Dodaj do ulubionych

Zjawisko...

08.04.04, 20:56
... zaobserwowane wczoraj. A którego nijak nie umiem sobie logicznie
wytłumaczyć.
Oto rozkwitający krzak forsycji a na nim pracowicie uwijająca się bogatka.
Ptaszęto systematycznie podążając wzdłuż gałązki mozolnie obrywało kwiatki
jedynie po to by je poobrywać.
Nie było to poszukiwanie jakiegoś jedzonka ewentualnie ukrywającego się wśród
płatków. Ona normalnie zrywała kwiatki dla samego ich zerwania! Po urwaniu
szybkim ruchem odrzucała go od siebie nie interesując się nim zupełnie i
natychmiast przystępowała do następnego. Jeśli nie dała rady urwać całego
kwiatka to nie mozoląc się szybciutko załatwiała go obskubując pojedyncze
płatki. Pracowała jak w akordzie!

Ja wiem, że wszystko ma sens tylko, że czasami jest on ukryty.
Jaki w tym trudzie bogatki tkwi sens?
Czy ktoś ma jakieś sensowne wytłumaczenie?

Najniższe ukłony!
Zaciekawiany i dręczon okrutnie niewiedzą M.J.
Obserwuj wątek
    • wkrasnicki Re: Zjawisko... 08.04.04, 20:58
      Kocha, lubi, szanuje nie chce nie dba itd. ;-)
      • mjot1 Re: Zjawisko... 08.04.04, 21:05
        Nooo... Ma to sens!
        To one też tak mają? :-) Kto by pomyślał! A ja doszukuję się nie wiadomo
        czego... Miast stosować stara zasadę: „sądź wg siebie”.
        To wyjaśnienie mi w zupełności wystarcza!
        Dzięki!

        Najniższe ukłony!
        Zadowolony M.J.
    • abstrakt2003 Re: Zjawisko...???? Nie mam pojęcia :( 08.04.04, 21:35

      • venus22 Re: Zjawisko...???? Nie mam pojęcia :( 08.04.04, 21:44
        Tez nie mam pojecia dlaczego tak sie dzieje, byc moze trzeba by pogrzebac
        gdzies na ptasich forach.

        natomiast skorzystam z okazji ze o takich rzeczach mowa, i pochwale sie ze
        kiedys widzialam z bliska wielka cme ktora obrywala pojedyncze kwiatki verbeny.
        Po co?
        Jedyna mozliwosc dla mnie byla taka ze ona najpierw takim dlugim ryjkiem
        spijala nektar ze srodka, i wygladalo na to ze moze niektore byly puste? i te
        puste wyrzucala?
        Venus
    • jerzy.wozniak Re: Zjawisko... 08.04.04, 21:42
      No cóz słodycze kazdy lubi, a nie ma to jak nektarek z rana - my mowimy piwko z
      rana jak śmietana zaś sikora - gdy na dworze szaro nie ma jak nachlać się
      nektaru.
      Jurek
      • mjot1 Jeszcze na chwilkę... 09.04.04, 18:49
        Wiem, że ona (sikora) na pewno nic z tych kwiatków nie zjadała i nic też nie
        piła! Z nektarem włącznie. Zauważyłbym to. Byłem w odległości 4 – 5 m.
        Więc?
        Czy wśród zwierzaków nie zdarzają się również odchyły od „normy”?
        Czy wśród sikor nie może zdarzyć się osobnik pozbawiony „siódmej klepki”?
        Może świat już na tyle zwariował, że nawet sikorze potrafi odbić?
        Najbardziej przemawia do mnie wyjaśnienie Wkrasnickiego!
        Lecz czy sikorze faktycznie potrafi „odbić” tak jak nam?

        A Kropka musi coś knuć!

        Najniższe ukłony!
        Nadal dywagujący nad zawiłościami świata tego M.J.
        • ptasik Re: Jeszcze na chwilkę... 10.04.04, 08:19
          Jak to byl pan bogatka - to zazdrosc:)
          Gosc slepawy i pomyslal tylko, ze ten rywal z takim zoltym brzuchem stanowi powazne zagrozenie w wiosennych amorach i trzeba go unieszkodliwic:))))
          Ale Waldka teoria tez mi pasuje najpiekniej:)
          • venus22 Re: Jeszcze na chwilkę... 10.04.04, 23:49
            Przyszlo mi glowy, obserwujac moje sikorki ktore namietnie cos wyjadaja na
            galazkach krzewow- moze, wielkie moze, cos bylo pod kwiatkami smacznego.
            Sikorka majaca tysiac razy lepsze oczka, wypatrzyla i.. wyrwala kwiatki aby
            dobrac sie do tego czegos na spodzie??
            hm?? co myslicie...??
            Venus
            • piasia Re: Jeszcze na chwilkę... 14.04.04, 17:59
              Ta bogatka ani chybi była w zmowie z moimi szpakami, które przyleciały na
              balkon po to, by schlastać rozsadę chmielu japońskiego. Nie jadły, nie
              zabierały, tylko ścinały dziobami nad ziemią. Ach, wytresować stado szpaków w
              koszeniu trawnika ;)))))
              • lucyjka Re: Jeszcze na chwilkę... 14.04.04, 19:48
                no pieknie! to ja od trzech lat zastanawiam sie kto scina moja korone cesarska??
                Myslalam: moze myszy ??? nornice?? ale ptaki - dlaczego??
                pozdrawiam Łucja
                • ptasik Słuchajta:) 15.04.04, 08:51
                  Ja tak sobie z tą zazdrością zażartowałam , a może rzeczywiscie coś w tym jest?
                  No bo nie liczac chmielu Pi.Asi - to one rzeczywiscie niszcza takie rozne
                  kolorowe cudenka.

                  Z okine lazienki tez dzisiaj obserwowalam podobne zjawisko - albo moje bardzo
                  wypasione wroble, albo szpaki (patrzylam pod slonce) obzeraly bazie wierzbowe,
                  albo je po prostu obcinaly i wypluwaly...

                  Hmmmm, ptaki to dranie?;))))))
              • cereusfoto Re: Jeszcze na chwilkę... 23.04.04, 07:31
                Może Twoje szpaki miały akurat ochotę na japońskie piwo... żartowałam
                • piasia Re: Jeszcze na chwilkę... 25.04.04, 18:10
                  Japońskie piwo chmielowe.... mmmm.... mniam mniam czy ułeeeeee?

                  No cóż, pomyślmy sobie, że ptaki obserwując nasze poczynania też zachodzą w
                  głowę co my takiego i po co robimy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka