Dodaj do ulubionych

Drzewko cytrynowe

14.05.02, 11:25
Witam ponownie, w ub. roku udzielał mi Pan wyczerpujących porad jak uratowac
ginącę drzewko cytrynowe. Jkoś udało się nam wspólnie przezimować. Cytryna
ponawiała w zimie kilkukrotnie próby wypuszczania nowych pędów ale one szybko
czerniały i obumierały.
Drzewko zostało solidnie przycięte w górnych konarów i zdrewniałych odnóg (
było całe łyse bez jednego liscia ). Od 5-6 tygodni wypuszcza intensywnie nowe
odnóżki, które bardzo szybko przyrastają. Pierwsze mają ok 20-25 cm i pojawiają
sie ciągle nowe az trudno uwieżyć w taka zmianę. Nie podlewam żadnymi nawozów
co by ich nie spalic. Po ostatnich upałach została wystawiona na taras w
miejsce osłonięte od południowego słońca. Czy nowe warunki jak deszcz, czy
słońce ( w słoneczne dni będzie nasłoneczniona do godziny 12-13 ) nie pogorsza
jej stanu. Czy na zewnątrz jest bardziej narażona na przędziorki, mszyce czy
inne paskudztwo.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Drzewko cytrynowe 15.05.02, 21:36
      Witam na forum!
      Cieszę się, że drzewko odżyło, co u cytryny jest normalne. Są to silne drzewa
      rosnące okresowo więc mała przerwa mu nie zaszkodzi. Co do opieki to należy
      postępować z nim jak z rekonwalescentem. Deszcz czy nawet chłody (ale nie
      poniżej 10 w dzień) drzewku nie zaszkodzą, problemem może być jednak słońce.
      Przez pierwsze 2 tygodnie należy roślinę cieniować, aby liście wyrosłe w
      mieszkaniu przyzwyczaić do promieni słonecznych. Dopiero po tym czasie może
      stać na bardziej słonecznym miejscu. Tak naprawdę cytryny lubią miejsca lekko
      ociernione i źle rosną na ostrym słońcu. Ale myślę, że takie przedpołudniowe
      słońce nie powinno jej zaszkodzić. Co do robactwa to tak samo dużo ich w
      mieszkaniu jak i na balkonie, natomiast na balkonie maja mniej komfortowe
      warunki rozwoju.
      Pozdrowienia i jakby (odpukać) coś się działo to proszę dać znać!
      Pozdrawiam,
      Jerzy Woźniak
      • mikmik Re: Drzewko cytrynowe 25.05.02, 20:43
        Witam ponownie. Cytryna od kilku tygodni stoi na tarasie w towarzystwie innych
        drzewek , donic i skrzynek. Kilka dni temu na jednym z dużych liści pojwiły mi
        sie dwa malutkie jak główka od szpilki robaczki koloru jasno bladozielonego (
        jak liście ) z wieloma nóżkami. Śmiem mniemać że to mszyce. Okolica stała się
        kleista. Usunąłem je delikatnie a liście spłukałem wieczorem wodą. Wczoraj
        zauważyłem że po tej gałązce i kilku sąsiednich maszerują sobie MRÓWKI. Nie
        wiem czy mam panikować czy to efekt pojawienia się wcześniej szkodników.
        Poza tym dzisiaj odłamała się od pnia największa z dotychczasowych odnóżek,
        jeszcze cała zielona i delikatna i zastanawiam się czy jest szansa żeby się
        ukorzeniła ( są może jakieś preparaty do szybkiego ukorzeniania, które można
        zastosować w tym tragicznym przypadku :) jak na razie wstawiłem ją do wody z
        odrobiną odżywki dla cytrusów.
        Pozdrawiam Adam
        • jerzy.wozniak Re: Drzewko cytrynowe 28.05.02, 21:04
          746
          Witam ponownie!
          Obecność mrówek to niechybnie oznaka że sa mszyce. Żywią się one lepka i słodką
          wydzieliną mszyc w zamian opiekując się swymi cukrowymi krówkami. Należy
          spodnią stronę liści opryskać Pirimorem i po kłopocie. Opryski należy od czasu
          do czasu powtarzać gdyż mszyce są wszechobecne i atakują niespodziewanie.
          Odłamaną gałązkę można ukorzenić najpierw maczając ja w Ukorzeniaczu B. Nie
          należy wstawiać jej do wody, lecz po pokryciu łodyżki ukorzeniaczem wstawić do
          wilgotnej ziemi do palm lub cytrusów i założyć czapkę z torebki foliowej, aby
          sadzonka miała wilgotne powietrze. Od czasu do czasu czapeczkę zdejmujemy i
          powalmy roślince lekko obeschnąć. Ustawić ja należy w miejscu widnym, ale nie
          bezpośrednio na słońcu!
          Powodzenia,
          Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka