Dodaj do ulubionych

Eureka! proporcje:)

09.08.05, 14:55
Od piętnastu lat grzebię w ziemi i staram się opanować trudną sztukę kompozycji
Wiadomo wysokość roślin, czas kwitnienia, kolory to wszystko musi współgrać.
Sadzę nowe, przesadzam stare i ciągle jestem niezadowolona.
I dziś odkryłam dlaczego mimo tylu starań nie wygląda to tak jak bym chciała.
Nie zachowuję proporcji! Nawet jak coś kwitnie i jest śliczne, ledwo to widać.
Sadzę zbyt dużo odmian, ale po jednym/ dwa kwiatki i gdzieś sie to gubi
Biorę się do roboty od nowa. To co u mnie ładnie kwitnie i z czego jestem
zadowolona porozsadzam, inne oddam sąsiadce:)
Obserwuj wątek
    • ktom3 Re: Eureka! proporcje:) 09.08.05, 15:53
      Ciekawy wątek. Mam też ten problem. Faktycznie trudno jest łaczyć rośliny
      biorąc pod uwagę kolor i pokrój. Pójdziemy sobie na dziką łączkę, widzimy dużo
      róznych barw i odcieni, potem wracamy i chcemy stworzyć coś równie barwnego w
      naszym ogrodzie.Wiemy że mają być kwiaty w kolorach: czerwonym,
      żółtym,niebieskim, różowym... i wychodzi mix niestrawny dla oczu. Dlaczego?
      Chyba zapominamy, że natura jest przede wszystkim zielona i jeszcze raz
      zielona. W naszym klimacie są okresy kiedy przeważają inne kolory : żółć -złoto-
      brąz ale na krótko i natura łagodzi to wyzystko w tysiącach półtonów. Są
      rośliny, które do siebie pasują i inne które wręcz się ze sobą gryzą i tak
      dalej i dalej ... temat rzeka.
      Świadomie przed zakładaniem ogródka postawiłem sobie jako priorytet -
      naturalność. W tle jest zawsze zieleń w różnych odcieniach. Nie łączę więcej
      niż 3 kolorów z roślin kwitnących. Są miejsca gdzie jest więcej bordo-
      czerwieni, są gdzie jest więcej bieli. Lubię strzyżone bukszpany i strzyżone
      żywopłoty z graba lub cisa, ale nie wyobrażam sobie ich bez towarzystwa
      dominujących dużych drzew. A mówiłem że to temat rzeka. To chyba o gustach więc
      może być gorąco...

      Pozdrawiam

      Tomek
      • mali_na Re: Eureka! proporcje:) 09.08.05, 16:37
        ktom3 napisał:
        ....To chyba o gustach więc
        może być gorąco...
        Pozdrawiam

        > Tomek

        Pisz spokojnie, tu spokojne ludzie bywają:)
    • 7777777s Re: Eureka! proporcje:) 10.08.05, 11:36
      może być też tak, że z wielkim trudem dobrało się kolory, wielkości, czas
      kwitnienia, projekt marzenie a tu się okazuje,że coś z przodu wyrosło dwa razy
      większe niz miało wyrosnąć bo np. miejsce zbyt cieniste albo za dużo nawozu i
      wszystko bierze w łeb. Nie mówiąc już o tym że w projektowaniu ogrodów czynny
      udział biorą krety, mszyce i wszystkie inne tego typu lokatory.
      • ktom3 Wzrost 10.08.05, 13:09
        To też jest problem. Kupiłem w tym roku szałwię lekarską miała być nieduża,
        urosły krzaczory 50 cm/ 50 cm; kłosówka miała na wiosnę 10 cm wielkości,
        obecnie prawie metr wysokości i na dodatek niesłychanie ekspansywna . Szałwię
        przesadziłem w inne miejsce a trawy się pozbyłem.

        Tomek
        • cereusfoto Re: Wzrost 10.08.05, 14:14
          Witam,
          Jak u pozostałych tak i u mnie ten problem również występuje . Ja myślę trochę
          w innej kolejności;
          1.najpierw wypatrzę jakieś cudo
          2. potem szał w poszukiwaniu za wszelką cenę danej roślinki
          3. potem dopiero zastanawiam się GDZIE JĄ POSADZIĆ - krążę dość długo po
          ogrodzie i myślę gdzie to wlepić. Czasem niestety źle wymyślę. Ale jak ktoś na
          tym forum napisł kiedyś, że jego roślinki są mobilne - tak samo jest i u mnie.
          Na szczęście są dość młode, więc jakoś bez stresu znoszą tę ciągłą karuzelę.
          Ale przynajmniej się coś ciekawego dzieje.
          Fakt, że z tą wysokością to różniasto bywa. Myślę, że duże znaczenie ma tu
          gleba, stanowisko no i opieka. U jednego będzie roślinka "normalna" a u
          drugiego gigantyczna, a jeszcze u innego "zdechnie" za chwilę. Tak jak z tą
          szałwią u kogoś. A tak przy okazji; ostatnio fajną właśnie szałwię na przecenie
          po 2 zł. kupiłam = szałwię tygrysią ( tak ją sobie po cichu nazwałam, bo nie
          wiem jak faktycznie się zowie ).
    • mali_na Re: Eureka! proporcje:) 10.08.05, 14:36
      :) Zakładając wątek bardziej miałam na myśli ilość roślin, niż ich wzrost.
      Wiadomo wielkość roślin to podstawowa sprawa, przy sadzeniu. Większe z tyłu, a
      mniejsze z przodu
      U mnie wystąpił jednak inny problem. Nastąpiło zbyt duże rozdrobnienie.
      Koło siebie rosną trzy krokusy, jeden tulipan i bratki. Zrobiło się takie mydło
      i powidło. Gdybym w tym miejscu posadziła 20 tulipanów efekt byłby lepszy.
      Ilość nasadzeń trzeba dostosowac do wielkości ogrodu i własnych upodobań
      • joasia72 Re: Eureka! proporcje:) 10.08.05, 20:57
        Nie można też przedobrzyć w drugą stronę. Znam działkowca, który kupił 12 szt.
        piwonii i posadził w rządku jak marchewkę. Tak samo zrobił z pięciornikiem
        krzewiastym. Żona mu tłumaczy, że chciałaby tu kępę piwonii, tam pięciorników,
        ale on przyzwyczaił się do grządek i nie widzi innej możliwości jak tylko dużo
        egzemplarzy danej odmiany posadzone równiutko.
        pozdrawiam
        Joanna
        • 7777777s Re: Eureka! proporcje:) 11.08.05, 18:58
          malina - zgadzam się całkowicie, też bardziej mi się podoba większa kępka np.
          tulipanów albo krokusów albo jeszcze czegoś innego niż wszystkiego po trochu.
          Ale zauważyłam że nawet projektanci ogrodów wyznają zasadę że im więcej gatunków
          tym lepiej, no coż gusta nie podlegają dyskusji.

          cereusfoto - ja też robiłam tak samo, tzn. coś mnie zachwyciło, kupowałam a
          później chodziłam po ogrodzie zastanawiając się gdzie to upchnąć, aż w końcu
          doszlo do tego że już nie miałam gdzie upchnąć a ogród wyglądał chaotyczny,
          wzięłam się w karby i już tak nie robię i widzę że na dobre to wyszło ogródkowi.
        • ktom3 Re: Eureka! proporcje:) 12.08.05, 13:16
          A to dobre z tymi piwoniami i pięciornikami. U mnie sąsiad posadził malutkie
          kolumnowe jałowce przy plocie i nic w tym niema dziwnego. Tylko że przed nimi
          rosną ogromne krzaczory forsyscji zupełnie je zasłaniają. Prawdopodobie nic z
          tych jałowców nie będzie.

          Tomek
      • freo Re: Eureka! proporcje:) podzielam pogląd 12.08.05, 13:59
        Wiele lepiej wygląda kępa kwiatów niz jakaś mieszanka. Stąd mam następujące
        podejście:
        kupuję 1 roslinkę czy opakowanie np. cebulek i potem na małym np.
        klombie "sprawdzam" i ewentualnie rozmnażam. Po "sprawdzeniu" dopiero decyduję
        czy kwiat "wpuszczę" do ogrodu czy nie. Tak było np. z żeniszkiem. Różowo jest
        nieciekawy, więc sadzę niebieski. Ze względu na ilość sam robię sadzonki (ok.
        300).

        Ponadto trzeba uwzględniać "sezonowość" kwiatów. Wiekszość tzw. cebulowych do
        nasadzeń jesiennych szybko znika. Trzeba tak je sadzić, by zastapić dywanem
        innych sadzonek lub kwiatami wyższymi. Także warto pamiętać o
        kwiatach "szybkich" i niekapryśnych jak aksamitka.

        No niestety, często kwiaty przesadzam w ciągu lata z dużą bryłą ziemi - cynie,
        chryzantemy, własnie aksamitki i inne, aby stale ziemia była "przykryta".

        Trudny temat.
        pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka