwijala sie o tylko 2% rocznie,
                              podobnie W. Brytania i USA, a wiec 1% Polski nie byl zadnym wyjatkiem...

                              - Ponadto exportu Polskich towarow nie utrudniala tylko recesja na
                              zachodzie. Przyczynily sie tez klopoty z wdrazaniem zagranicznych
                              licencji i technologii, niskiej jakosci oraz przestarzale konstrukcje
                              polskich towarow, stary park maszynowy.
                              S: Nie byloby to wiekszym problemem, gdyby zachod sie rozwijal.
                              A tak niczego sie nie dalo wtedy wlasciwie sprzedac...

                              - W latach 79-80 spadly realne dochody 50% polskich rodzin.
                              W tych latach tez nastapil bezwzgledny spadek dochodu narodowego,
                              po raz pierwszy w historii PRL-u.
                              S: W tych latach PKB USA TEZ SPADL, podobnie w W. Brytanii
                              czy Nowej Zelandii. Polska nie byla wtedy wyjatkiem...

                              - Zadluzenie bylo juz tak ogromne, ze zeby je obsluzyc Polska
                              musialaby przeznaczyc na to caly swoj eksport przez kolejne
                              4 lata, przy zalozeniu, ze niczegoby nie importowala.
                              S: W takim przypadku renegocjuje sie dlugi, a nie stara sie
                              je splacic, jak to robil Gierek czy Czauczesku kosztem
                              zubozenia spoleczenstwa...

                              - W roku 1980 eksport nie wystarczal juz na splate
                              biezacych odsetek, ktore wobec tego byly dopisywane do dlugu.
                              W przypadku firm prywatnych taka sytuacja oznaczalaby po
                              prostu bankructwo.
                              S: Niekoniecznie, bo jak by to byla duza firma, to by
                              dostala pomoc od rzadu, jak to sie czesto dzieje w UE i USA
                              (ostatnio np. Boeing)... Panstwo zbankrutowac zas nie moze!
                              • Gość: Janosik Re: tesknota za socjalistycznym rajem? IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 20:55
                                zamknięty
                                Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                                > A za rzadow Solidarnosci
                                > (Balcerowicz i ska) wzroslo one z 39 miliardow w roku 1989 do
                                > ponad 123 miliardow dzisiaj, czyli ponad trzykrotnie...
                                > Wynosi ono dzis ponad 3 tys. USD per capita i prawie 55% PKB,
                                > czyli jest praktycznie nie do splacenia (pod koniec epoki Gierka
                                > dlug Polski wynosil zaledwie 20% PKB).

                                Jestes typowym demagogiem, podobnie jak tzw. "partyjny beton" tylko co gorsza
                                nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Zrozum, ze Polska w epoce kiedy zlotowka
                                byla niewymienialna mogla splacac dlugi tylko poprzez eksport. Jak ten eksport
                                wygladal juz pisalem. Szermowanie wiec argumentacja oparta na PKB jest zalosne
                                i nastawione tylko na latwy poklask.

                                >Bo wtedy WSZEDZIE spadl wzrost, nastala STAGFLACJA (wiesz co to
                                > jest?). W latach 1971-75 RFN rozwijala sie o tylko 2% rocznie,
                                > podobnie W. Brytania i USA, a wiec 1% Polski nie byl zadnym wyjatkiem...
                                (...)
                                > S: W tych latach PKB USA TEZ SPADL, podobnie w W. Brytanii
                                > czy Nowej Zelandii. Polska nie byla wtedy wyjatkiem...

                                Czy Ty myslisz nad tym co wypisujesz? Dla krajow bogatych i wysoko rozwinietych
                                1% wzrostu moze byc wystarczajacy ale dla gospodarczo zacofanych i biednych
                                krajow jak Polska, czy to w epoce Gierka czy tez obecnie, takie wskazniki sa
                                tragiczne, co zreszta bylo wyraznie widac. Stosujesz demagogie podobna jak
                                Jagielski do strajkujacych robotnikow, ktorym "argumentowal" jak to biedny
                                robotnik w USA musi placic 20zl za jajko (sic).
                                Nie rob tez z siebie "panienki" odbierajac wszystko per persona. Musisz miec
                                obsesje na punkcie swojej osobowosci, chyba zbyt czesto slyszysz podobne uwagi,
                                po ktorych infantylnie kreujesz sie na majacego racje. Nie zdiwilbym sie, gdyz
                                logicznie dyskutowac z Toba sie poprostu nie da.







                                • Gość: Sztukmistrz Re: tesknota za socjalistycznym rajem? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 04:47
                                  zamknięty
                                  Sztukmistrz: A za rzadow Solidarnosci (Balcerowicz i ska) zadluzenie
                                  zagraniczne Polski wzroslo z 39 miliardow w roku 1989 do
                                  ponad 123 miliardow dzisiaj, czyli ponad trzykrotnie...
                                  Wynosi ono dzis ponad 3 tys. USD per capita i prawie 55% PKB,
                                  czyli jest praktycznie nie do splacenia (pod koniec epoki Gierka
                                  dlug Polski wynosil zaledwie 20% PKB). TO SA FAKTY: lubisz je,
                                  czy nie, mowia one OBIEKTYWNA PRAWDE!
                                  Janosik: Jestes typowym demagogiem, podobnie jak tzw. "partyjny beton"
                                  tylko co gorsza nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Zrozum, ze
                                  Polska w epoce kiedy zlotowka byla niewymienialna mogla splacac
                                  dlugi tylko poprzez eksport. Jak ten eksport wygladal juz pisalem.
                                  S: Niekoniecznie! Owe dlugi byly zagwarantowane przez rzady zachodnie,
                                  w tym np. RFN, ktory przyjmowal wtedy od rzadu NRD marki wschodnie.
                                  Zreszta byly przypadki konwersji polskiego dlugu na zlotowki.
                                  Pamietaj: pieniadz, od czasu porzucenia jego wymienialnosci
                                  na zloto (wlasnie w kryzysowych na swiecie latach 1970tych)
                                  to tylko symbol, nic wiecej... Wszystko zalezalo wiec od dobrej woli
                                  zachodu. A zabraklo jej z przyczyn 100% politycznych, a ofiarami
                                  bezwzglednosci zachodu stali sie zwykli Polacy...

                                  J: Szermowanie wiec argumentacja oparta na PKB jest zalosne
                                  i nastawione tylko na latwy poklask.
                                  S: Ja tylko podaje fakty. Wiekszosc PKB USA, o czym juz pisalem,
                                  nie ma wartosci poza granicami tegoz USA. A wiec o czym mowa?
                                  Gdyby zachod sie zgodzil, to Polska moglaby spalcac odsetki
                                  w zlotowkach, i nie byloby problemu...

                                  S: Bo wtedy (lata 1970te) WSZEDZIE spadl wzrost, nastala STAGFLACJA
                                  (wiesz co to jest?). W latach 1971-75 RFN rozwijala sie o tylko 2%
                                  rocznie, podobnie W. Brytania i USA, a wiec 1% Polski nie byl zadnym
                                  wyjatkiem...W tych latach (poczatek lat 1980tych) PKB USA TEZ SPADL,
                                  podobnie w W. Brytanii czy Nowej Zelandii. Polska nie byla wtedy
                                  wyjatkiem...
                                  J: Czy Ty myslisz nad tym co wypisujesz? Dla krajow bogatych i wysoko rozwinietych 1% wzrostu moze byc wystarczajacy ale dla gospodarczo
                                  zacofanych i biednych krajow jak Polska, czy to w epoce Gierka czy
                                  tez obecnie, takie wskazniki sa tragiczne, co zreszta bylo wyraznie
                                  widac. Stosujesz demagogie podobna jak Jagielski do strajkujacych
                                  robotnikow, ktorym "argumentowal" jak to biedny robotnik w USA musi
                                  placic 20zl za jajko (sic).
                                  S: I mial racje. Zapomnial dodac, ze ow robotnik ma gora tydzien
                                  urlopu na rok i praktycznie nie ma prawa do strajku. Za Balcerowicza
                                  Polska dlugo miala tzw. negatywny wzrost (1990 spadek o 12%, 1991
                                  spadek o 7%, 1992 brak wzrostu, dopiero maly wzrost o 4% w roku 1993.
                                  W latach 2001 i 2002 tez wzrost byl ok. 1%) a wiec? I zauwaz, ze ja podaje fakty i ich interpretacje, a ty koncentrujesz sie w nazywaniu mnie demagogiem.
                                  Pomysl wiec, kto tu uprawia demagogie?

                                  J: Nie rob tez z siebie "panienki" odbierajac wszystko per persona.
                                  Musisz miec obsesje na punkcie swojej osobowosci, chyba zbyt czesto
                                  slyszysz podobne uwagi, po ktorych infantylnie kreujesz sie na majacego
                                  racje. Nie zdiwilbym sie, gdyz logicznie dyskutowac z Toba sie poprostu
                                  nie da.
                                  S: Widzisz, znow zaczynasz pisac o mnie, zamiast o Gomulce i jego
                                  polityce gospodarczej. Popelniasz stary blad, jesli brakuje ci
                                  argumentacji ad rem, to atakujesz ad personam, i tylko o to
                                  mi chodzi. Polecam LOGIKE DAL PRAWNIKOW Kotarbinskiego, rozdzial
                                  o erystyce...
                      • damkon Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki 08.01.05, 19:22
                        zamknięty
                        Napisal Pan do mnie, ze pamieta Balcerowicza za czasow panskiego pobytu na
                        SGPiS-ie, kiedy to „wyczul pismo nosem i jako szmata bez wlasnych pogladow, z
                        komucha stal sie szybko monetarysta i neoliberalem, aby byc dalej przy zlobie”.
                        Pozostawie tu bez komentarza rynsztokowy styl panskiej wypowiedzi i zwroce Panu
                        tylko uwage, ze pamiec, na ktora Pan sie powoluje stala sie albo wybiorcza z
                        powodu uplywu lat albo swiadomie przeinacza Pan fakty, ktore nie pasuja do
                        rzetelnej oceny charakteru przemian ustrojowych w Polsce. Otoz Balcerowicz za
                        czasow socjalistycznego raju nigdy nie byl „przy zlobie” tak jak Pan to
                        okreslil. Swoja legitymacje partyjna zdal po wprowadzeniu Stanu Wojennego i
                        zajmowal sie wylacznie praca naukowa. Stanowisko wicepremiera i ministra
                        finansow w pierwszym niekomunistycznym rzadzie zajal we wrzesniu 1989 roku, po
                        dlugich namowach ze strony ludzi Tadeusza Mazowieckiego i jego samego. Owczesny
                        premier powiedzial mu kiedys, ze potrzebuje swojego Erharda dla przeprowadzenia
                        bardzo glebokich i trudnych reform gospodarczych. Dlatego tez pisanie o
                        Balcerowiczu jako politycznym lisie na miare towarzysza Gomulki i innych
                        komunistycznych sternikow to zapewne calkowite ignorowanie faktow.
                        Wracajac do towarzysza Gomulki i jego rzekomych sukcesow na polu gospodarczym
                        mozna powiedziec, ze takie przedstawienie sprawy stanowi zwykle naigrywanie sie
                        z historii. Ktos, kto mowi o nim obecnie jako o wielkim budowniczym dobrobytu
                        przecietnego Polaka jest albo obdarzony bardzo wysokim poziomem poczucia humoru
                        albo nie moze pogodzic sie z odejsciem w niebyt epoki PRL-u.
                        Napisal Pan, ze za Gomulki „nie bylo razacych roznic w standardzie zycia”. To
                        zapewne jest prawda, wszyscy klepali rowna biede. Dodac nalezy tylko to, ze
                        inny byl standard zycia przecietnego obywatela a inny dygnitarza partyjnego i
                        towarzysza z KC. Jak powiedzial kiedys dlugoletni premier PRL, Jozef
                        Cyrankiewicz: „w Komitecie Centralnym nie bylo Rejtanow, gdyz w tej instancji
                        partyjnej bylo zloto do podzialu...”
                        Gomulka, co zapewne jest niezaprzeczalnym faktem byl bardzo sprawnym graczem
                        politycznym jak na tamte czasy. Doskonale wiedzial czyja strone trzymac w danym
                        momencie, z kim tworzyc sojusze a wreszcie komu powinien sie przeciwstawic by
                        zdobyc poparcie i uznanie. Mial duze wyczucie sytuacji i potrafil na tym zbic
                        swoj pierwszy kapital polityczny. Jednak biorac pod uwage jego wiedze
                        ekonomiczna to byl on calkowitym dyletantem na tym polu. „Wyzywac sie” na
                        gospodarce zaczal dopiero po Październiku 1956 roku, gdy nie musial juz tak jak
                        wczesniej mocowac sie opozycja wewnatrz PZPR (ktora sam nazywal reakcja).
                        Ubzdural sobie, ze jest wybitnym znawca ekonomii i przestal sluchac wszystkich
                        co na ten temat mieli wiecej od niego do powiedzenia. Nie mial nawet szacunku
                        wobec Cyrankiewicza, ktory byl od swego partyjnego szefa znacznie rozumniejszy.
                        Sprawy gospodarcze podporzadkowal KC oraz komitetom wojewodzkim. A poniewaz
                        partia rzadzil niepodzielnie, wiec w praktyce oznaczalo to, ze podporzadkowal
                        ja sobie samemu. Nie bede tu opisywal metod jakimi nasz towarzysz sterowal
                        apodyktycznie organizmem zwanym gospodarka ludowa, poniewaz to nie miejsce i
                        czas ku temu. Wspomne tylko o niektorych jego pogladach gospodarczych i
                        zalozeniach jakie przyjal co do poziomu zycia Polakow. Po pierwsze orzekl, ze
                        wspolczesnemu doroslemu obywatelowi powinno wystarczyc 7 m kw. powierzchni
                        mieszkalnej. I wlasnie dlatego ogromna czesc blokowisk z okresu Gomulki ma
                        mieszkania tak male, ze na Zachodzie moglyby byc zamieszkane tylko przez
                        biedote i degeneratow. Jeden z panskich wczesniejszych rozmowcow wspomnial Panu
                        jako anegdote publiczna wypowiedz Gomulki, ktory na zarzut, ze w Polsce brakuje
                        cytryn odpowiedzial, ze witamine C mozna z powodzeniem spozywac w kapuscie
                        kiszonej. Do robotnikow FSO, gdy zaprotestowali przeciwko podwyzkom
                        odparl: „nie rozumiem dlaczego sie tak oburzacie, przeciez was i tak nie stac
                        na mieso”.
                        Takie w duzym uproszczeniu poglady na rzeczywistosc gospodarcza mial nasz
                        wielki budowniczy Polski Ludowej. Ale abstrahujac od spraw gospodarczych wesola
                        tworczosc I Sekretarza obejmowala wszystkie dziedziny dzialalnosci panstwa. Od
                        nauki i oswiaty poczynajac a na polityce miedzynarodowej Polski konczac. Nie
                        bede w tym miejscu rozpisywal sie na ten temat poniewaz fakty historyczne i
                        efekty poczynan siermiezcy, jak zostal okreslony przez swojego nastepce E.
                        Gierka sa bardzo dobrze znane. Wspomne tylko o jednym wydarzeniu, bardzo
                        niechlubnym dla nas jako Polakow tzn. stlumieniu wraz z wojskami radzieckimi
                        czechoslowackiego zrywu wolnosciowego. Zrobil to dla zachowania politycznego
                        bytu, bowiem w dowod wdziecznosci i przyjaźni, Brezniew mocno stanal w obronie
                        Gomulki i nie pozwoli wytracic mu steru z rak przez bedacych coraz silniejszymi
                        towarzyszy partyjnych.
                        Podsumowujac moja wypowiedz moge powiedziec, ze nalezy pamietac o tym, ze
                        wesole rzady Gomulki skonczyly sie calkowita gospodarcza zapascia a
                        przypisywanie mu sukcesow gospodarczych czy jakichkolwiek innych jest
                        oczywistym absurdem.
                        • Gość: Sztukmistrz Re: Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 05:08
                          zamknięty
                          Damkon napisał: Napisal Pan do mnie, ze pamieta Balcerowicza za czasow panskiego pobytu na SGPiS-ie, kiedy to „wyczul pismo nosem i jako szmata
                          bez wlasnych pogladow, z komucha stal sie szybko monetarysta i neoliberalem, aby byc dalej przy zlobie". Pozostawie tu bez komentarza rynsztokowy styl panskiej wypowiedzi i zwroce Panu tylko uwage, ze pamiec, na ktora Pan sie powoluje stala sie albo wybiorcza z powodu uplywu lat albo swiadomie
                          przeinacza Pan fakty, ktore nie pasuja do rzetelnej oceny charakteru przemian ustrojowych w Polsce.
                          S: Ja tylko napisalem jak bylo. Jesli ktos zmienia poglady w zaleznosci
                          od tego, kto jest, lub zaraz bedzie u wladzy, jest szmata i tyle...

                          - Otoz Balcerowicz za czasow socjalistycznego raju nigdy nie byl
                          „przy zlobie” tak jak Pan to okreslil. Swoja legitymacje partyjna zdal po wprowadzeniu Stanu Wojennego i zajmowal sie wylacznie praca naukowa.
                          S: Bzdura - zrobil kariere jako partyjniak, pracowal w elitarnym instytucie
                          przy KC PZPR, a z partii wystapil, jak sie ona skonczyla. A skonczyla
                          sie de facto wraz z wprowadzeniem wojskowej dyktatury generalow pod
                          wodza Jaruzelskiego. Wtdy bylo juz oczywiste, ze PZPR nie przetrwa
                          jako tzw. kierownicza sila narodu. Ja w PZPR nigdy nie bylem, stad nie jestem,
                          jak Balcerowicz profesorem, i musze zyc oraz pracowac za granica...

                          - Stanowisko wicepremiera i ministra finansow w pierwszym niekomunistycznym rzadzie zajal we wrzesniu 1989 roku, po dlugich namowach ze strony ludzi Tadeusza Mazowieckiego i jego samego. Owczesny premier powiedzial mu kiedys,
                          ze potrzebuje swojego Erharda dla przeprowadzenia bardzo glebokich i trudnych reform gospodarczych. Dlatego tez pisanie o Balcerowiczu jako politycznym lisie na miare towarzysza Gomulki i innych komunistycznych sternikow to zapewne calkowite ignorowanie faktow.
                          S: Bynajmniej. Balcerowicz nie ma pojecia o gospodarce, bo zna tylko
                          pseudoteoryjki ekonomii politycznej socjalizmu. Ekonomii neolibralnej
                          czy monetarystycznej nie rozumie, bo jesy ona zbyt dla niego
                          matematyczna (ja te ekonomie studiowalem na zachodzie, wiec wiem,
                          co pisze). A taka reforme mogl jak Balcerowicz mogl przeprowadzic
                          kazdy. Przerabialem to na studiach w ramach zaawansowanego programu
                          makroekonomii. W skrocie: latwo jest ograniczyc galopujaca inflacje
                          kosztem recesji i bezrobocia spowodowanych drastycznym ograniczeniem
                          doplywu pieniadza do gospodarki, co zrobil Balcerowicz, ale rownie
                          dobrze mogl zrobic sam Mazowiecki a nawet Walesa...

                          - Wracajac do towarzysza Gomulki i jego rzekomych sukcesow na polu
                          gospodarczym mozna powiedziec, ze takie przedstawienie sprawy stanowi
                          zwykle naigrywanie sie z historii. Ktos, kto mowi o nim obecnie jako
                          o wielkim budowniczym dobrobytu przecietnego Polaka jest albo obdarzony
                          bardzo wysokim poziomem poczucia humoru albo nie moze pogodzic sie z
                          odejsciem w niebyt epoki PRL-u.
                          S: Ja oceniam ten okres obiektywnie: na podstawie doswiadczen
                          epoki Balcerowicza doceniamy teraz bardziej brak bezrobocia
                          i masowej nedzy za czasow Gomulki. Bynajmniej nie idealizuje tych
                          czasow, a tylko pisze, ze nie wszystko bylo wtedy tak zle, jak to
                          przedstawia dzisiejsza propaganda...

                          - Napisal Pan, ze za Gomulki „nie bylo razacych roznic w standardzie
                          zycia". To zapewne jest prawda, wszyscy klepali rowna biede.
                          S: Bzudra! Nie bylo po prostu skrajnej nedzy mas i skrajnego bogactwa
                          nielicznych jednostek, jak dzis. Nie bylo biedy, poza moze jakimis
                          wsiami zabitymi deskami, choc oczywiscie nie bylo tez bogato.
                          W skrocie: dalo sie zyc, ale zachodnia propaganda, zazdroszczac
                          nam braku bezrobocia i innych problemow nekajacych spoleczenstwa
                          kapitalistyczne, wmowila nam, ze moze byc lepiej, jak obalimy
                          dyktature komunistow. Skutki w postaci masowego bezrobocia
                          i masowej nedzy widzimy dzis w Polsce bez trudu...

                          - Dodac nalezy tylko to, ze inny byl standard zycia przecietnego
                          obywatela a inny dygnitarza partyjnego i towarzysza z KC. Jak powiedzial
                          kiedys dlugoletni premier PRL, Jozef Cyrankiewicz: „w Komitecie
                          Centralnym nie bylo Rejtanow, gdyz w tej instancji partyjnej bylo
                          zloto do podzialu...”
                          S: Bez przesady! Za Gomulki nawet rzad zyl skromnie, a sam on jeszce
                          bardziej niz skromnie. Zloto dzielono miedzy huty i kopalnie, a nie
                          jak dzis miedzy kumpli (np. afera z prywatyzacja PZU). Znow uprawiasz propagande...

                          - Gomulka, co zapewne jest niezaprzeczalnym faktem byl bardzo sprawnym
                          graczem politycznym jak na tamte czasy. Doskonale wiedzial czyja strone
                          trzymac w danym momencie, z kim tworzyc sojusze a wreszcie komu powinien
                          sie przeciwstawic by zdobyc poparcie i uznanie. Mial duze wyczucie
                          sytuacji i potrafil na tym zbic swoj pierwszy kapital polityczny.
                          Jednak biorac pod uwage jego wiedze na gospodarce zaczal dopiero po Październiku 1956 roku, gdy nie musial juz tak jak wczesniej mocowac sie opozycja wewnatrz PZPR (ktora sam nazywal reakcja). Ubzdural sobie, ze jest wybitnym znawca ekonomii i przestal sluchac wszystkich
                          co na ten temat mieli wiecej od niego do powiedzenia. Nie mial nawet szacunku
                          wobec Cyrankiewicza, ktory byl od swego partyjnego szefa znacznie rozumniejszy.
                          S: Niemniej ekonomie rozumial, jako samouk, lepiej niz np. taki
                          Balcerowicz albo jego kumpel partyjny Gierek, bo nie dopuscil
                          za swych rzadow do pulapki kredytowej czy masowego bezrobocia...
                          CDN
                          • damkon Sztukmistrz i Gomulka 09.01.05, 20:13
                            zamknięty
                            > Sztukmistrz napisal(a):
                            > S: Ja tylko napisalem jak bylo. Jesli ktos zmienia poglady w zaleznosci
                            > od tego, kto jest, lub zaraz bedzie u wladzy, jest szmata i tyle...
                            Pisanie o tym, ze na poczatku Stanu Wojennego Balcerowicz, zdajac legitymacje
                            partyjna wiedzial, ze zaraz bedzie zmiana wladzy, jest jakas niedorzecznoscia.
                            Moze Pan jeszcze powinien dodac, ze Balcerowicz mial swiadomosc tego, ze za
                            pare lat stanie sie tym, ktory bedzie odpowiedzialny za przejscie polskiej
                            gospodarki z systemu centralnie-planowanego do gospodarki wolnorynkowej?

                            Dalej napisal Pan o Balcerowiczu, ze:
                            > z partii wystapil, jak sie ona skonczyla. A skonczyla
                            > sie de facto wraz z wprowadzeniem wojskowej dyktatury generalow pod
                            > wodza Jaruzelskiego. Wtedy bylo juz oczywiste, ze PZPR nie przetrwa
                            To co Pan tutaj wypisuje to same nonsensy! Czy naprawde Pan uwaza, ze w tamtym
                            czasie bylo wszem i wobec wiadomo, ze PZPR nie przetrwa??? Faktem jest, ze w
                            tamtym okresie gospodarka nasza byla doprowadzona do calkowitej ruiny, a
                            panstwo bylo na krawedzi bankructwa. Ale z drugiej strony w zadnym z panstw
                            komunistycznych to nie sila gospodarcza swiadczyla o potedze lecz zupelnie inne
                            czynniki, z czego zakladam, ze doskonale Pan sobie zdaje sprawe.

                            > Ja w PZPR nigdy nie bylem, stad nie jestem,
                            > jak Balcerowicz profesorem, i musze zyc oraz pracowac za granica...
                            Tu przyznam szczerze, ze Pan mnie zaskoczyl piszac, ze nie nalezal Pan do PZPR.
                            Raczej wyobrazalem sobie Pana jako bylego aktywnego dzialacza struktur
                            partyjnych, ktory np. mogl miec przydzielone zadanie propagowania ideologii
                            leninowsko-marksistowskiej, a tu nieoczekiwanie Pan pisze, ze w ogole nie
                            nalezal Pan do PZPR! Byc moze i tak bylo naprawde, tego nie jestem w stanie
                            stanowczo stwierdzic i moge polegac jedynie na tym co Pan napisal.
                            To zas, ze dzisiaj nie jest Pan profesorem jak Balcerowicz nie jest dla mnie
                            zadnym zaskoczeniem biorac pod uwage panska wiedze i sposob prezentacji swojej
                            argumentacji. Jakie zas ma znaczenie fakt, ze nie bedac profesorem w Polsce
                            trzeba zyc i pracowac za granica to chyba Pan tylko wie najlepiej. Przyznam, ze
                            ta zaleznosc jest dla mnie calkowicie niezrozumiala!

                            > S: Bynajmniej. Balcerowicz nie ma pojecia o gospodarce, bo zna tylko
                            > pseudoteoryjki ekonomii politycznej socjalizmu. Ekonomii neoliberalnej
                            > czy monetarystycznej nie rozumie, bo jest ona zbyt dla niego
                            > matematyczna (ja te ekonomie studiowalem na zachodzie, wiec wiem,
                            > co pisze). A taka reforme mogl jak Balcerowicz mogl przeprowadzic
                            > kazdy.
                            Mam wrazenie, ze tutaj Pan sie juz calkiem zagalopowal w swojej argumentacji.
                            Pozostawie bez komentarza, panska ocene merytorycznego przygotowania
                            Balcerowicza do przemian ustrojowych i powiem tylko, ze szczesciem dla nas jest
                            fakt, ze za reformowanie polskiej gospodarki byla odpowiedzialna ekipa
                            Balcerowicza a nie „ekonomisci” panskiego pokroju. Napisal Pan dla podkreslenia
                            swoich wesolych spostrzezen, ze: „ja te ekonomie studiowalem na zachodzie, wiec
                            wiem, co pisze” - ja natomiast mam zgola inne wrazenie. Uwazam, ze wypisuje Pan
                            tutaj jakies herezje „dla pokrzepienia serc”, tych rodem z PRL. Proponuje Panu
                            wiecej pokory dla wiedzy innych i stanowczo wiecej samokrytycyzmu dla swoich
                            tworczych przemyslen.

                            >Przerabialem to na studiach w ramach zaawansowanego programu
                            > makroekonomii. W skrocie: latwo jest ograniczyc galopujaca inflacje
                            > kosztem recesji i bezrobocia spowodowanych drastycznym ograniczeniem
                            > doplywu pieniadza do gospodarki, co zrobil Balcerowicz, ale rownie
                            > dobrze mogl zrobic sam Mazowiecki a nawet Walesa...
                            Ten fragment Pana tekstu takze zostawie bez komentarza, prosze tylko zachowac
                            odrobine wyobraźni i zdrowego rozsadku wypisujac takie farmazony.
                            Dalej Pan napisal:
                            > Nie bylo po prostu skrajnej nedzy mas i skrajnego bogactwa
                            > nielicznych jednostek, jak dzis. Nie bylo biedy, poza moze jakimis
                            > wsiami zabitymi deskami, choc oczywiscie nie bylo tez bogato.
                            > W skrocie: dalo sie zyc, ale zachodnia propaganda, zazdroszczac
                            > nam braku bezrobocia i innych problemow nekajacych spoleczenstwa
                            > kapitalistyczne, wmowila nam, ze moze byc lepiej, jak obalimy
                            > dyktature komunistow.
                            Po pierwsze za czasow Gomulki byla bieda i zakladam, ze Pan dobrze sobie z tego
                            zdaje sprawe. Natomiast, jezeli chodzi o zachodnia propagande, ktora
                            zazdroscila nam „braku bezrobocia i innych problemow nekajacych spoleczenstwa
                            kapitalistyczne” jak sam Pan to napisal, to mysle, ze takim sformulowaniem
                            prawdopodobnie rozbawilby Pan nawet samego Wladyslawa Gomulke. Mimo, ze ten jak
                            nam wiadomo nie mial zbyt duzego poczucia humoru. Wiedzial o tym najlepiej J.
                            Szpotanski, autor szopki „Cisi i gegacze”, ktorej glownym bohaterem byl Gomulka
                            w literackim wcieleniu Gnoma. I Sekretarz poczul sie tak urazony
                            przedstawieniem, ze autora szopki nazwal publicznie „czlowiekiem o umyslowosci
                            alfonsa” i kazal go aresztowac na 3 lata.

                            > Bez przesady! Za Gomulki nawet rzad zyl skromnie, a sam on jeszcze
                            > bardziej niz skromnie. Zloto dzielono miedzy huty i kopalnie, a nie
                            > jak dzis miedzy kumpli
                            Ta wypowiedzia wywolalby Pan salwy smiechu nawet wsrod dawnego aparatu KC. Ale
                            nie jest Pan calkowicie w bledzie. Faktem jest to, ze rzeczywiscie I Sekretarz
                            zyl skromniej od calej reszty partyjnych kolegow. Nie dbal on o poziom swojego
                            zycia. Troszczyla sie o to jego zona Zofia, lubiaca wydawac potajemnie przed
                            mezem na luksusy. Willi, ktora mu wybudowano w alei Na Skarpie, nie pozwolil
                            wbrew protestom zony, urzadzic w sposob luksusowy. O sprawy materialne Gomulki
                            dbalo tez Biuro Ochrony Rzadu i Wydzial Organizacyjny KC. Nasz towarzysz nawet
                            papierosy, ktore palil dzielil na pol, twierdzac, ze w ten sposob oszczedza dla
                            kraju. Mowilo sie, ze „goryle” z jego osobistej ochrony mieli w mieszkaniach
                            wieksze wygody niz ich pryncypal.
                            Jednak skromnosc, a moze inaczej sknerstwo I Sekretarza nie mialo nic wspolnego
                            z rozpasaniem i rozrzutnoscia jego partyjnych towarzyszy. Standard zycia
                            kierownictwa PZPR odbiegal zdecydowanie od przecietnego obywatela i to pod
                            kazdym wzgledem. Dlatego, tez zanim Pan napisze takie glupoty to prosze je
                            przynajmniej jeszcze raz przeczytac przed wyslaniem.
                            Nie chce dalej komentowac kazdej panskiej wypowiedzi, poniewaz uwazam, ze nie
                            ma to tutaj wiekszego sensu. Mam jednak wrazenie, ze zycia i „tworczosci”
                            Gomulki Pan po prostu nie zna. Wypisuje Pan na jego temat jakies pochwalne
                            sformulowania, ktore to ni jak maja sie do rzeczywistosci. Dla przykladu
                            napisal Pan, ze „Gomulka ekonomie rozumial jako samouk”. Nie uwazam, zeby ktos
                            kto naprawde cokolwiek wie o Gomulce moglby cos takiego o nim napisac. Jedyne
                            co mozna powiedziec o naszym towarzyszu to to, ze byl on calkowitym ignorantem
                            ekonomicznym. Chyba ze ocenia Pan jego umiejetnosci w kontekscie swojej wiedzy
                            ekonomicznej (niedoszlej profesorskiej jak Pan sam to okreslil).
                            Wychwalanie zaslug w sferze gospodarczej jakie poczynil nasz bohater Wieslaw, a
                            wlasciwie Wladyslaw Gomulka to tak jak rozpisywanie sie na temat zaslug i
                            dokonan Hitlera dla swiatowego pokoju.
                            Napisal Pan sam o sobie, ze jest Pan obiektywnym obserwatorem tego forum,
                            prosze wybaczyc ale ja jestem calkowicie innego zdania. Nie chce byc wobec Pana
                            arogancki, ale powiem Panu tylko tyle, ze pomimo swoich pogladow na pewien etap
                            historii Polski (a dobrze jest, gdy kazdy ma takie nieograniczone prawo do
                            swojego zdania, choc panski bohater mial nieco inny poglad na ten temat),
                            powinien Pan miec troche wiecej pokory dla faktow i wiedzy innych.
                            • Gość: Kagan Re: Sztukmistrz i Gomulka IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 06:19
                              zamknięty
                              1) Trzeba bylo byc zupelnym glupkiem aby nie widziec, ze wladza PZPR skonczyla
                              siew w Polsce z dniem 13 grudnia 1981 r. i zostala zastapiona
                              typowo wojskowa dyktatura. A takie dyktatury w Europie trwaja gora 10 lat.
                              Wyjatkiem byla Hiszpania i Portugalia, ale tam kosciol popieral faszyzm, a
                              dyktatura byla czyms wiecej niz tylko militarna.
                              Balcerowicz wtedy usiadl "na plocie" i czekal na rozwoj wydarzen.
                              2) Tak wiec Balcerowicz, jak ja i wielu innych z b. SGPiSu (dzis znow SGH)
                              wiedzial dobrze, ze epoka komunizmu sie w Polsce skonczyla. Nie wiedzial tylko
                              czy przyjdzie po niej liberalna wersja kapitalizmu, czy tez moze de facto
                              dykatura kosciola, ala wlasnie Hiszpania Franco czy Portugalia Salazara.
                              3) Poniewaz polskie uczelnie sa wciaz opanowane przez b. PZPRowcow
                              (nie nazywam ich "ex komunistami", bo oni nigdy nie wyznawali ideologii, tylko
                              dbali, jak Blacerowicz, o dostep do zlobu), to tulam sie jako wykladowca na
                              zagranicznych uczelniach. A ma kwqlifiakcje moga oceniac tylko ci, co maja
                              przynajmniej moje kwalifikacje...
                              4) Reszta twego postu jest tak chaotyczna, ze trudno na nia odpowiedziec. Pytam
                              sie tylko, czemu kwestionujesz teze (nie moja bynajmniej), ze aby ograniczyc
                              inflacje koztem recesji, nie trzeba byc dobrym ekonomista, a jedynie
                              sprawnym, to jest bez skrupulow, politykiem...
                              • damkon Re: Sztukmistrz i Gomulka 10.01.05, 19:49
                                zamknięty
                                Czytajac panskie kolejne komentarze utwierdzam sie tylko w przekonaniu, ze ta
                                dyskusja nie ma dalej wiekszego sensu. Nie sadze rowniez, ze zagadnienie, ktore
                                Pan poruszyl nie jest interesujace uwazam tylko, ze nie ma Pan na ten temat
                                prawie zadnej wiedzy. Fakty z zycia W. Gomulki sa Panu calkowicie nieznane. Mam
                                wrazenie, ze rowniez sytuacja gospodarcza i polityczna z okresu Polski Ludowej
                                jest dla Pana prawie calkowicie obca. Zastanawiam sie tylko dlaczego chce Pan
                                rozmawiac na tematy, ktorych Pan po prostu absolutnie nie zna. W rozmowie
                                przeskakuje Pan na watki poboczne nie majace wiele wspolnego z omawianym tu W.
                                Gomulka - czyli tematem zasadniczym. Dla przykladu w ostatniej wypowiedzi nawet
                                Pan do niego nie nawiazal.
                                Wypisuje Pan jakies obiegowe glupotki o Balcerowiczu i okresie transformacji a
                                wiedza z tego zagadnienia tez nie jest Pana mocna strona. Zapytal sie Pan mnie
                                na koniec dlaczego kwestjonuje panska teze, ze aby ograniczyc inflacje kosztem
                                recesji, trzeba byc sprawnym i bez skrupulow politykiem. Po pierwsze to nie
                                teza tylko truizm a po drugie ja jego wcale nie kwestionuje. Dodam tylko, ze
                                sprawnosc i brak skrupulow nie wystarczy do przeprowadzenia trudnych reform
                                przejscia z systemu gospodarki planowej do gospodarki wolnorynkowej, potrzeba
                                takze bardzo szerokiej wiedzy i przygotowania, o czym Pan najwyrazniej
                                zapomnial.
                                • Gość: Sztukmistrz Re: Sztukmistrz i Gomulka IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 10:56
                                  zamknięty
                                  1) Za Gomulki zylem, skonczylem technikum elektryczne
                                  i SGPiS (ekonomike przemyslu). Pracowalem tez wtedy
                                  w przemysle i na SGPiSie. Do PZPR nie nalezalem, wiec
                                  wielkiej kariery w PRLu nie zrobilem, ale tez glodem
                                  nie przymieralem i moglem pracowac w swym wybranym zawodzie
                                  ekonomisty i informatyka...
                                  2) O polskiej gospodarce z czasow Balcerowicza napisalem prace na
                                  stopien Masters na The University of Melbourne, uczelnie w pierwszej
                                  50ce rankingu londynskiego TIMESa, druga w Australii (po Narodowym
                                  Uniwersytecie w Kanberze). I to jako stypendysta rzadowy (1 na
                                  10 kandydatow dostaje takie stypendium, a kandydaci musza byc
                                  piatkowi).
                                  3) Aby pograzyc miliony obywateli w bezrobociu i skrajnej nedzy,
                                  nie trzeba zadnej wiedzy, a tylko bezwzglednosci i znieczulicy,
                                  a te cechy ma wlasnie Balcerowicz w nadmiarze...
                                  • damkon Re: Sztukmistrz i Gomulka 11.01.05, 18:58
                                    zamknięty
                                    1,2) Dlaczego Pan mi pisze o swojej biografii? Przeciez to nie Pan jest tematem
                                    tego forum tylko W.Gomulka.
                                    3) To nie sa argumenty o charakterze merytorycznym tylko emocjonalnym (wyrazaja
                                    one panski negatywny stosunek do Balcerowicza). Ja mam zgola inne zdanie o tym
                                    czlowieku ale to tez nie jest przedmiotem dyskusji na tym forum.
                                    • Gość: Sztukmistrz Re: Sztukmistrz i Gomulka IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.01.05, 07:24
                                      zamknięty
                                      1) Atakuje sie mnie tu jako "komucha", wiec wyjasniam,
                                      ze nim nigdy nie bylem.
                                      2) Osobowosc i kariera Balcerowicza wiele wyjasnia.
                                      Ja Balcerowicza dekonstruuje racjonalnie, uzywajac
                                      zachodnioeuropejskiej metodologii...
                                      • damkon Re: Sztukmistrz i Gomulka 13.01.05, 20:14
                                        zamknięty
                                        1) Nie przypominam sobie zebym nazwal Pana "komuchem", choc rzeczywiscie
                                        uwazam, ze ideologia socjalizmu jest Panu najblizsza. Jednak to nie jest tutaj
                                        istotne. Tematem tego forum mial byc W.Gomulka i jego polityka!
                                        2) Prosze nie bawic mnie panskimi konstrukcjami gramatycznymi
                                        o "dekonstrukcjach racjonalnych Balcerowicza" jezeli chce Pan zachowac
                                        przynajmniej pozory merytorycznej rozmowy.
                                        Powiem Panu rowniez, ze osobowosc i kariera L.Balcerowicza niewiele moze
                                        wyjasnic w przedmiotowej dyskucji o polityce gospodarczej okresu Wieslawa
                                        Gomulki.
                                        • Gość: Sztukmistrz Re: Sztukmistrz i Gomulka IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 14.01.05, 11:22
                                          zamknięty
                                          1) Moze byl to ktos inny, ale podobnie mnie atakujacy...
                                          2) Osobowosc Gomulki jak i Balcerowicza duzo wyjasnia jesli
                                          chodzi o ich polityke...
                                          • damkon Re: Sztukmistrz i Gomulka 14.01.05, 20:36
                                            zamknięty
                                            1) Zle Pan mnie zrozumial. Nie mialem zamiaru ani Pana obrazac ani Pana
                                            atakowac. Napisalem tylko Panu, ze moim zdaniem w przedmiotowej sprawie (tzn. o
                                            polityce gospodarczej W.Gomulki) ma Pan niewiele do powiedzenia a po drugie,
                                            nie trzyma sie Pan tematu skaczac z jednego watku na drugi. Swiadczy o tym
                                            chociazby fakt, ze w zaden sposob nie zapanowal Pan jako "moderator" tego formu
                                            nad przebiegiem rozmow w poszczegolnych watkach. Kazdy z nich nie ma juz prawie
                                            nic wspolnego z zaproponowanym przez Pana tematem zasadniczym
                                            2) Osobowosc Balcerowicza moglaby rzeczywiscie nam nieco wyjasnic jezeli
                                            rozmowa dotyczylaby polityki gospodarczej Polski w okresie transformacji jednak
                                            w kontekscie polityki W.Gomulki nie ma zadnego znaczenia. Ciagle Panu
                                            przypominam, ze tematem panskiego forum (poniewaz to Pan jest jego tworca) mial
                                            byc I Sekretarz – W.Gomulka i jego beztroska polityka gospodarcza.
                                            • Gość: Sztukmistrz Re: Sztukmistrz i Gomulka IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 13:39
                                              zamknięty
                                              Jedno sie wiaze z drugim (tow. Lenin).
                                              Do PZPR wstapilem w pamietnym roku 1968, aby dac odpor wrazym
                                              silom syjonizmu i antykomunizmu! W latach 1970-tych bylem
                                              TWORCA i SZEFEM Ekonomicznego Zespolu Doradczego Rady
                                              Ministrow , projetantem reformy gospodarczej w latach 1978-81
                                              oraz oraz pracownikiem naukowym Działu Polityki Gospodarczej
                                              w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy
                                              KC PZPR. Do konca wladzy PZPR popieralem te organizacje:
                                              njpierw tow. Gomulke, pozniej tow. Gierka.
                                              Z PZPR wystapilem dopiero, jak utracila ona wladze na skutek
                                              wojskowego zamachu stanu gen. Jaruzelskiego.
                                              Pozniej, aby utrzymac sie przy zlobie, zostalem
                                              neoliberalnym monetarysta, wprowadzilem w zycie plan Sachsa,
                                              zwany przez laikow planem Balcerowicza, pozbawiajac pracy
                                              conajmniej 3 mln. Polakow i pograzajac kraj na prawie
                                              10 lat w glebokiej recesji, za co uhonorowano mnie
                                              tytulem profesorskim, posada wicepremiera, szefa partii
                                              liberalno-syjonistycznej oraz prezesura NBP i RPP.
                                              Nie ma to jak byc zawsze przy zlobie i wiedziec, skad wiatr wieje!
                                              B. tow. L. Balcerowicz
                                              • damkon Re: Sztukmistrz i Gomulka 15.01.05, 13:58
                                                zamknięty
                                                Prosze sie nie kompromitowac takimi komentarzami! Jezeli tak ma wygladac ta
                                                rozmowa z Panem, to kontynuacja jej nie ma juz zadnego sensu
                                                • Gość: Sztukmistrz Prawda w oczy kole? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 14:31
                                                  zamknięty
                                                  Prosze pokazac, gdzie jest chocby drobna niescislosc
                                                  w ponizszym tekscie:
                                                  Aaron Bucholz (Leszek Balcerowicz):
                                                  Do PZPR wstapilem w pamietnym roku 1968, aby dac odpor
                                                  knowanbiom wrazych sil syjonizmu i antykomunizmu! W latach
                                                  1970-tych bylem TWORCA i SZEFEM Ekonomicznego Zespolu Doradczego
                                                  Rady Ministrow , projetantem reformy gospodarczej w latach 1978-81
                                                  oraz oraz pracownikiem naukowym Działu Polityki Gospodarczej
                                                  w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy
                                                  KC PZPR. Do konca wladzy PZPR popieralem te organizacje:
                                                  najpierw tow. Gomulke, pozniej tow. Gierka.
                                                  Z PZPR wystapilem dopiero, jak utracila ona wladze na skutek
                                                  wojskowego zamachu stanu gen. Jaruzelskiego.
                                                  Pozniej, aby utrzymac sie przy zlobie, zostalem
                                                  neoliberalnym monetarysta, wprowadzilem w zycie plan J. Sachsa,
                                                  zwany przez laikow planem Balcerowicza, pozbawiajac pracy
                                                  conajmniej 3 mln. Polakow i pograzajac kraj na prawie
                                                  10 lat w glebokiej recesji, za co uhonorowano mnie
                                                  tytulem profesorskim, posada wicepremiera, szefa partii
                                                  liberalno-syjonistycznej oraz prezesura NBP i RPP.
                                                  Nie ma to jak byc zawsze przy zlobie i wiedziec, skad wiatr wieje!
                                                  B. tow. L. Balcerowicz (Aaaron Bucholz)
                                  • Gość: B.T., Zabrze Brawo! Szkoda, że w Polsce nie dopuszcza się do.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 23:43
                                    zamknięty
                                    ...głosu ludzi takich jak Sztukmistrz. Zamykanie ust wydaje się być
                                    spcjalonościa Polaków.

                                    Popieram Cię Sztukmistrzu. Lubię dyskusje na argunenty a nie na ataki osobiste.
                                    • Gość: Sztukmistrz Re: Brawo! Szkoda, że w Polsce nie dopuszcza się IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.01.05, 07:21
                                      zamknięty
                                      Dziekuje. Me opracowanie na temat gospodarki Australii i NZ
                                      ukazuje sie jednak sukcesywnie na witrynie RACJONALISTY
                                      (daj racjonalista na polskim google, a ci zaraz wyskoczy adres).
                                      pozdr.
                                      LK
                                    • Gość: LastBoyScout Re: Brawo! Szkoda, że w Polsce nie dopuszcza się IP: *.ipt.aol.com 14.01.05, 14:45
                                      zamknięty
                                      Rowniez przychylam sie do slow pochwaly wobec Sztukmistrza i zapraszam:
                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17007
                                      • Gość: Sztukmistrz Re: Brawo! Szkoda, że w Polsce nie dopuszcza się IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 13:19
                                        zamknięty
                                        Dziekuje. Zapraszam na: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3865
                        • Gość: Sztukmistrz Re: Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki II IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 05:23
                          zamknięty
                          - Sprawy gospodarcze podporzadkowal KC oraz komitetom wojewodzkim.
                          A poniewaz partia rzadzil niepodzielnie, wiec w praktyce oznaczalo to,
                          ze podporzadkowal ja sobie samemu. Nie bede tu opisywal metod jakimi nasz towarzysz sterowal apodyktycznie organizmem zwanym gospodarka ludowa, poniewaz to nie miejsce i czas ku temu. Wspomne tylko o niektorych jego pogladach gospodarczych i zalozeniach jakie przyjal co do poziomu zycia Polakow. Po pierwsze orzekl, ze wspolczesnemu doroslemu obywatelowi powinno wystarczyc 7 m kw. powierzchni mieszkalnej. I wlasnie dlatego ogromna czesc blokowisk z okresu Gomulki ma mieszkania tak male, ze na Zachodzie moglyby byc zamieszkane tylko przez biedote i degeneratow.
                          S: Co rozumie Pan przez "zachod"? Moze tez poludnie Wloch, slumsy
                          Rio czy nawet prowincje Hiszpanii i Portugalii? Zachod to nie tylko
                          Niemcy czy Skandynawia. Widzialem slumsy Paryza czy Londynu, gdzie
                          mieszkaja miliony. Polskie osiedla z czasow Gomulki to dla milionow
                          Anglikow czy Francuzow szczyt luksusu...

                          - Jeden z panskich wczesniejszych rozmowcow wspomnial Panu
                          jako anegdote publiczna wypowiedz Gomulki, ktory na zarzut, ze w Polsce
                          brakuje cytryn odpowiedzial, ze witamine C mozna z powodzeniem spozywac
                          w kapuscie kiszonej. Do robotnikow FSO, gdy zaprotestowali przeciwko
                          podwyzkom odparl: „nie rozumiem dlaczego sie tak oburzacie, przeciez was
                          i tak nie stac na mieso”.
                          S: I powiedzial prawde. Polska byla wtedy biedna, zniszczona
                          okupacja niemiecka (o czym sie teraz zapomina, aby nie urazic
                          "przyjaciol" z zachodu).

                          - Takie w duzym uproszczeniu poglady na rzeczywistosc gospodarcza mial
                          nasz wielki budowniczy Polski Ludowej. Ale abstrahujac od spraw gospodarczych wesola tworczosc I Sekretarza obejmowala wszystkie dziedziny dzialalnosci panstwa. Od nauki i oswiaty poczynajac a na polityce miedzynarodowej Polski konczac. Nie bede w tym miejscu rozpisywal sie na ten temat poniewaz fakty historyczne i efekty poczynan siermiezcy, jak zostal okreslony przez swojego nastepce E. Gierka sa bardzo dobrze znane.
                          S: Ow Gierek szybko zniszczyl osiagniecia Gomulki, zadluzajac
                          Polske bez pamieci, pograzajac ja w kryzysie, i likwidujac w rezultacie
                          zdobycze socjalizmu takie jak np. prawo do pracy. Gierek
                          spelnil te sama role w Polsce, co pozniej Gorbaczow w ZSRR...

                          - Wspomne tylko o jednym wydarzeniu, bardzo niechlubnym dla nas jako Polakow tzn. stlumieniu wraz z wojskami radzieckimi czechoslowackiego zrywu wolnosciowego. Zrobil to dla zachowania politycznego bytu, bowiem w dowod wdziecznosci i przyjaźni, Brezniew mocno stanal w obronie Gomulki i nie pozwoli wytracic mu steru z rak przez bedacych coraz silniejszymi
                          towarzyszy partyjnych.
                          S: Byla to bezkrwawa interwencja, w odroznieniu od obecnej okupacji
                          czesci Iraku przez polskich najemnikow. Gomulka nie mial wyboru,
                          bo tylko gwarancje ZSRR utrzymywaly wowczas polska granice na
                          Odrze i Nysie. Mam do dzis oficjalne publikacje z RFN z tych
                          lat (1950-1970) gdzie nie ma Wroclawia czy Szczecina, a Breslau
                          i Stettin, a nawet Gleiwitz (Gliwice) byly tam pokazane jako
                          bedace w granicach Niemiec... O tym tez sie teraz w Polsce
                          zapomina...

                          - Podsumowujac moja wypowiedz moge powiedziec, ze nalezy pamietac o tym, ze
                          wesole rzady Gomulki skonczyly sie calkowita gospodarcza zapascia a
                          przypisywanie mu sukcesow gospodarczych czy jakichkolwiek innych jest
                          oczywistym absurdem.Panie Kolego, nastapila za Gierka, a pozniej za Balcerowicza, a nie za Gomulki. Prosze nie uprawiac demagogii.
                          Za Gomulki Polska rozwiajala sie srednio o 7% rocznie (1955-1965),
                          za Gierka na poczatku nawet szybciej (10% w latach 1971-75, glownie
                          dzieki pozyczkom)), aby spasc do 1% w latach 1975-1979. Za Balcerowicza
                          Polska dlugo sie cofala (sredni roczny SPADEK PKB o ok. pol procenta
                          w latach 1989-1995). To sa FAKTY (dane OECD, Banku Swiatowego
                          i IMF/MFW).



                          Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona prywatn
                        • Gość: LastBoyScout Re: Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki IP: *.ipt.aol.com 14.01.05, 14:38
                          zamknięty
                          Balcerowcz wstapil do PZPR w roku 1968!
                          W latach 70 tych byl TWORCA i SZEFEM Ekonomicznego Zespolu Doradczego Rady
                          Ministrow , projetantem "reformy" gospodarczej w latach 1978-81 oraz oraz
                          pracownikiem naukowym Działu Polit. Gosp. w Inst. Podstawowych Problemów
                          Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR

                          • damkon Re: Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki 14.01.05, 20:37
                            zamknięty
                            To co Pan tutaj napisal to prawda, tak rzeczywiscie bylo. Nie rozumiem tylko po
                            co Pan mi o tym pisze?
                            • Gość: LastBoyScout Re: Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki IP: *.ipt.aol.com 14.01.05, 21:18
                              zamknięty
                              Ponieważ nie lubie manipulacji prowadzisz w tej dyskusji.
                              Operowanie półprawdami jest rownie niewybredne co nieskuteczne co najlepiej
                              pokazuje wlaśnie "polityka" Balcerowicza....
                              • damkon Re: Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki 14.01.05, 22:46
                                zamknięty
                                Niewiele zrozumialem z tych panskich enigmatycznych przemyslen. Pierwsze zdanie
                                jest dla mnie calkowicie zagatkowe (czegos tu brakuje), drugie napisal Pan
                                zapewne pod wplywem jakichs poetyckich uniesien. Jezeli chce Pan do mnie cos
                                napisac to prosze o jasna i precyzyjna wypowiedz. Mam tylko nadzieje, ze Pan
                                mnie od samego poczatku z kims pomylil.
                                • Gość: LastBoyScout Re: Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki IP: *.ipt.aol.com 15.01.05, 05:04
                                  zamknięty

                                  LASTBOYSCOUT:
                                  >>>>Balcerowcz wstapil do PZPR w roku 1968!
                                  W latach 70 tych byl TWORCA i SZEFEM Ekonomicznego Zespolu Doradczego Rady
                                  Ministrow , projetantem "reformy" gospodarczej w latach 1978-81 oraz oraz
                                  pracownikiem naukowym Działu Polit. Gosp. w Inst. Podstawowych Problemów
                                  Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR<<<<

                                  DAMKON:
                                  >>>To co Pan tutaj napisal to prawda, tak rzeczywiscie bylo.
                                  Nie rozumiem tylko po co Pan mi o tym pisze?<<<

                                  DAMKON:
                                  >>>Otoz Balcerowicz za czasow socjalistycznego raju NIGDY NIE BYL „przy
                                  zlobie” <<<


                                  • damkon Re: Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki 15.01.05, 10:26
                                    zamknięty
                                    Ciagle pisze Pan enigmatycznie, czy nie potrafi Pan pisac pelnymi zdaniami, z
                                    ktorych jasno wynika, co Pan chce przekazac? Sprobuje Panu odpowiedziec, choc
                                    nie wiem czy mi sie to uda, poniewaz nie mam pewnosci czy dobrze zrozumialem
                                    sens panskich wypowiedzi.
                                    Balcerowicz do 1981 byl czlonkiem PZPR, pracownikiem naukowym SGPiSu, i
                                    jednoczesnie pelnil funkcje w wymienionych przez Pana cialach doradczych. Byla
                                    to jednak praca wylacznie o charakterze naukowym a jego wplyw na rzadzenie
                                    panstwem w tym okresie byl prawie zaden. Radykalny projekt reform, ktory
                                    opracowal wraz ze swoim zespolem zostal okrzykniety jako zbyt rewolucyjny i
                                    trafil do kosza.
                                    Jezeli zacytowalby Pan trzeci fragment mojego tekstu bardziej obszernie, to z
                                    niego jasno wynika, ze odpowiedzialnosc Balcerowicza za rzadzenie panstwem i
                                    realizacje reform gospodarczych zaczyna sie dopiero od 1989 r.:
                                    > Otoz Balcerowicz za czasow socjalistycznego raju nigdy nie byl „przy zlobie”
                                    tak jak Pan
                                    > to okreslil. Swoja legitymacje partyjna zdal po wprowadzeniu Stanu Wojennego
                                    i
                                    > zajmowal sie wylacznie praca naukowa. Stanowisko wicepremiera i ministra
                                    > finansow w pierwszym niekomunistycznym rzadzie objal we wrzesniu 1989 roku,
                                    po
                                    > dlugich namowach ze strony ludzi Tadeusza Mazowieckiego i jego samego.
                                    Czy moja odpowiedz jest dla Pana zadowalajaca i czy dobrze zrozumialem sens
                                    panskiej wypowiedzi?
                                    Jednak na przyszlosc, jezeli chce Pan do mnie cos napisac to prosze jasniej
                                    formulowac swoje mysli. Z reguly mam zasade odpowiadania kazdemu, kto do mnie
                                    napisze i w wiekszosci przypadkow staram sie to czynic. Natomiast panskie
                                    wypowiedzi sa dla mnie tak zagadkowe, ze nie bardzo wiem o co Panu chodzi.
                                    Najpierw pisze Pan o biografii Balcerowicza, potem jakies sobie tylko
                                    zrozumiale przemyslenia a na koniec luzno cytuje na przemian swoje i moje
                                    wypowiedzi.
                                    • Gość: Sztukmistrz Blacerowicz: rag man... :( IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 12:48
                                      zamknięty
                                      Za komuny Balcerowicz pracowal w ekskluzywnych organizacjach
                                      partyjnych, bedac doradca KC PZPR do spraw ekonomii politycznej
                                      socjalizmu i planowania.
                                      Podczas stanu wojennego zorientowal sie, ze wladza
                                      PZPR sie skonczyla, to oddal legitymacje, aby zaoszczedzic
                                      na skladkach na de facto trupa.
                                      Jak sie zorientowal, ze Polska przechodzi spod kurateli
                                      Moskwy na kuratele Brukseli, Berlina i Waszyngtonu,
                                      to stal sie neoliberalnym monetarysta, aby byc znow blisko zlobu.
                                      To juz nie czlowiek-choragiewka, to wrecz czlowiek-szmata... :(
                                      • damkon Re: Blacerowicz: rag man... :( 15.01.05, 13:30
                                        zamknięty
                                        Zapewne przynaleznosc Balcerowicza do PZPR nie nalezy do chlubnych kart jego
                                        historii.
                                        Ale to co Pan mi teraz napisal czytam juz co najmniej po raz trzeci.
                                        Odpowiedzialem juz Panu, ze to nie sa argumenty merytoryczne tylko emocjonalne,
                                        do ktorych nie chce sie tutaj odnosic. Jest w nich wiecej pomowien niz faktow.
                                        Czy tylko tyle ma Pan do powiedzenia o tym czlowieku? Napisal Pan wczesniej
                                        jednemu z uczestnikow tego forum, ze nie toleruje Pan atakow personalnych a co
                                        w takim razie mozna powiedziec o nazywaniu kogos szmata lub swinia? Czy ta
                                        zasada nie powinna obowiazywac rowniez Pana?
                                        • Gość: Sztukmistrz Balcerowicz: rag man... :( IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 13:40
                                          zamknięty
                                          Balcerowicz wstapil do PZPR za Gomulki!
                                          Do PZPR wstapilem w pamietnym roku 1968, aby dac odpor wrazym
                                          silom syjonizmu i antykomunizmu! W latach 1970-tych bylem
                                          TWORCA i SZEFEM Ekonomicznego Zespolu Doradczego Rady
                                          Ministrow , projetantem reformy gospodarczej w latach 1978-81
                                          oraz oraz pracownikiem naukowym Działu Polityki Gospodarczej
                                          w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy
                                          KC PZPR. Do konca wladzy PZPR popieralem te organizacje:
                                          njpierw tow. Gomulke, pozniej tow. Gierka.
                                          Z PZPR wystapilem dopiero, jak utracila ona wladze na skutek
                                          wojskowego zamachu stanu gen. Jaruzelskiego.
                                          Pozniej, aby utrzymac sie przy zlobie, zostalem
                                          neoliberalnym monetarysta, wprowadzilem w zycie plan Sachsa,
                                          zwany przez laikow planem Balcerowicza, pozbawiajac pracy
                                          conajmniej 3 mln. Polakow i pograzajac kraj na prawie
                                          10 lat w glebokiej recesji, za co uhonorowano mnie
                                          tytulem profesorskim, posada wicepremiera, szefa partii
                                          liberalno-syjonistycznej oraz prezesura NBP i RPP.
                                          Nie ma to jak byc zawsze przy zlobie i wiedziec, skad wiatr wieje!
                                          B. tow. L. Balcerowicz
                                    • Gość: LastBoyScout Re: Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki IP: *.ipt.aol.com 15.01.05, 14:50
                                      zamknięty
                                      Człowieku! Dość tej HIPOKRYZJI!

                                      Piszesz od początku takie bzdury jak ta , ktorą ci przytoczylem (jaśniej juz
                                      chyba nie można i nie udawaj kretyna , ktory nie moze tego pojąć...):

                                      " TWIERDZE, że Balcerowicz nie byl przy komunistycznym żłobie ale PRZYZNAJE,
                                      ze byl i jest przy komunistycznym żłobie...."

                                      i jeszcze mnie pouczasz jak JA mam sie wypowiadać???????

                                      • damkon Re: Siermiezna dyktatura towarzysza Gomulki 15.01.05, 15:18
                                        zamknięty
                                        Prosze sobie znalezc innych rozmowcow na tym czy innym forum. Gwarantuje Panu,
                                        ze wielu bedzie takich z ktorymi znajdzie Pan wspolny jezyk i wspolna
                                        plaszczyzne rozmowy np. o wspomnianym tutaj Balcerowiczu.
                                  • Gość: Sztukmistrz Balcerowicz IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 13:06
                                    zamknięty
                                    Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):
                                    LASTBOYSCOUT:
                                    Balcerowcz wstapil do PZPR w roku 1968!
                                    S: Dobre, co! :)

                                    L: W latach 70 tych byl TWORCA i SZEFEM Ekonomicznego Zespolu Doradczego Rady
                                    Ministrow , projetantem "reformy" gospodarczej w latach 1978-81 oraz oraz
                                    pracownikiem naukowym Działu Polit. Gosp. w Inst. Podstawowych Problemów
                                    Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR.
                                    S: Tak jak mowilem...
                                    DAMKON: To co Pan tutaj napisal to prawda, tak rzeczywiscie bylo.
                                    Nie rozumiem tylko po co Pan mi o tym pisze?
                                    DAMKON: Otoz Balcerowicz za czasow socjalistycznego raju NIGDY NIE BYL
                                    „przy zlobie”
                                    S: Jak widac on ZAWSZE byl przy zlobie. To juz nie szmata,
                                    a wrecz SWINIA!
                          • Gość: Balcerowicz Zawsze bylem przy zlobie! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 13:31
                            zamknięty
                            Do PZPR wstapilem w pamietnym roku 1968, aby dac odpor wrazym
                            silom syjonizmu i antykomunizmu! W latach 1970-tych bylem
                            TWORCA i SZEFEM Ekonomicznego Zespolu Doradczego Rady
                            Ministrow , projetantem reformy gospodarczej w latach 1978-81
                            oraz oraz pracownikiem naukowym Działu Polityki Gospodarczej
                            w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy
                            KC PZPR. Do konca wladzy PZPR popieralem te organizacje:
                            njpierw tow. Gomulke, pozniej tow. Gierka.
                            Z PZPR wystapilem dopiero, jak utracila ona wladze na skutek
                            wojskowego zamachu stanu gen. Jaruzelskiego.
                            B. tow. L. Balcerowicz
            • Gość: Oozie Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.handelsbanken.se 05.01.05, 12:50
              zamknięty
              Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

              >Wszycsy mieli prace, nie bylo bezdomnych,ludzie jezdzili Polskimi Fiatami 125P,
              Jak mogli jeździć Fiatami 125 skoro w 1968 ROCZNA produkcja Fiata 125 wynosiła
              7000 sztu (tak AŻ SIEDEM TYSIĘCY) a produkowano go od 1967 (czyli zbudowano
              14000 samochodów).
              ikm.wz.cz/index.php?action=show_article&id=0000000084
              Zaiste Sztukmistrz z ciebie na miarę propagandy PRL.
              • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 11:11
                zamknięty
                Po pierwsze nie napisalem, ze jezdzili wszyscy.
                Po drugie Fiaty 125P jezdzily jako taksowki.
                Po trzecie nie zaprzeczysz, ze wtedy kazdy kto chcial pracowac,
                mial zapewnione miejsce pracy i pensje...
                • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 18:33
                  zamknięty
                  "ludzie jezdzili Polskimi Fiatami 125P"

                  za Gomułki - pod koniec jego panowania moze z 5% rodzin miało samochody, dziś
                  50 %

                  > Po trzecie nie zaprzeczysz, ze wtedy kazdy kto chcial pracowac,
                  > mial zapewnione miejsce pracy i pensje...

                  to są właśnie mity PRL-u, znałem ludzi którzy pracy dostać nie mogli
                  • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 12:12
                    zamknięty
                    1) Wiecej miec nie moglo, bo nie bylo drog, infrastruktury itd.
                    Teraz samochody sa, ale drog dalej nie ma, a import paliw pochlania
                    coraz wiecej dewiz, ktore mozna by przeznaczyc np. na oswiate, nauke itd.
                    A tak te cenne dewizy sie nie tyle przejada, co spala...
                    2) Moze nie kazdy dostal prace na stanowisku kierowniczym, ale
                    nie slyszalem wtdy o przymusowym bezrobociu, jak dzis...
                    • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:47
                      zamknięty
                      > 1) Wiecej miec nie moglo, bo nie bylo drog, infrastruktury itd.

                      obejrzyj sobie atlas drogowy z lat 60-70 i zobacz ile drog wtedy bylo,
                      Czy w miastach nie bylo drog tylko polne sciezki ? Czy nie bylo polaczen
                      drogowych miedzy miastami w Polsce ? Jasne ze drog bylo mniej niz dzis (hehe a
                      sam napisales gdzie indziej ze teraz to sie drog nie buduje, wiec skad sie
                      wziely teraz ?) ale najwazniejsze polaczenia istanialy (w zachodniej Polsce
                      byla dobrze rozbudowanana siec drog po Niemcach) i nie brak drog czy
                      infrastruktury powodowal ze malo ludzi jezdzilo samochodami, po prostu nie bylo
                      ich na to stac.

                      > Teraz samochody sa, ale drog dalej nie ma,

                      zdefiniuj slowo droga, bo moze sie nie zrozumielismy. Moze to po czym jezdze to
                      nie droga , moze to lesne sciezki ?

                      > a import paliw pochlania
                      > coraz wiecej dewiz, ktore mozna by przeznaczyc np. na oswiate, nauke itd.
                      > A tak te cenne dewizy sie nie tyle przejada, co spala...

                      chcesz za ludzi decydowac na co maja wydawac swoje pieniadze ? to ich sprawa,
                      jak chca jezdzic samochodami i wydawac kase na benzyne to nie jest Twoj problem.

                      > 2) Moze nie kazdy dostal prace na stanowisku kierowniczym, ale
                      > nie slyszalem wtdy o przymusowym bezrobociu, jak dzis...

                      Byli jednak ludzie ktorym pracy odmawiano, nikt jednak nie prowadzil statystyk
                      bo oficjalnie w PRL-u bezrobocia nie bylo.
                      • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 06:11
                        zamknięty
                        1) Drogi za Gomulki byly wystarczajace na PKSy i komunikacje publiczna
                        oraz lekkie ciezarowki (wieksza ilosc towarow przewozono,
                        i slusznie, koleja), ale nie na masowa motoryzacje. Gomulka
                        wiedzial, ze nie wystarczy dac ludziom samochody, trzeba jeszcze
                        dac im drogi. Samochody mozna bylo wtedy tanio sprowadzic
                        z zachodu (uzywane, ale w dobrym stanie), drog by sie nie dalo
                        tanio sprowadzic z zachodu...
                        2) Przez "droge" rozumiem tu droge z tzw. nawierzchnia
                        ulepszona, czyli przejezdna z rozsadna szybkoscia
                        (przynajmniej do 100km/h) tez podczas deszczow
                        czy roztopow...
                        3) To jest problem wszystkich, czy przejadamy i spalamy nasza
                        przyszlosc. Od tego jest rzad, aby mial wizje przyszlosci
                        i prowadzil polityke gospodarcza obliczona na dlugofalowy
                        rozwoj kraju: inaczej cala pomoc z UE i pozyczki zagraniczne
                        przejemy i spalimy w samochodach, i bedziemy wciaz biedni...
                        4) Odmawiano niektorym posad kierowniczych, ale wrecz potepiano
                        tych, co sie od pracy uchylali. Dzis tez sa posady, i to
                        praktycznie prawie wszystkie lepiej platne, gdzie
                        o przyjeciu nie decyduja kwalifikacje, ale znajomosci...
                        • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 13:16
                          zamknięty
                          > 1) Drogi za Gomulki byly wystarczajace na PKSy i komunikacje publiczna
                          > oraz lekkie ciezarowki (wieksza ilosc towarow przewozono,
                          > i slusznie, koleja), ale nie na masowa motoryzacje. Gomulka
                          > wiedzial, ze nie wystarczy dac ludziom samochody, trzeba jeszcze
                          > dac im drogi. Samochody mozna bylo wtedy tanio sprowadzic
                          > z zachodu (uzywane, ale w dobrym stanie), drog by sie nie dalo
                          > tanio sprowadzic z zachodu...

                          jasne PKS mogl przejechac a zwykle auto juz nie :) Twoje "medrkowanie" nie
                          zmieni faktu ze drogi byly ale malo kto po nich jezdzil - jeszcze raz - siegnij
                          do atlasu z tamtych lat i przestan plesc dyrdymaly. Na samochod z zachodu nawet
                          uzywany malo kogo bylo stac - znowu sie osmieszasz.

                          > 2) Przez "droge" rozumiem tu droge z tzw. nawierzchnia
                          > ulepszona, czyli przejezdna z rozsadna szybkoscia
                          > (przynajmniej do 100km/h) tez podczas deszczow
                          > czy roztopow...

                          To zapraszam do Polski, pelno tu takich drog w takim razie, nie jezdzimy
                          polnymi drogami wbrew pozorom, jestes niedoinformowany

                          > 3) To jest problem wszystkich, czy przejadamy i spalamy nasza
                          > przyszlosc. Od tego jest rzad, aby mial wizje przyszlosci
                          > i prowadzil polityke gospodarcza obliczona na dlugofalowy
                          > rozwoj kraju: inaczej cala pomoc z UE i pozyczki zagraniczne
                          > przejemy i spalimy w samochodach, i bedziemy wciaz biedni...

                          czyli wolisz gospodarke nakazowo-rozdzielcza, panstwo ma za obywatela decydowac
                          co najlepiej by bylo gdyby kupowal ?

                          > 4) Odmawiano niektorym posad kierowniczych, ale wrecz potepiano
                          > tych, co sie od pracy uchylali. Dzis tez sa posady, i to
                          > praktycznie prawie wszystkie lepiej platne, gdzie
                          > o przyjeciu nie decyduja kwalifikacje, ale znajomosci

                          oficjalnie potepiano, rzeczywistosac byla inna, wierzyles we wszystko co
                          wladza ludowa mowila i pisala ?
                          • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 13:25
                            zamknięty
                            1) Czasem ciezarowka przejechala, a PKS nie,
                            bo zal bylo autobusu, np. slynna droga do
                            Murzasichla: byl przystanek we wsi, ale
                            autobus dojezdzal tylko tam, gdzie byl asfalt.
                            Ale ogolnie transport publiczny byl niezly i
                            tani. Stad samochod nie byl tak potrzebny,
                            jak np. w USA czy Australii.
                            2) Drogi sa, tyle, ze przeciazone, glownie
                            z jedna jezdnia i tylko z 1 pasem ruchu w kazda
                            strone. A przy tej ilosci samochodow co ma Polska,
                            potrzebne sa autostrady, i to cala ich siec, jak
                            w Niemczech.
                            3) Planowanie przyszlosci nie musi od razu
                            oznaczac prowadzenia kazdego za raczke.
                            4) Ale praca byla dla kazdego kto chcial
                            pracowac. I to zgodna z kwalifikacjami,
                            choc nie zawsze na takim stanowisku, jakie bys
                            sobie zyczyl...
                            • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 13:37
                              zamknięty
                              > 1) Czasem ciezarowka przejechala, a PKS nie,
                              > bo zal bylo autobusu, np. slynna droga do
                              > Murzasichla: byl przystanek we wsi, ale
                              > autobus dojezdzal tylko tam, gdzie byl asfalt.
                              > Ale ogolnie transport publiczny byl niezly i
                              > tani. Stad samochod nie byl tak potrzebny,
                              > jak np. w USA czy Australii.

                              Drogi jakie byly takie byly , nie takie jak dzis ale wystarczaly - nie zmienia
                              to faktu iz samochod byl marzeniem wielu ludzi wtedy - marzeniem nieosiagalnym
                              z powodow finansowych.

                              > 2) Drogi sa, tyle, ze przeciazone, glownie
                              > z jedna jezdnia i tylko z 1 pasem ruchu w kazda
                              > strone. A przy tej ilosci samochodow co ma Polska,
                              > potrzebne sa autostrady, i to cala ich siec, jak
                              > w Niemczech.

                              wczesniej pisales ze drog nie ma - a prawda jest taka ze sa i jest ich duzo,
                              praktycznie do kazdej nawet najmniejszej dziury mozna dojechac asfaltowa droga,
                              z teza ze sa przeciozone (ale tylko te na glownych ciagach komunikacyjnych)i ze
                              brak autostrad to sie zgadzam - nikt tego nie neguje.

                              > 4) Ale praca byla dla kazdego kto chcial
                              > pracowac. I to zgodna z kwalifikacjami,
                              > choc nie zawsze na takim stanowisku, jakie bys
                              > sobie zyczyl...

                              znowu to samo, to byla oficjalna propaganda, zdarzalo sie jednak ze
                              rzeczywistosc byla inna.
                              • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 05:30
                                zamknięty
                                1) Samochody byly drogie za Gomulki, bo on dobrze
                                wiedzial, ze latwo sprowadzic tanio samochody do
                                Polski (np. uzywane, ale w dobrym stanie z RFN),
                                ale brakuje pieniedzy na rozbudowe drog i import
                                paliwa. Stad ochronne cla i wysokie ceny
                                samochodow sprzedawanych w Polsce...
                                2) I o to chodzi: brakuje przepustowosci tych drog.
                                Tyle, ze zamiast brac sie za drogie autostrady, mozna
                                by wybudowac na poczatek dwupasmowki a la "gierkostrada",
                                a autostrady na poczatek tylko jako wyloty i obwodnice
                                glownych miast i aglomeracji. Tak sie buduje w znacznie
                                bogatszej Australii.
                                3) Wyjatki (Michnik, Kuron) byly tak malo liczne, ze po
                                prostu potwierdzaly regule. Problemy mieli glownie
                                partyjniacy, co sie poklocili z KC i Politbiurem, a wiec
                                np. Michnik czy Kuron i paru ich pomocnikow...
                                Pozdr.
                                • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 13:42
                                  zamknięty
                                  > 1) Samochody byly drogie za Gomulki, bo on dobrze
                                  > wiedzial, ze latwo sprowadzic tanio samochody do
                                  > Polski (np. uzywane, ale w dobrym stanie z RFN),
                                  > ale brakuje pieniedzy na rozbudowe drog i import
                                  > paliwa. Stad ochronne cla i wysokie ceny
                                  > samochodow sprzedawanych w Polsce...

                                  Aby sprowadzac uzywane auta z RFN trzeba byloby miec dewizy, z tym za Gomulki i
                                  nie tylko za niego byl problem. Pewnie okolo 10 lat musialby pracowac Polak aby
                                  kupic na czarnym rynku dewizy potrzebne do zakupu tego uzywanego auta, dzis te
                                  okres skrocil sie do okolo 1-2 lat w zaleznosci od klasy samochodu (mowimy o
                                  autach uzywanych)

                                  > 2) I o to chodzi: brakuje przepustowosci tych drog.
                                  > Tyle, ze zamiast brac sie za drogie autostrady, mozna
                                  > by wybudowac na poczatek dwupasmowki a la "gierkostrada",
                                  > a autostrady na poczatek tylko jako wyloty i obwodnice
                                  > glownych miast i aglomeracji. Tak sie buduje w znacznie
                                  > bogatszej Australii.

                                  I tak sie robi, powoli bo to nie jest takie tanie - powstaja mosty, obwodnice,
                                  autostrady, dwupasmowki tez. Duzo pieniedzy kosztuje takze remont starych
                                  drog.

                                  > 3) Wyjatki (Michnik, Kuron) byly tak malo liczne, ze po
                                  > prostu potwierdzaly regule. Problemy mieli glownie
                                  > partyjniacy, co sie poklocili z KC i Politbiurem, a wiec
                                  > np. Michnik czy Kuron i paru ich pomocnikow...

                                  Nie tylko o takie przypadki mi chodzi , znam historie kilku osob w malych
                                  miasteczkach ktore nie mogly dostac pracy - prawda jest ze mialy tylko
                                  wyksztalcenie podstawowe ale sa dobrym przykladem na to ze jednak PRL kazdemu
                                  pracy nie dawal.
                                  • Gość: Kagan Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 05:42
                                    zamknięty
                                    RFN sprzedal by nam wtedy ten zlom za wegiel czy buraki (barter), bo jak
                                    wprowadzili TUV, to mieli klopot z pozbyciem sie calkiem dobrych samochodow.
                                    Czesci do VW dorobili by zas mechanicy w PL bez trudu, bo to byla
                                    technologia jeszcze z lat 1930tych. I wtedy jedzily jeszcze po
                                    Bundesrepublice dwusuwy DKW (Auto Union).
                                    2) Wciaz nie ma autostrad na wylotach Warszawy, Druga taka stolica
                                    w Europie to chyba tylko Tirana... Jak Gierek pociagnal dwupasmowke
                                    do Dabrowki Szlacheckiej, tak jest do dzis, mimo ze Legionowo ma teraz 50 tys.
                                    luda, a nie 5 jak za Gierka...
                                    3) W niektorych malych miatach bylo trudno o prace, ale Slask czy
                                    Warszawa wrecz prosily o mlodych robotnikow!
                                    • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 12:45
                                      zamknięty
                                      > RFN sprzedal by nam wtedy ten zlom za wegiel czy buraki (barter),

                                      za wegiel sprowadzalismy inne potrzebne rzeczy, na samochody walut by juz nie
                                      starczylo,

                                      > 2) Wciaz nie ma autostrad na wylotach Warszawy, Druga taka stolica
                                      > w Europie to chyba tylko Tirana... Jak Gierek pociagnal dwupasmowke
                                      > do Dabrowki Szlacheckiej, tak jest do dzis, mimo ze Legionowo ma teraz 50
                                      tys.
                                      > luda, a nie 5 jak za Gierka...

                                      w ciagu 10 lat jedna przyzwoita droge wybudowal, prawdziwy bohater !
                                      Dzis buduje sie wiecej i lepiej. Wroclaw-Gliwice warto by porownac do
                                      gierkowki, hehe :).

                                      > 3) W niektorych malych miatach bylo trudno o prace, ale Slask czy
                                      > Warszawa wrecz prosily o mlodych robotnikow!

                                      wlasnie, a czyja to wina ? centralnego bezsensownego planowania i gigantycznych
                                      klopotow mieszkaniowych (ci z malych misteczek nie mogli sie przeniesc i
                                      pracowac do miast bo nie mieliby gdzie spac i mieszkac), zreszta to bylo tak :
                                      niektore zaklady nowo wybudowane prosily o pracownikow, a niektore stare mialy
                                      ich o wiele za duzo - mieli prace na 2-3 godziny dziennie - ot logika systemu
                                      nakazowo-rozdzielczego.
                                      • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 11:01
                                        zamknięty
                                        1) Wegiel to byl tylko przyklad... A taka Australia do dzis
                                        zyje glownie z eksportu wegla...
                                        2) Reichsautobahn Breslau-Gleiwitz (d. Wroclaw-Gliwice)
                                        zaczal Wielki Europejczyk A. Hitler w latach 1930tych
                                        i dociagnal prawie do Oppeln (d. Oplole)...
                                        3) Tak jest wszedzie na swiecie. W Australii, np.
                                        male i srednie miasta wymieraja i wyludniaja sie,
                                        a ludnosc przenosi sie do Sydney, Melbourne i Brisbane...
                                        Tyle sie teraz mowi, ze sila rob. winna byc MOBILNA!


                                        • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 11:56
                                          zamknięty
                                          > 1) Wegiel to byl tylko przyklad... A taka Australia do dzis
                                          > zyje glownie z eksportu wegla...

                                          150 mln ton x 80 $ = 12 mld $ - to faktycznie sporo jak na Australie
                                          jakies kilkaset $ na glowe rocznie, taka kasa ze ho ho ;)

                                          > 2) Reichsautobahn Breslau-Gleiwitz (d. Wroclaw-Gliwice)
                                          > zaczal Wielki Europejczyk A. Hitler w latach 1930tych
                                          > i dociagnal prawie do Oppeln (d. Oplole)...

                                          Od Wroclawia (dokladniej kilka kilometrow za Wroclawiem) do Opola byla tylko
                                          jednopasmowka - teraz ta droge praktycznie zrobiono od nowa i to do Gliwic,
                                          natomisat odcinek Wroclaw-Legnica jest rozwalany i budowany na nowo - juz
                                          niedlugo koniec.

                                          > 3) Tak jest wszedzie na swiecie. W Australii, np.
                                          > male i srednie miasta wymieraja i wyludniaja sie,
                                          > a ludnosc przenosi sie do Sydney, Melbourne i Brisbane...
                                          > Tyle sie teraz mowi, ze sila rob. winna byc MOBILNA!

                                          Tyle tylko ze zeby pracowac w PRL-u w duzym miescie trzeba bylo miec meldunek -
                                          i z tym byl problem z powodu wielkich klopotow mieszkaniowych
                                          • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 13:42
                                            zamknięty
                                            1) Nie za bardzo:
                                            www.theage.com.au/news/Business/A-shrugs-off-deficits/2005/01/11/1105206092502.html?oneclick=true
                                            Australia's balance of goods and services widened to $2.661 billion in November from 2.374 billion in October.
                                            W sierpniu roku 2004 Australia zarejestrowala drugi najwyzszy w historii miesieczny deficyt handlowy, który zwiekszyl sie w lipcu 2004 o 500 milionów AUD osiagajac $2.75 miliarda AUD. W w pazdzierniku 2004 deficyt wymiany handlowej Australii spadl nieznacznie do 2.37 mld AUD a w listopadzie tegoz roku podskoczyl do 2.66 mld AUD. Wedlug oficjalnych danych Australian Bureau Statistics (Glównego Urzedu Statystycznego Zwiazku Australijskiego) sezonowo wyrównany deficyt handlu zagranicznego byl znacznie ponad poziomem oczekiwan rynku, i zostal spowodowany przez spadek eksportu: calkowity eksport (wyrównany sezonowo) spadl w czerwcu o 3%, przy czym eksport produktów rolnych o 6%. Istotna role odegral takze zwiekszony o 1% import, na który to wzrost wplynela nie tylko zwiekszona konsumpcja ale takze wyzsze ceny paliwa. Lipcowy deficyt byl tylko o $250 milionów AUD mniejszy od rekordowych 3 miliardów z grudnia roku 2002.
                                            2) Niewazne ilwe bylo pasm, wazne ze byla tam juz droga, ze nie
                                            trzeba bylo wykupywac ziemi, burzyc domow itp. A po ponad
                                            pol wieku to kazda droga, nawet najlepsza, wymaga remontu...
                                            3) W hotelu robotniczym kazdy dostawal tymczasowy meldunek na czas pozostawanie w stosunku pracy...
                                            • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:40
                                              zamknięty
                                              1) Ale ile ten eksport węgla znaczy przy australijkim PKB ? Malutko oj malutko
                                              raczej ;)


                                              > 2) Niewazne ilwe bylo pasm, wazne ze byla tam juz droga, ze nie
                                              > trzeba bylo wykupywac ziemi, burzyc domow itp. A po ponad
                                              > pol wieku to kazda droga, nawet najlepsza, wymaga remontu

                                              zeby budowac autostrade nie burzy sie zadnych domow tylko wykupuje sie tereny
                                              rolnicze. Droge i tak zrywano do samej gleby (co latwo bylo zauwazyc jesli sie
                                              tamtedy jezdzilo - zrywali jeden pas drugi zostawiajac dla ruchu, a potem drugi
                                              jak gotowy byl pierwszy)czyli w sumie tak jakby ją budowanio od początku.
                                              Niewiele to mialo wspolnego z remontem.

                                              > 3) W hotelu robotniczym kazdy dostawal tymczasowy meldunek na czas
                                              pozostawanie
                                              > w stosunku pracy...

                                              Problem w tym ze nawet tych hoteli robotniczych bylo za malo ( nie mowiac o
                                              uwlaczajacych warunkach panujacych w nich)
                                              • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.01.05, 07:30
                                                zamknięty
                                                1) Wegiel to ok. 15% calego eksportu Australii. Najwieksza
                                                pojedyncza pozycja w tym eksporcie...
                                                2) Nawet w rzadko zaludnionej Australii budujac autostrady burzy sie domy.
                                                3) Bo byl tak wielki popyt na prtace ludzka...
                                                • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 19:00
                                                  zamknięty
                                                  > 1) Wegiel to ok. 15% calego eksportu Australii. Najwieksza
                                                  > pojedyncza pozycja w tym eksporcie...

                                                  A ja sie pytalem o udzial w PKB, a nie w eksporcie.
                                                  Zreszta i tak przeczy to twierdzeniu jakoby Australia "zyla z wegla"

                                                  > 2) Nawet w rzadko zaludnionej Australii budujac autostrady burzy sie domy

                                                  Nie wiem jak wy tam sobie budujecie te drogi ;) U nas to raczej ewenement zeby
                                                  wyburzono dom przy budowie autostrady.

                                                  > 3) Bo byl tak wielki popyt na prtace ludzka...

                                                  Kolejny dowod na beznadziejnosc tego systemu. Sa miejsca gdzie jest duzy popyt
                                                  na prace - sa miejsca gdzie jest duza podaz pracy - ale ci drudzy nie moga
                                                  pracowac w miejscu pierwszym bo trzeba miec meldunek.
                                                  • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 14.01.05, 11:11
                                                    zamknięty
                                                    1) Wylicz sobie sam... Faktem jest, ze najwieksza pojedyncza
                                                    pozycja w eksporice Australii jest wegiel (ponad 15%),
                                                    nastepnie welna (ok. 10%), rudy niezelazne (7%), zboza (6%)
                                                    i rudy zelaza (5%). Pozostale skladniki sa kazdy ponizej 5%...
                                                    A w imporcie przewazaja maszyny (29%), polfabrykaty dla
                                                    przemyslu (25%), dobra konsumpcyjne (16%). srodki transportu
                                                    (14%) i paliwa (4%), a wiec struktura typowa dla krajow III
                                                    swiata...
                                                    2) Autostrady buduje sie w Australii glownie w wielkich
                                                    miastach i na dojazdach do nich, czyli tam, gdzie jest najwiekszy
                                                    ruch...
                                                    3) Brak meldunku nie przeszkadzal za PRLu w podjeciu pracy!
                                                  • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:20
                                                    zamknięty
                                                    > 1) Wylicz sobie sam...

                                                    okolo 2% PKB - nie ma co zyja z wegla ;)

                                                    > 2) Autostrady buduje sie w Australii glownie w wielkich
                                                    > miastach i na dojazdach do nich, czyli tam, gdzie jest najwiekszy
                                                    > ruch...

                                                    O Polsce gadalismy, o polskich problemach jesli chodzi o budowanie drog, a nie
                                                    o Australii. Wiec po co ciagniesz dalej te rozwazania, przeciez napisalem ze u
                                                    nas sie domow nie wyburza. No chyba ze jakas jedna stara stodole raz na 100
                                                    km ;)

                                                    > 3) Brak meldunku nie przeszkadzal za PRLu w podjeciu pracy!

                                                    Jednak tak, chyba ze o jakim innym PRL-u mowisz ;)
                                                  • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 13:17
                                                    zamknięty
                                                    Gość portalu: Gbur napisał(a):
                                                    1) okolo 2% PKB - nie ma co zyja z wegla ;)
                                                    S: Zle wyliczyles! Cale Newcastle z okolicami (ok. 1 mln. ludnosci)
                                                    zyja z eksportu wegla (huty juz tam nie ma). Plus dwa razy tyle
                                                    w stanie Queensland, gdzie nawet waskotorowke kolonialna (1m)
                                                    zelektryfikowali, tyle wegla wywoza z QLD do Japano.
                                                    A w La Trobe Valley (VIC) tez zyje do pol mln. osob z wydobycia
                                                    u spalania wegla, tyle ze brunatnego.
                                                    Wychodzi, ze conajmniej 2-3 mln. czyli ponad 10% Australii zyje
                                                    z wegla. A to jest spory %...

                                                    2) Autostrady buduje sie w Australii glownie w wielkich
                                                    miastach i na dojazdach do nich, czyli tam, gdzie jest najwiekszy
                                                    ruch...
                                                    - O Polsce gadalismy, o polskich problemach jesli chodzi o budowanie
                                                    drog, a nie o Australii. Wiec po co ciagniesz dalej te rozwazania,
                                                    przeciez napisalem ze u nas sie domow nie wyburza. No chyba ze
                                                    jakas jedna stara stodole raz na 100 km ;)
                                                    S: Bo w Polsce buduja autostrady nie tam, gdzie sa potrzebne,
                                                    ale gdzie jest je najtaniej budowac, czyli od szczerego
                                                    pola do szczerego pola...
                                                    3) Brak meldunku nie przeszkadzal za PRLu w podjeciu pracy!
                                                    - Jednak tak, chyba ze o jakim innym PRL-u mowisz ;)
                                                    S: O tym samym. Socjalistyczne firmy potrzebowaly
                                                    pracownikow, socjalistyczne urzedy dawaly im wiec
                                                    tymczasowe meldunki...



                                                    Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Och rona pry
                                                  • Gość: GBur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:28
                                                    zamknięty
                                                    > 1) okolo 2% PKB - nie ma co zyja z wegla ;)
                                                    > S: Zle wyliczyles! Cale Newcastle z okolicami (ok. 1 mln. ludnosci)
                                                    > zyja z eksportu wegla (huty juz tam nie ma). Plus dwa razy tyle
                                                    > w stanie Queensland, gdzie nawet waskotorowke kolonialna (1m)
                                                    > zelektryfikowali, tyle wegla wywoza z QLD do Japano.
                                                    > A w La Trobe Valley (VIC) tez zyje do pol mln. osob z wydobycia
                                                    > u spalania wegla, tyle ze brunatnego.
                                                    > Wychodzi, ze conajmniej 2-3 mln. czyli ponad 10% Australii zyje
                                                    > z wegla. A to jest spory %...

                                                    No to jaki jest udzial eksportu wegla w australijskim PKB ?
                                                    Nie 2% to ile ?
                                                    Zreszta i tak Twojej watpliwej jakosci i mocno naciagane wyliczenia sugeruja ze
                                                    to okolo 10% - nijak sie to ma to stwierdzenia ze Australia zyje glownie z
                                                    eksportu wegla. Ten wskaźnik musialby wynosic minimum 30-40 %.


                                                    > S: Bo w Polsce buduja autostrady nie tam, gdzie sa potrzebne,
                                                    > ale gdzie jest je najtaniej budowac, czyli od szczerego
                                                    > pola do szczerego pola...

                                                    zabawny jestes ;) autostrady maja laczyc najwieksze polskie miasta i tak
                                                    bedzie, nie musza prowadzic przez kazda najmniejsza dziure - nie taka jest idea
                                                    budowania autostrad. Wystarczy ze beda biec w odleglosci 1 km od tej dziury.
                                                    Jak dziura jest troche wieksza od kilku domow to sie w tym miejscu robi zjazd z
                                                    autostrady na droge lokalna.

                                                    > S: O tym samym. Socjalistyczne firmy potrzebowaly
                                                    > pracownikow, socjalistyczne urzedy dawaly im wiec
                                                    > tymczasowe meldunki...

                                                    A gdzie ich meldowali, pod mostem ?
                                                  • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.01.05, 10:16
                                                    zamknięty
                                                    1) Tak czy inaczej, glownym towarem eksportowym Australii
                                                    jest wegiel. Malo pracuje przy jego wydobyciu, ale wiecej przy
                                                    transporcie i marketingu, a jeszcze wiecej przy obsludze tych,
                                                    co pracuja przy weglu. Conajmniej 10% Australijczykow zyje
                                                    z wegla!
                                                    2) Austostrady buduje sie w Australii glownie w obszarach
                                                    metropolitalnych. I jaki ma sens autostrada, jak trzeba sie
                                                    z niej godzinami dobijac do miasta?
                                                    3) Meldowali m. in w hotelach robotniczych.

                                                  • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:45
                                                    zamknięty
                                                    > 1) Tak czy inaczej, glownym towarem eksportowym Australii
                                                    > jest wegiel. Malo pracuje przy jego wydobyciu, ale wiecej przy
                                                    > transporcie i marketingu, a jeszcze wiecej przy obsludze tych,
                                                    > co pracuja przy weglu. Conajmniej 10% Australijczykow zyje
                                                    > z wegla!

                                                    Inaczej brzmi ze glownym towarem eksportowym Australii jest wegiel niz ze
                                                    Australijczycy zyja glownie z eksportu wegla.

                                                    > 2) Austostrady buduje sie w Australii glownie w obszarach
                                                    > metropolitalnych. I jaki ma sens autostrada, jak trzeba sie
                                                    > z niej godzinami dobijac do miasta?

                                                    Z autostrady Legnica - Wroclaw - Opole - Gliwice czy Katowice-Krakow nie trzeba
                                                    sie dobijac godzinami do zadnego z tych miast, nie raz tedy jezdzilem, nie wiem
                                                    skad takie wnioski ? I tak samo bedzie z autostrada ktora koncza kolo Poznania.

                                                    > 3) Meldowali m. in w hotelach robotniczych.

                                                    te hotele byly przepelnione, bylo ich za malo i koleczko sie zamyka
                                                  • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 08:09
                                                    zamknięty
                                                    1) Nie bedziemy tu wiesc sporow lingwistycznych.
                                                    Zgadzamy sie, ze glownym towarem eksportowym Australii
                                                    jest wegiel, i ze zyja z niego posrednio i bezposrednio
                                                    miliony Australijczykow.
                                                    2) A co bedzie z austostrada dookola Warszawy? Slyszalem,
                                                    ze ma isc ponad 50 km od centrum miasta...
                                                    3) Ale meldowali, najwyzej zageszczali pokoje, ale nikt
                                                    wtedy nie spal na ulicy, jak dzis...
                                                  • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 13:37
                                                    zamknięty
                                                    2) A co bedzie z austostrada dookola Warszawy? Slyszalem,
                                                    ze ma isc ponad 50 km od centrum miasta...

                                                    Nie 50 km tylko 30 km i to w tym drugim wariancie ktory raczej nie zostanie
                                                    zrealizowany, w pierwszym wariancie to jest juz tylko okolo 10 km i ten bedzie
                                                    najprawdopodobniej budowany.

                                                    3) Ale meldowali, najwyzej zageszczali pokoje, ale nikt
                                                    wtedy nie spal na ulicy, jak dzis...

                                                    spali po szesciu w pokoikach 3x4 metry, jak w krajach trzeciego swiata ;)
                                                    O to ile teraz osob spi na ulicy juz sie spieralismy ale nie potrafiles podac
                                                    zadnych danych...
                                                  • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 13:43
                                                    zamknięty
                                                    1) Faktem jest, ze Warszawa jest obok Tirany chyba jedyna stolica
                                                    europejska bez austostrady w XXI wieku...
                                                    2) Kazdy mial wlasne lozko, jak w akademiku. A co do statystyk
                                                    bezdomnych to przeciez wiadomo, iz bezdomni nie sa objeci spisami
                                                    ludnosci i w ogole oficjalnymi statystykami, a nieoficjalne szacunki
                                                    sa tu zas malo wiarygodne...
                                                  • Gość: Gbur Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:18
                                                    zamknięty
                                                    > 1) Faktem jest, ze Warszawa jest obok Tirany chyba jedyna stolica
                                                    > europejska bez austostrady w XXI wieku...

                                                    komunistom nawet 45 lat nie starczylo by ja wybudowac, gdyby rzadzili dalej to
                                                    pewnie by ja wybudowli kolo 2176 ;)

                                                    > 2) Kazdy mial wlasne lozko, jak w akademiku. A co do statystyk
                                                    > bezdomnych to przeciez wiadomo, iz bezdomni nie sa objeci spisami
                                                    > ludnosci i w ogole oficjalnymi statystykami, a nieoficjalne szacunki
                                                    > sa tu zas malo wiarygodne...

                                                    Teraz tez sa miejsca (warunki nie gorsze niz w gomulkowych hotelach rob.) w
                                                    noclegowniach dla bezdomnych i jest ich wiecej niz chetnych. Bezdomni nie chca
                                                    tam spac bo musieliby sie podporzadkowac pewnym rygorom (zakaz spozywania
                                                    alkoholu)
                                                  • Gość: Kagan Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.03.05, 13:26
                                                    zamknięty
                                                    1. Austostrady w Polsce powojennej zaczal budowac
                                                    Jaruzelski. Balcerowicz zas przerwal na ok. 10
                                                    lat ich budowe.
                                                    2. Noclegownie to jest "band aid" podejscie do problemu
                                                    bezdomnosci...
                                                    pozdr.
                                                  • Gość: Kagan Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 03.03.05, 13:36
                                                    zamknięty
                                                    A teraz w USA: Bilans platniczy (current account deficit), ktory byl
                                                    w latach 1960tych dodatni (ok. +1% PKB), za Reagana (lata 1980te)
                                                    stal sie ujemny (pomiedzy -1% a -3% PKB). Pozniej bylo juz tylko
                                                    coraz gorzej, w roku 2000 -4.2%, 2001 -3.4%, 2002 -4.0%,
                                                    2003 -4.9%, 2004 -5.4%.
                                                    Bank Swiatowy i IMF uwazaja, ze deficyty ponad 2-3% sa niebezpieczne,
                                                    a ponad 5% oznaczaja de facto bankructwo (niewyplacalnosc)...
                                                    Podobnie bylo z budzetem federalnym USA: od czasow Reagana jest on
                                                    prawie zawsze na minusie, pomiedzy -2.8% w roku 1980, do -5.3% w
                                                    roku 1985, do -4.1 w roku 1990. Za Clintona sie on nieco poprawil
                                                    i w roku 2001 byl nawet dodatni (+1.8% PKB), ale wojny Busha
                                                    juniora znow sprowadzily go do -4.9% w roku 2003 i -5.5% w
                                                    roku 2004.
                                                    Obecnie dlug rzadu fedralnego USA wynosi ponad 7 tysiecy miliardow
                                                    USD (ok. 65% PKB USA), to jest prawie 26 tysiecy USD per capita i
                                                    conajmniej 80 tysiecy dolarow na przecietna rodzine (ponad 100tys.
                                                    $ na czteroosobowa rodzine), czyli jest juz nie do splacenia...
                                                    To sa fakty... Pora skonczyc z mysleniem zyczeniowym
                                                    (wishful thinking) i spojrzec prawdzie w oczy!
                                                    Za Gomulki w Polsce bylo wielu lepiej niz jest dzis w USA!
                • tom_aszek Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! 07.01.05, 13:04
                  zamknięty
                  Sztukmistrzu, to Ci się udało! :))
                  > Po drugie Fiaty 125P jezdzily jako taksowki.
                  Wychodzi z tego że ja się po burżujsku rozbijam po Warszawie mercedesami; a to
                  dlatego, że ostatnio dwa razy musiałem skorzystać z taksówki i dwa razy był to
                  mercedes :))
                  • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 13:07
                    zamknięty
                    Uzywane Mercedesy jezdza obecnie jako TAXI nawet w Rzeszowie.
                    Podobnie jak w krajach III swiata...
                    • tom_aszek Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! 07.01.05, 13:29
                      zamknięty
                      Ale lepiej nie ogłaszaj publicznie opinii, jakoby rzeszowianie powszechnie
                      jeździli mercedesami. Obywatele tego zacnego grodu nie polubili by Cię za to :)
                      • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 06:12
                        zamknięty
                        Ale jak uzywaja taxi, to spora szansa, ze to jest Merc...
                        Stary, ale na ogol jary!
                • szczurbiurowy Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! 08.01.05, 17:43
                  zamknięty
                  Zaprzeczę. to co wypisujesz jest po prostunaiwną propagandą komunistyczną
              • rkpior Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! 06.01.05, 14:58
                zamknięty
                Ooze - Fiat 125p byl rzeczywioscie produkowy od 1967 eroku, tyle, ze od
                listopada 1967. W smym 1967 roku wyprodukowano TYLKO 70 Fiatow, wiec do konca
                1968 z pewnoscia bylo jedynie jakies 7000 wozow.

                rkp
            • Gość: Oozie Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.handelsbanken.se 05.01.05, 12:54
              zamknięty
              Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

              >Wszycsy mieli prace, nie bylo bezdomnych,ludzie jezdzili Polskimi Fiatami 125P,

              Jak mogli jeździć Fiatami 125 skoro w 1968 ROCZNA produkcja Fiata 125 wynosiła
              7000 sztuk (tak AŻ SIEDEM TYSIĘCY) a produkowano go od 1967 (czyli zbudowano
              14000 samochodów).
              ikm.wz.cz/index.php?action=show_article&id=0000000084
              Zaiste Sztukmistrz z ciebie na miarę propagandy PRL.
            • Gość: paula Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.05, 15:55
              zamknięty
              trutu tu tu pęczek drutu wszystko pic na wode fotomontaż wiesz czemu ludziom
              żyło sie lepiej? bo pieniądze które powinny być wydawane na gospodarke były
              wydawane łasnie na wczasy i tego typu inne głupoty które miały zamydlić ludziom
              oczy a efekty tego są takie że za krajami Europy Zachodniej jesteśmy po
              kilkadziesiąt lat do tyło gospodarczo. To bezkrytyczna krótkowzroczność
              ocenianie czasów tylko w własnego punktu widzenia a nie z perspektywy jaką dziś
              mamy- bo efekty bezsensownej gospodarki dziś są bardzo widoczne i nie jest to
              przypadek. Ato że nie było bezdomnych to guzik prawda-zawsze byli tylko może
              wtedy bardziej ukrywani
              • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 11:13
                zamknięty
                Za Gomulki zbudowano i rozbudowano mnostwo zakladow
                przemyslowych, i Polska wtedy doganiala zachod.
                Polska zaczela odpadac z wyscigu pod koniec epoki
                Gierka, podczas swiatowej recesji drugiej polowy
                lat 1970tych...
            • Gość: Gbur mało widziałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 18:37
              zamknięty
              > Zylem za Gomulki, nawet studiowalem na SGPiS za Gomulki, i tej nedzy
              > nigdzie nie widzialem.

              trzeba było sobie pojeździć po niektórych małych miasteczkach i wioskach
              • Gość: Sztukmistrz Re: mało widziałeś IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 12:14
                zamknięty
                Dzis tez jest tam nedza, w b. PGR jeszcze gorsza niz
                za Gomulki. Walbrzych, Swidnik, Lodz wtedy kwitly,
                a dzis...
                • Gość: Gbur Re: mało widziałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:52
                  zamknięty
                  > Dzis tez jest tam nedza,

                  zmieniles zdanie ? Ja wcale nie napisalem ze teraz nie ma wogole nedzy,
                  napisalem tylko ze wtedy byla. Ty twierdziles inaczej. Slowo "tez" sugeruje iz
                  byla, czyli mozna powiedziec ze w tej kwestii udalo sie uzgodnic stanowisko :)
                  • Gość: Sztukmistrz Re: mało widziałeś IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 06:16
                    zamknięty
                    Moze nie tyle nedza, ile bieda. A bieda za Gomulki
                    miala swe zrodla w zaborach, braku rozwoju gospodarki
                    w okresie miedzywojennym (epizod Kwiatkowskiego byl
                    zbyt krotki, aby cokolwiek zmienic) i wreszcie
                    zniszczeniach z czasu wojny. Mlodzi tego nie
                    pamietaja, i dobrze, ale Warszawa byla zniszczona jakby
                    przeszedl przez nia supertsunami, tyle, ze ja zniszczyli,
                    podobnie jak wiekszosc Polski, nasi obecni "przjaciele"
                    z Unii, czyli NIEMCY... W ramach "europeizacji" Polski...
                    • Gość: Gbur Re: mało widziałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 13:25
                      zamknięty
                      A bieda za Gomulki
                      > miala swe zrodla w zaborach, braku rozwoju gospodarki
                      > w okresie miedzywojennym (epizod Kwiatkowskiego byl
                      > zbyt krotki, aby cokolwiek zmienic) i wreszcie
                      > zniszczeniach z czasu wojny.

                      przed wojna bylysmy krajem lepiej rozwinietym niz np Grecja i Hiszpania. I
                      niewielka roznica dzielila nas od Finlandii czy Wegier. Po wojnie zniszczenia
                      byly spore ale pozbylismy sie balastu ziem bardzo slabo rozwinietych,
                      zachowujac najlepiej rozwiniete i dostalismy dodatkowo ziemie bardzo dobrze
                      rozwiniete. Warszawa owszem byla zniszczona ale bylo wiele miast o malych
                      zniszczeniach (np Krakow, Torun, Lodz, Katowice i inne miasta slaskie)
                      • Gość: Sztukmistrz Re: mało widziałeś IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 05:40
                        zamknięty
                        Gbur: przed wojna bylysmy krajem lepiej rozwinietym niz np Grecja i Hiszpania. I niewielka roznica dzielila nas od Finlandii czy Wegier.
                        S: BZDURA! Hiszpania miala przed wojna metro w Barcelonie
                        i Madrycie, Polska ledwo linie srednicowa (tuz przed wojna)
                        i kolejke EKD (wl. tramwaj podmiejski). Wegry byly bez porownania
                        lepiej rozwiniete (znow przypomne metro w Budapeszcie).
                        Daje przyklad metra, bo aby je wybudowac, kraj kapitalistyczny
                        musi osiagnac wysoki poziom rozwoju...
                        Grecja czy Finlandia to zas sa i byly kraje peryferyjne.
                        Finlandia miala b. malo ludzi i spore bogactwa (lasy np.),
                        Grecja do dzis jest b. nierownomiernie rozwinieta, i gdyby
                        nie flota Onasisa i pomoc z USA i UE, bylaby biedniejsza
                        niz Polska...

                        - Po wojnie zniszczenia byly spore ale pozbylismy sie balastu ziem bardzo
                        slabo rozwinietych, zachowujac najlepiej rozwiniete i dostalismy dodatkowo ziemie bardzo dobrze rozwiniete. Warszawa owszem byla zniszczona ale bylo
                        wiele miast o malych zniszczeniach (np Krakow, Torun, Lodz, Katowice i inne miasta slaskie).
                        S: OK, ale te miasta mialy albo marna infrastrukture (Krakow, Lodz),
                        albo byly male i marginalne (Torun). Slask to osobna sprawa.
                        A znoszczony byl tez, i to bardzo, Wroclaw, Gdansk, Szczecin,
                        Elblag i Kolobrzeg, ze wspomne tylko najciekawsze przypadki...
                        • Gość: Gbur Re: mało widziałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:22
                          zamknięty
                          > S: BZDURA! Hiszpania miala przed wojna metro w Barcelonie
                          > i Madrycie, Polska ledwo linie srednicowa (tuz przed wojna)
                          > i kolejke EKD (wl. tramwaj podmiejski). Wegry byly bez porownania
                          > lepiej rozwiniete (znow przypomne metro w Budapeszcie).
                          > Daje przyklad metra, bo aby je wybudowac, kraj kapitalistyczny
                          > musi osiagnac wysoki poziom rozwoju...
                          > Grecja czy Finlandia to zas sa i byly kraje peryferyjne.
                          > Finlandia miala b. malo ludzi i spore bogactwa (lasy np.),
                          > Grecja do dzis jest b. nierownomiernie rozwinieta, i gdyby
                          > nie flota Onasisa i pomoc z USA i UE, bylaby biedniejsza
                          > niz Polska...

                          Przyklad metra jest nietrafiony, gdyz wcale nie trzeba osiagnac az tak
                          wysokiego poziomu rozwoju by je wybudowac. Wystarczy przeznaczyc na to troche
                          grosza publicznego (a nawet w panstwie niezbyt bogatym taki grosz sie zawsze
                          znajdzie) i sciagnac fachowcow z zagranicy. Czesto decyzja o budowie metra byla
                          podejmowana ze wzgledow politycznych - wladza chciala pokazac jak bardzo
                          przyczynia sie do rozwoju kraju - w stolicy (lub innym dyzym miescie) budowala
                          metro, a na prowincji bieda byla ze az trudno opisac. Jak moglbym podac
                          przyklad uzbrojenia jakie produkowalismy przed wojna, a jakie produkowali
                          Hiszpanie i tutaj Twoja teoria legnie w gruzach.

                          > Grecja czy Finlandia to zas sa i byly kraje peryferyjne.
                          > Finlandia miala b. malo ludzi i spore bogactwa (lasy np.),
                          > Grecja do dzis jest b. nierownomiernie rozwinieta, i gdyby
                          > nie flota Onasisa i pomoc z USA i UE, bylaby biedniejsza
                          > niz Polska...

                          Gdybysmy byli krajem wolnym od samego poczatku tez na taka pomoc moglibysmy
                          liczyc. A Finlandia nie jest bogata w tej chwili bo ma lasy, jesli Finlandia
                          Cie nie przekonala to wytlumacz dlaczego Islandia tez nas tak zdystansowala.
                          Tam lasow jest trosze malo.

                          > S: OK, ale te miasta mialy albo marna infrastrukture (Krakow, Lodz),
                          > albo byly male i marginalne (Torun). Slask to osobna sprawa.
                          > A znoszczony byl tez, i to bardzo, Wroclaw, Gdansk, Szczecin,
                          > Elblag i Kolobrzeg, ze wspomne tylko najciekawsze przypadki...

                          Lodz byla po W-wie drugim miastem jesli chodzi o przemysl w Polsce, Miasta
                          slaskie - razem z tymi nowo przylaczonymi to lacznie najwiekszy osrodek
                          przemyslowy kraju. Fakt Krakow to mniejszy osrodek przemyslowy niz W-wa, miasta
                          sleaskie czy Lodz ale przemysl tez tam byl. Oddalismy same rolnicze ziemie,
                          zachowujac praktycznie caly potencjal przemyslowy II rzeczpospolitej. W
                          zasadzie tylko Lwow byl jakims znaczacym osrodkiem przemyslowym (na poziomie
                          Krakowa) na tych ziemiach.
                          Prawdobodobnie nawet zniszczony Wroclaw (potencjal przemyslowy Wroclawia
                          zniszczono w okolo 50%) mial wiekszy potencjal przemyslowy niz laczny potencjal
                          przemyslowy ziem oddanych. Dostalismy ziemie zniszczone ale bardzo wysoko
                          rozwiniete, roznica byla kolosalna, nawet zniszczenia wojenne jej nie byly
                          wstanie zatrzec.
                          • Gość: Kagan Re: mało widziałeś IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 05:51
                            zamknięty
                            1) Metro budowano dla celow pokazowo-militarnych w KDLach (ZSRR, ChRL,
                            KRLD), ale nie w kapitalistycznej Hiszpanii! A najlepsze polskie uzbrojenie
                            szlo przed wojna na esport. Polska dostala tylko zupelnie niepotrzebne Losie,
                            (i cholernie drogie, a niepotrzebne nisczyciele i lodzie podw. z importu) za
                            cene ktorych mozna by kupic kilkadziesiat, jak nie setki Hurricane czy
                            Spitfire, ktore mogly by zmienic przebieg kampanii wrzesniowej (jakby Polska
                            sie dobrze bronila przez miesiac, to ZSRR by nie uderzyl od wschodu, a alianci
                            musieli by wreszcie przyjsc na pomoc).
                            2) Islandia zyje z polowu ryb i dzierzawy baz dla USA. Ma bowiem bogactwa
                            nat. i mala a inteligentna ludnosc, jak Finlandia.
                            3) Przemysl w Lodzi byl juz wtedy przestarzaly, a Slask byl wyeksploatowany
                            rabunkowo przez Hitlera. A USA oddalo nas w Jalacie Ruskim, aby oszczedzic na
                            planie Marshalla...
                            • Gość: Gbur Re: mało widziałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:11
                              zamknięty
                              > 1) Metro budowano dla celow pokazowo-militarnych w KDLach (ZSRR, ChRL,
                              > KRLD), ale nie w kapitalistycznej Hiszpanii!

                              W kapitalizmie tez takie historie byly. Hiszpanie to nawet trudno wtedy pod
                              kapitalizm podciagnac - to byl raczej feudalizm ;) Moze akurat i metro bylo w
                              Barcelonie potrzebne, budowa metra nie swiadczy jednak o rozwoju kraju, takze
                              ten argument jest bez sensu. Zreszta strasznie wielkie to metro wybudowali, nie
                              ma co :)

                              > A najlepsze polskie uzbrojenie
                              > szlo przed wojna na esport.

                              A co to ma do rzeczy ? Faktem jest to ze je wytwarzalismy, a Hiszpania nie.

                              >Polska dostala tylko zupelnie niepotrzebne Losie,
                              > (i cholernie drogie, a niepotrzebne nisczyciele i lodzie podw. z importu) za
                              > cene ktorych mozna by kupic kilkadziesiat, jak nie setki Hurricane czy
                              > Spitfire, ktore mogly by zmienic przebieg kampanii wrzesniowej (jakby Polska
                              > sie dobrze bronila przez miesiac, to ZSRR by nie uderzyl od wschodu, a alianci
                              > musieli by wreszcie przyjsc na pomoc).

                              Ciekawe rzeczy piszesz :) Czyli zle decyzje sprawily ze nie dalismy rady
                              skutecznie powstrzymywac Hitlera przez miesiac, to chyba dobrze swiadczy o
                              potencjale panstwa przedwojennego ? hehe :)Bo nawet Francja + Wielka Brytania
                              nie daly rady ;) Panstwo bylo silne tylko politycy skopali sprawe ;)

                              > 2) Islandia zyje z polowu ryb i dzierzawy baz dla USA. Ma bowiem bogactwa
                              > nat. i mala a inteligentna ludnosc, jak Finlandia.

                              Samo bogactwo ryb nie czyni jeszcze kaju bogatym - trzeba to umiec wykorzystac,
                              np rozwinac przemysl spozywczy oparty na nowoczesnych technologiach.

                              > 3) Przemysl w Lodzi byl juz wtedy przestarzaly, a Slask byl wyeksploatowany
                              > rabunkowo przez Hitlera. A USA oddalo nas w Jalacie Ruskim, aby oszczedzic na
                              > planie Marshalla...

                              Nie taki znowu przestarzaly, faktem jest ze przejelismy niezla infrastrukture
                              po Niemcach pozbywajac sie uciazliwego balastu. A przeciez Polska przed wojna
                              nie byla krajem az tak zle rozwinietym.
                              • Gość: Sztukmistrz Re: mało widziałeś IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 11:06
                                zamknięty
                                Z braku czasu tylko najwazniejsze:
                                1) Francja nie chciala sie bic. Polska zas przegrala
                                wojne w tydzien, pozniej bylo tylko wycofywanie sie,
                                oficjalnie na "z gory upatrzone pozycje", a naprawde
                                w panice, bo "wodz" Rydz smigle smignal do Rumunek...
                                Niemcy, widzac ze maja zwyciestwo w kieszeni,
                                nie szarzowali niepotrzebnie, minimalizowali swe
                                straty w ludziach i sprzecie. Jakby chcieli, to by
                                nieco wyzszym kosztem zajeli W-we w tydzien...
                                2) Przedwojenna Polska dzielila sie na A (d. Prusy i Slask
                                Cieszynski), B (Galicja Zach. po Lwow, W-wa i Lodz)
                                i C (cala reszta)...
                                • Gość: Gbur Re: mało widziałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:10
                                  zamknięty
                                  > 1) Francja nie chciala sie bic. Polska zas przegrala
                                  > wojne w tydzien, pozniej bylo tylko wycofywanie sie,
                                  > oficjalnie na "z gory upatrzone pozycje", a naprawde
                                  > w panice, bo "wodz" Rydz smigle smignal do Rumunek...
                                  > Niemcy, widzac ze maja zwyciestwo w kieszeni,
                                  > nie szarzowali niepotrzebnie, minimalizowali swe
                                  > straty w ludziach i sprzecie. Jakby chcieli, to by
                                  > nieco wyzszym kosztem zajeli W-we w tydzien...

                                  przeciez to ty bajdurzyles o jakis szansach we wrzesniu 1939 roku (ze
                                  wystarczyloby kupic kilkaset samolotow na zachodzie i moglibysmy sie skutecznie
                                  bronic przez miesiac). Wiec dalej uwazasz ze kilkaset samolotow zatrzymaloby
                                  armie Hitlera na miesiac ?
                                  A Francja bila sie jak umiala lecz nie byla wstanie sprostac sprawnosci i
                                  taktyce armii niemieckiej.

                                  > 2) Przedwojenna Polska dzielila sie na A (d. Prusy i Slask
                                  > Cieszynski), B (Galicja Zach. po Lwow, W-wa i Lodz)
                                  > i C (cala reszta)...

                                  No i wlasnie calej Polski C sie pozbylismy i troche Polski B, a dostalismy
                                  ziemie A klasy.
                                  • Gość: Sztukmistrz Re: mało widziałeś IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 13:48
                                    zamknięty
                                    1) Francuzi nie tylko, ze nie chcieli umierac za Danzig,
                                    ale nie chcieli tez umierac i za Paryz. Slyszales
                                    o "dziwnej wojnie"? Zas W. Brytania sie obronila. Przeciez
                                    Rzymianie czy Wikingowie znacznie prymitywniejszymi
                                    srodkami przeplyneli English Channel...
                                    Kilkaset nowoczesnych mysliwcow by powstrzymalo na pewno
                                    Luftwaffe. A kilkadziesiat sprawnych bombowcow sredniego
                                    zasieu (nawet Losi), ale w dobrej oslonie mysliwcow,
                                    bombardujac centrum Berlina, zadalo by cios morale
                                    hitlerowcow i propagandzie min. Goebbelsa...
                                    2) Ale czesto b. zniszczone...
                                    • Gość: Gbur Re: mało widziałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:53
                                      zamknięty
                                      > 1) Francuzi nie tylko, ze nie chcieli umierac za Danzig,
                                      > ale nie chcieli tez umierac i za Paryz.

                                      za Gdansk nie chcieli, z Paryzem to juz inna sprawa, nie mozna tu stawiac znaku
                                      rownosci.

                                      > Slyszales
                                      > o "dziwnej wojnie"?

                                      ta wojna byla w 1939 roku i nie miala nic wspolnego z wojna 1940 kiedy Francja
                                      walczyla o swoja wolnosc.

                                      > Zas W. Brytania sie obronila.Przeciez
                                      > Rzymianie czy Wikingowie znacznie prymitywniejszymi
                                      > srodkami przeplyneli English Channel...

                                      Ale kogo mieli wtedy za przeciwnika, rownie, a moze jeszcze bardziej
                                      prymitywnego , nieprawdaz ;)
                                      Flota brytyjska byla kilkukrotnie silniejsza od niemieckiej, a ze Niemcom nie
                                      udalo sie wywalczyc przewagi w powietrzu desant byl tylko i wylacznie marzeniem.

                                      >A kilkadziesiat sprawnych bombowcow sredniego
                                      > zasieu (nawet Losi), ale w dobrej oslonie mysliwcow,
                                      > bombardujac centrum Berlina, zadalo by cios morale
                                      > hitlerowcow i propagandzie min. Goebbelsa...

                                      bzdura, alianckie lotnictwo w latach 1941-1945 obrocilo w perzyne niejedno
                                      miasto niemieckie co jednak nie sklonilo tego panstwa do kapitulacji,walczyli
                                      nawet wtedy gdy ich sytuacja byla zupelnie beznadziejna a miasta niemieckie w
                                      wiekszosci zdruzgotane. Naloty na Berlin nic by nie daly - oprocz tego ze
                                      Niemcy za wszelka cene jak najszybciej chcialyby zakonczyc wojnę (czytaj
                                      unicestwic polskie sily zbrojne).



                                      • Gość: Sztukmistrz Re: mało widziałeś IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.01.05, 07:26
                                        zamknięty
                                        Naloty na Berlin niewiele daly po klesce pod Stalingradem,
                                        kiedy Niemcy obrocili CALA gospodarke na cele wojny.
                                        Ale w roku 1939 bylo inaczej, Niemcy nie byli
                                        przygotowani na kleske...
                                        • Gość: Gbur Re: mało widziałe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 19:16
                                          zamknięty
                                          > Naloty na Berlin niewiele daly po klesce pod Stalingradem,
                                          > kiedy Niemcy obrocili CALA gospodarke na cele wojny.

                                          Naloty swoj skutek odnosily, produkcja wojenna III Rzeszy rosla co prawda az do
                                          1944 roku ale tempo tego wzrostu bylo smiesznie male w porownaniu z USA czy
                                          ZSRR.

                                          > Ale w roku 1939 bylo inaczej, Niemcy nie byli
                                          > przygotowani na kleske...

                                          W 1940 roku tez nie byli przygotowani i co z tego ?
                                          Alianci zrzucili w koncu 1940 roku 13 000 ton bomb na Niemcy czyli ilosc mogaca
                                          zdruzgotac kilka duzych miast.
                                          Teza jakoby kilka nalotow na Berlin sklonila III Rzesze do ustepstw jest
                                          niepowazna. Niemcy mieli tyle samolotow ze spokojnie mogli wydzielic czesc sil
                                          do obrony wlasnych ziem. A naloty niszczace na Berlin tylko by ich zdopingowaly
                                          do jak najszybszego zajecia terytorium Polski bo bylby to najlepszy sposob aby
                                          te naloty przerwac.
                                          • Gość: Sztukmeister Re: mało widziałe? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 14.01.05, 11:14
                                            zamknięty
                                            Jak mogli by Niemcy zajac Polske, jak Polacy mieli by
                                            przewage w powietrzu i bili sie dzielnie na ladzie?
                                            • Gość: Gbur Re: mało widziałe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:42
                                              zamknięty
                                              najpierw pisałeś :

                                              "Polska dostala tylko zupelnie niepotrzebne Losie,
                                              (i cholernie drogie, a niepotrzebne nisczyciele i lodzie podw. z importu) za
                                              cene ktorych mozna by kupic kilkadziesiat, jak nie setki Hurricane czy
                                              Spitfire, ktore mogly by zmienic przebieg kampanii wrzesniowej (jakby Polska
                                              sie dobrze bronila przez miesiac, to ZSRR by nie uderzyl od wschodu, a alianci
                                              musieli by wreszcie przyjsc na pomoc)."

                                              Sugerujesz zatem w tym poscie ze wzmocnienie polskiego lotnictwa kilkoma
                                              setkami nowoczesnych samolotow mogloby zmienic przebieg wojny w ten sposob ze
                                              Polska moglaby sie skutecznie bronic przez miesiac.

                                              A potem piszesz :

                                              "Jak mogli by Niemcy zajac Polske, jak Polacy mieli by
                                              przewage w powietrzu i bili sie dzielnie na ladzie?"

                                              Wiec dodajmy te kilkaset (zalozmy powiedzmy 500 - to i tak maksimum tego na co
                                              Polske byloby stac) do tego co mielismy. A mielismy w gotowosci bojowej 142 P-7
                                              i P-11, 44 Losie, 131 Karasiow i okolo 90 samolotow rozpoznawczych - czyli
                                              razem niecale 400 samolotow. Razem by tego bylo 900 samolotow.
                                              Niemcy w tym czasie posiadali samych gotowych do uzycia samolotow bojowych (bez
                                              rozpoznawczych) - 2433 sztuki.
                                              Gdzie wiec ta przewaga w powietrzu ?

                                              I w jaki sposob powstrzymac NIemcow na ladzie ?

                                              Polska zdolala zmobilizowac okolo 1 000 000 ludzi (i na tym sie skonczylo gdyz
                                              dla wiekszej ilosci nie bylo broni i wyposazenia)
                                              Stan liczebny niemieckiego wojska polowego we wrzesniu 1939 to okolo 2 700 000
                                              ludzi, z czego w Polsce uzyto 1 800 000. Najwazniejsze i najdrozsze wyposazenie
                                              wojsk ladowych to czolgi - Polska miala 211 czolgow i 574 czolgow
                                              rozpoznawczych (te byly slabsze od najslabszych niemieckich).
                                              Niemcy posiadali okolo 2 700 czolgow.

                                              Moze ty tu widzisz jakies szanse, ja ich nie dostrzegam ;)
                                              • Gość: Sztukmistrz Re: mało widziałe? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 13:25
                                                zamknięty
                                                1) 500 nowoczesnych mysliwcow, powiedzmy Hurricane to byloby
                                                prawie tyle, co Niemcy mieli wtedy nowoczesnych samolotow mysliwskich.
                                                Poniewaz Polska by sie bronila, to nie potrzeba by nam bylo
                                                tylu bombowcow. A Francja i W. Brytania, wiedzac, ze
                                                wszystkie nowoczesne mysliwce niemieckie sa zajate nad Polska
                                                i obrona berlina, nie baly by sie zaatakowac Niemiec!
                                                2) Za te niepotrebne nam drogie niszczyciele i lodzie podwodne
                                                mozna by tez kupic dziala ppanc, w tym na podwoziach samochodowych
                                                czy nawet na gasiennicach.
                                                Do obrony trzeba mniej niz polowe tego, co do ataku. Tak mnie
                                                przynajmniej uczyli w podchorazowce...
                                                • Gość: Gbur Re: mało widziałe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:56
                                                  zamknięty
                                                  > 1) 500 nowoczesnych mysliwcow, powiedzmy Hurricane to byloby
                                                  > prawie tyle, co Niemcy mieli wtedy nowoczesnych samolotow mysliwskich.
                                                  > Poniewaz Polska by sie bronila, to nie potrzeba by nam bylo
                                                  > tylu bombowcow. A Francja i W. Brytania, wiedzac, ze
                                                  > wszystkie nowoczesne mysliwce niemieckie sa zajate nad Polska
                                                  > i obrona berlina, nie baly by sie zaatakowac Niemiec!

                                                  zaraz zaraz, nie zmieniaj pierwotnych zalozen, nie chce mi sie po raz wtory
                                                  przypominac co pisales. Zalozenia byly takie : mielismy sie skutecznie bronic
                                                  przez miesiac (w wrzesniu 1939 roku skutecznie bronilismy sie do 6-7 wrzesnia)
                                                  i dopiero potem wkraczaja alianci. Takze nie pisz nic o aliantach bo to nie na
                                                  temat.
                                                  W najgorszym razie (przy wyjatkowej nieudolnosci Niemcow) w powietrzu jest
                                                  rownowaga. Choc i tak jest to troche naciagane. Zreszta wczesniej mowiles cos o
                                                  bombardowaniu Berlina (i teraz tez) a do tego potrzebne byloby miec jednak
                                                  troche bombowcow - a jak zakupujesz wiecej bombowcow to musisz zrezygnowac z
                                                  mysliwcow i ta teoretyczna rownowage w powietrzu szlag trafia.

                                                  > 2) Za te niepotrebne nam drogie niszczyciele i lodzie podwodne
                                                  > mozna by tez kupic dziala ppanc, w tym na podwoziach samochodowych
                                                  > czy nawet na gasiennicach.

                                                  Chwila moment, za te 3 niszczyciele i 2 okrety podwodne kupujemy te nowoczesne
                                                  mysliwce. Takie byly pierwotne zalozenie. Nie zmieniaj ich teraz. Na zadne nowe
                                                  uzbrojenie nas juz nie stac. NA ladzie Niemcy dalej posiadaja kolosalna
                                                  przewage.

                                                  > Do obrony trzeba mniej niz polowe tego, co do ataku. Tak mnie
                                                  > przynajmniej uczyli w podchorazowce...

                                                  Na odcinkach przelamania a nie na calym froncie ! Na calym froncie musisz miec
                                                  rownowage albo nawet przewage.
            • Gość: Kurdupel z kurortu Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.sympatico.ca 07.01.05, 13:49
              zamknięty
              Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

              > Zylem za Gomulki, nawet studiowalem na SGPiS za Gomulki, i tej nedzy
              > ludzie jezdzili Polskimi Fiatami 125P, jezdzilem co roku z rodzicami a

              Wedlug mojej (wielce niedoskonalej) pamieci to Polskimi Fiatami (malymi i
              duzymi) ludzie jezdzili za Gierka. Za Gomulki jezdzili "Warszawami", "Syrenami"
              i "Mikrusami".
              Drogi byly luzne, ale zmora byly furmanki, ktorymi jezdzilo wiecej ludzi niz
              owymi samochodami. Ale zgodze sie, ze czasy Gomulki tez mialy swoje zalety.
            • Gość: Obserwator Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.kolfer.com.pl 07.01.05, 19:48
              zamknięty
              Komu i czemu mają słuzyć głupstwa o "czasach Gomułki"? Polski Fiat 125,
              wg "Sztukmistrza" masowy środek lokomocji obywateli PRL, był produkowany
              (montowany), od 1968. Później, gdy spadła jego jakość, Fiat wymusił dodanie do
              125 literki P. W owych ostatnich latach Gomułki wytworzono go łacznie bodaj
              kilkanaście tys. sztuk. Iluż więc i jak zaufanych towarzysze mogło otrzymać
              talon na toto? A "talon" to znak firmowy socjalizmu rodem z Moskwy, o który
              proszę zapytać dziadka-entuzjastę owego raju na Ziemi i w okolicy. Można było
              go nabyć i bez talonu za paskudną "twardą" walutę, której z koleji pod karą nie
              wolno było posiadać...
              W 1968 miały też miejsce wydarzenia radomskie oraz nastąpiła interwencja
              Sowietów i wasali w Czechsłowacji. Dwa lata poźniej - rzeź robotników Wybrzeża
              wystawionych na ogien czołgowych km-ów, zakończyła tę wspaniałą erę. Czyżby w
              owym sielankowym okresie niewdzięczne społeczeństwo (w szczególności robotnicy)
              miało dość tego "raju"? A dlaczego ten wspaniały "system" wszak chroniony
              żelazną pięścią, runął i to łącznie z moskiewską centralą? Przecież nikt tego
              czołgami nie rozjechał?!
              W latach 40-tych starano się nam wmówić (opierając się na bajkowych,
              papierowych "sukcesach"!!!), że akurat takiego to, a takiego dnia (na początku
              lat 50-tych,a jakże,!!!), stopa zyciowa w PRL zrówna się się z tą w zacofanych,
              reakcyjnych USA, a poźniej będzie coraz lepiej. Nikt rozsądny nie wierzył w te
              głupoty i jakoś dotąd nic takiego się nie wydarzyło, a przecież
              przewidziane "naukowo" przez "marksistowskich uczonych", zgodnie z "prawami
              socjalistycznej ekonomii"...
              "Sztukmistrzu" - pseudonim nader trafny - poziom SGPiS (tak się wtedy to nie
              nazywało!) w czasach Gomułki był rozpaczliwie niski. Na studiach przeważały
              treści "ideologiczne" nad merytorycznymi i tak skażonymi "socjalistycznym"
              sosem. Natomiast do poziomu "czołowych uczelni Australii", zarówno wtedy, jak i
              obecnie - straaaaaaasznie nam daleko. Aczkolwiek teraz, mimo wszystko, jakby
              odrobinę bliżej. No i jeszcze: pod koniec "ery" Gomułki kształciło się w PRL na
              wyższych uczelniach ok. 100 tys. osób, w osławionym "stanie wojennym" niespełna
              200 tys. - a teraz, w III RP - prawie 2 miliony! Własny samochód miało wówczas
              może z 10-20 tys. osób, teraz, w III RP, ponad 10 milionów. Za granicę
              wyjżdżały pojedyńcze, "sprawdzone, "prawomyślne" osoby - a i to raczej "w
              czeskie Tatry". Brakowało wszystkiego, w szczególności żywności. Jakąkolwiek
              sprawę można było tylko "załatwić", korzystając pomocy kogoś ustawuionego. Więc
              jak to jest?! To obecnie jest gorzej? A co z całkowicie bezkarną "bezpieką"?
              Cenzurą? Koljkami do pustych pułek? Sklepami za żółtą firanką? Donosicielstwem?
              Obawą przed każdym, może nawet własną żoną czy dziećmi? Wszechwładzą sowieckich
              namiestników - różnej rangi i maści "aparatczyków"? Itd. itd. A jednak - było
              lepiej??? No i - "Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej"???
              • Gość: wujaszek joe Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.local.net / *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 11:01
                zamknięty
                jedyna rozsądna odpowiedz
            • bez_mapy Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! 16.01.05, 15:46
              zamknięty
              Za Gomułki i innych komunistów żyło się lepiej tylko nieudacznikom, którym
              podobało się, że "czy sie stoi, czy się leży, to pensja sie należy". Wtedy
              wszyscy mieli po równo. Teraz żyje sie lepiej ludziom przedsiebiorczym, którym
              się chce...
              • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 08:02
                zamknięty
                Za Gomułki i innych komunistów żyło się lepiej ludziom uczciwym,
                którym podobało się, że da sie godziwie wyzyc z owocow wlasnej,
                uczciwej pracy.
                Wtedy wszyscy mieli srodki na utrzymanie. Teraz żyje sie lepiej
                tylko zlodziejom i spekulantom... :(
          • Gość: Sztukmistrz Re: za Gomułki w Polsce był rozwój! IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 11:09
            zamknięty
            Nie masz pojecia o psychologii konsumentow, i ogolnie
            o psychologii zachowan agentow ekonomicznych...
            Aby ludzie uznali, ze im sie dzieje lepiej, nie moga
            powstac olbrzymie roznice w rozpietosci dochodow,
            dochody wiekszosci musza byc pewne i wzrastac (realnie) w tempie
            dobrze ponad 1% rocznie. I czy ty w ogole rozumiesz
            roznice miedzy dochodami nominalnymi a realnymi?
      • callafior Re: za Gomułki w Polsce była nędza a nie rozwój 05.01.05, 22:11
        zamknięty
        owszem pracowali 6 dni w tygodniu + nadgodziny ale za wszystko im płacono.
        Dzisiaj nawet specjalistom za nadgodziny sie nie płaci - np. informatycy,
        księgowi etc. siedzą w pracy po 16-20 h, a płaci się jak za 8h, nie wspomnę już
        o zwykłych pracownikach jak np. ochroniarze - 824zł brutto, pracują 24h co drugą
        dobę, zdarza się czasem też 36h. Za takie "pieniądze" nic nie kupisz. Przeciętna
        (rzeczywista!) płaca wynosi ok 900-1000zł. Za takie resztki nic kompletnie się
        nie kupi. W PRL koszty utrzymania (żywność podstawowa, energia, czynsze) nie
        pochłaniały tyle kosztów co dziś. Za Gomułki nie było luksusowo, ale po prostu
        normalnie, przeciętnie w miarę możliwości kraju. Wtedy Polska była po prostu
        zwykłym normalnym, przeciętnym krajem.
        ---------
        Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
        • Gość: Sztukmistrz za Gomułki w Polsce był rozwój i brak nedzy IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 11:14
          zamknięty
          masz racje w 100%!
      • Gość: Stanley Re: za Gomułki w Polsce była nędza a nie rozwój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 09:28
        zamknięty
        Kraj był w trudnej sytuacji za Gomółki,odsuniety plan Marschala przez wielkich
        tego świata a jednak robotnik mógł sie odwołać do Fali 56 pamietacie ,komitetu
        kobiety cięzarne miały ochrone,przedszkola dla dzieci ,wczasy dla ludzi wcale
        nie byliśmy zasrani z powodu braku paieru toaletowego ,kisiliśmy pyszne ogórkii
        kapuste normalnościa był cheb ze smalcem i pomidorami ,jedlismy prosto ale
        zdrowo,bawiliśmy się na zabawach ludowych w parku miejskim pijąc orenzadę
        i piwo zyliśmy na miarę mozliwości i nadzieji na lepsze jutro ciesząc się
        z drobiazgów.Przyszedł Gierek i nadzieja jeszce lepszego jutra zachód dał
        kredyty wiedząc że zarobi na narodzie w przyszzłości i zarobil nie żądając
        pieniedzy od Gierka ale od narodu Polskiego,Wolna Europa bombardowała nas
        pięknymi hasłami o demokracji a dzisiaj od nas biora odciski palców i prosimy
        jak dziady o wizę , to jest demokracja ?Kto na przemianach zarobil? cwaniacy
        i złodziej ktorzy smieją sie z systemu prawnego.
        Za Gomólki nie do pomyslenia.O postepie świadczą bezrobotni,problemy które
        dotykaja nas dookoła i ktore nas dotkna bardzo boleśnie.
        Dlatego nie wysmiewajcie się a przyswajajcie sobie wiedżę o świecie i
        wybierajcie to co z tego doświadczenia plynie najlepsze.
        Socjalizm wymyslił madry kapitalista ale widocznie nie dorosliśmy do tego
        jeszcze on wymagany jest na wyzszym stopniu rozwju i do niego dojdziemy ale
        musimy stracić kolejne pokolenie i szanse jaka mielismy.
        Socjalizm to odbicie wiary i stoswanie prostych 10 przykazań,regulujacych
        stosunki międzyludzlkie.
        Polska to cudowne gospodarcze polożenie dające okreslone możliwości i tylko
        idiota nie potrafi tego zauważyć stąd walka kapitałów wykozystująca małostkowoś
        i krótkowzroczność naszych decydentów.....
    • komentator Sztukmistrz, pekl ci balon 31.12.04, 09:12
      zamknięty

      Robisz z siebie balona a i balon ci pekl hehe. Zapoznaj sie z
      ostatnimi wynikami polskiej ekonomii dotyczacymi wymiany
      zagranicznej. Te wyniki widac w polskich hiperach i molach
      szopingowych: Towaru nawalone pod sufit, ludzie laduja auta
      na full. Gomulek sie w grobie przewraca hehe.

      Liczb nawet sztukmistrz z oz nie oszuka hihi:

      biznes.onet.pl/0,1030938,wiadomosci.html

      W październiku nastąpiła zmiana salda rachunku bieżącego w porównaniu z
      wrześniem 2004 roku z ujemnego na dodatnie. Spowodowane to było głównie
      zmniejszeniem deficytu w obrotach towarowych o 311 mln euro oraz zmianą salda
      usług z ujemnego na dodatnie o 232 mln euro" - napisał NBP w komentarzu.

      Na dodatnie saldo w bilansie złożyły się dodatnie salda transferów bieżących -
      318 mln euro i obrotów usługowych - 212 mln euro oraz ujemne salda dochodów -
      281 mln euro i obrotów towarowych - 15 mln euro.

      Wartość eksportu towarów w październiku wyniosła 6.366 mln euro, a importu
      6.381 mln euro. W porównaniu z październikiem 2003 roku eksport towarów
      zwiększył się o 1.034 mln euro, czyli o 19,4 proc., a import towarów
      zwiększył się o 826 mln euro, czyli o 14,9 proc.

      Skumulowany eksport towarów w ostatnich dwunastu miesiącach
      wyniósł 63.523 mln euro, a import 68.101 mln euro. W porównaniu do
      analogicznego okresu listopad 2002 - październik 2003 eksport towarów
      zwiększył się o 10.727 mln euro, czyli o 20,3 proc., a import towarów
      zwiększył się o 9.738 mln euro, czyli o 16,7 proc.

      • Gość: Sztukmistrz Re: Sztukmistrz, pekl ci balon IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 31.12.04, 13:24
        zamknięty
        Znow ad personam? Polska dostala pomoc z Unii, ot tyle...
        Ludzie (konsumenci) maja dostep do kredytu (banki musza
        dawac pozyczki, aby miec zyski), wiec sie zadluzaja, kupuja
        na kredyt, bo zlotowka mocna, wa wiec towary z importu wydaja
        sie tanie. Ale kto tak kupuje? Chyba nie te niliony bezrobotnych
        i bezdomnych? Dobrze, ze Polska ma dodatni bilans rachunku
        biezacego, ale na jak dlugo? I co z bilansem budzetu i
        zadluzeniem gospodarstw domowych? czemu ta pomoc z Unii jest
        przejadana, zamiast zainwestowac ja w infrastrukture czy edukacje
        (ochrona zdrowia zuzywa w PL za duzo pieniedzy, wiec tu powinny
        byc raczej ciecia, np. rezygnacja z przeszczepow i innych kosztownych
        operacji, poprawiajacych na ogol glownie stan konta lekarzy)...
        • komentator Sztukmistrz nie rob z siebie megalomana durnia 31.12.04, 16:21
          zamknięty
          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

          > Znow ad personam? Polska dostala pomoc z Unii, ot tyle...

          Bijesz tu rekordy bezmyslnosci wiec jak mozna inaczej?

          Czy ty juz w oz zapomniales czytac???

          Przeczytaj ignorancie caly komunikat NBP ile wynosily doplywy z Brukseli
          a ile caly eksport w pazdzierniku:

          biznes.onet.pl/2,1030938,wiadomosci.html
          W październiku napływ środków z Unii Europejskiej, w ujęciu bilansu
          płatniczego, do sektora rządowego wyniósł 258 mln euro, z tego 139 mln euro
          zarejestrowano w transferach bieżących, a 119 mln euro w transferach
          kapitałowych. Rząd wpłacił do budżetu Unii Europejskiej z tytułu składek i
          opłat członkowskich 147 mln euro.

          Wartość eksportu towarów w październiku wyniosła 6.366 mln euro, a importu
          6.381 mln euro. W porównaniu z październikiem 2003 roku eksport towarów
          zwiększył się o 1.034 mln euro, czyli o 19,4 proc., a import towarów zwiększył
          się o 826 mln euro, czyli o 14,9 proc.

          Pleciesz kompletne glupoty, w stosunku do calego eksportu doplywy netto
          sa minimalne. To polska ekonomia rozwija sie tak ze eksport rosnie 20% rocznie.

          > Ludzie (konsumenci) maja dostep do kredytu (banki musza
          > dawac pozyczki, aby miec zyski), wiec sie zadluzaja, kupuja
          > na kredyt, bo zlotowka mocna, wa wiec towary z importu wydaja
          > sie tanie.

          Ludzie dostaja kredyty bo sa na to pieniadze w systemie bankowym,
          najwazniejsze ze ludzie kredyty SPLACAJA bo maja z czego. Nie ma
          zadnych problemow w polskim systemie bankowym.

          > Ale kto tak kupuje? Chyba nie te niliony bezrobotnych
          > i bezdomnych?

          Kupuja dziesiatki milionow konsumentow. W tym sezonie byly rekordy
          zakupow. Bezrobocie jest owszem wysokie ale czesciowo dlatego ze duza
          jest szara strefa. I nie bredz o milionach bezdommnych bo robisz z siebie
          ostatniego durnia.

          > Dobrze, ze Polska ma dodatni bilans rachunku biezacego, ale na jak dlugo?

          Jak to na jak dlugo? Eksport rosnie znacznie szybciej od importu, rosna doplywy
          finansowe, nie ma zadnego powodu by tak nie bylo w przyszlosci. Zanosi sie na
          to ze wyniki w przyszlosci beda jeszcze lepsze.

          > I co z bilansem budzetu

          Czy ty jestes KOMPLETNYM palantem? Przeciez to kazdy moze przeczytac

          biznes.onet.pl/2,1030239,wiadomosci.html
          Resort finansów szacuje, że tegoroczny deficyt budżetowy może być niższy o 4
          mld zł od zaplanowanego na 45,3 mld zł.

          Na przyszly rok deficyt budzetu jest planowany na 35 mld zl. Bruksela
          stwierdzila ze Polska dobrze przygotowuje sie do wejscia na droge do euro:

          serwisy.gazeta.pl/ue/1,36173,2460426.html
          Jak podkreślił komisarz UE ds. ekonomicznych i monetarnych Hiszpan Joaquin
          Almunia, Polska, Słowacja, Czechy, Malta i Cypr dokonały w budżetach 2005 r.
          wystarczających oszczędności, by zgodnie z ich własnymi planami dojść do
          gotowości do wejścia do strefy euro. Wymaga to redukcji deficytu do 3 proc.
          PKB. Cypr ma to osiągnąć już w 2005 r., a reszta z tej piątki później (Polska w
          2007 r.).

          O co wiec ci chodzi w tych bzdurach co je wypisujesz?

          > zadluzeniem gospodarstw domowych?

          Czy masz cos nie po kolei?. Duzo ludzi wzielo tanie kredyty w walutach i
          mocna zlotowka ulatwia jeszcze im splaty.

          > czemu ta pomoc z Unii jest
          > przejadana, zamiast zainwestowac ja w infrastrukture czy edukacje

          To sa jakies brednie. Oprocz doplat bezposrednich dla rolnikow doplywy z Unii
          ida na PROJEKTY a nie na konsumpcje.

          > (ochrona zdrowia zuzywa w PL za duzo pieniedzy, wiec tu powinny
          > byc raczej ciecia, np. rezygnacja z przeszczepow i innych kosztownych
          > operacji, poprawiajacych na ogol glownie stan konta lekarzy)...

          W Polsce trzeba zrobic reforme w tej dziedzinie wprowadzajac odplatnosc za
          uslugi tak jak jest to w innych krajach bo obecnie formalnie wszystko jest
          bezplatne.

          Jestes kompletnym nieukiem i ignorantem a przy tym skrajnym megalomanem ktory
          z oz popisuje sie swoja tepota. Liczb sztukmistrz nie oszukasz wiec po co robisz
          z siebie durnia?
          • Gość: Sztukmistrz Re: Sztukmistrz nie rob z siebie megalomana durni IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.01.05, 10:03
            zamknięty
            Ogolnie: powstrzymaj sie z chamskimi zniewagami.
            I teraz to ty za bardzo wierzysz w statystyki:
            1) Pomoc z Unii jest wieksza niz to podaja oficjalne
            statystyki, bo one ujmuja tylko pomoc bezposrednia.
            2) Dobrze, ze esksport rosnie, ale rosl on tez i za Gomulki.
            3) Banki daja kredyt, bo musza aby miec zyski, niemniej istnieje
            powazny problem osob, ktore nnie stac na obsluge kredytu, tyle,
            ze banki z wiadomych poowdow ntrzymaja ten problem dla siebie.
            4) Bezdomny niekonieznie mieszka od razu na ulicy - moze koczowac
            u znajomych, rodziny itd.
            5) Budzet jest ciagle na deficycie. Grecy sa np. mistrzami w
            manipulowaniu ksiegowocia, ze im zawsze ten budzet wychodzi
            mniejszy niz jest, a przeciez Polak tez potrafi!
            • komentator Sztukmistrz totalny ignorant 03.01.05, 17:21
              zamknięty
              Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

              > Ogolnie: powstrzymaj sie z chamskimi zniewagami.

              To sa komentarze do twoich wypowiedzi chamskich i prymitywnych wypowiedzi
              ktore jednoczesnie wysylasz w kilka miejsc. To sie nazwa megalomanstwo durnia.
              A ponizej masz dalsze przyklady:

              > I teraz to ty za bardzo wierzysz w statystyki:

              Myslenie prymitywa: oficjalne, miedzynarodowo weryfikwane statystyki sa
              niewiarygodne? Sa trylion razy wiarygodniejsze od twoich bajek.

              > 1) Pomoc z Unii jest wieksza niz to podaja oficjalne
              > statystyki, bo one ujmuja tylko pomoc bezposrednia.

              A co to jest pomoc posrednia i ile wynosi? Chyba rozumiesz ze piszesz bzdury?

              > 2) Dobrze, ze esksport rosnie, ale rosl on tez i za Gomulki.

              To kompletne balwanstwo. Wystarczy przejsc sie po polskich hipermarketach
              i galeriach handlowych by zobaczyc bogactwo oferty i tlumy kupujacych
              konsumentow.

              > 3) Banki daja kredyt, bo musza aby miec zyski, niemniej istnieje
              > powazny problem osob, ktore nnie stac na obsluge kredytu, tyle,
              > ze banki z wiadomych poowdow ntrzymaja ten problem dla siebie.

              Nie ma zadnych informacji zeby w Polsce byl jakis nadmierny problem
              ze zlymi kredytami. Wszystko jest w normie.

              > 4) Bezdomny niekonieznie mieszka od razu na ulicy - moze koczowac
              > u znajomych, rodziny itd.

              A w ogole kto nie ma mansion jest bezdomny.

              > 5) Budzet jest ciagle na deficycie. Grecy sa np. mistrzami w
              > manipulowaniu ksiegowocia, ze im zawsze ten budzet wychodzi
              > mniejszy niz jest, a przeciez Polak tez potrafi!

              Znowu totalne brednie. Deficyt budzetu w Polsce spada i nie ma
              zadnych zagrozen w dochodzeniu do euro. To jest opinia z Brukseli
              a Europejski Urzad Statystyczny zweryfikowal ta informacje.

              Wyszlo na to ze jestes TOTALNYM ignorantem.
              • Gość: Sztukmistrz Re: Sztukmistrz totalny ignorant? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 04.01.05, 08:13
                zamknięty
                Jesli ty wiedze o gospodarce bierzesz z wizyt w centrach
                hndlowych, i wierzysz audytorom, to mozna ci tylko
                wspolczuc...
              • Gość: Sztukmistrz Re: Sztukmistrz totalny ignorant IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 11:18
                zamknięty
                1) Przestan byc chamem. Jeden Balcerowicz wystarczy...
                2) Opieram sie na danych zweryfikowanych przez CIA, MFW (IMF),
                Bank Swiatowy, OECD itd.
                3) Unia pomaga Polsce wiecej niz to podaja dane. Np. tolerujac
                plakow pracujacych na czarno na zachodzie, pseudoniemcow z Polski,
                dostajacych zasilki w RFN itd.
                4) Skad u ciebie ta niezachwiana wiara w eurokratow z Brukseli?
            • Gość: Gbur wypociny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 19:10
              zamknięty
              > 1) Pomoc z Unii jest wieksza niz to podaja oficjalne
              > statystyki, bo one ujmuja tylko pomoc bezposrednia.

              Podaj jakiś dane odnośnie tego co piszesz. Jakieś szacunki ? Bo na razie to
              tylko gdybanie "wiejskiego medrka" Ile wyniosła roczna pomoc UE w roku 2004 i
              jak to sie ma do poziomu polskiego PKB ?

              > 2) Dobrze, ze esksport rosnie, ale rosl on tez i za Gomulki.

              Moze i rosl, tylko ze wtedy byl (ten dewizowy w walucie wymienialnej) na
              poziomie kilku mld $ rocznie , a teraz wiekszy jest w ciagu JEDNEGO miesiaca.

              > 3) Banki daja kredyt, bo musza aby miec zyski, niemniej istnieje
              > powazny problem osob, ktore nnie stac na obsluge kredytu, tyle,
              > ze banki z wiadomych poowdow ntrzymaja ten problem dla siebie.

              To juz jest problem osob ktore biora kredyt,nie ma obowiazku brania kredytu.
              Banki nie daja kredutu ludziom ktorzy nie posiadaja dochodow - na biednych to
              nie trafia tylko na takich co chca zyc ponad stan.

              > 4) Bezdomny niekonieznie mieszka od razu na ulicy - moze koczowac
              > u znajomych, rodziny itd.

              Masz jakies statystyki w tej dziedzinie czy piszesz bo tak Ci sie wydaje. W
              drugim wypadku jest to w takim razie nic nie warte stwierdzenie.

              • Gość: Sztukmistrz Re: wypociny? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 12:24
                zamknięty
                1) Sprawdz sobie np. na Eurostacie. Ale dane statystyczne maja
                to do siebie, ze czesto ukrywaja pelna prawde.
                A od czasow Gomulki statystyka zrobila spore postepy w ukrywaniu
                owej prawdy.
                2) Dolar z lat 1960tych mial o wiele wieksza sile nabywcza
                niz zdewaluowan dzisiejszym, i byl na dodatek wymienialny
                na zloto. A dzis to tylko papierek, coraz mniej warty...
                3) Sek w tym,ze banki musza dawac kredyty nawet tym, ktorych
                na nie nie stac, bo do tego zmusza ich konkurencja i
                pogon za zyskiem. Inaczej by banki nie reklamowaly
                owych kredytow.
                4) Poszukaj sam informacji na ten temat. Bezdomnosc jest
                powaznym problemem w znacznie bogatszym USA czy nawet w
                Australii, z relatywnie dobra opieka spoleczna, a w biednej]
                Polsce, po "reformach" Balcerowicza, to wrecz kleska, takie
                polskie tsunami...
                • Gość: Gbur Re: wypociny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 16:21
                  zamknięty
                  > 1) Sprawdz sobie np. na Eurostacie. Ale dane statystyczne maja
                  > to do siebie, ze czesto ukrywaja pelna prawde.
                  > A od czasow Gomulki statystyka zrobila spore postepy w ukrywaniu
                  > owej prawdy.

                  A ty znasz ta pelna prawde ? To powiedz skad i jak oszacowales jaka ta pomoc
                  jest w rzeczywistosci. Bo ta oficjalna w porownaniu do poziomu polskiego PKB
                  jest dosc malutka.

                  > 2) Dolar z lat 1960tych mial o wiele wieksza sile nabywcza
                  > niz zdewaluowan dzisiejszym, i byl na dodatek wymienialny
                  > na zloto. A dzis to tylko papierek, coraz mniej warty...

                  To prawda ze dolar mial wtedy wieksza sile nabywcza, jednak nie wiem czy byla
                  ona 30-40 razy wieksza niz teraz, a takie sa proporcje pomiedzy eksportem
                  dewizowym teraz a wtedy.

                  > 3) Sek w tym,ze banki musza dawac kredyty nawet tym, ktorych
                  > na nie nie stac, bo do tego zmusza ich konkurencja i
                  > pogon za zyskiem. Inaczej by banki nie reklamowaly
                  > owych kredytow.

                  Osoba bez dochodu kredytu nie dostanie (chyba ze przedstawi sfalszowane
                  zaswiadczenie o zarobkach - wiele bankow potwierdza jednak wiarygodnosc tych
                  dokumentow) i tak jak napisalem jesli ktos chce ryzykowac i zyc ponad stan -
                  jest to jego problem. Nikt go do tego nie zmuszal. Ludzi ci mogliby spokojnie
                  funkcjonowac w spoleczenstwie bez nowego samochodu, komputera czy zmywarki do
                  naczyn.

                  > 4) Poszukaj sam informacji na ten temat. Bezdomnosc jest
                  > powaznym problemem w znacznie bogatszym USA czy nawet w
                  > Australii, z relatywnie dobra opieka spoleczna, a w biednej]
                  > Polsce, po "reformach" Balcerowicza, to wrecz kleska, takie
                  > polskie tsunami...

                  Ja nie uwazam zeby to byl duzy problem w Polsce i to tyle w tym temacie.
                  Bezdomnych wcale nie ma duzo w naszym kraju, jesli twierdzisz inaczej to sam
                  sobie sprawdz bo mi sie nie chce :)
                  Ty zglosiles problem bezdomnych wiec ty powinienes go udokumentowac i
                  uwiarygodnic.
                  • Gość: Sztukmistrz Re: wypociny? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 06:31
                    zamknięty
                    S: 1) Sprawdz sobie np. na Eurostacie. Ale dane statystyczne maja
                    to do siebie, ze czesto ukrywaja pelna prawde. A od czasow Gomulki
                    statystyka zrobila spore postepy w ukrywaniu owej prawdy.
                    Gość portalu: Gbur napisał(a): A ty znasz ta pelna prawde ?
                    To powiedz skad i jak oszacowales jaka ta pomoc
                    jest w rzeczywistosci. Bo ta oficjalna w porownaniu do poziomu
                    polskiego PKB jest dosc malutka.
                    S: Akurat tym sie ostatnio nie zajmuje, ale pamietaj, ze PKB
                    to tez uslugi niematerialne, praktycznie bezwartosciowe
                    poza granicami kraju, a wiec obecnie raczej sie wydaje, ze PKB
                    Polski rosnie, a tak naprawde, to rosnie tylko w nim
                    udzial uslug, ktore sa zawyzone co do wartosci.
                    A pomoc jest z kolei realna, bo ma wartosc tez poza
                    granicami PL.

                    2) Dolar z lat 1960tych mial o wiele wieksza sile nabywcza
                    niz zdewaluowanydzisiejszy, i byl na dodatek wymienialny
                    na zloto. A dzis to tylko papierek, coraz mniej warty...

                    To prawda ze dolar mial wtedy wieksza sile nabywcza,
                    jednak nie wiem czy byla ona 30-40 razy wieksza niz teraz,
                    a takie sa proporcje pomiedzy eksportem
                    dewizowym teraz a wtedy.
                    S: www.eh.net/hmit/compare/result.php?use%5B%5D=DOLLAR&use%5B%5D=GDPDEFLATION&use%5B%5D=UNSKILLED&use%5B%5D=GDPCP&use%5B%5D=NOMINALGDP&amount2=&year2=&year_result=2003&amount=1&year_source=1960
                    2003,
                    $1.00 from 1960 is worth:
                    $6.22 using the Consumer Price Index
                    $5.02 using the GDP deflator
                    $7.61 using the unskilled wage
                    $12.98 using the GDP per capita
                    $20.87 using the relative share of GDP
                    A wiec dolar z roku 1960 byl "wart" od 6 do 21 razy tyle,
                    co dzisiejszy: nie 30-40, ale ok. 20, a conajmniej ok. 10 razy
                    tyle...

                    3) Sek w tym,ze banki musza dawac kredyty nawet tym, ktorych
                    na nie nie stac, bo do tego zmusza ich konkurencja i
                    pogon za zyskiem. Inaczej by banki nie reklamowaly owych kredytow.
                    - Osoba bez dochodu kredytu nie dostanie (chyba ze przedstawi sfalszowane
                    zaswiadczenie o zarobkach - wiele bankow potwierdza jednak wiarygodnosc tych
                    dokumentow) i tak jak napisalem jesli ktos chce ryzykowac i zyc ponad stan -
                    jest to jego problem. Nikt go do tego nie zmuszal. Ludzi ci mogliby spokojnie
                    funkcjonowac w spoleczenstwie bez nowego samochodu, komputera czy zmywarki do
                    naczyn.
                    S: Mogli by, ale reklama im wmawia, ze nie moga byc szczesliwi
                    nie kupujac owych gadzetow. Stad sie zadluzaja i zyja ponad stan.
                    Takie sa realia spleczenstwa konsupcyjnego we wspolczesnym
                    kapitalizmie...

                    4) Poszukaj sam informacji na ten temat. Bezdomnosc jest
                    powaznym problemem w znacznie bogatszym USA czy nawet w
                    Australii, z relatywnie dobra opieka spoleczna, a w biednej
                    Polsce, po "reformach" Balcerowicza, to wrecz kleska, takie
                    polskie tsunami...
                    - Ja nie uwazam zeby to byl duzy problem w Polsce i to tyle
                    w tym temacie. Bezdomnych wcale nie ma duzo w naszym kraju,
                    jesli twierdzisz inaczej to sam sobie sprawdz bo mi sie nie chce :)
                    Ty zglosiles problem bezdomnych wiec ty powinienes go udokumentowac i
                    uwiarygodnic.
                    S: Bezdomni sa w Polsce "niewidzialni": kryja sie w lecie
                    po lasach, w zimie po kanalach, opuszczonych budynkach
                    (np. po zamknietych fabrykach) itd. Nie mam czasu na
                    badania w tej dziedzinie, ale jesli podwazasz ma teze,
                    to podaj na jakich danych sie opierasz...


                    Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona
                    • Gość: Gbur Re: wypociny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 13:47
                      zamknięty
                      > S: Akurat tym sie ostatnio nie zajmuje, ale pamietaj, ze PKB
                      > to tez uslugi niematerialne, praktycznie bezwartosciowe
                      > poza granicami kraju, a wiec obecnie raczej sie wydaje, ze PKB
                      > Polski rosnie, a tak naprawde, to rosnie tylko w nim
                      > udzial uslug, ktore sa zawyzone co do wartosci.
                      > A pomoc jest z kolei realna, bo ma wartosc tez poza
                      > granicami PL.

                      Tak jak mowilem wczesniej bez danych o poziomie tej nieoficjalnej pomocy
                      dyskutowac nie ma sensu.

                      > S: Mogli by, ale reklama im wmawia, ze nie moga byc szczesliwi
                      > nie kupujac owych gadzetow. Stad sie zadluzaja i zyja ponad stan.
                      > Takie sa realia spleczenstwa konsupcyjnego we wspolczesnym
                      > kapitalizmie...

                      To jest problem tych ludzi i tak jest wszedzie jak zauwazyles w gospodarch
                      kapitalistycznych

                      > S: Bezdomni sa w Polsce "niewidzialni": kryja sie w lecie
                      > po lasach, w zimie po kanalach, opuszczonych budynkach
                      > (np. po zamknietych fabrykach) itd. Nie mam czasu na
                      > badania w tej dziedzinie, ale jesli podwazasz ma teze,
                      > to podaj na jakich danych sie opierasz...

                      Ty stwierdziles ze bezdomni to problem W Polsce wiec powinienes ta teze poprzec
                      jakimis liczbami.
                      • Gość: Sztukmistrz Re: wypociny? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 05:59
                        zamknięty
                        1) A moze ty cos znajdziesz na temat pomocy UE dla Polski
                        w latach 1990-2004? Nie mam na wszystko czasu...
                        2) W SBS TV w Austtralii idzie wlasnie w odcinkach film
                        kanadyjski p.t. CORPORATION, m. in. o manipulowaniu konsumentami
                        przez wielkie amerykanskie korporacje...
                        3) P. (1). Dane mam w Polsce, teraz jestem w Australii i koncze
                        opracowanie na temat gospodarki Australii i NZ (troche
                        tego znajdziesz na witrynie "Racjonalisty"), a wiec nie mam teraz
                        czasu na szukanie dla ciebie danych i zrodel informacji...
                        • Gość: Gbur Re: wypociny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:27
                          zamknięty
                          > 1) A moze ty cos znajdziesz na temat pomocy UE dla Polski
                          > w latach 1990-2004? Nie mam na wszystko czasu...

                          Spieramy sie o pomoc ktora jest nieodnotowywana oficjalnie.

                          > 2) W SBS TV w Austtralii idzie wlasnie w odcinkach film
                          > kanadyjski p.t. CORPORATION, m. in. o manipulowaniu konsumentami
                          > przez wielkie amerykanskie korporacje...

                          coz w tym nowego ? To problem tych co sie daja manipulowac.
        • Gość: Gomulka Re: Sztukmistrz, "ad personam" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.01.05, 05:37
          zamknięty
          > Znow ad personam?

          Tak , bo jak "persona" jest troche nie tak w mozgownicy to nie mozna inaczej
          jak "ad personam"

          Przestan zgrywac glupka i skonczy sie "ad personam".
        • Gość: LMB Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewraca, IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 17:19
          zamknięty
          ale ja na krześle też... Jak czytam Twoje rzeczy.

          > Polska dostala pomoc z Unii, ot tyle...

          Przecież poprzednik pisał o HANDLU ZAGRANICZNYM! Pomoc z Unii może mieć coś z
          tym do czynienia, ale właśnie to jest argument PRZECIW Gomułce i całej komunie w
          ogóle! Przecież gdyby była omuna, to by nam nie dali.

          > Ludzie (konsumenci) maja dostep do kredytu (banki musza
          > dawac pozyczki, aby miec zyski), wiec sie zadluzaja, kupuja
          > na kredyt, bo zlotowka mocna

          Człowieku, co ty bredzisz???? Co ma wzrost eksportu do wzrostu wewnętrznego
          popytu i uzyskania salda dodatniego?! PRzecież wzrost wewnętrznego popytu wręcz
          przeczy uzyskaniu dodatniego salda, to samo z zagranicznymi kredytami.

          > Ale kto tak kupuje? Chyba nie te niliony bezrobotnych i bezdomnych?

          Te miliony bezdomnych to chyba na ulicach Wildy mieszkają, bo tam Panie się nie
          zapuszczałem dawno, to nie wiem.

          > czemu ta pomoc z Unii jest
          > przejadana, zamiast zainwestowac ja w infrastrukture

          Czemu znowu, wybacz, bredzisz?


          • Gość: Sztukmistrz Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 11:23
            zamknięty
            1) Za Gomulki Polska nie musiala zebrac na zachodzie.
            2) Niedokladnie czytasz ma wypowiedz, a pozniej uzywasz argument
            "straw man".
            3) Poszukaj danych na temat rozmiaru problemu bezdomnych w III RP.
            4) Gdzie sa np. te autostrady? Warszawa to chyba jedyna milionowa
            metropolia w UE bez polaczen z siecia autostrad europejskich (UE).
            Nawet Minsk na Bialorusi ma polaczenie z gesta siecia autostrad.
            Czemu polskie kileje zostaly zrujnowane przez Blacerowicza,
            i czemu nie inwestuje sie w nie, jak np. w Nioemczech, Francji
            czy Hiszpanii? Czemu przybywa wciaz samochodow, a nie
            przybywa drog?
            • Gość: Gbur Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 19:26
              zamknięty
              > 1) Za Gomulki Polska nie musiala zebrac na zachodzie.

              Nie zebrala i dlatego byla umiarkowana bieda, aby temu zaradzic ekipa Gierka
              zaczela brac kredyty, co koniec koncow skonczylo sie niewyplacalnoscia panstwa
              polskiego juz w 1981 roku !

              > 3) Poszukaj danych na temat rozmiaru problemu bezdomnych w III RP.

              To moze ty cos nam znajdziesz ? Ilu jest bezdomnych w Polsce wedlug Ciebie ?

              > Czemu polskie kileje zostaly zrujnowane przez Blacerowicza,

              Teraz przynajmniej pociagi jezdza wedlug rozkladu.
              Czasami nimi jezdze i nie widze zadnej ruiny.
              Jakosc uslug natomiast sie poprawila.
              W PRL-u krazyl taki dowcip : "pociag ze Szczecina do Wroclawia wjedzie zaraz na
              tor 1 przy peronie 2 z PLANOWYM opoznieniem 360 minut"

              > Czemu przybywa wciaz samochodow, a nie
              > przybywa drog?

              Samochodow przybywa az za duzo - swiadczy to dobrze chyba o dochodach Polakow ?
              A drogi sie buduje i remontuje, powstaja nowe mosty drogowe, gorzej rzecz ma
              sie z autostradami ale i tak wybudowano wiecej niz za PRL-u (hehe bo wtedy nie
              wybudowano nawet 1 km autostrady )
              • Gość: Sztukmistrz Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 12:31
                zamknięty
                1) Gierek dal sie nabrac zachodowi, nie domyslil sie,
                ze dostaje Polska kredyty po to, aby zniszczyc jej gospodarke
                poprzez uzaleznienie od zachodu. Zachod najpierw dawal
                owe kredyty bez pytania, a pozniej, jak swiatem
                zatrzesly kryzysy emergetyczne, zachod udawal ze sie
                niec nie stalo, i zmuszal Gierka do splaty owych
                ktedytow...
                2) Nie jestem centrum informacji: zacznij od GOOGLE.COM
                3) Pociagi jezdza z mniejszymi opoznienaimi, bo jest
                ich znacznie mniej niz za Gomulki, a nie dzieki
                jakims inwestycjom w infrastrukture. Tabor wciaz jest
                z czasow poznego Gomulki. Porownaj z Niemcami, gdzie
                nie ma juz taboru z lat 1960tych czy 1970tych...
                4) Za PRLu (GIEREK) wybudowano odcinki autostrad
                pod Poznaniem, Lodzia i miedzy Krakowem a Katowicami.
                Twe klamstwa maja krotkie nogi!
                • Gość: Gbur Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 16:59
                  zamknięty
                  > 1) Gierek dal sie nabrac zachodowi, nie domyslil sie,
                  > ze dostaje Polska kredyty po to, aby zniszczyc jej gospodarke
                  > poprzez uzaleznienie od zachodu.

                  Nawet jesli tak bylo to jest to problem ekipy Gierka i glupoty tej ekipy:)
                  Wladze oceniamy po efektach czyz nie ?
                  Ekipa Gierka nie doczytala na jakich warunkach kredyt wziela ?
                  Po prostu zainwestowane pieniadze nie przyniosly takich dochodow jakie mialy
                  przyniesc (a to wina tych co planowali i realizowali inwestycje zatwierdzane
                  przez KC PZPR)- nie mam zamiaru rozgrzeszac tych nieudanikow, skopali sprawe, a
                  potem wpedzili kraj w pulapke zadluzenia gdyz na splate rat i odsetek
                  zadluzenia brali krotkoterminowe i BARDZO WYSOKO OPROCENTOWANE kolejne kredyty -
                  koniec koncow w 1981 roku - jeszcze przed sankcjami zachodu za stan wojenny -
                  Polska stala sie krajem niewyplacalnym.

                  > Zachod najpierw dawal
                  > owe kredyty bez pytania, a pozniej, jak swiatem
                  > zatrzesly kryzysy emergetyczne, zachod udawal ze sie
                  > niec nie stalo, i zmuszal Gierka do splaty owych
                  > ktedytow...

                  straszne, zachod nie tylko dal kredyty ale takze kazal je splacac :)
                  Spelnil sie najgorszy koszmar kredytobiorcy, trzeba splaca kredyt :)

                  > 2) Nie jestem centrum informacji: zacznij od GOOGLE.COM

                  Piszesz o jakims problemie (bezdomni w Polsce) nie znajac nawet jego skali ?
                  Gdybys znal skale tego problemu to chyba moglbys wstukac na kompie kilka
                  cyferek, a nie odsylac mnie do gogola.

                  > 3) Pociagi jezdza z mniejszymi opoznienaimi, bo jest
                  > ich znacznie mniej niz za Gomulki, a nie dzieki
                  > jakims inwestycjom w infrastrukture. Tabor wciaz jest
                  > z czasow poznego Gomulki. Porownaj z Niemcami, gdzie
                  > nie ma juz taboru z lat 1960tych czy 1970tych...

                  To dlatego sie spoznialy za Gomulki bo bylo ich wiele ?
                  Przeciez ktos tak poukladal rozklady jazdy zeby teoretycznie wszystko gralo.
                  Po prostu organizacja i zarzadzanie cala koleja bylo do dupy.

                  > 4) Za PRLu (GIEREK) wybudowano odcinki autostrad
                  > pod Poznaniem, Lodzia i miedzy Krakowem a Katowicami.
                  > Twe klamstwa maja krotkie nogi!

                  hehehe :) to byly tylko drogi dwupasmowe to co za Gierka wybudowano, a nie
                  autostrady. wiesz dlaczego nie kazda "dwupasmowka" jest autostrada ? Jesli
                  kiedys jechales slynna "gierkowka" to latwo zrozumiesz dlaczego to nie
                  autostrada ;)
                  a po drugie Krakow - Katowice to faktycznie tam jest teraz autostrada ale za
                  Gierka to ona nie powstala, moze masz na mysli slynna "gierkowke" ?
                  • Gość: Sztukmistrz Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 06:52
                    zamknięty
                    S: 1) Gierek dal sie nabrac zachodowi, nie domyslil sie,
                    ze dostaje Polska kredyty po to, aby zniszczyc jej gospodarke
                    poprzez uzaleznienie od zachodu.
                    Gbur napisał(a): Nawet jesli tak bylo to jest to problem ekipy
                    Gierka i glupoty tej ekipy:)
                    Wladze oceniamy po efektach czyz nie ?
                    Ekipa Gierka nie doczytala na jakich warunkach kredyt wziela?
                    Po prostu zainwestowane pieniadze nie przyniosly takich dochodow
                    jakie mialy przyniesc (a to wina tych co planowali i realizowali
                    inwestycje zatwierdzane przez KC PZPR)- nie mam zamiaru rozgrzeszac
                    tych nieudanikow, skopali sprawe, a potem wpedzili kraj w pulapke
                    zadluzenia gdyz na splate rat i odsetek zadluzenia brali krotkoterminowe
                    i BARDZO WYSOKO OPROCENTOWANE kolejne kredyty - koniec koncow w 1981
                    roku - jeszcze przed sankcjami zachodu za stan wojenny -
                    Polska stala sie krajem niewyplacalnym.
                    S: Stala sie niewyplacalna, na skutek recesji lat 1970tych
                    wywolanych agresja israela na kraje arabskie i drastycznym
                    wzrostem cen ropy. A tego nikt nie mogl przewidziec.
                    Gdyby zydzi nie zaatakowali Arabow, to nie byloby
                    tak drastycznego kryzysu, popyt na zachodzie nie spadlby
                    tak drastycznie, i Polska moglaby splacac swe dlugi z
                    eksportu towarow wyprodukowanych w fabrykach zbudowanych
                    za pieniadze pozyczone na zachodzie...

                    S: Zachod najpierw dawal owe kredyty bez pytania, a pozniej,
                    jak swiatem zatrzesly kryzysy emergetyczne, zachod udawal ze sie
                    nic nie stalo, i zmuszal Gierka do splaty owych kredytow...
                    - straszne, zachod nie tylko dal kredyty ale takze kazal je splacac :)
                    Spelnil sie najgorszy koszmar kredytobiorcy, trzeba splaca kredyt :)
                    S: Zauwaz, ze byl wowczas OGOLNOSWIATOWY kryzys, a zachod
                    udawal, ze sie nic nie stalo, i ze Polske wciaz jest stac
                    na splate owych dlugow, a jednoczesnie nie kupowal w Polsce,
                    bo z powodu kryzysu spadl popyt na zachodzie. W takiej
                    sytuacji renegocjuje sie warunki splaty kredytu, a nie
                    doprowadza kraju do ruiny, ak to zrobil zachod z Polska.
                    To byla nauczka dla Polski, aby sie zbytnio nie uzalezniac
                    od zachodu. Niestety, owa nauka znow poszla w las...

                    2) Nie jestem centrum informacji: zacznij od GOOGLE.COM
                    - Piszesz o jakims problemie (bezdomni w Polsce) nie znajac nawet jego skali ?
                    Gdybys znal skale tego problemu to chyba moglbys wstukac na kompie kilka
                    cyferek, a nie odsylac mnie do gogola.
                    S: Zauwaz, ze natura bezdomnosci jest taka, ze nie ma na jej
                    temat dokladnych danych. W USA np. szcuje sie, ze ludnosc
                    jest wieksza tam o MILIONY, bowiem bezdomni z natury rzeczy
                    nie sa ujmowani w spisach ludnosci. Stad odsylam ciebie do
                    zrodel, bo nie ma jednego "jedynie sluznego" szacunku
                    rozmiaru problemu bezdomnosci w PL.

                    3) Pociagi jezdza z mniejszymi opoznieniami, bo jest
                    ich znacznie mniej niz za Gomulki, a nie dzieki
                    jakims inwestycjom w infrastrukture. Tabor wciaz jest
                    z czasow poznego Gomulki. Porownaj z Niemcami, gdzie
                    nie ma juz taboru z lat 1960tych czy 1970tych...
                    - To dlatego sie spoznialy za Gomulki bo bylo ich wiele ?
                    S: Oczywiscie! Linie byly przeciazone, pociagi osobowe
                    byly wtedy masowo opozniane przez towarowe. A dzis pociagow
                    towarowych jest o wiele mniej.

                    - Przeciez ktos tak poukladal rozklady jazdy zeby teoretycznie
                    wszystko gralo.
                    S: Pociagi towarowe nie zawsze sa objete rozkladem. Rozklad byl
                    ukladany zbyt optymistycznie, nie uwzglednial np. opoznien
                    spowodowanych np. wieksza dlugoscia pociagu albo zima...

                    - Po prostu organizacja i zarzadzanie cala koleja bylo do dupy.
                    S: NIE! Pod tym wzgldem bylo znacznie lepiej niz dzis.
                    Pociagi byly czystsze, nie bylo grafitti, rozbojow,
                    stacje byly lepiej utrzymane, bze bezdomnych i wloczegow,
                    tyle, ze pociagow bylo wiecej, wiec trudniej bylo nimi
                    kierowac niz dzis...

                    4) Za PRLu (GIEREK) wybudowano odcinki autostrad
                    pod Poznaniem, Lodzia i miedzy Krakowem a Katowicami.
                    Twe klamstwa maja krotkie nogi!
                    - hehehe :) to byly tylko drogi dwupasmowe to co za Gierka wybudowano,
                    a nie autostrady. wiesz dlaczego nie kazda "dwupasmowka" jest autostrada ? Jesli kiedys jechales slynna "gierkowka" to latwo zrozumiesz dlaczego to nie
                    autostrada ;)
                    S: Mialo byc JARUZELSKI ad autostrady. A w Australii dwupasmowki
                    klasyfikuje sie na ogol jako autostrady, podobnie w USA, gdzie
                    drogi standardu Trasy Lazienkowskiej sa na mapach oznaczone jako
                    autostrady. W Polsce przesadzamy: to co u nas jest jako
                    droga ekspresowa, w Australii, USA czy NZ bylyby oznaczone
                    jako autostrada...

                    - a po drugie Krakow - Katowice to faktycznie tam jest teraz autostrada ale za
                    Gierka to ona nie powstala, moze masz na mysli slynna "gierkowke" ?
                    S: Autobahn Krakow-Katowice to dzielo Jaruzela. A "Gierkowka"
                    byla tez sporym osiagnieciem, bez niej nie daloby sie
                    przejechac z Warszawy na poludnie PL.
                    • Gość: Gbur Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 14:31
                      zamknięty
                      > S: Stala sie niewyplacalna, na skutek recesji lat 1970tych
                      > wywolanych agresja israela na kraje arabskie i drastycznym
                      > wzrostem cen ropy. A tego nikt nie mogl przewidziec.
                      > Gdyby zydzi nie zaatakowali Arabow, to nie byloby
                      > tak drastycznego kryzysu, popyt na zachodzie nie spadlby
                      > tak drastycznie, i Polska moglaby splacac swe dlugi z
                      > eksportu towarow wyprodukowanych w fabrykach zbudowanych
                      > za pieniadze pozyczone na zachodzie...

                      Nie bylo jakiegos drastycznego spadku popytu wtedy, nawet komunisci nie
                      tlumaczyli sie w ten sposob, popyt w pierwszym rzedzie zreszta spadl na dobra
                      konsumpcyjne o wysokich cenach - i tu byla szansa dla Polski z wejsciem na
                      rynek z dobrami substytucyjnymi ale tanszymi ze wzgledu na mniejsze koszty
                      pracy w Polsce.

                      > S: Zauwaz, ze byl wowczas OGOLNOSWIATOWY kryzys, a zachod
                      > udawal, ze sie nic nie stalo, i ze Polske wciaz jest stac
                      > na splate owych dlugow, a jednoczesnie nie kupowal w Polsce,
                      > bo z powodu kryzysu spadl popyt na zachodzie. W takiej
                      > sytuacji renegocjuje sie warunki splaty kredytu, a nie
                      > doprowadza kraju do ruiny, ak to zrobil zachod z Polska.
                      > To byla nauczka dla Polski, aby sie zbytnio nie uzalezniac
                      > od zachodu. Niestety, owa nauka znow poszla w las...

                      Po prostu inwestycje byly nietrafione, bo planowanie bylo do dupy. Dlaczego
                      zachod mialby kupowac polski szmelc ? Popyt nie spadl az tak bardzo zeby
                      spowodowac takie klopoty jak niewyplacalnosc kraju. Ryzyko zawsze jest - nie
                      trzeba bylo tyle kasy pozyczac i marnotrawic je na bezmyslne inwestycje.
                      A do ruiny to kraj doprowadzila ekipa Gierka swoimi rzadami, a nie zachod.

                      > S: Pociagi towarowe nie zawsze sa objete rozkladem. Rozklad byl
                      > ukladany zbyt optymistycznie, nie uwzglednial np. opoznien
                      > spowodowanych np. wieksza dlugoscia pociagu albo zima...

                      ciekawe dlaczego popelniano i powielano te same bledy rok w rok ?
                      I nic sie w tej mierze nigdy nie poprawialo a bylo tylko gorzej.
                      Nie nalezy tez zapominac ze przyczyna opoznien byla takze wysoka awaryjnosc
                      sprzetu i infrastruktury.

                      > S: NIE! Pod tym wzgldem bylo znacznie lepiej niz dzis.
                      > Pociagi byly czystsze, nie bylo grafitti, rozbojow,
                      > stacje byly lepiej utrzymane, bze bezdomnych i wloczegow,
                      > tyle, ze pociagow bylo wiecej, wiec trudniej bylo nimi
                      > kierowac niz dzis...

                      I to ma byc argument, ze bylo ich wiecej ???
                      Tak to mozna kazdego nieudacznika wytlumaczyc ;)

                      > S: Mialo byc JARUZELSKI ad autostrady. A w Australii dwupasmowki
                      > klasyfikuje sie na ogol jako autostrady, podobnie w USA, gdzie
                      > drogi standardu Trasy Lazienkowskiej sa na mapach oznaczone jako
                      > autostrady. W Polsce przesadzamy: to co u nas jest jako
                      > droga ekspresowa, w Australii, USA czy NZ bylyby oznaczone
                      > jako autostrada...

                      Nie wiem jak jest w Australii, rozmawiamy o Polsce. W Polsce nikt ich nie
                      oznaczal nigdy jako autostrady ale dwupasmowki - zapraszam do atlasow
                      samochodowych z tamtych lat. Na zachodzie Europy tez nikt by tego za autostrade
                      nie uznal, z prostego powodu - na autostradzie nie moze byc przejsc dla
                      pieszych oraz innych drog krzyzujacych sie bezposrednio z autostrada.

                      > S: Autobahn Krakow-Katowice to dzielo Jaruzela. A "Gierkowka"
                      > byla tez sporym osiagnieciem, bez niej nie daloby sie
                      > przejechac z Warszawy na poludnie PL.

                      Za Jaruzela to ja zaczeto dopiero budowac ale kiepsko to szlo, dokonczono ja
                      juz za III Rzeczposp.
                      • Gość: Sztukmistrz Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 05:54
                        zamknięty
                        Gbur: Nie bylo jakiegos drastycznego spadku popytu wtedy, nawet komunisci
                        nie tlumaczyli sie w ten sposob, popyt w pierwszym rzedzie zreszta spadl
                        na dobra konsumpcyjne o wysokich cenach - i tu byla szansa dla Polski z wejsciem na rynek z dobrami substytucyjnymi ale tanszymi ze wzgledu na mniejsze koszty pracy w Polsce.
                        S: Byl. PKB spadl w roku 1980 w USA, W. Brytanii (tez w 1981),
                        NZ itd. A Polskich towarow zachod po prostu nie przyjmowal, z przyczyn
                        czysto politycznych, podobnie jak dzis USA oblozylo embargiem
                        Kube (tyle, ze embargo na Polske bylo mniej formalne)...

                        G: Po prostu inwestycje byly nietrafione, bo planowanie bylo do dupy.
                        Dlaczego zachod mialby kupowac polski szmelc ? Popyt nie spadl az tak
                        bardzo zeby spowodowac takie klopoty jak niewyplacalnosc kraju.
                        Ryzyko zawsze jest - nie trzeba bylo tyle kasy pozyczac i marnotrawic
                        je na bezmyslne inwestycje.
                        S: Jakosc polskich towarow byla lepsza niz wielu chinskich, kupowanych
                        obecnie masowo przez zachod. Znow uwierzyles propagandzie.
                        Po prostu zachod oblozyl Polske de facto embargiem, i nie
                        chcial sie zgodzic na obsluge dlugu zlotowkami lub barterem,
                        aby doprowadzic gospodarke Polski do ruiny, z przyczyn w 100%
                        politycznych, zimnowojennych...

                        Ad koleje: nie bylo wtedy komputerowych rozkladow jazdy,
                        a siec miala zbyt mala przepustowosc jak na ilosc przewozonych
                        osob i towarow.

                        Ad autostrady: co kraj, to obyczaj. "Gierkostrade" skonczono
                        za Gierka, autostrade Katowice-Krakow praktycznie skonczono
                        za Jaruzelskiego... A pozniej byly stracone lata 1990-1995...

                        > A do ruiny to kraj doprowadzila ekipa Gierka swoimi rzadami, a nie zachod
                        • Gość: Gbur Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:57
                          zamknięty
                          > S: Byl. PKB spadl w roku 1980 w USA, W. Brytanii (tez w 1981),
                          > NZ itd.

                          Ale pierwsze problemy Polski z tymi kredytami zaczely sie juz w roku 1976, w
                          latach 1980-1981 to juz byla katastrofa.

                          > A Polskich towarow zachod po prostu nie przyjmowal, z przyczyn
                          > czysto politycznych, podobnie jak dzis USA oblozylo embargiem
                          > Kube (tyle, ze embargo na Polske bylo mniej formalne)...

                          To nieprawda.

                          > S: Jakosc polskich towarow byla lepsza niz wielu chinskich, kupowanych
                          > obecnie masowo przez zachod. Znow uwierzyles propagandzie.
                          > Po prostu zachod oblozyl Polske de facto embargiem, i nie
                          > chcial sie zgodzic na obsluge dlugu zlotowkami lub barterem,
                          > aby doprowadzic gospodarke Polski do ruiny, z przyczyn w 100%
                          > politycznych, zimnowojennych...

                          Ekipa Gierka dobrze wiedziala, ze zlotowkami tego kredytu splaca nie bedzie
                          mogla wiec argument jest nie na miejscu.

                          A teraz slow kilka na temat przyczyn popadniecia w pulapke dlugow. Zostalo to
                          napisane i wydane oficjalnie w PRL-u (nie w drugim obiegu) we wczesnym latach
                          80-tych. Slowa te napisal Zbigniew Kamecki (czyzby to byl profesor z SGPiS-u ?).

                          "Poniewaz w przypadku Polski chodzilo o obsluge zadluzenia w walutach
                          wymienialnych, w gre wchodzily tylko wplywy w tych walutach. Glownym ich
                          zrodlem mial byc eksport. Poniewaz jednak w latach 70-tych nie zdolano nadac
                          gospodarce polskiej proeksportowego charakteru, eksport zwiekszal sie stosunko
                          wolno, a w kazdym razie wolniej niz import finansowany w walutach wymienialnych"

                          Calu artykul nosi tytul "Porozumienie Polski z wierzycielami zachodnimi w
                          sprawie odroczenia splat zadluzenia"

                          Jak widac autor przyczyny niepowodzenia znajduje glownie po naszej stronie, a
                          nie po stronie zachodu (ani slowem nie wspomina o przyczynach o ktorych
                          napisales)

                          > a siec miala zbyt mala przepustowosc jak na ilosc przewozonych
                          > osob i towarow.

                          a czyja to wina ? To chyba brzmi jak zarzut zupelnie podobny do tego z
                          przepelnionymi drogami.

                          > Ad autostrady: co kraj, to obyczaj. "Gierkostrade" skonczono
                          > za Gierka, autostrade Katowice-Krakow praktycznie skonczono
                          > za Jaruzelskiego... A pozniej byly stracone lata 1990-1995...

                          Brak polowy odcinka trudno nazwac "praktycznym skonczeniem"
                          • Gość: Kagan Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 05:57
                            zamknięty
                            1) Pierwszy swiatowy kryzys energetyczny pojawil sie ok. roku 1973.
                            2) Gospodarka sie scisle wiaze z polityka. Nie przypadkiem Adam Smith
                            byl ojcem ekonomii POLITYCZNEJ (political economy).
                            3) J.w. Kredyt mozna splacic wszystkim, albo w ogole wynegocjowac
                            jego umorzenie. Widac,ze nie masz pojecia o finansach. Kamecki to taki sam
                            "ekspert" jak Balcerowicz. A ja pracowalem jako analityk w wielkich bankach
                            prywatnych na zachodzie... I konczylem ekonomie na owym zachodzie...
                            4) Lepsze pol autostrady niz cwierc, cwierc lepsze niz 10%,
                            a 10% lpesze niz nic...
                            • Gość: Gbur Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:37
                              zamknięty
                              > 1) Pierwszy swiatowy kryzys energetyczny pojawil sie ok. roku 1973.

                              Podales dane o spadkach PKB z lat 80-tych wiec sie teraz nie wykrecaj sianem.
                              Rozmawialismy o drastycznym spadku popytu. Podaj dane o tych spadkach PKB w
                              latach 70-tych.

                              > 2) Gospodarka sie scisle wiaze z polityka. Nie przypadkiem Adam Smith
                              > byl ojcem ekonomii POLITYCZNEJ (political economy).

                              od poczatku walisz tylko ogolnymi frazesami, zaden to argument.
                              Mowisz o teorii, zajmij sie praktyka, poprosze o dowody na to ze USA nie
                              przyjmowala masowo polskich towarow ze wzgledow politycznych przed 1981 rokiem.

                              > 3) J.w. Kredyt mozna splacic wszystkim, albo w ogole wynegocjowac
                              > jego umorzenie. Widac,ze nie masz pojecia o finansach.

                              Wszystkim czyli czym ? Konkrety a nie tylko puste frazesy , czym ??? To co sie
                              udalo sprzedac za dewizy szlo na obsluge dlugow. Innych towarow zachod nie
                              chcial kupowac bo nie byly mu potrzebne. Mieli brac od nas rzeczy ktorych nie
                              potrzebuja ? hehehe ;) Ty to sie znasz na ekonomii ale chyba tylko na ekonomii
                              buraka pastewnego ;))
                              Umorzenie kredytu negocjuje osoba niewyplacalna, wydaje mi sie ze jak sie
                              bierze kredyt to sie go powinno splacic ? Nieprawdaz ?

                              >Kamecki to taki sam
                              > "ekspert" jak Balcerowicz. A ja pracowalem jako analityk w wielkich bankach
                              > prywatnych na zachodzie... I konczylem ekonomie na owym zachodzie...

                              Pracowales jako analityk , hehe :) chyba analizowales przepustowosc kibli w
                              tych wielkich bankach australijskich ;) praca i studia na zachodzie nie czynia
                              jescze madrym jak to widac na Twoim przykladzie - bo nawet jak na prowokacje to
                              jest ona dosc prymitywna ;)
                              Caly czas walisz tylko puste frazesy, zero konkretow.
                              O podobnych przyczynach popadniecia w dlugi pisali tez : Irena Kostrowicka,
                              Zbigniew Landau, Jerzy Tomaszewski - wymieniam tylko tych co pisali oficjalnie
                              za czasow PRL-u i nie byli w opozycji.

                              > 4) Lepsze pol autostrady niz cwierc, cwierc lepsze niz 10%,
                              > a 10% lpesze niz nic...

                              No i widzisz, napisales ze Jaruzel "praktycznie skonczyl" tamta autostrade co
                              bylo oczywista nieprawda, a teraz sie durnowato, tlumaczysz, czasem lepiej juz
                              nic nie pisac :)
                              • Gość: Sztukmistrz Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 11:15
                                zamknięty
                                1) Dane znajdziesz uzywajac GOOGLE albo w Encyclopaedia
                                Britannica Yearbooks. Nie jestem darmowym zrodlem danych...
                                2) Chyba z ksiezyca spadles, jak nie widzisz jak USA laczy
                                gospodarke z polityka (embargo na Kube, Plaza Accords ktore
                                wymogly na Japonii rewaluacje jena)...
                                3) Renegocjuje sie splaty kredytu, jak sie zmienia sytuacja
                                pozyczkobiorcy, nawet na lepsza...
                                4) Akurat znam te nazwiska z SGPiSu. Oni przeciez NIE mogli
                                napisac parwdy, ze towarzysze z KC, z Gierkiem i Jaruzelskim
                                byli tak naiwni i dali sie tak latwo wciagnac przez zachod
                                w pulapke kredytowa... O Kostrowickiej kazdy wiedzial, ze
                                zrobila kariere doopa (ladna byla zreszta z niej kobita)...
                                5) Popatrz na kol. wyd. map drogowych...
                                • Gość: Gbur Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:31
                                  zamknięty
                                  > 1) Dane znajdziesz uzywajac GOOGLE albo w Encyclopaedia
                                  > Britannica Yearbooks. Nie jestem darmowym zrodlem danych...

                                  Jak zwylke, znowu odsylasz mnie do G. Tak sie dzieje zawsze jak Ci argumentow
                                  brakuje.

                                  > 2) Chyba z ksiezyca spadles, jak nie widzisz jak USA laczy
                                  > gospodarke z polityka (embargo na Kube, Plaza Accords ktore
                                  > wymogly na Japonii rewaluacje jena)...

                                  Nie wykrecaj sie znowu, przeciez USA zastosowalo sankcje (powod polityczny)
                                  wzgledem Polski po 1981 roku, myslisz ze o tym nie wiem. Chcialem tylko abys
                                  podal dowody na to ze USA nie kupowalo masowo polskich towarow ze wzgledow
                                  politycznych przed 1981 rokiem.

                                  > 3) Renegocjuje sie splaty kredytu, jak sie zmienia sytuacja
                                  > pozyczkobiorcy, nawet na lepsza...

                                  Wiem i co z tego ?
                                  Ale sie chyba wtedy kredytu nie umarza ? Bo ja pisalem o umorzeniu kredytu.

                                  > 4) Akurat znam te nazwiska z SGPiSu. Oni przeciez NIE mogli
                                  > napisac parwdy, ze towarzysze z KC, z Gierkiem i Jaruzelskim
                                  > byli tak naiwni i dali sie tak latwo wciagnac przez zachod
                                  > w pulapke kredytowa... O Kostrowickiej kazdy wiedzial, ze
                                  > zrobila kariere doopa (ladna byla zreszta z niej kobita)...

                                  A czemu nie mogli napisac ? "Rozbudowalismy niezly proeksportowy przemysl ale
                                  beznadziejna koniunktura na rynkach i straszny kryzys energetyczny spowodowalo
                                  ze nie moglismy sprzedawac swoich swietnych towarow w takich ilosciach zeby
                                  pozwalalo to splacac kredyty". Jak dla mnie to brzmi lepiej niz "Faktem jest ze
                                  rozbudowalismy przemysl lecz wiele inwestycji bylo nietrafionych i niestety
                                  szybko wpadlismy w pulapke zadluzenia bo nie potrafilismy dosc wyeksportowac
                                  aby dlug splacac." Takze Twoj agrument jest do bani. Nie napisali bo to zwykla
                                  bujda.

                                  Podobne przyczyny (czyli zle ulokowanie inwestycji i marnotrastwo)podawali
                                  jednak tez autorzy nie zwiazani z systemem. O tych to pewnie napiszesz ze byli
                                  zakochani w zachodzie i dlatego zlego slowa o nim by nie powiedzieli ;)) Juz
                                  nie musisz tego pisac, napisalem za Ciebie ;))

                                  > 5) Popatrz na kol. wyd. map drogowych...

                                  No brakuje, brakuje tej polowy autostrady ;)
                                  • Gość: Sztukmistrz Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 13:59
                                    zamknięty
                                    1) Argumenty mam pod reka. W latach 1971-75 Australia rozwijala sie srednio
                                    3.3% na rok, Japonia 4.4, RFN 2.7, Polska 9.7, UK 1.9 a USA 2.3.
                                    W latach 1975-79 Australia 2.5%, RFN 3.5, Polska 1.2, UK 1.5 a USA 3.4. Dla porownania: w dobrych latach 1960-73 Australia rozwijala sie w tempie srednio 4.5% na rok, RFN tez 4.5, Polska 6.0, UK 3.1 a USA 4.0.
                                    2) Aby wpedzic Polske w dlugi i ja tym sposobem albo zniszczyc,
                                    albo uzaleznic...
                                    3) Czesto sie de facto umarza, np. rezygnujac z odsetek, zmniejszajac
                                    je do symbolicznego 1%, pozwalajac splacac w walucie niewymienialnej lub
                                    szybko spadajacej itd.
                                    4) Po pierwsze nie mieli pojecia o tym, co sie dzialo.
                                    Po drugie, jak nawet mieli pojecie, co sie dzialo, to nie rozumieli tego,
                                    co sie dzialo. A jak nawet 1 i 2 to nie wolno im bylo
                                    prawdy napisac, bo byla ona niewygodna i dla Polski i dla
                                    zachodu...
                                    • Gość: Gbur Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 23:11
                                      zamknięty
                                      > 1) Argumenty mam pod reka. W latach 1971-75 Australia rozwijala sie srednio
                                      > 3.3% na rok, Japonia 4.4, RFN 2.7, Polska 9.7, UK 1.9 a USA 2.3.
                                      > W latach 1975-79 Australia 2.5%, RFN 3.5, Polska 1.2, UK 1.5 a USA 3.4. Dla
                                      por
                                      > ownania: w dobrych latach 1960-73 Australia rozwijala sie w tempie srednio
                                      4.5%
                                      > na rok, RFN tez 4.5, Polska 6.0, UK 3.1 a USA 4.0.

                                      Czyli nie ma tu zadnych gwaltownych spadkow PKB, wzrost umiarkowany ale jednak
                                      wzrost, sam widzisz ze Twoja teoria kupy sie nie trzyma. I sam dostarczyles na
                                      to argumentow ;) Niewielki spadek tempa wzrostu PKB w krajach zachodnich nie
                                      mial chyba duzego wplywu na nasz eksport. Teraz ten wzrost PKB w krajach
                                      zachodnich jest dosc marny a eksport rosnie az milo popatrzec ;)

                                      > 2) Aby wpedzic Polske w dlugi i ja tym sposobem albo zniszczyc,
                                      > albo uzaleznic...

                                      A to jakis argument i dowod ? Ciekawe ;)
                                      Dalej pytam gdzie dowody ze USA nie kupowalo masowo naszych produktow ze
                                      wzgledow politycznych przed 1981 rokiem ?

                                      > 3) Czesto sie de facto umarza, np. rezygnujac z odsetek, zmniejszajac
                                      > je do symbolicznego 1%, pozwalajac splacac w walucie niewymienialnej lub
                                      > szybko spadajacej itd.

                                      Renegocjowac kredyty muszą nieudacznicy tacy wlasne jak Gierek ktorzy swoimi
                                      decyzjami wpędzili kraj w kłopoty.

                                      > 4) Po pierwsze nie mieli pojecia o tym, co sie dzialo.
                                      > Po drugie, jak nawet mieli pojecie, co sie dzialo, to nie rozumieli tego,
                                      > co sie dzialo. A jak nawet 1 i 2 to nie wolno im bylo
                                      > prawdy napisac, bo byla ona niewygodna i dla Polski i dla
                                      > zachodu...

                                      Po pierwsze mieli pojecie o tym co sie dzieje, po drugie rozumieli to. Po
                                      trzecie mogli o tym pisać i pisali.
                                      W zasadzie to tyle w tym punkcie, moje puste frazesy kontra Twoje ;)
                                      Ciekawe czyje lepsze ;)
                                      Moja przewaga polega na tym ze podalem przynajmniej kilku autorow z nazwiska.
                                      • Gość: Sztukmistrz Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.01.05, 07:18
                                        zamknięty
                                        1) Podalem srednie za dluzszy okers czasu. W poszczegolnych
                                        latach byly zas dosc ostre spadki...
                                        Sredni wzrost w takim UK o ok. 1.5% mogl byc rownie dobrze spadkiem
                                        o pol procenta, bo blad pomiaru to conajmniej 1% (dokl. 1 punkt
                                        procentowy)... A wczesniej byl on znacznie wyzszy, co pomijasz...
                                        Zreszta zachod ograniczal zakupy w PRL ze wzgl. gl. politycznych...
                                        2) Najlepszym dowodem jest wlasnie drastyczny spadek polskiego
                                        eksportu w tych latach...
                                        3) A co powiesz o Korei Pld., czy ostabio o krajach, ktore
                                        nie zgromadzily rezerw an wypadek latwo przewidywalnego tsunami, a teraz blagaja klub paryski o odlozenie splaty dlugow?
                                        I dostana to odroczenie, bo sa klientami zachodu...
                                        4) Ci PZPRowscy "eksperci" nic nie rozumieli i bali sie
                                        zreszta prawde napisac... Ja tych "ekspertow" znam osobiscie,
                                        glownie z SGPiSu. Tyle, ze teraz przede mna uciekaja ze wstydu...
                                        • Gość: Gbur Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 19:38
                                          zamknięty
                                          > 1) Podalem srednie za dluzszy okers czasu. W poszczegolnych
                                          > latach byly zas dosc ostre spadki...

                                          to podaj przyklady tych ostrych spadkow w tych latach. Jak dla mnie
                                          ostry spadek to tak minimum 3%-4%. Zreszta jak byl najpierw ostry
                                          spadek to potem musialby byc jakis super ostry wzrost zeby wyrownac
                                          straty i zeby sie potem srednia zgadzala ;)

                                          > Sredni wzrost w takim UK o ok. 1.5% mogl byc rownie dobrze spadkiem
                                          > o pol procenta, bo blad pomiaru to conajmniej 1% (dokl. 1 punkt
                                          > procentowy)...

                                          lub mogl byc rownie dobrze jeszcze wiekszym wzrostem ;)

                                          > A wczesniej byl on znacznie wyzszy, co pomijasz...

                                          po prostu uwzglednilem te "bledy pomiarow", dowiedzione jest ze w
                                          latach 60-tych wiele panstw zawyzalo sobie sztucznie wzrost
                                          gospodarczy manipulujac statystykami ;) W latach 70-tych organiczono
                                          troche ten proceder ;)
                                          Zreszta eksport Polski rosnie teraz w szybkim tempie pomimo tego ze
                                          kraje gdzie eksportujemy swoje produkty slimacza sie nieslychanie ze
                                          swoim rozwojem. Gierek pobudowal przeciez tyle supernowoczesnych
                                          zakladow, ze az dziwne ze spadek wzrostu w jakims kraju z 4% do 3,4%
                                          narobil mu takiego bigosu ;)

                                          > 2) Najlepszym dowodem jest wlasnie drastyczny spadek polskiego
                                          > eksportu w tych latach...

                                          a kiedyz to ten drastyczny spadek eksportu nastapil ?

                                          > 3) A co powiesz o Korei Pld., czy ostabio o krajach, ktore
                                          > nie zgromadzily rezerw an wypadek latwo przewidywalnego tsunami, a
                                          teraz blagaj
                                          > a klub paryski o odlozenie splaty dlugow?
                                          > I dostana to odroczenie, bo sa klientami zachodu...

                                          A to Gierka jakies baltyckie Tsunami nawiedzilo ? ;)
                                          Gierek sam sie w klopoty wpedzil, czynniki zewnetrze odegraly tu role
                                          marginalna. A jak juz sytuacja byla naprawde zla - 1981 rok to i
                                          Polska pierwsze odroczenia dostala.

                                          > 4) Ci PZPRowscy "eksperci" nic nie rozumieli i bali sie
                                          > zreszta prawde napisac... Ja tych "ekspertow" znam osobiscie,
                                          > glownie z SGPiSu. Tyle, ze teraz przede mna uciekaja ze wstydu...

                                          tutaj nie ma zadnego merytorycznego argumentu, wiec co mam Ci
                                          odpisac ? ;)
                                          • Gość: Sztukmistrz Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 14.01.05, 11:18
                                            zamknięty
                                            1) W latach 1970tych kryzys na zachodzie byl widoczny golym okiem.
                                            2) I wtedy nastapilo zalamanie polskiego eksportu na ow zachod.
                                            3) Wtedy kleska byla spowodowana agresja israela na Arabow,
                                            dzis trzesieniem ziemii, ale cierpienia byly podobne...
                                            4) Negujesz istnienie cenzury w PRLu?
                                            • Gość: Gbur Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:46
                                              zamknięty
                                              > 1) W latach 1970tych kryzys na zachodzie byl widoczny golym okiem.

                                              kryzys bylo widac to fakt, ale nie bylo zadnego drastycznego spadku popytu jak
                                              napisales wczesniej. W krajach EWG w latach 1972-1973 srednie tempo wzrostu
                                              popytu konsumpcyjnego wynosilo okolo 4,7%. Natomiast kiedy nastal czas kryzysu -
                                              w roku 1974 nie odnotowano zadnego drastycznego spadku poytu tylko SPADEK
                                              WZROSTU popytu do 2%. Czyli popyt rosl dalej. Bylo nie gorzej niz jest teraz, a
                                              teraz nasz eksport rosnie po kilkanascie procent rocznie. Jak sie chce to
                                              mozna, ale jak sie juz psuje (tak jak Gierek) to wszystko mozna popsuc ;)

                                              > 2) I wtedy nastapilo zalamanie polskiego eksportu na ow zachod.

                                              czyli kiedy, konkretnie jakas date lub okres poprosze. I zaznaczam ze tym
                                              punkcie caly czas mowimy o USA i o tym jakoby USA z przyczyn politycznych nie
                                              przyjmowal polskich towarow przed 1981 rokiem.

                                              > 3) Wtedy kleska byla spowodowana agresja israela na Arabow,
                                              > dzis trzesieniem ziemii, ale cierpienia byly podobne...

                                              Problem w tym ze Gierek bral dalej nowe kredyty inwestycyjne juz po kryzysie
                                              energetycznym. Czyli dla niego nie byl to zaden kataklizm. Nas ta wojna nie
                                              dotyczyla bezposrednio, Polska nie ucierpiala wiec analogia jest nietrafiona.
                                              Dodatkowo powinienes brak korepetycje z historii, w 1973 roku to nie Izrael
                                              zaatakowal pierwszy ale Egipt i Syria.

                                              > 4) Negujesz istnienie cenzury w PRLu?

                                              Oczywiscie ze nie.
                                              Czy to oznacza ze wszystko co pisali w PRL-u to klamstwo bo byla cenzura ?
                                              W tym przypadku akurat to co pisali ci PRL-owscy autorzy pokrywa sie z tym co
                                              pisza teraz i z tym co pisali autorzy opozycyjni.
                                              • Gość: Sztukmistrz Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 13:10
                                                zamknięty
                                                Egipt i Syria zostaly pierwsze zaatakowane przez zydow!
                                                Kto nielegalnie okupowal i wciaz okupuje Palestyne?
                                                Na pewno nie Egipt czy Syria...
                                                W innych zagadnieniach nic nowego do dyskusji zas
                                                nie wniosles...
                                                • Gość: Gbur Re: Panie, nie tylko Gomułka się w grobie przewra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:07
                                                  zamknięty
                                                  > Egipt i Syria zostaly pierwsze zaatakowane przez zydow!

                                                  ja sie pytam kto pierwszy zaatakowal w 1973 ?

