Dodaj do ulubionych

jestem chora....

30.03.04, 18:00
Bo dostałam katalog Florexpolu i Majewskiego i nie dość, że nie mam tyle
pieniędzy, i nie dość, że nie mam tyle miejsca w ogrodzie, to jeszcze
zachorowałam na taką lilię, którą już mam.....
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: jestem chora.... 30.03.04, 20:08
      Jak czlowiek jest chory to trzeba mu ustepowac :D
      Venus
    • jerzy.wozniak Re: jestem chora.... 31.03.04, 19:25
      Głowa do góry z czasem z tego się wyrasta i z uśmiechem wspomina czasy
      ogrodowego napalenia na rośliny. Cale szczęście ta goraczka mija - z wiekiem.
      Jurek
      • venus22 Re: jestem chora.... 01.04.04, 06:48
        A czasem jest to choroba nieuleczalna. :DD
        Venus
      • bafra Re: jestem chora.... 01.04.04, 08:24
        jerzy.wozniak napisał:

        > Głowa do góry z czasem z tego się wyrasta i z uśmiechem wspomina czasy
        > ogrodowego napalenia na rośliny. Cale szczęście ta goraczka mija - z wiekiem.
        > Jurek
        No nie wiem Panie Jerzy czy tak mija,mnie jeszcze nie mineła a mam
        już......!!!!
    • elaos Re: jestem chora.... 01.04.04, 08:49
      Nie martw się, wszyscy jesteśmy chorzy. Ja wczoraj kupiłam 4 liliowce ( a
      wcześniej 6) i z wrażenia, że trafiłam tak duży wybór, nie wiem jakie miały
      nazwy i jakie wzięłam kolory. No cóz, urosną to zobaczymy.
      • wini3 Re: jestem chora.... 01.04.04, 09:06
        Nie wierzcie panu Jerzemu. To nieuleczalna choroba i tylko może się nasilić.
        A gdzie jest taki wybór liliowców? Z falbanką?
        Obym dożyła do soboty - kiermasz!
        • elaos Re: jestem chora.... 01.04.04, 09:34
          We Wrocławiu. Nie wiem czy z falbanką, bo mi mgła czerwona na oczach siadła ze
          wzruszenia. Próbowałam je kupić od dwóch lat i nie wiem czy nie trafiałam z
          terminem czy ze sklepami, ale były dla mnie nie uchwytne. W tm roku znalazłam w
          Obi i Castoramie, a tam z zasady nie robię zakupów ogrodniczych, ale tym razem
          się ugięłam. I wreszcie wczoraj osiem różnych gatunków i kolorów, każdy za 4zł
          ( a nie 8 czy 14 jak w OBI), więc w amoku nie wiem nawet jakie kolory wzięłam,
          a co dopiero mówić o falbankach.
          • piasia Re: jestem chora.... 01.04.04, 20:32
            Ta choroba nie mija, ale po wielu latach objawy łagodnieją - bo coraz więcej
            roślin, na które chorujemy, już mamy, więc i leczenie mniej kosztuje ;)

            Ja skusiłam się na tamaryszka, pięciornik, skalnicę z żółtymi plamkami na
            liściach i z piętnaście gatunków nasion.
            Z przerażeniem czekam na kiermasz wiosenny. Chyba się przykuję do kaloryfera,
            żeby nie iść.
            • ibirka Re: jestem chora.... 03.04.04, 14:18
              Och, no tak, w końcu od niedawna mam ogród. A wczoraj miałam okazję być w
              supermarkecie, co mi się zdarza raz na dwa tygodnie, bo zazwyczaj siedzę w domu
              z brzuchem i dziećmi, no i zamiast sporządzić rzeczową listę zakupów, to od
              dwóch dni myślałam tylko o nasionkach oczekując na ową wizytę w supermarkecie
              jak na tajemne spotkanie z kochankiem....

              och, wiosna...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka