wkrasnicki
07.11.05, 14:52
Parę krzaczków i sosna żółta to łup z niedzielnych, ostatnich już zakupów w tym roku. Ofertą byłem
zawiedziony, więc wydałem mniej niż zamierzałem, choć ceny zachęcające.
Nic ciekawego w różach, rośliny rachityczne, liście dziurawe jak sito, łodygi powyciągane. Ofertą byłem
zawiedziony a widzę, że zaczynają dominować kosztowne iglaki strzyżone przez pijanego fryzjera w
jakieś cudaczne esy-floresy. No, wrzosy były ładne i tanie, więc kupiłem kilka.
Jak to wygląda u was?