Dodaj do ulubionych

Coś tu nudno

29.04.11, 23:42
z góry przepraszam za utyskiwanie, bo rzadko zaglądam, a nie wiadomo czego bym chciała. Ale cóś tu nudno się zrobiło, czyżby wszyscy do prac polowych ruszyli i sił nie mają? Tylko koleżanka dagusia333 spróbowała wątku sensacyjnego, że -4 zapowiadają w nocy, ale widzę, że towarzystwo jakiś marazm opanował. Opowiedzieć proszę o energicznym wbijaniu szpadla, boju ekscytującym z perzem czy wzruszeniach przy eksploracji kompostownika. Ja na przykład mogę opowiedzieć o tym, że dzisiaj wieczorem myślałam, że jeża zabiłam drzwiami wejściowymi (wyjściowymi) wychodząc z domu, ale nie zabiłam, tylko się chłopina tak wystraszył, że udawał umarłego, ale po kilku minutach mu przeszło i uciekł. Ale kto mu kazał na wycieraczce siedzieć - to i w łeb oberwał.
Obserwuj wątek
    • bez19 Re: Coś tu nudno 30.04.11, 05:59
      Proponuję jakieś forum plotkarskie.
      Wczoraj był sensacyjny ślub - na pewno coś dla siebie znajdziesz.

      bez
    • mirzan Re: Coś tu nudno 30.04.11, 08:16
      Zaczakaj parę dni,napewno ktoś wyskoczy z sensacją,że GMO są straszne,a rondup przeciw
      ciąży jest skuteczny.
      Kupiłem sobie mutanta,krzyżówkę jabłoni z pomidorem i z ciekawością obserwuję co to drzewko może zrobić złego.
      • agnieszsz Re: Coś tu nudno 30.04.11, 10:26
        Całe szczęście, że tej wiosny, jak na razie, nie ma na co narzekać. Już dawno nie pamiętam takiej wiosny, żeby żonkile sobie w śniegu nie postały, również przymrozków nie było, co u mnie zaowocuje po raz pierwszy dereniówką. Kompostownik zeksplorowany,, nowalijki w ogródku szaleją - więc jest ok, jak w Ameryce.
    • enith Re: Coś tu nudno 30.04.11, 17:00
      To ja wam powiem, że chcę, żeby ten koszmarny kwiecień się już skończył. Na północnycm zachodzie USA mamy najzimniejszy kwiecień od 60 ponad lat. W okresie od 1 stycznia do 15 kwietnia powinniśmy mieć co najmniej 20 dni z temperaturą 55 stopni F (13 stopni C) lub wyższą. W tym roku mieliśmy... DWA. Dwa dni, gdy temperatura osiągnęła zawrotne 13 stopni C. A ponieważ tutejsze pszczoły nie wylatują z uli dopóki nie będzie 55 stopni F, nic nie jest jeszcze zapylone. Farmy jagodowe już przewidują około 80 procentowy spadek zbiorów, jeśli się nie ociepli i pszczoły nie ruszą. Inne zbiory podobnie. Moje rododendrony, które kwitną zazwyczaj w lutym, ruszyły dopiero w ubiegłą sobotę, gdy było 19 stopni. To samo kamelie japońskie. Kwitną teraz, choć powinny 6-7 tygodni temu. Oby się ociepliło, bo już mi bokiem ta "wiosna" wychodzi.
      • dar61 Bioróżnorodność 01.05.11, 12:22
        A trzeba było zawierzyć Celsjuszowi!
        :-)

        {Enith}, obsobaczając aurę:

        ... tutejsze pszczoły ...

        Biedne są kraje, pszczół tylko roboty oczekujące.
        Po co ma trzmiela rodzina owłoskowaną postać? By niskim temperaturom sprostać, zapylić co się da, nie bacząc na niskie temperatury.

        Wystarczy im zawierzyć, dać im żyć. Dać przetrwać. Nie przeszkadać.
        Ale to pod warunkiem nie dotykania wszystkiego, co zielone, żarłoczną kosiarką, równania do najniższego poziomu, by jakiś golfiarz mógł tam się nie potknąć.

        Nieużytki to nie przeżytki.
        Miedza - to wiedza... ;-)

        ---

        Lataj bączku na mą wiśnię zaokienną, nic, to że plus osiem.
    • baas1 Re: Coś tu nudno 30.04.11, 23:44
      Widzę, że niektórzy obrażeni moim wyskokiem, bo jak to tak, na bardzo poważnym forum niemal eksperckim, ha, profesorskim nawet, sensacji szukać. W takim razie bardzo przepraszam, że śmiałam humoru i werwy trochę zażądać. A tak by the way śluby mnie nie interesują, odkąd swój przeżyłam, nawet angielskie.
      • mjot1 ;-) 01.05.11, 00:44
        Ta... Ono (forum) poważnym wielce się stało... Dorosło, dojrzało... Nazbyt chyba?
        Faktycznie człek obawia się by nie urazić słowem nieopatrznym...
        • agnieszsz Re: ;-) 01.05.11, 11:22
          Nic tak nie poprawia humoru, jak klęska bliźniego. W tym celu zamieszczam dwa zdjęcia. Tak wygląda mój żarnowiec po zimie.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ea/sc/zbzd/MwuRCqZT1MfmssVL0B.jpg

          A oto mój klon palmowy. O tym , że był czerwony, świadczą te dwa listki u dołu.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ea/sc/zbzd/ykhM2S1b1agYlDNHDB.jpg

          • szadoka Re: ;-) 02.05.11, 14:03
            Faktycznie pomor. Ale moze ten biedny klon sie uratuje jednak?
            U mnie nie ma az takiego dramatu. Co prawda budleja znaku zycia nie daje, na calym rozaneczniko cale 3 paczki kwitnace naliczylam ale wielkich strat nie mam.
            Martwie sie tylko brakiem pszczol i trzmieli. Jest ich duzo mniej niz w zeszlym roku. Pszol miodnych to juz w ogole nie widuje, dzikuski jedynie a i tych malutko. W ogole owadow jakby mniej.
          • magze Re: ;-) 02.05.11, 20:41
            A tak, po tej zimie, wygląda w moim ogrodzie dziesięcioletnie wrzosowisko . Całkowita dewastacja- prawie wszystko wymarzło.
            fotoforum.gazeta.pl/photo/6/fh/vj/7ni8/GfhQkOxb5N5aStFnBX.jpg
            • magze Re: ;-) 02.05.11, 20:51
              magze napisała:

              > A tak, po tej zimie, wygląda w moim ogrodzie dziesięcioletnie wrzosowisko . Cał
              > kowita dewastacja- prawie wszystko wymarzło.
              > fotoforum.gazeta.pl/photo/6/fh/vj/7ni8/GfhQkOxb5N5aStFnBX.jpg

              Dla porównania zdjęcie z ubiegłego roku
              fotoforum.gazeta.pl/photo/6/fh/vj/7ni8/f9jLwls9JbBhMJfGZX.jpg
            • baas1 Re: ;-) 04.05.11, 12:46
              No to u mnie też wymarzło, bo tak samo wygląda, a myślałam, że jeszcze coś z tego będzie.
    • meggi79 Re: Coś tu nudno 05.05.11, 10:33
      Kurcze, rzeczywiście pomór :(
      • moo-n Re: Coś tu nudno 05.05.11, 11:19
        Zakładając wrzosowisko trzeba się z tym liczyć, że po którejś zimie wrzosy będą do wymiany.Ogrodowe odmiany są krótkowieczne, a przynajmniej nawet jeśli całkowicie nie zaschną to znacznie stracą na urodzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka