Gość: cudowny_Wacuś
IP: *.adsl.inetia.pl
25.05.09, 11:28
Ten z tyłu łapami macha jakby planował Vendettę na nieświadomym graczu ciorającym by uzyskać rekord świata i pobić wszystko co się da!
Raz mi kolega opowiadał, że jego dziadka znajomego kolega jak usłyszał, że ktoś użył terminu "dewianci psychiczni" wziął to do siebie na początek (ale doszedł do wniosku, że jest psychicznym ideałem").
Natomiast babci sąsiadka od znajomej usłyszała takową opowieść gdy po zasłyszeniu w TV/radio (a może na necie przeczytała), że są karłami moralnymi (a średnia wzrostu w ich rodzinie wynosiła 217cm). Wtedy na logikę i zdrowy rozsądek doszli do wniosku, że to nie o nich jest). Więc kto tu komu robi wodę z mózgu i w jakim celu?
Po co nam ordery, kawior z ciernika czy najwyższe rangi - zamiast omleta z karasia to pasta z pangi. Zamiast pić szampany drogie to wino z wilczych jagód i dalej w drogę.
Nie potrzebne nam żadne etykietki, bom my już nie marionetki!
No nic idę na siłkę poćwiczyć w nowym dresie, zapodać kreatynki + slim fast + etopiryna (trza żelastwa podźwigać by osiągnąć swoje BMI marzen (25.4).