Choroby roslin doniczkowych

24.02.02, 08:52
Witam bardzo serdecznie
Skorzystam z okazji, że jak zwykle w sobotę i niedzielę na forum taka cisza
Ciekawe dlaczego :-)))
Wprawdzie częściowo Jurek odpowieział na pytanie które chcę zadać w wątku dotyczącym szeflery, ale pozowolę sobie na jego rozwinięcie.
Otóż miałam włąsnie zapytać o skuteczność róznego rodzaju pałeczek doglebowych, niezależnie od tego kto je wyprodukował i zależnie od tego.
Czy mam rozumić,że podobnie rzecz się ma w stosunku do pałeczek nawozowych (tylko) i grzybobójczych?
O ile przy szkodnikach sprawa wydaje mi się zdecydowanie prostsza, o tyle, przy chorobach grzybowych nie da się tak szybko sprawdzić skuteczności działania zastosowanego preparau w postaci pałeczki doglebowej.
Pech chciał, że przytargałam z kwiaciarnii cissusa zainfekowanego mączniakiem (chyba - biały mączysty nalot pjawil sie parę dni poźniej). Od razu na drugi dzień potraktowany został pałeczkami grzybobójczymi firmy "Zielony dom". Poczekać, czy usunąć roślinę bez czekania, az mączniak zaatakuje np. dracenę, begonie o ozdobnych liściach czy radermacherę?

Przy okazji chciałabym prosić o podanie kilku ekologicznych sposobów pozbywania się intruzów z roslin doniczkowych. O pajączkach czytałam. Ale może w domowych warunkach można przygotować inne specyfiki do zwalczania szkodników i chorób grzybowych?

Pozdrawiam i z góry dziękuję
Katula
    • ima Re: Choroby roslin doniczkowych 25.02.02, 13:54
      Witaj Katula!
      Myślę,że Twojego cisusa należałoby pożegnać, choćby aby chronić pozostałe
      rośliny ( begonie są na mączniaka wrażliwe) i...Twoją kieszeń.
      Przyczyną mączniaka było prawdopodobnie przenawożenie, połączone z nadmiernym
      podlewaniem i różnicą temperatur między dniem i nocą.Stąd osłabioną roślinę
      grzyb łatwo dopadł. Ja zaliczam cisusy do roslin "konserwatywych", mających swe
      ustalone upodobania i łatwo reagujących chorobą na ich naruszenie.
      Gdybyś chciała ratować biedaka, powinnaś zacząć od usunięcia porażonych liści i
      pędów. Nie wiem, czy pałeczki działają na grzyb powodujący mączniaka
      prawdziwego u cissusa. Mądre książki mówią o opryskach, 3-4 powtarzanych w
      odstępie 7 -10 dni i o stosowaniu fungicydów ( preparatów siarkowych).
      Na liście środków zalecanych do zwalczania mączniaka prawdziwego na cisusie
      ("Hasło ogrodnicze"6/2000, Program ochrony roślin ozdobnych) jest też Biosept
      33SL. Jest to preparat wytwarzany z greipfruta, podobny do "ludzkiego"
      Citroseptu, myślę,że najbezpieczniejszy do stosowania w domu.
      Sporo pomysłów na domowe środki ochrony roślin znajdziesz w :
      "Ogród w zgodzie z naturą" M.L. Kreuter
      "Biologiczna ochrona roślin" H. Suter, C.Graber
      Może do tego wątku pasuje też pytanie : jak pozbyć się z doniczek ślicznej
      paproci nabytych wraz z nią dżdżownic ( czerwonych, to kalifornijskie?).
      Przesadznie nie pomogło. Dać im na deser Basudinu?
      Serdeczności
      ima

      • ptasiara_katula Dziękuję Ima 25.02.02, 22:07
        Witaj Ima
        Bardzo Ci dziekuję.
        Szczerze powiedziawszy to psychicznie już tak zrobiłam, po zastosowaniu tych pałeczek przestawiłam go do pokoju koleżanki, u której prawie nie ma innych kwiatów i mozna go w miare bezpiecznie poobserwować. Myślę jednak, że jutro pożegnam go i fizycznie. Szkoda byłoby, gdyby mimo wszystko ten paskudziec mączniak jakimś cudem dotarł do mojego pokoju i poczynił szkody

        Cissusy mi chyba jednak nie sądzonego, choć nie będę kryc odczekam niewiele i czasu i postaram się o następnego. Marzy mi sie taki rozpięty na całą ścianę.

        Bardzo jestem Ci wdzięczna za uzmysłowienie mi jaką ceną lekturęogrodniczą posiadam na półce " Ogród w zgodzie z naturą". Zgodnie z przysłowiem cudze chwalicie swego nie znacie po prostu o niej zapomniałam.

        Przed stosowaniem chemii zawsze strasznie się wzdrygam. Całkiem tak jakbym miała jakąś alergię.

        Tymczasem pozdrawiam
        Katula
    • jerzy.wozniak Re: Choroby roslin doniczkowych 28.02.02, 15:25
      Pałeczki grzybobójcze to środki raczej zapobiegawcze a nie uderzeniowe. W
      wypadku zaś poważniejszej infekcji należy natychmiast stosować odpowiednie
      środki zwalczające dany gatunek grzyba. W tym wypadku Euparen lub Dithane.
      Choroby grzybowe szybko się rozprzestrzeniają szczególnie w sprzyjających
      warunkach, nie ma wiec, co liczyć na środki doglebowe. Natomiast polecam ich
      stosowanie, co pewien czas, gdyż jest to jedyna nie toksyczna metoda ochrony
      roślin przed szkodnikami i chorobami.
      Niestety w chorobach grzybowych bardzo rzadko są stosowane środki biologiczne.
      Jeśli już to tylko w bardzo dużych szklarniach i oczywiście tylko dla
      niewielkiej grupy chorób. W wypadku silnych infekcji słabo działają również
      środki tzw. Ekologiczne gdyż są one przeznaczone do stosowania w pierwszych
      stadiach choroby a nie wtedy gdy infekcja obejmie znaczną część liści.
      Po drugie środki domowe takie jak wyciągi z cebuli, czosnku, czy
      tytoniu, mogą zwalczyć szkodniki gdy jest ich niewiele, natomiast nie ma co na
      nie liczyć w wypadku inwazji na cała roślinę czy na rośliny. Pozostaje wtedy
      stosowanie pałeczek doglebowych lub w ostateczności opryski. Te ostatnie
      powinny być wykonywane bardzo starannie. Opryskiwać należy głównie spodnia
      stronę liści gdyż tam głownie żerują szkodniki.
      Powodzenia,
      Jerzy Woźniak
      • ptasiara_katula Re: Choroby roslin doniczkowych 28.02.02, 20:55
        Witam
        Wieści z mączniakowego frontu:
        cissusa nie miałam i nie mam serca wyrzucić, zwłaszcza, że po usunięciu tamtego listka i potraktowaniu ziemi pałeczkami, nowych ognisk (odpukać w niemalowane) na razie nie widać.
        A okaz trafił mi się naprawdę przedni, piekne duże, ciemnozielone liście

        Pozdrawiam serdecznie
        Katula
Pełna wersja