Dodaj do ulubionych

FAQ, czyli jak nie zostać piratem komputerowym

IP: *.ny325.east.verizon.net 21.12.03, 16:07
Za lewe programy powinni juz dawno odbierac komputery.
Obserwuj wątek
        • Gość: Informatyk ANTY-PIRACTWO czy UNICESTWIENIE PAŃSTWA PRAWA ?!!! IP: *.chello.pl 22.12.03, 03:12
          Przecież to wszystko to KOMPLETNY CHAOS PRAWNY !
          Żeby walczyć z KILKUNASTOLETNIMI "przestęcami" w domowych pieleszach, o których
          jak największą liczbę SIĘ MODLĄ SAMI PRODUCENCI OPROGRAMOWANIA to POLICJA MA
          się zachowywać JAK GESTAPO ?!!!!!!

          Do tego JAKIM PRAWEM nie należy kupować przez internet shareware'u od
          zagranicznych sprzedawców, np. samych producentów, "bo można mieć kłopoty" ?!!

          Mnóstwo w powyższym artykule jest DEZINFORMACJI prawnej - w czyim interesie?!
          Widać gołym okiem, że cała antypiracka histeria czyni mnóstwo zamętu który
          niestety szkodzi ZNACZNIE WAŻNIEJSZYM SPRAWOM kryminalnym !!!
          W czyim interesie? Bo nie w interesie producentów oprogramowania - NA PEWNO
          (!!) gdyż ci traktują nielegalny obieg ich produktów jako rodzaj nieoficjalnej
          strategii marketingowej - to sprawa dobrze wiadoma (!!!) - producenci sami
          ułatwiają crackerom łamanie ich programów, nawet sam Microsoft opublikował na
          swych stronach www procedurę zmieniającą NUMER SERYJNY Windowsów XP, kiedy ten
          numer WŁAŚNIE był przeszkodą w zastosowaniu Service Pack'a numer 1 na pirackie
          wersje windowsów... (to kolejna dobrze znana sprawa)
          - pytam więc ponownie: co się tu właściwie dzieje?!
            • Gość: Wnikliwy Re: ANTY-PIRACTWO czy UNICESTWIENIE PAŃSTWA PRAWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 10:03
              Właśnie, dziś niejaki Stasiński pisze w komentarzu że opozycji
              zarzucano "wysługiwanie się obcym mocarstwom". Oczywiście Agora tylko
              przypadkiem powstała na skutek zaangażowania się (trzeba trafu) amerykańskiego
              kapitału i nie miało to absolutnie nic wspólnego z wcześniejszą działalnością
              ani opcjami części opozycji w Polsce. Świat jest snem wariata, ale tylko
              wtedy, gdy serio brać jego obraz kreowany przez media, piszące za pieniądze i
              dla pieniędzy. Precz z matrixem :)
          • Gość: Maciek Re: ANTY-PIRACTWO czy UNICESTWIENIE PAŃSTWA PRAWA IP: 80.244.139.* 27.12.03, 23:56
            alez oczywiscie, jest tylko panika, podajcie mi kilka konkretnych !! adresow
            gdzie mial miejsce tego typu incydent, wg. mnie to wszystko jest jedną wielką
            plotą aby "ciemny" narod uwiezyl i sie bal...panowie nie robmy jaj, walka z
            piractwem owszem, ale nie gestapo...!!

            walka z piractwem powinna wygladac np. kontorle wiekszych firm, kafejek
            internetowych, kolesi ktorzy czepią wielką kase za oprogramowanie, a nie
            kontrolowanie zwyklego smiertelnika ktory ledwo wiąze koniec z koncem, udalo
            mu sie kupic kompa na raty i teraz uzywa nielegalnego softu z neta, przeciez
            taka osoba nie jest dla nikogo zagrozeniem, owszem nie jest to tak jak powinno
            byc, ale czy program (np. MS Office) powinnie kosztowac nawet do paru tys. zl.
            przeciez to nie jest na kieszen zwyklego usera kompa, no bez przesady

            moim zdaniem przedewszystkim niech pierw zrobią normalne ceny softu i "udupią"
            tych co mają f ciul kasy, przegrywają soft na wielką skale, pokreca sie po
            gieldach (duzo znajda) a nie jakies kontrole prywatnych domkow

            a po 2 czy to nie jedna wielka plota ??
        • Gość: tow. stalin LINUX THE BEST! IP: *.hutakatowice.com.pl / *.hutakatowice.com.pl 22.12.03, 08:15
          to jest to! system za 35 pln (oczywiście w wersji gazetowej): z kompilatorami
          C++, PHP, Javy, z MySql, PostrageSql, Apache, pełyn oprogramowaniem biurowym:
          Open Ofice, KOffice, z gierkami, z kilkoma serwerami okienkowymi (KDE, Gnowe, X-
          window, WindowMaker i inne), z darmowmi przęglądarkami internetowymi (Mozilla,
          Evolution) z darmowymi menedżerami plików, odtwarzaczami multimedialnymi
          (mplayer, xine, xmms)... czego jeszcze chcecie? walić winde w ryja!
          • Gość: FuriaFaga Re: LINUX THE BEST! IP: 212.191.133.* 22.12.03, 11:16
            Z gierkami , hahahhahhahaha. Nie wiem skąd ta ślepa miłość do linuxa. System
            jest ok ale soft na niego ( poza oprogramowaniem serwerowym apache, php ,
            sendmail itp. bazki w stylu mysql czy postgres ) jest słabiutki. Jeśli ktoś
            prowadzi serwer WWW, Mail albo firmę w której wszyscy korzystają np. z Open
            Office to jeszcze ujdzie. Ale nie wciskajcie ludziom kitu że komputery z
            linuxem nadaja się np. do gier. Jakies bajki w styli Linux jak windows xp czy
            inne bzdety.
            • Gość: Informatyk WINDOWS SZPIEGUJE, z OPEN SOURCE żeś PANEM SIEBIE! IP: *.chello.pl 22.12.03, 17:20
              > jak skonfigurować LAN w mandrake 9,2 ?? prosze pomocy :(

              Większych problemów już nie masz?
              Zapewniam Cię, że jest to dużo prostsze (i solidniejsze) niż w Windows!

              A do tego możesz tu robić takie rzeczy na które łindołsowy niewolnik może tylko
              rozdziawić gębę...

              Dodajmy też fakt, że w KAŻDYCH windowsach i programach na nie nie masz
              absolutnie ŻADNEJ możliwości aby poznać CO TAK NAPRAWDĘ twe łidołsy i programy
              tam PO CICHU robią!
              Tak np. WindowsXP ma ponoć wbudowane porcedury szpiegujące, na zamówienie FBI w
              ramach walki z terroryzmem (tak podało rok temu BBC World TV, mówiąc, że
              Microsoft wysłał nieoficjalny list do producentów oprogramowania antywirusowego
              na temat właśnie tejże procedury aby te firmy nie próbowały z nią walczyć).

              Z tego właśnie powodu w (obecnych) krajach Unii Europejskiej ZALECA się, a w
              Chinach obowiązkowo STOSUJE, aby w instytucjach państwowych, urzędach oraz np.
              BANKACH stosowano produkty spod znaku OPEN SOURCE - aby mieć PEŁNĄ KONTROLĘ NAD
              PRZEPŁYWEM INFORMACJI !!!!!!!!!!!!!!!!!!
              Nietrudno sobie wyobrazić, jakie łakome kąski mogą SZPIEGUJĄCE WINDOWSY sobie
              WYSZPIEGOWAĆ na użytek kogoś tam... w przypadku BANKÓW i urzędów państwowych!

              Tak więc (OBECNA) Unia oraz co najmnej Chiny, a Polska?
              Guzik! W POLSKICH URZĘDACH PANUJE MONOPOL MICROSOFTU!
              Także w bankach! Np. w serwisie internetowym PKO SA można swe konto obsługiwać
              TYLKO ZA POMOCĄ MS INTERNET EXPLORERA!

              Wcześniej czy później Komisja Europejska NAKAŻE Polsce WYWALIĆ Microsoft z
              urzędów - wówczas obecne nieprzemyślane (lub SKORUMPOWANE) wprowadzanie do
              urzędów i banków ozwiązań opartych na MS windows - BĘDZIE DUŻO KOSZTOWAĆ
              PODATNIKÓW KIEDY TRZEBA BĘDZIE WSZYSTKO ZMIENIAĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: jasia_z_x Re: LINUX THE BEST! IP: *.powernet.pl 22.12.03, 20:20
            Niestety oprogramowanie potrzebne mi na studia nie działa pod Linuxem, więc co
            mam odwalać wszystko ręcznie?? A kto mnie przyjmie do pracy bez znajomości
            podstawowego softu branżowego??
            Komisarz z R.Ś. działał na podstawie donosu pana Billa G., który za dużo traci
            na Polskiej Windzie. Tylko, że w USA win XP prof. kosztuje tyle co w polsce win
            XP home e., Natomiast nasze OEM'y są w cenie amerykańskich HE. box ver. Coś
            chyba jest nie tak. Taniej jest kupić nawet Niemieckie okna via net niż polskie
            w naszym kraju.
      • Gość: kazel Re: FAQ, czyli jak nie zostać piratem komputerowy IP: *.cbmm.lodz.pl 22.12.03, 10:22
        Tutaj się zgadzam z kolegą w 100 %, bo jak mam sobie pozwolic na używanie
        legalnego oprogramowania, zazwyczaj kilku programów, jak kosztuje ono kilka
        moich mizernych pensji, a jeden program w komputerze nie rzadko nie wystarcza :
        ((

        Dobrze, że mam chociaż kopie programów z pracy, to mnie w jakimś stopniu
        tłumaczy, bo z tego co widze to nawet nie mozna uzywac takich programów na
        domowym komputerze co w służbowym.

        Gdyby takie legalne programy kosztowały z 1/4 swojej ceny, to wydaje mi się, że
        więcej osób byłoby skłonne na ich zakup, a i zysk dla właściciela byłby
        więkekszy, tylko, że do tego trzeba troche pomyśleć, a z tym to już niektórzy
        (producenci i pośrednicy) mają problem.
      • Gość: nightmare Re: FAQ, czyli jak nie zostać piratem komputerowy IP: 217.11.140.* 23.12.03, 01:40
        I tak oto nasza kochana policja za pieniądze podatnika bawi się w najazdy na
        mieszkania " zbrodniarzy " , którzy mają pirackiego Windowsa ( och , jak Gates
        zbiednieje.......) - zamiast robić to , co do nich należy. Nikt z moich
        znajomych nie zgłasza np. kradzieży auta , roweru , pobicia itp. , ponieważ
        policja ma to gdzieś, zajęta wyszukiwaniem nikczemników , których nie stać na
        Windowsa za 400 pln. Masz przegrane płyty , albo muzę ściągnięta z netu to
        możesz trafić do więzienia ( na koszt podatnika , of course ...) , ale jak
        kręcisz wały za grube miliony , jesteś nieuczciwym biznesmanem - naciągającym
        państwo na gruby szmal - to mogą ci naskoczyć. OTO PAŃSTWO PRAWA !!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Z USA Re: FAQ, czyli jak nie zostać piratem komputerowy IP: *.ca.astound.net 23.12.03, 06:42
          Kompletna racja. Obecne Państwo Polskie i jej rząd to mafia
          żydopostkomunistyczna wroga narodowi polskiemu.
          Nikt tu w USA (mimo żydowskiego opanowania mediów),także policja nie ma prawa
          wtargnąć do mieszkania i sprawdzać czy ktoś ma nielegalne kopie softwerów czy
          nie. Po pierwsze prywatne kopie sotwerów są tu legalne. Każdy może zrobić sobie
          własną kopię jakiekolwiek softweru! Może ją użyczyć koledze w celu
          zaprezentowania tego softweru itp. Ale nie wolno mu tą kopią handlować. To
          wszystko!
    • Gość: NJ błąd w licencjach IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 16:14
      źle podane licencje

      Licencja z ograniczeniem czasowym to trial
      Licencja shareware, ma ograniczenia funkcyjne np. nie pozwala
      zapisać pracy, lub jest "okrojona" znaczna część funckji z
      programu.
      Wyróżniamy także licencję abadnoware - program jest
      rozpowszechniany ze wszystkimi możliwościami, bez ograniczeń
      czasowych, ale użytkownik musi oglądać baner reklamowy
      umieszczeony w programie.
        • Gość: Z USA Re: błąd w licencjach IP: *.ca.astound.net 23.12.03, 07:07
          Są shareware producji Microsoftu i Oracle z którymi się spotkałem
          które są w pełni funkcyjnymi programami.
          Zresztą spotkałem ludzi tech. support tych kompanii którzy to samo mówili
          i pracowali na tych programach. Jest to cisza promocja, rozpowszechnianie i
          popularyzacja tych softwarów. Posiadacze tych soft. są w większości
          nieświadomymi propagatorami tych programów. I oto firmie chodzi.
          Skrupulatność neofitów w Polsce jest przerażająca w zestawieniu cen Polski i USA
          na te produkty.
          Obecnie w USA kupując pełny system Della np 2400 z pełnym oprogramowaniem
          WindowsXP Pro plus tani MS Office etc to koszt 1/7 mojej pensji. Jest to dla
          mnie poważny wydatek a co dopiero może powiedzieć taki sam mój srednio
          zarabiający w Polsce odpowiednik? Dla niego ten zakup może być nawet nie
          osiągalnym nawet w interwale roku.
      • Gość: jg Re: błąd w licencjach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 16:34
        NJ słusznie wskazuje na błąd w artykule ale też się myli. Programy udostępniane
        jako shareware mogą być rozpowszechniane bez ograniczeń. Autor programu tylko
        sugeruje opłatę za jego użytkowanie po pewnym czasie (np. po 30 dniach od
        momentu zainstalowania). Zwykle uiszczenie opłaty daje użytkownikowi prawo do
        bezpłatnych kolejnych wersji lub dodatkowych funkcji.
      • Gość: Łukasz Re: błąd w licencjach IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 17:43
        Nie "abadnoware", lecz adware. Abandonware dla odmiany jest potocznym
        określeniem programów porzuconych przez swoich twórców (właścicieli). Nie
        oznacza to, że można tych programów używać bezpłatnie, ale że twórca zaprzestał
        oferowania tego programu. Często zdarza się tak po upadku firmy produkującej
        oprogramowanie.

        Poza tym rodzajów licencji jest znacznie więcej, np. licencje pozwalające na
        bezpłatne używanie oraz modyfikację oprogramowania, ale pod warunkiem, że
        zawsze udostępniany będzie kod źródłowy tych programów.
      • Gość: WinNieT Moja ulubiona piwna licencja IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 22.12.03, 03:49
        O tych licencjach to trochę mało i bardzo jednostronnie. To samo dotyczy
        legalnego oprogramowania.
        Oczywiście, wg autora i sponsorów jedyną słuszną pewnie jest własnościowa
        licencja z notą Copyright do jednego słusznego oprogramowania M$ i resty.
        terminy shareware, freeware, trial itp. raczej odnoszą się do rozprowadzanych w
        postaci binarnej programów dla M$.
        Przy okazji pouczania jak nie być piratem można było wspomnieć o GPL i Copyleft
        - All right reversed (tu nie ma literówki) Oczywiście, wymieniane w artykule
        oprogramowanie odwróconym prawom nie podlega. Szkoda że nie wspomniano o
        istnieniu takich programów, możliwości ich swobodnej dystrybucji, modyfikacji i
        użytkowania. Taką licencją jest objęta lepsza - zdrowsza połowa informatycznego
        świata.

        Jeśli ktoś docenia wartośc tylko tego na co nałożono jakieś zobowiązania to
        proponuję coś takiego:

        Ten skrypt oszczedzi Tobie sporo wysilku intelektualnego zwiazanego z uzywaniem
        powloki UNIX, czytaniem dokumentacji programu $nazwa, zebraniem i instalacja
        celej kolekcji $dodatki, poskladaniem tego w dzialajaca calosc oraz elementarnej
        znajomosci angielskiego, etc...
        Jezeli dzieki niemu zainstalujesz ten wspanialy program, to koniecznie wypij
        piwo. Najlepiej porter, za moje zdrowie, ktore trace piszac po nocach takie skrypty.
        Przeczytaj tez licencje dolaczone do poszczegolnych programow. Jezeli nie masz
        jeszcze 12 lat to nie pij piwa, tylko poczytaj troche na temat UNIX, GNU i Linux.

        Join Virtual Brewery !
        • Gość: FuriaFaga Uzdrowiciel się znalazł. IP: 212.191.133.* 22.12.03, 11:27
          > Przy okazji pouczania jak nie być piratem można było wspomnieć o GPL i
          Copyleft
          > - All right reversed (tu nie ma literówki) Oczywiście, wymieniane w artykule
          > oprogramowanie odwróconym prawom nie podlega. Szkoda że nie wspomniano o
          > istnieniu takich programów, możliwości ich swobodnej dystrybucji, modyfikacji
          i
          > użytkowania. Taką licencją jest objęta lepsza - zdrowsza połowa
          informatycznego
          > świata.

          Czyli twórców Oracle, 3DStudio MAX , Adobe Photoshop , AutoCAD-a oraz np. 95 %
          twórców gier komputerowych zaliczasz do tej gorszej/chorej połowy.
          Gratuluję "zdrowej" oceny sytuacji. To tak jakbyś oferował wszystkim darmowe
          hulajnogi mówiąc jednocześnie że ci którzy produkują i sprzedają samochody za
          które trzeba płacić są chorzy.
          • Gość: WinNieT Zmumifikowane, zamknięte oprogramowanie IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 22.12.03, 17:34
            Tak, binarna dystrybucja to martwy, zmumifikowany kod. Tego się nie da nawet
            poprawić.
            Może w środku gnije? Może za chwilę zalęgną się tam jakieś wirusy czy robaki?
            Jak sprawdzić czy tak nie jest? Czy windows update jest przynajmniej w połowie
            tak skuteczny jak moskiewski instytut opiekujący się Leninem?
            Czy uwielbienie dla czegokolwiek co jest zmumifikowane, nawet gdyby było
            doskonałe nie jest chore?

            Czy nie ciekawszy jest żywy program który w każdej chwili można zmodyfikować,
            poprawić i w miarę swoich możliwości i potrzeb rozwijać?

            Co do funkcionalności wolnego oprogramowania to znajdzie się "mercedes" i
            dziecięca hulajnoga. Jedno i drugie jest potrzebne, bo jakoś nie widzę dziecka w
            roli "kierowcy mercedesa" jakim jest emax czy latex. Do tego trzeba dorosnąć,
            trochę się nauczyć.
            Wolne wcale nie musi oznaczać bezpłatne, jest wiele programów które pomimo
            rozpowszechniania w otwartej formie wymaga opłat. To że w Polsce się tego
            praktycznie nie robi wynika z postawy większości piszących do tego forum.
            Jeśli ktoś ma większe zaufanie do komercyjnego oprogramowania to proszę bardzo,
            ale z copyright egzekwowanym z pełną konsekwencją.
            • Gość: Argh Re: Zmumifikowane, zamknięte oprogramowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 18:30
              Spoko stary. Ja wiem, że masz rację i ty wiesz, że masz rację. Ale takiego
              gościa co nie widzi nic poza windą nie przekonasz. Ci goście nie potrafią sami
              tapety w windzie zmienić a co dopiero cokolwiek w linuksie zrobić abo emacs
              opanować. Ile razy już do mnie jakiś windziarz przyłaził i było "pomóż bo mi coś
              tam nie działa, wiesza się, nie mogę czegoś zrobić". To jest bardzo proste -
              zamiast się nauczyć to lepiej chować swoją niewiedzę pod wrzaskiem i obelgami.
              Jest to niestety coraz powszechniejsze - taki sposób życia - szybko, łatwo i
              tyle. Wiadomo, że opensource to baardzo dobra rzecz, ale z kim chcesz dyskutować
              ? Z gościami, którzy nie umieją windows zainstalować ? Lepiej już, żeby oni
              opensource nie poprawiali...

              Pozdrowienia
      • Gość: Wiktor Re: błąd w licencjach IP: *.onyx.pl 22.12.03, 09:39
        U Ciebie niestety też :)

        "abadnoware" to konstrukcja utowrzona z pojęć "adware" (o ten rodzaj licencji
        chyba Ci chodziło) oraz "abandonware" - jest to grupa programów, które nie są
        rozpowszechniane w żaden sposób, ale wycofane ze sprzedaży - producenci czasem
        zakazują dystrybucji (jest to np. konkurencja dla istniejących wersji
        oprogramowania) lub udostępniają za darmo - to drugie dotyczy np. starych gier
        (abandon znaczy po ang. porzucić)

        Pozdro.
      • Gość: logik LABORATORYJNE WAUNKI DO ŁAPOWNICTWA IP: *.chello.pl 23.12.03, 10:56
        dla policji. Dasz w łapę to programy masz legalne. Nie dasz - zajmą komputer. A
        jak udowodnisz że MIAŁEŚ programy legalne, bo ONI zawsze mogą podstawić
        świadka, że były nielegalne. Wszelako do domów będą wchodzili chyba we dwóch.
        Ja osobiście w imieniu wszystkich polskich bankomatowłamywaczy dziękuję
        Komendzie Policji za stworzenie nam idealnych warunków do okradania obywateli.
        Bo policji brak ludzi i pieniędzy na oszustów np. na stacjach benzynowych a
        teraz policji nigdzie nie będzie. Będą łazić od chałupy do chałupy z pytankiem:
        legalne czy nie. Jak nie to...50 zł i ....nas tu nie było. A następni? Jacy
        następni... A! Policjanci....? No to już ryzyko lewusa?
    • Gość: NORMALNY UWAGA dezinformacja PRAWNA !!! IP: *.icpnet.pl 21.12.03, 16:17
      Autor tego artykułu niezbyt dobrze lub celowo wprowadza w błąd
      czytelników !!!
      Zajmę się tylko jednym punktem bardzo istotnym i siejącym tylko
      bezprawną dezinformację.
      Tylko i wyłącznie jesteśmy zobowiązani wpuścić POLICJĘ wraz z
      nakazem przeszukania!!
      Policja ma tylko prawo wtargnąć bez takiego nakazu jeśli ma
      miejsce aktualnie przestępstwo w któremu chcą zapobiec lub
      zabezpieczyć dowody , ale tylko w trakcie trwania przestępstwa.
      Radzę więc korzystać z porad prawnych niż ze źle przygotowanych
      artykułów którym źródłem są niekompetentni przedstawiciele
      POLICJI lub która z wiadomych względów chce ułatwić sobie
      pracę . Nie żyjemy w USA ale też nie w ROSJI lub Rumuni !!
    • bwv1004 Re: UWAGA dezinformacja PRAWNA !!! 21.12.03, 16:33
      Nie usprawiedliwiam kradzieży prgramów, ale GW raczej przesadza z chodzeniem
      na pasku polskich dystrybutorów rpgramów. Chodzi o cytat:
      ----
      Jeśli możemy, unikajmy kupowania programów przez internet z zagranicznych
      stron. Nawet jeśli kupimy je legalnie za pomocą karty kredytowej, a nie
      będziemy mieć faktury ani żadnego certyfikatu, to możemy mieć kłopoty.
      Najbezpieczniej jest znaleźć w internecie polskiego dystrybutora danego
      programu, który wystawi i wyśle nam fakturę.
      ----

      Dlaczego? Bo polscy dystrybutorzy wrednie żerują na klientach. Przykład: Adobe
      Audition w USA i EU kosztuje $300 (w EU +VAT), a upgrade z poprzednika
      (CoolEdit), do którego jestem uprawniony - $100. U polskiego dystrybutora nie
      ma WCALE upgradu, a pełny program kosztuje $389 + 22%. Bynajmniej nie
      spolszczony. Trzeba być idiotą, że kupić ten program w PL.
      • Gość: Łukasz Re: UWAGA dezinformacja PRAWNA !!! IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 17:46
        Sam ostatnio się z tym zetknąłem kupując program The Bat! (klient poczty).
        Licencja do użytku prywatnego kosztuje u producenta $35, natomiast w Centrum
        Rejestracji Oprogramowania (skulski.pl) polecanym przez producenta
        programu ta sama licencja kosztuje po przeliczeniu ok. $45. Ponadto firma
        Skulski stosuje prymitywne sztuczki podając wszędzie cenę bez podatku VAT z
        wyjątkiem przycisku potwierdzającego transakcję, na którym podana jest cena
        finalna.
      • Gość: joder Re: FAQ, czyli jak nie zostać piratem komputerowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 17:02
        jasne ze jest jest ich wiecej! dla mnie po prostu fakt jej pominiecia swiadczy o
        braku obiektywizmu w wymienionym artykule.
        mysle ze dobrze sie dzieje, a ze zycie nie lubi prozni to powyzsze dzialanie
        sprawi ze juz bardzo dobre programy linuksowskie zaczna byc coraz popularniejsze
        a windows i wiekszosc programow czysto komercyjnych najpierw straci klientow a
        nastepnie zaczna stopniowo odbiegac jakoscia od wolnego oprogramowania, ja np.
        do srodowiska windowsowego raczej nie wroce a ta akcja mnie w tym utwierdza!
    • Gość: 3,14 Artykuł sponsorowany przez mikrosoft i sld IP: 82.139.15.* 21.12.03, 17:22
      To są chyba wypowiedzi "milicjantów". Metody, uprawnienia i kary rodem z
      wczesnego PRL-u.
      Co za idiotyzm - twierdzenie że faktura jest dowodem legalności towaru? Firmy
      mogą sprzedać "na fakturę" programy kradzione, lewe kopie itp. - a ci doradcy
      twierdzą że faktura to podstawa/gwarancja legalności produktu. Faktura świadczy
      tylko o tym że dany produkt kupiono u danego sprzedawcy i jest dokumentem
      finansowym/księgowym.
    • Gość: Toni Re: FAQ, czyli jak nie zostać piratem komputerowy IP: *.telia.com 21.12.03, 17:52
      "- Licencja jest na jedno stanowisko - albo w domu, albo w
      pracy. Nie można zainstalować tego programu gdzie indziej.
      Można za to wziąć komputer pod pachę i przynieść do domu, jeśli
      pozwoli na to nasz szef. Najprościej mają użytkownicy
      służbowych laptopów."
      A to ciekawostka, w Szwecji przyjmuje się, że w domu można
      korzystać z tego samego oprogramowania co w pracy. Jest
      oczywistym, że Microsoft doskonale orientuje się kto co ma z
      jego produktów, przy każdym uzupełnianiu oprogramowania sam
      Microsoft zaznacza, że dane z komputera nie będa użyte do
      ujawnianie użytkownika. Genaralnie nie jest w interesie
      Microsoftu zaknięcie szarej strefy, doprowadzic to musi do
      znacznego ograniczenia użytkowania ich programów i grozi
      oficjalnym przejściem na alternatywne = spadek sprzedaży
      instutucjom i początek końca.
      Jest proste rozwiązanie techniczne, HD w ruchomej kieszeni i
      alternatywny HD z legalnym np. Linuxem. W razie kontroli
      wyjęcie dysku z kompa i założenie tego legalnego albo
      sformatowanego, bo "właśnie się popsuł".
      Odnoszę wrażenie, że Microsoft w Polsce też nie jest zachwycony
      aktywnością policji w tym względzie, przegięli pałę, pytanie
      dlaczego.
      Doskonały przykład to rodzina wielodzietna i kilkukomputerowa.
      Jeżeli mają płacić choćby tylko za Win to znajdą sobie inne
      programy i cała paczka już jest stracona jako przyszli
      użytkownicy Wi także w miejscach pracy.
      Pamiętajcie strategię Bila, DOS za darmo,aby wciągnąć na
      przyszłość, na tym polegała jego genialność handlowa i tak samo
      teraz Microsoft żyje z propagandy wygenerowanej na pirackich
      programach. W sumie mają tak wysokie dochody, że nie opłaci im
      się niczego zmieniać. To jest dalekosiężna strategia.
    • Gość: maruda Zastanawiam się, czy dziennikarz... IP: *.gdynia.mm.pl 21.12.03, 18:23
      widział pudełko z legalnym oprogramowaniem?

      Mam wątpliwości:
      1. np. Corel (nie wszystkie wersje) umożliwia instalację (jedna
      licencja) swojego pakietu na kilku komputerach, pod warunkiem, że
      nie będzie mógł pracować (zajmować pamięci) jednocześnie;

      2. wiele wersji boxowych ma właśnie ten plus, że można wersje
      firmową zainstalować na komputerze domowym. Istnieją tu dodatkowe
      obostrzenia, jednak nie istnieje taki zakaz a priori -
      uzależnione to jest od umowy licencyjnej.

      3. mnówstwo oprogramowania renomowanych firm można nabyć jako
      licencje bez pudełka, nalepki czy faktury. O jej legalności
      będzie wtedy decydować: fakt zarejestrowania się bazie danych
      producenta jako nabywca programu lub fakt dokonania zapłaty za
      ten produkt (przelew). Jak w tym wypadku specjaliści są w stanie
      ogarnąć i ocenić taka sytuację jednym rzutem oka? Pojęcia nie
      mam. Kto im udostępni dane o przelewach lub kontrahentach bez
      nakazu? A do momentu udowodnienia winy podejrzany jest niewinny -
      to kanon prawa.

      4. Który przepis nakazuje przechowywanie faktury użytkownikowi
      prywatnemu, skoro wystarczy mu w większości wypadków paragon
      fiskalny?

      5. Dlaczego wersja box jest lepsza od oem pod względem
      legalności, skoro opakowania się nie różnią?

      6. Skąd wniosek, że wersja box jest przypisana imiennie, skoro
      można ja kupić na paragon i odsprzedać dalej (treść umowy
      licencyjnej)?

      7. Licencje freeware nie są tożsame dla użytkownika
      korporacyjnego i domowego. Istnieją również licencje adware
      (Opera) i GPL (Mozilla).


      Wracamy do komunizmu. GW sugeruje, że każdy posiadacz
      oprogramowania nie posiadający dowodu zakupu jest złodziejem?
      Idąc tym śladem, moge wyciągnąć wniosek, że na każdą p...ą
      gazetą, książkę, sprzęt agd, długopis, mebel, żywnośc muszę
      posiadać imenną fakturę, bo inaczej istnieje domniemanie
      przestępstwa. To jest chore.

      I jeszcze jedno. Tajemnicą poliszynela jest ułatwianie przez
      producentów dostępu do kopii pirackich przez użytkowników
      domowych. Prezentowane w komentowanym artykule agresywne
      podejście GW do sprawy oznaczać może odwrócenie sie od
      oprogramowania ściganego na rzecz bezpłatnych dystrybucji
      linuksa. To się nazywa niedźwiedzia przysługa.
    • Gość: Myślący Re: FAQ, czyli jak nie zostać piratem komputerowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 18:38
      Zastanawiają mnie działania policji jak też powyższy artykuł!
      Nie wiem do czego ma doprowadzić powyższa akcja? Czy do
      zwiększenia i tak miernej statystyki wykrywalności czy
      dorażnych zyskach firm i sprzedawców softu! A może miły Pan
      B.G. będąc w Polsce dał w łape szefowi Policji za tą akcję! Nie
      potrafie tego udowodnić jednakże jest dla mnie zastanawiająca
      zbierzność opisanej wyżej akcji z przyjazdem B.G. Ciekawa jest
      też krótkowzroczność tej akcji pod zględem makroekonomicznym!
      Czy szanowne szychy zastanowiły się nad siłą podaży przeciętnej
      pencji Polaka w porównaniu z krajami UE czy USA. Dam może
      porównanie że przeciętnie za jedną pensje Polak może kupić
      jedną boksową wersje Windowsa XP! I zadłużyć się w banku żeby
      opłacić czynsz wode swiatło i nie daj Boże jeżeli ma dzieci to
      jeszcze na ich wyżywienie i wyprawke do szkoły! Sam w ramach
      diety cud może padnie może nie w przeciągu miesiąca! Będąc w
      Stanach zauważyłem ze ich poprostu stać na legalne
      oprogramowanie bo nie dosyć że jest tańsze niż w Polsce to
      jeszcze więcej zarabiają i tak za niską pensje można kupić 10
      boksowych licencji Windowsa XP Prof. Czyli wniosek taki że
      użytkownicy z nielegalnym oprogramowaniem mają się zastawić i
      postawić wszystko na legala! Ja też nie popieram piractwa
      programowego bo sam pisze też od czasu do czasu programy ale
      mam zasade że jeżeli służą edukaji, użytkowi nie związanemu z
      zyskiem to nie mam petensji jeżeli ktoś używa mojego
      oprogramowania! Zalewa mnie tylko krew gdy dowiaduje się że
      ktoś robi sobie biznes na moim programie a to ja nad nim
      siedziałem szukałem błędów robiłem poprawki i nic z tego nie
      mam! Nawet słowa dziękuje! Prawo jest jedno ale piractwo
      programowe ma wiele twarzy!Zapraszam do przeczytania lub
      obejrzenia Znachora i prof. Wilczura!<chodzi o kradzież
      narzędzi chirurgicznych> Z poważaniem!
      • Gość: maruda Re: FAQ, czyli jak nie zostać piratem komputerowy IP: *.gdynia.mm.pl 21.12.03, 18:52
        Gość portalu: Myślący napisał(a):

        (...)
        > Dam może
        > porównanie że przeciętnie za jedną pensje Polak może kupić
        > jedną boksową wersje Windowsa XP! I zadłużyć się w banku żeby
        > opłacić czynsz wode swiatło...
        (...)

        Cynicznie zapytam, skąd wtedy Kowalski miał pieniądze na
        komputer? Po co mu pakiet oprogramowania warty kilkadziesiąt
        tysięcy zł, skoro tylko siedzi w internecie?

        Zaprzeczam sugestiom, że akcję sponsoruje MS, bo w ten sposób
        traci klientów na rzecz Linuksa oraz darmowy marketing swoich
        produktów.

        Podejrzewam raczej, że jest to wymysł naszej policji, która nie
        ma nic innego do roboty.

        W wielu krajach wersje komercyjnych programów mogą być używane
        przez domowych użytkowników, o ile nie służą zarabianiu pieniędzy.
    • Gość: dumacz "Lewi" policjanci IP: 193.243.146.* 21.12.03, 21:16
      Taka nagonka doprowadzi w krótkim czasie do tego, że pojawią się "lewi"
      policjanci w cywilnych mundurach z lewymi odznakami, którzy będą rekwirowali
      całkiem "nie lewe" komputery. Ciekawe czy "prawa" policja zajmie się
      energicznie ściganiem swoich "lewych" kolegów. Podejrzewam, ze nie bo co ich to
      obchodzi.

      Pamiętacie aferę z Prezesem Kluską - to ta sama ręka nakręca.
      • Gość: maruda Re: IP: *.gdynia.mm.pl 21.12.03, 21:37
        Gość portalu: dumacz napisał(a):

        > Taka nagonka doprowadzi w krótkim czasie do tego, że pojawią
        się "lewi"
        > policjanci w cywilnych mundurach z lewymi odznakami, którzy
        będą rekwirowali
        > całkiem "nie lewe" komputery. Ciekawe czy "prawa" policja
        zajmie się
        > energicznie ściganiem swoich "lewych" kolegów. Podejrzewam, ze
        nie bo co ich to
        >
        > obchodzi.


        Również tego się obawiam: ostatnie akcje policyjne są przykładem
        jej bezmyślnego działania. Zamiast łapać prawdziwych przestepców
        atakuje często nieświadomych użytkowników komputerów. No i mamy
        cztery wielkie minusy, jako konsekwencje takiej akcji:

        1. niechęć do MS
        2. utrata zaufania do policji
        3. możliwość pojawienia się lewej policji
        4. konieczność opłacenia przez podatników procesów sądowych,
        których wyniki są bardzo wątpliwe.

        • Gość: dumacz Re: dla Marudy i innych IP: 193.243.146.* 21.12.03, 22:16
          >W wielu krajach wersje komercyjnych programów mogą być używane
          >przez domowych użytkowników, o ile nie służą zarabianiu pieniędzy

          Podoba mi się powyższy sposób myślenia, bo dzięki temu w chwili przystępowania
          do zakupu nie kupujemy kota w worku. Jestem jak najbardziej za ściganiem tych,
          którzy w swoich zakładach pracują na nielegalnych programach i dzięki temu
          osiągają dodatkowe (nielegalne)zyski. Nie rozumiem jednak polityki zmierzającej
          do zaszczuwania społeczeństwa. Być może i z takim "domowym" oprogramowaniem
          trzeba będzie kiedyś zrobić porządek ale nie policyjnymi metodami bo od tego
          tylko krok, ze policja będzie miała prawo obić delikwenta za byle co a
          jednocześnie nadal będzie kwitły miliardowe niewykryte afery.

          Proponuję także przyjrzeć się jak wygląda komercyjne używanie lewego
          oprogramowania w Polsce na tle innych państw Europy. W Polsce nie jest tak źle,
          nawet Niemcy i Francuzi wyprzedzają nas w tej niechlubnej statystyce. Więc o co
          chodzi? Komu zależy na urabianiu nam opinii złodziei?

          Jeżeli macie państwo jakieś oficjalne dane i zestawienia dla Europy na temat
          używania nielegalnego komercyjnego oprogramowania to proszę o upublicznienie
          ich albo podanie adresów www, będzie to ciekawa lektura dla nas wszystkich.
    • Gość: Partyboy Re: FAQ, czyli jak nie zostać piratem komputerowy IP: *.iscnet.pl 21.12.03, 22:35
      Tajemnicą poliszynela jest, że niemal każdy Polak ma zainstalowany na domowym
      kompie piracki soft. Kupowac licencję na ten sam program, zeby zainstalowac go
      na drugim kompie w tym samym domu?? To czysta abstrakcja! Polacy nie są ani
      trochę przygotowani mentalnie na respektowanie zasad dot. legalności
      oprogramowania, a to FAQ czytaja z uśmiechem politowania...niestety. a zeby
      nie bylo, że prowadze jakas misję umoralniającą, powiem ze ten problem dotyczy
      rowniez mnie.
        • Gość: Fell FBI w moim komputerze!!!!!!????????????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 23:57
          Słuchajcie, wczoraj przeżyłem sekundę zaskoczenia. Otóż wchodząc na jakieś
          bezpłatne strony prono (akurat to były starsze panie z młodymi chłopakami,
          myślę, że raczej to ni były dzieci, a młodzieńcy od 18 w górę), zupełnie
          niespodziewanie i same otwierały się strony następne zupełnie nieproszone. Nie
          sądzę, żeby były to strony pedofilskie, raczej normalna pornografia. Sami
          wiecie jak się takie otwarcia rozmnażają, czasem trzeba resetować, bo w ogóle
          nie można z tego wyjść o własnych siłach.

          Nie o tym chce pisać jednak.
          Gdy udało mi się wyjść z tych stron bez resetowania, wtedy pojawił się
          komunikat po angielsku mniej więcej taki:

          "WSZEDŁES NA STRONY, Z KTÓRYCH KORZYSTANIE JEST MONITOROWANE PRZEZ FBI.
          TWÓJ NUMER KOMOUTERA IP -
          • Gość: Norek Re: FBI w moim komputerze!!!!!!????????????? IP: *.mofnet.gov.pl 22.12.03, 11:01
            Prawdopodobnie była to reklama oprogramowania zacierającego ślady surfowania.
            Nie jest wielką sztuką dla zdolnego programisty zmoninitorowac strukture
            folderów w Twoim kompie i czasem pojawia sie okienko podgladu np. na "Moje
            dokumenty". Jeśli chodzi o IP, też łatwo jest go sczytać (oczywiście jak ktoś
            wie jak to zrobić). A potem generuje się taki komunikat i co bardziej
            spanikowani klienci (szczególnie na służbowych kompach) klikają i trafiają na
            strone z Evidence Eliminatorem, History Kill albo czymś takim, tylko w wersji
            płatnej. FBI ma teraz na głowie Alkajdę, czwarty stopień zagrożenia itp, a poza
            tym akurat w USA prawo federalne jest dość liberalne dla pornografii. A jeśli
            chodzi o wyskakujące okienka zainstaluj sobie jakiś friłer typu PopUpKiller
            Panicware'a. Wywala popapy prawie natychmiast po otwarciu, z automatu. W
            najgorszym razie po popapie zostanie Ci puste okienko IE.
      • Gość: jasia_z_x Re: FAQ, czyli jak nie zostać piratem komputerowy IP: *.powernet.pl 22.12.03, 20:41
        Ja tylko mam pytanie jakim prawem sprzedaje mi się system (licencję), którego
        nie mogę zainstalować na nowym kompie, bo łamię prawo (zakup windy w wersji box
        dotyczy tak samo jednego kompa jak oem'owa, nie można go zainstalować na nowym
        kompie)?? Jakim prawem nowy system nie obsługuje starych programów, i jakim
        prawem stare programy nie działają poprawnie pod nowym systemem. Dlaczego po
        zakupie nowego kompa do firmy musiałam nabyć XP, bo współczesne części żle
        pracują pod starymi systemami? Dalszy wydatek to nowy soft, bo programy
        pracujące doskonale zarówno pod 98, jak i 2000 czy ME, nie działają pod XP.
        Dlaczego "Płatnik" Zus nie pracuje z innymi systemami, a tylko z windami??
    • Gość: foosek Kopnijcie MS w tylek i uzywajcie darmowego softu IP: *.chello.pl 22.12.03, 00:02
      Olejcie Microsoft to za co Microsoft chce od 300 do 600 zl czyli system
      operacyjny mozesz miec ZA DARMO! instalujac Linuxa
      Zamiast placic 2000 zl za MS Office mozesz miec za OpenOffice ZA DARMO!
      Lub jesli chcesz miec cos ze wsparciem producenta zainstaluj StarOffice za 600
      zl z licencja na 5 stanowisk. Nie wyrzucaj pieniędzy kupując oprogramowanie MS
      bo za 3 lata bedziesz i tak musial zaplacic za upgrade prawie tyle samo ile za
      program.
      • maksimum Re: Kopnijcie MS w tylek i uzywajcie darmowego so 22.12.03, 00:06
        Gość portalu: foosek napisał(a):

        > Olejcie Microsoft to za co Microsoft chce od 300 do 600 zl czyli system
        > operacyjny mozesz miec ZA DARMO! instalujac Linuxa
        > Zamiast placic 2000 zl za MS Office mozesz miec za OpenOffice ZA DARMO!
        > Lub jesli chcesz miec cos ze wsparciem producenta zainstaluj StarOffice za
        600
        > zl z licencja na 5 stanowisk. Nie wyrzucaj pieniędzy kupując oprogramowanie
        MS
        > bo za 3 lata bedziesz i tak musial zaplacic za upgrade prawie tyle samo ile
        za program.

        Ty chyba nie bardzo wiesz o czy mowisz?
        Te caly MS kosztuje 100 doll albo dostajesz go ZA DARMO JAK KUPUJESZ NOWY
        KOMPUTER.
        Nowy komp kupujesz razem z MS i Office,sa wliczone w cene.
        msnbc.msn.com/id/3660519/
    • Gość: Alex Za lewe programy powinni odbierac komputery...... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.03, 00:27
      .... to ciekawe, kto by jeszcze pozostal na tym forum.

      A tak serio, co za wartosc intelektualna przedstawia
      dla mnie np. program antywirusowy? Dlaczego nie jest on
      dolaczony bezplatnie do oprogramowania jako narzedzie
      do zabezpieczenia niezakloconego dzialania tego
      programu? Dlaczego ja mam ponosic dodatkowe koszty
      kiepskiego zabezpieczenia? To powinno byc wliczone
      w koszty dzialania firmy softwarowej czy administratorow
      Internetu, etc.

      Co do uprawnien policji, sankcji to artykul jest pelen
      ewidentnych bzdur pisanych na zamowienie np. MS.
      Policja bez nakazu ma prawo wchodzic do prywatnej posesji
      tylko gdy ma dowody popelnienia lub grozby popelnienia
      przestepstwa zagrazajacego zyciu ludzkiemu. W innych
      przypadkach powinna uzyskac nakaz sadu, co nie jest przeciez
      ani takie trudne ani takie czasochlonne.
      Niejaki Dariusz Boratyn, z wroclawskiej policji mowi
      zapewne o uprawnieniach milicji z czasow Jozefa
      Vissarionovicha, do ktorych zepewne tez teskni.

      Nie znam przypadku, ani kraju wlacznie z USA, gdzie
      posiadanie pojedynczej kopii programu czy innych
      danych (np MP3) nawet bez licencji, bylo karane,
      gdy nie ma dowodow ich aktywnego wykorzystania
      dla uzyskiwania zyskow. W przypadku firm oznaka
      taka jest ich zaladowanie na dyskach twardych
      komputerow, w przypadku zas uzytkownikow indywidualnych
      konkretne prace wykonane przy uzyciu tych programow.
      Piraci sprzedajacy oprogramowanie oczywiscie zarabiaja.

      Nawet, gdy amerykanski Sad Najwyzszy zdecydowal, ze
      dzialalnosc Napstera naruszyla prawa wlasnosci autorow,
      to jednak nie zakazal milionom ludzi, ktorzy dzieki
      Napsterowi wymienili miedzy soba setki miliardow
      utworow, dalszego uzywania tych utworow.

      Jezeli nawet istnieja jakies przepisy ciagle pozwalajace
      na zbytnia "wscibskosc" policji i naruszanie prywatnosci
      obywateli, to lepiej byloby dla policji sie tym nie
      przechwalac. Za pare miesiecy bowiem przepisy z Brukseli
      a nie z Kruzewnik ("sad sadem a sprawiedliwosc i tak musi
      byc po naszej stronie") zaczna obowiazyc tez to cale
      wroclawskie Kargulowe plemie. I dla nich wazniejsze
      bedzie wyjasnienie np kto jest prawowitym wlascicielem
      kamienicy we Wroclawie niz wlascicielem jakiegos
      MP3.......

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka