Dostaliśmy na kontakt@polygamia takie wrażenia z gry:
co jest w tej grze z AI? jest tutaj jakas? Gram na poziomie supersoldier (ta, jestem z tych, ktorzy nie lubia polonizacji i wlaczaja PL tylko jesli nie da sie inaczej vide InFamous) i jedyny problem jaki mam z przeciwnikami to to, ze widza mnie z drugiego konca mapy i jak nie wlacze zbroi to kosza mnie z tegoz konca jedna seria. AI to porazka na calej linii. nijak nie dziala odwracanie uwagi wroga rzucaniem przedmiotow. w pierwszym obozie jeszcze cos probowalem - bralem przedmioty i wyrzucalem na zewnatrz baraku, zeby ruszyc straznika stojacego zaraz przed nim. i co? pstro. niczym straznik przy palacu buckingham ten ani drgnie. wtf. rzucalem jakimis pierdolkami ze stolu, beczkami, kartonami i nic. do tego ladowalo to w kaluzy wiec dodatkowo byl jeszcze dzwiek wody... i nic. rozwalisz auto, beczke, COKOLWIEK i nic. nikt nie przyjdzie... a jesli przyjdzie to idiotycznie ida w pozycji rozgladajacej sie za niebezpieczenstwem od razu jak cos uslysza... tyle, ze z calego obozu to moze dwoch sie ruszylo z miejsca. wtf? wszyscy straznicy sa przyklejeni do jednego miejsca i nie rusza sie z niego, az im nie wyskoczysz na plecy. jakie bylo moje zdziwienie jak wylaczyla mi sie niewidzialnosc i jakis gosc rzucal granatami przez doslownie 5 min (stalem i czekalem az przestanie - nie przestal) w miejsce gdzie mnie widzial. pomijam niebotyczna liczbe granatow, ktora schowal niewiadomo gdzie, ale sam fakt, ze nie przybiegl nie umknal juz mojej uwadze. tak, obok miejsca stalo dwoch innych straznikow, ktorzy NIE RUSZYLI sie z miejsca wcale. to jest niedorzeczne. pogralem dosc dlugo, zeby przekonac sie, ze robienie dywersi nie ma najmniejszego sensu, bo straznicy i tak nie przyjda. zrobcie trofeum z pączkiem w jednym z etapow. musisz trafic na dokladny moment skryptu sciezki patrolu zaraz na poczatku poziomu, a jak przegapisz to mogiła, bo strażnik dochodzi z punktu A do pkt B i stoi w miejscu. to, ze skrypty sie nie wlaczaja to juz inna bajka. byc moze dlatego wiekszosc straznikow ma posmarowane stopy superklejem i sie nie ruszaja z miejsca.
Druga rzecz to ragdoll. Wlasciwie jego brak. Po tak dopasionym tytule spodziewalem sie festiwal tanczacych ciał (chodzi o ich fizyke vide RDR, GTA4 czy jakikolwiek dowolnie wstawiony tytul w ktorym kogos zabijasz). Tutaj tego NIE MA. Po prostu nie ma. Ciala ukladaja sie w nienaturalnych pozycjach od powyginanych konczyn do np. groteskowego mostka... co najlepsze... jak juz kogos zabijasz nie da sie go w zaden sposob ruszyc. cialo zostaje tram gdzie upadlo, tak jak upadlo... no chyba, ze wpadnie Ci w schodzy i podziewiasz nowy dziw architektury jak np. wystajaca stopa czy reka ze schodow. doliczmy do tego chodzenie straznikow w powietrzu (level z rozwalonym statkiem ufo - straznik schodzil z najwyzszej kondygnacji budynku [wow] po powietrzu) i duke nukem 3d wyda nam sie szczytowym osiagnieciem wszystkiego. porazka na calej linii.
oprawa dzwiekowa trzyma jakistam poziom. muzyka jest genialna, a na samym intro mialem gesia skorke na rekach... ale co z tego. dzwieki atakow melee gubia sie czasami, albo dostaja takiego laga, ze zaskakuja nas w koncu swoja obecnoscia. do tego kogos odpowiedzialnosc za czestotliwosc gadania kombinezonu i BRAKU mozliwosci wylaczenia tego gadania calkowicie mianuje kretynem roku 2011. to jest najbardziej irytujaca rzecz jaka spotkala mnie w grach od... zawsze. nawet deszcz granatow i niekonczace sie spawn pointy w call of duty world at war na poziomie veteran sa niczym przy frustracji z dzwieku kombinezonu. dlaczego? w momencie wlaczenia niewidzialnosci kombinezon obwieszcza CLOAK ENGAGED. przy kazdym wlaczeniu tej funkcji. KAZDYM. wykonujesz melee attack, oslona spada, automatycznie sie wlacza - CLOAK ENGAGED. skonczy Ci sie energia, naladuje, wlaczasz oslone CLOAK ENGAGED. wylaczysz oslone, wlaczysz, CLOAK ENGAGED. wyobrazcie sobie, ze gracie 'na predatora' i chcecie wybic oboz przeciwnika cichaczem. w wielkim skrocie wyglada to tak > CLOAK ENGAGED, podejscie do przyklejonego straznika, melee, CLOAK ENGAGED. szukanie drogi, brak energii, ladowanie, CLOAK ENGAGED. melee, CLOAK ENGAGED. brak energii, ladowanie, CLOAK ENGAGED. CLOAK ENGAGED, CLOAK ENGAGED. CLOAK ENGAGED, CLOAK ENGAGED, CLOAK ENGAGED, CLOAK ENGAGED, CLOAK ENGAGED, CLOAK ENGAGED. myslicie, ze przesadzam? moja żona siedzaca obok mnie sama zbaraniala, ze caly czas gada to samo, a uwierzcie mi, ze przezywa kazde batalie od cod4 do teraz sluchajac wszystkich eksplozji z bc2, kz3 itd. ale to doprowadza do szewskiej pasji po pierwszym levelu. i NIE DA sie tego wylaczyc. tego gadania... tego, ze CLOAK ENGAGED
oprawa a/v nie jest zla, ale nie jest tez najlepsza. fajnie, ze trawa sie rusza jak po niej chodzimy - brakuje mi tego w bc2, zeby snajper wlazl w krzaki, ktore sie pod nim uginaja. efekty kul... nędza. śladów po kulach na ścianach jest znikoma ilość. strzelajac do samochodu dziury po kulach zostaja na masce, na bagazniku i tyle. drzwi odpadaja (!) po pierwszej serii, bez ani jednej dziury po kulach. poraz kolejny WTF? cienie na budynkach w tle... są, ale porusz sie kamera w lewo/prawo, a juz ich nie bedzie - czeste. spadki animacji... widac to na poczatku gry przed wspomnianym obozem. wychodzisz z jakiegos tam budynku i widzisz park, schody i jakies oslony na nich. zrob eksperyment. przycupnij za oslona i zacznij sie cofac. im wiecej oslony tym idzie to plynniej (a przeciwnikow jest tam trzch, do tego nie wszystkich od razu widac - to jest ta wieksza zadyma?)
multiplayer... wlaczylem. skazany jestem po demie, wiec widzac singla pomyslalem, a co tam, wlacze. jest roznica, nie da sie zaprzeczyc... ale nie ma tez ragdolla, animacje zgonu sa poklatkowe, killkamy nie plynne, balans na pierwszych poziomach miałki. nie jest to ani kz3, ani bc2, ani cod. jest dziwnie... i nie czuje sie jakos specjalnie wciagniety w multi. bc2 przez multi nie skonczylem singla, a tu chyba skoncze singla i nie odpale multi. nie podoba mi sie. od performance'u do calej reszty. zeby goscia jeden atak melee nie kosił tylko zmaszowanie R3 i machanie gunem... ? no ej... moze sie rozkreci na wyzszym levelu, ale poki co nie ma ochow i achow. wygladem nie zaskakuje... żona myślała, że gram w killzona. i tak... multi nie dziala plynnie.
to chyba tyle. chcialem sobie troche spuscic z pary

w sumie nie bylem nakrecony na C2 w zaden sposob. wrecz myslalem, ze finalnie go nie kupie, ale co shooter to shooter. tylko, ze ten to jeden z niszy jak dla mnie. ilosc niedociagniec jest zatrwazajaca. maskowanie tego oprawa a/v to kiepski sposob na brak AI czy ragdolla. nie wiem czy bym go kupił po ograniu pożyczonego. raczej nie. i mimo, że nie ma przestrzeni takiej w KZ3 to ja jednak wolę brak przestrzeni z ragdollem, nie klatkujacym multi, wyjebanym dzwiekiem i braku co minutowego CLOAK ENGAGED. C2 vs. KZ3 0:1
to nie przejaw fanbojstwa. po prostu KZ3 jest lepszy pod niemal kazdym wzgledem - tak graficznym tez, bo co z tej przestrzeni jak jest pusta i niewiele procz biegania mozna tam zrobic?
daje C2 w chwili obecnej 7/10, tyle ile widzialem tak oceniam. koniec przekazu.
CLOAK ENGAGED.
pozdrawiam,
Tomek "Nitek" Nitka