argeth 12.05.09, 00:15 Good, tylko przeredaguj to Poziom trudności nie jest jednak ustawiony na jakimś specjalnie wysokim poziomie trudności Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beniamin.durski Re: Recenzja: Red Alert 3: Ultimate Edition 12.05.09, 00:46 Cóż...na swoją obronę powiem, że umknęło mi i korekcie . Odpowiedz Link Zgłoś
krismaciejewski Re: Recenzja: Red Alert 3: Ultimate Edition 12.05.09, 00:49 i jak to zwykle bywa u Pana Benjamina prztyczek w nos dla PS3. Bo dodatki niby są ale niefajne i da się bez nich przeżyć. Moim zdaniem da się przezyć bez jakichkolwiek dodatków. A ich obecność w wersji na PS3 powinna być plusem nawet jeżeli nie są one idealne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
argeth Re: Recenzja: Red Alert 3: Ultimate Edition 12.05.09, 01:15 Wiem, jestem bezlitosny i każdemu błąd wypomnę Odpowiedz Link Zgłoś
d4rk_caleb Re: Recenzja: Red Alert 3: Ultimate Edition 12.05.09, 06:22 A co z Polskimi napisami czy wersja PAL jest w takie "wyposazona" w Ultimie i na Allegro niby sa z pl napisami Odpowiedz Link Zgłoś
adic83 Re: Recenzja: Red Alert 3: Ultimate Edition 12.05.09, 10:43 Ej, a moglibyście choć jakoś zaznaczyć że to na ps3 jest, nie każdy się orientuje po tytule... Pierwsza wzmianka o tym na jaką to jest platformę- dopiero na koniec recki! W dziale "oprawa" i to na zasadzie skojażenia że "nie na pc, nie na x360, obviously nie na wii, to zostaje ps3"... Dopiero w połowie werdyktu piszecie na co ta gra jest!!! No toć przesada lekka. A niby te nowe recki miały być takie przejrzyste... Odpowiedz Link Zgłoś
beniamin.durski Re: Recenzja: Red Alert 3: Ultimate Edition 12.05.09, 12:32 @d4rk_caleb: W wersji recenzenckiej takich nie uświadczyłem, więc nie wiem czy występują. Odpowiedz Link Zgłoś
peppers01 Re: Recenzja: Red Alert 3: Ultimate Edition 13.05.09, 12:08 Po kilku spedzonych nad RA3 godzinach zobowiazy jestem napisac jednak kilka cieplych slow o tej grze. Mimo iz wciaz uwazam, ze gra ma zbyt duze wymagania sprzetowe jak na swoja klase oraz zdecydowanie zbyt dlugo sie wczytuje to zaczynam powoli dostrzegac w niej coraz wiecej pozytywow. Choc filmiki zawarte w grze, jak pisalem poprzednio, uwazam za dosc tandetne i pozbawione specyficznego klimatu towarzyszacemu poprzednim grom z serii, to jednak slodkie panie ze sztabu moga zrobic wrazenie i stworzyc roznice. Osobiscie jesli mialbym wybierac to postawilbym na ta blondi ze sztabu US Army. Jesli chodzi o sama rozgryke to musze przyznac, ze bardzo rozbawil mnie sposob prowadzenia misji szkoleniowych gdzie narratorami sa trzy czolgi wystepujacych w grze stron, ktore na czas szkolenia postanowily zawrzec ze soba rozejm aby wprowadzic gracza w tajniki RA3. Ten pomysl autorom gry naprawde sie udal. Dostepne w grze trzy kampanie- Sowiecka, Amerykanska i Japonska- zdecydowanie roznia sie miedzy soba. Kada z nich ma cos nowego i czesto zaskakujacego do zaoferowania. Kapania Sowiecka posiada wady, o ktorych pisalem wczesniej. Jest ona, moim skromnym zadniem, zdecydowanie za prosta. Choc przy tym przyjemna w rozgrywce. Mi udalo sie ukonczyc ja bez wiekszych problemow w niecale 2 godziny. Troche krotko jak na gre zapowiadana jako hit i kosztujaca niemale pieniadze. Milym zaskoczeniem jest fakt, ze tym razem tworcy gry wyzbyli sie poprawnosci politycznej. W RA3 strona Sowiecka mozna naprawde wygarc wojne a nie tak jak w poprzednich grach z serii co najwyzej zakonczyc bratobojcze walki miedzy generalami. Zwienczeniem kampanii jest budowa pomnika Lenina na GreenPoincie. Kampania Amerykanska jest moim zdaniem najlepsza ze wszytskich trzech dostepnych w grze. Misje sa nieco trudniejsze niz w przypadku Sowietow. Aczkolwiek wciaz dosc latwe do przejscia. Tym bardziej, ze tak jak w przypadku poprzedniej kampanii wiekszosc roboty odwala za gracza jego sojusznik. Mi ukonczenie calej kampanii zajelo nieco ponad 2 godziny. Znowu troche malo jak na gre zapowiadana jako hit i kosztujaca niemale pieniadze. W tym przypadku jednak wyszlo na wierzch doswiadczenie zdobyte w RA2 oraz moje bezgraniczne przekonanie o wyzszosci lotnictwa US Army. W przypadku tej kampanii tworcy po raz kolejny zadrwili sobie z dotychczasowej poprawnosci politycznej. W jednej z misji (bynajmniej nie ostatniej) gracz dowiaduje sie, ze prezydent USA zdradzil swoj kraj i dostaje zadanie zlikwidowania go. Kampania Japonska jest zdecydwaie najtrudniesza ze wszytskich trzech ale jednoczsnie bardzo nierowna. Obok misji bardzo trudnych i wymagajacych odpowiedniego podejscia taktycznego spotykamy w niej beznadziejnie proste misje sprowadzajace sie np. do niszczenia praktyczie bezbronnych Amerykanskich MCV za pomoca calej potegi Japonskiej floty. Dodatkowo w dwoch misjach gracz ma do dyspozycji wielkiego robota (Kat Szoguna) wielkosci dwoch sredniej wysokosci domow, ktorym sieje spustoszenie wsrod szeregow wroga. Robot ten jest praktycznie niezniszczalny. Widoczne obrazenia moze u niego spowodowac jedynie zmasowany ostrzal z pancernikow lub wyrzutni V4. Co wiecej enegia tego robota odnawia sie za kadym razem gdy jest on atakowany za pomoca broni ?Tesla?. Brzmi ciekawie, prawda? Nad ta kamania siedzialem ponad 5 godzin. W koncu jednak udalo mi sie szczsliwie doprowadzic cesarstwo do zwycestwa. Chociaz w tym przypadku, poza misjami z Katem Szoguna, gra nie sprawila mi tyle radosci co podczas rozgrywania kampanii Amerykanskiej. Zbyt skomplikowana ta Japonska armia. Taka udziwniona jakas. Jesli kogos interesuja zapisy gry z poszczegolnych misji to prosze o kontakt. Posiadam zapisane stany gry we wszytskich dostepnych w grze misjach. I chetnie sie nimi podziele. opiswiedzmina.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
chmelcor Re: Recenzja: Red Alert 3: Ultimate Edition 17.05.09, 23:14 A czy przypadkiem, to nie wy oceniliscie RA3 jako keipska i nudna gre? To bylo jeszcze wtedy, jak byla tylko na X360. A teraz, jak jest na PS3 i niczym sie nie rozni, dajecie 4?! Cos tu nie gra. Odpowiedz Link Zgłoś