Dodaj do ulubionych

Ach ten mech!

24.05.11, 16:23
W moim ogrodzie "japonskim" ma krolowac mech. Trawa - poza pewnymi wyjatkami -
jest chwastem. Moja taktyka polega na tym, ze przywoze mech ogrodowy z innych
ogrodow (z ok. 2 cm warstwa ziemi) i go "sadze" plastrami na czarnoziemie.
Jedyny problem, ktory mam to to ze z tego mchu wyrastaja trawa i chwasty, ktore
systematycznie strzyge i usuwam. Mam nadzieje, ze po jakims czasie dostane czysty
mech. Ale moze istnieje jakis szybszy sposob na pozbycie sie tych niechcianych dodatkow?

PS. Gdy odwiedzalem mszany ogrod Saiho-ji niedaleko Kioto, gdzie cala powierzchnia
bardzo duzego ogrodu pokryta jest tylko mchem (ok. 120 gatunkow) i zapytalem
buddyjskiego mnicha, ktory mnie oprowadzal:

- Ile lat to Wam zajelo, by dostac taki mech?
Jego odpowiedz brzmiala:
- Wie Pan, trzysta lat.

:)
Obserwuj wątek
    • enith Re: Ach ten mech! 24.05.11, 17:33
      Uwielbiam mech!! Dla sąsiadów kłopot, dla mnie jest miłym dla oka dodatkiem w moim ogrodzie. Wielka szkoda, że nie mieszkasz w USA, tu są całe mszane farmy sprzedające mchy z całego globu, do wyboru, do koloru. Ja przymierzam się do zrobienia mszanego szejka i "pomalowaniu" nim przestrzeni między cegłami na moim patio. Przykłady mszanej sztuki naściennej tu:
      www.google.com/search?um=1&hl=en&tbm=isch&sa=X&ei=h8_bTfkChKqwA9yHjMAO&ved=0CDkQvwUoAQ&q=moss+graffiti&spell=1&biw=1920&bih=1074
    • enith Re: Ach ten mech! 24.05.11, 17:43
      A co do trawy i inncyh chwaściorów we mchu, to ja też usuwam ręcznie, a także dbam, żeby ziemia, na której mech rośnie, była jak najbardziej ubita. Im bardziej ubita, tym lepiej czuje się mech, tym gorzej wszelkie inne rośliny. Jak przywozisz sobie płaty mchu, sadź je w ziemi, a następnie ugniataj albo butami albo ubijakiem.
      • onofrio Re: Ach ten mech! 24.05.11, 23:30
        O tak, ziemie mam ubita. Znam takze sposob by spowodowac, zeby czysty mech juz nie
        obrastal trawa ani chwastami. Nauczylem sie tego od ogrodnika w Kodaj-ji Temple
        w Kyoto w marcu. Mech wymaga sporo pracy, ale jest cudowny.
    • dar61 Wątróbka, raz! 24.05.11, 18:48
      Życzę powodzenia w uprawie, ale podejrzewam, że wymagałyby one dużej wilgotności powietrza, akuratnej do tej w strefie monsunowej.

      Przypomniał mi {Onofrio} mój daaaawny eksperyment, kiedy przywiozłem zobie „z natury" piękne kopuły mchów, z dużym zapasem podkładu ziemnego.
      Rosły [pd północy, a jakże] ze dwa lata, a i tak zmarniały, choć skopiowałem im nieckę z podobną kwaśnością, podobnie podpiaszczoną.

      Z nich wylazł i wyżył tylko pewien gatunek, co zrejterował + zdominował + zarósł matczyny trawnik po sąsiedzku, ale o tym cicho - sza, bo się o mym sprawstwie zamierania tego trawnika rodzina dowie, i ...

