Dodaj do ulubionych

ogród i pies

10.10.05, 14:50
Chciałabym się dowiedzieć czy pies i piękny ogród jest niemozliwy?
Na co szczególnie niekorzystnie wpływa psi mocz? Dodam że mam samca ( podnosi
nogę)
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: ogród i pies 10.10.05, 19:27
      Wstawię ci fragmencik z mojej książki ocenisz sama.
      Pytanie 167
      Mam w ogrodzie dwa średniej wielkości psy, które prawie całkowicie zdemolowały
      mi ogród urządzony za duże pieniądze przez architekta krajobrazu. Czy można
      urządzić ogród tak, aby psy go nie niszczyły?


      Odpowiedź jest prosta - bez ograniczenia swobód psa nie można. Uważam jednak,
      że rozwiązania takie jak łańcuch i buda to pozostałość średniowiecza i nie będę
      tu nawet o nich wspominał. Pies, jak każde zwierzę, ma swe naturalne zachowania
      i jeśli już zdecydowaliśmy się na wprowadzenie go do naszej rodziny, należy
      pogodzić się z jego wrodzonymi instynktami. Możemy oczywiście spróbować tak go
      wychować, aby rozmiar zniszczeń nieco zminimalizować, ale nie powinno się to
      dziać kosztem ograniczenia jego wolności. Oczywiście rozmiar zniszczeń zależy
      tu od rasy, wielkości i charakteru naszego pupila. Duże znaczenie ma też płeć.
      Psy znaczą swe terytorium i obsikują rosnące w ogrodzie drzewa i krzewy,
      powodując największe zniszczenia wśród ogrodowych roślin. Psi mocz jest
      szkodliwy dla większości uprawianych w ogrodach roślin, w tym także dla traw.
      Psy najczęściej zagrażają drzewom i krzewom iglastym, szczególnie wrażliwym na
      mocz wnikający do wnętrza igieł, natomiast suczki zwykle psują wygląd zadbanego
      trawnika. W miejscach, które wielokrotnie „podlewają", gromadzi się sól,
      mocznik inne szkodliwe związki, co powoduje niszczenie systemu korzeniowego
      trawy i powstawanie kolistych brązowych plam obumarłej trawy. Ponieważ suczki
      instynktownie oddają mocz właściwie w te same miejsca, trawa zostaje w nich
      szybko zniszczona. Plamy nie powstaną, gdy po każdej wizycie na trawniku naszej
      suni będziemy go obficie zlewać wodą. Psi mocz zostanie wtedy rozcieńczony i
      wsiąknie głęboko w glebę. Niestety, na dłuższą metę jest to uciążliwe, a na
      małych trawnikach nieskuteczne. W sklepach dostępne są specjalne preparaty do
      posypywania takich miejsc oraz środki odstraszające, ale o ile mi wiadomo, ich
      skuteczność jest dyskusyjna. Polecam więc starą metodę na wykonanie psiej
      sławojki, czyli miejsca, w którym dla panów jest palik owinięty szmatami z
      moczem, a dla pań szmatki lekko przykryte ziemią. Po pewnym czasie śmierdzące
      szmaty (wątpliwa ozdoba ogrodu) można wyrzucić, a psy instynktownie będą
      odwiedzać wyznaczone miejsce. Niestety, nie uchroni nas to przed ulubionym
      zajęciem psich panów, czyli znaczeniem swego terytorium. Właśnie ta cecha
      sprawia, że psy nagminnie obsikują wszystko wokoło. Tego atawistycznego
      zachowania nie da się uniknąć. Zależy ono też od charakteru psa, a głównie od
      stopnia jego dominacji - osobniki silnie terytorialne mogą znaczyć w ten
      sposób „swój ogród” nawet kilka razy dziennie, szczególnie gdy za płotem jest
      inny pies.
      Następny kłopot z psami to ich nieustanne bieganie wzdłuż ogrodzenia, dzięki
      czemu zwykle żywopłot mamy z głowy. Można temu zapobiec, budując specjalne
      wydzielone wybiegi wzdłuż ogrodzenia, lecz jest to rozwiązanie nie tylko
      ograniczające swobodę psa, ale na dodatek wyglądające jak mały obóz dla
      zwierząt.
      Psy należące do norowców lubią z kolei kopanie i nasz wypielęgnowany trawnik
      może szybko zamienić się w wilcze szańce. Tu także nie ma skuteczniej metody na
      pohamowanie tych instynktów. Ogród i pies nijak nie dadzą się pogodzić.
      Oczywiście, istnieją wyjątkowo spokojne rasy, które nie czynią żadnych
      większych szkód, jednak są to raczej wyjątki potwierdzające regułę. Inaczej też
      zachowuje się pies, który od małego został wychowany w ogrodzie i jest
      przyuczony do odpowiedniego zachowania się, a inaczej, jeśli do ogrodu
      sprowadziliśmy go z bloku, a do tego ma duży temperament.
      Jurek
    • kropka Re: ogród i pies 11.10.05, 15:36
      niestety, musisz zdecydować czy nos dla tabakiery czy ona dla nosa. Czyli na
      czym Ci bardziej zależy: na psiej miłości i wolności, czy na pokazowym ogrodzie.
      Od lat staram się pogodzić jedno z drugim. Część kwiatową ogrodziłam zieloną
      siatką ogrodową, a trawnik traktuję jako część użytkową dla psów i dzieciów.
      Wyzbyłam się ambicji i moje zdrowie psychiczne bardzo się poprawiło. Polecam :)
      No i nie sadź nic od strony ulicy. Szkoda prądu.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=23416106&a=23416106
      • q.bek Re: ogród i pies 11.10.05, 16:15
        Ha!
        Nareszcie ktos mnie posluchal:-)
        • basia961 Re: ogród i pies 12.10.05, 07:13
          Duże psy - duże straty. Małe psy - małe straty.
          Miałam owczarka podhalańskiego, wielkie psisko, łapki jak talerze. Niby omijał
          rośliny ale jeśli był w wielkiej psiej potrzebie gonienia, np. kota, nie patrzył
          gdzie łapki stawia. Łamał wszystko co na drodze.
          Teraz mam dwa nieduże psy. Roślinom poprawił się komfort, nie łamią ich. Doły
          kopią w miejscach mało widocznych.
          Ograniczyć straty można np. grodząc rabaty. Płotki nie muszą być wysokie,
          wystarczy kilkanaście centymetrów. Pies idący spokojnie taki płotek ominie.
          Jeśli bardzo się śpieszy, goni kota albo widzi innego psa, nie zatrzyma go nawet
          wysokie ogrodzenie rabat.
          Większe straty niż pies powodują w ogrodzie dzieci kopiące piłkę. Mojego syna z
          kolegami wyganiam na łąkę.
          • amatorka37 Re: ogród i pies 12.10.05, 10:58
            ja mam dwie fretki one za dużo nie niszczą bo wypuszczam je tylko pod
            okiem nadzorcy :) ale jesli mowa o pieskach toć przecież wystarczy spojrzeć na
            ogród piwoni- też ma cztery urocze"zmorki"(sama tak napisała),a ogród jak
            malowanie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka