flex003
16.05.12, 20:04
Przed chwilą przeczytałem o tym, że Square Enix ciągle nie ma w planach stworzenia nowej wersji zacnej siódmej części Final Fantasy. Tak się składa, że kilka dni temu zacząłem odświeżać sobie wspomniany tytuł. Z racji tego, że była to pierwsza gra na PlayStation, która odcisnęła na mnie tak wielkie piętno i w pewien sposób wykształciła upodobania w doborze gier, naszła mnie pewna myśl. Czy taki remake jest nam na prawdę potrzebny? Osoby, które jRPGi mają "w poważaniu" pozostaną niewzruszone, natomiast osoby kochające tą grę mogą mieć jasne obawy, że wszystko zostanie spartolone. Wydaje mi się, że nawet jeśli czas produkcji trwałby latami to w efekcie dostalibyśmy tylko okraszoną HD namiastkę czegoś, co robiło wrażenia lata temu. A co z graczami, którzy nie mieli okazji zagrać? Jeśli nie przełkną oryginału to ich sprawa, inne klasyki też w dużej mierze leżą w grobie i nie prędko ktoś zabierze się za ich nekrolifting. Może lepiej nie ruszać wspomnień, bo odgrzane mogą okazać się niestrawne. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?