      Wątrobowce {Onufremu} zachwalam, bo mam i hołubię - by berbeciom roślinną egzotykę gołego ich parasolika demonstrować i o przedroślach wspominać.
      Przy nich byle bambus wysiada banalniejąc...
      • kocia_noga Re: Wątróbka, raz! 24.05.11, 21:38
        Pamiętam ten twój wpis, bo miałam dokładnie to samo - piękna poduszka trwała kilka lat, podlewana, zraszana, chuchana i dmuchana, a wylazło z niej to samo co u ciebie. Oblazło mi kamyki i nawet ładnie wygląda. Od czasu do czasu wywalam ze dwa wioaderka.
        A moss grafitti nie tak mi się podopba, jak moss gardens. Pooglądałam sobie dzięki guglom.
      • onofrio Re: Wątróbka, raz! 24.05.11, 23:38
        Mech nie wymaga monsunow. Najbardziej mszanym miejscem jakie znam jest Kioto.
        Tam w lipcu prazy slonce niemilosiernie, a mimo to mchy nie gina. Owszem, brazowieja,
        ale potem wracaja do koloru zielonego. Japonczycy dziela mchy na dobre i zle.
        Widzialem na ten temat wystawe w ogrodzie Srebrnego Pawilonu Ginaku-ji. Wiosna
        w ich ogrodach widac zastepy ogrodnikow usuwajacych mchy zle. W Kioto nie ma
        praktycznie zimy; temperatura rzadko schodzi ponizej zera. Mchy z mojego ogrodu
        kochaja zime, mroz i snieg. Po zimie sa zielone :)
      • liiona Re: Wątróbka, raz! 26.05.11, 17:18
        Nie wiedziałam że poduszeczki z mchów to wątrobowce, no to teraz wiem.
        W lesie to zaczarowane miejsca:)
        • kocia_noga Re: Wątróbka, raz! 26.05.11, 21:23
          A tak obok tematu - właśnie wróciłam z Krakowa, gdzie na wystawie dotyczącej Huculszczyzny podziwiałam b. starego drewnianego Onufrego, co to mu anioł opłatek raz w tygodniu przynosił. Odziany jeno w (końskie) włosy, zrobił na mnie większe wrażenie, niż japońskie msze ogrody.
          • bia-la Re: Ach ten mech! 27.05.11, 18:33
            A czy mech rośnie na słońcu?
            • enith Re: Ach ten mech! 27.05.11, 19:24
              Wątpię. Zwłaszcza mocne popołudniowe słońce jest dla mchu niezdrowe. Jeśli nie masz cienia, by hodować mech, spróbuj np. karmnik ościcsty (sagina subulata). Na stanowisku słonecznym rośnie super nisko i wygląda zupełnie jak mech. Zresztą jego nazwa potoczna to szkocki/irlandzki mech. Lubi słońce, przepuszczalną glebę, umiarkowane podlewanie i deptanie po nim! Bardzo wdzięczna roślina do posadzenia między płytkami czy jako obramowanie rabaty.
              • onofrio Re: Ach ten mech! 31.05.11, 19:50
                enith napisała:

                > Wątpię. Zwłaszcza mocne popołudniowe słońce jest dla mchu niezdrowe. Jeśli nie
                > masz cienia, by hodować mech, spróbuj np. karmnik ościcsty ([i]sagina subulata[
                > /i]). Na stanowisku słonecznym rośnie super nisko i wygląda zupełnie jak mech.
                > Zresztą jego nazwa potoczna to szkocki/irlandzki mech. Lubi słońce, przepuszcza
                > lną glebę, umiarkowane podlewanie i deptanie po nim! Bardzo wdzięczna roślina d
                > o posadzenia między płytkami czy jako obramowanie rabaty.

                Tak, karmnik oscisty to dobry kompan mchu. U mnie w ogrodzie wspaniale uzupelnia
                mech. W szczegolnosci pieknie zarasta przerwy miedzy kamieniami chodnika.
                W zeszlym roku we wrzesniu widzialem w Ogrodzie Botanicznym w Krakowie
                "dywan" z karmnika wielkosci ok. 3 x 3 metry.

                • minniemouse Re: Ach ten mech! 01.06.11, 00:03
                  mech wymaga przede wszystkiem odpwiedniego pH ziemi. to jest najwazniejsze.
                  dopiero
                  cienia i wilgoci.

                  Mech rosnie w ziemi ubogiej, kwasnej o pH 5.5 lub lekko wyzszym, i zawsze wilgotnej ale nie chlupiaco mokrej.
                  zapytaj w sklepie ogrodniczym czy nie maja mieszanek do robienia ziemi kwasnej
                  w najgorszym wypadku sprobuj podlac rozcienczonym nawozem do rododendronow
                  i azali moze.
                  a moze maja nawet ziemie do mchu?

                  mech, wiadomo, na piasku nie rosnie - zdrowy rozsadek podpowiada.

                  Minnie
    • puma002 Re: Ach ten mech! 03.06.11, 17:22

      Przypomniały mi się archiwalne posty na temat zakładania mszarni:

      forum.gazeta.pl/forum/w,309,8111400,,Dla_mcholubow_czescII.html?v=2

      Więcej można znaleźć wpisując "mszarnia" w wyszukiwarkę.
      • onofrio Re: Ach ten mech! 23.06.11, 20:35
        puma002 napisała:

        >
        > Przypomniały mi się archiwalne posty na temat zakładania mszarni:
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,309,8111400,,Dla_mcholubow_czescII.html?v=2
        >
        > Więcej można znaleźć wpisując "mszarnia" w wyszukiwarkę.
        >
        >


        Bardzo dziekuje za to kompendium o mchach. Szkoda tylko, ze nie ma odnosnych
        ilustracji. Gdy wrzucam nazwe mchu z tego artykulu na google, to dostaje cala
        mase zdjec, ktore - na ogol - sa bardzo rozne. No ale chociaz mam teraz uczone
        nazwy mchow.

        A propos, czy istnieje jakis ilustrowany atlas mchow? Pewnie wszyscy z wyjatkiem
        mnie wiedza, ze istnieje :)

        Sprobuje tego lata ponazywac mchy w moim ogrodzie. Daleko mi do ogrodu Saiho ji
        gdzie jest ok. 120 gatunkow mchu, ale ... jestem optymista ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka