Dodaj do ulubionych

iRecenzja- GTA: Chinatown Wars

20.07.10, 17:48
Pamiętam, że swego czasu bardzo czekałem na pierwsze, prawdziwe GTA z App
Store. Większość pewnie pamięta, że wcześniej pojawiło się sporo klonów, typu
Payback, i chociaż nie wypadły znowu tak najgorzej, poziomem odstawały od
legendarnej serii Rockstar. Poza tym konwersja z DS (którego wersja odniosła
komercyjną porażkę, z powodu czego pojawiła się właśnie na iPhone'ie i PSP)
wydawała się ciekawym zadaniem dla zespołu braci Houser.
Wracając do samej premiery- nieoczekiwanie znalazłem znajomą ikonę w nowych
aplikacjach i szybko przejrzałem screenshoty- wydały się naprawdę solidne.
Powstrzymując emocje postanowiłem poczekać do pierwszej przeceny (ta moja
natura dusigrosza), która nastąpiła niebawem, na moje szczęście. Jakie są moje
(lekko spóźnione) wrażenia z obcowania z tym dzieckiem Rockstar?

PODOBAŁO MI SIĘ:
1. Stosunek jakość/ cena.
Trzeba przyznać, że to co dostajemy za te $10 (lub $7, jak się trafi na
promocję) powala. Stereotypy wokół pierdółkowatych pozycji na iPhone'a
straciły sens, ponieważ ta pozycja spokojnie je obala. Dostajemy porządną
fabułę, świetną grafikę, ciekawy gameplay - czyli to, co oczekujemy od
"dużych" tytułów. Wspominałem, że jest to konwersja gry z DS'a, która kosztuje
kilkakrotnie więcej?
2, Sterowanie
Na wiele pozycji z App Store można narzekać z tego powodu. Źle zaprogramowane
"cyfrowe" buttony, czy też po prostu ich zły rozmiar często zbyt skutecznie
utrudniają grę. W produkcji Rockstar nie doświadczyłem tego typu problemów, są
też liczne rozwiązania, które inni deweloperzy powinni powitać w swoich
produkcjach. Przykładowo- dopasowywanie "jazdy" samochodu do pasów tak, żeby z
nich nie wyjeżdżać. Jak pokazuje GTA, sterowanie nie służy tylko do
utrudniania gry, ale też jej umilania.
3. Złoty środek
Moim zdaniem GTA: Chinatown Wars w wersji na App Store jest pewnym kompromisem
( w pozytywnym tego słowa znaczeniu) między tymi na DS i PSP. W pierwszym
wypadku nacisk został położony na sterowanie. Grafika poszła w odstawkę,
dodatkowo grę dosięgły liczne ograniczenia (stacje radiowe), spowodowane
specyfikacją konsolki. Wersja na PSP to konwersja, w której został
wykorzystany jej największy atut- duży ekran z czytelną grafiką. Doszło też
kilka efektów. Mimo wszystko gra nie pokazuje swoich pazurków, gdyż twórcy
postanowili postawić na ciekawe sterowanie. Dodawanie do gotowego produktu
poprawionej grafiki nie jest raczej najlepszym wyjściem. Jak w takim razie
wygląda wersja na iPhone'a? Grafika lepsza od tej z DS'a, oryginalne
sterowanie zachowane (włącznie z ciekawymi mini-grami, które wyjątkowo nie
frustrują, ale bawią), dodatkowo poprawione stacje radiowe i jedna ekskluzywna
dla sprzętu Apple- z naszą własną playlistą. Nie muszę chyba pisać, że to z
niej najczęściej korzystałem?

NIE PODOBAŁO MI SIĘ:
1. Cutscenki
Niestety, główny silnik napędowy fabuły w GTA: Chinatown Wars- cutscenki- są
wyjątkowo biedne. Biedne zwłaszcza pod względem dubbingu, którego po prostu
nie ma. Jeżeli połączymy to ze statycznymi obrazkami, otrzymamy w efekcie dość
nieciekawe przerywniki, do których oglądania jedynym pretekstem jest poznanie
historii spajającej kolejne misje. Ja jednak złapałem się na tym, że szybko
chciałem przejść do gry i zwyczajnie pominąłem "filmik".
2. Niższy poziom trudności
Wada dość dyskusyjna, z czego zdaję sobie sprawę. O co mi w niej chodziło?
Czuć wyraźne uproszczenia, zastosowane specjalnie pod konsole przenośne.
Auto-aim i nowy system pozbywania się pościgu zwyczajnie upraszczają rozrywkę,
choć nie spłycają jej na tyle, aby nie dało się grać. Gra co jakiś czas rzuca
nam większe "wyzwanie", które przejdziemy za trzecim razem, jednak całokształt
wyraźnie w tym fragmencie odstaje od części z dużych konsol. Dlaczego
wspomniałem, że jest to dość dyskusyjne? Zwyczajnie dla jednych będzie to
zachęta, aby bo grę sięgnąć. Po drugie niższy poziom trudności świetnie pasuje
do grania w miejscach, gdzie nie jesteśmy sami i nasza uwaga jest często
rozpraszana. Czyli właśnie do grania na handheldzie.

Jaki jest mój werdykt? Stanowczo- kupować. Ta pozycja dobitnie pokazuje, że
granie na iPhone'ie nie jest katorgą, na dodatek potrafi dawać mnóstwo frajdy.
Rozgrywka jest dorosła i z pewnością posłuży na dłużej niż 2 godzinki (ba, to
dopiero początek). Dodajmy do tego fakt, że główna oś fabularna nie jest
jednym sposobem, na spędzenie czasu w Liberty City i otrzymamy produkt warty
tych $10. Ja długo po skończeniu tego tytułu trzymałem go na iPodzie. Dlatego
i Wam polecam GTA: Chinatown Wars.
Obserwuj wątek
    • radek.zaleski Re: iRecenzja- GTA: Chinatown Wars 20.07.10, 17:56
      no i pokazałeśsmile
    • mariooo_1993 Re: iRecenzja- GTA: Chinatown Wars 21.07.10, 12:10
      Gra jest jednym z najczęściej kupowanych gier nie tylko w polskim AppStore, i
      jest naprawdę przyjemna lecz jak to było już napisane wcześniej podczas podróży
      autobusem nie da się w nią grać przez znany wszystkim system zapisu, widok w
      grze niektórym nie przypadł do gustu, także mi bardzo bym się cieszył gdyby
      kamera była jakieś 2cm niżej poprawiło by to rozgrywkę i końcowy efekt gierki.
      Wydaje mi się że to jednak nie pełnowymiarowe produkcje są najlepsze w AppStore
      lecz różnego typu gry zręcznościowe lub logiczne tj. Angry Birds.
      Brakuje mi porządnej gry logicznej typu limbo na xboxa, może nie z taką
      grafiką, ale podobną koncepcją, "najpierw pomyśl, potem zrób", chyba że ktoś zna
      tego typu produkcje, to proszę o jakieś info. piwo <= za recenzję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka