Dodaj do ulubionych

co na piasek

24.02.05, 17:58
mam przy domu dość spory kawałek ziemi,niestety jest tam tylko bardzo
zaniedbany trawnik i śliczniutki żółty piaseczek nie ma ani grama żyznej
gleby.Co w związku z tym można tam umieścić oprócz placu zabaw dla mojej
córki.Muszę nadmienić że jest to strona południowa więc od świtu do wieczora
jest tam słońce.Jestem zupełnym laikiem jeśli chodzi o zakładanie ogrodu i o
wybór roślin jedynie tylko kaktusy przychodzą mi do głowy.Jeśli ma ktoś jakieś
pomysły to bardzo proszę o poradę.
Obserwuj wątek
    • martvica Re: co na piasek 24.02.05, 19:52
      Wow, ja to bym czasem tak chciała - jako posiadaczka kawałka zacienionej i dość
      suchej gliny:D
      Więc tak z pamięci i nie sprawdzając bardzo - piaszczystosłoneczne rośliny nigdy
      mnie nie interesowały jakoś bardzo ze względu na odmiennośc potrzeb -
      macierzanki, dziewanny, mikołajki, krwawnik, pustynnik, smagliczka, rozchodniki
      różne, pięciorniki krzewiaste różne, robinie, sosny, lawenda?
      Krzyczcie na mnie jak piszę cos nie tak, mogę się mylić:)
      • kas584 Re: co na piasek 24.02.05, 21:29
        Nie zazdroszczę widzę że mój piaseczk nie jest taki straszny.Glinę przerabiałam
        u szwagierki więc zalecam przedewszystkim drenaż ziemi ze żwiru ipiasku, jeśli
        chcesz mogę ci troszkę odstąpić ha,ha, a tak na poważnie to powinno przynieść
        skutek a na zacienione miejsca polecam:przylaszczki,goryczki miłki,zawilce,
        ciemierniki,barwinki,kopytniki wiem bo tą stronę swojego ogrodu mam opanowaną i
        bardzo dziękuję za nazwy roślinek.
        • jacekp11 Re: co na piasek 24.02.05, 21:43
          Jeśli to co będzie rosło przy domu będziesz podlewał to możesz uprawiać prawie
          wszystko.Z dala od domu dadzą sobie radę drzewa - sosny,świerk
          kłujący /srebrny/,jodła kalifornijska.
    • basia961 Re: co na piasek 25.02.05, 08:01
      Mam ogród na piasku. Piasek nie jest przeszkodą ale nieco utrudnia założenie
      ogrodu. Rośliny dobierałam ze względu na stanowisko, nie na ziemię jakiej
      potrzebują. Pod każdą roślinę kopałam duży dołek i sypałam ziemię odpowiednią
      dla danej rośliny (jaka to ziemia powiedzą w sklepie). Ziemi pod duże rośliny
      trzeba sypać nawet worek 80- 100 litrów. Potem podlewanie, bardzo obfite,
      szczególnie na początku gdy roślina ma jeszcze mały system korzeniowy.
      Wyrośnięte rośliny radzą sobie właściwie same (poza okresami suszy), ukorzeniają
      się głęboko i wilgoć czerpią z głębszych warstw ziemi. Trzeba też dbać o
      nawożenie, piach jest ubogi w składniki potrzebne roślinom.
      Moje rośliny pielęgnowane tak jak napisałam rosną bardzo dobrze. Mam nawet, na
      tym piachu, wierzby.
      Problemem jest trawnik, wysycha bardzo łatwo. Stopniowo ograniczam jego
      wielkość, dosadzam nowe rośliny.
      Tak więc radzę dobrać rośliny ze wzdlędu na stanowisko, cieniolubne w pełnym
      słońcu nie będą rosły. Jakie gatunki najlepiej zapytaj w sklepie ogrodniczyn lub
      u producenta (ja kupuję u producenta, cena przynajmniej o połowę niższa, przy
      dużej ilości ma to znaczenie).
      Mój sąsiad chciał mieć rododendrony od południowej strony, posadził najpierw
      kilka drzew a jak te urosły i zacieniły kawałek działki, posadził pod nimi
      rododendrony. Można więc poradzić sobie i ze słońcem, wymaga to tylko cierpliwości.
      Życzę powodzenie i pozdrawiam
    • natka00 Re: co na piasek 25.02.05, 08:50
      W moim 700mkw ogrodku na początku była łąka, i tam pasły sie krowy i co za tym
      idzie nawoziły te łąkę skutecznie... potem kupiliśmy tę działkę. Nawieźliśmy na
      działkę około 50 wywrotek ziemi... a ten Piasek Drań Jeden wylazł z ukrycia. I
      tym sposobem jest Go wszędzie pełno.
      W kolekcji roślin które to znoszą są:
      -wrzosy- mam juz trzy wrzosowiska
      -brzozy- co jest dziwne szczególnie że u nas sucho
      -świerki serbskie - co chyba nikogo nie dziwi
      -jodły kanadyjskie
      - sosny czarne
      - rododendrony, azalie, magnolie różaneczniki w niewielkich ilościach
      -wiciokerzwy rosną wyśmienicie, chociaż to chyba zasługa sąsiadów są tacy
      mili...
      Ale się rozpisałam....
    • wihenek Re: co na piasek 25.02.05, 09:25
      Posadź sobie winnicę. Winorośla bardzo lubią słoneczko, a piasek im nie
      przeszkadza bardzo jak krzaczki są zaszczepione na odpowiednich podkładkach np
      Kober 5BB lub SO4.
    • bea75 Re: co na piasek 28.02.05, 10:52
      U mnie na piaszczystej i bardzo słonecznej działce z powodzeniem rosną sosny,
      różnej odmiany jałowce, wrzosy, lawenda. Zamierzam posadzić w tym roku
      perukowca podolskiego. Dla bardziej wymagających roślinek przygotowuję dołki z
      lepszą ziemią. Dodatkowo ściółkuję ziemię / piaseczek korą która nieco polepsza
      jakość ziemii i zatrzymuje wilgoć.
      pozdrawiam
      • wcyrku1 Re: co na piasek 28.02.05, 14:57
        Cieniować przez pierwsze 50 lat, póżniej da się wytrzymać. Dołki z żyzną
        ziemią to za mało dla roślin nie lubiących przesuszania np rododendrony czy
        bor.ameryk. Głębiej na spód glina lub skrawki foli.
        • basia961 Re: co na piasek 28.02.05, 16:11
          Borówki amerykańskiej nie mam - mam borówkę kamczacką, świetnie sobie radzi, ma
          bardzo smaczne owoce.
          • wcyrku1 Re: co na piasek 28.02.05, 17:32
            B. amer. jest o wiele... ale i o wiele ma większe wymagania. miałem kilka
            krzaczków j. kamcz. ładnie rosły na piasku, ale nigdy nie pojadłem.
            Dojrzewające jagody tak latwo opadają, byle wietrzyk listkiem poruszył, byle
            ptaszek zatrzepotał skrzydełkiem i wszystkie leżą pod krzaczkiem. Jak jechałem
            sob-niedz. jakieś stworki leśne wcześniej wszystko zjadały. Przesadziłem je na
            drugą stronę dróżki - przepraszam - na drugą stronę ul Sosnowej na teren Lasów
            Państwowych.
            • basia961 Re: co na piasek 01.03.05, 06:58
              Jagody mojej borówki nie opadają. Leśnych stworków nie mam, mam domowe i
              sąsieckie stwory (syn, 10 lat + jego kumple + piłka). Ale w ogrodzie jestem na
              stałe, pierwszy "obchód" o świcie po rosie i później krzątam się przez cały
              dzień. Może opadanie jagód to nie wina stworków tylko za mało kwaśnej ziemi (
              musi być pH 3.5 według poradników).Pozdrawiam
              • 1szylider A nie za kwaśno? 01.03.05, 15:11
                Witam!

                Bo ja słyszałem i czytałem raczej o 4,5 - 5,5 pH.

                Może też jest za sucho?

                Przypomninam, że wszystkie wrzosowate jednak bardzo sa żarłoczne wobec wapnia,
                gdyz zawieraja go w tkankach aż tyle co rośliny wapniolubne.

                Jednak potrafią go zdobywać z bardzo kwasnego podłoża i pobierają bardzo
                intensywnie, co sprawia iz na glebach słodkich alkazują swoje srodowisko
                wewnętrzne i choruja na chlorozę.

                Zaleca się jednak do torfów sfagnowych(sic!) dodatek do 1-2g/l siarczanu wapnia
                czyli gipsu.

                Nawożenie kredą jest znacznie bardzaiej ryzykowne nie mówiąc już o wapnie
                palonym.

                Wrzosowate wykazują wiekszą tolerancje na pH gdy jonem podwyższającym pH jest
                magnez, zatem celowe jest zamiast CaCo3 stosowanie dolomitu, ze zgledu na
                antagonizm Mg-Ca.

                Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
                Pozdrawiam i zapraszam!
                gg 172 85 85
                • joasia72 Re: A nie za kwaśno? 01.03.05, 19:46
                  Zrozumiałam tak mniej więcej do "...pobierają bardzo intensywnie...".
                  Resztę możesz przełożyć na polski? Bo ja na chemii czytałam pod ławką Pana
                  Samochodzika. Mam różaneczniki, trochę wrzosów i wrzośców.
                  Pozdrawiam
                  Joanna
                  • 1szylider Re: A nie za kwaśno? 01.03.05, 23:25
                    joasia72 napisała:

                    > Zrozumiałam tak mniej więcej do "...pobierają bardzo intensywnie...".
                    > Resztę możesz przełożyć na polski? Bo ja na chemii czytałam pod ławką Pana
                    > Samochodzika. Mam różaneczniki, trochę wrzosów i wrzośców.
                    > Pozdrawiam
                    > Joanna

                    Witam!

                    Poczytaj Czekalskiego pozatem polecam strone Jana Ciepłuchy:
                    www.cieplucha.com.pl/
                    Zreszta wszystko co o rodonendronach stosuje sie do wzszystkich wrzosowatych.

                    MOże z wyjatkami, ale podobne wyjatki są również w rodendrobnach.



                    Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
                    Pozdrawiam i zapraszam!
                    gg 172 85 85
    • 1szylider Dąb czerwony 28.02.05, 22:18
      Witam!

      Dąb czerwony jest praktycznie jedynym debem na piaski,gdzie rośnie najszybciej
      z dębów.

      jest pondto gatunkiem biocenotworczym, dostarcza dużej ilości cennej ściólki.


      Pozatem żarnowiec,...

      Jak cos mi sie przypomni , to dopiszę.


      Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
      Pozdrawiam i zapraszam!
      gg 172 85 85
      • lukaszkozub Re: Dąb czerwony 01.03.05, 22:45
        Jako właściciel 10 metrowego dąbka czerwonego, który urósł na szczycie wydmy
        taki w ciago ok 20 lat ostrzegam: jęsli ktos nie ma działki wielkości parku
        pałacowego lepiej nie sadzić tego debu ( i w ogóle duzych i rozłozystych
        drzew), mój dabek ma np. koronę, któta teraz szczelnie zacienia powierzchnię ze
        100 m2...
        Polecam raczej brzozę bo ma wąską koronę.
        Robinię tez odradzam, bo jak juz się ja posadzi to uwoilnić się od niej nie
        można, i nie tylko od niej ale takze od jej licznego, kolczastego i mnożącego
        się z korzeni potostwa.
        podobnie jest z sumakiem octowcem, tylko, że to akurat dość sympatyczne małe
        drzewko.
        Na słońce i pisek polecłbym jakieś sosny, np. czarną lub jej mniejszych
        bliskich krewnaków (jak sosna dalmatyńska czy bośniacka), czy sosnę żołtą
        (przez pierwsze 20 lat tez rosnie dość powoli). Jesli klimat okolicy jest dośc
        łagodny (na zach od Wisły) to także zywotnik wschodni, choc ostatnio w sklepach
        trudno go dostać. Oraz oczywiście jałowce wszystkich maści i odmian (może poza
        J. squamata "Meyeri" ,który lubi wilgotniejsze stanowiska). oprócz tego cała
        gama krzewów. Jesli cos ma kolce i wyglada jakby pochodziło z pustyni to się
        nadaje np. złotokapy, karagany, pigwowce, berberysy itp. Oraz na rabaty różne
        sukulenty jak rozchodniki, rojniki itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka