sprosny_kniur
18.05.11, 03:09
Wybaczcie moi mili późną godzinę, ale jak prawdziwy polak zrodzony z tej ziemi muszę sobie trochę ponarzekać inaczej nie zasnę. Wczoraj miało być wielkie święto polskiej rozrywki elektronicznej, a w moim mniemaniu stała się wielka kupa. O ja głupi, że zaufałem, że nie będzie SecuROMa, że Ci którzy kupią oryginalną grę od razu zagrają i będą szybciej się nią cieszyli niż piraci. Wczoraj kupiłem Wiedźmina 2 i około 23:00 zacząłem instalację. O ile instalacja przebiegła bezproblemowo, to dalej zaczęła się istna katorga. Okazało się, że gry nie można zarejestrować. Okno gdzie miałem wpisać kod po prostu się zamykało. Ani dziękuję, ani pocałuj mnie w pupkę, żadnego komunikatu. Strona w necie też przez pewien czas nie działała, aż wreszcie po wejściu przeczytałem, że REDZi postanowili wykonać pracę konserwacyjne serwera. O ja $&%#^@ pomyślałem sobie.To już urwa nie mają kiedy tego zrobić? Przerwa miała trwać od 23:30 do 00:10, a trwała do 01;48. Do tego posiada SecuROMa bladziostwo. Kiedy serwery ruszyły, zaczął się ściągać 27 megowy plik o wymownej nazwie patcher_pl. Po ściągnięciu i kilkunastosekundowym pomieleniu stwierdził, że moja wersja jest nieodpowiednia, albo niepełna, Jak kto urwa nieodpowiednia? Ja Ci dam niepełna. Newka sztuka nieśmigana, dopiero co z pudełka wyjęta, a nieodpowienia? Okazało się, że ze względu na mój system z językiem USA, to ten plik jak są polskie znaki nie rozpoznaje folderów. A Wiedźmin ma polski znak, Więc czekała mnie reinstalacja i hammerykańska nazwa. Tak sobie pomyślałem, czemu mnie się nie zapyta gdzie ta gra jest, czemu to jasnej ciasnej wszystko musi działać niby automagicznie, przez co nie działa w cale? Reinstalacja to następne 45 minut z życia wzięte. Po czym wielki szok. Ta gra jest po angielsku! Noż motyla noga, Polacy, zrobili, ja kupiłem w Polsce, na pudełku piszę, że full professional polish language, a tu taka sraka praptaka. Łaskawie dali mi możliwość pobrania polskiej wersji językowej 1,8 giga. Do tego nie mogę się w pełni zarejestrować gry, bo na stronie zawieszono rejestrację i logowanie do serwisu. Pięknie, tylko pogratulować. Jak ktoś by chciał poczytać o tej masakrze link do strony: www.pl.thewitcher.com/community/entry/13/
Teraz przejdę do clou sprawy. Gdyby nie to, że napaliłem się jak szczerbaty na suchary na tę grę po przejściu pierwszej części i chciałem wspomóc polskie produkcje teraz spokojnie pykał bym sobie w drugą. Czemu? Bo ściągnął bym pirata. Nie ma żadnych szpiegujących zabezpieczeń, nie miał bym problemu z rejestracją ani jakimś śmiesznym plikiem. No i od razu grał bym sobie w ojczystym języku. A tak mam kupę, podczas gdy mój kolega z drugiego pokoju śmiga sobie na piracie pięknie chodzącym i się ze mnie śmieje. Ja za to jak debil siedzę po nocy i wylewam swoją żółć na forum.
Za błędy ortograficzne i inne przepraszam, późna już godzina.