agnieszsz 17.02.10, 08:30 Czy komuś udało się przezimować sandawillę? Ja próbowałam już dwukrotnie. Trzymałam na parapecie, nie przegrzewając.Najpierw opadły liście, potem poczynając od góry schła cała roślina.A jesienią była piękna i zdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
thea19 Re: Sandawilla 17.02.10, 10:36 sundavilla, mandewilla i wszystkie im podobne traktowane sa u nas jako jednoroczne szanse na przetrwanie sa znikome: musi byc ok 5st ciepla, bardzo jasno i przewiewnie (czyli nieogrzewane pomieszczenie z wielkim oknem) i tez nie znaczy to, z sie uda Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Sandawilla 17.02.10, 10:37 Mówią, że w chłodnej piwnicy, przy jakichś +5, można próbować, ale i to niepewne. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszsz Re: Sandawilla 17.02.10, 10:47 Chyba dam sobie spokój z zimowaniem sandavilli.Dziękuję za sugestie. Odpowiedz Link Zgłoś
gabula777 Re: Sandawilla 17.02.10, 11:29 Ja nigdy jej nie uprawiałam, ale ma koleżanka dużą roślinę o czerwonych kwiatach i zimuje ją teraz 3 raz.Roślina jest prowadzona pionowo na rusztowaniu metalowym umocowanym w sporej wielkości donicy.Wynosi ją na zimę pod okno dachowe na nieużytkowane jeszcze jasne i chłodne poddasze.Prawie jej nie podlewa wtedy, ale w tym roku wspomniała, że zapomniała o niej prawie na dobre i zrzuciła liście.Przycięła, podlała i przeniosła do innego nieco cieplejszego pomieszczenia i mówiła, że zaczyna odżywać, nie wiadomo jednak czy na tyle by być dalej tak ozdobna jak dotychczas. Moim zdaniem piwnica nie jest odpowiednim miejscem, za mało przewiewnym i ciemnawym, podobnie parapety, tam z kolei często atakują ją szkodniki. Odpowiedz Link Zgłoś
hanka31 Re: Sandawilla 17.02.10, 14:49 Ja swoją zimuje 4 rok ,w pokoju na oknie od str wsch temp 14 stopni. Podlewam odrobinę raz na tydzień, zgubiła większość liści ale widze ze już się zaczęla zielenić i wypuściła nowe wąsy które zaczynają sie wplątywac w żąluzje.Rośniw w dość duzej doniczce na stelazu z bambusa, Odpowiedz Link Zgłoś
0canna Re: Sandawilla 17.02.10, 20:10 Ja zimuję sundawillę już drugi raz w pokoju o temp. ok. 21-22 stopnie, na południowym oknie. Rzadko podlewam, ale dbam, żeby nie zaschła. Trochę liści jej opadło, jak w poprzednim roku, ale jest cała i żywa i od czasu do czasu wypuszcza młodego listka. W pierwszym roku kwitła ładnie, w zeszłe lato bardzo ładnie, a w tym oczekuję jeszcze piękniejszego kwitnienia. Powiedziałam jej o tym. Odpowiedz Link Zgłoś