Wrażenia z nowego/starego Starcrafta 2 - który, nie oszukujmy się, jest
praktycznie rzecz biorąc kopią pierwowzoru z nową grafiką i starożytną
mechaniką rozgrywki* - zastanowiły mnie nad taką sprawą: jakie inne odgrzewane
kotlety w nowej oprawie chętnie byście przełknęli? Mam tu na myśli zachowanie
wszystkiego po staremu za wyjątkiem audiowiuzualiów. I pewnie AI.
Dla mnie:
- Rainbow Six: jedynka znaczy się. Bo od Lockdowna nowe R6 to kompromitacja i
bezczeszczenie świetnej serii robieniem z niej głupawej arcadówki,
- Hidden&Dangerous - jedynka i dwójka. Bo było świetne, szczególnie w multi.
- Heretic 2
*przemycając: bo to tchórzostwo żeby wciskać sprawdzony produkt po raz drugi,
ignorując kilka epok rozwoju RTSów od tamtych czasów (ze szczególnym
uwzględnieniem produktów Relicam który archaicznego Starcrafta zjadają samym
wzrokiem). Pewnie, ma to być tylko platforma battlenetowa dla ludzi grających
w SC od dwunastu lat ale nazywanie tego dobrą kontynuacją zakrawa na żart, bo
to żadna faktyczna kontynuacja nie jest tylko drugi raz to samo. I za 200 zł.
Na takiej samej zasadzie powstają nowe FIFY.
PS.
Przykład FAKTYCZNEJ kontynuacji: Half-Life 2.