Dodaj do ulubionych

Forumowicze, czyli my :)

09.01.04, 14:55
Pomysl jest Eli, ale ja w goracej wodzie kapana jestem i nie moge sie
doczekac Jej zgody. Mam nadzieje, ze wybaczy:)

Ela w watku o nowych ogrodnikach rzucila pomyslem, abysmy pisali kto z
forumowiczow z jakim ptaszkiem sie kojarzy.... Bardzo mi sie to spodobalo,
ale zaraz tez pomyslalam, ze moze bysmy sie nieograniczali tylko do ptaszkow,
tylko puscili wodze fantazji i te skojarzenia odniesli i do innych stworow i
chabazi.....

Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • natka00 Ja pierwsza :) 09.01.04, 15:46
      Mnie sie Pan Jerzy kojarzy z tymi jezykami co to kiedys na forum fotografie
      byly :)) ot co :)
    • palo_ma1 Re: Forumowicze, czyli my :) 09.01.04, 21:18
      Mjot - Lirogon
      (Dla wykwintnych zawijasow jezykowych)

      Pozdrawiam pm:)
    • elaos Re: Forumowicze, czyli my :) 10.01.04, 08:19
      Lirogon.Piękne porównanie. Chociaż mnie, jak czytam mjotowe opowieści o śniegu
      i białego, cichego bezkresu wokół to nieodparcie staje mi przed oczami pingwin.
      A ptak to niewymownie elegancki w tym swoim fraku.
      • grau Re: Forumowicze, czyli my :) 10.01.04, 10:01
        elaos napisała:

        > Lirogon.Piękne porównanie. Chociaż mnie, jak czytam mjotowe opowieści o
        śniegu
        > i białego, cichego bezkresu wokół to nieodparcie staje mi przed oczami
        pingwin.
        >
        > A ptak to niewymownie elegancki w tym swoim fraku.

        Eudyptes chrysolphus ?
        piekny :)

        sz.
    • jerzy.wozniak Re: Forumowicze, czyli my :) 10.01.04, 09:17
      Rewelacyjny pomysł, ale ja sie nie wypowiadam!
      Jurek
    • mjot1 Re: Forumowicze, czyli my :) 12.01.04, 21:52
      Piasia kojarzy mnie się z... sikorką.
      Dlaczego? Nie mam zielonego pojęcia...
      Może dlatego że... białogłowy to sikorki przecie?
      A może dlatego że wydaje mi się taka jakby zadziorna...? Jak sikora modra.

      Najniższe ukłony!
      Ptaszętolubny M.J.
      • ptasik Re: Forumowicze, czyli my :) 13.01.04, 08:37
        mjot1 napisał:

        > Piasia kojarzy mnie się z... sikorką.

        a nie z papuga? :-)))
        Przebiegla, inteligentna, barwna i....

        Myślalam tez nad Kropką, po szczegółowych analizach na polu boju zostały sroka
        i sowa, ale nie potrafię się zdecydować:-)))

        > Najniższe ukłony!
        > Ptaszętolubny M.J.
        • mjot1 Re: Forumowicze, czyli my :) 13.01.04, 11:06
          i...? No przecie nie powtarza jak papuga jednak.
          Ty Katulo qrcze też mi się kojarzysz z sikorką :-)
          Sądzicie zapewne, że wszystkie niewiasty kojarzą mi się z sikorkami? A
          nieprawda!
          Kropkę np. nie wiedzieć czemu z ważką oto kojarzę.
          Ma w sobie wiele energii, zwinności i zwiewności czy polotu, ale nie dajmy się
          zwieść pamiętajmy, że jest to drapieżca i jeśli ktoś nadepnie Jej na odcisk
          będzie się miał z pyszna.
          Puma pozostanie już dla mnie kociakiem, który lubi wylegiwać się w cieplutkich
          promyczkach słońca i w zapachu ziół. A tam gdzie jest niesie się subtelne
          murmurando...
          Venus jawi mi się zaś niczym sowa właśnie, lecz nie puchacz Boże broń. Może
          śnieżna? A może sóweczka?
          A to z powodu krótkich i rzeczowych wypowiedzi ograniczonych swym lakonizmem do
          minimum niezbędnego.
          A właśnie jako puchacza widzę Pana Jerzego, który niczym mentor z cierpliwością
          i wytrwałością wpaja nam maluczkim prawdy oczywiste.
          Zawisak zostanie już dla mnie motylem. A to z powodu i loginu i skakania z
          aparatem od kwiatka do kwiatka.
          Jednak z motylem kojarzę też Ogniomistrza! Boć to jego umiłowanie do rymów
          jakoś przypomina mi apolla właśnie sam nie wiem, dlaczego.

          Natenczas tyle skojarzeń na gorąco z umysłem dość trzeźwym bo porannym...

          Najniższe ukłony!
          Oczekujący na kontrskojarzenia M.J.
          • piasia Stadko z mchu i paproci 13.01.04, 11:42
            Jesteście kochani. Całe przedziwne stado.

            Kropka - to dla mnie Dana Maebi, Bloemenmagde czy jak to tam się w jakim
            narzeczu i mitologii nazywa. Kto czytał "Kraniec Swiata" Sapkowskiego ten wie
            o co mi chodzi. A kto nie czytał, temu pomogą dwa fragmenty polskich wierszy
            "... na głowie krasny ma wianek, w ręku zielony badylek
            a przed nią bieży baranek, a nad nią lata motylek"

            "...a wiosna przyszła pieszo
            już ptaki przed nią śpieszą
            już kwiaty przed nią rosną
            i szumią - witaj wiosno!"

            A dlaczego tak? bo zaczęłam mysleć, co ją najlepiej charakteryzuje, i
            przypomniałam sobie Tasię, myszątka, zajączka z obciętą łapką, drozdowe pisklę-
            podrzutka, dodałam do tego stadko jej własnej progenitury, Bruneta, Nianię,
            psy, koty, papugę i całą niezliczoną resztę - i wyszło mi, że TAKIE ZWIERZĘ
            NIE ISTNIEJE!!! To jakaś dziwożona, słowo daję, rusałka czy co... No, chyba
            zostanę przy dziwożonie. ;)))))

            Pan Jerzy - Puchacz - strzał w dziesiątkę. Mogłabym dac mu imię Gandalf ;)))

            Mjot - taż to Pustecki, zwany po naszemu Skarbkiem lub Skarbnikiem. Stoi na
            straży swoich (natury) skarbów, i od czasu do czasu podrzuca nam je pod oczy,
            mówiąc - patrzcie! A te skarby to gałązka oszadziała, wiewiórka na leszczynie,
            zeschnięty badyl, grający w słońcu wszystkimi kolorami szarości. Dzięki Ci
            Mjocie-Pustecki za te ukazane nam klejnoty!

            Puma - krasnoludek Podprawek (już ona wie dlaczego ;)))))))

            Ptasik... o jejku, Ptasik to rusałka, schowana w lesie, kochająca ptaki, jak
            to rusałki. Chociaż czy rusałki znają się na internecie? ;)))))))

            Mjocie, jesteś niesamowity, nazywając mnie i Katulę sikorkami. Po pierwsze
            dlatego, że jako dziecię jednocyfrowe byłam nazywana przez dziadka sroką, a
            dopominałam się, żeby zmienił to własnie na sikorkę! A po drugie, bo skoro ja
            jestem sikorka, to jasne, że i Katula też, bo my to dwa stwory wyklute z dwóch
            bliźniaczych jaj w kropki. Czyli dwie wyklute w jakiejś dziupli bogatki ;)))))

            Całuję Was, dziwolągi ;)))
            • kropka Re: Stadko z mchu i paproci 13.01.04, 12:26
              oj Piasiu, popłakałam się ze wzruszenia i ze śmiechu :))
              Ja - rusałaka!!! Jakbyś zobaczyła mnie w akcji, gdy usiłuję opanować tę
              rozbrykaną i rozwrzeszczną bandę ludzko-zwierzęcą, gdybyś posłuchała moich
              krótkich i czasem soczystych komend, gdy usiłuję wprowadzić jako taki ład w
              naszym domu i życiu, szybko zmieniłabyś zdanie.
              Rusałka? Raczej czarownica! :-)
              Mjot kojarzy mi się z krukiem.
              Mądry, dostojny, wolny myślą i czynem. Piękny ptak - piękny człowiek.
              serdeczności
            • wkrasnicki Uff! 13.01.04, 12:31
              piasia napisała:

              Puma - krasnoludek Podprawek (już ona wie dlaczego ;)))))))
              ###

              Odetchnalem z ulga, poniewaz krasnal zostal zajety, a tak wlasnie przezywano
              mnie w szkole z racji nazwiska. Niby nic strasznego, ale na forum ogrodniczym to
              sredni zaszczyt. ;-)
              Zatem skoro udalo mi sie uniknac najgorszego, chyba sam sobie stworze
              skojarzenie, a jedyne co mi przychodzi na musl to turkuc podjadek.
              Zgodnie z rada eksperta zastawilem na te „gadziny” pulapki nawozowe, ktore
              mialem w planie zniszczyc z nadejsciem mrozow wraz z zawartoscia. Na dzialce
              owszem bylem, ale wiekszosc czasu spedzilem na spacerze po lesie i lamencie nad
              moja dekoracyjna jablonka ogryziona przez zajace, no i o turkuciach zapomnialem.
              Wychodzi wiec na to, ze zamiast terminatora stalem sie hodowca-samobojca, bo
              tego roku to one mnie juz zezra napewno.
              Od trzech tygodni nie pale papierosow, co i rusz cos podzeram, wiec podjadek
              jak najbardziej uzasadniony. Otluszczenie mi nie grozi poniewaz podobnie jak
              Chudy Janety jestem atletyczny inaczej. :-)
              Uwaga, jesli wytrwam w niepaleniu to ...drzyj forum. Cala zaoszczedzona kase
              planuje roztrwonic w sklepach ogrodniczych, wiec niebawem rzuce was na kolana.
              Zreszta moim turkuciom tez trzeba urozmaicic menu. :-)
              • ptasik Re: Uff! 13.01.04, 13:09
                Hihihihihihihihihi
                Proponuję Ci zmianę loginu, na Turkucia Podjadka "atletycznego inaczej":-))))
                Genialne, z trudem na krzesle sie utrzymalam ze smiechu:-))))
                A czytałam wczoraj, ze na turkucie najlepsze są krety:-)))))))

                Oj Dziwolągi, Dziwoloągi:-)))
                Jak ja Was lubię:-))))
            • puma002 Re: Stadko z mchu i paproci 14.01.04, 17:41
              piasia napisała:

              > Puma - krasnoludek Podprawek (już ona wie dlaczego ;)))))))
              >
              Piasiu czerwienię się jak burak ze wstydu, ale nie wiem dlaczego. Ba, powiem
              więcej, jakoś mi się nawet krasnoludek Podprawek z niczym nie kojarzy - oj
              wstyd. Poproszę w związku z tym o wyjaśnienia, jeśli Piasiu znajdziesz ten
              wstydliwie wciśnięty tutaj post. Chyba, że ten Podprawek jest osobnikiem z
              jakiegoś powodu wybitnie sromotnym, to wtedy poproszę o ewentualne objaśnienia
              na priva gazetowego;-)
        • kropka Re: Forumowicze, czyli my :) 13.01.04, 12:04
          sroka, bo wszystko do gniazda ściąga?
          Coś w tym jest :-)
          • ptasik Re: Forumowicze, czyli my :) 13.01.04, 13:30
            A swoją drogą gdybym miała sama napisać do jakiego stwora podobna jestem to nie
            mam zielonego pojęcia, do kogo bym sie porównała:-)))
            Musiałoby to być coś arcy dziwnego i niezdarnego...
            Co na prostej drodze potrafi sie wywrócic lecac uprzednio niczym ptak i nie
            laduje na cztery lapy, tylko tak, ze poobdzierana wstaje:-)))
            Ostatni efekt ladowania swiatecznego, a jakze to zdarta broda, stluczone
            kolano i reka i potluczone zebra:-))) Ciemno bylo, noooo a ja na szage do chaty
            przez pole szlam:-))))na azymut wyznaczony przez latarnie co kolo domu stoi:-)))
            Co galazke w oko sobie wsadziC potrafi...
            Co w duchy wierzy i sie ich boi...
            Co ropuchy przestraszyc sie potrafi...
            oj nazbieraloby sie tych dziwnosci, nazbieralo, ale nie bede sie chwalila:-))))

            No a Wy z kim Wy sie sobie kojarzycie?
            • danam Re: Forumowicze, czyli my :) 13.01.04, 19:35
              Właściwie, to wszystkie „Ptasie Godności” bardzo trafnie obrazują osobowości
              wymienionych. No bo czyż Katula i Piasia, to nie sikorki? Czy Pan Jerzy, to nie
              puchacz? Najtrudniej w gronie ptasząt umieścić Kropkę. Ja raczej widziałabym w
              niej Waderę!
              Troskliwa Mama dla wszystkich maluchów, które wokół Niej się kręcą, ale jakby
              co to... aż strach pomyśleć.

              Ja tu też jestem i nie dam się wyrugować! Co prawda niezbyt często, ale śledzę
              wszystko na bieżąco i duchem jestem z Wami.
              Jeżeli chodzi o nazywanie, to w liceum miałam przydomek „Jeżyk”. Oddaję, więc
              Wam wszystkie ptasie skojarzenia i niech ten „Jeżyk” zostanie dobrze? A że jest
              zima, więc siedzę cichutko w swojej chałupince. O ptaszętach nie zapominam.
              Dokarmiam solidnie i systematycznie. Ponieważ jeszcze nie ma na naszych
              wisienkach ani sikorek sosnówek, ani zięb, to chyba sroga zima nie nadciągnie
              zbyt szybko!
              Śniegu za to mamy ho, ho!
              Serdecznie pozdrawiam wszystkich „Ptaszastych” i „Zwierzastych”!
              Danuta.
              • elaos Re: Forumowicze, czyli my :) 13.01.04, 21:31
                Mnie Kropka już zawsze będzie kojarzyć się z drozdem, ponieważ to chyba
                pierwsza jej opowieść, którą czytałam. A jeśli chodzi o mnie, to bardzo mi
                przypadł do gustu aloes (elaos), którym przywitała mnie Piasia na tym forum.
                Pozdrawiam aloesowo
                • piasia Forum czyli Stumilowy Las 14.01.04, 13:58
                  Od wczoraj myślę, myślę, o nas, o tym forum, i o najbardziej kultowej kasiążce
                  wszech czasów.
                  I wyszlo mi na to, że forum, to Stumilowy Las.
                  Właścicielem i zarządcą tego Lasu jest Krzyś. Ten, co przyjaźni się ze
                  Wszstkimi, Którzy Tam Mieszkają, i jest starszy i mądrezjszy, a czasem znika
                  bo szuka Jentyka ("WYSZEDŁEM ZA JENTY K.) i wszyscy go szukają. Domyślacie się
                  kto jest tu Krzysiem?

                  Z drugiej strony Lasu mieszka Kłapouchy. Filozof, potrafiący dzień spędzić
                  kontemplując kępkę ostu. W codziennym życiu dostrzegający jakąś inność, taki z
                  lekkim dystansem, a jednak najbardziej zaangażowany we wszystko. I zaskakujący
                  nas coraz to nowym filozoficznym dyskursem. Domyślacie się kto jest Kłapouchym?

                  Tylko jest jeden problem. Bo Kłapouchy ksiązkowy jest sam, a Kłapouchy
                  forumowy ma obok siebie Zdecydowanie Lepszą Połowę! Może dlatego mniej w nim
                  smutku niż w pierwowzorze?

                  Z resztą menażerii mam problem. Bo np. Katula pasowała mi ma Kangurzycę - a
                  post który napisała wyżej wskazuje raczej na Tygryska, który gdzie tylko może,
                  tam się podrapie, pokaleczy, spadnie, pokłuje czy zje coś czego wbrew
                  zapowiedziom wcale nie lubi najbardziej ;)))))))
                  A dlaczego Kangurzyca - po matkuje nam na forum fotograficznym. Więc może
                  tygrysokangur???

                  (tu mruknę półgębkiem, że zawsze chciałam być Tygryskiem)

                  Kropka nieodparcie kojarzy mi się z Prosiaczkiem - to nieduże zwierzątko,
                  które w książce jest głównie przyjacielem Puchatka, a przeciez charakterek ono
                  ma przeuroczy! Prosiaczek jest serdecznie nastawiony do całego świata, a głębi
                  duszy marzy o tym, żeby wśród swych bliskich miec także "Hohonia".

                  Kogo jeszcze mamy w Stumilowym Lesie - jest Sowa Przemądrzała, jest Królik,
                  Maleństwo, jest wreszcie sam Puchatek.

                  Z Maleństwem jest najmnijeszy problem - to miano przechodnie, otrzymywane
                  przez każdego, kto zabłąka się do Lasu - Maleństwem był kiedyś każdy z nas, a
                  obecnie jest nim Blueone, przejmując ten zaszczyt po Janecie. Maleństwem
                  trzeba się zaopiekować, bo jest jeszcze małe, czasem przewrócić na grzbiecik i
                  długo suszyć, czasem pogonić do kąpieli albo zdjąć z drzewa, gdzie zawlókł je
                  Tygrysek ;)

                  Ale kto jest Sową? Kto Królikiem? Kto wreszcie samym Puchatkiem, Misiem o
                  wielkim sercu a Bardzo Małym Rozumku?

                  Kogo typujecie?

                  Aha - wszyscy nie wymienieni ani w książce, ani przeze mnie - to Krewni i
                  Znajomi Królika. Jakich Królik ma krewnych i znajomych? Może ich wymyślimy?
                  • mjot1 Re: Forum czyli Stumilowy Las 14.01.04, 14:58
                    No masz ci los!
                    Od osiołów człeka! :-)
                    O biedna ja i nieszczęśliwa... ;-)
                    • puma002 Re: Forum czyli Stumilowy Las 14.01.04, 21:12
                      Mjocie przecie Kłapouchy to najbardziej urocze stworzenie pod słońcem:)

                      A ja chciałabym dobrowolnie zaklepać dla siebie niedouczoną Sowę Przemądrzałą,
                      jeśli Piasia się zgodzi. Bo Pumek w "Puchatku" nie ma, a Tygrysek zajęty.
                      • mjot1 Re: Forum czyli Stumilowy Las 15.01.04, 08:31
                        Oj Pumo... To jedynie pierwszy, spontaniczny i nieprzemyślany a pełen przekory
                        i wdzięczenia się odruch :-)
                        Teraz po chwili namysłu gdym obu swoim szarym komorom pozwolił na jakże
                        katorżniczy trud odszukania się wzajemnego w tej bezkresnej pustce stwierdzić
                        mogę oficjalnie, że znajduję oto podobieństw wiele, szczególnie zewnętrznych
                        jest mnogość ogromna! No i w szczególności ma muzykalność... Toż to strzał w
                        dziesiątkę!
                        A swoją drogą człowiek jest istotą niezmiernie (delikatnie mówiąc) złośliwą by
                        zwierzakowi odznaczającemu się znaczną inteligencją i poczuciem własnej
                        wartości przypisać tak ujemne cechy.

                        Najniższe ukłony!
                        Odpoczywający po katordze przemyśleń M.J.
                        • ptasik Re: Forum czyli Stumilowy Las 15.01.04, 10:06
                          Piasia
                          Jestes wielka:)
                          Cudownie to wymyslilas, szalenie mi sie podoba porównanie naszego forum do
                          Stumilowego Lasu...

                          (Przez Ciebie pół dnia wczoraj czytałam Kubusia Puchatka:))))

                          Juz nie wazne jaka role mi w nim przypiszecie, moge byc chocby jednym z drzew,
                          byle w Waszym Towarzystwie:)
                  • puma002 A w lesie drzewa 14.01.04, 15:04
                    Pozwoliłam sobie pokojarzyć Was z drzewami:)

                    Ptasik, dziewczę o złotym serduchu – z jarzębiną. Dobra dla ptasząt i nie
                    tylko dla ptasząt. Drzewo ochronne, na każdej jagódce jest mały pentagram.
                    Piasia – Willow. Bo wierzba taka baśniowa. Pełne wdzięku i żywotne drzewo.
                    Kropka – jabłoń. Nic nie poradzę, z jeżami mi się kojarzy. Trochę ta jabłoń
                    rajska, trochę złota, troskliwa i gospodarna, ale – jak sama twierdzi –
                    jabłuszkiem w łeb przywalić potrafi.
                    Danam – z wrażliwą jodłą.
                    Janeta – czereśnia oczywiście. To ze scenki: kwaśna siostra pod czereśnią,
                    słodka Janeta na czereśni.
                    Ekspert Jurek – orzech. No ma trochę oleju w głowie, itd.
                    Mjot – wykwintny buk, puszczający oko.
                    Ogniomistrz – klon, ogniomistrz wśród jesiennych drzew.
                    Wkrasnicki – platan. Sam się przyznał, że niby tak dzikie osty hołubi, a
                    ukradkiem egzoty kupuje w sklepie ogrodniczym.
                    Zawisak – ligustr.

                    A ja? Lipa jakaś?
                    • wkrasnicki Re: A w lesie drzewa 14.01.04, 15:39
                      puma002 napisała:

                      Wkrasnicki – platan. Sam się przyznał, że niby tak dzikie osty hołubi, a
                      ukradkiem egzoty kupuje w sklepie ogrodniczym.
                      ###

                      Cos takiego, kilka mikolajkow alpejskich to sa egzoty?
                      Skandal!, a sprzedawca tlumaczyl mi, ze to rodzima hodowla, ale juz po nich - w
                      odruchu zemsty zakopalem je w ziemi.;-)
                      Platan mi sie podoba, mam nadzieje, ze to nie z importu. :-)

                      • puma002 Re: A w lesie drzewa 14.01.04, 17:23
                        Platan w Polsce z natury rzeczy nie rośnie, ale sadzi się go tu i ówdzie.

                        A mikołajki ze sklepu popieram jak najbardziej. Czemu je zakopałeś w odruchu
                        zemsty? Czyżby zabrakło miejsca dla mniszków?

                        Pozdrowionka:)
                        • wkrasnicki Re: A w lesie drzewa 14.01.04, 18:15
                          puma002 napisała:

                          A mikołajki ze sklepu popieram jak najbardziej. Czemu je zakopałeś w odruchu
                          zemsty? Czyżby zabrakło miejsca dla mniszków?
                          ###

                          Mniszki na takim ugorze? Nie śmiał bym. :-)

                          • kropka Re: Ekspert Jurek - orzech 14.01.04, 18:32
                            dokonałem trepanacji włoskiego orzecha
                            dowiedziałem się że jest rozumny
                            umie całe drzewo

                            /Tadeusz Śliwiak/
                    • ptasik Re: A w lesie drzewa 15.01.04, 10:13
                      puma002 napisała:

                      > Pozwoliłam sobie pokojarzyć Was z drzewami:)

                      i bardzo dobrze:)
                      >
                      > Ptasik, dziewczę o złotym serduchu – z jarzębiną. Dobra dla ptasząt i nie
                      >
                      > tylko dla ptasząt. Drzewo ochronne, na każdej jagódce jest mały pentagram.

                      Dziekuje:)

                      > A ja? Lipa jakaś?

                      No ja swoja w kacie ogrodu chołubie przez caly roku
                      W zimie jej konary to doskonale miejsce dla ptaszkow
                      Wiosną, jeszcze listkow nie ma, ale juz zyje jak mieszkancy budki legowej wija
                      nowe gniazdko...
                      Potem wypuszcza liscie....
                      Potem kwitnie i pachnie i spiewa, dokladniej to te malutkie bzykacze,
                      zajadajace sie jej nektarem, ale z daleka to jakby ona speiwala:)
                      Potem daje cien usteskniony dla innych roslin.....
                      A potem dywan zloty z lisci.....

                      No juz chocby z racji tego jej niesamowitego zapachu, właściwości leczniczych,
                      miodu, który dzieki niej powstaje i Twojego zamiłowania do ziół powinnaś
                      bezapelacyjnie być Lipą
                    • danam Re: A w lesie drzewa 15.01.04, 16:33
                      Drzewa i my!
                      To wspaniały pomysł utożsamiać się z drzewami!
                      Każdy z nas ma jakieś ulubione hołubione drzewo. Na naszym podwórku stoi piękny
                      buk, który wita mnie codziennie szumem wiatru w rozłożystej koronie, a podczas
                      naszej nieobecności, wspomaga psa w pilnowaniu chałupki. W dębowym zagajniku
                      mam z kolei brzozę, która zawsze w sezonie grzybowym ukryje dla mnie kozaczka,
                      a trzepocząc pięknymi listeczkami wskazuje gdzie jeszcze może ukrywać się
                      jadalny kapelusik.
                      Cieszę się za porównanie z jodłą. To piękne, szlachetne drzewo o ciemnej
                      głębokiej zieleni, zawsze dumne, ale i wrażliwe.
                      Niestety w okresie świątecznym najbardziej odczuwa ludzką głupotę i
                      niefrasobliwość. No, bo jak nazwać ucinanie czubka dorodnej jodełki, tylko po
                      to, żeby kilka dni patrzeć jak umiera ustrojona w świecidełka, które wcale nie
                      są potrzebne przy jej urodzie?
                      Co do porównań? Wszystkie, to strzał w dziesiątkę gratuluję!
                      Serdecznie pozdrawiam!
                      Szumiąca zielonymi igłami Danuta.
                  • danam Re: Forum czyli Stumilowy Las 15.01.04, 16:31
                    Piasiu!
                    Ależ Ty nas znasz! Wiadomo, że każdy zakręcony czyta bajki, baśnie i podobne
                    opowiadania, ale żeby tak od razu to odszyfrować??? Mam nadzieję, że i ja
                    znajdę jakieś skromniutkie miejsce w tym wspaniałym lesie i będę mogła
                    podziwiać tygryska, prosiaczka i inne zwierzątka. Będę patrzeć na roślinki,
                    krzaczki i podsłuchiwać, o czym szeptają
                    Serdecznie pozdrawiam!
                    Zachwycona Danuta..
    • jerzy.wozniak Re: Forumowicze, czyli my :) 16.01.04, 08:40
      Rewelacja, można czytać bez końca - jak tylko będę miał czas wpiszę wam jakie
      symboliczne znaczenie mają wymienione przez was zwierzęta. Jejku, dlaczego
      ciągle siedzę przy komputerze po 12 godzin i nie mogę z Wami pogadać tak
      jakbym chciał.
      Jurek
      Wątek rewelacja!
      • piasia Re: Forumowicze, czyli my :) 16.01.04, 10:34
        Danam napisała:
        > Mam nadzieję, że i ja znajdę jakieś skromniutkie miejsce w tym wspaniałym
        >lesie i będę mogła podziwiać tygryska, prosiaczka i inne zwierzątka. Będę
        > patrzeć na roślinki, krzaczki i podsłuchiwać, o czym szeptają.

        Danusiu!
        TY jesteś w tym Lesie! Ja tylko nie mogę doszukac się w książce kogoś, kto jest
        przy Kłapouszku i pociesza go w smutkach. Widocznie książka została napisana
        ZANIM Kłapouszek znalazł sobie Zdecydowanie Lepszą Połowę ;)
        Jesteś więc w całkiem niezłej sytuacji - możesz samodzielnie wybrac sobie
        zwierzątko, jakie Ci się podoba, a jakie - Twoim zdaniem - powinno dzielić
        smutki z Bardzo Smutnym ( a przy tym jakże mądrym) Osiołkiem.
        Całuski!

        A już chodzi mi po głowie następny wątek.... ;)
        • kropka Re: Forumowicze, czyli my :) 16.01.04, 12:54
          przypominam, że Kłapouch otrzymał od Puchatka praktyczną baryłeczkę na różne
          różności i zapomniał przy niej o bożym świecie wkładając i wyjmując balonik, co
          go Prosiaczek był pękł.
          Wprawdzie Praktyczna Baryłeczka nie jest rośliną ni zwierzakiem, ale za to jest
          Jedna Jedyna i Najważniejsza dla Kłapouchego. I oczywiście Zdecydowanie Lepsza
          od Innych Baryłeczek :-)
          Chyba za chwilę dostanę w łeb :(
          • danam Re: Forumowicze, czyli my :) 16.01.04, 16:49
            Kropeczko Ty Moja!
            Uratowałaś moją jedyną szarą komórkę! Pewnie się zdziwisz, dlaczego?
            Wszystko wina Piasi, która łaskawie pozwoliła wejść, do Wielkiego Lasu, a na
            dodatek towarzyszyć tamże Kłapouchowi.
            Co ja wyrabiałam ze swoją pamięcią, żeby znaleźć się w doborowym towarzystwie?
            No i pomogłaś! Właśnie „Baryłeczka”, to coś dla mnie, bo i cichutka (waga co
            prawda cieniutka ale niech tam) i przy Kłapouchu bliziutko, no i same plusy,
            nie mówiąc o baloniku – to przypadek haha!
            Jesteś wspaniała! Dzięki Tobie mogę nadal bywać z Wami bez uszczerbku na
            moich „szarościach”
            Serdecznie pozdrawiam!
            Zachwycona „baryłeczka” Danuta.
    • ogniomistrz Stu milowy las! Ja wiedziałem że tak będzie! ;-))) 16.01.04, 17:41
      Tylko na to czekałem gdy padnie ta propozycja.
      A może zmienimy nazwę foru na:
      Odród - Stu milowy las
      • ptasik Re: Stu milowy las! Ja wiedziałem że tak będzie! 17.01.04, 08:59
        Oooo, Ognimistrzu, jestem za, bardzo za:)))
        • piasia Re: Stu milowy las! Ja wiedziałem że tak będzie! 18.01.04, 14:25
          Praktyczna Baryłeczka na Różne Różności - cudowne, Kropko, jestes wielka!

          Pumo - z wdzięcznym machaniem gałązkami przyjmuję propozycję wierzby! Bo to
          takie baśniowe drzewo, i kotki mięciutkie wypuszcza, które aż chce się
          głaskać! A w dziupli udziela schronienia diabełkowi, który chociaz złośliwy i
          wykpisz straszny, to przeciez nie taki znowu okropny, bo swojski i pogadać się
          z nim da ;)))
    • jerzy.wozniak Re: Forumowicze, czyli my :) 20.01.04, 21:56
      Co do nazw ptaków to nie wiem czy wiecie, że puchacz to taki ptak który ściąga
      na siebie uwagę wszelakich drapieżników z całej okolicy. Co wiec robił
      myśliwy , wybierał puchacze z gniazda, dochował do dużego, a potem
      przywiązywał z nogę na leśniej polanie i bum bum jak tylko co do niego
      przyleciało! A zlatuje się do biedaczyny wszystko, po to aby go kąsać wyrywać
      pióra i nagadać mu po ptasiemu,-dlaczego nigdy o tym nie przeczytałem czegoś w
      co można by było uwierzyć? Robi to większość ptaków od sroki po bielika. Czyli
      wszyscy aby nałomotac puchacza. A on co – puchacz nie zwraca uwagi na natrętów
      siedzi godnie i robi bulki, takie wytrzymałe bydle. Przyznam ze daleko mi do
      niego, co parę razy widać było na forum. Jak na puchacz jestem 30000000 razy
      za duży nerwus.
      Całuję was wszystkich za wspaniałe wypowiedzi i to co robicie – jesteście
      wielcy i cieszę się ze czasem mogę wam pomóc!
      Jurek – puchaczus nerwosus forumianum var. komputerum
      • piasia Re: Forumowicze, czyli my :) 22.01.04, 13:05

        Jurek napisał:

        "puchacz to taki ptak który ściąga na siebie uwagę wszelakich drapieżników z
        całej okolicy. Co wiec robił myśliwy , wybierał puchacze z gniazda, dochował do
        dużego, a potem przywiązywał z nogę na leśniej polanie i bum bum jak tylko co
        do niego przyleciało! A zlatuje się do biedaczyny wszystko, po to aby go kąsać
        wyrywać pióra i nagadać mu po ptasiemu,-dlaczego nigdy o tym nie przeczytałem
        czegoś w co można by było uwierzyć?"

        A "Lato leśnych ludzi" Rodziewiczówny to pies? Tam wódz Rosomak bierze rekruta
        Cota do lasu, włażą pod płachtę, wystawiają przez dziurę wypchaną sowę i
        obserwują ptactwo które się do sowy zlatuje, żeby napyskować! A gdy upolował
        puchacza, to cieszył się, że będzie miał lepszą przynętę na ptasi drobiazg niż
        wyleniała i wyskubana sowa.
        Niby taka sobie "sercoszczipatielnyja" powieść, a jednak co nieco można się z
        niej dowiedzieć ;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka