Dodaj do ulubionych

Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółkach ?

03.02.04, 19:34
Zrobiłem mały portalik o tych pracowitych i wiele słodyczy dających
zwierzątkach www.pozytki.pl

Pozwolę sobie zaprosić na niego.

Pożytki to wedle terminologii pszczelarskiej rośliny, z których pszczółki
pozyskują nektar lub pyłek. Wśród pożytków są też niektóre dość egzotyczne
zioła, np serdecznik pospolity, anyżowiec fełkański, szałwia i wiele innych.
Zapraszam na stronkę, myślę, że niedługo pojawi się tam większa galeryjka
zdjęć wielobarwnych kwiatków oraz z pozoru mniej interesujących chwastów,
które są jednak dla pszczółek niezwykle wprost interesujące.

Zapraszam do dyskusji również na moim forum, a gdyby ktoś zechciał przysłać
jakieś kolorowe fotki z ogródka, z pszczółkami i motylkami to z pewnością
nie zmarnują się.

Pozdrawiam
Marek Pogorzelec
marekp@prolider.pl
Obserwuj wątek
    • marek_p Pytanko do eksperta... 03.02.04, 19:51
      ... o karaganę syberyjską (Caragana arborescens). Wiem, że karagana nazywana
      jest żółtą akacją, pszczoły mają z tego krzewu świetny pożytek... nie wiem
      tylko, czy rośnie w naszym klimacie (w Rosji ponoć jej mnogo, ale Moć Rosija
      to duży kraj).

      I drugie pytanko, jeśli przeżyje w naszym ogródku, w co wierzę gorąco, gdzie
      można próbować taką karaganę kupić ?
    • ogniomistrz Witaj! 03.02.04, 19:53
      Właściwie to w naszym ogrodzie brakuje pszczelarza :-)
      Nie wiem czy znajdziesz godnych siebie rozmówców (jeżeli chodzi o pszczoły to
      najlepiej znam się na miodach :-) ale możesz być pewiem że wdzięcznych
      czytelników będziesz miał wielu. Tych kilka słów w twoim poście o pożytkach
      jest bardzo interesujące. Więc się nie krępuj tylko pisz o pszczołach jak
      najwięcej!
      Wspomniałeś o zdjęciach - My tez mamy tu forum fotograficzne, chętnie
      poogladamy twoje zdjęcia (pszczoły, miody, pożytki i co tylko chcesz :-)
      Pozdrawiam
    • kubajek bardzo dobre :) 03.02.04, 19:59
      z przyjemnoscią sobie poczytałem
      a wiadomość o pierwszym oblocie
      to po prostu sam miód...
      :)
      • marek_p Re: bardzo dobre :) 07.02.04, 21:59
        kubajek napisał:

        > z przyjemnoscią sobie poczytałem

        Dziękuję za miłe przyjęcie. Stronka niestety trochę będzie musiała iść
        w stronę komercji. Niedługo pojawi się pierwsza reklama.
        Musi być przyjemne z pożytecznym. Postaram się zachować umiar.

        Póki trochę chwastów: www.pozytki.pl/articles.php?topic=4
        • marek_p Re: bardzo dobre :) 07.02.04, 22:00
          marek_p napisał:

          > Póki trochę chwastów: www.pozytki.pl/articles.php?topic=4

          "Póki co" miało być.
    • elaos Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 03.02.04, 21:13
      Jest tam też wzmianka ulubionym forumowym mniszku. Fajna strona. O pszczołach
      i pszczelarzach niewiele wiem i chętnie się czegoś dowiem, tym bardziej, że
      mam od niedawna dostęp do prawdziwego miodu z pasieki a nie za sklepu.
      • kamea7 Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 03.02.04, 21:30
        ojejjjj prawdziwy pszczelarz:-))) pyszny jest taki ciemny skrystalizowany
        miod, pachnacy i tak macny,ze az szzcypie w jezyk. A jaki zapach:-))) to chyba
        tatarkowyzmieszany z wrzosowym. Kolor cudo! Ciemnobrazowy bursztyn.
        jak mozesz napisz cos o miodzie spadziowym.
        • wkrasnicki Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 03.02.04, 21:45
          Miejsce akuratne. Mysle, ze moznaby rozwiac kilka mitow z tymi owadami
          zwiazanymi, jak chocby ten, ze ich glównym zajaciem jest rzucanie sie na
          czlowieka celem zrobienia mu akupunktury. ;-)
          • piasia Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 04.02.04, 12:41
            No to juz ogród w komplecie. I rośliniarze, i szkodnikoznawcy, i
            zwierzynoratowacze, i ornitozakręceńcy, i zielarze, a teraz ukoronowanie tej
            całej hałastry czyli pszczelarz, inaczej bartnik.
            Brakowało Cię, chociaż nikt o tym glośno nie mówił.
            Bo czymże byłyby nasze uprawy bez tych niewielkich, pracowitych zwierzątek?
            Jałową pustynią, która wprawdzie by kwitła, ale na kwitnieniu by się kończyło.
            A gdzie owoce, pożerane potem przez nas z zachwytem na paszczęce? A gdzie
            choćby nasiona rozdawane potem przyjaciołom? Że nie wspomnę o grzańcu, który
            bez miodu nie jest grzańcem tylko smętną namiastką!
            Zajrzałam na stronę o pożytkach i zapachniało mi nostrzykiem, którego rośnie u
            mnie mnóstwo.
            Przypomniałam sobie książeczkę z dzieciństwa "Wielkie prace małej pszczoły", z
            której dowiedziałam się, co to są "porteczki" jakie pszczoła ma na tylnych
            nóżkach, i jak w tańcu pszczoła przekazuje koleżankom gdzie jest pożytek.
            I przypomniałam sobie, jak wyłowiłam z kałuży tonącą pszczołę. Już sie prawie
            nie ruszała, wyglądała jak mokry kawałek kurzu. Posadziłam ją na własnej dłoni
            i delikatnie dmuchałam, żeby szybciej wyschła.
            I zaczął się spektakl.
            Czyszczenie oczu, nóżek, skrzydełek, głowy, czułków, pyszczka, grzbietu,
            odwłoka... Czesanie futerka na wszystkich kończynach i tułowiu - na nóżkach
            było ono brązowe, na grzbiecie złociste, a na odłoku rudawe, z połyskiem godnym
            najszlachetniejszych metali.
            Po raz kolejny potwierdziła się znana mi od dawna prawda, że pszczoła nie
            użądli tego, kto ją ratuje. Chyba że ratuje w taki sposób, że nawet
            namądrzejsza pszczoła traci orientację ;)))
            • elaos Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 04.02.04, 13:21
              W tej wyliczance nie zapomnij Piasiu, że dorobiliśmy się nawet własnej
              studentki, z którą wspólnie zdajemy egzaminy i to celująco.
              A pszczoły do tej pory wyławiam z beczek lub innych naczyń i pieczołowicie
              sadzam na liściu, by zebrały siły do odlotu.
              • ptasik Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 04.02.04, 14:05
                Bardzo dobre, bardzo dobre
                I poniewaz teraz na stronke nie moge:( to tylko sie powitam i swoją radość z
                Twojego tu do nas trafienia wyrażę:)
                Huuuuuuuuuuuuuuuurrrrrraaaaaaaaa
                A Oni powiedzieli już wszystko:)
                • mjot1 Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 05.02.04, 20:06
                  Pomimo tego, że w zeszłym roku kilkaset metrów od naszej chatynki powstała
                  rasowa pasieka na 70 pni to oczywiście o pszczołach nie mam „zielonego” pojęcia
                  jak na laika przystało.
                  Jednak Piasiu wiem, że bez pszczoły nie byłoby grzańca. Wiem to!
                  A czymże bez pszczół byłby sad czy choćby moje przydrożne lipy podczas
                  kwitnienia?
                  Oczywiście seledynowej barwy nie straciłyby a i charakterystyczny słodziutki
                  aromat roznosiłby się wokół i mnóstwo różnistych bzykaczy grałoby zapamiętale
                  upojną melodię...
                  Mniemam jednak, że byłoby to tak jakby z orkiestry symfonicznej raptem usunąć
                  całą partię smyków.

                  Z obserwacji wynika mi, że pszczelarz jakby upodabniał się do swych
                  podopiecznych w swej zapamiętałej sumienności i krzątaninie...

                  Ciekaw też jestem niezmiernie zdania bartnika na temat trzmiela.
                  „Pszczoła jaka jest każdy widzi”. Jednak, gdy dojrzę tego „basa” na jaskrawym
                  słoneczku mniszka to muszę się zatrzymać. To jest Ktoś!

                  Najniższe ukłony!
                  Wyczuwający już tę jakby „ostrawą”? drażniącą nozdrza woń miodu... M.J.
                  • piasia Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 06.02.04, 13:32
                    mjot1 napisał:
                    > Ciekaw też jestem niezmiernie zdania bartnika na temat trzmiela.
                    > „Pszczoła jaka jest każdy widzi”. Jednak, gdy dojrzę tego „ba
                    > sa” na jaskrawym
                    > słoneczku mniszka to muszę się zatrzymać. To jest Ktoś!

                    Czytasz mi Mjocie w myślach. Pisząc poprzedni post zatrzymałam się "w pół
                    klawisza" bo juz miałam zacząć pisac pytanie o miód z pni trzmielowych. Wszak
                    te bzykadła krążą po naszych ogrodach w stadach nie mniej licznych niż
                    pszczoły. A już np. "niecierpek bambusowaty" nie dopuszcza do swych kwiatów
                    innych owadów!
                    I wiem skąd się wzięła Mjotowa fascynacja trzmielami - toż one mają futro w
                    czarne i żółte paski, jak pewne zwierzę o którym Mjot marzy od
                    dawna.... ;))))
                  • marek_p Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 07.02.04, 21:53
                    mjot1 napisał:

                    > Ciekaw też jestem niezmiernie zdania bartnika na temat trzmiela.

                    Trzmiele robią ostatnio karierę pod foliami, zapylając pomidorki.
                    Kupuje się je w kartoniku (z importu) płacąc od sztuki. Powaga!
                    • mjot1 Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 08.02.04, 19:11
                      „Trzmiele robią ostatnio karierę...” Oj tak.
                      Ponoć nie masz w naturze zapylacza skuteczniejszego ponad trzmiela.
                      Jednak mnie chodzi jednak nie o zapylanie wszak w pszczelarstwie to jedynie
                      czynność uboczna jak mniemam.
                      Czy pszczelarz w trzmielu nie dostrzega niejako konkurenta?

                      Najniższe ukłony!
                      Ciągnący uporczywie za język M.J.
                      • marek_p Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 10.02.04, 23:36
                        mjot1 napisał:

                        > Jednak mnie chodzi jednak nie o zapylanie wszak w pszczelarstwie to jedynie
                        > czynność uboczna jak mniemam.
                        > Czy pszczelarz w trzmielu nie dostrzega niejako konkurenta?

                        Ano w moim ogródku przypasiecznym dużo rozmaitych roślinek rośnie. Specjalnie
                        dla potrzeb pszczoły mojej miodnej :)
                        Wiem, że nie wypada tak mówić, ale przyznam się, że czasem wkurza jak grubasy
                        uganiają się po tych kwiatkach, a mojej pszczole się nie chce :)

                        > Najniższe ukłony!
                        > Ciągnący uporczywie za język M.J.

                        :)
                        No bez przesady, bo jeszcze w krzyżu coś przeskoczy i będę miał Ciebie na
                        sumieniu. I kto w ogrodzie prace wiosenne porobi :)

                        Pozdrawiam
                        Marek P.
    • jerzy.wozniak Re: Czy to dobre miejsce na pogawędkę o pszczółka 11.02.04, 07:50
      Oj tego nam było trzeba pszczelarz! Jej to oni jeszcze dychają!!!
      Pisać nam tu ciekawe rzeczy o tych owadach i edukować! Przecież bez owadów to
      klapa u każdego ogrodnika! A czy w ogrodach uprawiacie rośliny miododajne –
      pewnie nie i tu nasz kolega was pouczy. Bo miodek chcecie a miododajnych
      gatunków nie uprawiacie.
      Dzięki żeś się pojawił.
      Jurek
      • marek_p Centrum edukacji wzajemnej :) 16.02.04, 18:00
        jerzy.wozniak napisał:

        > Oj tego nam było trzeba pszczelarz! Jej to oni jeszcze dychają!!!
        > Pisać nam tu ciekawe rzeczy o tych owadach i edukować!

        Ano będziem się nawzajem edukować :)
        Jaka to roślina(?), może ktoś mi podpowie, bo marne te moje atlasy, marne:
        www.pozytki.pl/infopage.php?id=30

        > A czy w ogrodach uprawiacie rośliny miododajne pewnie nie i tu nasz kolega
        > was pouczy. Bo miodek chcecie a miododajnych gatunków nie uprawiacie.

        W temacie upraw roślin miododajnych to zanim wykresy i tabele kreślił będę,
        spróbuję namówić do nie pryskania na mszycę.
        Wiem, zbyt wiele oczekuję od miłośników przydomowych ogródków, ale kiedy dęby
        i lipy w położonym w niedalekiej odległości od pasieki lesie obficie spadziują,
        działkowicze pryskają na wszystko co lata...
        Efekt jest taki, że do miodku, takiego aromatycznego, pięknego, ciemnego,
        którego z przyjemnością zajadamy dostaje się chemia.... :(
        Do owoców i warzyw też. Mszycę zaraz deszcz zmyje, taka to mizerota, wielkiej
        aparatury nie potrzeba :)

        > Dzięki żeś się pojawił.
        > Jurek

        Dzięki za miłe przyjęcie.
        Marek P.

        Ps.
        Cd serialu "Jaka to melogia" (znaczy się roślinka). Pytam bo nie wiem, a nie
        wypada :)
        www.pozytki.pl/infopage.php?id=37

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka