Dodaj do ulubionych

sroki i gile

15.01.04, 23:28
Cześć!

Witam Wszystkich na tym forum, a szczególnie "pokręconych na punkcie ptaków"
(to określenie Ogniomistrza, który przyciągnął mnie tu z niemrawego forum
Ornitologia).

Jestem nałogową (choć niekonsekwentną i nienaukową)obsewatorką
ptaków,zwłaszcza miejskich, bo mieszkam w Łodzi.I mam takie spostrzeżenia:

- jest coraz więcej srok. W mojej okolicy tworzą całe stadka. A pamiętam
z dzieciństwa (lata 70), Że widywałam sroki sporadycznie, jedną lub dwie.

-odwrotnie jest z gilami.W przedszkolach wciąż uczą dzieci, że to jeden z
ptaków do dokarmiania zimą (obok sikorki i wróbla), ale ja od lat żadnego
gila nie widziałam. Właściwie nie jestem pewna, czy w ogóle widziałam w życiu
gila (może jak byłam dzieckiem to mi się tylko zdawało). Może są, tylko nie
w miastach?

Jakie są przyczyny tych zmian? Czy to zjawisko lokalne?
Może ktoś coś o tym wie?

Pozdrawiam :-)

Obserwuj wątek
    • ptasik Re: sroki i gile 16.01.04, 08:43
      > Cześć!
      Witam w imieniu ptasiarzy tego forum:) Nie bede pisac, ze wpadlas jak sliwka w
      kompot, bo wpadlas, ale mam nadzieje, ze Ogniomistrz ostrzegl Cie i wiesz coz
      robilas:)))
      ***************

      > Witam Wszystkich na tym forum, a szczególnie "pokręconych na punkcie ptaków"
      > (to określenie Ogniomistrza, który przyciągnął mnie tu z niemrawego forum
      > Ornitologia).

      :)))) Ogniomistrz, ciekawe kogo szczegolnie miales na mysli:)))
      *********

      > Jestem nałogową (choć niekonsekwentną i nienaukową)obsewatorką
      > ptaków,

      o do tego miejsca to dokladnie jak ja:)
      *************

      > zwłaszcza miejskich, bo mieszkam w Łodzi.

      No tu sie zaczynaja niewielkie, roznice bo ja mieszkam hmmm prawie na wsi, to
      znaczy przed wsia i glownie te ptaki obserwuje, ale generalnie gdziekolwiek bym
      nie byla i nie dostrzegla jakies to nie odpuszczam:)
      Wlasnie trafila mi sie gratka wziecia udzialu w niedziele w liczeniu ptakow
      zimujacych nad Odra...
      To bedzie moja pierwsza tego typu przygoda, profilaktycznie zglosilam sie na
      ochotnika do noszenia za jakims tegim Znawca notatnika, tudziez olowka:)))
      Choc zastanawialam sie tez juz skad tacy liczarze wiedza, ze ten ptak co to go
      juz policzyli za chwile nie nadleci z powrotem i znowu go nie policzymy i tak z
      10 razy jak bedzie latal tam i z powrotem....:)))) Nic to czas pokarze, a w
      niedziele, najpozniej w poniedzialek zdam szczegolowa relacje, jesli oczywiscie
      bedziecie chcieli ja czytac:)))

      *************

      > I mam takie spostrzeżenia:
      >
      > - jest coraz więcej srok. W mojej okolicy tworzą całe stadka. A pamiętam
      > z dzieciństwa (lata 70), Że widywałam sroki sporadycznie, jedną lub dwie.

      Na mojejw si jest podobnie, choc moje Kaski sa sobie wierne to znaczy poza
      sezonem legowym lataja tylko w parze, tylko jak chowaja mlode to mozna spotkac
      w gromadzie cala rodzine. W zeszlym roku mialam okazje z rozdziawiona z
      zachwytu buzia ogladac jak mlodziutkie, tyle co opuscily gniazdo i probowaly
      opanowac trudna sztuke latania... Ba jedna to nawet myslalam, ze musze ratowac,
      podbiegalam do niej, bo siedziala dosyc nisko i pies wlasnie sie wspinal zeby
      ja zobaczyc z bliska, ale ona myk, myk, jak kowalik i juz byla na bezpiecznej
      wysokosci.... Potem juz tylko obserwowalam z bezpiecznej odleglosci, oczywiscie
      niesamowicie zachywcona...
      Grupowanie sie srok w stadka poza okresem legowym jest dla mnie dziwnym
      zjawiskiem no bo z krukowatych w stadka zbieraja sie wrony, gawrony, kawki, o
      srokach nigdzie nie czytalam....

      *************


      > -odwrotnie jest z gilami.W przedszkolach wciąż uczą dzieci, że to jeden z
      > ptaków do dokarmiania zimą (obok sikorki i wróbla), ale ja od lat żadnego
      > gila nie widziałam. Właściwie nie jestem pewna, czy w ogóle widziałam w życiu
      > gila (może jak byłam dzieckiem to mi się tylko zdawało). Może są, tylko nie
      > w miastach?

      Juz kiedys tutaj tez o tym pisalam, ze wieki cale nie widzialam gila, ostatnie
      stadko ladnych pare lat temu we wsi za moja chatynka, a od tego czasu ani nawet
      pol gila.... Zastanawialams ie tez glosno, czy luszczaki nie maja jakis
      podzialow terytorialnych, bo w mojej okolicy zawziecie od lat buszuje wielka
      banda rozbojnikow dzwoncow, bardzo podobnych fizjologicznie do gili....
      *********
      >
      > Jakie są przyczyny tych zmian? Czy to zjawisko lokalne?

      Przyczyn nie znam, choc i mnie one bardzo intruguja, ale nie sadz, aby to bylo
      zjawisko lokalne, skoro u mnie tez da sie to zaobserwowac.
      ********

      > Może ktoś coś o tym wie?
      Com wiedziala, napisalam....
      Czy ja ostrzegalam, ze jestem gadula? :)))
      ********
      Gdybys gdzies cos madrego wyczytala podziel sie z nami ta wiedza
    • jerzy.wozniak Re: sroki i gile 16.01.04, 09:23
      Nie, to jest zjawisko masowe związane z wymieraniem wielu gatunków ptaków a
      jeśli nie wymieraniem to znacznym ograniczaniem ich populacji. Zjawisko to
      obserwuje od 30 lat jak powoli degraduje się nasze środowisko a co za tym
      idzie ilość ptaków. Wiąże się też z ociepleniem klimatu a gile to ptaki które
      głownie występowały u nas w zimowych przelotach opuszczając zimniejsze tereny
      na północy i wschodzie. Teraz jest tam cieplej i gil rzadziej tu zalatuje,
      poza tym nie ma już go tak dużo bo działalność człowieka znacznie ograniczyła
      środowisko w którym żyje. Pisałem o tym na forum wiele razy. Sroki jako
      gatunek ekspansywny zajął miejsce obok człowieka, bo u jego boku ma najlepsze
      warunki rozwoju. Szkoda bo sroka bardzo ogranicza populacje małych ptaków
      śpiewających, które i tak są w odwrocie na co jednoznacznie wskazują moje
      badania które prowadzę od 30 lat.
      Jurek
        • ptasik Re: Spiewajaco 16.01.04, 11:41
          Skromnie i cichutko rzekne, ze chyba nie jest tak zle...
          Tyle, ze ja zawsze patrze przez pryzmat swojego ogrodu, w ktorym co rano wita
          mnie spiew ptakow, ktory odprowadza mnie az do przystanku...
          No nawet dzisiaj, jeszcze byl polmrok a one mnie odprowadzaly, a poniewaz to
          ktorys dzien z kolei to nie moglam miec omamow sluchowych:)))

          Ale wracajac do ogrodu zyja w nim i maluchy i sroki i nie wiem z czego to
          wynika, ale jakos sobie w parade nie wchodza.... Owszem jak te dwie wredne
          Kaski nadleca do karmnika to maluchy czekaja cierpliwie az skoncza, ale ze
          Kaski zalatwiaja temat szybko, a kradna jedzenie pewnie wszedzie gdzie sie da
          to szybko maluchy maja karmnik tylko dla siebie.

          No a poza tym, czyz sroczy spiew nie zachwyca?;)))
    • zawisak Gile są i mają się dobrze :-) 16.01.04, 12:30
      Witam ptasiarzy.

      Nie wiem dlaczego Gile nie zaglądają do Łodzi, a już zupełnie nie rozumie tego,
      że Gile nie zalatują do Ptasika ;-). U mnie Gili pod dostatkiem. Od początku
      zimy, a właściwie od czasu fali ciężkich mrozów w krajach skandynawskich, spore
      stadko (około 40 - 50 sztuk) obserwuję u siebie. Zainstalowały się nad rzeką, w
      bezpiecznej odległości od ludzi i mają się dobrze. Pałaszują wszystko, co
      znajdą na drzewach. Niestety, są bardzo nieufne i nie ma możliwości podejścia
      bliżej. Trzeba być wyposażonym w szkła dalekiego zasięgu. Jak się jednak
      spojrzy przez te szkła to widok zapiera dech w piersiach. Taka małą namiastkę
      zobaczycie na forum - fotografie. Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale
      wszystkie robione z ręki, przy maksymalnych zoomach, optycznym i cyfrowym.
      Inaczej się nie dało.
      Ja myślę, że Gile wystraszyły się tej pierwszej fali mrozów i poleciały dalej
      na południe niż to zwykle czynią, a poza tym, to chyba mają już dosyć ludzi. No
      i jeszcze to, o czym wspomina Jurek. Póki co, ja jednak cieszę się ich
      widokiem :-).
      Zdjęcia na forum siostrzanym - zapraszam.
    • puma002 Re: sroki i gile 16.01.04, 13:05
      Mnie się też wydaje, że nie jest tak źle z ptakami, nawet w Łodzi. Ostatnio
      rozmawiałam z pewnym starszym panem od seterki (z psiarzami zwykle fajnie się
      gada), który mówił, że spać nie może, więc o 4-5 rano wychodzi na spacery. I
      tuż przy jego osiedlu, nad rzeczką Sokołówką, widuje różne dziwne dziwności,
      nawet żołny i derkacze. A srok w tej okolicy jest całe mnóstwo, czasami po
      siedem-osiem sztuk siedzi na drzewie i się wykłócają zawzięcie.

      Pozdrawiam:)

      PS To forum wkrótce zamieni się w Ptakoforum;)

        • grau Re: sroki i gile 16.01.04, 13:26
          ptasik napisała:

          > > PS To forum wkrótce zamieni się w Ptakoforum;)
          >
          > Myslisz, ze przesadzamy?:(
          >
          Nawet o tym nie mysl :)))
          pozdr.

          sz.
        • puma002 Re: sroki i gile 16.01.04, 13:32
          ptasik napisała:

          > > PS To forum wkrótce zamieni się w Ptakoforum;)
          >
          > Myslisz, ze przesadzamy?:(

          Katulo, ależ gdzież bym śmiała tak myśleć! Poza tym nawet gdybyście rozmawiali
          o fizyce jądrowej, też byłoby fajnie w takim towarzystwie!!!!!!
        • jerzy.wozniak Re: sroki i gile 21.01.04, 09:08
          Nie doceniacie roli ptaków w ogrodzie - należy o nich pisać jak najczęściej.
          Dlaczego zapyta ktoś zaczytany w pisemkach o zielonym - a no dlatego że dzięki
          działalności architektów (za przeproszeniem) krajobrazu, krajobraz odszedł od
          stanu naturalnego tak znacznie, że wiele ptaków nie ma możliwości zakładania
          gniazd na terenie ogrodu. Tworzy się paradoksalna sytuacja – jest zielono nie
          ma ptaków! Nie wiem czy wiecie że w żywopłotach zakłada gniazda tylko piegża a
          u ich stóp czasem pierwiosnek lub inne niewielkie ptaki z tej grupy. W
          drzewach iglastych to samo - niewiele gatunków się w nich gnieździ. Dlatego
          należy pisać o ptakach - naszych sprzymierzeńcach w walce ze szkodnikami, że
          nie wspomnę o ich śpiewie. Dlatego należy o nich pisać! może dojdzie do tych
          pustawych głów piszących o ogrodach, że ogród to część ekosystemu, że należy
          projektować go tak aby znalazło w nim miejsce do życia dla jak największej
          ilości stworzeń zamieszkujących okolicę. Dopiero wtedy możemy mówić o
          ekologii. A tak puszą się dodatkami ekologicznymi, gdzie zamieszczają brednie
          i cud kalendarze bio coś tam, lub mało istotne z punktu widzenia rzeczywistej
          ekologii porady o tym jak zrobić gnojówkę. A czy ktoś z was czytał o ogrodzi
          dla ptaków jak go zaprojektować aby w nim mieszkały określone gatunki, jakie
          mają wymagania, jaka wielkość ogrodu jest potrzebna, aby się w nim osiedliły,
          jakie rośliny powinny tam rosnąć, co jeszcze wymagają nasi skrzydlaci ludzie
          oprócz budek dla ptaków - jedynego asortymentu dla tych stworzeń które
          spotkacie w sklepie ogrodniczym. A widzieliście dekoracyjne kamienne poidełka?
          I inne drobiazgi ułatwiające im życie. Dlatego na tym forum będziemy pisać do
          znudzenia o ptakach i innych zwierzętach bez których ogród jest taką sama
          pustynią jak wyasfaltowane podwórko.
          Jurek
    • mjot1 Re: sroki i gile 16.01.04, 14:17
      A któż nie lubi ptasząt? Nawet nasz rezydent pyszczydlak Etos za nimi przepada!
      Zaś, co do gili to stwierdzam, że wokół naszej chałupinki jednak jest ich z
      roku na rok coraz mniej.
      Kiedyś to był najzwyklejszy widok. Ot wśród pobielonych śniegiem lub skrzących
      się szadzią gałązek siedziały gile jakby ktoś porozwieszał rubiny.
      Obecnie z rzadka usłyszeć można ich charakterystyczny śpiew i naprawdę trzeba
      troszkę zachodu by je dostrzec.
      Na temat srok nie będę się wypowiadał gdyż u mnie w krzakach ich po prostu
      brak. A szkoda, bo są naprawdę piękne!
      Oddałbym tuzin sójek, których nam nie brak za jedną sroczkę!

      Więc jak widać w każdej sprawie nawet gila zdania są podzielone.

      Najniższe ukłony!
      Opowiadający się w dyspucie po jednej ze stron M.J.
    • ogniomistrz Re: sroki i gile 16.01.04, 17:34
      Witaj w ogrodzie anikl!
      Jak widzę zostałaś przyjęta bardzo serdecznie (wiedziałem że tak będzie ;-)
      Gdybyś jeszcze nie zauważyła to mamy tu także forum fotograficzne gdzie od
      ptasząt aż się roi. Ale nie tylko ptaki zapierają tam dech w piersiach.
      Polecam ci szczgólnie zdjęcia pająków wykonane przez zawisaka i "mrożonki"
      ptasika.
      Radzę ci pogrzebać na forum i poszukać opowieści kropki o łapaniu kolibrów i o
      jej spotkaniu z pająkiem ;-)
      Generalnie panuje tu atmosfera swobody i przyjaźni - jak to w ogrodzie, tylko
      grill'a (mówiąc z polska) brakuje ;-)
      Wpadaj tu często bo warto.
      Pozdrawiam serdecznie
      Ogniomistrz

      P.S.
      A tu mały prezent - hiperłącze do forum ogród-fotografie - kliknij bo warto
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=638
      • anikl Re: sroki i gile (oraz jemiołuszki) 16.01.04, 22:47
        Dzięki za BARDZO MIŁE przyjęcie i wyczerpujące odpowiedzi!
        No naprawdę, chyba dobrze trafiłam :-)))

        Zdjęcia gili na forum Foto - p i ę k n e.

        A propos uwag o braku jemiołuszek: zauważyłam, że w ostatnich latach bardzo
        przybyło jemioł (jemiół?) - nie wiem czy w całym kraju, ale na pewno
        w łódzkiem i na południe (oglądałam sobie jemioły,jadąc "gierkówką" do Katowic).
        Jeśli nie jest to sprawka jemiołuszek to czyja?
        Jaki ptak jada jemiołę i przy okazji ją rozsiewa?
          • ptasik Tylko sroki, no i moze troche gile 18.01.04, 21:33
            I tak o to dzis zaobserwowalam podniebna walke srok o ... no wlasnie o co? Bo tak jak Wam opowiadalam wczesniej ja mam dwie Kaski i tylko w porze legowej bywa ich wiecej.... A jak dzisiaj wracalismy ze spaceru, ja i moj zestaw spacerowy w postaci dwoch psow i kota Wirusa tuz nieoopodal naszej chalupniki lecialy trzy strasznie wrzeszczace na siebie sroki, a czwarta wrzeszcala gdzies z oddali... Z tych trzech jedna podleciala do tych dwoch, wrzasnela ciut glosniej i odleciala w strone tej wrzeszcacej asekuracyjnie z oddali, a tamte dwie, zakladam obce odlecialy niepyszne i przegrane...
            O co o tej porze roku wlaczyly sroki?

            Co do gili tak namieszaliscie mi w glowie, ze dzis w odstepach 10 minutowych mialam omamy wzrokowe i wsrod grasujacych w karmniku ptaszkow widzialam gile, lecialam po lornetke i stwierdzalam, ze jestem slepa i mam omamy wzrokowe:))))
            • zawisak Re: Tylko sroki, no i moze troche gile 18.01.04, 21:47
              W moim naturalnym karmniku, pod chmurką, nad rzeką, gile dalej mają się dobrze.
              Pogoda im dzisiaj nie sprzyjała i trochę takie zagubione były. Siedziały
              cichutko na gałązkach i tylko od czasu do czasu się odzywały.
              Oczywiście nie piszę tego, by wzbudzić u Ciebie to paskudne uczucie ;-))
              To tylko mały raport z dzisiejszego spaceru.

              Pozdrawiam niby zimowo
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka