Dodaj do ulubionych

RPG w sweicie wspolczesnym

01.10.09, 12:58
Gdy na rynku pojawia sie nowa gra typu (stricte lub z elementamI)
role-playing, to jej akcja rozgrywa sie albo w naladowanym magia i smokami
fantastycznym 'sredniowieczu', albo gdzies w naszpikowych 'masowymi efektami'
galaktykach 'far far away'. Ostatnio do tego doszedl trend swiatow
postapokaliptycznych (fallout, borderlands, rage) lub postkatastroficznych
(stalker).

A czy sa jakies role-play'e lub chociaz gry akcji z elementami rpg ( i ciekawa
fabula, ktora nie polega na okaleczaniu wszystkiego co sie rusza), ktore
rozgrywaja sie w swiecie wspolczesnym, bez udzialu duchow, aniolow, demonow,
mutantow czy zombe'ich, za to z udzialem przedmiotow i zjawisk, ktore nie
wykraczaja poza ramy realistycznosci? Czy tylko smoki i miecze swietlne daja
podstawy do napisania gry RPG?
Obserwuj wątek
    • szczqcz Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 13:07
      Modulo ciekawa fabuła to The Sims wink No i niedługo wyjdzie Alpha Protocol.
      • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 13:11
        no wlasnie Alpha Protocol sklonila mnie do napisania tego watku. Zastanawiam sie
        czy jakies tego typu (lub zblizone) gry juz wyszly w przeszlosci
        • szczqcz Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 13:22
          Elementy RPG mają też Shenmue/Shenmue 2 - gra akcji i Jagged Alliance -
          taktyczna turówka.
          • szczqcz Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 13:24
            Dodam tylko że te dwie serie które wymieniłem to bardzo dobre gry są smile Z tym że
            Shenmue jedynie na Dreamcasta.
            • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 13:41
              No chodzi mi raczej o PC, a w ostatecznosci PS3.
              JA to swietna gra, ale chodzi mi o cos nowszego i nastawionego na
              fabule/przygode/rpg niz taktyczna turowke
              • szczqcz Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 13:46
                No to jeżeli odrzucasz całkowicie el. fantastyczne to raczej nie ma nic. Z gier
                z elementami fantastyki to masz Bloodlines, Persony wszelakie i jeszcze kilka
                innych by się znalazło.
                • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 13:53
                  no dobra.. to powiedzmy ze dopuszczam jakies elementy paranormalne smile I ze nie
                  musi byc to do konca RPG a np. przygdowka z opcjami dialgowymi czy cos. No gra
                  fabularna jakas

                  czytalem o Indigo Prophecy (inna nazwa Fahrenheit). Cos w ten desen by mi
                  odpowiadalo
                  • j_uk_dev Re: RPG w sweicie wspolczesnym 02.10.09, 02:29
                    No w tym, to się elementów RPG nie doszukasz. To bardziej interaktywny film,
                    którego lwią część stanowią QTE. O ile nie mam nic przeciwko QTE, to sekwencje w
                    Fahrenheit są dosyć długie i wymagające skupienia, a co za tym idzie - w tle
                    rozgrywa się jakaś akcja i po prostu nie widzisz jej. Jest to jedna z moich
                    ulubionych gier, ale to co napisałem moim zdaniem stanowi sporą jej wadę. Jeśli
                    jednak QTE nie są ci straszne, to polecam smile
                    • rasta_pl Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 14:49
                      również uważam tą grę za bardzo ciekawą i przechodziłem ją dwa razy: raz jak Pan Bóg przykazał, natomiast drugim razem pozwoliłem sobie na użycie trainera który za mnie wykonywał sekwencje, podczas gdy ja delektowałem się miodnością samej gry tongue_out
    • vounsky Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 15:54
      Gdzies tu niedawno czytałem, że GTA 3 SA to prawie RPG smile i nawet sporo racji w tym było
      smile
      • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 16:30
        nie dam sie nabrac na ten Hype'owy tytul smile
        • vounsky Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 17:10
          Nie bój się, nie będę siłą namawiał smile Ale pisałem całkiem na poważnie. GTAsmirkA to chyba
          najbliższa Twoim wymaganiom gra dostępna w tym momencie.
          • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 01.10.09, 17:44
            niby blisko, ale o jakies 100 tysiecy wystrzelonych kul, 500 rozjechanych
            przechodniow, 200 zniszczonych bryk i absolutny stojacego za tym wszystkim sensu
            za daleko smile

            • galekanalek Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 19:10
              No, ale wcielasz się w gansgstera, levelujesz w mafii, ćwiczysz na siłowni by
              być twardzielem, jesz hamburgery by zregenerować siły i wyhodować wielki brzuch.
              No i te interakcje z NPC'ami - zerżnij dziwkę, uwiedź laskę, okradnij przechodnia.
    • Gość: mm Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 16:58
      jesli chodzi o rpg to polecam:

      tinyurl.com/ydahro4
    • Gość: mm Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 17:03
      tinyurl.com/ydahro4
    • mn.7 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 02.10.09, 02:22
      Witaj!

      Nie wiem jak single player, ale chyba Earthrise MMO to coś w tym stylu. Może i
      post-apokaliptyczne, ale słyszałem, że bez większości bajerów typu plazma-cannon
      itp. Ciekawe jak wyszło.

      Muszę grę wreszcie sprawdzić i o niej napisać.

      nacho66 napisał:

      > Gdy na rynku pojawia sie nowa gra typu (stricte lub z elementamI)
      > role-playing, to jej akcja rozgrywa sie albo w naladowanym magia i smokami
      > fantastycznym 'sredniowieczu', albo gdzies w naszpikowych 'masowymi efektami'
      > galaktykach 'far far away'. Ostatnio do tego doszedl trend swiatow
      > postapokaliptycznych (fallout, borderlands, rage) lub postkatastroficznych
      > (stalker).
      >
      > A czy sa jakies role-play'e lub chociaz gry akcji z elementami rpg ( i ciekawa
      > fabula, ktora nie polega na okaleczaniu wszystkiego co sie rusza), ktore
      > rozgrywaja sie w swiecie wspolczesnym, bez udzialu duchow, aniolow, demonow,
      > mutantow czy zombe'ich, za to z udzialem przedmiotow i zjawisk, ktore nie
      > wykraczaja poza ramy realistycznosci? Czy tylko smoki i miecze swietlne daja
      > podstawy do napisania gry RPG?
      • Gość: hype Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.acn.waw.pl 02.10.09, 15:33
        Fahrenheit'a polecam zdecydowanie, choć faktycznie QTE jest dużo i momentami są
        cholernie upierdliwe. Była taka jedna długa sekwencja, przy której zaciąłem się
        na dłużej. No i są tu też zjawiska paranormalne. Natomiast sam klimat gry jest
        niesamowicie wciągający.

        A jak już przejdziesz Fahrenheita, to pozostanie czekać na Heavy Rain! big_grin
        • Gość: nacho Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.ptr.magnet.ie 02.10.09, 17:41
          do Fahrenheit zrobilem wczoraj podejscie. Nieudane niestety.
          Mam taki zwyczaj, ze gdy chce juz wydac kase na jakas starsza gre, to pytam dosc
          dokladnie googla o to czy sa problemy z dana gra na Viscie 64. No i w przypadku
          Fahrenheit'a dosc powszechne sa dwa problemy - z instalacja i z wywalaniem gry
          (najczesciej po wybraniu profilu).
          Nie bede ukrywal, ze w tej sytuacji zdecydowalem sie na zassanie gry celem
          sprawdzenia, bo nic tak nie wk*** jak kupno gry, ktora nie dziala (i ktorej
          oczywiscie zwrocic z tego powodu nie mozna). No i dokladnie tych dwoch problemow
          doswiadczylem. Z instalacja, zgodnie z instrukcjami sobie poradzilem. Natomiast
          wywalanioa do puplitu po wybraniu profilu, juz naprawic nie moge. Przejrzalem
          dziesiatki porad na ten temat, w tym takich, ktore rozwiazaly ten sam problem u
          innych. U mnie te rozwiazania nie dzialaja. Zonk mowiac krotko

          I wyprzedze sugestie innych... tak ten sam problem wystepuje tez na oryginalach.
          Wyjecie kasy z portfela gry nie uzdrowi. Co wiecej... zeby pozbyc sie problemu i
          tak trzeba wgrac cracka

          Jedyne wyjscie pozostaje nabyc ja i wrzucic na lapa z XP... z tym, ze granie na
          lapie nie jest takie przyjemne
          • Gość: Maribot Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: 91.123.161.* 03.10.09, 01:44
            "Jedyne wyjscie pozostaje nabyc ja i wrzucic na lapa z XP... z tym, ze granie na
            lapie nie jest takie przyjemne "
            Grałem w Fahreheita na laptopie właśnie i jedynym problemem było to, że do QTE
            potrzebna jest klawiatura numeryczna (tzn. można zmienić klawiszologię ale wtedy
            robi się i tak mniej wygodnie)
            • michrz Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 14:38
              Fahrenheit był robiony jako gra konsolowa i wygodnie w niego się gra padem.
              Muszę powiedzieć, że sama gra bardzo mi się spodobała, aczkolwiek też za QTE nie
              przepadam.

              Z innych tytułów mających coś wspólnego z rpg, ale we współczesnym świecie...
              hmm.... To zależy jak daleko chcesz naciągnąc granice rpg smile Max Payne, Hitman
              może?
              • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 14:59
                dobra... to naciagnijmy troche.

                Powiedzmy, ze interesuje mnie wszystko co dzieje sie wspolczesnie, ma wciagajaca
                fabule i nie polega na ogladaniu swiata przez celownik optyczny/laserowy
                karabinu smile Mowiac prosciej, aby najistotniejszymi doznaniami w grze nie bylo
                kasowanie przeciwnikow (strzelania ciezko uniknac w grach, ale przynajmniej zeby
                to nie byl glowny cel).

                To moze byc nawet czysta przygodowka (w sensie bez elementow rozwoju postaci)...
                byle zeby sie w postac wczuc i przezyc jakas fajna opowiesc smile
                • albinozz Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 15:04
                  Skoro już zjechałeś na przygodówki, to będzie tego od cholery. Chociażby
                  kryminały od City Interactive. Wbrew pozorom całkiem strawne.
                  • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 15:05
                    no zjechalem na przygodowki bo z tego co widze to rpegow za duzo nie ma smile
          • demicanadian Re: RPG w sweicie wspolczesnym 07.10.09, 00:15
            Fahrenheit nie działał mi na XP, ale na Viscie 64 (znaczy prawdziwej), działa bezproblemowo...
    • albinozz Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 14:48
      Night Watch - crpg na podstawie prozy Łukjanienki. Rozgrywa się we współczesnej
      Moskwie. Sporo elementów paranormalnych.

      Skoro było Bloodlines to również Vampire:The Masquerade - Redemption. Część
      rozgrywa się w średniowieczu, a część we współczesnym Londynie i Nowym Jorku.
    • Gość: GeO Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 14:59
      Dziwne, ze nikt jakos nie wspomnial o DeusEx. A na wyglodnialego, nawet DeusEx 2
      mozna sprobowac.
      • Gość: shalick Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.09, 15:02
        Właśnie chciałem o tym napisać.
        Z tym, że oczywiście, to jednak jest SF, ale nie star- warsowe, czy mass
        effectowe, a cyberpunkowe, co może być nieco bardziej strawne.
        Deus Ex 2 nie polecam.
        • Gość: sulpicjusz Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.aster.pl 06.10.09, 15:25
          Podział na gatunki we współczesnych grach jest, wg mnie, coraz mniej aktualny. Wiele
          elementów RPG występuje np. w sandboxach, choćby w GTA czy Prototype. A i w
          strzelankach typu Bioschock nie brakuje erpegowych klimatów. Oczywiście ortodoksi nie
          przyjmują do wiadomości, że gry ewoluują i coraz trudniej je zaszufladkować. Dla nich
          musi być smok, czary, dużo dialogów i niewiele akcji. Wtedy można mówić o RPG smile
          • Gość: shalick Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.09, 15:59
            Zapomniałeś jeszcze o systemie opartym o D&D smile
            Tak czy inaczej, o ile połączenie gatunków nie jest kompletnie niedorzeczne (coś
            nie wyobrażam sobie pół RTSa - pół NFSa), to jest jak najbardziej na miejscu. A
            że elementy RPG można wstawić prawie wszędzie...
            • Gość: sulpicjusz Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.aster.pl 06.10.09, 16:24
              No właśnie nie bardzo rozumiem, dlaczego tylko system D&D ma świadczyć o tym, że
              gra jest "erpegowa". Problem chyba właśnie polega na tym, że wielbiciele erpegów nie
              chcą przyjąć do wiadomości, iż gry olewające ten system też mogą być określane
              mianem RPG.
              • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 16:42
                zacznijmy od tego, ze RPG to skrot od role-playing game... czyli gra, w ktorej
                odgrywamy role (w domysle role bohatera). Nie wiem czemu uznano, ze 'odgrywanie
                roli' musi byc jednoznacze z rozwojem statystyk
    • nessie-jp Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 15:10
      To ja ci odpowiem przewrotnie
      • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 15:37
        mysle, ze zarowno swiat agentury jak i swiat gangsterki daja duze pole do
        popisu. Bazujac na takiej Mafii czy nawet na GTA mozna z pewnoscia zrobic
        udanego action rpg'a. Gangsterka to szeroka 'branza', w ktorej mozna wymyslic
        analogiczny sposob rozwoju do 'wojownik/lucznik/mag'. Poza tym, ogladaliscie
        wiele filmow gangsterskich przecie... charyzma jest rownie wazna jak silna lapa
        i arsenal broni pod plaszczem.

        Druga strona barykady (struze prawa) tez daja duzo mozliwosci w kontekscie
        takiej gry.

        Poza tym, co to malo filmow powstalo o przyzpadkowych osobach, ktore wpadaja w
        jakis wir wydarzen i musza sie z niego wydostac (najczesciej przez doprowadzenie
        sprawy, w ktora wpadli, do konca). Eh.. ja tam widze sporo mozliwosci do
        napisania role-playa bez udzialu fantastyki. To przeciez nie musi byc czysty
        rpeg z tysiacami drog rozwoju i setkami statystyk
        • Gość: sulpicjusz Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.aster.pl 06.10.09, 16:12
          @nacho66-masz rację, ale dla stróżów czystości gatunku takie podejście może być nie
          do przełknięcia. Jeśli nie będzie fantasy (ewentualnie s-f), tabelek, liczb, snucia się i
          setek rozmów to grę określą mianem głupiej rozpierduchy. Przecież nawet Fallout 3
          został ostro zjechany przez wielu erpegowców. Bo za mało gadania i statystyk, za to zbyt
          dużo strzelania. No i klimat gdzieś uleciał, bo lepsza grafika czy coś w ten deseńsmile
          • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 16:37
            hehe... no ta... ja osobiscie uwielbiam rozbudowane erpegi i troszke tez mi
            brakuje tej glebi we wspolczesnych produkcjach, ale nie jezdze po kazdym tytule
            (szczegolnie po Falloucie nowym) tak jak inni. Z drugiej strony, co z tego, ze
            taki Drakensang jest ma rozbudowany system rozwojum skoro jest nudny jak flaki z
            olejem i nie wytrzymalem przy nim 10 godzin nawet. Juz Oblivion byl ciekawszy smile
            Glebia rpg'a musi isc w parze z fabula i ogolna 'ciekawoscia' bo inaczej to
            pusty produkt

            PS: redakcja GC... moze umiescicie opcje edytowania postow... takiego
            ordynarnego ortografa walnalem w poprzednim poscie, ze az wstyd, a poprawic ni
            ma jak smile
          • nessie-jp Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 16:43
            Nie przesadzałabym z tym trzymaniem się statystyk. Tacy hardcorowi zwolennicy
            klasycznego D&D i tak uważają wszelkie gry komputerowe za Samo Zuo, więc można
            ich spokojnie zignorować wink

            Zgadzam się, że można zrobić grę typu RPG w świecie współczesnym bez
            żadnych elementów magii, ale podtrzymuję zdanie, że dla większości nie będzie
            ona zbyt ciekawa. Gangsterzy? Mnie to osobiście raczej nudzi. Zabawy typu CSI?
            Za dużo science-fiction, żeby to spełniało nachowskie kryteria.

            Cechą szczególną większości gier RPG jest klimat epicki
            • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 16:57
              Malzenstwo Jezusa z MM to zjawisko paranormalne? Nie rozpedzajmy sie tak smile Jest
              to moze kontrowersyjna fikcja literacka, ale nie wykracza ona poza mozliwosci
              swiata realnego smile
              • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 17:00
                nacho66 napisał:

                > Malzenstwo Jezusa z MM to zjawisko paranormalne? Nie rozpedzajmy sie tak smile Jes
                > t
                > to moze kontrowersyjna fikcja literacka, ale nie wykracza ona poza mozliwosci
                > swiata realnego smile

                i nie chce wchodzic tu na jeszcze bardziej grzaski grunt wiary, ale wiele tresci
                z Pisma Swietego wyglada na o wiele lepszy material do epickiej gry fantasy z
                elementami rpg niz pomysly Browna tongue_out
                • Gość: neonesis Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.lublin.mm.pl 06.10.09, 17:58
                  Więc może gra na podstawie Pisma Świętego tongue_out ?
                • nessie-jp Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 18:15
                  > i nie chce wchodzic tu na jeszcze bardziej grzaski grunt wiary, ale wiele tresc
                  > i
                  > z Pisma Swietego wyglada na o wiele lepszy material do epickiej gry fantasy z
                  > elementami rpg niz pomysly Browna tongue_out

                  Ależ oczywiście, że tak! Tylko że właśnie tutaj dochodzimy do kwestii
                  mechanicznych rozgrywki: jeśli już z jednej strony mamy morderczych mnichów Opus
                  Dei, psy boże (Domini Canes) czy inne zakony, a z drugiej ukryte kręgi czcicieli
                  Marii Magdaleny, to żeby gra trzymała się kupy, musimy wprowadzić jakieś
                  elementy czy umiejętności "nadnaturalne". Inaczej gra toczy się o nic (bo jeśli
                  grasz czcicielem MM, który nie wierzy w MM, to właściwie nie ma po co grać).
                  Jeśli mamy walczyć templariuszem przeciwko karabinom maszynowym, to trzeba temu
                  templariuszowi założyć jakąś świętą zbroję albo chociaż dać święty granat ręczny wink

                  Jasne, że motywy judeochrześcijańskie są świetnym materiałem na RPG. Ale znowu
              • nessie-jp Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 18:17
                nacho66 napisał:

                > Malzenstwo Jezusa z MM to zjawisko paranormalne?

                A, o tym zapomniałam napisać
                • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 18:33
                  ale sens tej ksiazki jest dokladnie odwrotny przecie... ich malzenstwo ma
                  pokazywac ich ludzki (a nie nadprzyrodzony) charakter smile chyba, ze Cie zle rozumiem
                  • nessie-jp Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 19:20
                    No właśnie o to mi chodzi, że na podstawie Kodu interpretowanego dosłownie można
                    zrobić co najwyżej przygodówkę detektywistyczną. RPG nie bardzo... bo
                    niby jak miałbyś się "wcielać" w rolę? Czyją rolę? Musisz mieć jakichś tam
                    czcicieli bogini, czcicieli tradycyjnego patriarchalnego boga, itp, itd. Z
                    odpowiednimi do klasy postaci czarami, perkami i umiejętnościami smile
                    • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 07.10.09, 10:56
                      To wszystko przez to, iz przyjelo sie, ze 'role-playing' oznacza rozwoj
                      umiejetnosci plus magia (lub umiejetnosci sci-fi). W grze detektywistycznej tak
                      samo sterujemy (najczesciej) jedna osoba, inaczej mowiac, wcielamy sie w nia.
                      Oczywiscie to zalezy od fabuly oraz mechaniki gry jak bardzo to 'wcielenie'
                      odczuwamy, ale to juz jest problem programistow, a nie definicji.

                      Czy gra Wiedzmin zmienilaby swoj rodzaj na zwykla przygodowka, gdyby zabrac z
                      niej magie?
                      Zreszta mozemy wstawic Geralta do wspolczesnego swiatka przestepczego, miecz
                      zastapic bronia palna, zabrac mu znaki a potwory zastapic bandziorami i mamy
                      rpega o zabojcy tongue_out
                      • nessie-jp Re: RPG w sweicie wspolczesnym 08.10.09, 16:59
                        nacho66 napisał:

                        > To wszystko przez to, iz przyjelo sie, ze 'role-playing' oznacza rozwoj
                        > umiejetnosci plus magia (lub umiejetnosci sci-fi). W grze detektywistycznej tak
                        > samo sterujemy (najczesciej) jedna osoba, inaczej mowiac, wcielamy sie w nia.

                        No bo tym się właśnie różni RPG od przygodówki
                        • szklanka_herbaty Re: RPG w sweicie wspolczesnym 08.10.09, 20:41
                          "No bo tym się właśnie różni RPG od przygodówki
                          • nessie-jp Re: RPG w sweicie wspolczesnym 09.10.09, 20:37
                            > No dobra. To w takim razie dodaj do przygodówki detektywistycznej możliwość
                            > wybrania rasy, płci i jakichś jeszcze cech. Dodatkowo za każdy kolejny etap
                            > dodaj expy, które będzie się wymieniało na wszelkiego rodzaju "perki"

                            I to już zaczyna być RPG. Dodaj jeszcze system walki naszego pana detektywa/pani
                            detektyw z przestępcami, losowo generowane lokacje typu kanalizacja smile i już
                            masz RPG pełną paszczą. Bo sposób odkrywania fabuły będzie teraz zależał od
                            tego, do czego wytrenujemy naszą postać. Mięśniak? Musi zastraszać świadków.
                            Femme fatale? Musi ich uwodzić. Złodziej? Może się zakraść i podsłuchać.

                            > Moim zdaniem i przygodówki i RPG są podgatunkami dokłądnie tego samego rodzaju
                            > gier, czyli gier FABULARNYCH

                            Ależ zgadzam się. Tylko w przypadku RPG istnieje pewna "wartość dodana" --
                            zabawa w tworzenie i rozwijanie własnej postaci. W grze stricte "przygodowej"
                            tego nie ma, bohater jest jaki jest, a nacisk kładzie się raczej na zagadki i
                            wyzwania logiczne stawiane graczowi (nie postaci!). W każdej grze fabularnej
                            musisz wymyślić jakiś powód, żeby nie podać graczowi całej fabuły od razu (bo
                            inaczej dostałby film, a nie grę).

                            W RPG na ogół jest to element zręcznościowy (żeby załatwić kolejne questy,
                            trzeba zdobyć lepsze umiejętności i lepszy sprzęt), natomiast w grze przygodowej
                            są to zagadki i tropy, które wymagają sprawności intelektualnej gracza, a nie
                            postaci.


                            > Mówiąc wprost: Jeśli gra ma tylko 1 zakończenie osiągalne tylko
                            > jedną ścieżką to niezależnie od wszystkich cech i wszystkich rozwojów jakie
                            > sobie wymyślimy nie będzie ona grą RPG.

                            Będzie, jeśli główną frajdę w tej grze będzie sprawiać tworzenie i trenowanie
                            postaci, a nie wyłącznie odkrywanie fabuły i docieranie do tego jednego zakończenia.

                            > Bo co jeśli chcę odegrać postać, która
                            > ma w dupsku tą wymyśloną przez twórców wersję wydarzeń?

                            Możesz się wypiąć na twórców i... nie kończyć gry smile Na przykład wymordować
                            wszystkich, których miałeś chronić.

                            Wydaje mi się, że to co ty opisujesz to jest jakiś ideał RPG, którego jeszcze
                            długo nie zobaczymy. Albo
                            • szklanka_herbaty Re: RPG w sweicie wspolczesnym 10.10.09, 00:28
                              Neska, słonko ... to ja tutaj czegoś jednak nie rozumiem:

                              "Będzie, jeśli główną frajdę w tej grze będzie sprawiać tworzenie i trenowanie
                              postaci, a nie wyłącznie odkrywanie fabuły i docieranie do tego jednego
                              zakończenia. "


                              Czy w takim razie każdy typowy slasher, wiele gier w ogóle nie związanych z RPG
                              i WIĘKSZOŚĆ współczesnych FPS jest grą RPG, bo można rozwijać postać? Moim
                              zdaniem nie to świadczy o byciu bądź nie byciu RPG.

                              "W RPG na ogół jest to element zręcznościowy (żeby załatwić kolejne questy,
                              trzeba zdobyć lepsze umiejętności i lepszy sprzęt), natomiast w grze przygodowej
                              są to zagadki i tropy, które wymagają sprawności intelektualnej gracza, a nie
                              postaci. "


                              Ja osobiście nie lubię elementów zręcznościowych w RPG, bo zamiast faktycznie
                              jak sama piszesz korzystać z ciężko wypracowanych cech i atrybutów postaci nagle
                              liczy się to czy gracz potrafi nacisnąć odpowiednią sekwencję przycisków (której
                              oczywiście musiał się "nauczyć" awansując...). Dla mnie nie ma to wiele
                              wspólnego z RPG. Postać to postać i jak coś umie to umie i już. Ja chcę postać
                              prowadzić i rozwijać a od elementów zręcznościowych jest stare dobre Mario i tym
                              podobne.

                              Kiedyś były kry platformowe i zręcznościowe. Ktoś wpadł na pomysł "Dorzućmy do
                              tego kilka niewiele znaczących cech i dialogi bez większego pola manewru!". I
                              co? Nic ... nadal jest to zręcznościówka z elementami biegania "najdłuższym
                              korytarzem w życiu", a mimo to z uporem maniaka nazywają to grą RPG, którą tak
                              na prawdę nie jest. Wybacz, ale taka jest prawda wink

                              "Będzie, jeśli główną frajdę w tej grze będzie sprawiać tworzenie i trenowanie
                              postaci, a nie wyłącznie odkrywanie fabuły i docieranie do tego jednego
                              zakończenia."


                              Mam grę zwącą się "Fight Night". Tam główną frajdę sprawia trenowanie i
                              rozwijanie swojej postaci, tam mam najróżniejsze cechy i elementy "ekwipunku"
                              też się znajdą. Zatem z Twojej definicji wynika, że jest to RPG. Hmmmm ...
                              Houston we have a problem. Ta gra to symulator boksu zawodowego i z ringu się
                              nie ruszysz.

                              "Wydaje mi się, że to co ty opisujesz to jest jakiś ideał RPG, którego jeszcze
                              długo nie zobaczymy. Albo
                              • nessie-jp Re: RPG w sweicie wspolczesnym 12.10.09, 20:09
                                szklanka_herbaty napisał:

                                > Neska, słonko ...

                                Ej, bo jak ci tę herbat posłodzę! wink

                                > to ja tutaj czegoś jednak nie rozumiem:

                                > Czy w takim razie każdy typowy slasher, wiele gier w ogóle nie związanych z RPG
                                > i WIĘKSZOŚĆ współczesnych FPS jest grą RPG, bo można rozwijać postać? Moim
                                > zdaniem nie to świadczy o byciu bądź nie byciu RPG.

                                Nie do końca. Dla mnie w ogóle definicja komputerowych gier RPG jest dość płynna
                                i nieprecyzyjna. W większości FPS-ów nie ma dość fabuły i interakcji ze światem,
                                żeby dało się mówić o odgrywaniu jakiejkolwiek roli, a sama formuła patrzenia
                                oczami bohatera gry sprzyja raczej nastawieniu, że to JA tam jestem, a nie ja
                                gram jakąś rolę.

                                Klasyczne RPG-i to wiadomo: atrybuty, kostki, plansze, fabuła. A cRPG-i to takie
                                trochę ni pies, ni wydra. Elementy cRPG można znaleźć w niemal każdej
                                współczesnej grze, nawet strategiach. Ja na swoje potrzeby definiuję cRPG
                                właśnie tak, jak napisałam:

                                - możliwość wielokrotnego rozwoju postaci i przechodzenia gry za każdym razem
                                trochę inaczej
                                - bezpośrednie przełożenie wybranych i zdobytych atrybutów postaci na jej
                                sprawność w grze
                                - bezpośrednie przełożenie atrybutów i wyborów postaci na stosunek zewnętrznego
                                świata do niej (że np. staruszki nie proszą posępnego zbira z tatuażami o pomoc
                                w zdjęciu kotka z drzewa, a z kolei postać bardziej wygadana, a słabsza
                                fizycznie obrywa od prymitywnych strażników i bandziorów).

                                > Postać to postać i jak coś umie to umie i już. Ja chcę postać
                                > prowadzić i rozwijać a od elementów zręcznościowych jest stare dobre Mario

                                Nie zrozumiałeś mnie. Według mnie "elementy zręcznościowe" to np. takie, że aby
                                przeskoczyć wielki jar na drugą stronę wyspy, postać musi zainwestować w
                                umiejętność Akrobatyka, bo jak nie zainwestuje, to choćbyś był mistrzem
                                klawiatury i pada, nie przeskoczysz. Zręczność, ale postaci
    • michwil2 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 06.10.09, 16:37
      GTA San Andreas
    • Gość: ezronymius Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 19:13
      Może nie w świecie współczesnym, ale w okresie międzywojennym:
      Precipice of Darkness czyli www.rainslick.com/.

      Dostępne m.in. na PC i PS3 (przez PSN).
      Sam się na to zamierzam, bo skusiła mnie turowa walka a'la Fallout (stary) czy
      Baldur's Gate.
    • Gość: A Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.09, 21:10
      "le sens tej ksiazki jest dokladnie odwrotny przecie... ich malzenstwo ma
      pokazywac ich ludzki (a nie nadprzyrodzony) charakter chyba, ze Cie zle rozumiem"

      Sensem tej książki jest wywoałanie szumu i sprzedanie jej w jak największym nakłądzie. Inna sprawa, że czytąłem tą książkę zanim się zrobiło jakies wielkie halo i dobrze się czytąło. Niemniej ja czytam bardzo dużo tego typu książek i sorry ale zakończenie znałem od jakiejś połowy..

      A co do RPG. COś detektywistycznego w świecie o klimacie Noir. Nie musi być czysty RPG one są nudne. Same statystyki i jakies takie bajery. Chociaż coś takiego jak mial Mass effect to akurat przegiecie w zlą strone. Ale takie skille których każdy wyzszy element dawał znaćżące różnice to mogą być. O w wiedzminie było ok. Każdy talent coś dawał i nie było to +2 do rzutu kostką albo ++2% do celności...
      Mam nadzieje ze Alpha protocol bedzie ciekawa alternatywą.

      A i zagrajcie w taki nieznany tytul Second Sight to tak z innej beczki. Tam sa lekk oparanormalne rzeczy ale gra jest bardzo fajna ma klimat rozgrywkę (2004 i mozna przayklejac sie do rpzeszkód!) i fabułe ciekawą.
      • Gość: sulpicjusz Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.aster.pl 06.10.09, 22:12
        Wydaje mi się, że można by było zrobić dobrego RPG-a bez klimatów fantastycznych.
        Pomysł na opowieść mafijną wcale nie jest zły. Wcielamy się w chłopca z ubogiej rodziny
        włoskich emigrantów (oczywiście w USA smile), który stopniowo nabywa różne umiejętności
        (od zwykłych kradzieży kieszonkowych po negocjajce z mafijnymi rodzinami). I pnie się
        do góry, może nawet do stołka w rządzie. Tak naprawdę to tylko kwestia chęci
        producentów gier i sprawdzenia, czy byłby popyt na produkcje RPG bez smoków,
        wiedźm lub gadających drzew smile
        • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 07.10.09, 10:39
          mozna mozna...Tylko stworzenie takiej gry wymagaloby bardzo duzego nakladu pracy
          a poniewaz nikt wczesniej takiej gry nie zrobil, wydawcy byc moze boja sie
          zainwestowac. Nie wiadomo czy bedzie popyt. Wystarczy poczytac kilka postow w
          tym watku... wiele osob z gory zaklada, ze 'realistyczny' rpg to zly pomysl

          Ciekawy jestem jak uda sie Alpha Protocol.. jesli bedzie dobry, byc moze ruszy
          sie cos w tym kierunku
    • Gość: tzymische Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.ptr.magnet.ie 06.10.09, 22:24
      Przygodowek jest mnostwo - byly i beda. Chociazby starusienkie Mean Streets czy
      pozniejsze z Texem. Do tego wspaniale Polce Questy i tak dalej i tak dalej.
      Setki jak nie wiecej. Moglbym tak wymieniac pewnie do rana.

      Klasycznych, cRPG praktycznie nie ma. Wlasciwie nie kojarze zadnego. Ewentualnie
      Darklands wink ale ciezko mowic tutaj o wspolczesnosci. Lub wspomniane wyzej JA,
      E5 itp. gry, ktore sa lekko osadzone w "modern".
      Nie ma sie co oszukiwac, ze chodzi o malo atrakcyjny setting, tylko raczej
      problem w stworzeniu dobrej gry w takich warunkach.
      Trzeba stworzyc atrakcyjna fabule, interesujace questy, mechanike itp itd.
    • Gość: Ja Re: RPG w sweicie wspolczesnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 22:55
      Boiling Point! Powinno ci sie spodobac, szczegolnie ze to rowniez FPP RPG,
      jednak strzelanie to 30% gry. Fajna gra z otwartym swiatem, niestety strasznie
      zabugowana, ale patch 2.0 poprawia 1/10 bledow i da sie gracbig_grin
    • szklanka_herbaty Re: RPG w sweicie wspolczesnym 08.10.09, 00:54
      "A czy sa jakies role-play'e lub chociaz gry akcji z elementami rpg ( i ciekawa
      fabula, ktora nie polega na okaleczaniu wszystkiego co sie rusza), ktore
      rozgrywaja sie w swiecie wspolczesnym, bez udzialu duchow, aniolow, demonow,
      mutantow czy zombe'ich, za to z udzialem przedmiotow i zjawisk, ktore nie
      wykraczaja poza ramy realistycznosci?"

      hmmmm ...
      Ja Ci polecę najlepszego RPG z tego typu. Każda napotkana osoba ma rozpisane
      tyle skryptów dialogów, że nie trafisz dwa razy na to samo. Możesz zrobić
      dokładnie wszystko i odegrać każdą rolę jeśli zechcesz. Możesz zabijać, możesz
      tylko gadać, możesz kraść samochody, albo je budować ... WSZYSTKO!

      Wyjdź z domu!

      !!! GET A LIFE !!!

      No a teraz małe uzasadnienie:
      RPG pozwala nam odgrywać role, cieszyć się światem w którym nie możesz znaleźć
      się wychodząc przez drzwi swojego domu/mieszkania. Simsy dają tego namiastkę
      jeśli chodzi o współczesny świat, ale tam nie jesteś "w simie" i nie "żyjesz
      simem" tylko wydajesz jakieś ogólne polecenia jak w strategiach. No ale nie o
      simach miało być.

      Wracając do tematu.
      Jeśli ktoś powie mi DLACZEGO miałaby powstać gra RPG symulująca życie i uzasadni
      to co najmniej w czterech punktach ma u mnie piwo. Nawet i z sokiem. No bo po kolei:
      - Prawdziwe życie polega na odgrywaniu roli, czyli samego siebie.
      - W prawdziwym życiu MOŻNA być KAŻDYM, tylko trzeba przestać się opieprzać i
      starać się, uczyć się, pracować itd. (tak tak, taka jest smutna prawda!)
      - Tak na prawdę MOŻNA kogoś zabić, można robić rzeczy niesamowite, a realizm
      jest taki, że zamiast NPC strażnika i napisu "Game Over" jest więzienie.

      Co miałby zaoferować "Real Life RPG" ? Jeśli jest się leniem i no-lifem to
      mógłby zaoferować leczenie kompleksów i spełnienie marzeń wirtualnie, bo wolało
      się wydawać pieniądze na lepszego kompa, niż na właśnie owe marzenia. A co jeśli
      marzeniem jest mieć 50 milionów dolców? PRACOWAĆ CHOLERNIE CIĘŻKO, bo nie ma
      rzeczy niemożliwych ...
      • nacho66 Re: RPG w sweicie wspolczesnym 08.10.09, 11:21
        ani razu nie wspomnialem o Real Life RPG jako symulacji zycia... nie tknalbym
        takiej gry. Mowilem o umieszczeniu akcji we wspolczesnym swiecie. Nie wierze, ze
        nie lapiesz roznicy.

        A z ta "ciezka praca" i "ze mozna byc kazdym" to sie rozpedziles ze hej. Tak
        'powazne' potraktowanie tematu w kontekscie relaksujacej rozrywki jaka sa gry
        komputerowe, jest.... sorki... ale jest po prostu smieszne smile
        • szklanka_herbaty Re: RPG w sweicie wspolczesnym 08.10.09, 20:29
          Czepiasz się smile

          Chciałem zauważyć, że nie można uniknąć wszystkich możliwych "nierealizmów", bo
          gra we współczesnym świecie przypominającym rzeczywisty byłaby po prostu nudna i
          niczym nie różniąca się od życia jako takiego. Musi być jakiś element fantazji
          (nawet i mieszczący się w tym, co nazywamy prawami fizyki), żeby tą przyjemną
          rozrywkę zapewnić.

          Ja uczepiłem się w szczególności tej rzeczy, bo dla mnie musi być w takiej grze
          coś, co chcemy zobaczyć, co chcemy osiągnąć i czego przede wszystkim nie
          będziemy w stanie zrobić w świecie realnym na milion procent. To może być
          budowanie machiny, która nie ma szansy powstać przez najbliższe sto lat, albo
          walka z czymś, czego nie ma. Po prostu jakikolwiek element spełniający
          następujące warunki:
          - Nie stanie się na pewno
          - Nie stanie się za życia gracza
          - W teorii jest wykonalny, ale nie ma jeszcze technicznych możliwości (przykład
          tylko)
          - Coś już dawno zostało "zniszczone" czy też "przezwyciężone", więc tylko w grze
          miałoby szansę zadziałać/mieć miejsce.

          Przykład? Czym miałby się zajmować gracz bez żadnej fantazji? Mógłby rozwiązywać
          zagadki kryminalne, polityczne itd. Wszystko super, ale takie gry są i nazywają
          się przygodówkami. Można by jednak dołożyć wątek, że uchowali się jacyś ukrycy
          przed światem naziści, że budują machinę, która będzie w stanie np wylecieć na
          orbitę i postawić wszystkie kraje w szachu bronią nuklearną itd. Tak technologia
          wylotu na orbitę, jak broń nuklearna są człowiekowi znane, ale połączenie ich na
          taką skalę i w dodatku jeszcze kontrola nad tym wszystkim sprawowana przez
          potomków 3 rzeczy jest czystą fantazją.

          O to mi chodzi, że nie można wymagać od gry tego, czego wymaga od niej autor, bo
          będzie nieatrakcyjna, nudna i po prostu niewiele inna od świata po drugiej
          stronie drzwi. FANTAZJA MUSI BYĆ, czy to w większym czy mniejszym stopniu i to
          jest mój postulat. Po prostu nie da się tego całkowicie pozbyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka