Dodaj do ulubionych

CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ

13.02.02, 20:57
Ze pięknymi zdjęciami (także przysyłanymi przez forumowiczów, np. jakieś
niezwykłe okazy), ciekawymi artykułami ciekawych ludzi, opisami przyrodniczych
przygód itp. Co Pan myśli o ewolucji naszego forum w tym kierunku? Pomysł
wydaje mi się fajny! Co myślicie o tym inni forumowicze? Robert
Obserwuj wątek
    • maciekwiercinski Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 13.02.02, 23:45
      robert.m napisał(a):

      > Ze pięknymi zdjęciami (także przysyłanymi przez forumowiczów, np. jakieś
      > niezwykłe okazy), ciekawymi artykułami ciekawych ludzi, opisami przyrodniczych
      > przygód itp. Co Pan myśli o ewolucji naszego forum w tym kierunku? Pomysł
      > wydaje mi się fajny! Co myślicie o tym inni forumowicze? Robert


      Witam!

      Jestem za!

      Pozdrawiam!

      Maciek
    • k.chmura Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 14.02.02, 10:46
      Rewelacja, jeśli pomoże pan Jurak, bo to on tchnął życie w tę sucha formę forum
      internetowego. Sponsorzy pewnie też by się znaleźli. Ja czekam niecierpliwie,
      by coś ciekawego się z tego urodziło.
      • jerzy.wozniak Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 14.02.02, 17:36
        No nareszcie jakaś bratnia dusza, która czuje co to jest Internet. O takim
        pomyśle pisałem wam w jednym z najwcześniejszych wątków. Miał nim
        być „ogrodnik” teraz być może zamieni się w nią TO forum.

        Niestety Internet i jego niezwykłość jak nośnika informacji rozumieją tak
        naprawdę nieliczni. Tu nie chodzi o taka gazetę jak te w kioskach, tu chodzi o
        przekazywanie wiedzy, coś takiego jak nasze forum, ale ze zdjęciami i pełnymi
        artykułami pisanymi na wasze zamówienie. Po prostu zamiast suchych odpowiedzi
        przekazuję wam artykuły ze zdjęciami rysunkami itp. Próbuję to robić nawet
        teraz, ale nie słuchano moich uwag i system komputerowy sterujący portalem nie
        pozwala mi wstawić tekstów innych niż txt. Czyli nie mogę skreować prawdziwego
        artykułu.

        ALE TO NIE JEST SEDNO SPRAWY !!!
        Gazeta internetowa to nie żadna redakcja, sekretarki czy inne gryzipiórki, TO
        WY!
        Marzę o tym, tak MARZĘ O TYM JUŻ OD, CO NAJMNIEJ 6 LAT!!
        TAKA GAZETA to również wasze artykuły, z waszymi zdjęciami. To wasze
        spostrzeżenia i nauka wypowiadania się, fotografowania czy robienia składu!! To
        WY bylibyście redaktorami takiej gazety!!!!!!!!!!! Ba to PRZEDE WSZYSTKIM WASZE
        PISANIE!!!
        Była by to cudowna rzecz. Teraz, gdy aparat cyfrowy to za rok będzie w cenie
        trzech obiadów, każdy Z WAS mógłby napisać i zilustrować swoje doświadczenia.
        Przekazać plan terenu, a np. ja, czy ktoś inny narysował by propozycję jak ten
        teren zagospodarować.
        Niestety ludzie decydentni rozumieją Internet i forum jako cós takiego jak to,
        w czym właśnie uczestniczymy!!! Wszystko to o czym powyżej napisałem jest już
        możliwe do zrealizowania. Tylko nikt nie zauważył że czas nie stoi w miejscu.
        Że gazeta jako kawałek papieru mozolnie klecony przez redaktorków to już
        przeszłość.

        Za 10 –15 lat nikt nie będzie ciął lasów, aby panie mogły podziwiać nowe
        szminki!!! CZY WIECIE, ŻE ZA 20 LAT ( TAK TO, OCENIAJĄ SOCJOLOGOWIE) LUDZIE
        ZACZNA PRZESTAWAĆ PISAC ODRĘCZNIE, BA NIEKTORZY PRZWIDUJA ŻE W OGóLE SZTUKA
        PISANI RECZNEGO PRAWIE ZANIKNIE!

        Już teraz jest Wearning computer, stacja dysków w obuwiu, na głowie
        półprzezroczysty hełm z szybą do zaczytywania informacji i niewielka specjalna
        klawiatura do pisania jedna ręka. MUSLICIE ŻE ZWARIOWAŁEM! To już można kupić
        kosztuje 3000$. Coraz więcej ludzi zaczyna żyć z tym na serio! jeździ
        samochodem i jednocześnie pisze w Internecie. Co znow zwariowałem/ Specjalne
        czujnki w momencie zagrozenia sprawiaja że szyba ekran staje się przezroczysta
        (jest pólprzezroczysta) co zwraca nasza uwage na to co dzieje się na drodze!!

        Nie musze mówić ile by dał sam fakt przygotowania i pokazania waszych zdjęć.
        Próbowałem to robić w „ogrodniku”. Wiele osób nie opisywało mi jak wygląda
        choróbsko ich pupila, tylko skanowało chore fragmenty roślin. Nie opisywali jak
        wygląda roślina tylko wysyłali zeskanowany fragment liścia! A ja go w czytnik i
        po kilku sekundach program wypisywał mi nazwy roślin mających podobne liście.

        JA CHCĘ STWORZYC NIE GAZETE TYLKO „LEN” Live electronic newspaper – niestety
        wiem że wiele firm zachodnich się do niego przymierza, a ja tu walczę żebym sam
        mógł wstawiać wam zdjęcia i rysunki! Na co mi przyszło!!

        Ciągle w takiej sytuacji mam przed oczami mojego kolegę z Wydziału Fizyki,
        Wojtka Majewskiego. Wymyślił nowy rodzaj barwnika do lasera barwnikowego (w UW
        projektowałem i wykonywałem własnoręcznie rożnego rodzaju lasery), niestety
        kilka lat czekał na ultra szybki oscyloskop, który pozwoli by mu napisać na ten
        temat pracę. Oscyloskop przyszedł, ale „too” late”, ktoś w miedzy czasie
        otrzymał podobny barwnik i WŁAŚNIE i... I Wojtek wyjechał otrzymując po kilku
        latach stanowisko profesora na znamienitym uniwersytecie. Czy zawsze musimy być
        do tyłu???

        No cóż może ten pomysł załapie w portalu GW. Zapytacie, a co zrobią redaktorki
        z gazet „nasze śliczne roślinki”, prawdę mówiąc niewiele mnie to obchodzi, ale
        właśnie one dokładają starań, aby zostało po staremu. Mam natomiast niejasne
        przeczucie, że z takim doborem kadr jaki jest w Polsce, na stacjach kosmicznych
        będziemy myć szyby, zamiast te stacje projektować i produkować.

        NASZE FORUM JEST CALKOWICIE PRZYGOTOWANE NA ZAMIANE W CIAGU KILKU DNI W „LEN”.
        Widzę to po waszych wypowiedziach, razem możemy wykreować naprawdę niezłe
        pismo. Nie ogrodowe nie o roślinkach, ale o życiu, które nas otacza i już
        najwyższy czas, abyśmy je zrozumieli. NIESTETY JEST TO MOZLIWE TYLKO DZIęKI
        ULTRA SZYBKIEMU OBIEGOWI INFORMACJI, a dzisiaj jest nim nowe medium Internet.
        Ma on możliwości wszystkich poprzednich razem wziętych, i jedna niezwykłą
        przewagę. Film kręcony na Karaibach możecie w czasie rzeczywistym oglądać na
        ekranie. Zdjęcie przesyłacie w sekundę Z RPA itd.

        No cóż próbujmy!!
        Ciągle mający nadzieje, że najbardziej zdolne jednostki nie będą uciekać za
        granicę, aby normalnie pracować. A LEN da im możliwość publikowania swych
        wiadomości w szeroki świat w całym tego słowa znaczeniu.
        Jerzy Woźniak

        • maciekwiercinski Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 14.02.02, 17:49
          Witam!

          No właśnie o to chodzi!

          Ale mam prosbę: nie narażajmy się władcom portalu, bo to nie polityczne..
          Jeszcze zechca nas wygnać...

          Pozdrawiam!

          Maciek
          • jerzy.wozniak Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 19.02.02, 14:00
            Panie Maćku nikt tu nikogo nie będzie wyganiał - oczywiście, jeśli zachowamy
            reguły ustalone przez właściciela portalu. A ponieważ on wyłożył kasę to on
            decyduje. Ja tez musze się podporządkować. Ja nie nazywam tego cenzurą, lecz
            utrzymaniem porządku!
            Głowa do góry, jest jeszcze wiele do napisania.
            Jerzy Woźniak
    • k.chmura Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 14.02.02, 11:00
      Panie Jurku! Do dzieła! Nie można zmarnować takiego zaangażowania, wiedzy i
      emocji! Jestem redaktorem książek popularnonaukowych z zakresu biologii i wiem,
      jak pasjonująca może być np. historia systematyki, nazewnictwa czy
      drogi „wędrówek” danego gatunku po świecie, tylko kto o tym wszystkim wie...?
      Jeśli potrzebne Panu będzie wsparcie redakcyjne czy polonistyczne, chętnie
      pomogę. Czekam na ciąg dalszy.
      Kaśka

    • martynagtg a co jest potrzebne 18.02.02, 13:44
    • martynagtg a co jest potrzebne 18.02.02, 13:46
      serwer, adres, ktos kto mimo wszystko utrzyma calosc pod kontrola, i opieka
      merytoryczna( pan Jurek, jak sadze da rade!!)- jesli ustalimy co jest niezbedne
      moze rzeczywisce rzecz nie zakonczy sie na kilku postach..:))

      pzdr martyna
      • k.chmura Re: a co jest potrzebne 19.02.02, 08:59
        No właśnie, Panie Jurku! Zamiast narzekać na brak zrozumienia i ograniczone
        myślenie o internecie trzeba wziąć "sprawy w swoje ręce", a internet doskonale
        to Panu i pana zwolennikom umożliwia. Dość jęczenia, do roboty, my - wierni
        forumowicze, czekamy!!!
        • jerzy.wozniak Re: a co jest potrzebne 19.02.02, 14:05
          Stokrotne dzięki dla wszystkich!
          Niestety to nie mój portal, wielokrotnie proszono mnie tu o coś, a później były
          ważniejsze sprawy. Moja rada – podobnie jak z wilkami, to zależy od was, ja tu
          tylko po to, aby wam coś podpowiedzieć. Natomiast o decyzji decyduje wasze
          zaangażowanie i chęć współpracy. Jest oczywiście wielka przeszkoda techniczna,
          portal nie został do tego przygotowany i nie wiem, jak skończą się moje rozmowy
          na ten temat. Tak jak pisałem i marzyłem LEM to wasza gazeta nie moja! To wy
          oceniacie tu innych a o ni was. Gdybym miał robić gazetę Jerzego Woźniaka nawet
          bym nie zaczynał. Mam napisanych ponad 800 artykułów które tylko wypada wrzucić
          na stronę (oczywiście plus zdjęcia). Piszę je od kilku lat bo miałem nadzieje
          że Prószyński nie zmarnuje szansy jaką dawał „ogrodnik”. Ale to naprawdę nie
          jest to!
          W przyszłym świecie – błyskawicznej informacji moja działalność jest
          niepotrzebna. Przeczytajcie, ile tu przewala się wiedzy, lepszej czy gorszej
          ważne, że jest. Jeśli jeszcze teraz pisalibyście artykuły ze zdjęciami, a nie
          liściki w pustkę to myślę że waszych artykułów mogli by pozazdrościć wam nawet
          co poniektórzy uznani profesorowie, których teksty zmuszony byłem czytać.
          Cieszę się na odzew i czekam, czy Gazeta podejmie dyskusję.
          Dziękuję
          Jerzy Woźniak
          P.S. Nie myślcie że siedzę z założonymi rękami i popijam piwko czekając na
          ciepłą posadkę, nic z tych rzeczy!
          • comanche40 Re: a co jest potrzebne 12.05.02, 19:11
            Witam.
            No i trafiłem wreszcie na bratnie dusze! Jest dobrze. Podobny pomysł świtał mi
            od jakiegos czasu. Mam jednak parę uwag. Po pierwsze - każda gazeta musi mieć
            jakiegoś adresata. Nie może być adresatem każdy, bo wtedy nic z tego nie
            wyjdzie. Adresatem jest jakaś grupa ludzi, spoiwem ich łączącym jakiś temat,
            problem interes biiznesowy, hobby...miejsce zamieszkania w przypadku gazety
            lokalnej itp. Po drugie - jeżeli są problemy techniczne z (właścicielami) forum
            to czy nie można tego uczynić w postaci normalnej strony internetowej? Forum
            natomiast potraktować jako miejsce "naboru" czytelników gazety? Może ja tu
            czegoś nie rozumiem, podpowiedzcie w razie czego. Po trzecie - to do pana
            Jerzego - w życiu nie przekona mnie Pan do niechybnego upadku gazet
            papierowych. Pamięta Pan złowieszcze krakanie o końcu kina gdy świat zobaczył
            video? A hiobowe wieści o upadku radia gdy wchodziła telewizja? Dlatego, "nie
            ma strachu w naszym fachu"! Zawsze będą gazety tradycyjne i zawsze będzie coraz
            doskonalszy internet i komputery z dyskiem w bucie (czy odwrotnie, zapomniałem!)
            Po czwarte - mam na końcu języka adres www do jednej strony, która byłaby
            najbliższym przykładem swietnie pisanej gazetki lokalnej tylko nie wiem czy
            podanie takiego adresu nie byłoby jakąś kryptoreklamą? Jestem tu nowy. Acha i
            na koniec mam pytanie - jak pisać odpowiedź na list w forum offline? Bo mam
            połączenie modemowe przez tę cholerną...... czyli najdroższego dostawcę
            internetowego na świecie!!! Pozdrowienia dla wszystkich. Comanche.
            • wisielec1 Re: a co jest potrzebne 14.05.02, 21:23
              O wreszcie ktoś kto rozsądnie myśli. Ja chcę żeby gazeta była normalna, czyli z
              papieru! Od mkonitora wysiadaja mi oczy! A tak gazetka + piwko na tarasie i
              czuję że żyję. Aczkolwiek to o wycinaniu lasów mi się podobało. Nie popieram
              wycianania drzew aby babki mogły poczytac o szminkach. Swoją drogą - nasz
              szanowny ekspert nie cierpi pism papierowych, ciekawym czy tylko polskich? Czy
              tylko o ogrodnictwie. Oszczędź waść chociaż "poradnik wędkarza". Kocham ryby, a
              o rybach w internecie to się kiepsko czyta. No, ale moze czas się przestawić.
              • piasia Re: a co jest potrzebne 15.05.02, 08:50
                Komputer komputerem, a gazeta gazetą. Gazety papierowej nic nie zastąpi.
                Spróbujcie komputerem zabić muchę ;)))))))))

                Mnie też od monitora wysiadają ślepka, a siedzę na tym forum nie tylko ze
                względu na informacje, ale przede wszytskim ze względu na Ludzi, jacy tu
                zaglądają! Jesteście fantastyczni! Bez LEM-a się obejdę, bez Was - nigdy!
                • kasiacha Re: a co jest potrzebne 15.05.02, 10:47
                  Cieszę się,że ten wątek powrócił, bo sprawa jest warta kontynuacji. Popieram
                  także miłośników papierowych gazet: miła i mądra lektura przy piwku na własnej
                  trawce to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Znajdzie się miejsce i dla
                  internetu, i dla papieru. Problem tylko w treści. I tu, niestety, popieram
                  niepochlebne opinie Jurka. Dzisiaj kolejny raz dałam szansę periodykowi z
                  kolorową okładką z wypisanym dużymi literami interesującym mnie tematem małych
                  ogrodów. I co? Klapa!!! Za kilka zł dostałam piękne zdjęcia z uduchowionym i
                  pełnym frazesów, ale ubogim treściowo komentarzem. Zdjęcia ładne i tyle, bo
                  zrobione w innej strefie klimatycznej, więc nie do przeniesienia: niektóre
                  rośliny nie urosną u nas wcale, inne będą marne i wymarzną pierwszej zimy, a z
                  pewnością nie będą kwitły jednocześnie, tak jak we Francji, Włoszech czy
                  Hiszpanii. Wśród propozycji i opisów kompozycji roślin kilka do kilkunastu
                  gatunków; nic nie mam do tych roślin, ale kocham też inne, bardziej może
                  pasujące do naszych warunków, jak np. malwy, aksamitki, słoneczniki, złocienie
                  czy astry. Ani słowa o pogrzebach czy pielęgnacji. Wnioski: wata słowna, wata
                  treściowa, bla, bla, bla. A ja, ogrodniczka-neofitka, potrzebuję rzetelnej i
                  KONKRETNEJ wiedzy, rady i pomysłów. Jak do tej pory znalazłam to tylko na tym
                  forum. Na szczęście chociaż tutaj. I co może nawet ważniejsze, znalazłam też
                  ciekawych ludzi, których posty witam z radością, choć nie zawsze się z nimi
                  zgadzam. Kiedyś weszłam na forum lokalne mojego miasta, ale chamstwo,
                  ksenofobia, rasizm i głupota wielu uczestników przeraziły mnie i ... uciekłam.
                  Tu mi dobrze. Kasia
                  • paciula Re: a co jest potrzebne 15.05.02, 17:16
                    Zgadzam się w całej rozciągłości z Kasiachą i czekam z niecierpliwością na
                    gazetę. Szkoda pieniędzy na tylko ładne zdjęcia, lepiej kupić sadzonkę i
                    podziwiać na żywo. Pozdrawiam Patka
                    • ptasik Re: a co jest potrzebne 15.05.02, 17:51
                      Witam bardzo serdecznie...
                      ...i podpisuję się czterema kończynami. Też mi się marzy taka porządna gazeta w temacie, w obydwu wersjach i tej internetowej i tej papierowej. Papierowej, bo:
                      1. komputera się nie wyniesie na trawkę, w cień drzewka z piwkiem w drugiej ręce, no chyba żeby się uparł, albo się ma notebook'a , ale mimo wszystko na trawce?
                      2. komputerem będzie trudniej z tą natrętną muchą Pi:-))))

                      Podpisuję się także pod tym, że to forum wyróżnia bardzo dobra atmosfera i Ludzie, którzy tu bywają częściej lub rzadziej.
                      I choć także są tematy czy wypowiedzi , z którymi się nie zgadzam, zawsze bardzo chętnie tu zaglądam.
                      I za to Wam - Bywalcy dziekuję
                      Pozdrawiam
                      Katula
    • jerzy.wozniak Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 19.05.02, 13:08
      Witam na forum Gazety!
      Odpowiadam wam w jednym liście, najpierw odpowiedź dla comanche.
      Niestety nie rozumiemy się, gazeta musi mieć adresata gdy lezy w kiosku i
      kosztuje 10 złotych, to co jest w internecie nic nie kosztuje i wcale, a wcale
      nie musi mieć adresata – adresat to ludzie których interesuje życie. W tym
      wypadku luźno chodzi o ogrody. Jeśli uważacie, że to nieprawda to usuńcie na
      próbę wszystkie watki z tego forum nie związane bezpośrednio z ogrodami –
      zostanie ¼ wątków! Inteligentny człowiek ma bowiem różne zainteresowania
      którymi chce się podzielić z ludźmi podobnie odbierającymi otaczający świat.
      Stad ogrody - gdyż jest to czynnik określający rodzaj wrażliwości. Dalej już o
      wszystkim.
      Nie mam zamiaru nikogo przekonywać co do przyszłości papieru – dla mnie
      to sprawa oczywista, chociażby dlatego że papier robimy z drewna, a tego jest
      coraz mniej mimo ogromnych papierowych plantacji. Czym więcej więc gazet tym
      mniej lasów i to wyjaśnia wszystko. Poza tym elektronika załatwi resztę.
      Przykład z video nie jest taki oczywisty - po pierwsze przeczytajmy statystyki
      ile osób chodziło do kin w latach 80 tych a ile obecnie. Mało ile jest ludzi
      którzy przez ostatnie kilka lat w ogóle nie byli w kinie. Video ze swym
      prymitywizmem wyrazu nigdy nie zastąpi prawdziwego kina, natomiast gdy padną
      ceny zrobi to DVD. Też oczywiście nie wykończy to kina bo na to nie pozwolą ci
      z tego żyją. Ale już dziś ha ha istnieje ogromna grupa produkcji filmowej
      której nie zobaczymy w kinach bo jest kręcona tylko dla odbiorców DVD i video.
      To samo dotyczy radia, trzyma się, bo jest dostępne wszędzie i można go słuchać
      gdy jedziemy samochodem, czego nie da się powiedzieć o telewizorze
      zaprzątającym przede wszystkim naszą uwagę wzrokową. Telewizor kosztuje obecnie
      20 razy drożej od radia i dlatego wiele osób może sobie pozwolić tylko na
      radio. Tak samo jest z gazeta internetową barierą dla niej jest tylko cena
      komputerów, które są w biedniejszych krajach nie dostępne dla większej części
      społeczeństwa. Ale jak było z samochodem?
      Sam zresztą zauważasz na końcu ze najdroższy dostawca usług internetowych itd.
      To wszystko sprawia, że korzystamy z Internetu kilkadziesiąt razy rzadziej niż
      chcemy. Gdy ceny spadną ...
      Co do gazet to już obecnie można kupić e-book’i książki elektroniczne do
      czytania w ogrodzie przy piwku. Nie jest to komputer, ale rodzaj czytnika, jest
      jeszcze drogi – 100$- ale z czasem stanieje i co wtedy? Ja obecnie coraz
      rzadziej korzystam z książek. Jeśli chodzi o encyklopedię wcale - wolę
      encyklopedie na dysku, to nieprawdopodobne możliwości szczególnie gdy ma się
      sztywne łącze z Internetem. We wszystkich książkach i encyklopediach np.. o
      tulipanowcu znalazłem kilka stron tekstu. Za pomocą e-encyklopedi i Internetu
      kilkadziesiąt stron o niewyobrażalnej ilości wiadomości o tym gatunku.
      Są też wady – dla nas – nowe pokolenie o nich nawet nie pomyśli no cóż wymiana
      starych na młodych występuje od ho ho!
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

      Teraz dla wisielec 1
      Jasne ze piwko i gazetka to jest sama przyjemność. Ale jak napisałem wcześniej
      nie da się tego pogodzić z Internetem. To nowy sposób przekazywania informacji.
      Ci nowi którzy przyjdą po nas nawet nie będą wiedzieli że można było tak
      przyjemnie spędzić czas. Ich strata.
      A, i nie jestem przeciwnikiem książek czy papieru, po prostu ciągle
      jestem zmuszony zdobywać nowe informacje, a to idzie najszybciej przez
      elektronikę. Szczerze to sam na tym ubolewam – jest to bowiem zwiastun
      apokaliptycznych czasów, gdy człowiek ma coraz mniej czasu dla siebie i musi
      gnać – tego tak naprawdę nie lubię. Co do wędkarstwa to cholera od kilkunastu
      lat nie mam czasu usiąść z wędeczką w ciszy i spokoju. Ostatnio co prawda
      wyciągnąłem na Mazurskim bajorku sporego leszcza i parę dorodnych okonków, ale
      gdzie te czasy gdy siedząc w pontonie zefir spędzałem cały dzień wpatrując się
      w spławik i czytając książki. To se nevrai Panie Havranek!
      Pozdrowienia
      Jurek

      Dla Piasi,
      Mucha to by się dało zrobić, ale wykorzystać w sławojce, tu mamy zgryz!
      Tak ślepka przy komputerze to wysiadka w try miga! Wszyscy mają te same
      problemy, ale czy jesteśmy stworzeni po to aby patrzeć się w święcący ekranik?
      A ja dlatego od zawsze myślę o len aby spotkać jak najwięcej takich
      ludzi jak wy. I było by dla mnie wielkim osiągnięciem gdybyście mogli pisać
      wyczerpujące artykuły na dowolny temat! A Piasia ma do tego tak zwany dyg.
      Zresztą nie tylko ona. Forum to już przeżytek zostało stworzone w prekambrze
      Internetu, a teraz mamy już koniec eocenu, czas aby zmienić środki wyrazu i dać
      ludziom szansę wypowiedzi we wzajemnej stymulacji do rozwoju ich i naszej
      inteligencji. Bo jeśli myślicie, że my sobie tu tak klepiemy po klawiaturze to
      jesteście w błędzie! To wszystko bardzo nas wzbogaca i pozwala spojrzeć na
      wiele spraw zupełnie inaczej. Pomijam tu wiadomości, bo tak naprawdę nie o nie
      chodzi. Każda nieskrępowana wymiana informacji prowadzi do rozwoju naszej
      inteligencjo poznania świata i ludzi. To najcenniejsza cecha takiego forum. Ale
      czy myślicie że ktoś dał by mi je prowadzić jeśli powiedział bym, że będę tam
      pisał o ptakach lornetkach, osuszaniu fundamentów, pająkach itd. Gucio! dlatego
      po cichu odbiegłem od wytycznych i jestem z tego zadowolony. Większość ludzi
      bowiem nie szuka tu tylko konkretnych informacji, ale towarzyskiej pogawędki
      którą na co dzień odbierają nam plastikowe pudła zwane cywilizacją. Wiec
      wracamy do nich w chwili wolnej, aby od nich uciec. Może to lekko błędne koło,
      ale to niestety prawda.
      Pozdrawiam,
      Jurek


      Kasiu piękne dzięki za mile słowa! Co prawda wcale, a wcale mnie to nie cieszy
      że w periodykach ogrodowych są same pierdoły, bo gdzieś tam dzięki pracy u
      Prószyńskiego jestem z nimi związany emocjonalnie. Dlaczego tak jest to nie
      dziwota, i dlatego takie pismo ma większy sens gdy piszą go ludzie dla siebie a
      nie przykuci do stołków redaktorzy zmieniający czasem o 180 stopni intencje
      autora. Ble ble póki co będzie królowało w pismach nie tylko tych zwanych
      brukowymi. Wierzcie mi, chciałbym aby było inaczej! Bo tak naprawdę każde pismo
      to edukacja pewnej grupy ludzi – niestety w tym wypadku kiepska.
      Co do ludzi to nie ważne czy się z nimi zgadzamy czy nie, ważne, że
      dzięki ich informacjom być może na wiele spraw zmienimy swój punkt widzenia, a
      przecież nie na wszystko patrzymy jak należy. I tu watek dydaktyczny jest
      spełniony! Czegoś się uczymy!!
      Co do ostatniego zdania to tak jak napisałem w pierwszej części dla
      comanche zebrało się tu grono ludzi o podobnym sposobie odczuwania otoczenia,
      pewnej nazwijmy to ogrodowej sensytywności. Pomaga to nam we wzajemnych
      kontaktach, bo mimo różnic w poglądach odbieramy otoczenie na podobnych falach.
      Dlatego wybrałem temat ogrody – mogłem odpowiadać na inne, ale ogrody jednoczą
      ludzi dla których ważne jest posiedzenie wieczorem na tarasie – przy piwku lub
      bez – to nie ważne! I nie ma znaczenia czy będą czytać czy klepać po
      klawiaturze. To wieczorne posiedzenie to znak że przy kontaktach z otoczeniem
      maja podobne potrzeby emocjonalne. I tu zaczyna się to co pisałem na początku –
      dalej nie wam większego znaczenie o czym piszemy. Ponieważ wszyscy gdzieś tam
      jesteśmy ogrodowi, temat który nas ciekawi nie dotyczy tylko jednej osoby, ale
      większości z nas. Właśnie dlatego tak chętnie i pięknie pisaliście o waszych
      odczuciach. Czy naprawdę myślicie że tak napiszą ci od samochodów?
      Pozdrowienia,
      Jurek

      Patka zdjęcia są konieczne, nie moje - wasze! O ile bliżej bylibyśmy teraz
      gdybyś ty czy reszta forumowiczów mogła zamieszczać swoje zdjęcia! Za rok dwa
      aparat cyfrowy będzie standardem – aż się cholera prosi żeby dać wam taką
      szansę!!! Dlaczego nikt tego nie widzi????? Czy nie łatwiej było by zapytać o
      • jerzy.wozniak Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 19.05.02, 13:09

        Jak zwykle za dużo napisałem więc jest w dwóch częściach!
        Patka zdjęcia są konieczne, nie moje - wasze! O ile bliżej bylibyśmy teraz
        gdybyś ty czy reszta forumowiczów mogła zamieszczać swoje zdjęcia! Za rok dwa
        aparat cyfrowy będzie standardem – aż się cholera prosi żeby dać wam taką
        szansę!!! Dlaczego nikt tego nie widzi????? Czy nie łatwiej było by zapytać o
        choróbsko czy o gatunek rośliny? Czy nie ciekawiej?
        Co do kosztów zdjęć to mam ich tyle, że mogę zapełnić kilka takich
        przedsięwzięć na wiele lat, a zamieszczać je mam zamiar za darmo tak jak to
        robię do tej pory!
        Pozdrawiam,
        Jurek

        Ptasik!
        Mam dla was smutną wiadomość stestowałem wiele razy siedzenie z komputerem na
        pomoście wieczorkiem i piwkiem. Ale to bydlę (komputer nie piwko) ni jak mi nie
        pasuje do reszty. Żaby rechoczą, bąk ryczy, a tu kretyńskie lusterko z
        klawiszami. Nie po to jest Internet. Ale jak sobie ostatnio druknąłem wasze
        pytania i pojechałem odpisywać za miasto to było całkiem OK. Niestety jedną
        nogą tkwimy w prekambrze komputeryzacji i próbujemy połączyć to jednym krokiem
        z miocenem – uwaga nie jest to możliwe! Albo nauczymy się żyć z komputerem na
        pasku, wciskając mu off, gdy idziemy popatrzeć na tokujące balatony, albo czeka
        nas smutne rozczarowanie. Po prostu nie wyrośliśmy z komputerem przy pasku.
        Wychowały nas książki i gazety, nie wyobrażamy sobie życia w wirtualnym świecie
        i ogrodach, które widzimy tylko w specjalnym hełmie. Cóż ja tam wole ogrody
        normalne, ale czy to znaczy że za dwadzieścia czy więcej lat będzie tak samo?
        Pozdrawiam wszystkich Jurek
      • Gość: kasiacha Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 10:23
        Jurku, trafiłeś w sedno pisząc, że uczestników tego forum łączy "ogrodowa
        sensytywność", a więc pewien rodzaj wrażliwości (sic! ganisz nowomowę, a
        przecież mamy piękne słowo "wrażliwość"; przepraszam, musiałam, zawodowy
        redaktorski obowiązek). Ktoś, kto wzrusza się na widok niezapominajki i płacze
        nad zniszczonym winobluszczem, nie będzie obrażał i ranił ludzi, ktoś, kto
        sieje, sadzi i dogląda nie będzie niszczył i psował i zawsze uszanuje cudzą
        pracę i własność (nie tylko w ogródkowych tematach). Ogród uczy także
        cierpliwości i tego, że nie zawsze da się i nie zawsze można "na skróty". W
        życiu też.
        Może to zabrzmi trochę patetycznie, ale starajmy się zarażać tą "ogrodową
        wrażliwością" innych, zwłaszcza dzieci. Sama mam dwoje niewielkich i już drżę
        na myśl, w jakich czasach przyjdzie im żyć. Staram się nauczyć ich szacunku dla
        wszystkiego, co wokół nas, od mięty i jaszczurki żyjących na kupie zielska na
        naszym ogródku po ludzi innych kultur, nacji czy religii. Tam wychowano mnie,
        teraz moja kolej. Pozwólmy (pomóżmy) dzieciom siać i patrzeć jak wschodzi i nie
        mówmy "daj spokój, to tylko roślina", kiedy płaczą nad rozjechanymi przez
        samochód bratkami. Pozwólmy im nauczyć się o coś dbać, coś pielęgnować i
        chronić, z czegoś się cieszyć i coś kochać. Niech to na początek będą poziomki.
        Pozdrawiam serdecznie. Kasia
        • jerzy.wozniak Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 20.05.02, 10:30
          Dziękuję - Piszac o wrazliwości mam na mysli wrażliwośc na inne zycie w ogole
          nie tylko nażycie roślin. Ciesze się że tak się tu składa, że łaczy sie to z
          tolerancja rownież wobec innych ludzi.
          Oby tak dalej - a ja myślę o tym jak ruszyć forum dla wrażliwych.
          Jurek
      • romank Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 20.05.02, 13:59
        jerzy.wozniak napisał(a):

        > Forum to już przeżytek zostało stworzone w prekambrze
        > Internetu, a teraz mamy już koniec eocenu, czas aby zmienić środki wyrazu i dać
        >
        > ludziom szansę wypowiedzi we wzajemnej stymulacji do rozwoju ich i naszej
        > inteligencji. Bo jeśli myślicie, że my sobie tu tak klepiemy po klawiaturze to
        > jesteście w błędzie! To wszystko bardzo nas wzbogaca i pozwala spojrzeć na
        > wiele spraw zupełnie inaczej.

        A niech to! To prawda. Przychodzę tu nie tylko dla informacji, ale dlatego, że
        lubię Was poczytać. Wszyscy mamy podopobnego fioła. A w kupie łatwiej.
        Gdu podróżując pociągiem czytam gazety "ogrodowe", patrzą na mnie dziwnie. Taki
        facet? Takie gazety?
        A tutaj jest rodzinnie.
        Dziękuję
        • jerzy.wozniak Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 20.05.02, 17:12
          Witam na forum Gazety!
          No wiesz o tym nawet nie pomyślałem, a co facet musi czytać tylko Maxim’a ?
          No i dobrze nich się dziwią!
          Pozdrawiam,
          Jurek
    • gabi17 Re: CZEKAMY NA PRAWDZIWĄ GAZETĘ INTERNETOWĄ 21.05.02, 07:13
      Pomysl znakomity!!!
      Czesto myslalam o tym samym, popieram pomysl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka