Dodaj do ulubionych

Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty

IP: 195.116.133.* 02.01.03, 20:27
Kim jest Kublik bo skoro tytul jest Kublik o biopaliwach to
rozumiem ze to jest jakis fachowiec od problemu, czlowiek ucziny
a nie jakis pisarzyna ktory pisze tak jak mu graja jak ostatnio
wiekszosc dziennikarzy z GW
Obserwuj wątek
    • Gość: gosciu Re: Kublik o biopaliwach, czyli ........ IP: proxy / 209.21.105.* 02.01.03, 21:20
      Jakiekolwiek ustawy ktore w jakims stopniu dotykaja NASZEGO
      RUMAKA, czyli samochodu, budza ogromne emocje. Coz, samochod to
      w RP symbol statusu spolecznego i nie tylko. Statystyki sa
      bezlitosne - jezdzimy jak szalency, a wszystko co dotyczy
      naszego rumaka, to swietosc narodowa.
      Pan red. Kublik podchodzi do tematu w ten sam sposob- na
      zasadzie jedna pani drugiej pani i przytacza argumenty
      delikatnie mowiac niepoprawne, aby nie powiedzic wyssane z
      benzyny...
      Wiec po koleji -
      W USA uzywa sie alkoholu etylowego jako dodatku do benzyny od
      paru lat. Dodatek ten moze siegac 10%, i zaden z producentow
      samochodow na rynek amerykanski nie ma z tym problemu, tak dlugo
      jak liczba oktanowa jest taka, jak minimum wymagane dla danego
      silnika. (patrz www.ethanol.org/ - niestety wszystko po
      angilesku, ale moze Redakcja przetlumaczy i opublikuje)
      Takze dane co do zawartosci energii w etanolu cos sie nie
      zgadzaja - wg. danych amerykanskich 30 do 50% wiecej niz energia
      potrzebna do produkcji). Chyba, ze dane red. Kublika opieraja
      sie na energochlonnosci produkcji alkoholu w lasach
      bialostockich, gdzie stara spawdzona technologia nadal kroluje
      bo choc energochlonna, to jednak oplacalna.
      • Gość: Jurek_fizykochemik Re: Kublik o biopaliwach, czyli ........ IP: *.agro.ar.szczecin.pl 09.01.03, 10:52
        1.produkcja odwodnionego etanolu jest droga - wzrosną ceny paliwa albo przy
        zachowaniu obecnej ceny paliwo musi być dotowane z naszych podatków
        2. etanol ma niższą wartość opałową, a zatem silniki o małej pojemności stracą
        na mocy (przyspieszenia itd)
        3. odwodniony etanol chłonie wodę a zatem po pewnym czasie w zbiornikach stacji
        benzynowych alkohol się uwodni i takie paliwo będzie powodowało problemy
        korozyjne oraz problemy związane z uruchamianiem silnika
        4. samochody w USA z reguły mają silniki o dużej pojemności i wpływ dodatku
        etanolu nie jest taki istotny oraz istnieją prapisy bardzo restrykcyjnie
        normujące jakość paliwa (u nas nie)
        5. etanol nie spalony w silniku zostaje utlenieniony się na katalizatorze do
        szkodliwego aldehydu
        reasumując pojawi się szereg problemów, a cena takiego paliwa (wg danych)
        wzrośnie o 20-30 gr, po wstąpieniu do UE mieszkając przy granicy z Niemcami
        będę w trosce o mój samochód tankował w Niemczech bo ceny paliwa się zrównają.
        Najbardziej śmieszą mnie wypowiedzi "specjalistów" z PSL od paliw i pojazdów,
        przyponijcie sobie "specjalistę od kultury z PSL" pana Podkańskiego i
        jego "spotakania z już nieżyjącymi pisarzami. Najbardzie lakonicznie podsumował
        to Prezydent: praca silnika nie zależy od woli większości sejmowej ale od prawa
        fizyki i chemii.
        pozdrowienia
    • Gość: Tytus Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.mw.tu-dresden.de 02.01.03, 21:24
      Po przeczytaniu tego tekstu nasuwa mi sie pare uwag. W cytacie
      Pana Iwaszkiewicza jest bardzo ciekawe stwierdzenie "silnik nie
      pojedzie". Otoz smiem zwrocic uwage, sie silnik nigdy nie
      pojedzie, nawet gdyby wlac do niego 100% benzyne. To samochod
      jedzie a zapewnia mu to uklad napedowy. I tak naprawde caly ten
      artykul jest napisany w stylu stwierdzenia "silnik nie pojedzie"
      Nie ma w tym artykule zadnych konstruktywnych uwag i krytyk,
      opisu zadnych konkretnych konsekwencjii stosowania biopaliw.
      Powodem tego jest fakt, ze o sprawach technicznych zaczynaja
      pisac dziennikarze, ktorzy na nich sie w ogole nie znaja.
      Szanujac pana Iwaszkiewicza, trzeba jednak stwierdzic, ze jego
      felieton o niczym nie swiadczy i niczego nie dowodzi. Jest w
      sumie dziennikarskim laniem wody. Sam Pan Iwaszkiewicz nie jest
      ekspertem w dziedzinie biopaliw i powolywanie sie na jego sady
      jest powolywaniem sie na szamanskie teorie. Jeszcze pare uwag do
      tekstu Pana Kublika - pisanie o jakis uszczelnieniach bez podania
      konkretnych miejsc, materialow z jakich sa wykonane itd. jest
      wylacznie chwytem medialnym i mydleniem oczu czytelnikowi.
      Kolejan uwaga, jesli norma pozwala dodawac etanol do 5%, to nie
      ma zadnego znaczenia, ze jest to granica normy. Po prostu norma
      zezwala dodawac do 5% z pewna tolerancja i basta. Nie ma o czym
      dyskutowac.

      Inna sprawa jest, ze wprowadzenie takiej ustawy i zalecen powinno
      byc poprzedzone bezwzglednie badaniami. Tu trzeba sie zgodzic z
      sadem Pana Kublika. Nie dobrze jest jesli o sprawach technicznych
      dyskutuja dziennikarze, poslowie i sprowadzaja te sprawy
      wylacznie do polityki. Wydaje sie, ze sposob wprowadzenia tej
      ustawy i zalecen bedzie mimo wszystko sposobem "polskim", czyli
      najpierw rob a pozniej mysl.
    • Gość: witek Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.open.net.pl / 213.149.2.* 02.01.03, 22:32
      Coście sie przyczepili do p.Kublika.
      Bardzo dobrze napisał:wprost i rzeczowo.
      Mam dośc pracy tych psujów od ustaw.Trzeba o tym głosno mówić!
      Dość tego.
      Niech ktos w tym kraju zacznie bronic zwykłego konsumenta
      wreszcie.
      • Gość: ZZZ Jacy wyborcy, takie ustawy IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 02.01.03, 22:38
        Ktoś chyba pomysłodawców tej ustawy wybrał do Sejmu. Ktoś inny olał wybory.
        Teraz zapuśćcie brody i w nie plujcie!
    • Gość: babariba Kublik o Kubliku, czyli: "jaki piękny jestem*** IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 22:40
      *** w tym lustrze"
      *************************************************************

      Gość portalu: Lukasz napisał(a):

      > Kim jest Kublik bo skoro tytul jest Kublik o biopaliwach to
      rozumiem ze to jest jakis fachowiec od problemu, czlowiek ucziny
      a nie jakis pisarzyna ktory pisze tak jak mu graja jak ostatnio
      wiekszosc dziennikarzy z GW
      • Gość: WD Nie tylko my mamy problemy z biopaliwami IP: 62.233.139.* 07.01.03, 17:24
        Dla zainteresowanych. Podoby problem, choć domieszki większe.
        Tylko że Oni mają wybór. Niestety w jezyku angielskim.

        AUSTRALIA: Government withholding report on dangers of ethanol-
        laced petrol - paper
        11 Dec 2002
        Source: just-auto.com editorial team
        The Sydney Morning Herald (SMH) reported that “damning”
        scientific evidence about the dangers to cars, their owners and
        the environment from ethanol-laced petrol is in a report being
        withheld by Australia’s federal government.

        The newspaper said the report shows that blends of 20% ethanol,
        sold in about 200 outlets in New South Wales state, cause
        corrosion of fuel system components, "potentially hazardous"
        fuel leaks and sharp increases in some pollutant emissions.

        While ethanol-blend fuels were slightly cheaper than pure
        petrol, a car would travel about 7% less distance on a 20%
        blend, resulting in poorer fuel economy, the SMH said.

        The newspaper said the Australian government received the report
        three weeks ago, yet continued to insist there is no scientific
        evidence to justify a legal limit on the amount of ethanol which
        can be blended, or even compulsory disclosure of ethanol levels
        in petrol.

        The SMH said it had obtained a study, commissioned by the
        Environment Department from the Orbital Engine Company, that
        reviews scientific research on the effects of high
        concentrations of ethanol.

        According to the Sydney Morning Herald, the report says ethanol
        can corrode metal parts, leading to damage to carburettors, fuel
        pumps, lines and filters, and petrol tanks, and also causes
        perishing of plastic and increases emissions of nitrogen oxides
        and toxic aldehydes.

        Ethanol can also cause cold-starting problems, engine "knocking"
        [pre-ignition] and slower acceleration, the SMH report added.

        The SMH said Australian car makers, motoring and consumer
        organisations and the Petroleum Institute have lobbied for a
        year for a 10% cap on ethanol and noted that car makers will not
        honour warranties on vehicles run on higher concentrations.

        The newspaper also said that government documents leaked to the
        parliamentary opposition show that two government departments -
        Environment and Agriculture, and Fisheries and Forestry - are
        also pushing for a 10% limit, at least pending further research.

        The SMH said that the head of the NRMA motoring organisation has
        demanded that the results of government sampling of petrol
        stations for tax purposes - which identifies the type of fuel
        sold - be released to enable motorists to decide where to fill
        up.

        According to the report, he also demanded that the federal
        government tell the public where petrol with high ethanol
        content is sold and added that some service stations connected
        to major fuel companies had "deceived" motorists.

        The Sydney Morning Herald said all Australian interest groups
        want ethanol levels capped at 10%, except the Manildra group,
        which makes nearly all the country's ethanol and markets it
        largely through independent service stations at concentrations
        of up to 20%.

        The newspaper noted that Manildra is a major donor to the
        Liberal Party and its principal, Dick Honan, is a friend of
        prime minister John Howard.

        Ethanol is only competitive with petrol because of a 38 cents-
        per-litre producer subsidy introduced at Howard's behest in
        September, the Sydney Morning Herald added.

        The newspaper cited a spokeswoman for Australia's environment
        minister as saying that the department was still considering the
        report and adding that in many areas there was insufficient or
        conflicting evidence indicating that a detailed testing program
        was warranted.

    • Gość: JAA Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.acn.pl 02.01.03, 22:55
      Ludzie zacznijcie czytać Rzeczpospolitą. Zapomnijcie o GW -
      naprawdę warto!!!:)
      • Gość: krzys Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.chem.usu.edu 03.01.03, 00:37
        > Ludzie zacznijcie czytać Rzeczpospolitą. Zapomnijcie o GW -
        > naprawdę warto!!!:)

        Ale tam nie ma forum :-)))))))).
        • Gość: igstr Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 09:28
          Gość portalu: krzys napisał(a):

          > > Ludzie zacznijcie czytać Rzeczpospolitą. Zapomnijcie o GW -
          > > naprawdę warto!!!:)
          >
          > Ale tam nie ma forum :-)))))))).

          No niestety, ale za to jest bezpłatne archiwum.
      • Gość: Brodek Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.chello.pl 03.01.03, 08:33
        To po co tu zaglądasz?
      • Gość: zz Rzepa lepsza IP: *.sawan.com.pl 03.01.03, 09:59
        Gość portalu: JAA napisał(a):

        > Ludzie zacznijcie czytać Rzeczpospolitą. Zapomnijcie o GW -
        > naprawdę warto!!!:)
        -------------------------------------------------
        Zgadza się, właśnie zaprenumerowałem, a wyborczą chyba odmówię po I kw, bo nie
        lubie "bezinteresownych lobbistów", uważających czytelników za głupoli. Choć
        wczoraj w rzepie też trafiłem na podobne głupoty w wykonaniu Staniszkis i
        Żukowskiego.
        • Gość: luk Re: Rzepa lepsza IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 10:08
          Bez przesadyzmu. Rzepa to gazeta ta sztywnych urzędasów. Polecam
          Nasz Dziennik. Co prawda nie mają Ogórka na niedzielę, ale i tak
          można sie pośmiać
    • Gość: gość Re: A ja poproszę do każdego pełnego baku cztery litry IP: *.easycomm.pl / 10.0.0.* 02.01.03, 23:16
      (mój bak ma 80 l) czystego etanolu gratis i zrobię z nim, co
      będę chciał. Kto popiera?
    • Gość: samgin a moze w Polsce wprowadzic IP: *.chello.pl 02.01.03, 23:44
      obowiazek zakupienia 5% objetosci etanolu przy kazdym zakupie
      benzyny czyli po ludzku pol litra spirtu na kazde 10 litrow
      benzyny. Oczywiscie etanol lejemy do oddzielnego kanistra i
      mamy wolny wybor czy wlac go w bak czy w gardlo. I producenci
      beda zadowoleni i, jesli dolewka bedzie dobrej jakosci i w
      cenie benzyny, to uzytkownicy tez. I handel ruska w'oda na
      bazarch tez zniknie ...
      • Gość: dwa Re: a moze w Polsce wprowadzic IP: *.itq.pl 03.01.03, 16:50
        To jest myśl!
        To jest na prawdę głeboka myśl...
    • Gość: KrzyCh Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.acn.pl 02.01.03, 23:44
      Czy nie czas już pogonić tych Kublików (*2), Olejnik-ów i
      Michników?
    • Gość: Użytkownik Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 02.01.03, 23:58
      Wiem, że alkohol etylowy ma znacznie mniejszą wartość opałową od
      benzyn. Oznacza to, iż w każdym cyklu pracy silnika danej
      pojemności wyzwoli się mniejsza energia do napędu samochodu. Na
      wykonanie takiej samej pracy (odpowiadającej zastosowaniu paliwa
      przewidzianego instrukcją), w przypadku obniżenia wartości
      opałowej silnik musi wykonać odpowiednio większą liczbę cykli
      roboczych, tzn. pracować na większych obrotach. Ponieważ
      pojemność pozostaje stała, więc wniosek prosty że:
      1. Moc silnika i jego techniczne osiągi (np.charakterystyka,
      elastyczność - szczególnie nowoczesnych małych silników
      skonstruowanych na wydajne paliwa), zostaną pogorszone w stopniu
      proporcjonalnym do zawartości etanolu. Wartości 1-2% mogą być
      tolerowane w ramach dopuszczalnych tolerancji walorów
      technicznych, natomiast wartości nie mniejsze od 4.5% są
      dostatecznie wysokie, żeby zaprotestować. Ten problem nie
      dotyczy silników przewidzianych na biopaliwo o znacznej
      zawartości etanolu z założenia.
      2. Etanol jest silnie higroskopijny i chłonie wodę gdzie się da.
      Wartość opałowa maleje ze wzrostem zawartości wody, a kto
      zagwarantuje że to będzie etanol bezwodny. Pozostawiając cechy
      energetyczne silnika i oczywiste zwiększenie zużycia biopaliwa,
      chciałbym się dowiedzieć jak utrzymają się bez pogorszenia
      własności oleju w układzie smarowania i co za tym idzie
      żywotność silnika. Kto to zbadał? Wiadomo, że nowoczesne oleje
      mają komponenty nie tylko smarujące - czyszczą i konserwują, nie
      lubią wody. Dużej zawartości pary wodnej w spalinach nie
      akceptują kosztowne katalizatory w układzie wydechowym. W
      skrajnych przypadkach energia spalenia etanolu zostanie
      pochłonięta na zagotowanie zbytecznej w paliwie wody.
      3.Jest przerażające to, że w państwie prawa, w śroku Europy, w
      XXI wieku, ustawę dot.nowoczesnej motoryzacji uchwala się
      ignorując prawa fizyki w sposób prostacki, w nadziei że jakoś to
      będzie. Odnoszę wrażenie jakby to Ferdynand Kiepski z Waldusiem
      mieli pomysła na kasiore! Jak Polak w czasie okupacji jeździł
      na "holtzgass", to da sobie radę jeżdząc na wódzie. Ja nie
      wierzę i nie sprawdzę, że dolano 100% spirytus w ilosći nie
      większej niż 2.5 litra na każde tankowanie (ca 50 litrów). W
      praktyce jest wielce prawdopodobne, iż w każdym takim tankowaniu
      będzie 5 półlitrówek 45% czyściochy. I niech mi nie piepszą
      panowie Kiepscy, że to je dobre!
      • Gość: to ja Jeszcze jeden szwindel PSL i SLD IP: 3* / 144.134.233.* 03.01.03, 01:47
        etanol zawiera 30% tlenu, czyli placimy za powietrze,ktore
        normalnie jest darmo. Wartosc opalowa jest mniejsza, czyli musimy
        spalic wiecej zeby przejechac te sama odleglosc. Etanol spalajac
        sie wytwarza aldehyd octowy (sam w sobie smierdzacy0, ktory z
        powietrzu tworzy zwiazki rakotworcze. Stan California wystapil do
        amerykanskiej Agencji Ochrony Srodowiska o zwolnienie z obowiazku
        sprzedawania benzyn z dodatkiem alkoholu, powod - nie spelniane
        sa normy czystosci powietrza. Brazylia, w ktorej etanol jest
        bardzo popularny, ma klopoty, czytaj smog w miastach. Etanol
        pogarsza wlasciwisci smarowe olei, czyli silniki beda sie
        starzaly szybciej. Etanol moze miec szkodliwe dzialanie na
        przewody paliwowe starszych samochodow.
        Do produkcji etanolu potrzeba wiecej energii niz otrzymuje sie
        przy jego spaleniu. Etanol musi byc odwodniony, inaczej nie
        bedzie sie mieszal z weglowodorami. Najpierw ziarno czy cukier sa
        fermentowane, otrzymuje sie mieszanke zawierajaca kilkanascie
        procent alkoholu, krora sie destyluje aby otrzymac alkohol 95%,
        dalej albo sita molekularne albo destylacja troj lub
        czteroskladnikowa. To sa olbrzymie ilosci energii. A co z benzyna
        uzyta przez kmitkow na polach, co z energia potrzebna do
        produkcji nawozow, ?
        Teoretycznie ma to pomoc polskiej wsi, co jest absurdem samym w
        sobie. Ziarno produkowane w Polsce jest drozsze niz w UE, zatem
        ktos (czytaj kolesie z PSL) bedzie ziarno importowal i przerabial
        wwe wlasnych gorzelniach.
        To co dzieje sie w Polsce, zdarzylo sie w Stanach, Australii,
        Brazylii, Europie, itd. Za kazdym razem pod naciskiem lobby
        farmerskiego, za kazdym razem najwieksze pozytki maja z tego
        kumple z rzadzacej partii. Tu chodzi o kolosalna forse.


        Gość portalu: Użytkownik napisał(a):

        > Wiem, że alkohol etylowy ma znacznie mniejszą wartość opałową od
        > benzyn. Oznacza to, iż w każdym cyklu pracy silnika danej
        > pojemności wyzwoli się mniejsza energia do napędu samochodu. Na
        > wykonanie takiej samej pracy (odpowiadającej zastosowaniu paliwa
        > przewidzianego instrukcją), w przypadku obniżenia wartości
        > opałowej silnik musi wykonać odpowiednio większą liczbę cykli
        > roboczych, tzn. pracować na większych obrotach. Ponieważ
        > pojemność pozostaje stała, więc wniosek prosty że:
        > 1. Moc silnika i jego techniczne osiągi (np.charakterystyka,
        > elastyczność - szczególnie nowoczesnych małych silników
        > skonstruowanych na wydajne paliwa), zostaną pogorszone w stopniu
        > proporcjonalnym do zawartości etanolu. Wartości 1-2% mogą być
        > tolerowane w ramach dopuszczalnych tolerancji walorów
        > technicznych, natomiast wartości nie mniejsze od 4.5% są
        > dostatecznie wysokie, żeby zaprotestować. Ten problem nie
        > dotyczy silników przewidzianych na biopaliwo o znacznej
        > zawartości etanolu z założenia.
        > 2. Etanol jest silnie higroskopijny i chłonie wodę gdzie się da.
        > Wartość opałowa maleje ze wzrostem zawartości wody, a kto
        > zagwarantuje że to będzie etanol bezwodny. Pozostawiając cechy
        > energetyczne silnika i oczywiste zwiększenie zużycia biopaliwa,
        > chciałbym się dowiedzieć jak utrzymają się bez pogorszenia
        > własności oleju w układzie smarowania i co za tym idzie
        > żywotność silnika. Kto to zbadał? Wiadomo, że nowoczesne oleje
        > mają komponenty nie tylko smarujące - czyszczą i konserwują, nie
        > lubią wody. Dużej zawartości pary wodnej w spalinach nie
        > akceptują kosztowne katalizatory w układzie wydechowym. W
        > skrajnych przypadkach energia spalenia etanolu zostanie
        > pochłonięta na zagotowanie zbytecznej w paliwie wody.
        > 3.Jest przerażające to, że w państwie prawa, w śroku Europy, w
        > XXI wieku, ustawę dot.nowoczesnej motoryzacji uchwala się
        > ignorując prawa fizyki w sposób prostacki, w nadziei że jakoś to
        > będzie. Odnoszę wrażenie jakby to Ferdynand Kiepski z Waldusiem
        > mieli pomysła na kasiore! Jak Polak w czasie okupacji jeździł
        > na "holtzgass", to da sobie radę jeżdząc na wódzie. Ja nie
        > wierzę i nie sprawdzę, że dolano 100% spirytus w ilosći nie
        > większej niż 2.5 litra na każde tankowanie (ca 50 litrów). W
        > praktyce jest wielce prawdopodobne, iż w każdym takim tankowaniu
        > będzie 5 półlitrówek 45% czyściochy. I niech mi nie piepszą
        > panowie Kiepscy, że to je dobre!
        • Gość: Użytkownik Re: Jeszcze jeden szwindel PSL i SLD IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 03.01.03, 08:26
          Gość portalu: to ja napisał(a):

          > etanol zawiera 30% tlenu, czyli placimy za powietrze,ktore
          > normalnie jest darmo. Wartosc opalowa jest mniejsza, czyli musimy
          > spalic wiecej zeby przejechac te sama odleglosc. Etanol spalajac
          > sie wytwarza aldehyd octowy (sam w sobie smierdzacy0, ktory z
          > powietrzu tworzy zwiazki rakotworcze. Stan California wystapil do
          > amerykanskiej Agencji Ochrony Srodowiska o zwolnienie z obowiazku
          > sprzedawania benzyn z dodatkiem alkoholu, powod - nie spelniane
          > sa normy czystosci powietrza. Brazylia, w ktorej etanol jest
          > bardzo popularny, ma klopoty, czytaj smog w miastach. Etanol
          > pogarsza wlasciwisci smarowe olei, czyli silniki beda sie
          > starzaly szybciej. Etanol moze miec szkodliwe dzialanie na
          > przewody paliwowe starszych samochodow.
          > Do produkcji etanolu potrzeba wiecej energii niz otrzymuje sie
          > przy jego spaleniu. Etanol musi byc odwodniony, inaczej nie
          > bedzie sie mieszal z weglowodorami. Najpierw ziarno czy cukier sa
          > fermentowane, otrzymuje sie mieszanke zawierajaca kilkanascie
          > procent alkoholu, krora sie destyluje aby otrzymac alkohol 95%,
          > dalej albo sita molekularne albo destylacja troj lub
          > czteroskladnikowa. To sa olbrzymie ilosci energii. A co z benzyna
          > uzyta przez kmitkow na polach, co z energia potrzebna do
          > produkcji nawozow, ?
          > Teoretycznie ma to pomoc polskiej wsi, co jest absurdem samym w
          > sobie. Ziarno produkowane w Polsce jest drozsze niz w UE, zatem
          > ktos (czytaj kolesie z PSL) bedzie ziarno importowal i przerabial
          > wwe wlasnych gorzelniach.
          > To co dzieje sie w Polsce, zdarzylo sie w Stanach, Australii,
          > Brazylii, Europie, itd. Za kazdym razem pod naciskiem lobby
          > farmerskiego, za kazdym razem najwieksze pozytki maja z tego
          > kumple z rzadzacej partii. Tu chodzi o kolosalna forse.
          >
          >
          > Gość portalu: Użytkownik napisał(a):
          >
          > > Wiem, że alkohol etylowy ma znacznie mniejszą wartość opałową od
          > > benzyn. Oznacza to, iż w każdym cyklu pracy silnika danej
          > > pojemności wyzwoli się mniejsza energia do napędu samochodu. Na
          > > wykonanie takiej samej pracy (odpowiadającej zastosowaniu paliwa
          > > przewidzianego instrukcją), w przypadku obniżenia wartości
          > > opałowej silnik musi wykonać odpowiednio większą liczbę cykli
          > > roboczych, tzn. pracować na większych obrotach. Ponieważ
          > > pojemność pozostaje stała, więc wniosek prosty że:
          > > 1. Moc silnika i jego techniczne osiągi (np.charakterystyka,
          > > elastyczność - szczególnie nowoczesnych małych silników
          > > skonstruowanych na wydajne paliwa), zostaną pogorszone w stopniu
          > > proporcjonalnym do zawartości etanolu. Wartości 1-2% mogą być
          > > tolerowane w ramach dopuszczalnych tolerancji walorów
          > > technicznych, natomiast wartości nie mniejsze od 4.5% są
          > > dostatecznie wysokie, żeby zaprotestować. Ten problem nie
          > > dotyczy silników przewidzianych na biopaliwo o znacznej
          > > zawartości etanolu z założenia.
          > > 2. Etanol jest silnie higroskopijny i chłonie wodę gdzie się da.
          > > Wartość opałowa maleje ze wzrostem zawartości wody, a kto
          > > zagwarantuje że to będzie etanol bezwodny. Pozostawiając cechy
          > > energetyczne silnika i oczywiste zwiększenie zużycia biopaliwa,
          > > chciałbym się dowiedzieć jak utrzymają się bez pogorszenia
          > > własności oleju w układzie smarowania i co za tym idzie
          > > żywotność silnika. Kto to zbadał? Wiadomo, że nowoczesne oleje
          > > mają komponenty nie tylko smarujące - czyszczą i konserwują, nie
          > > lubią wody. Dużej zawartości pary wodnej w spalinach nie
          > > akceptują kosztowne katalizatory w układzie wydechowym. W
          > > skrajnych przypadkach energia spalenia etanolu zostanie
          > > pochłonięta na zagotowanie zbytecznej w paliwie wody.
          > > 3.Jest przerażające to, że w państwie prawa, w śroku Europy, w
          > > XXI wieku, ustawę dot.nowoczesnej motoryzacji uchwala się
          > > ignorując prawa fizyki w sposób prostacki, w nadziei że jakoś to
          > > będzie. Odnoszę wrażenie jakby to Ferdynand Kiepski z Waldusiem
          > > mieli pomysła na kasiore! Jak Polak w czasie okupacji jeździł
          > > na "holtzgass", to da sobie radę jeżdząc na wódzie. Ja nie
          > > wierzę i nie sprawdzę, że dolano 100% spirytus w ilosći nie
          > > większej niż 2.5 litra na każde tankowanie (ca 50 litrów). W
          > > praktyce jest wielce prawdopodobne, iż w każdym takim tankowaniu
          > > będzie 5 półlitrówek 45% czyściochy. I niech mi nie piepszą
          > > panowie Kiepscy, że to je dobre!

          Od Użtkownika do ToJa: Dziękuję Panu za rozwinięcie zagadnienia ujemnych
          skutków dolewania etanolu. Sądzę,iż wielu amatorów poprawnego użykowania
          współczesnych samochodów zareaguje podobnie. Panie i Panowie piszcie o tym,
          niech zachłanne niedouki dowiedzą się czegoś o sobie!

          Uzupełniam swoją wcześniejszą prognozę:
          Otóż, gdy się uwzględni zagrożenie wysokimi karami za mniejszą od 4,5%
          zawartość etanolu w paliwie, to jest oczywiste że do 45 litrów benzyny doleją
          10 półlitrówek 45% gorzały. Wóczas skład biopaliwa marki FERDYNAND KIEPSKI and
          WALUŚ będzię następujący: 45 L benzyna + 2,5 L etanol + 2,5 L woda. Resztę
          efektów, jak koszty i osiągi użytkowe pozostawiam do oceny entuzjastom z SLD,
          którzy emanowali nieuctwem w TV razem z Olejnikopodobnymi Znawcami Gospodarki.
          • Gość: to ja Re: Jeszcze jeden szwindel PSL i SLD IP: 3* / 144.134.233.* 03.01.03, 09:11
            zupelnie zapomnialem o najwazniejszym - produkcja etanolu
            jest znacznie drozsza niz benzyna z ropy. Aby bbylo
            "sprawiedliwie" rzady doplacaja z kieszeni podatnikow do
            produkcji. Jest to jeden z powodow, dla ktorych Brazylia
            dala do dolu. Nie ma z czego dokladac. Porownujac ceny,
            pamietajcie ze cena przy pompie do w wiekszosci podatek!
            Rzady nas okradaja na calego. Gdyby nie doplaty, nikt by
            tego szajsu nie kupowal.

            Wezcie ten zasrany PSL za dupe!
      • Gość: chemik Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.tce.put.poznan.pl 04.01.03, 12:04
        Gość portalu: Użytkownik napisał(a):

        > Wiem, że alkohol etylowy ma znacznie mniejszą wartość opałową
        od
        > benzyn. Oznacza to, iż w każdym cyklu pracy silnika danej
        > pojemności wyzwoli się mniejsza energia do napędu samochodu.
        Na
        > wykonanie takiej samej pracy (odpowiadającej zastosowaniu
        paliwa
        > przewidzianego instrukcją), w przypadku obniżenia wartości
        > opałowej silnik musi wykonać odpowiednio większą liczbę cykli
        > roboczych, tzn. pracować na większych obrotach. Ponieważ
        > pojemność pozostaje stała, więc wniosek prosty że:
        > 1. Moc silnika i jego techniczne osiągi (np.charakterystyka,
        > elastyczność - szczególnie nowoczesnych małych silników
        > skonstruowanych na wydajne paliwa), zostaną pogorszone w
        stopniu
        > proporcjonalnym do zawartości etanolu. Wartości 1-2% mogą być
        > tolerowane w ramach dopuszczalnych tolerancji walorów
        > technicznych, natomiast wartości nie mniejsze od 4.5% są
        > dostatecznie wysokie, żeby zaprotestować. Ten problem nie
        > dotyczy silników przewidzianych na biopaliwo o znacznej
        > zawartości etanolu z założenia.
        > 2. Etanol jest silnie higroskopijny i chłonie wodę gdzie się
        da.
        > Wartość opałowa maleje ze wzrostem zawartości wody, a kto
        > zagwarantuje że to będzie etanol bezwodny. Pozostawiając cechy
        > energetyczne silnika i oczywiste zwiększenie zużycia
        biopaliwa,
        > chciałbym się dowiedzieć jak utrzymają się bez pogorszenia
        > własności oleju w układzie smarowania i co za tym idzie
        > żywotność silnika. Kto to zbadał? Wiadomo, że nowoczesne oleje
        > mają komponenty nie tylko smarujące - czyszczą i konserwują,
        nie
        > lubią wody. Dużej zawartości pary wodnej w spalinach nie
        > akceptują kosztowne katalizatory w układzie wydechowym. W
        > skrajnych przypadkach energia spalenia etanolu zostanie
        > pochłonięta na zagotowanie zbytecznej w paliwie wody.
        > 3.Jest przerażające to, że w państwie prawa, w śroku Europy, w
        > XXI wieku, ustawę dot.nowoczesnej motoryzacji uchwala się
        > ignorując prawa fizyki w sposób prostacki, w nadziei że jakoś
        to
        > będzie. Odnoszę wrażenie jakby to Ferdynand Kiepski z
        Waldusiem
        > mieli pomysła na kasiore! Jak Polak w czasie okupacji jeździł
        > na "holtzgass", to da sobie radę jeżdząc na wódzie. Ja nie
        > wierzę i nie sprawdzę, że dolano 100% spirytus w ilosći nie
        > większej niż 2.5 litra na każde tankowanie (ca 50 litrów). W
        > praktyce jest wielce prawdopodobne, iż w każdym takim
        tankowaniu
        > będzie 5 półlitrówek 45% czyściochy. I niech mi nie piepszą
        > panowie Kiepscy, że to je dobre!

        Hej, Kolego! Trochę masz pomieszane wiadomości. Wartość opałowa
        w silnikach iskrowych nie jest tak ważna jak liczba oktanowa, a
        tę dodatek etanolu podwyższa. Etanol musi być odwodniony (99.8%)
        bo w przeciwnym razie nie miesza się z benzyną. Para wodna w
        spalinach to naturalny produkt spalania węglowodorów (oprócz
        CO2) i wpływ etanolu jest tu żaden. Gdyby udało się wprowadzić
        bezpiecznie kilka procent wody do paliwa bez rozwarstwienia to
        byłoby to korzystne dla środowiska: mniejsza temperatura spalin
        i mniej tlenków azotu w spalinach.
        • Gość: Mały Chemik Re: Do chemika! IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 05.01.03, 11:04
          Gość portalu: chemik napisał(a):

          > Gość portalu: Użytkownik napisał(a):
          >
          > > Wiem, że alkohol etylowy ma znacznie mniejszą wartość opałową
          > od
          > > benzyn. Oznacza to, iż w każdym cyklu pracy silnika danej
          > > pojemności wyzwoli się mniejsza energia do napędu samochodu.
          > Na
          > > wykonanie takiej samej pracy (odpowiadającej zastosowaniu
          > paliwa
          > > przewidzianego instrukcją), w przypadku obniżenia wartości
          > > opałowej silnik musi wykonać odpowiednio większą liczbę cykli
          > > roboczych, tzn. pracować na większych obrotach. Ponieważ
          > > pojemność pozostaje stała, więc wniosek prosty że:
          > > 1. Moc silnika i jego techniczne osiągi (np.charakterystyka,
          > > elastyczność - szczególnie nowoczesnych małych silników
          > > skonstruowanych na wydajne paliwa), zostaną pogorszone w
          > stopniu
          > > proporcjonalnym do zawartości etanolu. Wartości 1-2% mogą być
          > > tolerowane w ramach dopuszczalnych tolerancji walorów
          > > technicznych, natomiast wartości nie mniejsze od 4.5% są
          > > dostatecznie wysokie, żeby zaprotestować. Ten problem nie
          > > dotyczy silników przewidzianych na biopaliwo o znacznej
          > > zawartości etanolu z założenia.
          > > 2. Etanol jest silnie higroskopijny i chłonie wodę gdzie się
          > da.
          > > Wartość opałowa maleje ze wzrostem zawartości wody, a kto
          > > zagwarantuje że to będzie etanol bezwodny. Pozostawiając cechy
          > > energetyczne silnika i oczywiste zwiększenie zużycia
          > biopaliwa,
          > > chciałbym się dowiedzieć jak utrzymają się bez pogorszenia
          > > własności oleju w układzie smarowania i co za tym idzie
          > > żywotność silnika. Kto to zbadał? Wiadomo, że nowoczesne oleje
          > > mają komponenty nie tylko smarujące - czyszczą i konserwują,
          > nie
          > > lubią wody. Dużej zawartości pary wodnej w spalinach nie
          > > akceptują kosztowne katalizatory w układzie wydechowym. W
          > > skrajnych przypadkach energia spalenia etanolu zostanie
          > > pochłonięta na zagotowanie zbytecznej w paliwie wody.
          > > 3.Jest przerażające to, że w państwie prawa, w śroku Europy, w
          > > XXI wieku, ustawę dot.nowoczesnej motoryzacji uchwala się
          > > ignorując prawa fizyki w sposób prostacki, w nadziei że jakoś
          > to
          > > będzie. Odnoszę wrażenie jakby to Ferdynand Kiepski z
          > Waldusiem
          > > mieli pomysła na kasiore! Jak Polak w czasie okupacji jeździł
          > > na "holtzgass", to da sobie radę jeżdząc na wódzie. Ja nie
          > > wierzę i nie sprawdzę, że dolano 100% spirytus w ilosći nie
          > > większej niż 2.5 litra na każde tankowanie (ca 50 litrów). W
          > > praktyce jest wielce prawdopodobne, iż w każdym takim
          > tankowaniu
          > > będzie 5 półlitrówek 45% czyściochy. I niech mi nie piepszą
          > > panowie Kiepscy, że to je dobre!
          >
          > Hej, Kolego! Trochę masz pomieszane wiadomości. Wartość opałowa
          > w silnikach iskrowych nie jest tak ważna jak liczba oktanowa, a
          > tę dodatek etanolu podwyższa. Etanol musi być odwodniony (99.8%)
          > bo w przeciwnym razie nie miesza się z benzyną. Para wodna w
          > spalinach to naturalny produkt spalania węglowodorów (oprócz
          > CO2) i wpływ etanolu jest tu żaden. Gdyby udało się wprowadzić
          > bezpiecznie kilka procent wody do paliwa bez rozwarstwienia to
          > byłoby to korzystne dla środowiska: mniejsza temperatura spalin
          > i mniej tlenków azotu w spalinach.

          Panie chemiku, już cię czytałem w innym miejscu portalu GW. Tam masz odpowiedź
          od "Małego Chemika". Tu ci zwracam uwagi na:
          1. LO nie jest w silniku źródłem energii, jest nim energia chemiczna wyrażana
          m.in. wartością opałową. LO określa jedynie właściwości antydetonacyjne
          spalania. PSL i gorzelnie nie muszą się troszczyć o liczby oktanowe
          współczesnych paliw, jest wystarczający wybór.
          2. Uzyskanie etanolu 99,8% z zupy pofermentacyjnej (min. 4 krotna destylacja +
          inne zabiegi) jest na tyle kosztowniejsze od najprzedniejszej U98, że nikt,
          nawet chemicy i aptekarze nie wyniosą spirytusu by dolewać sobie do baku.
          3. Panu się pomieszały wody, ta - produkt spalania benzyny widoczny u wylotu
          rury wydechowej, z wodą zawartą w "komponencie biopaliwa", który w praktyce
          może okazać się kiepskim bimbrem.
          4. Co do zmniejszenia temperatury spalin, to tu już pan wyszedł poza zasady
          termodynamiki - silnik spalinowy podlega prawom fizyki. Pan Prezydent zwrócił
          na to uwagę. Jeś więc jeśli jest pan na bakier z fizyką, proszę się chociaż
          liczyć się ze zdaniem Prezydenta RP.

          Z poważaniem, Mały Chemik
          • Gość: albert Do małego chemika! IP: *.man.torun.pl / 158.75.3.* 08.01.03, 14:13
            > 2. Uzyskanie etanolu 99,8% z zupy pofermentacyjnej (min. 4
            krotna destylacja + inne zabiegi) jest na tyle kosztowniejsze od
            najprzedniejszej U98, że nikt, nawet chemicy i aptekarze nie
            wyniosą spirytusu by dolewać sobie do baku.

            jesli ktos robil tylko bimber na swoje potrzeby, to moze pisac
            takie bzdury. Bezwodny etanol uzyskuje sie z "zupy
            pofermentacyjnej" (zawierajacej ok. 10% etanolu) w wyniku:
            - destylacji na kolumnie odpedowej (dochodzi sie do ok. 88-92%
            etanolu) a nastepnie
            - procesu odwadniania, ktory moze byc prowadzony na trzy sposoby:
            a) destylacji azeotropowej z cykloheksanem
            b) osuszaniu na sitach molekularnych
            c) perwaporacja (odwadnianiu z wykorzystaniem specjalnych
            membran hydrofilowych).
            Koszty odwodnienia zależą od wybranej technologii /najwyzsze dla
            sposobu a), najnizsze dla sposobu c)/, ale nie sa horrendalnie
            wysokie - w Polsce dolewa sie odwodniony etanol od 10 lat (w
            ilosci 4,5% wlasnie). Skupowany byl masowo przez Orlen, jeszcze
            w roku 2001. Do benzyny mozna dolac TYLKO etanolu bezwodnego.
            Zawsze powtarzam, ze konieczna jest ustawa o kontroli jakosci
            paliw, bo sami nie wiemy co tak naprawde wlewamy do baku.

    • Gość: Marko Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.chello.pl / *.chello.pl 03.01.03, 00:10
      Może niech parlamentarzyścijako pierwsi na swoich samochodach
      przez pół roku przetestują wpływ biopaliw na silniki .
      Jeśli nic się im nie stanie wtedy inni będą spokojniejsi .
      • Gość: BOGGIE Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: proxy / 10.10.10.* 03.01.03, 09:32
        W ten biznes zaangazowali sie sponsorzy SLD i PSL, wiec jako ze
        spora czesc naszych poslow-oslow siedzi w kieszeni roznych
        biznesmenow, stad wysarzyli takiego knota. Dziekowac wypada
        kilku dyskutantom, ktorzy fachowo i zrozumiale wytlumaczyli na
        czym caly problem polega. Wychodzi na to, ze ten kraj gnije u
        samych podstaw czyli w tym burdelu zwanym dumnie Sejm RP (laza
        sie kreci za Naczelnikiem Pilsudskim...) a teraz jedyna nadzieja
        w Kwasniewskim...
    • Gość: Wyborca Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: 4.2.* / *.torun.mm.pl 03.01.03, 01:04
      Nie obrażając pana Kublika, śmiem twierdzić że posiadacz
      somochodu ma prawo eksploatować go w sposób zgodny z instrukcją
      producenta i warunkami gwarancji, a jesli chce i potrafi to z
      pełnym wykorzystaniem jego parametrów lokomocyjnych.
      W opisywanych okolicznościach i racjach nie występuje zupełnie
      ten, który ma zapłacić za tą Radosną TffURCZOŚĆ parlamentarną.
      Przy tym powstaje ona tffurczość z pogwałteniem podstawowej
      wiedzy technicznej i racjonalnego rachunku kosztów - wszystkich'
      nie wyłącznie zysków tfurcuf! Więcej wyobraźni za pieniądze,
      które bierzecie!
      Wszelkie racje i matactwa zmuszające właściciela do naruszania
      norm przewidzianych dla jego konkretnego samochodu i wbrew jego
      woli, w dodatku na jego szkodę, są ewidentnym nadużyciem prawa.
      Tej kwestii brakuje mi we wszystkich argumentacjach za i przeciw.
    • Gość: Toronto Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.rsp.ca 03.01.03, 01:34
      A moze by tak w koncu wyciagnac wnioski z tych afer lobbystyczno-
      lapowkarskich i zmienic przepisy dotyczace karania za korupcje!
      Ja proponuje karac tego lobbyste ktory lapowke dostaje i/lub
      wymusza. Nie jest to sprawiedliwe ale moze skonczy w koncu z ta
      farsa prawna ktora aktualnie istnieje.
      A moze pan Prezydent w koncu zaproponowal by zmiane przepisow
      ktore sa co prawda sprawiedliwe, ale w tym samym czasie
      niezyciowe.
      Motto dnia: Kupa komentarzy na temat Rywina i Michnika i zadnych
      wnioskow!
      • Gość: to ja Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: 3* / 144.134.233.* 03.01.03, 09:19
        Gość portalu: Toronto napisał(a):

        > A moze by tak w koncu wyciagnac wnioski z tych afer
        lobbystyczno-
        > lapowkarskich i zmienic przepisy dotyczace karania za
        korupcje!
        > Ja proponuje karac tego lobbyste ktory lapowke dostaje
        i/lub
        > wymusza. Nie jest to sprawiedliwe ale moze skonczy w
        koncu z ta
        > farsa prawna ktora aktualnie istnieje.
        > A moze pan Prezydent w koncu zaproponowal by zmiane
        przepisow
        > ktore sa co prawda sprawiedliwe, ale w tym samym czasie
        > niezyciowe.
        > Motto dnia: Kupa komentarzy na temat Rywina i Michnika
        i zadnych
        > wnioskow!

        zglaszam wniosek posadzic Rywina z Michnikiem w jednej
        celi, dac im worek cebuli, beczke sledzi i gasiorek
        pejsachowki. jak ustala, kto komu i co proponowal, to
        jeden wyjdzie wczesniej. Jak nie, to dozywocie. Michnik
        za dobre sprawowanie dostanie prenumerate
        Rzeczpospolitej, Rywin kasety porno, dzieki temu panowie
        beda mogli wykonac troche cwiczen fizycznych (jak cie
        zlapie, bedziesz moj) zapobiegajacych chorobom i
        nadwadze. Za zle zachowanie, 24 bezposrednia transmisja z
        obrad parlamentu europejskiego bez mozliwosci wylaczenia
        fonii.

        Kto za??
        • Gość: ironlord Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.lodz.gazeta.pl 03.01.03, 09:43
          chyba upadles na glowke przy porodzie
          • Gość: to ja Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: 3* / 144.138.33.* 04.01.03, 10:39
            Gość portalu: ironlord napisał(a):

            > chyba upadles na glowke przy porodzie
            nie, to byl dowcip. Tyle, ze glaby z Widzewa sie na tym
            nie znaja. Legia gooolaaaa! Wez swoj szalik i poszukaj
            galezi, z biedy ci resztki umyslu wyparowaly.
    • Gość: Lech Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.acn.waw.pl 03.01.03, 01:49
      Ja mam pytanie bardziej fundamentalne: czy w demokratycznym
      kraju jest rzeczą dopuszczalną zmuszanie obywateli do kupowania
      jednego produktu zamiast innego, nawet równie dobrego?
      Rozumiem, że można ograniczać dostępność towarów społecznie
      szkodliwych, jak narkotyki, czy niebezpiecznych, jak broń.
      Można również wprowadzać normy składu czy wykonania pewnych
      produktów, jednak wyłącznie w celu ochrony konsumentów przed
      próbą wciskania im produktów niepełnowartościowych. Ale żeby
      zakazywać sprzedaży produktu dobrego, sprawdzonego i
      powszechnie używanego??? Czy nie jest to bardzo niebezpieczny
      precedens???

      Może np. za rok ukaże się ustawa nakazująca dodawanie do każdej
      kiełbasy określonej ilości kminku. Za sprzedaż kiełbasy bez
      kminku będą groziły kary. Celem ustawy będzie dopomożenie
      producentom kminku w ich trudnej sytuacji. Protestowanie
      przeciw ustawie będzie oczywistym lobbowaniem na rzecz
      producentów czosnku. Rządowi eksperci będą dowodzić, że kminek
      jeszcze nikomu nie zaszkodził, a nawet jest zdrowy.
      Tylko, że ja nie cierpię kminku!!!!!
      Dlaczego mnie ktoś do tego zmusza?????
      Czy to jest zgodne z konstytucją?????

      Jednak Orwell nie wszystko przewidział...
      • Gość: łysy Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 18:21
        Gość portalu: Lech napisał(a):

        > Ja mam pytanie bardziej fundamentalne: czy w demokratycznym
        > kraju jest rzeczą dopuszczalną zmuszanie obywateli do kupowania
        > jednego produktu zamiast innego, nawet równie dobrego?
        > Rozumiem, że można ograniczać dostępność towarów społecznie
        > szkodliwych, jak narkotyki, czy niebezpiecznych, jak broń.
        > Można również wprowadzać normy składu czy wykonania pewnych
        > produktów, jednak wyłącznie w celu ochrony konsumentów przed
        > próbą wciskania im produktów niepełnowartościowych. Ale żeby
        > zakazywać sprzedaży produktu dobrego, sprawdzonego i
        > powszechnie używanego??? Czy nie jest to bardzo niebezpieczny
        > precedens???
        >
        W każdym kraju nawet demokratycznym należy zmuszać obywateli by kupowali to co
        jest mniej szkodliwe dla otoczenia. Dlaczego się nie buntujesz przeciwko
        katalizatorom? Jeżeli biopaliwa są mniej szkodliwe dla otoczenia ( myślę że są
        bo inaczej zachód by tego nie wprowadzał) to dlaczego ty masz mieć wybór czy
        bardziej truć sąsiada czy też mniej. Zresztą ten co narobił tyle zamieszania
        wokół biopaliw w dzisiejszym artykule już nie ma wątpliwości co do ich
        wprowadzenia( tzn ,że dostrzega korzyści z ich wprowadzenia) i nawet proponuje
        na wzór amerykański dwie możliwości:
        1 - dwa rodzaje paliwa do wyboru
        2 - stopniowe podwyższanie biokomponentów w paliwie.
        Ad 1.Jeżeli bio jest mniej szkodliwe to nie może być wyboru
        Ad 2.Silnik to nie istota żywa by trzeba go było stopniowo przyzwyczajać do
        wyższych dawek biokomponentów.
        Przeciwnicy biopaliw są to najczęściej ludzie prości podatni na propagandę
        masmediów..
        • Gość: piotr Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.01.03, 19:57
          Łysy,oszukujesz.Nie było żadnej dyskusji o potrzebie ekologi w tej materii.Gupa
          kmiotków z PSL i niejaki Gudzowaty zrobiła skok na kasę. I po to jest ta ustawa.
          Nie mieszaj tu żadnej ekologii,bo to oszustwo
          • Gość: łysy Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 23:37
            Gość portalu: piotr napisał(a):

            > Łysy,oszukujesz.Nie było żadnej dyskusji o potrzebie ekologi w tej
            materii.Gupa
            >
            > kmiotków z PSL i niejaki Gudzowaty zrobiła skok na kasę. I po to jest ta
            ustawa
            > .
            > Nie mieszaj tu żadnej ekologii,bo to oszustwo

            a jaki ja mam w tym interes by oszukiwać lub nie. Przecież Kublik w ostatnim
            artykule nie negował wprowadzenia biopaliw , tylko wydaje mu się , że
            wprowadzanie stopniowo dodatków jest właściwe , a jednorazowo nie .

            To że nie było dyskusji o ekologii nie zwalnia redaktora Kublika i Ciebie by na
            ten problem tak spojrzeć.
            Odpowiedz sobie na pytanie czy biopaliwa są mniej szkodliwe od paliw
            tradycyjnych , a sposób ich wprowadzania do użytku nasunie się sam.Jeżeli tak -
            to natychmiast i obowiązkowo , jeżeli nie - to nigdy i w żadnych
            ilościach.Przecież takie to proste , a tylu Polaków nie może lub nie chce tego
            zrozumieć.
            • Gość: Lech Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.acn.waw.pl 04.01.03, 05:14
              Gość portalu: łysy napisał(a):

              > Odpowiedz sobie na pytanie czy biopaliwa są mniej szkodliwe od paliw
              > tradycyjnych , a sposób ich wprowadzania do użytku nasunie się sam.Jeżeli
              tak -
              >
              > to natychmiast i obowiązkowo , jeżeli nie - to nigdy i w żadnych
              > ilościach.Przecież takie to proste , a tylu Polaków nie może lub nie chce
              tego
              > zrozumieć.

              Właśnie próbuję sobie odpowiedzieć i nie bardzo potrafię pomimo nie najgorszej
              znajomości chemii. Nie wiem, dlaczego dla Ciebie jest to takie oczywiste?.
              Benzyna jest mieszaniną węglowodorów i w wyniku spalania daje dwutlenek węgla
              i wodę. Te same są również produkty spalania alkoholu i wielu innych związków
              organicznych (przy niepełnym spalaniu w obu przypadkach powstaje trujący
              tlenek węgla, jednak od tego jest katalizator, aby go eliminować).
              Oczywiście o ekologiczności obu paliw decyduje nie tylko to, co wylatuje z
              rury, ale także cały szereg czynników związanych z ich produkcją i
              powstającymi odpadami, przechowywaniem, transportem, itd.
              Nikt jak dotąd nie udowodnił wyższości biopaliw pod tym względem, przynajmniej
              na obecnym etapie rozwoju ich produkcji.
              Oczywiście na biopaliwa należy patrzeć jako na paliwa przyszłości, chociażby
              dla tego, że ropa kiedyś się wyczerpie. Nic jednak nie uzasadnia ich już teraz
              i to w formie nakazu.
              Zgadzam się z Tobą, że jeśli coś truje to należy tego zakazać, jednak dobra
              benzyna bezołowiowa w nowoczesnym silniku z katalizatorem to w tej chwili
              najmniej trujące paliwo (co jest efektem 100 lat pracy koncernów paliwowych i
              motoryzacyjnych). Może w przyszłości biopaliwa będą nie gorsze.

              Nie mam nic przeciwko temu, żeby już teraz rozpocząć sprzedaż paliwa z
              dodatkiem biokomponentów, jeżeli spełnia ono normy, jednak przy braku
              udowodnienia większej szkodliwości paliwa bez nich, tylko JA mam prawo
              zadecydować, co kupię, a nie "władza", która, jak za komunizmu wie lepiej, co
              powinienem jeść, pić i myśleć.
              • Gość: łysy Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.03, 20:43
                Gość portalu: Lech napisał(a):

                > Gość portalu: łysy napisał(a):
                >
                > > Odpowiedz sobie na pytanie czy biopaliwa są mniej szkodliwe od paliw
                > > tradycyjnych , a sposób ich wprowadzania do użytku nasunie się sam.Jeżeli
                > tak -
                > >
                > > to natychmiast i obowiązkowo , jeżeli nie - to nigdy i w żadnych
                > > ilościach.Przecież takie to proste , a tylu Polaków nie może lub nie chce
                > tego
                > > zrozumieć.
                >
                > Właśnie próbuję sobie odpowiedzieć i nie bardzo potrafię pomimo nie
                najgorszej
                > znajomości chemii. Nie wiem, dlaczego dla Ciebie jest to takie oczywiste?.
                > Benzyna jest mieszaniną węglowodorów i w wyniku spalania daje dwutlenek węgla
                > i wodę. Te same są również produkty spalania alkoholu i wielu innych związków
                > organicznych (przy niepełnym spalaniu w obu przypadkach powstaje trujący
                > tlenek węgla, jednak od tego jest katalizator, aby go eliminować).
                > Oczywiście o ekologiczności obu paliw decyduje nie tylko to, co wylatuje z
                > rury, ale także cały szereg czynników związanych z ich produkcją i
                > powstającymi odpadami, przechowywaniem, transportem, itd.
                > Nikt jak dotąd nie udowodnił wyższości biopaliw pod tym względem,
                przynajmniej
                > na obecnym etapie rozwoju ich produkcji.
                > Oczywiście na biopaliwa należy patrzeć jako na paliwa przyszłości, chociażby
                > dla tego, że ropa kiedyś się wyczerpie. Nic jednak nie uzasadnia ich już
                teraz
                > i to w formie nakazu.
                > Zgadzam się z Tobą, że jeśli coś truje to należy tego zakazać, jednak dobra
                > benzyna bezołowiowa w nowoczesnym silniku z katalizatorem to w tej chwili
                > najmniej trujące paliwo (co jest efektem 100 lat pracy koncernów paliwowych i
                > motoryzacyjnych). Może w przyszłości biopaliwa będą nie gorsze.
                >
                > Nie mam nic przeciwko temu, żeby już teraz rozpocząć sprzedaż paliwa z
                > dodatkiem biokomponentów, jeżeli spełnia ono normy, jednak przy braku
                > udowodnienia większej szkodliwości paliwa bez nich, tylko JA mam prawo
                > zadecydować, co kupię, a nie "władza", która, jak za komunizmu wie lepiej, co
                > powinienem jeść, pić i myśleć.

                Ja naprawdę nie wiem które paliwa są mniej szkodliwe. Przypuszczam tylko , że
                te z dodatkami bio bo inacze zachód by ich nie wprowadzał bo i po co .Ja słyszę
                że w Kielcach autobusy komunikacji miejskiej mają jeździc na paliwie z oleju
                rzepakowego. Teraz już nie wiem czy mam się z tego tytułu cieszyć czy raczej
                płakać.
                No ale chyba na świecie jest ktoś kto może to jednoznacznie
                stwierdzić.Prezydent winien zasięgnąć opini właśnie takiego eksperta.
            • Gość: to ja Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: 3* / 144.138.33.* 04.01.03, 10:47
              zalozmy, ze paliwo z etanolem jest lepsze i ze kraje
              rtozwiniete postanowily zwiekszyc jego udzial w zuzyciu.
              Pytanie-gdzie posiac ten rzepak i kukurydze lub trzcine
              cukrowa aby w ISTOTNY sposob zmniejszyc zaleznosc od
              ropy? Kto ma to przetworzyc, gdzie beda odpady utylizowane?
              Gdzie w Polsce jest ziemia nadajaca sie do takiej uprawy
              na TAKA SKALE?
              Jezeli biopaliwo jest takie zdrowe, czemu Brazylia jest
              zasmrodzona a Kalifornia szuka obejscia tego obowiazku?


              Gość portalu: łysy napisał(a):

              > Gość portalu: piotr napisał(a):
              >
              > > Łysy,oszukujesz.Nie było żadnej dyskusji o potrzebie
              ekologi w tej
              > materii.Gupa
              > >
              > > kmiotków z PSL i niejaki Gudzowaty zrobiła skok na
              kasę. I po to jest ta
              > ustawa
              > > .
              > > Nie mieszaj tu żadnej ekologii,bo to oszustwo
              >
              > a jaki ja mam w tym interes by oszukiwać lub nie.
              Przecież Kublik w ostatnim
              > artykule nie negował wprowadzenia biopaliw , tylko
              wydaje mu się , że
              > wprowadzanie stopniowo dodatków jest właściwe , a
              jednorazowo nie .
              >
              > To że nie było dyskusji o ekologii nie zwalnia
              redaktora Kublika i Ciebie by na
              >
              > ten problem tak spojrzeć.
              > Odpowiedz sobie na pytanie czy biopaliwa są mniej
              szkodliwe od paliw
              > tradycyjnych , a sposób ich wprowadzania do użytku
              nasunie się sam.Jeżeli tak -
              >
              > to natychmiast i obowiązkowo , jeżeli nie - to nigdy i
              w żadnych
              > ilościach.Przecież takie to proste , a tylu Polaków nie
              może lub nie chce tego
              > zrozumieć.
      • Gość: piotr Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.01.03, 19:54
        wiesz Lechu tak to już jest w naszym kraju.Jak ktoś zasiędzie w parlamencie,to
        nie po to by słyszeć co che naród.Oni,wybrańcy, wiedzą lepiej co narodowi
        potrzeba.Brakowałoby,żeby tak inteligentni ludzie pytali się
        chołoty.Wystarczy,że raz na cztery lata muszą jeździć na spotkania z
        pospólstwem,aby być wybranym.Pospólstwo też nie do końca głupie.Ponieważ te
        wszystkie posły to jedna skorumpowana banda,ludzie próbują wśród nich wybrać
        mniej zepsutych.Jak idziesz na stragan,to też wybierasz sobie mniej popsute
        jabłka.Wybrałbyś sobie zupełnie niepopsute,ale wśród posłów to niemożliwe.I oni
        to wiedzą.Nie trzeba być uczciwym,pracowitym parlamentarzystom.Konieczne jest
        tylko by na czas wyborów udowodnić pospólstwu,że nasi przeciwnicy są od nas
        gorsi.A potem,cztery lata zabawy.Chulaj dusza,piekła nie ma.Ludzie i tak muszą
        wybrać kogoś.Mogą teoretycznie nie pójść do urn.Ale zawsze się znajdą tacy co
        pójdą.I oni wybierają tych lepiej wymalowanych.A mówią złośliwi,że słowo posieł
        pochodzi od osieł.Bzdura.To sól ziemi czarnej.Więc po co mają pytać?
    • Gość: Ella Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.ed.shawcable.net 03.01.03, 03:29
      Bravo, Panie Andrzeju. Musimy uczyc politykow i wytykac im
      bledy. Jest Pan fachowcem w dziedzinie motoryzacji.
    • Gość: Jerzy Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 03:59
      Brawo Panie Redaktorze, wreszcie ktoś broni zwykłych konsumentów
      przed pazernością bonzów z PSL-u !
      Mam nadzieję, że Prezydent zawetuje tą próbę podziału
      społeczeństwa na równych i równiejszych.
      PS
      Życie Warszawy podało, że to nie rolnicy skorzystają na
      produkcji biokomponentów, tylko kilku wielkich plantatorów z
      których paru, to członkowie PSL-u !
    • Gość: stachu44 "które kierowcy mogą odczuć" = a wiec? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 05:59
      Belkot - jak to w GW.
    • Gość: Mniam Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.uz.zgora.pl 03.01.03, 06:35
      Dla mnie istotne są tu nie kwestie techniczne, lecz
      nonszalancja ustawodawcy w traktowaniu praw obywatelskich i
      konsumenckich. Wprowadzenie obligatoryjnego
      stosowania "dolewek" jest poważnym ograniczeniem tych praw.
      Konstytucja wprawdzie przewiduje ograniczenie swobód w
      przypadku zagrożenia dobra wyższego rzędu, ale wskazuje na
      czasowe i terytorialne uwarunkowania. Otóż fakt, że ktoś
      chciałby siać więcej rzepaku, a ktoś innych chciałby produkować
      więcej spirytusu i estrów nie jest dla mnie katastrofą
      zagrażającą bytowi państwa i narodu. Ergo - brak podstaw do
      ograniczenia swobód.
      Jeśli kmioty chcą siać rzepak, a producenci spirytusu
      sprzedawać toto, to proszę bardzo: dodatkowe dystrybutory,
      atrakcyjna cena, akcja promocyjna itd. Działania metodami
      rynkowymi przy zachowaniu swobody decyzji konsumenckich.
      Wobec tej argumentacji bez istotniejszego znaczenia są
      rozważania kwestii technicznych i eksploatacyjnych. Tu chodzi o
      zasadniczą kwestię zakresu obywatelskich swobód: czy
      ustawodawca ma tyle władzy, ile zechcą jej dać obywatele - czy
      też obywatele mają tyle swobód, ile zechce im udzielić
      ustawodawca?
      Pan Prezydent RP ustawę powinien zawetować nie dlatego, że
      silniki zachowują się tak lub inaczej, lecz dlatego, że
      ustawodawca bez dostatecznej podstawy głęboko ingeruje w prawa
      obywatelskie i konsumenckie.
      • Gość: Koło Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.astercity.net 03.01.03, 13:12
        I to jest sedno sprawy. Odnoszę wrażenie, że większość z tych,
        którzy się tu wpisali nie mają samochodów albo jeżdżą nimi w
        niedzielę. I nie chodzą na wybory, bo wolą być zarządzani
        odgórnie.
        I jeszcze jedno: dość już dyskusji o rolnikach!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Krzysztof Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 07:15
      Wyprodukowanie alkoholu wymaga spalenia ogromnych ilości węgla a
      odpad z produkcji tzw WYWAR wylewany jest do cieków wodnych
      powodując degradację środowiska. Kto wymyślił nazwę
      BIOPALIWA???????
      • Gość: BOGGIE Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: proxy / 10.10.10.* 03.01.03, 09:52
        Panie Krzysztofie, spiesze z odpowiedzia...kolesie z mediow
        zwiazani po pierwsze z PSL i po drugie z SLD bedacy w kieszeni
        pana Gudzowatego i Komorowskiego (do wlasciciel Bakomy i
        Szymanowa - gigantyczny mlyn kolo Warszawy) to taki lamaniec
        jezykowy... ropa tez jest biopaliwem bo powstala w sposob
        naturalny, benzyna jest tak samo sztucznym tworem jak etanol.
        Jesli ktos mialby watpliwosci, ze ustawa ta jest drobna
        przysluga poslow dla ich sponsorow, mozna przypomniec tylko ten
        znany oto fakt, iz premier Muller np. zaciagnal kredyt
        mieszkaniowy w banku pana Gudzowatego na wyjatkowo korzystnych
        warunkach, teraz wiec musi za te przysluge sie zrewanzowac...
        Wroble cwierkaja, iz takze leader PSL pan Kalinowski
        zainwestowal w ten intres duze pieniadze, wiec jakby mogl
        stracic...Obrzydliwstwo. Nalezalo by te cala bande rozpedzic,
        problem tylko, ze specjalnie i legalnie to nie mozna...
    • Gość: mis Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: 212.160.156.* 03.01.03, 08:03
      Czego się czepiacie, przecież to dobry pomysł żeby nie wypijany
      spirytus dolewać do benzyny, mam następny równie dobry: ponieważ
      nie wypijamy całego mleka, które dają krowy - proponuję też
      dolewać go do benzymy np. w ilości co najmniej 3%!
      Głupi pomysł? - może ale chociaż nie pijany!
      • Gość: Kiepski Zrobic silnik na mleko IP: *.dtvk.tpnet.pl 03.01.03, 09:57
        Gość portalu: mis napisał(a):

        > Czego się czepiacie, przecież to dobry pomysł żeby nie
        wypijany
        > spirytus dolewać do benzyny, mam następny równie dobry:
        ponieważ
        > nie wypijamy całego mleka, które dają krowy - proponuję też
        > dolewać go do benzymy np. w ilości co najmniej 3%!
        > Głupi pomysł? - może ale chociaż nie pijany!

        To nie lepiej zrobic silnik na mleko jest znacznie tansze od
        benzyny :)
    • Gość: Driver Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: proxy / 213.77.7.* 03.01.03, 08:44
      Tumany i debile siedzą w Sejmie. Sieczka zamiast mózgu. Pewnie
      połowa z nich nawet nie umie czytać. O myśleniu nie wspomnę. Bo
      gdyby myśleli i mieli choć ćwierć mózgu to by takiej kaszany nie
      robili.
    • Gość: bialy jak dlugo gudzowaty bedzie rzadzil Polska ? IP: *.ld.ericpol.pl / 172.17.30.* 03.01.03, 08:58
      powrot PRL-u i uklady jak z Kolumbii. co za bagno.
    • Gość: Jacek Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: 4.2.* / *.lodz.mm.pl 03.01.03, 09:03
      Pan Kublik ma zdecydowanie rację. Co mnie dziwi, to to, że GW
      wydrukowała opinię rozsądnego człowieka. Pomyłka czy coś się
      zmienia na lepsze?
    • Gość: Bucek Re: Kublik Ty się nie wstydzisz jeszcze przed ludźmi? IP: *.ci.uw.edu.pl 03.01.03, 09:07
      Redaktorze Kublik zamiast się mętnie tłumaczyć powinniście
      podać się do dymisji i więcej się nie wydurniać publicznie
      z tendencyjnymi tekstami jak z poprzedniego ustroju.
      • Gość: ironlord Re: Kublik Ty się nie wstydzisz jeszcze przed lud IP: *.lodz.gazeta.pl 03.01.03, 09:49
        Niezly z Ciebie Bucek.
    • Gość: Z.B. Re: Kublik o biopaliwach, czyli wyznania lobbysty IP: 219.65.196.* 03.01.03, 09:07
      Nie rozumiem logiki tej ustawy, ktora "trzeba" wprowadzic, aby
      dac nowe miejsca pracy. Jesli biopaliwa sa dobre, to rynek i tak
      je kupi, jesli nie, to dajmy im spokoj. Idac tokiem rozumowania
      lobbystow podobnie mogliby zareagowac np. gornicy: zeby ratowac
      kopalnie wprowadzmy ustawe nakazujaca opalac mieszkania piecami
      na wegiel. Albo wprowadzmy obowiazek podrozowania z Gdanska do
      Krakowa statkiem po Wisle - w ten sposob damy nowe miejsca pracy
      stoczniowcom. Przy okazji dziur w drogach bedzie mniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka