baas1
29.04.11, 23:42
z góry przepraszam za utyskiwanie, bo rzadko zaglądam, a nie wiadomo czego bym chciała. Ale cóś tu nudno się zrobiło, czyżby wszyscy do prac polowych ruszyli i sił nie mają? Tylko koleżanka dagusia333 spróbowała wątku sensacyjnego, że -4 zapowiadają w nocy, ale widzę, że towarzystwo jakiś marazm opanował. Opowiedzieć proszę o energicznym wbijaniu szpadla, boju ekscytującym z perzem czy wzruszeniach przy eksploracji kompostownika. Ja na przykład mogę opowiedzieć o tym, że dzisiaj wieczorem myślałam, że jeża zabiłam drzwiami wejściowymi (wyjściowymi) wychodząc z domu, ale nie zabiłam, tylko się chłopina tak wystraszył, że udawał umarłego, ale po kilku minutach mu przeszło i uciekł. Ale kto mu kazał na wycieraczce siedzieć - to i w łeb oberwał.