Dodaj do ulubionych

Grzyby w ogródku

28.04.05, 01:17
Tak bardzo chciałabym je mieć pod świerczkami, brzózkami, czy modrzewiami,
które od niedawna już u mnie rosną :)
Słyszałam, że aby pokazały się w ogrodzie, należy wszelkie grzybowe odpady-
robaczywki, wkopywać w ziemię na głębokość szpadla i po jakimś czasie,
powinny się pokazać grzyby.
Tak robiłam w ubiegłym sezonie, a że grunt jest podatny, świadczą pokazujące
się w trawie pieczarki, a jesienią opieńki.

Czy taki sposób produkcji grzybni jest skuteczny?
Może jest jeszcze jakiś inny? Napiszcie :)

A przy okazji: NA SŁOWACJI JUŻ SĄ GRZYBY!
O, proszę:
www.nahuby.sk./sources/fotosutaz_detail.php?id=11275
www.nahuby.sk./sources/fotosutaz_detail.php?id=11275


Obserwuj wątek
    • nnike Re: Grzyby w ogródku 28.04.05, 01:21
      Wkleiłam dwa razy ten sam link, a miał być jeszcze ten:

      www.nahuby.sk./default.php
      • basia961 Re: Grzyby w ogródku 29.04.05, 07:44
        Mój mąż uparcie od lat "sadzi" grzybowe odpady i nic mu nie wyrasta. I chyba nie
        wyrośnie bo grzyby które zbieramy są niedojrzałe (dojrzałe to dla nas zgniłki),
        grzyby potrzebują też odpowiednich warunków, nie tyle ziemi co raczej
        odpowiedniego drzewa - w lesie nie rosną byle gdzie, każdy gatunek grzybów w
        pobliżu innego gatunku drzewa.Dochodzą też takie "drobiazgi" jak wilgotność i
        nasłonecznienie. Pieczarki rosną na łąkach, mogą więc rosnąć w ogrodzie. Uprawa
        "szlachetnych" gatunków grzybów nikomu się jeszcze nie udała, podejmowano takie
        próby.
        Sąsiad przywiózł świerki z lasu, wykopywał je z dużą bryłą ziemi, a więc i
        grzybnią, i u niego, pod tymi świerkami, rosną maślaki. Ale takiego sposobu
        "uprawy" grzybów nikomu, z oczywistych względów, nie polecam.
        • nnike Re: Grzyby w ogródku 29.04.05, 08:34
          Zobacz, Basiu, że da się:

          ogrod.mm.com.pl/foto/grzybki_w_ogrodzie.htm
          i to ile rodzajów! Musi być jakiś sposób :)
          • mifsc Re: Grzyby w ogródku 29.04.05, 20:19
            Kup sadzonki świerka, modrzewia, brzozy w nadleśnictwie. Kupiłem kiedyś tam
            modrzewie o zbierałem co tydzień 21 maślaków :))
            Pod brzozami rosną kozaki.
            • nnike Re: Grzyby w ogródku 29.04.05, 23:06
              O właśnie, to jest myśl :)
              Teraz trzeba by poszukać jakiegoś odpowiedniego w okolicach Krakowa.
              Może ktoś zna takie nadleśnictwo?
              • basia961 Re: Grzyby w ogródku 30.04.05, 06:53
                Zgoda, pamiętajcie jednak że rośliny z nadleśnictwa rosną w leśnej szkółce i do
                ogrodu "wprowadzają się" razem z leśną ziemią. A "z leśną ziemią" znaczy z
                grzybnią która w tej ziemi jest. To przypadek taki jak opisałam dot. majego
                sąsiada, tyle że on rośliny, mówiąc dosadnie, ukradł z lasu.
                Umieszczanie resztek grzybów pod drzewami to zupełnie coś innego - taka operacja
                nie da oczekiwanego rezultatu.
                Fotografie sa bardzo ładne, zwracam uwagę na jeden malutki szczegół - to jest
                ogród leśny, za płotem jest las. A las to grzyby i nie ma to nic wspólnego z
                uprawą tychże w "zwykłym" ogrodzie.
                Pozdrawiam
              • mifsc Re: Grzyby w ogródku 30.04.05, 22:31
                A która dla Ciebie jest intereująca strona Krakowa?
                Północ - Nadleśnictwo Miechów, ma dużo leśniczówek ze szkółkami
                Wschód - Nadleśnictwo Niepołomice, leśniczówki j.w.
                Zachód - Nadleśnictwo Krzeszowice z siedzibą w Zabierzowie, leśniczówki j.w.

                krzeszowice.krakow.lasy.gov.pl/
                Zadzwoń do nich, doradzą gdzie możesz kupić.
                :)
                • nnike Re: Grzyby w ogródku 30.04.05, 22:49
                  Dzięki :)
    • ignorant11 Re: Grzyby w ogródku-moje doswiadczenia 02.05.05, 03:20

      Sława!

      Ciagle cos mi wyrasta, ale oczywiscie nie sa to te upragnione:((((

      Kiedys regularnie rosły mi kozaki czerwone, jednak znikneły gdy wyciałem osiki.

      Kiedys przez kilka sezonów bywaly kurki pod brzoza, ale ostatnio nie widziałem
      ich.

      Pod dębami ani pod sosnami( róznych gatunków) nie rosna grzyby.

      Na plantacji choinkowej rosną na przerębach muchomory i bardzo rzadko maslaki

      Pod modrzewiem( japońskim) przez pare sezonów masowo owocowały maslaki, ale
      inne od typowych, według opisów chyba jest to maslak zólty.

      Przez 2-3 sezony pojawiały mi sie okratki australiskie.

      Ogórd nawoże butwina lesną szczególnie iglaki i rododendrony, równiez nie
      wymiatam, ale podmiatam pod nie spadle liscie drzew róznych gatunków, głownie
      debowe.

      Oczywisće przynosze z lasu kapelusze nawet starych grzybów i zakopuje je w
      ściółce, ale metode krytykował Jurek- expert.

      Zamiast tego polecał zakopywanie ziemii mineralnej zpobranej z 15cm cyli na
      sztych, co o tyle potwierdzaja moje doswiadczenia, że kiedys miałem kanie, po
      tym jak przesadziłem do ogrodu tak jak sie przesadza rosliny z bryła ziemii.
      Owocniki pojawiały się po kilknascie przez pare lat. Moze zaszkodziło im
      koszenie trawy, bo gdy były owocniki to była ona kolan pod drzewami owocowymi w
      promieniu kilku metrów od posadzonego owocnika...

      Słyszałem od paru osób, że nawozenie ogrodu butwina powodowalo9 pojawianie sie
      grzybów, ale mnie sie nie udało...

      Więcej grzechów nie pamietam:)))

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • nnike Re: Grzyby w ogródku-moje doswiadczenia 02.05.05, 09:34
        Heh, rodzina pomyśle, że zwariowałam, kiedy pójdę do lasu na grzyby, z zapasem
        reklamówek i spróbuję je zbierać do nich razem z kawałkami podłoża :D

        Takiego sposobu jeszcze nie próbowałam, a rodzi nadzieję, więc dlaczego nie?

        Miałam już u siebie w ogródku przyblokowym borówkę (czarną jagodę), której
        krzewinki przywiozłam z lasu i przyjęły się pod starym świerkiem, a nawet
        owocowały! Może zabrzmi to kosmicznie, ale zniszczyła je nasza domowa...
        sroczka, której tak zamakowały owoce, że wyrwała całe krzaczki :(

        Teraz mam wreszcie własny ogród i spróbuję, czym las zechce podzielić się ze
        mną :)

        Dzięki za pomysły!
        • ignorant11 Re: Grzyby w ogródku-moje doswiadczenia 02.05.05, 23:03
          Sława!

          Ja tez przynosze z lasu rózne roslinki: zawilce, borówki...
          :)))


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          • maika7 Re: Grzyby w ogródku-moje doswiadczenia 03.05.05, 08:33
            Gdyby to były powszechniejsze zachowania to szybko nie mielibyśmy lasów....

            M.
            • q.bek Re: Grzyby w ogródku-moje doswiadczenia 03.05.05, 09:10
              Wrecz przeciwnie jesli kwiaty lesne dostana sie na salony - to sadzonki bedzie
              mozna nabyc w kazdym sklepie ogrodniczym.
              Tak jest z zawilcami w tej chwili sa juz w sprzedazy odmiany ogrodowe i te sa
              bardziej odporne niz lasne.
              Albo konwalia ktora jest tez pod ochrona.
              Sadzonki mozna kupic nawet na targu i nie sa to roslinki pochodzace z
              wykopalisk tylko rozmnozone w ogrodach.
              Albo barwinek w tej chwili znany tylko jako roslina ogrodowa a to przeciez
              przyniesione bylo z lasu;-9
              • maika7 Re: Grzyby w ogródku-moje doswiadczenia 03.05.05, 09:21
                Usciślę. Hodowanie roślin leśnych rozmnażanych w gospodarstwach ogrodniczych -
                jak najbardziej. Wynoszenie grzybów z grzybnią i podłożem, roslin z glebą z
                lasu - nie.

                :-)
                M.
                • ignorant11 Re: Grzyby w ogródku-moje doswiadczenia 06.05.05, 04:53
                  Sława!

                  A czemu nie?

                  Przecież one fgina w lasach w wyniku zrywki itp, pozatem gdy las nie jest
                  rezerwatem ani nie przynosimy rosliny chronionej, to czemu nie?

                  Np zaraz podrzuce kontrowersyjna sprawe przenoszenia storczyków, a to ma sie je
                  zostawić aby zwierzyna zgryzła lub zginely po zaoraniu łaki lub w wyniku
                  opryskania, wypalania itp?

                  Ja jestem zwolennikiem ochrony przyrody, ale nie fanatyzmu.

                  Kiedys ktos naskoczył na mnie za zbieranie podrostu cisowego w parku
                  miejskim:)))

                  Kiedyś jakis tam domorosły ekolog nawzreszczał na mnie za wyciecie osik w moim
                  ogrodzie (sic!!!)

                  Inny medrzec krzyczał na mnie gdy wycinałem choinki:))), że niby niszczę
                  przyrodę i on mnie wsadzi do więzienia(sic!!)




                  Pozdrawiam i zapraszam na:
                  Forum Słowiańskie
                  • maika7 Nie - dlatego, że: 06.05.05, 07:17
                    - pojedyncze przypadki - nie zaszkodzą lasom, ale juz wyobraź sobie "modę" na
                    rośliny lesne pozyskiwane z lasu - tak jak masowe grzybobrania (cóz złego w
                    zwykłym zbieraniu grzybów prawda?). Las po wycieczce zakładowej wygląda
                    zazwyczaj na nieco zmarnowany i mocno zaśmiecony.
                    - żeby wiedzieć czy zabierasz roslinę chronioną czy nie - musisz mieć pewna
                    wiedze - jaki % odwiedzajacych las zna rosliny chronione?
                    - miejsce ze storczykami powinno podlegac ochronie - wiem - w tej chwili to
                    teoria, zgryzanie przez zwierzyne storczykom "nie wadzi" :-)
                    - jestem zwolenniczką ochrony przyrody, a nie fanatyzmu - musielibyśmy uściślic
                    co każde z nas rozumie przez fanatyzm w ochronie przyrody
                    - może jak zabierałes podrost cisowy z parku - spotkałeś sie z zarzadcą tego
                    parku. Jeśli w parku zarządzanym przeze mnie ktoś chcialby cos wykopac -
                    wolałabym, żeby mnie spytał, a nie sie szarogęsił....
                    - ile lat miały wycinane osiki?
                    - a choinki wycinałes skąd???

                    :-)
                    M
                    • 1szylider Re: Nie - dlatego, że: 06.05.05, 16:35
                      maika7 napisała:

                      > - pojedyncze przypadki - nie zaszkodzą lasom, ale juz wyobraź sobie "modę" na
                      > rośliny lesne pozyskiwane z lasu - tak jak masowe grzybobrania (cóz złego w
                      > zwykłym zbieraniu grzybów prawda?). Las po wycieczce zakładowej wygląda
                      > zazwyczaj na nieco zmarnowany i mocno zaśmiecony.
                      > - żeby wiedzieć czy zabierasz roslinę chronioną czy nie - musisz mieć pewna
                      > wiedze - jaki % odwiedzajacych las zna rosliny chronione?
                      > - miejsce ze storczykami powinno podlegac ochronie - wiem - w tej chwili to
                      > teoria, zgryzanie przez zwierzyne storczykom "nie wadzi" :-)
                      > - jestem zwolenniczką ochrony przyrody, a nie fanatyzmu - musielibyśmy
                      uściślic
                      >
                      > co każde z nas rozumie przez fanatyzm w ochronie przyrody
                      > - może jak zabierałes podrost cisowy z parku - spotkałeś sie z zarzadcą tego
                      > parku. Jeśli w parku zarządzanym przeze mnie ktoś chcialby cos wykopac -
                      > wolałabym, żeby mnie spytał, a nie sie szarogęsił....
                      > - ile lat miały wycinane osiki?
                      > - a choinki wycinałes skąd???
                      >
                      > :-)
                      > M


                      Witam!

                      Wykopanie grzyba to to samo co jego zebranie...

                      Osiki miały z 15 - 20 lat...

                      Podrost cisowy jest rutynowo niszczony koszeniem trawy

                      A choinki wynam u siebie



                      Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
                      Pozdrawiam i zapraszam!
                      gg 172 85 85
                      • maika7 Re: Nie - dlatego, że: 06.05.05, 17:32
                        > Wykopanie grzyba to to samo co jego zebranie...

                        grzyb = grzybnia + owocnik. Zbierając grzyby zbieram ich owocniki - grzybnia
                        zostaje... Dla mnie wykopanie NIE RÓWNA się zebranie :-)

                        > Osiki miały z 15 - 20 lat...

                        Na Twoim terenie? Nie czepiałabym się :-)

                        > Podrost cisowy jest rutynowo niszczony koszeniem trawy

                        No to co? Nie Twój prywatny teren - pogoniłabym ludzi z łopatami z parku gdzie
                        pieprz rośnie... Zwłaszcza, gdybym opiekowała się tym parkiem :-)

                        > A choinki wynam u siebie

                        Nie ma sprawy - do pewnego wieku :-)

                        :-)
                        M.
    • maika7 Re: Grzyby w ogródku 03.05.05, 10:31
      >>Tak bardzo chciałabym je mieć pod świerczkami, brzózkami, czy modrzewiami,
      które od niedawna już u mnie rosną :)
      Słyszałam, że aby pokazały się w ogrodzie, należy wszelkie grzybowe odpady-
      robaczywki, wkopywać w ziemię na głębokość szpadla i po jakimś czasie, powinny
      się pokazać grzyby.

      Nnike - pomysł z zakopywaniem resztek grzybów w ogródku jest niezły pod
      warunkiem, że zakopuje sie (albo tylko wykłada i lekko przykrywa ściółką)
      określone gatunki grzybów pod określonym gatunkiem drzewa. Większośc grzybów
      jadalnych to grzyby, które, żeby urosły musza mieć odpowiedniego "towarzysza" w
      postaci okreslonego gatunku drzewa. Żeby grzybnia wydała owocniki musi najpierw
      nawiązac kontakt (zrosnać się) z korzeniami odpowiedniego drzewa. To proces,
      który trwa długo i w warunkach odrodowych rzadko sie udaje.
      Ale próbowac można :-) Pod modrzewie wyłóż maślaka żółtego, pod sosne maślaka
      zwyczajnego, pod sosne i świerk - podgrzybka brunatnego, kurki, prawdziwki. Pod
      brzozy - koźlarze. Pod dęby, buki, graby - prawdziwki.


      >>Tak robiłam w ubiegłym sezonie, a że grunt jest podatny, świadczą pokazujące
      się w trawie pieczarki, a jesienią opieńki.

      Pieczarki nie tworzą związków z drzewami. Będą rosnąć w Twoim ogródku dopóki
      nie wyczerpią potrzebnych im składników pokarmowych :-)
      Opieńki potrzebują z kolei starszych, chorych drzew lub resztek drewna.

      Powodzenia :-)
      M.
      • wari Re: Grzyby w ogródku 03.05.05, 13:20
        Brakuje słów na barbarzyństwo które się tu propaguje. Wynoszenie grzybów z
        lasu !!! Co to za pomysł.
        • maika7 Wari nie jadasz grzybów leśnych? 03.05.05, 13:38
          Zazwyczaj grzyby wynosi sie z lasu :-))
          Fajnie, jeśli same owocniki bez grzybni i podłoża.
          Barbarzyństwo zxaczyna sie tam, gdzie idziemy do lasu z łopatą (wykopać
          owocniki z grzybnią) lub z grabiami - na kurki w celach zarobkowych.
          M.
        • ignorant11 Re: Grzyby w ogródku 06.05.05, 04:57
          wari napisał:

          > Brakuje słów na barbarzyństwo które się tu propaguje. Wynoszenie grzybów z
          > lasu !!! Co to za pomysł.

          Sława!
          ?????????????????

          A ja propaguje jeszcze wieksze "barbarzynstwo" jak wyrąb:)))


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
      • nnike Nie uwierzycie!! 03.05.05, 16:33
        Właśnie wróciłam z ogrodu, po którym chodziłam między burzami.
        Na "jesiennym" pieńku, na końcu sadu, pod siatką, rosną... opieńki!!!
        Cała kolonia! 3 maja!
        • maika7 Nie uwierzymy 03.05.05, 16:47
          odetnij dojrzały kapelusz i połóż na kilka godzin na kartce papieru w chłodnym
          miejscu. Jesli po kilku godzinach będziesz miała na kartce białe zarodniki to
          poprosze Cię jeszcze o spróbowanie czy grzybki nie są gorzkie w smaku. Jesli
          będziesz miała ciemne zarodniki to gratuluję spotkania z łuszczakiem zmiennym :-
          )
          • nnike Re: Nie uwierzymy 03.05.05, 16:50
            Wrzucę fotki na "Ogrody", jak naprawię swój komputer :)
            • maika7 Chętnie zerknę :-)) 03.05.05, 16:58
              popatrz jeszcze tu:

              www.grzyby.pl/gatunki/Kuehneromyces_mutabilis.htm
              czy to były te grzybki ? Wiosną stawiam na nie bardziej niz na opieńki :-)))
              M.
              • nnike Re: Chętnie zerknę :-)) 03.05.05, 17:00
                Nie takie. Normalnie nasze są beżowe, czubate i mają czarne łuseczki, jak mają
                opieńki i rosną na tym samym pniu co w jesieni.
                • maika7 ooo, to chyba przyjdzie mi uwierzyć :-) 03.05.05, 17:05
                  ale i tak chętnie spojrzę na zdjęcie. O tak wczesnym pojawię opieniek nigdy nie
                  słyszałam :-)
                  M.
                  • nnike Re: ooo, to chyba przyjdzie mi uwierzyć :-) 03.05.05, 17:06
                    Chętnie z Tobą pogadam, bo widzę żeś fachowiec od spraw, które są mi tak
                    bliskie :)
                    • maika7 zapraszam na pogaduchy grzybowe :-) 03.05.05, 17:12
                      - w tym wątku
                      albo
                      - na maika7@gazeta.pl
                      albo
                      - forum dla "grzybowych maniaków"
                      www.bio-forum.pl/messages/board-topics.html
                      :-)))
                      M.
      • basia961 Re: Grzyby w ogródku 03.05.05, 18:35
        To zjawisko współżycia drzew z grzybami nazywa się mykoryza. Niestety nie udało
        się jej uzyskać w warunkach "sztucznych". Powodem jest wysoki stopień
        skomplikowania i wielość niezbędnych czynników. Próby podejmowano z powodów
        czysto komercyjnych - szlachetne gatunki grzybów są poszukiwane i przez to drogie.
        • maika7 O jakie sztuczne warunki Ci chodzi? 03.05.05, 18:44
          zajrzyj np. tu:

          mikoryza.pl/
          szczepiionki mikoryzowe stają się codziennością.

          W glebie szkółek lesnych młode sadzonki drzew są od razu zasiedlane przez
          charakterystyczne dla danego gatunku drzewa gatunki grzybów.

          Nie udało się natomiast wyhodować owocników grzybów mikoryzowych w warunkach
          sztucznych - labolatoryjnych mimo, że grzybnia namnaża się nieźle :-)

          :-)
          M.
          • basia961 Re: O jakie sztuczne warunki Ci chodzi? 04.05.05, 06:23
            Nie udało się uczynić z tego procesu opłacalnego, tzn. udającego się zawsze i
            dającego hodowcy pewność powodzenia.
            W każdym razie - sypanie pod drzewa, w ogrodzie resztek grzybów nie da grządki z
            grzybami. Inne wspomniane tu sposoby, szczególnie przenoszenie ściółki z lasu
            czy wycinanie grzybów razem z grzybnią nie wydaja mi się właściwe. Lasu niszczyć
            nie wolno.
            • maika7 Re: O jakie sztuczne warunki Ci chodzi? 04.05.05, 07:14
              :-) Oczywiście. Nie udało się :-)

              Masz tez racje, że sypanie resztek grzybów pod drzewa nie da grządki z
              grzybami, ale chyba Nnike chodzi o to, żeby mieć grzyby w ogrodzie, a nie
              tworzyc plantację prawdziwków :-) Sypanie resztek grzybowych daje w tym wypadku
              większe prawdopodobieństwo uzyskania owocników niż ich niesypanie :-) Próbowac
              warto.

              Zgadzam się z Tobą całkowicie w sprawie wynoszenia z lasu grzybów z grzybnią -
              napisałam o tym wyżej - to barbarzyństwo.

              :-)
              M.
              • basia961 Re: O jakie sztuczne warunki Ci chodzi? 04.05.05, 08:50
                Miło od rana tak zgodnie...
                W grzybobraniu najlepsze jest chodzenie po lesie, powoli, spokojnie, w
                skupieniu. Dla mnie to najlepszy relaks, mniejsza o grzyby, nie lubię ich
                specjalnie. Las o świcie zamglony, zarosiały, tajemniczy i dostojny...
                Pozdrawiam, Basia
                • maika7 Miło :-)))) 04.05.05, 09:15
                  Dla mnie i las i grzyby są ważne - bo jestem "grzybojadem". Mogę je jeść na
                  śniadanie, obiad i kolacje :-)

                  Łazęgowanie po lasach - uwielbiam :-)))

                  :-)
                  M.
              • nnike Re: O jakie sztuczne warunki Ci chodzi? 04.05.05, 17:55
                maika7 napisała:

                > Zgadzam się z Tobą całkowicie w sprawie wynoszenia z lasu grzybów z grzybnią -

                > napisałam o tym wyżej - to barbarzyństwo.
                >
                > :-)
                > M.

                Co dziwne, również się z tym zgadzam, chodź brzmi to wszystko niesłychanie
                komicznie, zwłaszcza że "trafienie" przeze mnie prawdziwego prawdziwka jest
                porównywalne z dobrym trafieniem w Lotto :D
      • ignorant11 Re: Grzyby w ogródku 06.05.05, 04:56
        maika7 napisała:

        > >>Tak bardzo chciałabym je mieć pod świerczkami, brzózkami, czy modrzew
        > iami,
        > które od niedawna już u mnie rosną :)
        > Słyszałam, że aby pokazały się w ogrodzie, należy wszelkie grzybowe odpady-
        > robaczywki, wkopywać w ziemię na głębokość szpadla i po jakimś czasie,
        powinny
        > się pokazać grzyby.
        >
        > Nnike - pomysł z zakopywaniem resztek grzybów w ogródku jest niezły pod
        > warunkiem, że zakopuje sie (albo tylko wykłada i lekko przykrywa ściółką)
        > określone gatunki grzybów pod określonym gatunkiem drzewa. Większośc grzybów
        > jadalnych to grzyby, które, żeby urosły musza mieć odpowiedniego "towarzysza"
        w
        >
        > postaci okreslonego gatunku drzewa. Żeby grzybnia wydała owocniki musi
        najpierw
        >
        > nawiązac kontakt (zrosnać się) z korzeniami odpowiedniego drzewa. To proces,
        > który trwa długo i w warunkach odrodowych rzadko sie udaje.
        > Ale próbowac można :-) Pod modrzewie wyłóż maślaka żółtego, pod sosne maślaka
        > zwyczajnego, pod sosne i świerk - podgrzybka brunatnego, kurki, prawdziwki.
        Pod
        >
        > brzozy - koźlarze. Pod dęby, buki, graby - prawdziwki.
        >
        >
        > >>Tak robiłam w ubiegłym sezonie, a że grunt jest podatny, świadczą pok
        > azujące
        > się w trawie pieczarki, a jesienią opieńki.
        >
        > Pieczarki nie tworzą związków z drzewami. Będą rosnąć w Twoim ogródku dopóki
        > nie wyczerpią potrzebnych im składników pokarmowych :-)
        > Opieńki potrzebują z kolei starszych, chorych drzew lub resztek drewna.
        >
        > Powodzenia :-)
        > M.

        Sława!

        A z opieńkami to horror!!!!!!!!!!

        Ja tam wole miec drzewa zamiast opieniek, które wspaniale atakuja lasy w mojej
        okolicy, co sprawi, że kiedys wymra świerki na chwałe przyrody:)))

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • maika7 Opieńki jak opieńki :-) 06.05.05, 07:21
          > A z opieńkami to horror!!!!!!!!!!
          > Ja tam wole miec drzewa zamiast opieniek, które wspaniale atakuja lasy w
          mojej
          > okolicy, co sprawi, że kiedys wymra świerki na chwałe przyrody:)))

          Wymieranie (świerki) i pasożytnictwo (opieńki) zjawiska raczej normalne w
          przyrodzie. Nie przeceniałabym roli opieńki w eliminacji świerków z lasów :-)
          M.
          • basia961 Re: Opieńki jak opieńki :-) 06.05.05, 07:56
            Opieńki - niszczyciele lasu, dobry dowcip.
            Spustoszenia w lesie czynią ludzie, grabiąc ściółkę i wycinając wszystko co pod
            siekierę wpadnie. "Mój" leśniczy w ubiegłym roku tak skutecznie wyłapał "drwali"
            że tej zimy "nocny sklep" z opałem zawiesił działalność. Każdy zimowy spacer do
            lasu kończył się spotkaniem z leśniczym. I chwała mu za to!
          • 1szylider Re: Opieńki jak opieńki :-) 06.05.05, 16:39
            maika7 napisała:

            > > A z opieńkami to horror!!!!!!!!!!
            > > Ja tam wole miec drzewa zamiast opieniek, które wspaniale atakuja lasy w
            > mojej
            > > okolicy, co sprawi, że kiedys wymra świerki na chwałe przyrody:)))
            >
            > Wymieranie (świerki) i pasożytnictwo (opieńki) zjawiska raczej normalne w
            > przyrodzie. Nie przeceniałabym roli opieńki w eliminacji świerków z lasów :-)
            > M.
            Witam!

            Ale nienormalne są świerki poniżej 1000m oraz powyżej górnegp regla.

            To dlatego w mojej okolicy giną swierki bo nie nie maja prawa tam rosnąc

            To dlatego wygineły w Izerach, to dlatego gina w Karkonoszach...

            Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
            Pozdrawiam i zapraszam!
            gg 172 85 85
            • maika7 Re: Opieńki jak opieńki :-) 06.05.05, 17:38
              > Ale nienormalne są świerki poniżej 1000m oraz powyżej górnegp regla.

              Normalne - w Białowieży np. :-)) i właśnie w górach nawet poniżej granicy 1000m

              > To dlatego w mojej okolicy giną swierki bo nie nie maja prawa tam rosnąc

              Zazwyczaj dorastają do 200 lat i zamierają - gdzie by nie rosły.... Jak ich
              wczesniej nie wytną :-)

              > To dlatego wygineły w Izerach, to dlatego gina w Karkonoszach...

              W Izerach ponoć kwaśne deszcze załatwiły ekotyp niedostosowany do warunków
              górskich na dokładkę.

              :-)
              M.
              • ignorant11 Re: Opieńki jak opieńki :-) 08.05.05, 03:44
                maika7 napisała:

                > > Ale nienormalne są świerki poniżej 1000m oraz powyżej górnegp regla.
                >
                > Normalne - w Białowieży np. :-)) i właśnie w górach nawet poniżej granicy
                1000m

                +++W Białowiezry to jest zupełnie co innego, bo rosnie tam swierk nizinny,
                nadmorski...
                Zaś poniżej 1000m to sztuczne nasadzenia, np w Chochołowskiej.

                W Tatrach w ogóle rzuca się w oczy brak dzrew lisciastych na stanowiskach
                dolnego regla, a s prawiły to huty, które wytrzebiły wszystko liściaste,
                szczególnie buka, który jest prawowitym panem dolnego regla...


                >
                > > To dlatego w mojej okolicy giną swierki bo nie nie maja prawa tam rosnąc
                >
                > Zazwyczaj dorastają do 200 lat i zamierają - gdzie by nie rosły.... Jak ich
                > wczesniej nie wytną :-)

                +++No własnie w Karkonoszach Niemcy ( bardzo natrząsam sie ze
                zbiorowej "mądrości" tej nacji:))) zalesili świerkiem, który w tych warunkach
                nie odnawia sie juz, wiec teraz gdy dobiegł kres, to gina całe lasy.

                Bo to jest pietro kosówki, ewentualnie limby...

                A jeszcze mądrzejsi inaczej sa Sasowie, którzy zalesienia robia z sadzonek:)))]

                >
                > > To dlatego wygineły w Izerach, to dlatego gina w Karkonoszach...
                >
                > W Izerach ponoć kwaśne deszcze załatwiły ekotyp niedostosowany do warunków
                > górskich na dokładkę.

                +++ W Izerach świerk rośnie na stanowiskach lasów liściastych, przecież to za
                male góry na górny regiel:)))

                Pozatem watpie aby cokowliek mogły zaszkodzić owe tak bardzo przereklamowane
                kwasne deszcze.
                Bo kwaśne deszcze sa naturalne i w ten sposób trafia do gleby znaczna ilośc
                kwasu azotowego

                Podobnie jest w Pieninach, gdzie znowu wystepuje plaga opieńki i na gwalt
                przebudowuje się drzewostany...



                >
                > :-)
                > M.
                • maika7 Świerki, kwaśne deszcze i takie tam.... 08.05.05, 08:48
                  +++W Białowiezry to jest zupełnie co innego, bo rosnie tam swierk nizinny,
                  nadmorski...
                  Zaś poniżej 1000m to sztuczne nasadzenia, np w Chochołowskiej.

                  Zerknij na naturalny zasieg świerka w Polsce. Zgodze sie, że wyznacza górna
                  granicę lasu w górach, ale na nizinach też naturalnie występuje (ten górski
                  ekotyp). Sztuczne nasadzenia, szczególnie jeśli są monokulturami zawsze są
                  zburzeniem dla naturalnych lasów.

                  ++++W Tatrach w ogóle rzuca się w oczy brak dzrew lisciastych na stanowiskach
                  dolnego regla, a s prawiły to huty, które wytrzebiły wszystko liściaste,
                  szczególnie buka, który jest prawowitym panem dolnego regla...

                  Szkoda, że lesnicy przy odnawianiu nie kierowali się wymaganiami drzew....
                  Powoli zaczynamy ten etap "opieki nad lasami" mieć za sobą.

                  +++No własnie w Karkonoszach Niemcy ( bardzo natrząsam sie ze
                  zbiorowej "mądrości" tej nacji:))) zalesili świerkiem, który w tych warunkach
                  nie odnawia sie juz, wiec teraz gdy dobiegł kres, to gina całe lasy.

                  Zamiast sie natrząsać pojedź na wycieczke do Puszczy Bukowej pod Szczecinem -
                  obejrzyj efekt niemieckich nasadzen tam. Nie zawsze popełniali błędy :-) A po
                  etapie niemieckich nasadzen w Karkonoszach mieliśmy pół wieku na "poprawienie
                  tego co spaprali. Nie wykorzystaliśmy tego czasu efektywnie. :-(

                  +++A jeszcze mądrzejsi inaczej sa Sasowie, którzy zalesienia robia z
                  sadzonek:)))]


                  My tez robimy zalesienia z sadzonek.... A z czego innego chcesz zalesiać?


                  +++ W Izerach świerk rośnie na stanowiskach lasów liściastych, przecież to za
                  male góry na górny regiel:)))

                  Świerk naturalnie wchodzi i w inne zbiorowiska leśne (np. w buczyny własnie),
                  nie jest tylko ograniczony do regla górnego...

                  +++Pozatem watpie aby cokowliek mogły zaszkodzić owe tak bardzo przereklamowane
                  kwasne deszcze. Bo kwaśne deszcze sa naturalne i w ten sposób trafia do gleby
                  znaczna ilośc kwasu azotowego

                  Wątpic możesz. Trzeba by zrobic badanie gleby (nie znam wyników) wtedy
                  rozstzrygnac. Zakwasza nie tylko kwas azotowy, mamy jeszcze dwutlenek siarki w
                  kwasnych deszczach, a nadmiar siarki nie jest specjanie roślinom potrzebny. No
                  i mamy cały proces wypłukiwania wapnia w takich warunkach, uwalniania glinu,
                  zmiany zespołów mikroorganizmów glebowych czyli kompleks czynników naruszajacy
                  naturalne procesy glebowe w danym srodowisku.

                  ++Podobnie jest w Pieninach, gdzie znowu wystepuje plaga opieńki i na gwalt
                  przebudowuje się drzewostany...

                  O Pieninach i opieńkach qw nich i przebudowie drzewostanów nic niestety nie
                  wiem :-(

                  :-)
                  M.
        • nnike Re: Grzyby w ogródku 06.05.05, 08:14
          Nie próbowałam jeszcze jeść drzewa ;);)
          A rosną na jednym małym pieńku i choć poganiam je wzrokiem, nie chcą przenieść
          się na następny :)
          • maika7 Widac wzrok to za malo :-)))) 06.05.05, 08:31
            >choć poganiam je wzrokiem, nie chcą przenieść się na następny :)

            Może powierć w swoich ogródkowych pieńkach dziurki, wysyp na kartkę zarodniki z
            opieniek, wsyp do dziurek - wymieszane z wilgotnymi trocinami i zatkaj dziurkę
            kawałkiem kory. Ocień (żeby nie wyschły). Może okaże się to skuteczniejsze od
            patrzenia ;-)

            M.
            • nnike Re: Widac wzrok to za malo :-)))) 06.05.05, 08:53
              To z blaszek wysypią się zarodniki?
              • maika7 Tak, z blaszek :-) 06.05.05, 09:17
                Tak - już wyżej (jak nie wierzyłam w opieńki w maju - i nadal sceptycznam
                nieco ;-) pisałam - połóż sam kapelusz (ale taki już wyrośnięty - nie młody) na
                kartce papieru i na kilka godzin (na noc?) zostaw w chłodnym miejscu. Powinnaś
                mieć po tym czasie warstwę zarodników :-)Zeskrob ją na trocinki, wymieszaj,
                spryskaj wodą i popakuj do dziurek. Daj znac jak cos wyrośnie (w przyszłym
                roku?)
                :-)
                M
    • magze Re: Grzyby w ogródku 06.05.05, 08:43
      Mam ogród-lasek. Rosną w nim brzozy i dęby, robinia, jarzębina i czeremcha. To
      własnie pod czeremchą mam najwięcej prawdziwków i muchomorów-czerwonych, kurki
      (ale niewiele)są pod dębem, kozaczki- te brązowe i zielone gąski pod brzozami i
      jeszcze inne niejadalne rosną dowolnie ? Kupiliśmy psa- dużego owczarka,
      który swobodnie biega po tym obszarze. Grzyby zaczęły znikać.Czy to ma jakiś
      związek?
      • maika7 Fajny ogród :-) 06.05.05, 09:22
        Jak daleko rosną dęby i brzozy od czeremchy? - To tak z ciekawości :-)

        Pies hm... siusiając (owczarek dość obficie..) zasala podłoże - grzyby
        tego "nie lubią".
        Ale grzyby mogą też zanikać pozornie - w poszczegolne lata grzybnia zprodukuje
        owocniki w różnej ilości. Czasem musi "odpocząć" :-)

        :-)
        M.
        • magze Re: Fajny ogród :-) 06.05.05, 15:24
          Brzozy rosną pomieszane razem z czeremchami( 5 czremch) - ok 3-5m od siebie ,
          a najbliższy dąb jest w odległości ok. 10m. Trochę nienaturalnie to wyglądało,
          kiedy pod funkią wyrosły mi prawdziwki. Ale takie cudo zdarzyło się raz.
          • maika7 Re: Fajny ogród :-) 06.05.05, 16:34
            Wyrastanie określonych gatunków pozornie pod innymi drzewami (te muchomory i
            prawdziwki) wynika z tego, że korzenie danego drzewa sięgają zazwyczaj ładnych
            kilka metrów od pnia. Muchomory w Twoim ogrodzie współżyją mikoryzowo z brzozą,
            a prawdziwki z dębem. Z różowatymi (jarzębina, czeremcha) i motylkowatymi
            (robinia) nie "mikoryzują" żadne z nich.

            :-)
            M.
            • nnike Re: Fajny ogród :-) 06.05.05, 21:08
              Maika, wstawiłam zdjęcie wiosennych grzybków na "Ogrody" :)
              • maika7 Odpowiedziałam 06.05.05, 21:35
                Wstaw może jeszcze to zdjęcie na forum grzybowe (link gdzieś wyżej) - tam
                siedzą "starzy wyjadacze" może coś wymyślą :-)

                M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka