halszka2
04.01.10, 16:03
Kreci temat jest zdaje się nieśmiertelny i ciągle aktualny,
niezależnie od pory roku. A więc i ja o swoich kretach, tym razem w
styczniowej odsłonie.
Otoż moje kreciki nie zapadły w zimowy sen i nadal harcują.
Przebijają się przez zwały śniegu ze swymi kopcami , od kilku dni
(chociaż mróz dzisja nad ranem był -12,5 C) jakby nasiliły swoją
dzialalność. Podkopują się pod miejsca, gdzie przedtem nie bywały -
podchodzą coraz bliżej domu ,a tam dosyć twardo ,a i resztek
pobudowlanych więcej niż gdziekolwiek w ogrodzie. Tak mnie
zastanawia, co one sobie tak w ogóle myślą, że mróz i chłód im nie
przeszkadza.... ? Bo o coś przecież musi im chodzić, ale jaka jest
ta intencja...?