Dodaj do ulubionych

"Jednorazowość" cebul tulipanów "holenderskich"

24.08.05, 16:22
Zbliża się pora wsadzania do ziemi cebul tulipanów.
Problem polega na tym, że z cebul ciekawszych odmian nie ma juz kwiatu w
następnym roku, a jeden czy dwa liście z cebuli nie stanowią działkowej
atrakcji.

Czy macie podobne doświadczenia ?

Opisałem zagadnienie w wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=309&w=27645295, ale przeszło bez echa.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: "Jednorazowość" cebul tulipanów "holenderskic 25.08.05, 08:01
      O tym problemie pisałem już tu wiele razy. Otóż my przyzwyczajeni jesteśmy do
      chuchania na rośliny gdzie indziej tak nie ma i biorąc pod uwagę, ze o rośliny
      cebulowe należy dbać także po kwitnieniu co nie każdy to robi, producenci
      wypuszczą na rynek pędzone cebule które najlepiej kwitną w pierwszym roku po
      posadzeniu a później je się wyrzuca. Taki styl. Poza tym u nas ogrodem nie
      rządzą mody tylko fanaberie i „módki”, tam jest cała ogrodowa moda nie tylko na
      to co sadzimy, ale i jak i gdzie oraz moda dotycząca zestawień oraz koloru
      ogrodowych kwiatów. Za tymi modami idą producencie którzy dostarczają
      odpowiednie produkty i co tu dużo mówić sami dyktują te mody na coś co już
      wiele lat temu opracowali. Dotyczy to zwłaszcza roślin krótko żyjących jak
      ogrodowe odmiany tulipanów. Należy też wziąć pod uwagę, że wiele tych odmian
      nie przezywa naszej zimy i szkoda je sadzić. Dlatego ja zawsze polecam tulipany
      tak zwane botaniczne lub te wyhodowane w polskich szkółkach.
      Jurek
      • wami41 Re: "Jednorazowość" cebul tulipanów "holenderskic 28.08.05, 06:30
        jerzy.wozniak napisał:

        > O tym problemie pisałem już tu wiele razy. Otóż my przyzwyczajeni jesteśmy do
        > chuchania na rośliny gdzie indziej tak nie ma i biorąc pod uwagę, ze o
        rośliny
        > cebulowe należy dbać także po kwitnieniu co nie każdy to robi, producenci
        > wypuszczą na rynek pędzone cebule które najlepiej kwitną w pierwszym roku po
        > posadzeniu a później je się wyrzuca. Taki styl. Poza tym u nas ogrodem nie
        > rządzą mody tylko fanaberie i „módki”, tam jest cała ogrodowa moda
        > nie tylko na
        > to co sadzimy, ale i jak i gdzie oraz moda dotycząca zestawień oraz koloru
        > ogrodowych kwiatów. Za tymi modami idą producencie którzy dostarczają
        > odpowiednie produkty i co tu dużo mówić sami dyktują te mody na coś co już
        > wiele lat temu opracowali. Dotyczy to zwłaszcza roślin krótko żyjących jak
        > ogrodowe odmiany tulipanów. Należy też wziąć pod uwagę, że wiele tych odmian
        > nie przezywa naszej zimy i szkoda je sadzić. Dlatego ja zawsze polecam
        tulipany
        >
        > tak zwane botaniczne lub te wyhodowane w polskich szkółkach.
        > Jurek


        No dobrze, rozumiem ale gdzie te botaniczne tulipany nabyc?
        • gebo13 Botaniczne... 28.08.05, 22:18
          są wszędzie teraz : w markietach,w ogrodniczych sklepach..Od wielu lat mam
          tylko odmiany botanicznych tulipanów.Zadnego zawodu.Pięknie kwitną i się
          rozrastają,oczywiście w koszyczkach.
          • freo Botaniczne, są ale stosunkowo mniej atrakcyjne 01.09.05, 14:50
            Wydaję się, że sprzedawcy i producenci (blisko 100% zagranica) "nabijają nas w
            butelkę". Wszak tulipan to bylina i powinien swoje cechy w tym kolor i wielkość
            kwiatu zachowane przez kilka lat. Natomiast na opakowaniach nie sposób znaleźć
            informacji, że kwiat będzie tylko w 1-szym roku.

            Faktycznie tulipany botaniczne i te stare polskie (?) odmiany kwitna bez
            zarzutu.
        • citisus A u mnie zmieniły barwę :-))) 29.08.05, 18:14
          Miałem czerwone i żółte, a teraz są same czerwone.
          Jakim cudem się przefarbowały ????
          • gebo13 Re: A u mnie zmieniły barwę :-))) 29.08.05, 22:34
            A wszystkiemu są winne bzyki i ścinanie kwiatów w tym samym czasie,czerwonych i
            żółtych.Nie wiem jak to działa,ale babcia mi zawsze mówiła,że jak ścinam
            przekwitłe tulipany,to najpierw żółte,potem należy nóż umyć i dopiero ścinać
            czerwone...lub odwrotnie i zawsze myć nóż.Może to głupstwo,ale stosuję to do
            swych botanicznych,bo jedne są biało żółte,a inne czerwono białe.Kiedyś też
            miałam wysokie czerwone i kilka żółtych.Po latach wszystkie były żółte,ale
            wcześniej się pięknie mieszały w barwach.
            • joasia72 Re: A u mnie zmieniły barwę :-))) 01.09.05, 14:56
              Coś z tym nożem musi być. Koleżanka też mi o tym mówiła, ale prawdę mówiąc
              myslałam, że przesadza. (nie tulipany :).)
              pozdrawiam
              Joanna
              • q.bek Re: A u mnie zmieniły barwę :-))) 01.09.05, 15:49
                Mistrz i Expert,
                chyba straszy i przesadza:-)
                Mam od trzech lat cebule tulipanow holenderskich i bez zadnego wykopywania,
                przesuszania rosly i to w takich warunkach jak na Syberii.
                Jesli w pierszym roku troche sie pomecza to na drugi rok odbija jeszcze
                ladniej. W tym roku gdzies okolo 6 maja byl przymrozek -15°C przez dwie noce.
                Myslalem ze koniec ale one sie nie daly i zadarly nosy po kilku dniach:-)
                • freo Czy wsadzać cebule do ziemi ? Poważny problem 20.09.05, 12:05
                  q.bek napisał:
                  > Mistrz i Expert,
                  > chyba straszy i przesadza:-)
                  > Mam od trzech lat cebule tulipanow holenderskich i bez zadnego wykopywania,
                  > przesuszania rosly i to w takich warunkach jak na Syberii.

                  Nie ma informacji, jakie są to tulipany. Z Holandii są wszystkie, natomiast
                  tulipany postrzepione, papuzie, peoniowe, liliowate niektóre nie kwitną juz
                  ponownie w następnych latach mimo stosowanego umiarkowanego nawożenia roślin
                  też po przekwitnięciu. Podobne zastrzeżenia mają moi znajomi, którzy również
                  skusili się na zakup nowinek tulipanowych.

                  Czy jest ktoś, kto może potwierdzić, ze te wymienione wyzej rodzaje tulipanów
                  zakwitły w następnym roku ?

                  Problem jest aktualny, gdyż nadchodzi czas wsadzania cebul do ziemi. Tych
                  ciekawostek tulipanowych mam nawet ze 300 cebul, a nie chcę mieć potem samych
                  smutaskowatych liści.

                  pozdrawiam,
                  freo
                  • sliwka1977 Re: Czy wsadzać cebule do ziemi ? Poważny problem 20.09.05, 12:13
                    Nie straszcie mnie, bo ja mam właśnie z Holandii dwie odmiany i w sobotę będę
                    je wsadzać, a jak mi nie zakwitną? buuuuuuu :((
                    • lucy50 Re: Czy wsadzać cebule do ziemi ? Poważny problem 20.09.05, 12:48
                      Czy moze mi ktos wyjasnic jakie sa te rosliny botaniczne, nie dotyczy to tylko
                      tulipanow ale i innych roslin np. azalii. Bardzo prosze.
                      • gucio_itd okreslenie 'botaniczne' 20.09.05, 19:12
                        >> odnosi sie do tych tulipanow, ktore nie byly poddane hybrydyzacji, czyli sa
                        to rosliny wprowadzone do uprawy ale identyczne z tymi, jakie znajduje sie w
                        stanie 'dzikim' w Azji, na Srodkowym Wschodzie, a takze i w stepowych czesciach
                        Europy.
                    • nnike Re: Czy wsadzać cebule do ziemi ? Poważny problem 20.09.05, 17:24
                      Na przyszłą wiosnę będę wiedzieć, czy mam "jednorazówki", czy nie.
                      Kwitły dopiero raz:
                      img227.imageshack.us/img227/2807/tulipany7bo.jpg
                      img227.imageshack.us/img227/9707/tulipanyabdzie24ly.jpg
                      • freo czy cebulki były wykopane ? 20.09.05, 17:50
                        Tak, ładne są te tulipanki postrzępione, ale w następnych dwóch latach były u
                        mnie tylko liście i to po jednym. Niektóre papuzie wychodzą, ale takie
                        koszmarnie malutkie główki kwiatowe miały.

                        Czy "Twoje" były wykopane czy w ziemi pozostawione do kolejnego sezonu
                        kwiatowego ? Może tu jest problem. Ja corocznie wykopuję.

                        Mam 2 działki jedną w Warszawie, a drugą ok. 50 km poza Wa-wą, więc nie jest to
                        problem środowiska, czy gleby.

                        pozdrawiam,
                        freo
                        • nnike Freo 20.09.05, 19:16
                          Posadziłam cebulki rok temu. Wiosną zakwitły i zostawiam je na zimę w ziemi.
                          Wydaje mi się, że taka ingerencja, aby je stamtąd zabierać, jest jakaś
                          nienaturalna. To takie moje widzimisię ;)
                          Dlatego jestem ciekawa, jak zachowają się na przyszłą wiosnę.
                          • cechatehace Re: Freo 27.09.05, 09:37
                            Hmmm, to dziwne, bo na moich było napisane, żeby ich nie sadzić w tym samym
                            miejscu, gdzie poprzednio rosły.
                  • poppy3 Re: Czy wsadzać cebule do ziemi ? Poważny problem 20.09.05, 15:35
                    Ja mam tulipany liliokształtne i zielone(czy to nowinka??) i kwitły mi pięknie
                    przez dwa lata(nawet z małych cebulek), tyle je mam. cebule rozmnażają się
                    świetnie. Po przekwitnięciu wykopuję bo mam małe rabatki. Nawet nie wiedziałam,
                    ze jest taki problem???
                    • freo Re: Czy wsadzać cebule do ziemi ? Poważny problem 20.09.05, 15:55
                      Mam pytanie skoro jesteś przy ekranie:
                      Nie kwitły u mnie potem z liliokształtnych: tulipany dwukolorowe (np. wiśniowe
                      z pasenmkami białymi) i pachnące.

                      A faktycznie z tych niekwitnących, mam nieraz po osiem nowych cebulek, tylko po
                      co one mi w takiej sytuacji.

                      Zielone, bordowe, fioletowe, czarne rosną i kwitną.
                      pozdrawiam
                      • poppy3 Re: Czy wsadzać cebule do ziemi ? Poważny problem 21.09.05, 16:50
                        > Nie kwitły u mnie potem z liliokształtnych: tulipany dwukolorowe (np.
                        wiśniowe
                        > z pasenmkami białymi) i pachnące.

                        U mnie kwitły żółto-czerwone i pomarańczowe, tak samo jak w roku poprzednim.
                        Nie dbam o nie zbytnio i nie nawożę, tylko jesienią wykładam kompost. Może to
                        kwestia pory wysadzenia?
            • freo Coś w tym jest 20.09.05, 18:21
              Była pod Legionowem koło Wa-wy w latach 60-tych taka wtedy to "handlarka"
              ciętymi kwiatami. Odwiedziłem ich i syn potwierdził, że jego mama zawsze myła
              nóż, jak ścinała tulipany. Ponoć w innym wypadku zmieniałyby kolor. Ciekawe !
              • gucio_itd w tym nie ma nic! 20.09.05, 19:02
                >> nalezy tylko zrozumiec dlaczego dyzynfekujemy narzedzia ogrodnicze, w tym
                te, ktore sluza do scianania kwiatow, bowiem wirusy zawsze byly problemem w
                uprawie tulipana( i innych cebulkowych), powodujac m.i. rozbicie koloru kwiatow
                = mozaika.

                >> jedna z grup tulipanow zostala tak beznadzienie zawirusowana, ze zostala
                nazwana 'Rembrant'.

                >> W grupie 'Darwina' duzo odmian powoli zmienia barwe z czerwonej na zolta pod
                wplywem wlasnie wirusow.

                >> P.S. i co sie dzieje z tymi wydrazonymi cebulami Twoimi?
                • freo Re: w tym nie ma nic! 20.09.05, 19:46
                  Witam serdecznie !

                  Dziękuję za cenne wyjaśnienie. Tak myślałem, jak nic nie widać to jakieś wirusy
                  mogą decydować.

                  Ale chciałbym rozstrzygnąć, czy te "holenderskie" wynalazki kwitną w następnych
                  latach, czy karmić cebulkami nornice. Z jednej strony czas do ziemi wsadzać, a
                  z drugiej jest oczekiwanie na kwiaty jednak a nie same liście. Tulipany
                  botaniczne (nazwa uwidoczniona na opakowaniu cebulek) rosną i kwitną wszędzie
                  doskonale.

                  Pod względem gleby mam sytuację taką, że w Warszawie zupełnie nie rosną mi
                  mieczyki (liście mają plamy i wszystko szybko zamiera), zaś cudownie i bez
                  żadnych chorób na drugiej działce. Rozumiem warszawska gleba ma wirusy może.

                  Czy wsadzać te cebulki (ok. 300) do ziemi, proszę o radę. Inne tulipany
                  bardziej "standardowe" nie są takie oporne i te wsadzam.

                  Dziękuję za pamięć !

                  Do ostatniego piątku nic z tymi wydrążonymi się nie działo. Jakby brzegi przy
                  wydrążeniach zaczęły się falować. W najbliższy piątek zobaczę i sprawozdam.

                  Serdecznie pozdrawiam,
                  freo
                  • gucio_itd Re: w tym nie ma nic! 21.09.05, 05:46
                    >> myslalem o tych Twoich 'jednorazowych' cebulkach. w dalszym ciagu uwazam ze
                    to raczej czynniki zewnetrzne warunkuja Twoje mylne konkluzje.

                    >> na niskich glebach moga wystapic problemy z korzeniami cebulek ( zbyt
                    mokre?) i tak by sie to manifestowalo. istnieja wirusy, ktore tez
                    powoduja 'blind flowering', wiec mozna tylko spekulowac na te tematy nie majac
                    bezposrednich, swoich obserwacji...

                    >> gdyby sie rozmnazalo tulipany generatywnie, wowczas moznaby sie spodziewac
                    podobnego 'zaprogramowania', ale jest wykluczone aby podobne manifestacje
                    wystepowaly przy rozmnazaniu wegetatywnym.

                    >> P.S. tulipany powinny juz byc wysadzone aby mialy mozliwosc dobrego
                    ukorzenienia przed mrozami!
      • gucio_itd szan. specowi trafila sie bzdura w odpowiedzi 21.09.05, 06:10
        >>> O tym problemie pisałem już tu wiele razy. Otóż my przyzwyczajeni jesteśmy
        do chuchania na rośliny gdzie indziej tak nie ma i biorąc pod uwagę, ze o
        rośliny cebulowe należy dbać także po kwitnieniu co nie każdy to robi,
        producenci wypuszczą na rynek pędzone cebule które najlepiej kwitną w pierwszym
        roku po posadzeniu a później je się wyrzuca. Taki styl. Poza tym u nas ogrodem
        nie rządzą mody tylko fanaberie i „módki”, tam jest cała ogrodowa moda


        > produkcja cebul kwiatowych nie absolutnie nic wspolnego z ich pozniejszym
        pedzeniem. pedzenie tulipana to naukowo zdeterminowane zabiegi polegajace na
        schladzniu cebul na okreslony czas i w dokladnie okreslonych temperaturach w
        celu 'zlamania' ich okresu spoczynku i uformowania sie pakow kwiatowych juz w
        cebuli. dzieki temu mozna wysadzac i uzyskac normalny wykwit n.p.w klimacie, w
        ktorym cebula tulipana nie uzyskuje odpowiedniej ilosci godzin schlodzenie w
        okreslonych, minimalnych tempraturach ponizej krytycznej. podobnie sie ma z
        pedzeniem.

        >> zaden Holender sie nie zabawia w produkcji cebul tulipana w w podobne
        praktyki, jakie to szan. spec od ogrodnictwa insynuuje, bo to byloby
        najzwyklejszym oszustwem, a na to ten pracowity Narod sobie pozwolic nie moze!!!

        >> co do wyrzucanie, to owszem wyrzuca sie cebule kwiatowe po pedzeniu, a gdyby
        je pozostawic, to ich srednica nie osiaga handlowej, no i po wysadzeniu
        zakwitnie tylko ich niewielki % w pierwszym roku. robocizna jest zbyt droga aby
        sie ktokolwiek zabawial oszczedzaniem cebul po pedzeniu, a pozatym w gre
        wchodza choroby, szczegolnie wirusowe, etc, etc.



        >>Dotyczy to zwłaszcza roślin krótko żyjących jak
        > ogrodowe odmiany tulipanów. Należy też wziąć pod uwagę, że wiele tych odmian
        > nie przezywa naszej zimy i szkoda je sadzić. Dlatego ja zawsze polecam
        tulipany tak zwane botaniczne lub te wyhodowane w polskich szkółkach.
        > Jurek


        > a coz sie to raptem stalo z 'polskimi zimami' ze tulipany ich teraz nie
        przezywaja?


        • litorija Re: szan. specowi trafila sie bzdura w odpowiedzi 21.09.05, 19:08
          Cześć. Pozwólcie, że opowiem o mojej koleżance, która 3 lata temu będąć w
          Holandii zakupiła oryginalne holenderskie cebule. I co? Otóż NIC. Kwitną co roku
          (od 3 lat) tym samym kwiatem. Hmm.. kluczem do zachowania cebul kwiatowych
          jest.. wykopywanie ich w czerwcu.., a także.. nawożenie :) A na Polskim rynku są
          nie tylko "Holendry", w sklepie, w którym kupiłam ostatnio tulip. liliokształtne
          (alladin, marilin...) papuzie (lindgren, apricot.) i viridiflora (groenwald,
          formosa..) sprzedawca powiedział, że są to polskie cebule - od Królika :)
          • freo Re: szan. specowi trafila sie bzdura w odpowiedzi 22.09.05, 10:25
            litorija napisała:
            > Cześć. Pozwólcie, że opowiem o mojej koleżance, która 3 lata temu będąć w
            Holandii zakupiła oryginalne holenderskie cebule. I co? Otóż NIC. Kwitną co roku
            (od 3 lat) tym samym kwiatem. Hmm.. kluczem do zachowania cebul kwiatowych
            jest.. wykopywanie ich w czerwcu.., a także.. nawożenie :) I TO ROBIĘ.

            Proszę zrozumieć, że tu chodzi o niektóre tulipany, ale ładniejsze jak papuzie,
            peoniowe, czy postrzępione. Inne "Holendry" rosną i kwitną bez zarzutu.

            > A na Polskim rynku są nie tylko "Holendry", w sklepie, w którym kupiłam
            ostatnio tulip. liliokształtne(alladin, marilin...) papuzie (lindgren,
            apricot.) i viridiflora (groenwald, formosa..) sprzedawca powiedział, że są to
            polskie cebule - od Królika :) ????

            Męczy mnie ten problem, bo kupiłem 3 lata temu blisko 20 opakowań w/w tulipanów
            i tylko 1 raz cieszyłem się kwiatkami, a po sprawdzeniu u różnych "handlarzy"
            bazarowych stwierdzam, że niedostępne są polskiej produlcji cebulki (tych w/w
            odmian), powód: taniej jest gdzieś tam w Holandii.

            Jestem z Warszawy i rozmawiałem ze znajomymi ze Szczecinka i Poznania, a więc
            odmienne warunki i też podkreślali, że takie wymyślne tulipanki nie kwitły
            później wcale i je zlikwidowali. Ba, jak chwaliłem się zakupem, to ostrzegali
            mnie (nie sprzedawcy), że kwiat będzie tylko w pierwszym sezonie, w co nie
            bardzo wierzyłem.

            Moje zdenerwowanie wynika z faktu, że czas wsadzać cebule, a nie wiem czy jest
            sens.

            Liczę bardzo na rady Gucia, bo wyczuwam, że ma wielkie doświadczenie nie tylko
            praktyczne w temacie cebulek kwiatowych.

            Serdecznie pozdrawiam
          • dakusia wykopac w czerwcu i co z cebulkami zrobic- 27.09.05, 23:02
            polzyc do kartonika? Przepraszam ale calkowicie nie mam pojecia:) pierszwy raz
            bede sadzic tulipanow cebulki(jutro) mam nadzieje, ze mi wyrosna na wiosne,
            niestety holenderskie cebulki...ale co zrobic w czerwcu z przekwitnietymi?
            Wykopac, wysuszyc i w kartoniku do jesieni przetrzymac?
            pozdrawiam
    • ela.tu-i-tam Jednorazowe czyli hybrydy 23.09.05, 21:55
      To jest bez znaczenia czy holenderskie, czy inne.
      Jednorazowe nazywaja sie tu we Francji hybrydy, i kwitna tylko raz.
      Gdy kupuje cebule tulipanow, patrze dokladnie czy przypadkiem nie hybryda.
      • freo Ze smutkiem przyznaję Ci rację 29.09.05, 09:28
        Otóż poszperałem trochę w internecie i faktycznie są powtarzające się
        następujące zalecenia: jeśli w kolejnym (tak "dyplomatycznie") roku tulipan nie
        ma kwiatów, należy wszystkie jego cebulki zastąpić nowymi. (W języku
        angielskim - linki podam).

        Zatem z cebulek, które nie kwitły, a miały dostateczny rozmiar, kwiatu już nie
        można oczekiwać, nawet jeśli ją "podpasę" ? Ciekawe.

        Ileż nowych, ślicznych tulipanków hodowcy wyprodukowali, lecz czy jest sens je
        kupować ?
    • podyanty Re: "Jednorazowość" cebul tulipanów "holenderskic 27.10.05, 14:09
      Te, ktore kwitna tylko raz to zapewne tulipany klonowane.
      Moje tulipany Apeldorn (duze, czerwone) zimuja w ziemi i kwitna co roku bez zadnego problemu.
      • marbor1 Re: "Jednorazowość" cebul tulipanów "holenderskic 27.10.05, 17:42
        Uprawą tulipanów bawię się od conajmniej 20-tu lat i nie mam żadnych problemów
        z kwitnieniem tulipanów. Mam przeróżne odmiany i kolory. Zawsze tulipany
        wykopuję pod koniec czerwca, przesuszam je w przewiewnym miejscu [nigdy na
        słońcu], sortuję i często przeglądam pod względem zdrowotności. Tulipany muszą
        przejś okres spoczynku. W lipcu często padają deszcze, a to niekorzystnie
        wpływa na cebule tulipanów. Przed sadzeniem cebul do ziemi zawsze je zaprawiam
        w kaptanie zawiesinowym. Na wiosmę jak zaczną tulipany wschodzić, sprawdzam czy
        liście tulipanów nie przebarwiają sie lub są zniekształcone. Takie egzemplarze
        zawsze usuwam z zagonu.
        Jeszcze jedna uwaga: nigdy nie sadzę tulipanów następnego roku w to samo
        miejsce.
        Tak samo postępuję z cebulami hiacyntów.
        Takich zabiegów mie potrzebują tulipany botaniczne. W jednym miejscu mogą rosną
        parę lat.
        Pozdrawiam - Maria
      • haraposkutya Re: "Jednorazowość" cebul tulipanów "holenderskic 29.10.05, 20:19
        Nie rozumiem. Tulipany rozmnażane przez cebulki przybyszowe są tym samym klonowane.
    • barbakan.sc Re: "Jednorazowość" cebul tulipanów "holenderskic 29.10.05, 19:17
      Witam.Ja mam od paru lat tulipany polskie i holenderskie i wszystkie mi
      kwitna.Gdy juz zaczynaja przekwitac i ich platki opadaja obcinam je
      pozostawiajac 2 liscie, a gdy liscie zaczynaja juz usychac wykopuje je z
      ziemi.Jesli chodzi o obcinanie to obcinam najpierw jeden kolor-myje noz a
      pozniej nastepny itd.Jesienia ponownie wsadzam cebulki do ziemi.
      • freo Re: "Jednorazowość" cebul tulipanów "holenderskic 11.11.05, 11:11
        Problem z kwitnieniem w następnych sezonach niektórych, ale ładniejszych
        tulipanków jest sygnalizowany przez wielu. Oto jeden z linków jakie znalazłem:
        users.nethit.pl/forum/read/ogrod/883804/ . Dodam, że wiele podobnych
        uwag jest w języku angielskim.
        pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka