Dodaj do ulubionych

szelera z robakami

25.02.02, 19:26
pisalam wczesniej na temat szeflery na ktorej mieszkaja jakies robaczki.po
wiekszej obserwacji dochodze do wniosku ze to sa zwykle mszyce.Dorosle sa
czarne z jakby malutkimi skrzydelkami,jajka ktore spia jeszcze na lisciach sa
biale i leza w skupisku jajek.Dodatkowo liscie pokryte sa drobniutkimi
czarnymi plamkami-mysle ze to ich odchody.Te mszyce zaatakowaly juz moje
wszystkie kwiaty.Na szczescie nie jest to stadium tragiczne a zaledwie
poczatkowe.
Co zrobic?
Czy mozna uzyc oprysk zrobiony z czosnku?
szkodz mi moich kwiatkow...
Obserwuj wątek
    • babiszon Re: szelera z robakami 25.02.02, 19:33
      podobno nalewka z tytoniu dobrze robi
      Jagna
    • ima Re: szelera z robakami 26.02.02, 19:23
      Na wątku 364 znajdziesz rozwiązanie problemu
      Pozdrowienia
      ima
    • lakris Re: szelera z robakami 27.02.02, 20:41
      zastosowalam sie do porady i spryskalam rosliny "nalewka"z namoczonych filtrow
      z papierosow.teraz sie zastanawiam czy moje rosliny nie umra od tego
      odrazajacego smrodu.przepraszam ze tak drastycznie pisze ale nie pale i ze tak
      powiem ten zapach mi przeszkadza.nie wiem jak to ma sie do roslin?
      mam nadzieje ze nie zszkodzi a wrecz przeciwnie pomoze!!!
      czy zabieg trzeba powtorzyc??jesli tak to kiedy?
      pozdrawiam i dziekuje za rady.
      • piasia Re: szelera z robakami 28.02.02, 08:56
        Nalewką z tytoniu zniszczyłam sobie kiedyś piękną roślinę - skrętnika. A
        robactwo przelazło na inne kwiaty.

        Robaki, które opisujesz, bardziej pasują mi na wciornastki.
        Mszyce najłatwiej rozpoznać po tym, że są pękate i siedzą w koloniach
        najczęściej na samym czubku rośliny.
        Dlaczego?
        Bo tam jest najdelikatniejsza skórka i najłatwiej dosatć się do pysznego soku.
        Jeśli czubek Twojej szeflery wygląda, jakby miał czarny kożuszek, to mszyce.

        A jeśli robactwo jest podłużne i cienkie, i łazi po całej roślinie - to
        wciornastki.
        A jakie są wymiary tych szkodników? Pytam, bo jaja mszycy są mikroskopijne i
        ciężko je zauważyć.
        Co do zwalczania - po ustaleniu, co Ci właściwie pożera szeflerę - idź do
        pierwszego lepszego ogrodniczego (raczej nie do marketu) i poproś o skuteczny
        środek, najlepiej w pałeczkach doglebowych. Unikniesz cuchnąco-trujących
        oprysków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka