mjot1
22.06.04, 21:16
Nadszedł oto czas, gdy latorośl żabia wypełza ze stawy i rozłazi się po
okolicy.
Więc Moja Zdecydowanie Lepsza Połowa zaczęła przenosić maluteńkie żabki przez
drogę.
Łazi po jezdni zbiera te maleństwa i przenosi w bezpieczne miejsce.
Oczywiście co chwila jakiś przedstawiciel ludności tubylczej lub okolicznej
raczy się zatrzymać i zadać grzeczne pytanie: a co też to pani zbiera tu po
drodze?
Po uzyskaniu odpowiedzi krótkiej acz treściwej: żaby.
Odpowiedź brzmi jednakowo inteligentnie: aha...
Po tak inteligentnym dialogu delikwent oddala się spiesznie. I ten wzrok
wyrażający troskę i obawę lub wręcz bez wyrazu.
Jakież to szczęście, że nie są to czasy wiadome! Toż niechybnie w obronie
jedynie słusznych racji usmażyliby mi Moją Zdecydowanie Lepszą Połowę na
stosie.
A tak przy okazji...
Co właściwie dzieje się z Forum? Wszyscy jakoś powoli milkną...
Czy coś umknęło mej uwadze? Czy jest coś, o czym nie wiem a wiedzieć
powinienem? Może wypisując tu dyrdymały popełniam nietakt jaki?
Najniższe ukłony!
Z taką jakąś nieśmiałością no i zaniepokojony z lekka M.J.