mali_na
09.08.05, 14:55
Od piętnastu lat grzebię w ziemi i staram się opanować trudną sztukę kompozycji
Wiadomo wysokość roślin, czas kwitnienia, kolory to wszystko musi współgrać.
Sadzę nowe, przesadzam stare i ciągle jestem niezadowolona.
I dziś odkryłam dlaczego mimo tylu starań nie wygląda to tak jak bym chciała.
Nie zachowuję proporcji! Nawet jak coś kwitnie i jest śliczne, ledwo to widać.
Sadzę zbyt dużo odmian, ale po jednym/ dwa kwiatki i gdzieś sie to gubi
Biorę się do roboty od nowa. To co u mnie ładnie kwitnie i z czego jestem
zadowolona porozsadzam, inne oddam sąsiadce:)