                                                  > Kto nielegalnie okupowal i wciaz okupuje Palestyne?
                                                  > Na pewno nie Egipt czy Syria...

                                                  kazda okupacja jest nielegalna, Egipt i Syria dostaly za swoje, 1967 Izrael
                                                  tylko uprzedzil atak egipsko-jordansko-syryjski. Arabowie nie mogli sie
                                                  pogodzic z istnieniem państwa Izrael to i dostali nauczke. Egipt od tego czasu
                                                  przynajmniej się czegos nauczyl i w zamian pol Synaj zostal im zwrocony.
                        • Gość: Gbur a tutaj to sie zgadzamy co do Gierka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 16:41
                          zamknięty
                          "S: Ow Gierek szybko zniszczyl osiagniecia Gomulki, zadluzajac
                          Polske bez pamieci, pograzajac ja w kryzysie, i likwidujac w rezultacie
                          zdobycze socjalizmu takie jak np. prawo do pracy. Gierek
                          spelnil te sama role w Polsce, co pozniej Gorbaczow w ZSRR..."

                          To Twoje slowa.

                          czy ty masz rozdwojenie jazni ????
                          • Gość: Kagan Re: a tutaj to sie zgadzamy co do Gierka IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 05:58
                            zamknięty
                            W tym watku chwale Gomulke, a nie Gierka!
                            • Gość: Gbur Re: a tutaj to sie zgadzamy co do Gierka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:17
                              zamknięty
                              czyli w tamtym watku Gierek jest juz zupelnie beznadziejny bo udowadniasz jaki
                              to Gomulka jest fajny, a tym Gierek jest juz jak najbardziej ok - tylko biedny
                              i troche naiwny, bo tak Ci wygodnie ? hehehe :)
                              I jak tu z Toba dyskutowac ;) Mysle ze ty sam ze soba bylbys wstanie toczyc
                              dyskusje ;)
            • Gość: zzyzzio Re: Białoruś IP: 213.76.135.* 07.01.05, 13:47
              zamknięty
              Gęsta sieć autostrad na Białorusi!? A Elvis żyje i mieszka w Klewkach...
              • Gość: Sztukmistrz Re: Białoruś IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 06:55
                zamknięty
                Popatrz a mape (np. EuroAtlas Geocenter): przez cala
                prawie Bialorus idzie autostrada od Brzescia do granicy
                z Rosja, plus obwodnica Minska...
                Znow dales sie nabrac propagandzie Balcerowicza i ski.
                Na Bialorusi pod wieloma wzgledami jest bowiem lepiej
                niz w Polsce...
    • sv-hits Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! 01.01.05, 05:40
      zamknięty
      Zylem za Gomulki chlystku i wiem jak sie zylo.
      Ty pewnie byles tym czerwonym PZPR-owcem (lub twoi rodzice) co mial dostep do
      sklepow "za firankami".
      To jest moje "ad personam".
      • Gość: corgan opowiedz więcej jak się żyło za Gomułki IP: *.chello.pl 02.01.05, 02:50
        zamknięty
        bo ja tyle wiem, co mi matka opowiadała. Mówiła tylko tyle ze była nędza.
        Ludzie musieli cholernie długo pracowac przez 6 dni w tygodniu i mieli po
        mnóstwo nadgodzin od ktorego nie bylo przebacz. Nędza jak nędza - nie było
        specjalnie co kupić. Moja matka bardzo kiepsko wspomina te czasy.

        Pamietam za to w miarę dokładnie jak to "super" pracowalo się za Jaruzelskiego
        i za późnej komuny. Sam pracowalem w 3 zakładach (jako OHP) i pamietam bardzo
        dobrze jakie było powszechne wynoszenie z nich wszystkiego czego sie dało, jak
        marnowalo się produkty (w hucie szkła gdzie pracowalem tylko 1/2 produkcji szła
        na zbyt, bo druga połowa marnowala się w trakcie obróbki, pakowania lub
        transportu). Tym 1% wzrostem PKB to CIA moze sobie jerdolić...
        • Gość: Sztukmistrz Re: opowiedz więcej jak się żyło za Gomułki IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.01.05, 10:06
          zamknięty
          Bajdy opowiadane przy kominku przez stare glupie baby,
          to zaden dowod...
          A ten 1% to wypadkowa wielu lat: w niektorych byl oczywiscie
          spadek PKB...
          I znow te slownictwo... :(
      • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 02.01.05, 10:04
        zamknięty
        Zlosc ci piana na usta wychodzi.
        A ze nie masz argumentow ad meritum, to zostaje ci
        tylko ad personam, czyli zwykle chamstwo..
        • Gość: Bodzio Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 02.01.05, 11:20
          zamknięty
          Być możejedną z przyczy szybszego wzrostu za Gomułki
          (poza niskim poziomem startu)był niższy poziom hamstwa,
          wzajemne zrozumienie i pomoc tym którzy najbardziej
          pomocy potrzebowali.
          Dzisiaj jest trudniej bo mamy z tamytych czasów
          klony albo mutanty Pawki Morozowa.
          • Gość: Oozie Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.handelsbanken.se 05.01.05, 14:55
            zamknięty
            Gość portalu: Bodzio napisał(a):

            > Być możejedną z przyczy szybszego wzrostu za Gomułki
            > (poza niskim poziomem startu)był niższy poziom hamstwa,
            > wzajemne zrozumienie i pomoc tym którzy najbardziej
            > pomocy potrzebowali.

            Ale bzdura.
            A o 1968 słyszał ty?
            A o Radomiu?
            • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 10:16
              zamknięty
              Marzec 1968 to byla walka frakcyjna syjonistow z moczarowcami
              w PZPR, a ze naiwni studenci UW etc. poszli za Michnikiem i innymi
              owczesnymi syjonistami, to tylko wynik ich (studentow) naiwnosci
              i chytrosci Michnika.
              A Radom byl za Gierka... Za Gomulki bylo Wybrzeze,
              tam Michnik i ska skolowali z kolei robotnikow...
        • Gość: jast Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.01.05, 20:13
          zamknięty
          a z twoich postow (bez wzgledu na temat) wychodzi czerwony faszyzm.
          To tobie wychodzi pina na usta ze zlosci ze twoi czerwoni faszysci nie sa juz u
          wladzy. Ale mam litosc dla takich pismakow jak ty ktorym nie pozostalo nic
          innego jak brzdakanie w kalwisze komputera.

          I cyframi to sobie mzesz zonglowac ....
          • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 04.01.05, 08:18
            zamknięty
            Ja tylko komentuje, i to spokojnie fakty...
            A piana to tobie sie na ustach pojawia... :(
            Cyframi zas najlepiej zongluje tow. Balcerowicz.
            • komentator Sztukmistrz zongluje 04.01.05, 08:53
              zamknięty
              Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

              > Ja tylko komentuje, i to spokojnie fakty...
              > A piana to tobie sie na ustach pojawia... :(
              > Cyframi zas najlepiej zongluje tow. Balcerowicz.

              To znaczy na przyklad wykluczasz kategorycznie ze Polska
              zostanie za kilka lat przyjeta do strefy euro???
              • rychu_z_przemysla Dlaczego piszesz z Australii? 04.01.05, 17:51
                zamknięty
                Skoro za Gomułki było tak fajnie, to dlaczego piszesz na forum aż z Australii?
                Nie chciałeś żyć w polskim dobrobycie?
                • Gość: Sztukmistrz Re: Dlaczego piszesz z Australii? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 09:54
                  zamknięty
                  Bo w obecnej Polsce nie ma dla mnie pracy, a jak nawet jest,
                  to smiesznie nisko platna. Pracowalem jako adiunkt na UMCSie
                  w zeszlym roku, i dokladalem do tego interesu (dojazdy z
                  Warszawy i hotele, bo alternatywa byl akademik nie remontowany
                  od czasow wlasnie Gomulki, ktory go postawil).
                  I to nie jest watek o mnie, a o Gomulce.
                  Moge teraz pisac skad chce, i mieszkac gdzie chce...
                  • Gość: buba12 Re: Dlaczego piszesz z Australii? IP: *.murator.com.pl 07.01.05, 10:59
                    zamknięty
                    Możesz pisać skąd chcesz i co chcesz, między innymi dlatego, że Gomułki i jego
                    następców już nie ma. Myślę, że rzeczywiście byłeś jakimś prominenckim
                    dzieckiem, bo nie pamietasz o tym jak trudno było o paszport, a niektórym po
                    prostu go odmawiano. Zapomniałeś że "tak sobie" to mogłeś pojechać na wczasy do
                    Bułgarii i to, jak zasłużyłeś! I na pewno nie mogłeś pisać i mówić tego, co
                    możesz dzisiaj. Spróbowałbyś wtedy "znieważać" władzę czy dziennikarzy, którzy
                    najczęściej musieli być jej posłuszni. Poszedłbyś posiedzieć, a o studiach nie
                    byłoby mowy. I co, jak studiowałeś za Gomułki to na SGPiS nie był ZSP, ZMW i
                    innych tego typu organizacji? Nie decydowały one niejednokrotnie o życiu ludzi?
                    Może w latach 60. już mniej niż w 50. ale nie było różowo. Nie jest to fajne,
                    co się dzieje w Polsce teraz, ale to także w wielkim stopniu pokłosie komuny.
                    Choć gorzej niż o Gomułce można z pewnością mówić o innych, to jeszcze daleko
                    do tego, by uznać, że był w porządku. I te nasze ksenofobiczne chęci by być
                    niezależnymi od wszystkich. Jakoś ci w latach 60. na SGPiS nie przeszkadzała ci
                    ekonomia polityczna socjalizmu i zależność od wielkiego brata?

                    Boże, komuna z kraju wyszła, ale z ludzi nie...
                    • Gość: Sztukmistrz Re: Dlaczego piszesz z Australii? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 12:41
                      zamknięty
                      Wbrew temu co myslisz, poziom nauczania na SGPiSie lat 1960-1970
                      byl wyzszy niz np. na czolowych uniwersytetach australijskich.
                      Wiem, bo studiowalem i pracowalem na SGPiS i na australijskich
                      uczelniach, z pierwszej 50-ki londynskiego Timesa.
                      Nie bylem synem zadnego prominenta, mieszkalem w bloku na Woli,
                      i calkiem milo sobie wspominam te czasy. Wtedy Polska byla
                      zalezna od ZSRR, dzis jest zalezna od USA, UE i Watykanu.
                      Wtedy byla ekonomia polityczna socjalizmu, dzis podobnie
                      pseudonaukowe teoryjki monetarystow (Balcerowicz szybko
                      zmienil pseudonauke socjalistyczna na neoliberalno-
                      monetarystyczne brednie). Dzis, owszem, paszport dostaniesz,
                      ale praca ani azyl na zachodzie juz nie czeka.
                      Mozesz krytykowac rzad, bo i tak go nie zmienisz.
                      Jest pewien postep: dawniej rzad bal sie krytyki,
                      dzis jest ponad nia, wiec pozwala krytykowac.
                      A demokracji jak nie bylo, tak nie ma, wciaz rzadza
                      elity ktore wybieraja siebie do rzadzenia, nawet osoby
                      sa czesto te same (Balcerowicz, Kwasniewski, Belka).
                      Tyle, ze mamy teraz masowe berobocie, masowa nedze,
                      gorsza do zniesienia przy sklepach pelnych towaru...

              • Gość: sztukmistrz Re: Sztukmistrz zongluje IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 10:13
                zamknięty
                Niczego nie wykluczam, tylko sie obawiam, ze jak
                zlotowka jest zbyt silna waluta dla slabej polskiej
                gospodarki, to jeszcze silniejsze euro moze byc
                ostanim gwozdziem do jej trumny...
                • Gość: EDWARD Re: Sztukmistrz zongluje IP: *.mad.east.verizon.net 09.01.05, 23:31
                  zamknięty
                  Polska zostala sprzedana razem z wami i wy nawet tego nie widzicie ale sadze ze
                  jeszcze kiedys zaczniecie myslec gdy zabraknie wam na kawalek chleba.Dlaczego
                  pozwalacie tym OSZOLOMOM Z RZADU aby tak was ignorowali czas chwycic za kosy i
                  wyciac to dziadostwo w pien
                  • Gość: Kagan Re: Sztukmistrz zongluje IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 07:26
                    zamknięty
                    W Niemczech, a wiec w b. NRD juz sie biora za odebranie zasilkow.
                    A jakie gory zlota jeszcze nie tak dawno b. NRDowcom obiecywal zlodziej
                    Kohl... :(
      • Gość: olo Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 00:55
        zamknięty
        Ja tez zyłem za Gomułki. Rodzice byli nauczycielami w podstawówce Innych
        dochodów nie było. Rodzina dwoje dorosłych i dwoje dzieci. Obiady jadłem
        normalne, w kazde wakacje wyjezdzałem na kolonie lub obozy,w szkole był lekarz
        były obowiązkowe przeswietlenia itp.Z pensji rodziców powstała wcale pokazna
        biblioteka domowa. Bylismy ubrani, czysci,a rodzice mieli dla nas duzo czasu.
        Ojciec dorobił sie syrenki i nie pamięytam jakis dyskusji nt braku pieniedzy.
        Stopniowo pojawiały sie e domu lodówka, telewizor itp. Nikt z rodziców nie
        nalezał do PZPR, w niedziele chodzilismy do koscioła, nic mi nie było wiadomo o
        jakis szykanach,indoktrynacji itp zabawne , bo jeszcze pamietam te słuchane
        przez ojce audycje RWE dudniace na cała ulice / to było małe miasteczko/ Z
        tamtych czasów nie pamietam zebractwa, bezrobocia i biedy choc w rodzinach
        wielodzietnych / sasiedzi mieli 9 dzieci /bywało róznie choc korzystali z tzw
        swietlicy, darmowych kolonii itp Dzis tak sie złozył ze sam jestem nauczycielem
        gimnazjum i mamy 2 dzieci. O tak beztroskim jak moje dzieciństwie to oni moga
        tylko marzyc. Biblioteka po rodzicach nie powieksza sie.
        • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 05:43
          zamknięty
          olo napisał: Ja tez zyłem za Gomułki. Rodzice byli nauczycielami w podstawówce Innych dochodów nie było. Rodzina dwoje dorosłych i dwoje dzieci. Obiady jadłem
          normalne, w kazde wakacje wyjezdzałem na kolonie lub obozy, w szkole był lekarz
          były obowiązkowe przeswietlenia itp. Z pensji rodziców powstała wcale pokazna
          biblioteka domowa. Bylismy ubrani, czysci,a rodzice mieli dla nas duzo czasu.
          Ojciec dorobił sie syrenki i nie pamiętam jakis dyskusji nt braku pieniedzy.
          Stopniowo pojawiały sie w domu lodówka, telewizor itp. Nikt z rodziców nie
          nalezał do PZPR, w niedziele chodzilismy do koscioła, nic mi nie było wiadomo o
          jakis szykanach,indoktrynacji itp zabawne , bo jeszcze pamietam te słuchane
          przez ojce audycje RWE dudniace na cała ulice / to było małe miasteczko/ Z
          tamtych czasów nie pamietam zebractwa, bezrobocia i biedy choc w rodzinach
          wielodzietnych / sasiedzi mieli 9 dzieci /bywało róznie choc korzystali z tzw
          swietlicy, darmowych kolonii itp Dzis tak sie złozył ze sam jestem nauczycielem
          gimnazjum i mamy 2 dzieci. O tak beztroskim jak moje dzieciństwie to oni moga
          tylko marzyc. Biblioteka po rodzicach nie powieksza sie.
          S: Nic dodac, nic ujac. Napisales jak bylo, bez koloryzowania.
          Pozdr.
    • rudy102_t_34_85 Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! 04.01.05, 18:54
      zamknięty
      Za Stalina-STRZELANINA,
      za Bieruta-NOWA HUTA,
      za Gomółki-PUSTE PÓŁKI;
      Nie ma szynki czy kiełbasy tylko gumy na kutasy!
      (w latach 60-tych uruchomiono w Polsce masową produkcję kondomów)...
      • anmanika Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! 04.01.05, 20:17
        zamknięty
        O ile pamietam to jak sie dosiegnelo dna to tylko moglo isc w gore. Ja pamietam
        doskonale czasy Gomulki. Poniewaz moi rodzice nie byli zwolennikami partii
        jedynej i rzadzacej to bywalo tak, ze przymieralismy glodem. I to w latach 60-
        tych!!
        • Gość: POLAK Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.wa.bigpond.net.au 05.01.05, 04:50
          zamknięty
          Zacznij sie starac o odszkodowanie,za zdrowie utracone za Gomulki!!!!
        • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 09:50
          zamknięty
          Za Gomulki nie bylo bezrobocia, a poniewaz tez ceny
          zywnosci byly smiesznie niskie, to nikt glodem wtedy
          nie przymieral. Owszem: szynki czasem brakowalo, czekolada
          byla droga (19 zl tabliczka przy pensjach ok. 2 tys. zl
          na mies.), ale chleb byl pare zl za kilo, bylo go pelno,
          podobnie jak innych podstwaowych towarow zywnosciowych.
          W mej klasie w podstawowce i technikum olbrzymia wiekszosc byla
          z rodzin niepartyjnych, czesto otwartych wrogow rezymu,
          ale rodzice owych kolegow i kolezanek mieli prace, a
          wiec nikt z glodu nie zdychal. A na studiach poznalem
          osoby z tzw. opozycji, co sie niezle mialy dzieki
          pomocy zagranicznej... Do partii nie nalezalem, ale za
          Gomulki jezdzilem skuterem (starym, ale jarym,
          idealnym do wywozenia kolezanek na tzw. lono natury)...
          Benzyna byla wtedy b. tania...
          A wiec nie klam...
          • Gość: Janosik Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.proxy.aol.com 07.01.05, 08:17
            zamknięty
            Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

            > Za Gomulki nie bylo bezrobocia, a poniewaz tez ceny
            > zywnosci byly smiesznie niskie, to nikt glodem wtedy
            > nie przymieral. Owszem: szynki czasem brakowalo, czekolada
            > byla droga (19 zl tabliczka przy pensjach ok. 2 tys. zl
            > na mies.), ale chleb byl pare zl za kilo, bylo go pelno,
            > podobnie jak innych podstwaowych towarow zywnosciowych.

            Paczka sporciakow kosztowala 3,5 carmenow 18, kostka masla 16zl, chleb 4zl tak
            wiec za srednia pensje mozna bylo ich kupic 500. Czy uwazasz, ze w porownaniu z
            dzisiejszymi cenami owczesna zywnosc byla smiesznie tania a ludzie nie
            glodowali gdyz chleb kosztowal 4zl.

            >za Gomulki jezdzilem skuterem (starym, ale jarym,
            > idealnym do wywozenia kolezanek na tzw. lono natury)...

            Dzisiaj kolezanki w Polsce wozi sie wlasnym dwusladem, badz w gorszym przypadku
            bryka rodzicow. Zebysmy byli dzisiaj szczesliwsi, mamy przesiasc sie na
            starego "Komarka", ktory za Gomulki kosztowal 5500zl.(brand new)?
            Wyczuwa sie, ze swoich opinii nie wyciagasz na podstawach ekonomicznych lecz za
            minionym mlodosci czasem.
            • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 12:45
              zamknięty
              To byly tylko luzne refleksje. Za Gomulki
              nie bylo moze luksusow, ale tez nie bylo
              skrajnej nedzy, bezrobocia, wiec przestepczosc
              byla tez wtedy znacznie nizsza. Bylo sprawiedliwiej,
              a ze bylo biedniej to nic dziwnego, bo to bylo
              prawie pol wieku temu...
              Nie bylo wtedy Internetu ani telefonii
              komorkowej, ale byla praca dla kazdego kto chcial
              pracowac...
              • Gość: KapitalnyKapitalzm Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.nsw.bigpond.net.au 08.01.05, 00:27
                zamknięty
                Kary za kradziez mienia panstwowego lub spolecznego byly drakonskie, to i afer
                bylo niewiele. Nie moglo byc inaczej, bo przyklad szedl z gory. Gomulka byl
                czlowiekiem niespotykanie, jak na polityka, uczciwym i skromnym. Sporta dzielil
                na trzy czesci, a zlota papierosnice, prezent od prezydenta Tito, cisnal ze
                zloscia w kat. Ludziom takim jak ksiadz Jankowski, musialo sie to niepodobac.
                • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 07:17
                  zamknięty
                  S: Niestety, era uczciwych politykow przeszla do
                  Historii. Zamiast Gomulki czy De Gaulle'a, mamy zlodziei
                  typu Kohla, Howarda, Bushow (tate i synalka), a o obecnej
                  Polsce to szkoda gadac... :(
                  Gość portalu: KapitalnyKapitalzm napisał:
                  Kary za kradziez mienia panstwowego lub spolecznego byly drakonskie, to i afer
                  bylo niewiele. Nie moglo byc inaczej, bo przyklad szedl z gory. Gomulka byl
                  czlowiekiem niespotykanie, jak na polityka, uczciwym i skromnym. Sporta dzielil
                  na trzy czesci, a zlota papierosnice, prezent od prezydenta Tito, cisnal ze
                  zloscia w kat. Ludziom takim jak ksiadz Jankowski, musialo sie to nie podobac.
                  • Gość: KapitalnyKapitalzm Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.nsw.bigpond.net.au 08.01.05, 11:22
                    zamknięty
                    Gomulka zrobil tez inna dobra rzecz, wsadzil do pierdla zarowno stalinowca
                    Kuronia jak i neo-stalinowca Michnika. Gierek na podobny czyn nigdy sie nie
                    zdobyl (bo dawano mu pozyczki pod zastaw ochrony osobistej w/w agentow) i oto
                    mamy dzis w Polsce tego skutki ;(
                    • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 13:28
                      zamknięty
                      Michnikowi kiedys powiedzialem, niepamietam czy na
                      Monash Uni, czy na Melbourne Uni, ze dla Polski byloby
                      lepiej, gdyby on nigdy z PRLowskiego wiezienia
                      zywy nie wyszedl... Nie jestem za kara smierci,
                      ale przez Michnika za duzo sie zlego w Polsce stalo...
      • tom_aszek Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! 07.01.05, 13:02
        zamknięty
        Nie wiem jak za Gomółki, ale trochę później te artykuły:
        > (w latach 60-tych uruchomiono w Polsce masową produkcję kondomów)...
        nazywano "produktem zastępczym bieżnikowanym", chyba dlatego, że produkował je
        Stomil Olsztyn :))
        • Gość: olo tom-aszek to ma łeb, ho,ho! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 00:22
          zamknięty
          Stomil Olsztyn produkował kondomy radialne. Nie do zdarcia. Chciwy Gomułka
          wymyslił sobie że beda je uzywały całe pokolenia. Ojcowie przekazywali je synom,
          sasiedzi sasiadom. Najbardziej zuzyte poddawano tam w Olsztynie regeneracji.
          Te były w wolnej sprzedazy w przeciwieństwie do radialnych: na przydział albo
          za dewizy.
          • tom_aszek Re: tom-aszek to ma łeb, ho,ho! 10.01.05, 11:24
            zamknięty
            > Stomil Olsztyn produkował kondomy radialne. Nie do zdarcia. Chciwy Gomułka
            > wymyslił sobie że beda je uzywały całe pokolenia.
            Nie zawsze się to udawało. A to dlatego, że bezmyślni kioskarze przypinali do
            nich ceny szpilkami :))
    • Gość: azzuri Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.p.lodz.pl 05.01.05, 10:49
      zamknięty
      Można powiedzieć też że to wszystko odbywalo się również przy szybkim
      przyroście ludności. 6 milionow więcej.
      Teraz o tyle łatwiej dzielić dochód że liczba ludnosci nie wzrasta, a nawet
      spada.
      • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 09:44
        zamknięty
        Gdyby nie pomoc UE, to PKB by w III RP dalej spadal,
        dzieki idiotycznej polityce Balcerowicza i ski:
        silnego pieniadza w slabej gospodarce...
    • Gość: zygfryd ale wy pieprzycie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 14:23
      zamknięty
      Niezależnie od prawdziwosci statystyk prlowskich przecież liczy się nie tylko
      wartość towarów, ale także to co produkowano, i jak to wyceniano.

      1. Jeśli w roku X kraj A wyprodukuje 1000 czołgów @ 100 tys $ każdy i milion ton
      węgla @ 100 $, to mamy PKB rzędu 200 mln $, tak ? Czyli jak w roku Y ten sam
      kraj A wyprodukuje 1100 czołgów i milion 100 tys. ton węgla, to mamy PKB rzędu
      220 mln $, czyli wzrost wyniósł 10 % ? Tylko, że obywatele tego kraju nie będą
      10% zamożniejsi, bo nie będą jeździć czołgami i jeść węgla.

      2. A jeśli w roku P ten sam kraj A wyprodukuje 10 tys. samochodów @ 1000 $ i sto
      milionów ton pomarańczy @ 1 $, a w roku Q odpowiednio 11 tysięcy i 1 mln 100
      tysięcy, to PKB wzrośnie też o 10 %, z 200 na 220 mln $, tak ? Tylko, że w tym
      przypadku obywatele BĘDĄ 10% zamożniejsi.

      To jest miara postępu, głąby, a nie jakieś tam PKB. Co z tego, że w latach
      sześcdziesiątych wzrastała produkcja stali albo lokomotyw, jeśli obywatele nic z
      tego nie mieli, a "sprzedaż" tych produktów odbywała się po cenach urzędowych,
      branych z sufitu ? Ceny, w których liczono PKB w tym czasie były czystą fikcją,
      i gdyby przeliczyć wartość wtedy produkowanych dóbr po rzeczywistych cenach, za
      jaką można było te produkty sprzedać, to by się okazało, że może rzeczywiście
      był jakiś wzrost, ale wartość PKB była żenująco niska.

      Howgh.
      • Gość: LMB Kapusta IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 17:22
        zamknięty
        > 1. Jeśli w roku X kraj A wyprodukuje 1000 czołgów @ 100 tys $ każdy i milion to
        > n
        > węgla @ 100 $, to mamy PKB rzędu 200 mln $, tak ? Czyli jak w roku Y ten sam
        > kraj A wyprodukuje 1100 czołgów i milion 100 tys. ton węgla, to mamy PKB rzędu
        > 220 mln $, czyli wzrost wyniósł 10 % ? Tylko, że obywatele tego kraju nie będą
        > 10% zamożniejsi, bo nie będą jeździć czołgami i jeść węgla.

        Stefan Kisielewski o braku cytryn w tzw. państwowym handlu:

        "Oni [komchy] wciąż informują mnie na plakatach, że kapusta kwaszona ma więcej
        witaminy C niż cytryna. Tylko nie wiem czy oni pili herbatę z kapustą. Nie jest
        zbyt smaczna."

        Śmiać mi się chce jak to czytam, ale pewnie Kisielowi nie było do śmiechu.

        • Gość: Sztukmistrz USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 09:33
          zamknięty
          ... a artykuly konsumpcyjne importuje glownie z Chin Ludowych,
          i to glownie na kredyt. Co powiesz wiec o PKB USA i o zadluzeniu
          zagr. USA? Gdyby nie zaciaganie coraz nowych dlugow, to
          zmilitaryzowana gospodarka obecnego USA bardzo przypomina mi ta
          polska z czasoe Gomulki...
          A prawdziwi zanwcy herbaty nigdy nie pija ja z cytryna, bo
          cytryna psuje smak herbaty...
          • Gość: LMB Produkcja - dane mało istotne. IP: *.icpnet.pl 15.01.05, 09:44
            zamknięty
            > ... a artykuly konsumpcyjne importuje glownie z Chin Ludowych,
            > i to glownie na kredyt. Co powiesz wiec o PKB USA i o zadluzeniu
            > zagr. USA?

            Powiem tak: bredzisz, bo nie rozumiesz podstawowej sprawy. To w 19-tym wieku
            istotna była wielkość produkcji przemysłowej. Twoje dane o jej produkcji teraz
            możesz sobie w kuchni powiesić, bo najważniejsze dla obecnej gospodarki są
            usługi. To one tworzą ogromną większość PKB. Więc przykłady o sprowadzaniu
            tekstyliów z Chin są mało przekonujące.

            Dużo bardziej niebezpiecznym dla Amerykanów trendem jest np. badania prowadzone
            przez Chińczyków celem opracowania systemu operacyjnego bazowanego na Linuksie,
            dzięki którym Chiny nie będą musiały kupować Windows. OK, i tak piratują, ale w
            końcu musieliby przestać.

            Polecam Ci jedną rzecz: chcesz głosić jakąś wiedzę, to musisz mieć solidne
            podstawy. Mnie pewnie też ktoś coś wytknie. Cóż, będę się cieszył, czegoś nowego
            się dowiem.
            • Gość: Sztukmistrz Produkcja - dane BARDZO istotne. IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 13:03
              zamknięty
              Gość portalu: LMB napisał(a):
              S: USA artykuly konsumpcyjne importuje glownie z Chin Ludowych,
              i to glownie na kredyt. Co powiesz wiec o PKB USA i o zadluzeniu
              zagr. USA?
              - Powiem tak: bredzisz, bo nie rozumiesz podstawowej sprawy. To w 19-tym wieku
              istotna była wielkość produkcji przemysłowej. Twoje dane o jej produkcji teraz
              możesz sobie w kuchni powiesić, bo najważniejsze dla obecnej gospodarki są
              usługi. To one tworzą ogromną większość PKB. Więc przykłady o sprowadzaniu
              tekstyliów z Chin są mało przekonujące.
              S: Uslugi sa w olbrzymiej wiekszosci bez wartosci poza granicami.
              Co sa warte poza USA uslugi amerykanskich prawnikow, ksiegowych
              czy naklerow gieldowych? NIC! A one stanowia wiekszosc
              PKB USA! A z Chin USA sprowadza nie tylko tekstylia, ale i
              elektronike, w tym lasery do komputerow czy kina domowego, a takze
              elektronike przemyslowa, samochody i inne wyroby high-tech. Zgoda, obecnei liczy sie nie tyle ilosc, ale jakosc produkcji, ale USA produkuje juz tylko srodki amsowej zaglady i srodki ich przenoszenia. To typowa
              cywilizacja smierci...

              - Dużo bardziej niebezpiecznym dla Amerykanów trendem jest np. badania prowadzone przez Chińczyków celem opracowania systemu operacyjnego bazowanego na Linuksie, dzięki którym Chiny nie będą musiały kupować Windows. OK, i tak piratują, ale w końcu musieliby przestać.
              S: Linux to nic nowego, to po prostu Unix dla PC. A Chiny przechodza na
              Linux, bo Windows to jest barachlo, co sie ciagle zawiesza, a drogie
              jest jak cholera...

              - Polecam Ci jedną rzecz: chcesz głosić jakąś wiedzę, to musisz mieć solidne
              podstawy. Mnie pewnie też ktoś coś wytknie. Cóż, będę się cieszył, czegoś noweg
              o się dowiem.
              LK: Ja podstway mam. Sklonczylem ekonomie na zachodzie. A dlug zagraniczny USA
              zwalnia temop wzrostu gspodarki chocby przez to, ze fundusze ida na
              obsluge dlugu zamiast na rozbudowe gospodarki. O kryzysie gospodarki USA
              pisze na: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3865
        • tom_aszek Re: Kapusta 07.01.05, 13:36
          zamknięty
          Co do kapusty i cytryny, to Gomułka podobno cały czas krzyczał, że po co Polakom
          kawa, skoro on całe życie pił herbatę i było mu z tym dobrze. Pewnie cytryn nie
          lubił.
          > "Oni [komchy] wciąż informują mnie na plakatach, że kapusta kwaszona ma więcej
          > witaminy C niż cytryna. Tylko nie wiem czy oni pili herbatę z kapustą. Nie jest
          > zbyt smaczna."
          To już wiem, skąd, późniejsza co prawda, państwowa reklama na ścianie
          warszawskiego domu:
          "Margaryna - Twoim masłem
          Kargulena - Twoja ryba"
          i domalowane pędzlem pod spodem:
          "K***a - twoja mać" (w oryginale było bez kropek :))
      • Gość: Sztukmistrz Re: ale wy pieprzycie IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 09:43
        zamknięty
        p. tez ma wypowiedz nizej. Wspolczesne USA tez produkuje glownie
        bron, a reszte, czyli artykuly konsumpcyjne importuje, i to
        glownie na kredyt, z Chin Ludowych...
        Czlogi byly za Gomulki potrzebne Polsce, bo wtedy RFN nie
        uznawal naszych granic,i zreszta byla zimna wojna, czasem calkiem goraca,
        np. w Korei czy Wietnamie i dookola Kuby. Dzis zas Polska jest
        praktycznie bezbronna. Rosja czy Niemcy zajely by nas szybciej
        niz w 1939 r. Na Rosje NATO nie pojdzie, bo sie boi nawet
        malutkiej Korei Pln. ktora moze miec bron nuklearna, a Rosja
        ma ja zas na 100% (Rosjanie, nie Amerykanie wynalezli zreszta
        bombe wodorowa). Z Niemcami NATO tez nie bedzie walczyc,
        bo Niemcy to podstawa NATO w Europie srodkowej...
        Bron, przypominam, byla potrzebna polsce za Gomulki,
        podobnie jak maszyny. Zobacz, jak sie uprzemyslawiala
        KOREA POLUDNIOWA: tam tez dlugo byl priorytet inwestycji
        i przemyslu ciezkiego oraz zbrojen nad konsumpcja...
        P. www.arts.monash.edu.au/slavic/catalog/
        Pozycja o Korei pod "POLISH"
    • Gość: LMB Od dna łatwiej odbić się szybko IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 17:12
      zamknięty
      Zanim zaczniesz rozprzestrzeniać takie wieści, to zastanów się co oznaczają same
      wskaźniki.

      Obecny wzrost Polski jest duużo większy niż Niemiec. Co z tego wynika?
      • Gość: Sztukmistrz Re: Od dna łatwiej odbić się szybko IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 11:26
        zamknięty
        W RFN jest recesja od czasu, jak przylaczyli z przyczyn w 100%
        politycznych NRD do RFN i zrujniowali (zlodziej Kohl)
        gospodarke NRD...
        • Gość: LMB odpowiedź na pytanie? IP: *.icpnet.pl 15.01.05, 09:46
          zamknięty
          > W RFN jest recesja od czasu, jak przylaczyli z przyczyn w 100%
          > politycznych NRD do RFN i zrujniowali (zlodziej Kohl)
          > gospodarke NRD...

          Dlaczego wzrost w Niemczech jest mniejszy niż w Polsce! Bo nie startują od dna.

          EOT, bo w pozostałych wątkach bredzisz. Wybacz niemiły epitet.
          • Gość: Sztukmistrz Re: odpowiedź na pytanie? IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 15.01.05, 12:50
            zamknięty
            Uwazasz, ze przylaczenie NRD do RFN nie mialo wplywu
            na gospodarke Niemiec? Ataku ad personam nie komentuje...
    • callafior Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! 05.01.05, 22:01
      zamknięty
      według mnie Gomułka był to jeden z nielicznych normalnych polityków w tym kraju.
      Nie było za jego rządów luksusów (kiedy zresztą były...) ale Polska była po
      prostu zwykłym, przeciętnym krajem, który normalnie się rozwijał (stopniowo, ale
      jednak). Trzeba podkreślić, że za Gomułki (wyjątek w historii Polski) nie było
      zadłużenia zagranicznego. Chciałbym żeby ktoś taki jak Gomułka rządził dziś krajem.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 06.01.05, 09:30
        zamknięty
        Ciesze sie, ze sa tez rozsadne glosy na tym watku. Oczywiscie, brak
        zadluzenia nie jest cnota sama w sobie, problemem jest nadmierne
        zadluzenie, z ktorym Polska biedzila sie przed wojna (aby obsluzyc
        dlug zagr., sprzedawano np. najlepsze samoloty mysliwskie
        polsiej produkcji za granice, zamiast przeznaczyc je dla polskiego
        lotnictwa), problemem stal sie za Gierka i jest do dzisiaj...
        Gomulka zas przeznaczal nieco za malo na konsumpcje, co
        wykorzystali rozni wichrzyciele typu Michnika czy Walesy.
        No i mamy z powrotem kapitalizm po polsku, czyli z masowa
        bieda i ogromnym bezrobociem: nie do pomyslenia za Gomulki...
        • Gość: Oozie Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.handelsbanken.se 06.01.05, 10:36
          zamknięty
          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

          >problemem jest nadmierne
          > zadluzenie, z ktorym Polska biedzila sie przed wojna (aby obsluzyc
          > dlug zagr., sprzedawano np. najlepsze samoloty mysliwskie
          > polsiej produkcji za granice, zamiast przeznaczyc je dla polskiego
          > lotnictwa

          Chłopie nie pisz bzdur
          • v.ci Za Gierka 06.01.05, 15:25
            zamknięty
            Powstało 2,6 mln miejsc pracy . Rocznie oddawano do użytku 300 tys. mieszkań .
            • Gość: Janosik Re: Za Gierka IP: *.proxy.aol.com 07.01.05, 06:02
              zamknięty
              Wiele popluczyn po komunistycznej propagandzie wciaz jeszcze bulgocze
              niektorym w glowie. Widac, ze towarzysz za Gierka jeszcze z miodem w uszach
              biegal z trojaczkami do stolowki przy komitecie partyjnym.

              v.ci napisał:
              > Powstało 2,6 mln miejsc pracy . Rocznie oddawano do użytku 300 tys. mieszkań .

              I co z tego. Na wlasne M iles tam, trzeba bylo odzczekac 25 lat i wiecej.
              Oficjalnie w czasach totalitarnego rezimu bezrobocie nie istnialo i nie wazne,
              kto byl pierwszym za sterem. Prace dawano wszystkim, nawet tym niepotrzebnym.
              Zatrudnienie nie podlegalo zadnym regolom ekonomicznym. Jednak rezim szczodrze
              wynagradzal oddanych jemu wasali, przyzwalajac na kradzieze i korupcje. A krasc
              za Gierka mozna bylo, ze ho,ho...
              • Gość: olo Myslenie Janosika jest.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 00:07
                zamknięty
                Jezeli jest prawda że na mieszkanie trzeba było czekac 25 lat tzn ze zasiedlali
                je conajmniej 50 latkowie. Faktycznie warszawski Ursynów to dzis jeden wielki
                dom starców.Niezły głąb z Ciebie Janosiku.Piszesz osiołku dalej że za Gierka
                mozna było kraśc że ho, ho. To znaczy że było co krasc.
                • Gość: Janosik Re: Myslenie Janosika jest.......... IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 06:17
                  zamknięty
                  Gość portalu: olo napisał(a):

                  >Ja tez zyłem za Gomułki(...)
                  >Z pensji rodziców powstała wcale pokazna
                  >biblioteka domowa(...)
                  >Biblioteka po rodzicach nie powieksza sie.

                  A szkoda. Wiele to teraz tlumaczy, gdyz czego mozna spodziewac sie od czlowieka
                  oblozonego wydawnictwami z ery: Brezniewa, Chruszczowa, Stalina ;)
                  ________________________________________________________________________

                  Jezeli zawiedziemy, Bog nam tego nie wybaczy.
                  Leonid Brezniew.

                  • Gość: Kagan Re: Myslenie Janosika jest.......... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 06:05
                    zamknięty
                    Moi rodzice za "komuny" zebrali pokazna biblioteczke dziel filozofow. Marx byl
                    tam w zdecydowanej mniejszosci, dominowal Kant, Hegel i Wielcy Grecy.
            • Gość: Sztukmistrz Re: Za Gierka IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 13:04
              zamknięty
              Zaraz ci napisza zwolennicy Balcerowicza, ze
              to nie byly prawdziwe miejsca pracy ani prawdziwe
              mieszkania...
      • tom_aszek Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! 07.01.05, 13:24
        zamknięty
        Po pierwsze primo, słowa "normalny" i "polityk" nie powinny stać obok siebie :)
        Po drugie primo:
        > Chciałbym żeby ktoś taki jak Gomułka rządził dziś krajem.
        Lepiej nie. Bo musielibyśmy zamurować okna w kuchniach. Wg tow. Wiesława
        idealnym mieszkaniem był "kołchoz" - 1 pokój na rodzinę + łazienka jedna dla
        wszystkich + ciemna kuchnia. Bo tak było oszczędniej...

        Dlaczego wszyscy w tej dyskusji bądź co bądź na tematy historyczne uparcie
        usiłują rozdzielać gospodarkę od polityki? Nie da się tego zrobić! Dla mnie
        Polska czasów Gomółki to państwo totalitarne. Procesy polityczne, rok 1968...
        W ZSRR w tamtych czasach też ludzie mieli pracę i podobno żarcie było tanie, a
        picie jeszcze bardziej ;). I co, chciałby ktoś tam mieszkać?
        • Gość: olo tom- maszek to ma łeb jak.....! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 00:16
          zamknięty
          Masz racje oszołku ze Gomułka preferował wspólne łazienki plus ciemne kuchnie.
          wYSTARCZY pojechac do Nowej Huty tam jedna łazienka była / i chyba jest do
          dzis / wspólna dla całego budynku. Takich fatalnych osiedli jest u nas kilka
          tysięcy.
          Wstyd na cały swiat.
          • Gość: Sztukmistrz Re: tom- maszek to ma łeb jak.....! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 05:52
            zamknięty
            Cos sie wam pomylilo. Za Gomulki zdarzaly sie ciemne kuchnie,
            i to wszystko. Lazienka jedna na pietro to byla w budynkach
            przedwojennych. Mialem kolezanke na Zoliborzu (przy Stolecznej,
            obecnie Popieluszkina), mieszkala w bloku z lat 1930tych i
            nie miala lazienki, tylko ubikacje. Lazienka byla jedna
            na pietro, ale to byl blok zbudowany dla robotnikow za czasow
            sanacji a nie ludowej demokracji...
            • Gość: jot6 Re: tom- maszek to ma łeb jak.....! IP: *.chello.pl 08.01.05, 19:07
              zamknięty
              W Gdańsku też były budowane oszczędnościowe mieszkania z wspólną łazienką i
              kuchnią dla jednego piętra.Były też mieszkania z "kątem kuchennym" w
              przedpokoju - byłam w takim mieszkaniu!
              Też żyłam w czasach Gomułki i jako dziecko nie wierzyłam w istnienie np
              mandarynek - nie widziałam ich nigdy wówczas. A o cytrusach - "statek
              przywożący cytrusy przypłynie przed samą WigiliA,na pewno zdąży!" A jaką
              sensacją były banany lub rodzynki!
              Ewenementem było posiadanie samochodu,wszystko jedno jakiego, teraz znam
              rodziny,które mają po dwa samochody i więcej.
              • Gość: Sztukmistrz Re: tom- maszek to ma łeb jak.....! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 06:14
                zamknięty
                jot6: W Gdańsku też były budowane oszczędnościowe mieszkania z wspólną
                łazienką i kuchnią dla jednego piętra.Były też mieszkania z
                "kątem kuchennym" w przedpokoju - byłam w takim mieszkaniu!
                S: Takie same widzialem w Australii (Melbourne i Sydney). Do niedawna
                budowano tu wychodki (choc przyznaje, ze ze spuszczana woda) na
                podworku. W USA czy Australii mnostwo ludzi zyje na stale
                w przyczepach campingowych, a wiec tez maja tylko kacik
                kuchenny i wspolne ubikacje, i to w XXI wieku, w najbogatszych
                krajach swiata (te przyczepy nie sa zdolne do jazdy, mozna
                je najwyzej zaladowac na ciezarowke: ludzie tak mieszkaja bo
                musza, a nie dla tego, ze chca)...

                - Też żyłam w czasach Gomułki i jako dziecko nie wierzyłam w
                istnienie np mandarynek - nie widziałam ich nigdy wówczas.
                A o cytrusach - "statek przywożący cytrusy przypłynie przed samą WigiliA,
                na pewno zdąży!" A jaką sensacją były banany lub rodzynki!
                S: Znow powtarzasz ptopagande Balcerowicza. Pamietam dobrze
                mandarynki, a szczegolnie pomarancze z israela i innych
                krajow srodziemnomosrskich - takich w Australii nie dostaniesz...
                Banany byly okazyjnie, ale rodzynki prawie zawsze...

                - Ewenementem było posiadanie samochodu,wszystko jedno jakiego,
                teraz znam rodziny,które mają po dwa samochody i więcej.
                S: Juz tlumaczylem, ze nie sztuka sprowadzic tanie samochody
                z zagranicy, ale sztuka jest wybudowac dla nich drogi, oraz
                kupic paliwo nie zadluzajac sie za granica. W Australii na
                5 osob w rodzinie mamy 6 samochodow, a mielismy nawet 7,
                ale corka sie wyproawdzila i ma teraz "tylko" jeden
                samochod, bo oszczedza na wyjazd do Polski...
                Samochody maja tez i to masowo w Libanie, Palestynie
                czy Iranie, a sa to buiedniejsze kraje niz Polska.
                Liczy sie tez jakosc samochodow, a nie tylko ich ilosc...
                • tom_aszek Re: Gomułka a mieszkania 10.01.05, 11:32
                  zamknięty
                  Co do mieszkań, to nie pisałem o jednej łazience na piętrze, a o jednej łazience
                  i kuchni na kilka rodzin. Ale być może takie też powstawały.

                  > "kątem kuchennym" w przedpokoju - byłam w takim mieszkaniu!
                  > S: Takie same widzialem w Australii (Melbourne i Sydney). Do niedawna
                  > budowano tu wychodki (choc przyznaje, ze ze spuszczana woda) na
                  > podworku. W USA czy Australii mnostwo ludzi zyje na stale
                  > w przyczepach campingowych, a wiec tez maja tylko kacik
                  > kuchenny i wspolne ubikacje, i to w XXI wieku, w najbogatszych
                  > krajach swiata (te przyczepy nie sa zdolne do jazdy, mozna
                  > je najwyzej zaladowac na ciezarowke: ludzie tak mieszkaja bo
                  > musza, a nie dla tego, ze chca)...
                  Sztukmistrzu, to po co siedzisz na antypodach, skoro jest tam tak samo jak u
                  nas? Wracaj, po co się będziesz, cytując Laskowika, "szlajał po obcych landach"? :)
                  • Gość: Sztukmistrz Re: Gomułka a mieszkania IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 11:21
                    zamknięty
                    Sam widzisz, ze standard "gomulkowski" jest nieosiagalny dzisiaj
                    dla milionow ob. USA i sporej ilosci Australijczykow.
                    I o to mi chodzilo...
        • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 05:48
          zamknięty
          Jakie procesy polityczne byly za Gomulki?
          A co do marca 1968, to ile razy mam powtarzac,
          ze to byl konflikt miedzy syjonistami a moczarowcami w
          ramach PZPR (rzadzacej kompartii), do ktorego syjonisci
          wciagneli naiwnych studentow (robotnicy nie dali sie nabrac
          na te syjonistyczna prowokacje). Podlozem marca 1968 byla agresja
          israela na panstwa arbskie, i radosc polskich zydow (w tym Michnika)
          ze zwyciestwa syjonistow. Nie podobalo to sie z kolei
          frakcji "narodowej" PZPR (Moczar i ska), i tak sie
          zaczela owa rozroba. Mialem wtedy 18 lat, a dobrze wiedzialem
          o co chodzi, wiec trzymalem sie z daleka od jednych i drugich
          i w ogole od PZPRu.
          Pozdr.
          • tom_aszek Re: Gomułka i 1968 10.01.05, 11:17
            zamknięty
            > Jakie procesy polityczne byly za Gomulki?
            Np Wańkowicza, 1964-65.
            > A co do marca 1968, to ile razy mam powtarzac,
            > ze to byl konflikt miedzy syjonistami a moczarowcami w
            > ramach PZPR (rzadzacej kompartii)
            Zgadza się. Ale wisi mi kto się z kim tłukł o stołki; ja myślę o spałowanych
            studentach warszawskich, o interwencji milicji czy innego ORMO na UJ w Krakowie,
            gdzie pobito członków władz uczelni (sic!), o wygnaniu kilkunastu tysięcy
            polskich Żydów itp.
            > Mialem wtedy 18 lat, a dobrze wiedzialem
            > o co chodzi, wiec trzymalem sie z daleka od jednych i drugich
            Słyszałem kiedyś ładne stwierdzenie o tamtych wydarzeniach: "W 1968 studenci
            poszli do robotników o pomoc, a ci powiedzieli im, że jeszcze za wcześnie. W
            1970 robotnicy apelowali o wsparcie do studentów, a ci im odparli - już za
            późno". Sądząc jednak po Twych wypowiedziach, trzymałeś się za daleko od
            studentów a za blisko PZPR. Twoja sprawa, Twój wybór.
            Z mojej strony - EOT!
            • Gość: Sztukmistrz Re: Gomułka i 1968 IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 11:28
              zamknięty
              1) Wankowicz sam sobie byl winien, bo chyba wiedzial,
              co czeka w PRLu za wspolprace z obcym wywiadem (RWE
              byla przeciez tuba CIA)... Ale pozniej nawet go do
              USA puscili...
              2) Studenci byli sami sobie winni, ze poszli za
              zydowskimi prowodyrami. Ja wiedzialem dobrze,
              kim byl wtedy Michnik czy Moczar, i z zadnym z tych
              "panow" nie chcialem miec nic wspolnego...
              3) Nie "zydow" wygnano, a SYJONISTOW. Obserwowalem
              dokladnie kto znikal z SGPiSu w roku 1969. Wielu
              kolegow i kolezanek o nazwiskach typu Rajchsztajn
              zostalo, i nikt nim nie dokuczal ani troche, a wrecz
              przeciwnie...
              4) Do PZPR nigdy nie nalezalem, bo zbyt wiele o tej
              monopartii wiedzialem. Zawsze bylem lewicujacym
              socjalista, ale z komunistami nie chcialem nigdy
              miec nic wspolnego. Oni przeciez byli z kolei agentami
              KGB...
              • tom_aszek Re: Gomułka i 1968 13.01.05, 08:17
                zamknięty
                Ręce opadają...
                > 1) Wankowicz sam sobie byl winien, bo chyba wiedzial,
                > co czeka w PRLu za wspolprace z obcym wywiadem (RWE
                > byla przeciez tuba CIA)...
                Zapewne pobici studenci też sami sobie byli winni? A potem stoczniowcy? I
                górnicy z "Wujka"? I ksiądz Popiełuszko też sam sobie był winien?
                Zaiste, odpowiedź godna lewicującego socjalisty. Chyba zarzygam klawiaturę...
                • Gość: Sztukmistrz Re: Gomułka i 1968 IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 13.01.05, 13:09
                  zamknięty
                  tom_aszek napisał: Ręce opadają...
                  - A to czemu? od pisania?

                  1) Wankowicz sam sobie byl winien, bo chyba wiedzial,
                  co czeka w PRLu za wspolprace z obcym wywiadem (RWE
                  byla przeciez tuba CIA)...

                  Zapewne pobici studenci też sami sobie byli winni?
                  - Tak, glupota kosztuje...

                  A potem stoczniowcy?
                  - Oni zostali pozniej ukarani utrata pracy za Balcerowicza...

                  I górnicy z "Wujka"?
                  - Nie powinni grozic uzyciem dynamitu!

                  I ksiądz Popiełuszko też sam sobie był winien?
                  - Tak. Zyl jak burzuj, a nie jak Jezus. I nie
                  sluchal sie hierarchow Kociola!
                  Reszty nie komentuje...
            • Gość: Sztukmistrz Re: Gomułka i 1968 (PS) IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 11:29
              zamknięty
              W r. 1980 studenci i robotnicy poszli razem.
              Skutek byl zas taki, ze 10 lat pozniej robotnicy zostali
              wyrzuceni przez b. studentow na bruk...
    • Gość: Śmiewca Kaganku, masz umiejętności Sztukmistrza IP: 80.51.234.* 06.01.05, 19:12
      zamknięty
      niezła manipulacja i prowokacja.
      wielu uwierzy.
      • Gość: Sztukmistrz Re: Kaganku, masz umiejętności Sztukmistrza IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 12:00
        zamknięty
        A moze nawet dalem paru osobom okazje do refleksji?
        Pozdr.
        U know who
    • Gość: JOrl Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.05, 21:39
      zamknięty
      Ja wiem, rozni ekonomisci tez na tym forum opowiadaja ze glownym problemem
      komuny byla ekonomia. A tak naprawde podstawa rozwoju spoleczenstwa jes PRACA.
      A dokladnie jej intensywnosc. I problem komuny byl, od smierci Stalina,
      postepujace obijanie gruch w pracy. Jak wiemy, gospodarka planowa sama z siebie
      jest gorsza jak kapitalizm. Ale niekoniecznie. Pytanie jest jaki system jest
      lepszy do rozwiazywania roznych rodzajow zadan stojacych przed spoleczenstwem.
      W koncu w czasach wojny najbardziej rozwiniete, kapitalistyczne
      kraje "zawieszaly" kapitalizm i wprowadzano gospodarki planowe. Kapitalisci
      byli tylko wtedy dyrektorami i musieli robic to co jakies Centralne Komisje
      Planowania kazaly. A jak nie to Ostfront. I to nie tylko w Niemczech ale i w
      Anglii naturalnie tez. A w USA tez bylo podobnie.
      Problem jest ze w gospodarce planowej brakuje tak naprawde zainteresowanego
      gonieniem do pracy szefa. Zainteresowanego swoim zyskiem. Za Stalina potrafiono
      tak robic (nie zysk byl motorem tylko za zla prace gulag) no i kraje sie
      blyskawicznie, chociaz tylko na konkretnych kierunkach, rozwijaly.
      Od Gomulki zaczelo sie obnizanie nacisku na gonienie do pracy. Chociaz tez bylo
      jeszcze nie takie zle. Ja te czasy troche pamietam. I pamietam jak moj ojciec
      dodatkowo w domu robil prace zlecone. I naprawde je robil. Ale komuna robila
      sie coraz bardzie miluska, coraz bardziej bala sie ludzi i jako pierwsze bylo
      narastajace obijanie gruch w pracach. Udawanie ze sie pracuje. Z drugiej strony
      nadawano ludziom z zewnatrz jak i rozni dysydenci wewnatrz opowiadali jak to
      potrzeba demokracji. W systemie gospdarki planowej powodowalo to rozklad
      gospodarki, bo np. w kapitalizmie NIE ma demokracji w gospodarce. I nie moze
      byc bo natychmiast i tam nastapiloby obijanie gruch.
      W miare uplywu lat ten proces narastal. Z drugiej strony tchorzliwa komuna
      placila ludziom wiecej jak bylo towarow, a proby podwyzek ich cen bylo
      skutecznie blokowane przez bunty jak 56, 70 no i niekonczace sie pozne lata 70
      jak i lata 80. Ludzie postepowali, naturalnie napuszczeni wg. zasady im gorzej
      tym lepiej.
      Tymi metodami Polska niewykorzystywale mozliwosci rozwoju i wlasnie o to
      chodzilo Zachodowi. Bo ta strategia walki z komuna byla zaplanowana juz w
      latach 50 w USA i konsekwentnie realizowana. A teraz jest cel osiagniety.
      Miliony Polakow moga teraz pracowac w montowniach im. Balcerowicza. No coz,
      dawali soba kierowac to i teraz trzeba owoce zbierac.
      Pozdrowienia
      • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 12:07
        zamknięty
        W zasadzie sie z toba zgadzam, ale wiecej nacisku polozylbym
        na propagande zachodnia, ktora chwalila owczesny kapitalizm,
        w ktorym, w niektorych krajach jak RFN czy Australia, rzeczywiscie
        nie bylo wtedy (lata 1950te i 1960te) bezrobocia i nedzy,
        a to glownie dla tego, ze kapitalisci wtedy jednak sie bali
        owej "komuny", gdzie tez nie bylo bezrobocia, a np.
        w takiej Francji, Wloszech czy W. Brytanii jednak wtedy bylo.
        Tak wiec zniszczenie "komuny" bylo najwazniejszym zadaniem dla
        USA, bo owa "komuna", dajac prace wszystkim, zawyzala takze
        place na zachodzie, gdzie kapital musial wtedy ustepowac pracy,
        przynajmniej czesciowo, a to znaczylo nizsza stope wyzysku,
        a wiec i nizsze zyski...
        A teraz "komuny" juz nie ma, wiec nawet w RFN
        likwiduja zdobycze socjalne lat 1950-1960...
        Pozdr.
        • Gość: KapitalnyKapitalzm Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.01.05, 23:40
          zamknięty
          To prawda, brzmi to paradoksalnie, ale ludzie pracy na Zachodzie zawdzieczali
          swoj dobrobyt "Komunie". "Komune" wiec zlikwidowano, przejmujac od niej jednak
          stopniowo to co, z punktu widzenia kapitalisty, bylo w niej najatrakcyjniejsze,
          a wiec przede wszystkim praca za darmo.. W tej chwili uderza sie w pracownikow
          umyslowych, bo ci nie maja poparcia silnych zwiazkow zawodowych, i godza sie
          nieodplatnie zostawac w pracy po godzinach, pod grozba utraty pracy.
          Pracownikow fizycznych tez sie zacznie zmuszac do pracy za darmo, po
          ostatecznym upadku zwiazkow zawodowych.
          • Gość: Sztukmistrz Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 07:43
            zamknięty
            Stad nie pracuje dluzej u prywaciarzy, nawet jesli mialy
            to byc wielkie korporacje, bo ostatnio w Australii
            trzeba pracowac po cojanjmniej 10 godzin dziennie,
            a placa wciaz za gora 8.
            Obserwuje moje dzieci, i stwierdzam z zalem, ze realnie
            zarabiaja oni znacznie mniej niz ja zarabialem bedac
            na zachodzie w ich wieku. A oni maja tutejsze studia
            i tutejsza praktyke zawodowa...
    • Gość: Janosik Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.proxy.aol.com 07.01.05, 07:08
      zamknięty
      Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

      > ... a artykuly konsumpcyjne importuje glownie z Chin Ludowych,
      > i to glownie na kredyt. Co powiesz wiec o PKB USA i o zadluzeniu
      > zagr. USA? Gdyby nie zaciaganie coraz nowych dlugow, to
      > zmilitaryzowana gospodarka obecnego USA bardzo przypomina mi ta
      > polska z czasoe Gomulki...
      > A prawdziwi zanwcy herbaty nigdy nie pija ja z cytryna, bo
      > cytryna psuje smak herbaty...

      Chciales napisac, ze 11 trylionow GDP pochodzi glownie z produkcji broni?
      A to ciekawe. Porazaja ciebie wielkie liczby odnosnie gospodarki USA, ale nie
      bierzesz pod uwage tez ogromu tej gospodarki. Zadluzenie zagraniczne USA w
      przeliczeniu procentowym do GDP jest duzo nizsze od Australijskiego. Co wiec
      takiego produkuje (hoduje) Australia, ze musi tylko pozyczac i to wiecej od
      USA. Najwieksze zadluzenie zagraniczne wzgledem GDP ma Japonia , oni tez nic
      nie produkuja. Czlowieku, wyjdz na spacer i przewietrz sie troche. Madrzejszy
      nie wrocisz ale zlapiesz troche swiezego powietrza, wiec moze bedziesz mial
      wiecej checi troche sie doksztalcic.
      • Gość: Sztukmistrz Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 13:01
        zamknięty
        Cos ci sie pomylilo! Japonia ma najwieksze
        nadwyzki handlu zagranicznego i rachunku biezacego.
        Pomylil ci sie deficyt budzetu z deficytem handlowym.
        Bilans platniczy w roku 2004 jako % PKB:
        Australia -5.5, Chiny Ludowe +1.6, Japonia +2.7,
        Niemcy +1.9, Polska -3.4, USA -5.4 (deficyt pond 580 MILIARDOW
        USD). Dlug zagraniczny Australii wynosi obecnie ok. 280 mld USD
        (ponad 51% PKB), a Polski 123 mld USD (ok. 55% PKB).
        Dlug zagraniczny USA to obecnie ok. 7 tysiecy MILIARDOW USD
        (per capita ok. 2 tys. USD), Australii zas ok. 180 mld USD
        (per capita prawie 9 tys. USD), ale Australia praktycznie jest
        jedna wielka farma i kopalnia, zyje z wyprzedazy swych bogactw,
        glownie z eksportu wegla i rud metali do Japonii.
        Jako % PKB dlug zagraniczny USA jest wciaz tylko
        ok. 1/4 PKB, ale rosnie bardzo szybko.
        A USA produkuje glownie uslugi, ktore sa sztucznie zawyzone
        ze wzgeldu na wysokie oplaty pobierane przez amerykanskich
        lekarzy, prawnikow czy ksiegowych. PKB bowiem to nie tylko
        miara produkcji dobr, ale tez i uslug. Radze postudiowac troche
        ekonomie, aby nie popelniac razacych bledow.
        • Gość: Janosik Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.proxy.aol.com 07.01.05, 16:37
          zamknięty
          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

          > Cos ci sie pomylilo! Japonia ma najwieksze
          > nadwyzki handlu zagranicznego i rachunku biezacego.
          > Pomylil ci sie deficyt budzetu z deficytem handlowym.

          Nic mnie sie nie pomylilo. Pisze o zadluzeniu zagranicznym, o ktorym sam
          wspomniales i sugerowales jeszcze zeby je odjac od GDP i porownac jak wysoki on
          bedzie. Wiec odejmij zadluzenie zagraniczne Australii i zobacz co zostanie ;))))

          > Dlug zagraniczny Australii wynosi obecnie ok. 280 mld USD
          > (ponad 51% PKB),

          No i co manipulatorze, stare nawyki z okresu "swietnosci" komuny w Polsce nadal
          dominuja przy manipulowaniu faktami.
          Zagraniczny dlug netto Australii wynosil pod koniec roku $406mld. (Jaki jest
          roczny GDP tego kraju?). Ogolny zadluzenie Australii wraz z platnosciami (gross
          debt) wynosi obecnie ponad $600 mld.

          www.theaustralian.news.com.au/common/story_page/0,5744,11579504%255E28737,00.html
          The Australian: Debt as a foreign concept [December 04, 2004]

          Dlug zagraniczny netto USA wynosi 4,4 tys mld przy GDP tego kraju wynoszacym
          ponad 11tys. mld. Straciles swoja wiarygodnosc, co bylo do przewidzenia od
          samego poczatku.
          I porownaj jeszcze jak szybko i niebezpiecznie rosnie zadluzenie Australii.
          Widze, ze w swoich wywodach zatrzymales sie w okresie sprzed 10 lat.

          > A USA produkuje glownie uslugi, ktore sa sztucznie zawyzone
          > ze wzgeldu na wysokie oplaty pobierane przez amerykanskich
          > lekarzy, prawnikow czy ksiegowych

          Nie kompromituj sie czlowieku.

          >Radze postudiowac troche
          > ekonomie, aby nie popelniac razacych bledow.

          Jeszcze raz, nie kompromituj sie!



          • Gość: Sztukmistrz Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 07:36
            zamknięty
            1) Mowa byla o Japonii, ktora nie ma zadnego dlugu
            zagranica, i ciagle ma nadwyzke eksportu nad importem, a nie
            o Australii, co praktycznie zawsze zyla na kredyt. Nie bylo
            to problemem, gdy Australia byla zadluzona w W. Brytanii, gdy
            byla jej czescia, ale jest problemem dzisiaj, gdy
            w Australii mamy kosumpcje jak w I swiecie, ale finasowana
            kredytem i eksportem surowcow, czyli jak w III swiecie...
            2) Dlug zagr. netto Australii wynosi obecnie ok. 277 mld USD, to
            jest okolo 51.5% PKB, a deficyt rachunku biezacego Australii wynosi
            obecnie ponad 5% PKB, czyli powyzej granicy stabilnosci
            gospodarki... Poczytaj artykuly na temat "Howard's House of Cards"
            w DISSENT z summer 04/05/.
            3) Sam podajesz, ze dlug zagraniczny netto USA wynosi
            4.4 tys mld przy GDP tego kraju wynoszacym ponad 11 tys. mld
            to jest ok. 40% PKB albo ok. 15 tys. dolarow per capita
            (w roku 1985 byl on tylko 17.4% PKB, a w r. 2000 tylko 7 tys. $
            per capita)...
            4) Sam koncept PKB ma powazne bledy (wymyslil go zreszta
            Ukrainiec Kuzniec). Poniewaz uslugi niematerialne sa na ogol
            bezwartosciowe poza granicami danego kraju (np. uslugi
            prawnika amerykanskiego generuja sporo PKB w USA, ale ten
            sam prawnik staje sie de facto osoba bze kwalifikacji zaraz
            po przekroczeniu granicy USA), to nie powinno sie ich liczyc
            do PKB. Ale poniewaz USA ma najwiekszy udzial uslug w tworzeniu
            PKB (72%, podczas gdy Japonia np. tylko 59%) to PKB
            USA jest sztucznie zawyzony wzgledem Japonii i vice versa.
            5) To, ze atakujesz mnie glownie ad personam dowodzi,
            ze puscily nerwy, i ze nie masz po prostu racji...
            • Gość: Janosik Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 08:47
              zamknięty
              Wejdz na ponizszy link a wiecej zrozumiesz. Rece opadaja "dyskutujac" z Toba.

              www.aph.gov.au/library/pubs/rp/2002-03/03RP03.pdf
              • Gość: Sztukmistrz Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 11:40
                zamknięty
                Stresc, a pozniej podaj link!
                • Gość: Janosik Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.proxy.aol.com 08.01.05, 21:08
                  zamknięty
                  Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

                  > Stresc, a pozniej podaj link

                  Haha, lenistwo ogarnia jak dostajesz link do rzadowej strony przedstawiajacej
                  zadluzenie Australii, gdyz wygodniej jest wypisywac dyrdymaly o $277 obecnego
                  zadluzenia i szczekac pod adresem USA :) Poczytaj wiec na str. 7 o zadluzeniu
                  Australii dwa lata temu ( obecne zagraniczne zadluzenie netto wynosi ponad
                  $400mld). Na str.11 poczytasz o zadluzeniu per capita z tamtego okresu a na
                  str.12 masz tabelke a dalej wykresy. Podpowiadam tez, ze zadluzenie Australii
                  ciagle rosnie.
                  Nie jest to takie wazne do dyskusji, ale zbyt czesto zarzucales mi brak racji z
                  powodu uwag per persona ale jak sam widzisz Twoj upor i odpornosc na prawde
                  jest kliniczny, podobnie jak za komunistycznych rezimow w Polsce.
                  Pozdrowionka:)
                  • Gość: Sztukmistrz Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 06:03
                    zamknięty
                    Ja wole oceny bardziej konserwatywne. Danym rzadowym
                    nie ufam, wole dane zweryfikowane przez OECD, IMF etc.
                    Dlug zagraniczny Australii i USA jest problemem, bo
                    podnosi on stopy procentowe, a wiec ogranicza inwestycje,
                    a co za tym idzie rozwoj... Szczegolnie widac to w Australii,
                    bo USA dadza sobie rade dotad, dopoki USD bedzie waluta swiatowych
                    rozrachunkow. Stad ta wrogosc USA do euro...
                    Tez pozdr.
                    • Gość: Janosik Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.proxy.aol.com 09.01.05, 09:01
                      zamknięty
                      Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):
                      > Ja wole oceny bardziej konserwatywne. Danym rzadowym
                      > nie ufam, wole dane zweryfikowane przez OECD, IMF etc.

                      Zeby nie przedluzac w nieskonczonosc tej jalowej przepychanki podrzuce jeszcze
                      link ze streszczenia raportu OECD.

                      www.industrysearch.com.au/news/viewrecord.asp?ID=15697&SearchField=
                      Aust economy strong, deficit down, rates to rise: OECD

                      Dziekuje za podzielenie sie swoimi pogladami i samych pogodnych chwil w
                      przepieknej Australii zycze.
                      • Gość: Sztukmistrz Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 11:23
                        zamknięty
                        Ja zas znalazlem calkiem inne oceny oceny stanu gospodarki
                        australijskiej. Zgoda, stopy procentowe musza pojsc w gore,
                        bo rosnie zadluzenie zagraniczne na skutek rekordowych
                        deficytow rachunku biezacego. Podobnie jest z rzekomym
                        spadkiem bezrobocia: o prace tu wciaz trudno, coraz
                        trudniej tez dostac wize imigracyjna, bo tak naprawde,
                        to sytuacja na rynku pracy jest tu tragiczna. Nie ma
                        juz praktycznie stalych prac, a tylko dorywcze i coraz
                        gorzej platne. Polecam witryne:
                        www.dissent.com.au
                        re: tragiczny stan gospodarki australijskiej
                        ("domek z kart", tu kredytowych)...
                        Pozdr. z Melbourne (dzis bylo ladnie, ale w niedziele
                        tlok na drogach, policja szaleje z mandatami, wiec spedzilem
                        dzionek na ogrodku). PS: Skad piszesz (chodzi mi o kraj, ew.
                        region czy stan, a nie jakies personalne detale).
                        • Gość: Janosik Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.proxy.aol.com 09.01.05, 18:05
                          zamknięty
                          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):
                          >Skad piszesz (chodzi mi o kraj, ew. region czy stan,

                          Z miejsca, gdzie rowniez zima mozna sie cieszyc letnia pogoda - Miami.


                          • Gość: Kagan Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 06:02
                            zamknięty
                            A ja z tez (no, na ogol) slonecznego Melbourne, jak widac po adresie
                            (LA TROBE Uni jest w Melbourne, no w tzw. suburbii).
                            A wiec jedz na plaze. Mam nadzieje, ze masz samochod z lokalna rejestracja, bo
                            w Miami napadaja czesciej na turystow niz miejscowych...
                            I jak sobue radzisz z kubanska mafiam, co nie mogac zaszkodzic Fidelowi, wziela
                            sie za anglosasow (a Polak z wygladu, choc nie z akcentu, przypomina
                            nieco jankesa)...
    • Gość: Sztukmistrz Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 07.01.05, 12:47
      zamknięty
      Atakujac mnie ad personam udowadniasz, ze mam racje
      i ze ty nie masz racjonalnych kontrargumentow...
      • Gość: Janosik Re: USA produkuje obecnie glownie bron... IP: *.proxy.aol.com 07.01.05, 16:42
        zamknięty
        Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

        > Atakujac mnie ad personam udowadniasz, ze mam racje
        > i ze ty nie masz racjonalnych kontrargumentow...

        Daje Tobie tylko dobre rady, swieze powietrze nikomu nie zaszkodzi a odnosnie
        Twojej "racji" juz Ci napisalem i nie chwytaj sie infantylnej argumentacji ;)
    • Gość: debi Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: 81.168.161.* / *.lubin.dialog.net.pl 07.01.05, 23:02
      zamknięty
      A kto to byl Gomulko?
    • Gość: KapitalnyKapitalzm Nalezy tez zrehabilitowac Jozefa Cyrankiewicza IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.01.05, 23:58
      zamknięty
      Bo to on byl etatowym szefem rzadu za Gomulki. Razem tworzyli niezrownany
      tandem.
      • Gość: Sztukmistrz Re: Nalezy tez zrehabilitowac Jozefa Cyrankiewicz IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 07:47
        zamknięty
        Jozek C. mial piekna zone i jeszcze piekniejsze
        kochanki. Tyle, ze lubil ucinac rece tzw.
        warcholom. No, ale gdyby robotnicy z Cegielskiego
        wiedzieli, jaki los i czeka po upadku komuny,
        to pewnie nie wyszli by na ulice w roku 1965,
        tylko wyslali by telegram dziekczynny do KC PZPR...
        Podobnie zrobiliby stoczniowcy w roku 1970, robotnicy
        z Radomia w roku 1976,
        a "Solidarnosc" wziela by sie za walke z elementami
        antysocjalistyczntmi typu Michnika...
    • Gość: Alfred PRL-to zło IIIRP to bardzo wielkie zło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 12:42
      zamknięty
      Dziwnie przyzwyczailiśmy sie do tak lub nie, tz.że są tylko dwa wyjścia z
      kazdej sytuacji i to jest wielka bzdura bardzo wielka głupota.Balcerowicz jak
      Jaruzelski,Jaruzelski powiedzial,że wprowadzil stan wojenny bo innego wyjscia
      niemial.A to nieprawda bo zwyczajnie mógł zrezygnować ze stanowiska i być może
      obecnie byloby super dobrze,łobuzy napewno byliby odsunięci od
      władzy.Balcerowicz powiedział,że hłodzimy gospodarke i doprowadził kraj i naród
      do super nędzy,a co by się stało gdyby zamiast zchładzać podgrzewano
      gospodarke,ano najprawdopodobniej doszlibyśmy bardzo daleko w rozwoju i na
      wysokim poziomie dostalibyśmy zadyszki krótkotrwałej,bo jak się jest na wysokim
      poziomie to z zadyszką łatwiej sobie poradzić a tak drepczemy w biedzie do nędzy
      • Gość: Sztukmistrz Re: PRL-to zło IIIRP to bardzo wielkie zło IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.01.05, 13:32
        zamknięty
        Masz sporo racji. Balcerowicz nauczyl sie od Thatcher powtarzac,
        ze nie ma altenatywy na jego polityke gospodarcza. Ale nigdy nie
        powiedzial, dla czego niby nie ma byc tej alternatywy...
        Gość portalu: Alfred napisał(a): Dziwnie przyzwyczailiśmy sie do tak
        lub nie, tz.że są tylko dwa wyjścia z kazdej sytuacji i to jest wielka
        bzdura bardzo wielka głupota. Balcerowicz jak Jaruzelski,Jaruzelski
        powiedzial,że wprowadzil stan wojenny bo innego wyjscia
        niemial. A to nieprawda bo zwyczajnie mógł zrezygnować ze stanowiska
        i być może obecnie byloby super dobrze,łobuzy napewno byliby odsunięci
        od władzy. Balcerowicz powiedział,że hłodzimy gospodarke i doprowadził
        kraj i naród do super nędzy,a co by się stało gdyby zamiast zchładzać podgrzewano gospodarke,ano najprawdopodobniej doszlibyśmy bardzo daleko w rozwoju i na wysokim poziomie dostalibyśmy zadyszki krótkotrwałej,
        bo jak się jest na wysokim poziomie to z zadyszką łatwiej sobie
        poradzić a tak drepczemy w biedzie do nędzy.
        • Gość: gość Re: PRL-to zło IIIRP to bardzo wielkie zło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 19:32
          zamknięty
          Śmieszno i straszno jak się czyta takie bzdury. Czy słyszałeś coś o
          kontygentach za Gomółki?
          • Gość: Sztukmistrz Re: PRL-to zło IIIRP to bardzo wielkie zło IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 06:17
            zamknięty
            Za Gomulki byly dostawy obowiazkowe, ale tez co chlop
            wyprodukowal, to sprzedal na pniu, bez trudu...
            I byly bazary, gdzie mozna bylo kupic wszystko, w tym zywnosc,
            po cenie wolnorynkowej...
          • Gość: Gomółka, Nicolaus Gomółka i Gomułka IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 06:22
            zamknięty
            Mikolaj (Nicolaus) Gomółka byl kompozytorem XVI wiecznym
            (psalmy do tekstow Kochanowskiego).
            Wladyslaw Gomułka (nickname Wieslaw) byl XX wiecznym politykiem,
            I sekretarzem KC PZPR, uprzednio sekretarz gen. PPR i wicepremier.
    • rudy102_t_34_85 Raj utracony. 08.01.05, 20:38
      zamknięty
      Do 1945 roku Albania była zacofanym krajem feudalnym gdzie ludzie cierpieli
      głód i nędzę a na przednówku jadano lebiodę.Póżniej dzięki światłym rządom tow.
      Envera Hodży wszystko się odmieniło.Komunistyczna Albania stała się rozwiniętym
      krajem przemysłowo-rolniczym.Imponujący program industrializacjii gospodarki
      wydał wspaniałe owoce.Powstały huty żelaza,rafinerie ropy,kopalnie rud metali i
      elektrownie.Maleńka Albania była DRUGIM na świecie eksporterem rudu chromu!Kraj
      gdzie przed wojną kopciły lampy naftowe zaczął eksportować prąd elektryczny do
      Grecjii i Jugosławii!Zlikwidowano analfabetyzm,obywatele zyskali dostęp do
      bezpłatnej oświaty i służby zdrowia.I TO WSZYSTKO BEZ ZACIĄGANIA JAKICHKOLWIEK
      DŁUGÓW ZA GRANICĄ.Wprawdzie ogólny poziom życia nie był zbyt wysoki ale nie
      było głodu ani bezrobocia.Obywatele nie musieli płacić podatków.Wzrost
      gospodarczy był stabilny.Występowały przejściowe trudności w zaopatrzeniu ale
      chleba było pod dostatkiem,każdy Albańczyk dostawał go za darmo na bony.W
      latach 1950-1970 produkcja przemysłowa wzrosła o 1400% a PKB o 400%.Niestety
      obywatele nie odczuwali wzrostu poziomu życia bo Albania ogromne środki musiała
      przeznaczyć na zbrojenia.Utrzymanie licznej armii i budowa sieci umocnień
      (jeden dom-jeden bunkier) pochłaniały 40% PKB.Jednak takie były wymogi
      sytuacjii politycznej.Albanii zagrażał zarówno zachodni imperializm jak i
      wschodni rewizjonizm,kraj nie mógł sobie pozwolić na słabość...Hodża jako mądry
      przywódca doskonale to rozumiał.Żródłem potęgi i dobrobytu jest niezależność
      dlatego Hodża umiał przeciwstawić się nawet ZSRR kiedy było trzeba.Jak już
      wspomniałem nigdy nie dopuścił do zadłużenia kraju za granicą nie mówiąc już o
      jakichkolwiek układach z szatanami z MFW czy Banku Światowego.To był wielki
      przywódca a Ludowo-Socjalistyczna Republika Albanii była szczęśliwym krajem...
      Niestety ta arkadia nie przetrwała proby czasu.Po odejściu Ukochanego Przywódcy
      wszystko zaczęło się stopniowo walić aż wreszcie niewdzięczni obywatele
      podbechtywani wrogą propagandą i zaślepieni zachodnim blichtrem konsumpcjonizmu
      obalili system.OCH,CO ZA NIESZCĘŚCIE..!
      Teraz Albania pogrąża się w otchłani kryzysu.Nastały czasy głodu i
      bezrobocia.Kraj będący eksporterem żywności stał się zależny od pomocy zza
      granicy.Rozwinięty przemysł obrócił się w ruinę a robotnicy trafili na bruk.PKB
      spadał na łeb na szyję.Nowe rządy zaciągnęły za granicą wysokie kredyty które
      trzeba spłacać.Korupcja i przestępczość stały się plagą.Po darmowym chlebie
      zostało wspomnienie.Godność Albańczyków została zdeptana.SAMI SOBIE WINII,NIE
      UMIELI DOCENIĆ TEGO CO MIELI.A wystarczyło kroczyć drogą wyznaczoną przez
      światłego Envera Hodżę...
      ps.acha,jeszcze jedno prawicowa dyktatura gen.Zhogu nie dała Albańczykom
      telewizjii a komuniści Hodży tak i to nawet kolorową(od lat 80-tych)...
      • Gość: Sztukmistrz Albania: Raj utracony (niestety)... IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 06:32
        zamknięty
        S: Albania to szczegolny przypdek. Zachod rozwalil Albanie aby
        przy pomocy Albanczykow rozwalic Jugoslawie, gdzie poziom
        zycia byl srednio wyzszy niz w sasiedniej Grecji, w Chorwacji wyzszy niz
        srednio we Wloszech, w Slowenii prawie taki jak w Austrii.
        Dzis terrorysci Albanscy, tak niedawno wspomagani przez zachod,
        terroryzuja nie tylko b. Jugoslawie (Kosovo, Macedonia),
        ale tez np. Grecje (ostatnie porwanie autobusu). Jak widzisz, twa
        satyra okazala sie w wielu miejscach prawda, tyle ze nie taka,
        na jakiej co zalezalo...
        rudy102_t_34_85: Do 1945 roku Albania była zacofanym krajem feudalnym gdzie ludzie cierpieli głód i nędzę a na przednówku jadano lebiodę. Póżniej dzięki światłym rządom tow. Envera Hodży wszystko się odmieniło. Komunistyczna Albania stała się rozwiniętym krajem przemysłowo-rolniczym. Imponujący program industrializacjii gospodarki wydał wspaniałe owoce. Powstały huty żelaza,rafinerie ropy,kopalnie rud metali i elektrownie. Maleńka Albania była DRUGIM na świecie eksporterem rudu chromu! Kraj gdzie przed wojną kopciły lampy naftowe zaczął eksportować prąd elektryczny do Grecjii i Jugosławii!Zlikwidowano analfabetyzm, obywatele zyskali dostęp do bezpłatnej oświaty i służby zdrowia. I TO WSZYSTKO BEZ ZACIĄGANIA JAKICHKOLWIEK
        DŁUGÓW ZA GRANICĄ. Wprawdzie ogólny poziom życia nie był zbyt wysoki ale nie
        było głodu ani bezrobocia. Obywatele nie musieli płacić podatków. Wzrost
        gospodarczy był stabilny. Występowały przejściowe trudności w zaopatrzeniu ale
        chleba było pod dostatkiem, każdy Albańczyk dostawał go za darmo na bony. W
        latach 1950-1970 produkcja przemysłowa wzrosła o 1400% a PKB o 400%. Niestety
        obywatele nie odczuwali wzrostu poziomu życia bo Albania ogromne środki musiała
        przeznaczyć na zbrojenia. Utrzymanie licznej armii i budowa sieci umocnień
        (jeden dom-jeden bunkier) pochłaniały 40% PKB. Jednak takie były wymogi
        sytuacjii politycznej. Albanii zagrażał zarówno zachodni imperializm jak i
        wschodni rewizjonizm, kraj nie mógł sobie pozwolić na słabość...Hodża jako mądry przywódca doskonale to rozumiał. Żródłem potęgi i dobrobytu jest niezależność dlatego Hodża umiał przeciwstawić się nawet ZSRR kiedy było trzeba. Jak już wspomniałem nigdy nie dopuścił do zadłużenia kraju za granicą nie mówiąc już o jakichkolwiek układach z szatanami z MFW czy Banku Światowego.To był wielki przywódca a Ludowo-Socjalistyczna Republika Albanii była szczęśliwym krajem... Niestety ta arkadia nie przetrwała proby czasu. Po odejściu Ukochanego Przywódcy wszystko zaczęło się stopniowo walić aż wreszcie niewdzięczni obywatele podbechtywani wrogą propagandą i zaślepieni zachodnim blichtrem konsumpcjonizmu obalili system.OCH,CO ZA NIESZCĘŚCIE..!
        Teraz Albania pogrąża się w otchłani kryzysu. Nastały czasy głodu i
        bezrobocia. Kraj będący eksporterem żywności stał się zależny od pomocy zza
        granicy. Rozwinięty przemysł obrócił się w ruinę a robotnicy trafili na bruk.PKB spadał na łeb na szyję. Nowe rządy zaciągnęły za granicą wysokie kredyty które trzeba spłacać. Korupcja i przestępczość stały się plagą. Po darmowym chlebie zostało wspomnienie. Godność Albańczyków została zdeptana. SAMI SOBIE WINII, NIE UMIELI DOCENIĆ TEGO CO MIELI. A wystarczyło kroczyć drogą wyznaczoną przez światłego Envera Hodżę...
        ps.acha, jeszcze jedno prawicowa dyktatura gen. Zhogu nie dała Albańczykom
        telewizjii a komuniści Hodży tak i to nawet kolorową(od lat 80-tych)...
        • Gość: KapitalnyKapitalzm a teraz przyszla kolej na Ukraine IP: *.nsw.bigpond.net.au 09.01.05, 08:05
          zamknięty
          gdzie wlasnie powiodla sie kolejna "rewolucja" wyinzynierowana przez CIA.. aby
          ukarac Putina za nacjonalizacje pol naftowych Yukos i przewodnictwo w
          konkurencyjnym w stosunku do USA porozumieniu BRIC (Brazylia, Rosja,Indie,
          Chiny).. w roli Kuronia i Michnika wystapil tym razem (co za parodia)
          Kwasniewski, a muza i natchnieniem "rewolucji" jest znana zlodziejka i
          aferzystka Olga Timoszenko
          • Gość: Sztukmistrz Re: a teraz przyszla kolej na Ukraine IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 09.01.05, 11:35
            zamknięty
            KapitalnyKapitalzm napisał: gdzie wlasnie powiodla sie kolejna "rewolucja" wyinzynierowana przez CIA.. aby ukarac Putina za nacjonalizacje pol naftowych Yukos i przewodnictwo w konkurencyjnym w stosunku do USA porozumieniu BRIC (Brazylia, Rosja,Indie, Chiny).. w roli Kuronia i Michnika wystapil tym razem (co za parodia) Kwasniewski, a muza i natchnieniem "rewolucji" jest znana zlodziejka i aferzystka Olga Timoszenko.
            S: Dobre. Juszczenko, to jak Kwasniewski czy Balcerowicz byly
            komuch, tyle ze sie "nawrocil" na kpitalizm w wydaniu made in USA...
            Timoszenko to zdaje sie dziewczyna wszystkich czolowych
            "opozycjonistow" (dzis naomenklatury) ukrainskiej...
            • boom_bum a Kwasniewskiemu wrocil rozum i prosi Putina o 09.01.05, 13:59
              zamknięty
              o wybaczenie:

              Kwaśniewski rozmawiał telefonicznie z Putinem
              PAP 08-01-2005, ostatnia aktualizacja 08-01-2005 16:53

              Prezydent Aleksander Kwaśniewski rozmawiał w sobotę telefonicznie z
              prezydentem Rosji Władimirem Putinem - poinformowały PAP służby prasowe
              prezydenta

              Władimir Putin potwierdził swój udział w obchodach 60. rocznicy wyzwolenia
              obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, które odbędą się pod koniec stycznia.

              "Pobyt prezydenta Putina w Polsce będzie również okazją do kontynuowania
              dialogu polsko-rosyjskiego na najwyższym szczeblu" - głosi przesłany PAP
              komunikat Kancelarii Prezydenta.

              Według komunikatu, podczas rozmowy "prezydenci potwierdzili wolę umacniania
              dobrych, przyjaznych stosunków między obydwoma państwami".

              "Podzielili pogląd wyrażony przez ministrów spraw zagranicznych podczas
              grudniowego posiedzenia Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej o
              dobrej jakości stosunków wzajemnych, w tym politycznych" - napisano w
              komunikacie.

              Obaj prezydenci zwrócili też uwagę na "znakomite rezultaty osiągane we
              współpracy gospodarczej (np. 80 proc. wzrostu polskiego eksportu w roku
              ubiegłym) oraz kulturalnej; podkreślili potrzebę umacniania tych dobrych
              tendencji".

              Kwaśniewski podziękował też prezydentowi Rosji, w imieniu własnym i swej
              małżonki, za nadesłane życzenia świąteczne i noworoczne oraz przekazał
              rosyjskiej parze prezydenckiej "jak najlepsze życzenia z okazji Nowego Roku i
              prawosławnego Bożego Narodzenia".

              Rosyjskie agencje prasowe ITAR-TASS i Interfax podały, że do rozmowy
              prezydentów Polski i Rosji doszło z inicjatywy strony polskiej.
            • boom_bum Re: a teraz przyszla kolej na Ukraine 09.01.05, 14:20
              zamknięty
              "Timoszenko to zdaje sie dziewczyna wszystkich czolowych "opozycjonistow" (dzis
              nomenklatury) ukrainskiej..."
              ale czy potrafi udobruchac Putina?
              • Gość: Kagan Re: a teraz przyszla kolej na Ukraine IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.01.05, 06:03
                zamknięty
                Za stara. Putin, jak Bond (007) woli mlodsze agentki...
        • komentator Raj jest Kagan 10.01.05, 17:30
          zamknięty
          Gość portalu: Sztukmistrz napisał(a):

          > S: Albania to szczegolny przypdek. Zachod rozwalil Albanie aby
          > przy pomocy Albanczykow rozwalic Jugoslawie, gdzie poziom
          > zycia byl srednio wyzszy niz w sasiedniej Grecji, w Chorwacji wyzszy niz
          > srednio we Wloszech, w Slowenii prawie taki jak w Austrii.
          > Dzis terrorysci Albanscy, tak niedawno wspomagani przez zachod,
          > terroryzuja nie tylko b. Jugoslawie (Kosovo, Macedonia),
          > ale tez np. Grecje (ostatnie porwanie autobusu). Jak widzisz, twa
          > satyra okazala sie w wielu miejscach prawda, tyle ze nie taka,
          > na jakiej co zalezalo...

          Kagan, na szczescie zostaly jeszcze Polnocna Korea i Kuba. Napisz pochwaly
          o nich.
          • cycuszek_ipfreely Re: Raj jest Kagan 10.01.05, 19:58
            zamknięty
            Komentator,

            Czy moglbyc powiedziec cos na temat i skomentowac liczby raczej niz psuwac sie
            do plaskich podworkowych trickow? Zawsze masz duzo do powiedzenia a tu prosze
            jakby cie zamurowalo.
          • Gość: Sztukmistrz Re: Raj jest Kagan IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 11.01.05, 11:34
            zamknięty
            Jak malo wiesz o roznicach miedzy Kuba a Korea Pln.
            Korea Pln. to rzeczywiscie oboz koncentracyjny, ale
            na Kubie ludzie zyja moze niezbyt bogato, ale wesolo.
            A ze sporo z nich ucieka do USA? Z NRD tez uciekali
            na zachod, a skutek taki, ze im najpierw zabrali b. NRDowcom
            prace, a teraz sie biora za zasilki...
    • Gość: Gbur kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 19:32
      zamknięty
      > a w latach 1961-70 (praktycznie caly czas Gomulka) 6,1%.

      czyzby ludzie pracy z tego cos mieli :

      przecietna placa realna w gospodarce uspolecznionej :

      poprzedni rok = 100


      1961 - 102,6
      1962 - 100,4
      1963 - 102,4
      1964 - 102,1
      1965 - 100,0
      1966 - 103,3
      1967 - 102,5
      1968 - 101,3
      1969 - 101,7
      1970 - 101,7
      • Gość: Sztukmistrz Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 16.01.05, 10:23
        zamknięty
        Zapewniona prace, wyzywienie, dach nad glowa a wielu tez
        wyksztalcenie i awans spoleczny. A dane ktore przytoczyles sa
        niepelne, bo nie obejmuja tzw. spozycia zbiorowego, czyli np.
        wysokiej klasy wyksztalcenia, ktore nieodplatnie otrzymalem
        za Gomulki (pozniej za Gierka). Zeby mi wtedy za darmo
        leczyli, czynsz za mieszkanie z pelnym komfortem byl smiesznie
        niski, bilety do kina, kolejowe czy tramwajowe tez tanie,
        ale tego w twych cyferkach nie widac...
        Pozdr.
        • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 14:18
          zamknięty
          Mowimy co spoleczenstwo zyskalo na tych latach 1961-1970
          Po pierwsze nie wiadomo czy te cyferki sa do konca wiarygodne.
          Np na zachodzie szacowano ze w latach 1968-1970 faktyczny wzrost placy realnej
          wyniosl tylko 0,5% a nie 1,5 % jak powiadaly oficjalne statystyki. Duzo
          przeciez zalezalo od sposobu liczenia wzrostu kosztow utrzymania, bylo tu duze
          pole do manipulacji.
          Jesli mowimy o zdobyczach spoleczenstwa polskiego w latach 1961-1970 to
          musialbys wymienic zdobycze ktorych wczesniej nie bylo, a nie te z ktorych
          spoleczenstwo juz korzystalo. To nie jest zaden rozwoj.
          Przeciez bezplatny dostep do szkolnictwa i sluzby zdrowia byl juz wczesniej.
          Tanie czynsze czy bilety tez juz byly wczesniej, nie jest to wiec zaden
          agrument. Chyba ze na zasadzie : cieszcie sie ze wam tego nie zabralismy.

          A co do sluzby zdrowia w latach 1960-1970 liczba lekarzy wzrosla z 28 tys do 49
          tys co dawalo calkiem przyzwoity wskaznik 1,5 lekarza na 1000 ludzi - byl to
          wskaznik sredni dla Europy, problemem byly jednak skandalicznie niskie zarobki
          w sluzbie zdrowia nie do pomyslenia w normalnym spoleczenstwie - powodowalo to
          zreszta rozne patologie - masowe lapowki (czyli ta rzekomo darmowa sluzba
          zdrowia wcale taka darmowa nie byla). Drugi problem to liczba lozek szpitalnych
          w latach 1960-1970 wzrosla z 165 tys do 205 tys, jednak w przeliczeniu na 1000
          mieszkancow stawialo nas w dalszym ciagu prawie na samym koncu w Europie.
          Problem ten rozwiazywano masowym wstawianiem nowych lozek na korytarzach
          szpitali, ktore to praktyki sa raczej charakterystyczne dla krajow trzeciego
          swiata.
          • Gość: JOrl Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 16:01
            zamknięty
            A sluzba zdrowia teraz w Polsce? Ha, Ha! W innym watku napisalem jak zarabiaja
            pielegniarki TERAZ w Polsce! Glodowe, smieszne pensje. Prawie caly zarobek na
            mieszkanie. I to rudere.
            A za Gomulki Polska jak i caly Ostblock byl pod ogromnym naciskiem militarnym
            Zachodu. A ze akurat ten wschodni kawalek Swiata nie dosc ze byl zacofany w
            stosunku do Zachodniego to byl ogromnie przez wojne zniszczony. Ze strony USA
            do polowy lat 60 byly grozby bezkarnego dla USA ataku nuklearnego co powodowalo
            KONIECZNOSC zbrojenia sie chocby konwecjonalnego.
            Dopiero pod koniec lat 60 ZSRR mogl odpowiedziec znacznym militarnie ciosem
            atomowym na USA.
            Pozdrowienia
            • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 18:21
              zamknięty
              > A sluzba zdrowia teraz w Polsce? Ha, Ha!

              komunisci zostawili ją w strasznie opłakanym stanie, a nasi reformatorzy nie
              chcą albo nie umieją sobie z tym poradzić (bylo ich wielu i się często
              zmieniali). Nasza sluzba zdrowia odzieciczona po PRL-u przypominala tkanke
              toczona przez raka, gdzieniegdzie udalo sie tego raka wyciac ale pojawily sie
              tez nowe przerzuty ;)

              > A za Gomulki Polska jak i caly Ostblock byl pod ogromnym naciskiem militarnym
              > Zachodu.

              niegodziwcy zawsze mają przechlapane ;) zawsze ich ktos naciska i dlatego musza
              sie zbroic ponad miare ;)
              • Gość: JOrl Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 19:16
                zamknięty
                Juz rzadzicie 15 lat po komunistach. Twierdziles ze za Gomulki sluzba zdrowia
                nalo zarabiala. I to bylo zle. A wiec dlaczego TERAZ zarabia porownujac do
                potrzeb godziwego zycia mniej jak wtedy? Przeciez tak latwo bylo by to zmienic,
                prawda drogi Gbur? Podniescie pielegniarkom pensje z 700 PLN na 1200PLN!
                A moze przez 15 lat nie mozecie teraz zmienic umow? Przez niedopatrzenie?
                Co do zbrojen za komumuny. A wiec Zachod mial ZAWSZE priewage militarna nad
                Wschodem. Jak gadal ze jest inaczej to klamal. Zreszta duzo ludzi w Polsce maja
                taka schizofrenie. Z jednej strony gadaja jak oficjalna propaganda Radia Wolna
                Europa (Ty tez!) ze Wschod sie za duzo zbroil. Z drugiej strony smieja sie
                wszyscy z nedznej techni wojskowej ZSRR. W porownaniu do Zachodu.
                A wiec jak bylo? Wschod sie zbroil za duzo a byl ciagle slabszy? Wiec jak by
                sie zbroil mniej co i Ty mowisz bylby przeciez JESZCZE slabszy.
                Na tym polega ta schizofrenia.
                Pozdrowienia
                • Gość: Sztukmistrz Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 07:58
                  zamknięty
                  Dziekuje za odp. dana gburowi. Gdyby Polska sie nie
                  zbroila za Gomulki, to starcilibysmy Slask i Pomorze.
                  Pamietajmy, ze dopiero Willy Brandt (pod koniec
                  ery Gomulki) zerwal z antypolska
                  polityka zachodnioniemieckiej chadecji (polakozerca,
                  krzyzak Adenauer Polakow wrecz nie cierpial)...
                • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:44
                  zamknięty
                  > Juz rzadzicie 15 lat po komunistach. Twierdziles ze za Gomulki sluzba zdrowia
                  > nalo zarabiala. I to bylo zle. A wiec dlaczego TERAZ zarabia porownujac do
                  > potrzeb godziwego zycia mniej jak wtedy?

                  to jest tylko i wylacznie Twoje gdybanie, powinienes je poprzec danymi
                  statystycznymi zeby je uwiarygodnic.

                  > Co do zbrojen za komumuny. A wiec Zachod mial ZAWSZE priewage militarna nad
                  > Wschodem. Jak gadal ze jest inaczej to klamal.

                  Moze jakis dowody na poparcie tej tezy ? W 1971 roku ZSRR mial juz wiecej
                  rakiet miedzykontynentalnych niz USA

                  >Z jednej strony gadaja jak oficjalna propaganda Radia Wolna
                  > Europa (Ty tez!) ze Wschod sie za duzo zbroil.

                  a czy ja mowie ze sie za duzo zbroil ? Z ich punktu widzenia na pewno nie bylo
                  to za duzo, tak ja powiedzialem wczesniej jak sie jest niegodziwcem to trzeba
                  uwazac bo ktos moze chciec spuscic ci manto ;) ZSRR sila i bezprawiem narzucil
                  swoja dominacje w tej czesci Europy wiec musial sie liczyc z atakiem gdyz
                  stanowil zagrozenie dla swiatowgo pokoju.

                  > Z drugiej strony smieja sie
                  > wszyscy z nedznej techni wojskowej ZSRR. W porownaniu do Zachodu

                  rozmawiajmy powaznie, a nie na zasadzie "ktos cos tam powiedzial" . Ja nic
                  takiego nie mowilem. Technika wojskowa ZSRR nie byla nedzna, choc prawda jest
                  ze nasi "sojusznicy" nam bezposrednio nie przekazywali zazwyczaj swojego
                  najnowszego uzbrojenia. Nie mieli do nas zaufania chyba ;)
                  • Gość: Sztukmistrz Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 13:29
                    zamknięty
                    1) Lekarzom jest zawsze za malo. Niewiele potrafia, ale
                    kazdy z nich chcialby zarabiac miliony...
                    2) Liczba rakiet nie ma wiekszego znaczenia, raczej liczba glowic
                    i jakosc rakiet oraz glowic.
                    3) ZSRR nie stanowil zadnego zagrozenia dla pokoju, USA zas
                    prawie zawsze po roku 1945.
                    4) Technika militarna USA w niczym nie ustepowala amerykanskiej.
                    Co innego cywilna...
                    • Gość: Sztukmistrz kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? ERRATA IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 13:32
                      zamknięty
                      W ostatnim punkcie mialo byc oczywiscie:
                      4) Technika militarna Z S R R w niczym nie ustepowala
                      amerykanskiej. Co innego cywilna...
                      • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? ERRAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:56
                        zamknięty
                        > 4) Technika militarna Z S R R w niczym nie ustepowala
                        > amerykanskiej. Co innego cywilna...

                        w latach 60-tych i 70-tych to tak, gorzej zaczelo sie dla nich dziac potem jak
                        coraz wieksze znaczenie zaczela miec elektronika i informatyka w wojskowosci.
                        • Gość: Kagan Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? ERRAT IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.01.05, 05:42
                          zamknięty
                          To wina Gorbiego. Prom kosmiczny radziecki byl np. o wiele lepszy niz
                          amerykanski: sam wyladowal i to w calosci po w pelni udanym locie orbitalnym i
                          to ile lat temu. ZSRR mial wtedy technike komputerowa lepsza niz USA, tylko
                          gorszy marketing...
                    • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:51
                      zamknięty
                      > 1) Lekarzom jest zawsze za malo. Niewiele potrafia, ale
                      > kazdy z nich chcialby zarabiac miliony...

                      my mowimy o czasach Gomulki, ze wtedy lekarze zarabiali skandalicznie malo. Sam
                      pisales w innym miejscu ze szkolnctwo wyzsze stalo wtedy na niezlym poziomie.
                      Czyli jak to bylo ? Dlaczego ci lekarze byli tacy slabi ? Czy stawali sie
                      beznadziejni na praktykach w szpitalach i podczas robienia specjalizacji ? W
                      takim razie czyja to wina ? Skoro sluzba zdrowia byla panstwowa, winnego latwo
                      znalezc ;)

                      > 2) Liczba rakiet nie ma wiekszego znaczenia, raczej liczba glowic
                      > i jakosc rakiet oraz glowic.

                      jasne ze glowice sa wazne ale jak je przeniesc bez rakiet
                      miedzykontynentalnych ?

                      > 3) ZSRR nie stanowil zadnego zagrozenia dla pokoju, USA zas
                      > prawie zawsze po roku 1945.

                      Faktycznie zadnego ;) Oprocz tego ze byl to zbrodniczy system ktorego nigdy
                      nikt nie rozliczyl to faktcznie kto by im tam pamietal te kilka "pokojowych"
                      interwencji, w porownaniu z tymi zbrodniami to jest nic ;)
                      • Gość: Kagan Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.01.05, 05:40
                        zamknięty
                        1) Lekarze nie byli gorsi niz dzis, nie bylo tylko wtedy takiej technologii
                        jaj dzis, np. skanerow, dzieki ktorym kazdy kto mial biologie w liceum moze byc
                        niezlym diagnosta...
                        2) Glowice przenosi sie tez bombowcami strategicznymi i bezpilotowymi
                        samolotami typu Cruise (potomki V-1).
                        3) Jakie intrwencje? Poza nieudana awantura w Afganistanie, sprowokowana przez
                        zachod, ZSRR nie okupowal dlaekiej zagranicy. Na Wegrzech i w b. NRD musial
                        sila zdusic rebelie wszczeta przez USA, a w Czechoslowacji interwencja, tyez w
                        odp. na szykowany prozachodni zamach stanu, bylaq praktycznie bezkrwawa.
                        W Polsce ZSRR nigdy nie interweniowal: ani w r. 1956, ani w r. 1981.
                        Porownaj teraz ile ofiar poniosla Polska w samym Iraku!
                        • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 01:42
                          zamknięty
                          > 1) Lekarze nie byli gorsi niz dzis, nie bylo tylko wtedy takiej technologii
                          > jaj dzis, np. skanerow, dzieki ktorym kazdy kto mial biologie w liceum moze
                          byc
                          >
                          > niezlym diagnosta...

                          piszesz nie na temat, spieramy sie o poziom plac dla lekarzy za Gomulki,
                          pisales wczesniej ze nie zaslugiwali na wyzsze pensje bo reprezentowali niski
                          poziom, jesli tak bylo to czyja to wina ?

                          > 2) Glowice przenosi sie tez bombowcami strategicznymi i bezpilotowymi
                          > samolotami typu Cruise (potomki V-1).

                          bombowce starteg to o wiele mniej skurteczna metoda przenoszenia tych glowic,
                          gdyz jest latwa do wykrycia i zneutralizowania.

                          > 3) Jakie intrwencje? Poza nieudana awantura w Afganistanie, sprowokowana
                          przez
                          > zachod, ZSRR nie okupowal dlaekiej zagranicy. Na Wegrzech i w b. NRD musial
                          > sila zdusic rebelie wszczeta przez USA, a w Czechoslowacji interwencja, tyez
                          w
                          > odp. na szykowany prozachodni zamach stanu, bylaq praktycznie bezkrwawa.
                          > W Polsce ZSRR nigdy nie interweniowal: ani w r. 1956, ani w r. 1981.
                          > Porownaj teraz ile ofiar poniosla Polska w samym Iraku!

                          przeciez napisalem ze te interwencje to nic w porwnaniu ze zbrodniami ZSRR
                          • Gość: Sztukmistrz Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 20.01.05, 13:30
                            zamknięty
                            Negujesz zbrodnie wojenne popelnione przez zoldakow amerykanskich i brytyjskich
                            w Iraku, a dawniej w Afganistanie, Wietnamie czy Korei? Popierasz, jak USA, zbrodnicza polityke syjonistow z "panstwa" israel, oraz prozachodnich
                            i proamerykanskich kacykow typu Suharto czy Mobutu albo Pinochet?
                            • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 20:49
                              zamknięty
                              > Negujesz zbrodnie wojenne popelnione przez zoldakow amerykanskich i
                              brytyjskich
                              > w Iraku, a dawniej w Afganistanie, Wietnamie czy Korei?

                              Afganistan to raczej zbrodnie ZSRR. A Wietnam i Korea to proby zatrzymania
                              ofensywy komunistycznych zbrodniarzy.

                              > Popierasz, jak USA, zbr
                              > odnicza polityke syjonistow z "panstwa" israel,

                              Izrael walczy o swoje przetrwanie, podczas wojny nikt nie jest czysty





                              • Gość: Kagan Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.lib.unimelb.edu.au 21.01.05, 05:12
                                zamknięty
                                Wietnam to b. dobry przyklad, jak USA popieralo zbrodniczy rezym w Poludniowym
                                Wietnamie. A "panstwo" israel postalo na terenach bezprawnie zgrabionych Arabom
                                przez syjonistycznych terrorystow. Pisalem o tym w STOSUNKACH MIEDZYNARODOWYCH
                                (Terrorists turned statesmen). Niemniej za bardzo odchodzimy od tematu,
                                i cenzura podkrada z tego watku coraz wiecej postow!
          • Gość: Sztukmistrz Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 08:05
            zamknięty
            Za Gomulki polepszala sie glownie JAKOSC zbiorowej
            konsumpcji, a ja trudno jest ujac w cyferki...
            Sluzba zdrowia byla zas wtedy w znacznie lepszej
            kondycji niz dzis (z poprawka na postep techniczny).
            Polski nie stac na drogie, nieetyczne czesto operacje
            typu przeszczepow, a profilaktyka stala b. dobrze
            za Gomulki, a dzis jej praktycznie nie ma, bo nie
            jest oplacalna dla mafii lekarzy...
            • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 13:14
              zamknięty
              >Za Gomulki polepszala sie glownie JAKOSC zbiorowej
              >konsumpcji, a ja trudno jest ujac w cyferki...


              no to przyjrzyjmy sie pewnym danym ktora moga nam to zobrazowac.
              Np poprawa warunkow bytowych ludnosci

              dlugosc sieci wodociagowej (w km) :
              w roku - 1960 - 16 589
              1970 - 26 076

              1989 - 88 302, 1995 - 154 688

              dlugosc sieci kanalizacyjnej (w km)
              w roku - 1960 - 10 310
              1970 - 13 899

              1989 - 25 762, 1995 - 33 511

              dlugosc sieci gazowej (w km)
              w roku - 1965 - 10 107
              1970 - 11 843

              1989 - 41 175, 1995 - 79 352

              to jest infarstruktura komunalna (czyli mieszkalna)


              >Sluzba zdrowia byla zas wtedy w znacznie lepszej
              >kondycji niz dzis (z poprawka na postep techniczny).
              >Polski nie stac na drogie, nieetyczne czesto operacje
              >typu przeszczepow, a profilaktyka stala b. dobrze
              >za Gomulki, a dzis jej praktycznie nie ma, bo nie
              >jest oplacalna dla mafii lekarzy...

              znowu same puste frazesy nie poparte zadnymi danymi.
              to moze ja cos zarzuce.

              na 547 000 urodzen zywych w 1965 roku przypadalo 24 000 zgonow niemowlat
              w 1995 roku - na 433 000 urodzen zywych przypadalo 6 000 zgonow niemowlat.
              • Gość: Sztukmistrz Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 13:37
                zamknięty
                1) Sam widzisz, ze sie poprawialo. Daj tez statystyki
                budownictwa mieszkaniowego, wybudowanych szkol,
                bibliotek itd. Za Gomulki budowano przemysl, ktory
                pozniej dostarczal rury, pompy itd. Poczatki
                sa zawsze trudne...
                2) Smiertelnosc niemowlat maleje tez szybko w komunistycznych
                Chinach, zmalala tez drastycznie na Kubie po dojsciu do
                wladzy Castro. A teraz w PL jest mniej porodow, to i lepsza
                opieka w szpitalach...
                • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:13
                  zamknięty
                  > 1) Sam widzisz, ze sie poprawialo.

                  jasne ze sie poprawialo w tych dziedzinach ktore przedstawilem na zasadzie ze
                  dobudowano kilka tysiecy nowych km, nie zmienialo to jednak w tych latach (1960-
                  1970) ogolnie nedznego obrazu w tych dziedzinach. Troche sie poprawilo za
                  Gierka, lecz byl on wspomagany przez kredyty zagraniczne co koniec koncow i tak
                  nam bokiem wyszlo. Diametralna zmiana nastapila po 1989 roku kiedy dobudowywano
                  w dziesiatkach tys km. I to tylko w ciagu 7 lat.

                  > Daj tez statystyki
                  > budownictwa mieszkaniowego, wybudowanych szkol,
                  > bibliotek itd.

                  nie mam pod reka danych dotyczacych budowy nowych szkol
                  jesli chodzi o budownictwo to wiadomo ze wiecej budowno za Gomulki niz teraz

                  powierzchnia nowo wybudowanych lokali w km2 :

                  w 1960 - 8,1
                  1965 - 8,4
                  1970 - 10,6

                  1989 - 11,6
                  1990 - 10,4
                  1991 - 10,3
                  1992 - 10,0
                  1995 - 6,0

                  Problem ten nalezy jednak wdziec w ujeciu szerszym. Pomimo ze budowano wiecej
                  za Gomulki (i to dopiero pod koniec jego rzadow, bo w latach 1960-1965 byla
                  stagnacja) sytuacja mieszkaniowa ludnosci wcale sie nie polepszala. Powodem byl
                  duzy przyrost naturalny. W latach 1950-1960 przybylo 5 mln nowych obywateli, w
                  latach 1960-1970 3 mln. Podczas gdy w latach 1989-2004 (15 lat) przybylo
                  zaledwie 700 tys i zaczyna ubywac. Inne potrzeby sa teraz inne byly wtedy. Nie
                  da sie jednak ukryc ze standard budowanych mieszkan wtedy byl duzo nizszy niz
                  teraz.


                  > A teraz w PL jest mniej porodow, to i lepsza
                  > opieka w szpitalach...

                  Jest mniej ale nie tak duzo mniej aby miec powazny agrument ze za Gomulki w tej
                  dziedzine bylo porownywalnie, bylo duzo gorzej.
                  • Gość: Sztukmistrz Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 14:21
                    zamknięty
                    1) Sam musisz przyznac, ze wiecej powierzchni mieszkaniowej
                    budowano za Gomulki. Jakosc jej nie byla zla, bo te
                    domy stoja do dzis, maja biezaca wode, kanalizacje itd.
                    I byly wtedy latwiej dostepne niz dzis. Nie sztuka budowac dla
                    elit, ale dla wszystkich...
                    2) Akurat ilosc porodow w PL spada teraz z roku na rok,
                    i to szybko. To glowny powod spadku smiertelnosci
                    niemowlat w Polsce (plus postepy farmacji, techniki medycznej itp.,
                    a nie zmiany ustrojowe).
                    Pozdr.
                    • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:37
                      zamknięty
                      > 1) Sam musisz przyznac, ze wiecej powierzchni mieszkaniowej
                      > budowano za Gomulki. Jakosc jej nie byla zla, bo te
                      > domy stoja do dzis, maja biezaca wode, kanalizacje itd.
                      > I byly wtedy latwiej dostepne niz dzis. Nie sztuka budowac dla
                      > elit, ale dla wszystkich...

                      i co z tego skoro okres oczekiwania na mieszkanie sie i tak wydluzal, teraz
                      buduja prawie tyle samo co wtedy, a ludzi nie przybywa wogole wiec i potrzeby
                      sa diametralnie inne.

                      > 2) Akurat ilosc porodow w PL spada teraz z roku na rok,
                      > i to szybko. To glowny powod spadku smiertelnosci
                      > niemowlat w Polsce (plus postepy farmacji, techniki medycznej itp.,
                      > a nie zmiany ustrojowe).

                      Ale w 1965 liczba porodow nie byla duza wieksza niz w 1995 a roznica w
                      umieralnosci niemowlat kolosalna. Po prostu taka byla wtedy sluzba zdrowia.
                      • Gość: Kagan Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.01.05, 05:34
                        zamknięty
                        1) Dzis buduje sie mieszkania dla zysku, anie dla zaspokojenia potrzeb
                        ludnosci, stad ludzie mieszkaja na ulicy, a mieszkania stoja puste...
                        2) W roku 1965 bylo mniej szpitali i gorsza w nich technologia. Postep
                        techniczny i spadek ilosci urodzen dal w rezultacie spadek smiertelnosci
                        niemowlat!
                        • Gość: Gbur Re: kto z tego wysokiego wzrostu coś miał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 01:48
                          zamknięty
                          > 1) Dzis buduje sie mieszkania dla zysku, anie dla zaspokojenia potrzeb
                          > ludnosci, stad ludzie mieszkaja na ulicy, a mieszkania stoja puste...

                          kolejny raz to samo, "ludzie mieszkaja na ulicy", bez konkretnych danych to
                          tylko nic nie znaczace frazesy

                          > 2) W roku 1965 bylo mniej szpitali i gorsza w nich technologia. Postep
                          > techniczny i spadek ilosci urodzen dal w rezultacie spadek smiertelnosci
                          > niemowlat!

                          pewnie ze bylo za malo szpitali, o wiele za malo, stad przyczyna tej
                          umieralnosci
              • Gość: Sztukmistrz Z innej beczki: PL a Bialorus IP: *.99.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 17.01.05, 13:40
                zamknięty
                Cytat: Leszek Balcerowicz "Jesli autor tego pytania ma watpliwosci, czy warto bylo Polske reformowac, niech porowna sytuacje w naszym kraju np. do Bialorusi,
                gdzie reform zaniechano". ("Kurier Polski", 22 grudnia 1996)

                Wszystkie dane z www.photius.com (CIA):
                FAKTY:
                1. Polska ma prawie 4 (3.7) razy wiecej ludnosci niz Bialorus.
                2. Polska ma produkt narodowy brutto na mieszkanca wiekszy tylko o ok. 30%
                niz Bialorus.
                3. Polska ma ponad czterokrotnie (4.3 raza) wieksze bezrobocie niz Bialorus.
                4. Polska ma znacznie wiekszy deficyt budzetowy niz Bialorus:
                Polska "wydaje" 1.8 biliona $ wiecej niz "zarabia" (4.9% dochodu),
                w Bialorusi ta roznica jest tylko 0.1 biliona $ (2.5% dochodu).
                5. Produkcja przemyslowa rosnie w Bialorusi o ok. 40% szybciej niz w Polsce.
                6. Niewielkie roznice w wartosci wymiany zagranicznej per capita.
                7. Polska ma zadluzenie ponad 40 razy wieksze niz Bialorus.
                8. Przecietny Polak ma do splacenia prawie 11 razy tyle dlugu,
                co przecietny Bialorusin.
                9. Przecietny Polak dostaje prawie 6 razy tyle pomocy z zagranicy, co
                przecietny Bialorusin.
                10. Na Polaka przypada ok $1088 dlugu zagranicznego i $112 pomocy zagranicznej,
                na Bialorusina odpowiednio ok. $99 i $19. Obecna pomoc umozliwilaby
                wiec (zakladajac nie zwiekszanie dlugu i zerowe oprocentowanie)
                Polakowi na splate dlugu w ciagu ok. 10 lat (9.7), a Bialorusinowi
                w ciagu ok. 5 (5.2) lat.

                Szczegoly:
                1. Dlug zagraniczny per capita
                105 Belarus $1,030.0
                20 Poland $42,000.0

                2. GDP (PNB) per capita
                70 Belarus $5,200
                63 Poland $6,800

                3. Stopa bezrobocia
                89 Belarus 2.3%
                46 Poland 10.0%

                GENERALNIE:
                Population (Ludnosc):
                BEL: 10,366,719 (July 2000 est.)
                POL: 38,608,929 (July 1999 est.)
                Polska ma prawie 4 (3.7) razy wiecej ludnosci niz Bialorus.

                Produkt narodowy brutto:
                Bialorus (BLR):
                GDP: purchasing power parity—$53.7 billion (1998 est.)
                GDP—real growth rate: 7% (1998 est.) (WZROST)
                GDP—per capita: purchasing power parity—$5,200 (1998 est.)
                Polska (POL):
                GDP: purchasing power parity—$263 billion (1998 est.)
                GDP—real growth rate: 5.6% (1998 est.) (WZROST)
                GDP—per capita: purchasing power parity—$6,800 (1998 est.)
                Polska ma produkt narodowy brutto na mieszkanca wiekszy tylko o ok. 30%
                niz Bialorus

                Podzial dochodu miedzy najbiedniejszych (lowest)
                i najbogatszych (highest):
                Household income or consumption by percentage share:
                BLR:
                lowest 10%: 4.9%
                highest 10%: 19.4% (1993)
                POL:
                lowest 10%: 4%
                highest 10%: 22.1% (1992)

                Bezrobocie (Unemployment rate):
                BLR: 2.3% (December 1998)
                POL: 10.0% (1998)
                Polska ma ponad czterokrotnie (4.3 raza) wieksze bezrobocie niz Bialorus

                Budget (BUDZET):
                Dochody (revenues)
                BLR: $4 billion
                POL: $36.5 billion
                Wydatki (expenditures)
                BLR: $4.1 billion, including capital expenditures of $180 million (1997 est.)
                POL: $38.3 billion, including capital expenditures of $NA (1997 est.)
                (brak danych co do wydatkow inwestycjnych w Polsce...)
                Polska ma znacznie wiekszy deficyt budzetowy niz Bialorus:
                Polska "wydaje" 1.8 biliona $ wiecej niz "zarabia" (4.9% dochodu),
                w Bialorusi ta roznica jest tylko 0.1 biliona $ (2.5% dochodu).

                Wzrost produkcji przemyslowej (Industrial production growth rate):
                BLR: 11.0% (1998 est.)
                POL: 7.9% (1998 est.)
                Produkcja przemyslowa rosnie w Bialorusi o ok. 40% szybciej niz w Polsce.

                Exports:
                BEL: $7 billion (f.o.b., 1998) ($675 per capita)
                POL: $27.2 billion (f.o.b., 1997) ($704 per capita)
                Exports—partners:
                BEL: Russia, Ukraine, Poland, Germany
                POL: Germany 32.9%, Russia 8.4%, Italy 5.9%, Ukraine 4.7%, Netherlands
                4.7%, France 4.4%

                Imports:
                BEL: $8.5 billion (c.i.f., 1998) ($820 per capita)
                POL: $38.5 billion (f.o.b., 1997) ($997 per capita)
                Imports—partners:
                BEL: Russia, Ukraine, Poland, Germany
                POL: Germany 24.1%, Italy 9.9%, Russia 6.3%, UK 5.5%, US 4.5%, France 5.9%
                Niewielkie roznice w wartosci wymiany zagranicznej per capita.

                Zagraniczny dlug - Debt—external:
                BLR: $1.03 billion (1998 est.) $99 per capita
                POL: $42.00 billion (1997) $1088 per capita
                Polska ma zadluzenie ponad 40 razy wieksze niz Bialorus.
                Przecietny Polak ma do splacenia prawie 11 razy tyle dlugu,
                co przecietny Bialorusin.

                Otrzymana pomoc zagraniczna (Economic aid—recipient):
                BLR: $194.3 million (1995) $19 per capita
                POL: $4,312,000 million (1995) $112 per capita
                Przecietny Polak dostaje prawie 6 razy tyle pomocy z zagranicy, co
                przecietny Bialorusin.


                FAKTY:
                1. Polska ma prawie 4 (3.7) razy wiecej ludnosci niz Bialorus.
                2. Polska ma produkt narodowy brutto na mieszkanca wiekszy tylko o ok. 30%
                niz Bialorus.
                3. Polska ma ponad czterokrotnie (4.3 raza) wieksze bezrobocie niz Bialorus.
                4. Polska ma znacznie wiekszy deficyt budzetowy niz Bialorus:
                Polska "wydaje" 1.8 biliona $ wiecej niz "zarabia" (4.9% dochodu),
                w Bialorusi ta roznica jest tylko 0.1 biliona $ (2.5% dochodu).
                5. Produkcja przemyslowa rosnie w Bialorusi o ok. 40% szybciej niz w Polsce.
                6. Niewielkie roznice w wartosci wymiany zagranicznej per capita.
                7. Polska ma zadluzenie ponad 40 razy wieksze niz Bialorus.
                8. Przecietny Polak ma do splacenia prawie 11 razy tyle dlugu,
                co przecietny Bialorusin.
                9. Przecietny Polak dostaje prawie 6 razy tyle pomocy z zagranicy, co
                przecietny Bialorusin.
                10. Na Polaka przypada ok $1088 dlugu zagranicznego i $112 pomocy zagranicznej,
                na Bialorusina odpowiednio ok. $99 i $19. Obecna pomoc umozliwilaby
                wiec (zakladajac nie zwiekszanie dlugu i zerowe oprocentowanie)
                Polakowi na splate dlugu w ciagu ok. 10 lat (9.7), a Bialorusinowi
                w ciagu ok. 5 (5.2) lat.

                Leszek Balcerowicz "Jesli autor tego pytania ma watpliwosci, czy warto bylo
                Polske reformowac, niech porowna sytuacje w naszym kraju np. do Bialorusi,
                gdzie reform zaniechano".
                ("Kurier Polski", 22 grudnia 1996)
                • Gość: Gbur Re: Z innej beczki: PL a Bialorus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 17:10
                  zamknięty
                  > 2. Polska ma produkt narodowy brutto na mieszkanca wiekszy tylko o ok. 30%
                  > niz Bialorus.

                  w zasadzie wystarcza mi te dane (ze strony ktora podales), jednak bardziej
                  aktualne :

                  POLSKA :

                  GDP - per capita:
                  purchasing power parity - $11,000 (2003 est.)

                  GDP:
                  purchasing power parity - $426.7 billion (2003 est.)


                  BIALORUS :

                  GDP - per capita:
                  purchasing power parity - $6,000 (2003 est.)

                  GDP:
                  purchasing power parity - $61.91 billion (2003 est.)
                  • Gość: Koles Re: Z innej beczki: PL a Bialorus IP: 202.147.117.* 18.01.05, 09:03
                    zamknięty
                    Kto to szacowal? Bo liczac po PPP trzeba uwzglednic poziom cen, czyli
                    najpierw ustalic koszyk dobr i inflacje, a tu jest spore pole do oszustw...
    • Gość: Koles Re: Polska najszybciej rozwijala sie za Gomulki! IP: 202.147.117.* 18.01.05, 09:01
      zamknięty
      Niestety. Nawet za Gierka byl wolniejszy rozwoj (poczatkowo byl
      szybszy, ale pozniej stal sie nawet ujemny)... A za Balcerowicza
      bylo ponad 10 lat chudych: gorzej niz za okupacji niemieckiej
      (5 lat chudych) i za sanacji podczas lat 1930tych (tez "tylko"
      ok. 5 lat chudych)...
      • komentator Kagan, ty jestes specem... 18.01.05, 22:27
        zamknięty

        od sci-fiction, nie? Kopsnij no tytul swojego PhD zeby sie pochwalic...

        To tylko tak zeby sie ludzie nie dziwili jak uprawiasz historyczne sci-fi...
        • Gość: Kagan Re: Kagan, ty jestes specem... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.01.05, 05:31
          zamknięty
          A ty jakie masz kwalifikacje?
    • Gość: Sztukmistrz Re: Czemu ten watek sie KURCZY? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.01.05, 07:10
      zamknięty
      Pewnie dla tego, ze pisze w nim prawde... :(
      • Gość: fmw Re: Czemu ten watek sie KURCZY? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 28.01.05, 10:46
        zamknięty
        Niepoprawny politycznie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka