Dodaj do ulubionych

roundup na drzewko?

07.06.11, 15:39
Witam, mam problem z drzewkiem samosiejka - klonem. Pomiędzy moim garazem a garazem sąsiada, ktore są usadowione w ostrej granicy, jest z 15-20 cm przestrzeni i tam wysiał się dziki klon, zaczął już wystawać ponad dachy obydwu garaży, ma ze 3 m. wysokości. Boimy się że drzewo rozsadzi ściany budynków. Nie ma tam jak wejść żeby drzewko wykopać. Jak je stamtąd usunąć? Czy rounup da rade?
Obserwuj wątek
    • tamaryszek44 Re: roundup na drzewko? 07.06.11, 22:43
      My w podobnej sytuacji ścięliśmy drzewo na wysokości pół metra nad gruntem, nawierciliśmy otwory i wlaliśmy preparat. Zmarło !
    • wrexham Re: roundup na drzewko? 08.06.11, 06:45
      nie wiem jak bedzie z mlodym klonem, ale wydaje mi sie, ze raczej tegio zabiegu nie przezyje pryskany po lisciach; ja za pomoca randapu walcze z odrostami od scietego (za zgoda urzednikow) klonu jesionolistnego; moj znajomy okreslil ten gatunek jako dendrologiczny chwast i faktycznie zywotne jest jak chwast; odrosty co prawda usychaja, ale nie mam pewnosci co do destrukcyjnego dzialania na korzenie...
      tamaryszku - jaki "preparat" wlewaliscie w nawiercone otwory?
      • szadoka Re: roundup na drzewko? 08.06.11, 08:11
        Ja wlasnie tak ubilam swojego klona jesionolistnego. Otwory w scietym pniaku i randoup do srodka. A samosiejki ( male ) po lisciach.
        • wrexham Re: roundup na drzewko? 08.06.11, 09:47
          ja mam taka karpe, ze gdybym chciala ja wyrwac to polowe dzialki bym sobie zniszczyla...
          do tego nie ma tam dojazdu dla zadnego ciezkiego sprzetu;
          on (ten klon) byl regularnie ciety bo rosl pod linia elektryczna i dlatego calkiem stracil pokrój i porozrastal sie wszerz - tragedia...
          dlatego jakos tak chalupniczo go probuje wyeliminowac;
          czyli nawiercic otwory mozliwie glebokie i ten niesczesny ranap... sprobuje;
          poki co obrabalismy dokladnie z kory sterczace kikuty doslownie w drzazgi, juz grzyby go porosly, a on na wiosne dalej swoje;
      • tamaryszek44 Re: roundup na drzewko? 08.06.11, 19:24
        No właśnie roundup !
        Te drzewko, to był sumak octowiec. Łaził po całym ogrodzie i nawet u sąsiadów zawitał. Podobał mi się bardzo ale musiałam go zlikwidować. Udało się. Nie ma sumaka i nie odrostów.:)
        • gargamelja Re: roundup na drzewko? 09.06.11, 11:19
          A jakie proporcje roundupu zastosowałaś. Nie mogę znależć dawkowania na pojemniku, a w sklepie nie mieli pojęcia.
          • dar61 Ech, mo*de*cy... 09.06.11, 15:31
            {Gargamelja}:

            ...A jakie proporcje (...) Nie mogę ...

            Bez rozcieńczania.
            Radzę też - bez nawiercania. Sięgnąć można między te garaże dyszą spryskiwacza dowolnie długą, patykiem, prętem dowolnie długim - z omotana szmatką - na odrosty z pniaka. W dzień słoneczny, na odrosty kilkulistkowe - nie za późno, nie za wcześnie, nie przed deszczem.
            Kilka razy, do - ufff - skutku.

            Doradzał, niestety, Dar61
            zabójca randapem
            kępy natrętnych, przyfundamentowych lilaków.
            I - u sąsiada - wytrwałego w odbijaniu pniaka ałyczy...
            Na pokutę posadził lilakowi potomka za opłotkami. Dokończy ją, jak znajdzie miejsce na upatrzoną czerwonoowocową śliwę lubaszkę [mirabelkę?]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka