Dodaj do ulubionych

Graj utracony: Wyhamuj w porę

01.08.09, 12:20
masakra ale terapia..... no ale jak by sie tak zastanowic to faktycznie gosc miał spory problem ze sobą zreszta tak jak bardzo dużo nastolatków teraz... eeech to granie big_grin
Obserwuj wątek
    • frank_79 Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 12:38
      świetny tekst, też ostatnio robiłem wszystkie czasówki z Mirors Edge, ale 3 gwiazdki sobie odpuściłem smile
      No i genialny Stuntman Ignition, w którym zdobyłem dla każdego wyścigu max 5 gwiazdek, niesamowite wyzwanie, ale też satysfakcja wielka smile
      a na pytania z testu tylko jedną odpowiedź miałem inną niż Pacjent big_grin
    • lethaldoze Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 13:54
      Ja możliwe, że jestem troszkę uzależniony od gier, ale papierosy palę bo lubię smile.
    • kryllyn Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 15:09
      gracz hardkorowy=gracz uzależniony?
    • dunhill_oceano Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 15:13
      ogólnie uzależnienie od mediów jest najgorszym z uzależnień. w przypadku alkoholu czy narkotyków nie uzależniasz się de facto od tych substancji, ale od reakcji chemicznych w Twoim organiźmie, które one wywołują. w przypadku telewizora, czy monitora jest o tyle gorzej, że masz bezpośredni kontakt z przedmiotem swojego uzależnienia. tu już nic nie pośredniczy.

      druga sprawa jest taka, że około 7% alkoholików udaje się wyzdrowieć. pozostałych 93% jest alkoholikami do końca życia i jedynym ich sposobem na oderwanie się od uzależnienia jest trzymanie się z daleka od alkoholu.
      w przypadku osoby uzależnionej od mediów takie rozwiązanie nie bardzo jest możliwe, bo ciężko w dzisiejszych czasach nie korzystać z komputera. takie osoby w przeciwieństwie do alkoholików i narkomanów, muszą zostać wyleczone w pełni. nauczyć się kontrolować swój nałóg, zamiast go unikać.

      wreszcie na koniec. podnoszenie alarmu o uzależnieniu od gier jest moim zdaniem tak samo skuteczne jak ostrzegać przed alkoholizmem. ja osobiście za kołnierz nie leję (trzy lata jeżdżenia w delegacje zrobiły swoje), gram również sporo. ale nie myślę, że mogę się uzależnić ani od alkoholu czy od gier bo jestem zwyczajnie na to za głupi. jak większość ludzi. ilu z was nie pójdzie na imprezę bo było już na dwóch w danym tygodniu i boi się, że może się uzależnić od wypitego tam alkoholu...
    • fantasmagieria.net Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 15:27
      Tekst bylby lepszy i ciekawszy, gdyby dialogi pochodzily z prawdziwych terapii.
    • polyman Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 16:34
      Ja niestety jestem uzależniony od seksu. To właśnie jest najgorsze uzależnienie ze wszystkich, nie gry, alkoholizm czy narkotyki. Współczujecie mi ? big_grin
    • krzychui88 Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 16:43
      papierosów nie palę. alkoholu nie toleruję (nawet czekoladki z rumem - powaga!) od gier "uzależniam" się tylko wtedy, gdy dorwę jakiegoś długo oczekiwanego hita. bywa, że konsola leży odłączona od zasilania przez 2 tyg, więc twierdzę, że nie jestem uzależniony.
    • polyman Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 16:47
      @up Serdecznie ci współczuję nie tolerowania alkoholu hłe,hłe,hłe smile
    • krzychui88 Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 16:57
      no może za wyjątkiem dragów... mały koktajl z lekkich narkotyków dostarcza mi wystarczającą ilość energii... na przygotowanie dużego koktajlu z twardych narkotyków ;p
    • orthunch Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 18:15
      Uzależnionym polecam zakup Wii. Zazwyczaj nie ma w co grać : )
    • zbynek5g Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 18:45
      krzychui88--"alkoholu nie toleruję (nawet czekoladki z rumem - powaga!) " oj biedaku współczuje
      miękkie to jeszcze jestem w stanie zrozumieć ale twarde chłopie daj sobie spokój bo ci zęby wypadną i szkielet ci się złoży (że o psychozach nie wspomnę)
      Moim skromnym zdaniem wszystko jest dla ludzi ale z UMIAREM(poza środkami w zastrzykach nawet lekarstwami)
      Ten koleś z terapii niezły świr ale terapii też hardkorowa
    • zbynek5g Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 18:46
      a zjadłem
    • krzychui88 Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 18:57
      zbynek przecież to dla jajec było...
    • jarowars Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 01.08.09, 23:23
      Przerażające. wink No ale nie można tego bagatelizować. Zaraz, jak mówił o 23. fali to miał na myśli chyba Nazi Zombies, co?

      Więc Amerykanie naprawdę uważają pecetowców za barbarzyńców. wink
    • jurget Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 03.08.09, 08:05
      23 fala hordy w gyrosach nie jest trudna na żadnym poziomie smile Koleś widać był nupkiem.

      Felieton w miarę ciekawy, sam znam ludzi którzy robią hedszoty przy małych dzieciach. Ale czy te dzieci to traktują jako przekaz rzeczywistego świata? Nie wiem ale nie wydaje mi się.
    • artpoz Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 06.08.09, 10:57
      Gratuluję świetnego tekstu. Zauważyłem, że tytuł tego odcinka felietonu wysyła dwa sprzeczne przekazy smile
      Autor zdecydował by się w końcu, czy "Graj utracony" czy "Wyhamuj w porę" smile
    • catalyster Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 06.08.09, 12:39
      Terapeuta: Czy czytasz tyle samo lub mniej, co inni?
      Pacjent: Raczej nie.
      Terapeuta: Czy ktoś z rodziny miał do Ciebie pretensję o czytanie?
      Pacjent: Tak.
      Terapeuta: Czy potrafisz przerwać czytanie po jednym rozdziale?
      Pacjent: No... nie.
      Terapeuta: Czy zdarza ci się czytać przed południem?
      Pacjent: Tak.
      Terapeuta: Czy miałeś problemy w pracy z powodu grania?
      Pacjent: Nie.
      Terapeuta: Czy twoje czytanie było powodem rodzinnej awantury?
      Pacjent: Tak.

      Wszystko się da pod to podciągnąć smile
    • julmar7 Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 06.08.09, 15:55
      Nie lubię gdy w psychologię bawią się ludzie, którzy mają z nią do czynienia tylko podczas golenia.
      Jeśli ktoś myśli że jest uzależniony, to niech szuka pomocy. Jeśli dobrze mu z jego nałogiem, to niech umrze szczęśliwy z padem w ręku na napisach końcowych Assassin's Creed 19.
    • iskrzydlaty Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 06.08.09, 18:08
      >Jeśli ktoś myśli że jest uzależniony, to niech szuka pomocy. Jeśli dobrze mu z jego nałogiem, to niech umrze szczęśliwy z padem w ręku na napisach końcowych Assassin's Creed 19.

      Dopóki nie szkodzi tym samym osobom trzecim, przykład - zaniedbywanie dziecka. Nie mówiąc już o problemie jednostek skrajnie uzależnionych, nie podejmujących się pracy, studiów, będących na wiecznym utrzymaniu rodziny.
    • julmar7 Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 06.08.09, 18:18
      @iskrzydlaty
      Jeśli szkodzisz osobom trzecim to znaczy że masz problem, wtedy trzeba coś z sobą zrobić. Użalanie się nad sobą nie jest wyjściem.Wydawało mi się to na tyle jasne że nawet o tym nie wspomniałem. Alkoholizm to choroba na której zawsze cierpią najbliżsi, często w bardzo okrutny sposób. Stawianie tego obok "uzależnienia" od gier, to kur... gruba przesada. Dlatego nawet nie wspomniałem o osobach trzecich przy "chorobie graczy"
    • psychol324 Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 06.08.09, 19:14
      Ja jedynie gram dzień i noc bo nie mam przyjaciół a raczej mam paru którzy raz na rok przyjdą i wtedy nawet gdybym robił misję która zajęła by mi godzinę to i tak potrafię w środku tej misji wyjść z gry by wyjść na dwór.
    • newhunter Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 06.08.09, 21:14
      Pewnego dnia umówiliśmy się z kolegami pod namiot, było nas 3. Poszliśmy po 4 ziomka, rozmowa wyglądała następująco:
      -elo, idziesz dziś spać pod namiot?
      -nie.. dziś nie moge
      -jak to?? Stary.. wakacje są! Starsi ci nie pozwalają?
      -nieee..
      -to co jest?
      -gram w WoWa
      -...!? to jutro pograsz..
      -niee.. dziś musze nadrobić. (wrócił z 3-dniowej wizyty u babci)
      -no choodź.. fajnie bedzie!
      -no mówie że nie! nara
      -nara.. oby ci serwer padł
      To jest chyba uzależnienie co nie? Rzadko go na dworze widze, chyba że jak idzie do sklepu po jakieś chipsy.. Żal mi takich ludzi.. Sam nieraz długo grałem (ok 7-8 h) ale to raz na rok jak jakiś dobry tytuł mi w ręce wpadnie.
    • archeus_pl Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 07.08.09, 00:17
      Jak to dobrze że jutro piątek.Od 14 będę już w kajaku i wrócę w niedzielę.Jak przyjdzie zamówienie,to może rozpakuję w poniedziałek ale jak będzie pogoda to śmigam do Niemiec ,mają tam zajebiste ścieżki rowerowe.A co lato raz do roku.Uj z grami.Kobranocka.
    • kathor Re: Graj utracony: Wyhamuj w porę 07.08.09, 00:25
      Hmm, od małego grałem multum i w zasadzie czasem miałem wrażenie, że przesadzam... Wiele tytułów, które mi się podoba albo ma ciekawą historię przechodzę jak najszybciej inaczej nie potrafię się skupić na innych rzeczach... Ale najgorszy był chyba WoW, prawie 3 lata siedziałem w nim zanim sprzedałem konto. Tam jest takie błędne koło - robisz instance żeby raidować, potem raidujesz ale musisz farmować żeby mieć gold na raidowanie i tak się to napędza a jak dodatkowo się lubi pvp to trzeba farmować jeszcze więcej i regularnie spędzałem conajmniej 6 godzin dziennie przed kompem a pewnie częściej bliżej 8 (sam raid trwał 4 godziny), u mnie to nie było do końca uzależnienie, potrafiłem przestać grać czasem na tydzień nawet ale problem jest taki, że czasami brakuje motywacji, człowiek nie zdaje sobie sprawy, że życie leci między palcami i różne rzeczy można by w tym czasie zrobić, które zaprocentowałyby w przyszłości. Co nie oznacza, że nie wspominam miło np. sesji areny 2v2 do 6 nad ranem, budzenia domowników krzykiem na vencie itp. Po zrezygnowaniu z WoW wreszcie ma się więcej czasu na inne sprawy. Ach no i z grami tego typu strasznym problemem zawsze jest fakt, że wszystko idzie w czasie rzeczywistym i np. nie możesz (albo raczej nie chcesz) zostawić swojej gildii w trakcie raidu który często trwa godzinami... Typowe "Teraz nie mogę!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka