01.06.11, 19:07
witam
nasadziłam w tym roku dużo fasoli szparagowej i mam pytanie, może banalne, ale dla mnie zagwozdka :-)

jak z tej fasoli pozyskać nasiona na przyszły rok :-)? tzn. mam zostawić strączki na krzaku? zerwac? wysuszyć? czekać aż same odpadną? jak je przechowywać? w czymś papierowym (kopercie) będzie ok?

pytam, bo w zeszłym roku miałam fasolę ozdobną, zostawiłam na krzaku i nagle okazało się, ze to co w strączkach było to zgniło :-) rym nawet mi piękny wyszedł ;-)

pytanie nr 2. Na allegro widziałam nasionka różnych dziwnych fasoli (fasol?)... fasolników nawet...
ktoś to uprawia? takie cuda bez włókien ze strączkami po 30 cm? dobre toto? udaje się uprawa?
Obserwuj wątek
    • andziaos Re: fasola 02.06.11, 00:22
      Cuda bez włókien to ja mam ale za chińskie wycinanki ludowe nie wiem, jak się nazywa:)
      Pnąca roślinka (tyczki to podstawa) , strąki ok 20-30 cm ciemno fioletowe ale po ugotowaniu są zielone - no cuda, panie cuda :)

      Włókien niet, chrupkie i smaczne i och i ach.
      • lellapolella Re: fasola 02.06.11, 18:39
        fasolnik chiński miałam kiedyś, wetknęłam dwa do foliaka, rosły przy sznurkach i całkiem przyzwoicie obrodziły; strąki faktycznie długie. Smak, powiedziałabym, przeciętny, no ale o gustach się nie dyskutuje;) Problem w tym, że, aby je przyrządzić, najwygodniej je pociąć i cały urok znika, bo takich długich ani nie obtoczyć w bułeczce ani nic... Raz potraktowałam je jako makaron i zrobiłam z sosem jako spaghetii- bez szału, szczególnie technicznie. Wróciłam do mojej ulubionej żółtostrąkowej szparagówki przeciętnych rozmiarów:)
        Nasiona powinny dojrzeć na krzaku ale czasem jesień jest dżdżysta i prędzej zbutwieją niż im się to uda, niestety. Obstawiasz jedną z roślin jako dawcę i nie zbierasz z niej strąków- niech ona sobie produkuje nasionka w maksymalnym dostępnym czasie. Kiedy strąki są już dojrzałe i zaczynają obsychać :
        1. Wyrywasz całą roślinę i wieszasz łbem na dół gdzieś pod dachem
        2. podcinasz łodygi na samym dole i strąki schną w polu
        Wybór zależy od ciebie, pogody i czasu, który pozostał do przymrozków
        Ja w zasadzie metodę nr1 stosuję przy niskiej fasoli, a nr2 przy tyczkowej.
        Po wyschnięciu strąków wyłuskujemy nasiona, rozsypujemy na sicie, papierze, stolnicy itp. i dosuszamy w normalnej pokojowej temperaturze, bez podgrzewania, Boże broń.
        • kasia_de Re: fasola 02.06.11, 20:06
          dzięki za instrukcję ;-)

          w takim razie nabędę te dziwaczne fasole i będe eksperymentować ;-)
    • dar61 fasola z wkładką 03.06.11, 10:07
      Warto wspomnieć, że fasola wybitnie nie cierpi być uprawiana w tej samej lokalizacji i po sobie, i po swych krewniakach.
      Nawet w lokalizacji 1. działki mogą ją ścigać jej szkodniki, szczególnie grzybowe/ zgorzelowe. I owadzie!

      Jedno z moich najwcześniejszych dziecięcych wspomnien to widok mej Babci łuszczącej - z suchych strąków - fasolę w środku zimy. Z Dziadkiem u boku. U boku wyłączonego telewizora :-)
      Gdy byłem starszy [o wiedzę nabytą], to szczędziłem babci (miała wzrok, pooperacyjnie, 7-dioptrowy) - porady, by nie przechowywała fasoli w suchej jej postaci, a niedługo po zbiorach ją już sobie do tłystów [twistów, wecków] zaprawiała. Oszczędzając tak i energii na wielodobowe tej suchej fasoli namaczanie i wielogodzinne jej obgotowywanie. Oraz na pojawianie się w ziarnie takiej fasoli natrętnego szkodnika - mini chrząszcza, łatwo się na przedwiośniu z suchej fasoli wylęgającego, szczególnie licznego w przypadku częstego wysiewu fasoli/ fasolki/ bobu/ groszku/ soi [...] w jednej lokalizacji działki, działki szczędzącej na chemii.

      Rady tej nie szczędzę {Kasi_de}.
      Nie szczędziłem też tej porady mojej Mamie, ale kiedy ona ten wyląg chrząszczyków - w szczelnym pojemniku chroniącym zimą suche fasolowe etc. ziarno - potwierdziła, a potem potwierdziła to w zupce jarzynowej z dużą dozą fasoli - to mnie objechała była i stwierdziła, że lepiej te zupki "z wkładką" jej smakowały, kiedy z nieświadomością były zjadane.

      Odtąd/ od wtedy fasola na naszym stole zaczęła być już rzadsza - ale szparagówka okrągło i płaskostrąkowa trafiała do słoików obgotowywana w tłysty już na bieżąco.

      ***

      Kukurydza+groszek+ziel./żół./fiol.szparagówka+kiszony ogórek+kropla majonezu=PYCHA!
      Wariant świąteczny - z wkrojonym ananasem i szynką, takoż.
      • dar61 fasola wariant inny, nadal z wkładką 03.06.11, 10:12
        Wariant sałatki z jogurtem antymajonezowym i odrobiną maggi - niewykluczony.
        [GULP!]

        ---

        Dla dociekliwych - wkładka, choć nie wylęgnięta, w wersji młodocianej - w ogródku niechemizowanym - nadal tam w ziarnie jest.
        Ale przynajmniej - ugotowana tuż po zbiorach - chityną w zębach nie chrzęści.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka